etta2
18.05.09, 10:11
Coraz więcej "przeszkód" widzą związkowcy. Chcą publiczności, licho
wie po co? Debata to nie uliczny wiec. Buntują się, że zostały
zaproszone 4 organizacje związkowe, chcieliby być sami lub
ewentualnie z OPZZ. Podobno te 2 związki "mniej ważne" mają więcej
pretensji do "S" i OPZZ niż do rządu i pewnie w tym problem dla
zadymiarzy.
Wcale by mnie nie zdziwiło, gdyby na samym początku Guzikiewicz
zażądał od Tuska przeprosin za łomot pod PKiN, a wobec odmowy zerwał
debatę. Tak czy siak spodziewam się kolejnego strzału we własną
stopę - kaczą.