Dodaj do ulubionych

Umyka nam sprawa wielka.

23.06.09, 11:26
Jeżeli Jerzy B. zostanie przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, będzie to
pierwszy przypadek dotrzymania obietnicy przez PO.
Ogromną radość psuje jednak nieco fakt, że w tym zbożnym dziele pomaga
Donaldowi T. pan Lech Aleksander K.
Ale nie można oczekiwać zbyt wiele jak powiedział pewien pan, którego żona
nagle straciła mowę.
Obserwuj wątek
    • niutt Re: Umyka nam sprawa wielka. 23.06.09, 11:45
      Jesteś pewien, że pomaga?

      remez2 napisał:

      > Jeżeli Jerzy B. zostanie przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, będzie to
      > pierwszy przypadek dotrzymania obietnicy przez PO.
      > Ogromną radość psuje jednak nieco fakt, że w tym zbożnym dziele pomaga
      > Donaldowi T. pan Lech Aleksander K.
      • remez2 Re: Umyka nam sprawa wielka. 23.06.09, 11:51

        > Jesteś pewien, że pomaga?
        W takim samym stopniu w jakim jestem pewien, że nie chodzi o wyeliminowanie
        potencjalnego kontrkandydata do pałacu.
    • indris Re: Umyka nam sprawa wielka. 23.06.09, 12:18
      "Jeżeli Jerzy B. zostanie przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, będzie to
      pierwszy przypadek dotrzymania obietnicy przez PO..."

      ściślej biorąc, to co najmniej DRUGI, bo wojska z Iraku zostały jednak wycofane,
      na co p. Szczygło ciągle się krzywi.
      • scoutek Re: Umyka nam sprawa wielka. 23.06.09, 12:21
        zapomnieliscie o obietnicy zlikwidowania obowiazkowej sluzby wojskowej, dzisiaj
        wychodza ostatni rezerwisci
      • irma223 Re: Umyka nam sprawa wielka. 23.06.09, 14:24
        indris napisał:

        > "Jeżeli Jerzy B. zostanie przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, będzie to
        > pierwszy przypadek dotrzymania obietnicy przez PO..."
        >
        > ściślej biorąc, to co najmniej DRUGI, bo wojska z Iraku zostały
        > jednak wycofane,

        Powiedziałabym, że trzeci: trochę ORLIKÓW jednak zbudowano.
    • ayran akurat tobie.... 23.06.09, 12:25
      ... Tusk niczego nie obiecywał, tak że nie za bardzo masz go z czego
      rozliczać. No chyba ze uważasz, że coś ci się należy od PO za to, że
      głosowałeś na sld.
      • vargtimmen Hmm, hmm, hmm 23.06.09, 12:29

        Uwaga ogólna: niedotrzymywanie obietnic ma wpływ na wiarygodność, niezależnie od
        tego, komu te obietnice były składane.
        • ayran Re: Hmm, hmm, hmm 23.06.09, 12:50
          vargtimmen napisał:

          >
          > Uwaga ogólna: niedotrzymywanie obietnic ma wpływ na wiarygodność,
          niezależnie o
          > d
          > tego, komu te obietnice były składane.

          Każdy sam decyduje, z jakiego powodu głosuje na partię A albo B.
          Jeśli ktoś zagłosował na PO, bo uznał że w ten sposób płaci za cud,
          to jego sprawa - jakoś jednak nie sądze, by akurat takich było zbyt
          wielu. Ale rozliczaniem obietnic PO zajmują się głównie ci, którzy
          głosowali na inne partie - głownie PiS i sld.
          • vargtimmen Re: Hmm, hmm, hmm 23.06.09, 15:13
            ayran napisał:

            > vargtimmen napisał:
            >
            > >
            > > Uwaga ogólna: niedotrzymywanie obietnic ma wpływ na wiarygodność,
            > niezależnie o
            > > d
            > > tego, komu te obietnice były składane.
            >
            > Każdy sam decyduje, z jakiego powodu głosuje na partię A albo B.
            > Jeśli ktoś zagłosował na PO, bo uznał że w ten sposób płaci za cud,
            > to jego sprawa - jakoś jednak nie sądze, by akurat takich było zbyt
            > wielu. Ale rozliczaniem obietnic PO zajmują się głównie ci, którzy
            > głosowali na inne partie - głownie PiS i sld.


            No, ale ja nie o tym, kto i dlaczego najchętniej krytykuje. Ja o tym, że każdy
            może wytknąć osobie publicznej rozbieżność między obietnicami a realizacją, nie
            ma w tym nic niewłaściwego.

            Oczywiście, chętniej będą to robić przeciwnicy polityczni niż zadeklarowani
            zwolennicy, po to choćby, żeby przeciągnąć na swoją stronę ludzi
            niezdecydowanych. To dobre, święte prawo w demokracji.

            Np. ja, choć nie głosowałem na PiS czy Kaczyńskiego, czułem się upoważniony do
            wytykania rozbieżności między hasłem PiS "odnowy moralnej" z 2005, a realizacją.
            Ty nie?
            • ayran Re: Hmm, hmm, hmm 23.06.09, 15:47
              vargtimmen napisał:

              > Np. ja, choć nie głosowałem na PiS czy Kaczyńskiego, czułem się
              upoważniony do
              > wytykania rozbieżności między hasłem PiS "odnowy moralnej" z 2005,
              a realizacją
              > .
              > Ty nie?

              Odwołam się do swojej pamięci, która może być ułomna, ale raczej
              dobrze pamiętam - nie, gdy z jakieś trzy tygodnie przed wyborami
              przestałem wierzyć, że PiS ma na celu cokolwiek na kształt "odnowy
              moralnej".
              • vargtimmen Re: Hmm, hmm, hmm 23.06.09, 15:51
                ayran napisał:

                > Odwołam się do swojej pamięci, która może być ułomna, ale raczej
                > dobrze pamiętam - nie, gdy z jakieś trzy tygodnie przed wyborami
                > przestałem wierzyć, że PiS ma na celu cokolwiek na kształt "odnowy
                > moralnej".


                Mnie też ten dziadek Tuska dał do myślenia, ale moje pytanie było nieco inne.
                Nie "czy wierzyłeś?" tylko, "czy nie czułeś się uprawniony by wytykać złamanie
                deklaracji przedwyborczej przez PiS?"

                • ayran Re: Hmm, hmm, hmm 23.06.09, 16:10
                  vargtimmen napisał:

                  > Nie "czy wierzyłeś?" tylko, "czy nie czułeś się uprawniony by
                  wytykać złamanie
                  > deklaracji przedwyborczej przez PiS?"


                  Nie, ponieważ uważałem tę i inne deklarację za całkowicie
                  nieszczere. Powyborcze wolty i kłamstwa PiS dostarczały mi tyle
                  wrażeń, że nawet nie przychodziło mi na myśl, żeby czynić takie
                  retrospekcje.
                  • vargtimmen Re: Hmm, hmm, hmm 23.06.09, 16:23
                    ayran napisał:

                    > vargtimmen napisał:
                    >
                    > > Nie "czy wierzyłeś?" tylko, "czy nie czułeś się uprawniony by
                    > wytykać złamanie
                    > > deklaracji przedwyborczej przez PiS?"
                    >
                    >
                    > Nie, ponieważ uważałem tę i inne deklarację za całkowicie
                    > nieszczere. Powyborcze wolty i kłamstwa PiS dostarczały mi tyle
                    > wrażeń, że nawet nie przychodziło mi na myśl, żeby czynić takie
                    > retrospekcje.


                    Hmm, naprawdę nie przeszło Ci nawet przez myśl, by dowodzić, posiłkując się
                    faktami, że PiS jest partią niewiarygodną?
                    • ayran Re: Hmm, hmm, hmm 23.06.09, 18:53
                      vargtimmen napisał:

                      Hmm, naprawdę nie przeszło Ci nawet przez myśl, by dowodzić, posiłkując się
                      > faktami, że PiS jest partią niewiarygodną?
                      >
                      No przecież tłumaczę jak komu dobremu, że dowodów tego braku wiarygodności było
                      wystarczająco dużo także wtedy, kiedy porównywało się deklaracje po wyborach i
                      czyny po wyborach, w związku z czym jakies powroty w czasy przed wyborami były
                      zupełnie zbędnym nudziarstwem.
                      • vargtimmen Re: Hmm, hmm, hmm 23.06.09, 19:26
                        N

                        No tak, rozumiem, niemal zgrabnie :)))
                        Oczywistości nie trzeba udowadniać.

                        Ale, w przypadku Platformy, nie było chyba takiej sytuacji, że wiadomo było z
                        góry, że niektóre obietnice to pic na wodę, więc dowodzenie, że tak było, ma
                        chyba sens?
        • fredericus Re: Hmm, hmm, hmm 23.06.09, 14:48
          vargtimmen napisał:

          >
          > Uwaga ogólna: niedotrzymywanie obietnic ma wpływ na wiarygodność, niezależnie o
          > d
          > tego, komu te obietnice były składane.

          Pierwsza obietnica Tuska dla przypomnienia....

          forum.gazeta.pl/forum/03,28,96991135,96994377.html?rep=1
          Od czasu kiedy pan Tusk się wycofał z tej obietnicy dla mnie stał się
          niewiarygodny.
          • fredericus Re: Hmm, hmm, hmm 23.06.09, 14:49
            Oj sorry złu lin....

            www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=n_l0hBWFUTg&feature=related
            Pan Tusk jako Pinokio
            • grand_bleu dzięki za tego linka :) 23.06.09, 16:06
              fredericus napisał:

              > Oj sorry złu lin....
              >
              > www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=n_l0hBWFUTg&feature=related
              > Pan Tusk jako Pinokio

              Piękny tekst!:)

              "Przykro mi, że pan prezes Kaczyński, jako premier polskiego
              rządu nie wie na czym polega Karta Praw Podstawowych. Przykro mi, ze
              nie ma odwagi powiedzieć opinii publicznej, że ta KPP, np. w IV
              rozdziale Solidarność, mogłaby gwarantować w Polsce, podobnie
              tak jak w całej Europie, naprawdę godziwe życie ludziom. To prawo
              europejskie, które pan odrzuca w imieniu polskiego rządu, ale na
              szczęście nie w imieniu Polaków, to prawo europejskie mogłoby także
              gwarantować godziwe życie Polakom, tak jak wszystkim innym
              członkom UE. I KPP, i przecież Pan to musi wiedzieć i albo pan –
              przepraszam - kłamie, albo pan nie zna się na rzeczy, Pan dobrze
              wie, że"
              ... i dalej bla bla bla.

              Piękny, nie dlatego, że przypomina obietnice wyborczą Tuska, ale
              dlatego, że wyraźnie tu słychać za pomoca jakiego propagandowego
              bełkotu Donald Tusk uzyskał swój wyborczy sukces. W przytoczonym
              fragmencie, Tusk stawia Kaczyńskiemu zarzut, że ten nie zna się na
              rzeczy ... nie wiem, na czym nie zna się Kaczyński (Tusk swojej tezy
              nie poparł żadnym sensownym argumentem), wiem natomiast , że żaden
              liberał nie powiedziałby, że jakakolwiek Karta gwarantuje
              komukolwiek godziwe życie. Bełkot, bełkot, bełkot ... ukłony
              dla wyborców PO :)))
              • vargtimmen Re: dzięki za tego linka :) 23.06.09, 16:20
                grand_bleu napisała:

                > ... ukłony dla wyborców PO :)))

                Dziękuję, chętnie się rewanżuję bez względu na preferencje :)

                Ano bełkot. Kaczyński aż zaniemówił z oburzenia, że go Tusk pobił w demagogii,
                dzięki czemu Tusk wygrał tę debatę. Nie dlatego, że mówił mądrze i wiarygodnie,
                tylko dlatego, że wielu wyborców uwierzyło po tej debacie w to, że Tusk to nie
                jest miękki pięknoduch, że da radę Kaczyńskim. Tak wtedy i teraz, było to dla
                mnie jasne.

                Merytorycznie, liberalnie i uczciwie Platforma próbowała w 2005, lud wybrał
                straszące liberalizmem i proponujące "odnowę moralną" i "Polskę solidarną"
                (czyli socjalną) PiS.

                Stara, dobra konkluzja:

                "Every government is run by liars and nothing they say should be believed."

                I. F. Stone
                • grand_bleu Re: dzięki za tego linka :) 23.06.09, 16:38
                  vargtimmen napisał:

                  > grand_bleu napisała:
                  >
                  > > ... ukłony dla wyborców PO :)))
                  >
                  > Dziękuję, chętnie się rewanżuję bez względu na preferencje :)

                  Preferencje jakie są każdy widzi;)))


                  >
                  > Ano bełkot. Kaczyński aż zaniemówił z oburzenia, że go Tusk pobił
                  w demagogii,
                  > dzięki czemu Tusk wygrał tę debatę.

                  To prawda, na filmie wyraźnie widać, że takiej dawce demagogii
                  Kaczyńki nawet nie próbował się przeciwstawiać. A może liczył na
                  inteligencję widzów? ... naiwniak ;)


                  > Nie dlatego, że mówił mądrze i wiarygodnie,
                  > tylko dlatego, że wielu wyborców uwierzyło po tej debacie w to, że
                  Tusk to nie
                  > jest miękki pięknoduch, że da radę Kaczyńskim. Tak wtedy i teraz,
                  było to dla
                  > mnie jasne.

                  "Da radę Kaczyńskim" - i to ma być argument? No prosze Cię!



                  >
                  > [i]"Every government is run by liars and nothing they say should
                  be believed."[
                  > /i]
                  >
                  > I. F. Stone

                  Rządy kłamią, ludzie się cieszą ... smutne to wszystko.
                  • vargtimmen Re: dzięki za tego linka :) 23.06.09, 16:54
                    grand_bleu napisała:

                    > >
                    > > Dziękuję, chętnie się rewanżuję bez względu na preferencje :)
                    >
                    > Preferencje jakie są każdy widzi;)))
                    >

                    Interesujące są :)


                    >
                    > >
                    > > Ano bełkot. Kaczyński aż zaniemówił z oburzenia, że go Tusk pobił
                    > w demagogii,
                    > > dzięki czemu Tusk wygrał tę debatę.
                    >
                    > To prawda, na filmie wyraźnie widać, że takiej dawce demagogii
                    > Kaczyńki nawet nie próbował się przeciwstawiać. A może liczył na
                    > inteligencję widzów? ... naiwniak ;)
                    >


                    Nie, nie to, Tusk pobił go własną bronią, więc Kaczyński został z niczym.


                    >
                    > > Nie dlatego, że mówił mądrze i wiarygodnie,
                    > > tylko dlatego, że wielu wyborców uwierzyło po tej debacie w to, że
                    > Tusk to nie
                    > > jest miękki pięknoduch, że da radę Kaczyńskim. Tak wtedy i teraz,
                    > było to dla
                    > > mnie jasne.
                    >
                    > "Da radę Kaczyńskim" - i to ma być argument? No prosze Cię!
                    >


                    Oczywiście, że dla wyborców kwestia motywacji, determinacji i skuteczności
                    polityka jest ważna. W mojej ocenie, demagogia była standardową bronią PiS w
                    latach 2005-2007; Tusk odpowiedział na to demagogią w debacie. Takie jest
                    polskie życie polityczne.


                    >
                    >
                    > >
                    > > [i]"Every government is run by liars and nothing they say should
                    > be believed."[
                    > > /i]
                    > >
                    > > I. F. Stone
                    >
                    > Rządy kłamią, ludzie się cieszą ... smutne to wszystko.
                    >


                    Cieszą się? Nie, (niektórzy) ludzie, po prostu nie są naiwni.

                    Co do debat: mają one dwie główne funkcje:

                    1) to pojedynek osobości, sprawdzian charyzmy polityka;
                    2) mają pokazać wizje państwa polityków.

                    Celem debaty jest dotarcie do maksymalnej liczby odbiorców, to niestety,
                    implikuje, że takie debaty są powierzchowne, duże znaczenie w nich mają
                    bon-moty i emocje. To był i jest show, pod przeciętnego odbiorcę.

                    Wiem, że ta demokracja jest do niczego ;)
                    • grand_bleu Re: dzięki za tego linka :) 23.06.09, 19:08
                      > Nie, nie to, Tusk pobił go własną bronią, więc Kaczyński został z
                      niczym.

                      Liberał (sic!) posiłkujacy się demagogią wspartą buczeniem dobrze
                      wytresowanej widowni ... chcesz powiedziec, ze takiej broni używal
                      Kaczyński?


                      > Oczywiście, że dla wyborców kwestia motywacji, determinacji i
                      skuteczności
                      > polityka jest ważna.

                      To ciekawe, bo dokładnie takich argumentów używałam tłumacząc
                      decyzje Kaczyńskiego o koalicji z Samoobroną, tyle, że wtedy te
                      kwestie dla wyborców nie były ważne :)


                      > >
                      > > > [i]"Every government is run by liars and nothing they say
                      should
                      > > be believed."[
                      > > > /i]
                      > > >
                      > > > I. F. Stone
                      > >
                      > > Rządy kłamią, ludzie się cieszą ... smutne to wszystko.
                      > >
                      >
                      >
                      > Cieszą się? Nie, (niektórzy) ludzie, po prostu nie są naiwni.

                      zaczynam się gubić:) których ludzi masz na myśli pisząc, ze nie są
                      naiwni?


                      > Co do debat: mają one dwie główne funkcje:
                      >
                      > 1) to pojedynek osobości, sprawdzian charyzmy polityka;
                      > 2) mają pokazać wizje państwa polityków.
                      >
                      > Celem debaty jest dotarcie do maksymalnej liczby odbiorców, to
                      niestety,
                      > implikuje, że takie debaty są powierzchowne, duże znaczenie w nich
                      mają
                      > bon-moty i emocje. To był i jest show, pod przeciętnego odbiorcę.
                      >
                      > Wiem, że ta demokracja jest do niczego ;)

                      no jest ... i w dodatku kosztowna.
                      • vargtimmen Re: dzięki za tego linka :) 23.06.09, 19:24
                        grand_bleu napisała:

                        > > Nie, nie to, Tusk pobił go własną bronią, więc Kaczyński został z
                        > niczym.
                        >
                        > Liberał (sic!) posiłkujacy się demagogią wspartą buczeniem dobrze
                        > wytresowanej widowni ... chcesz powiedziec, ze takiej broni używal
                        > Kaczyński?
                        >


                        Nie, chce powiedzieć jedynie, że Kaczyńscy, w szczególności Jarosław, często
                        posługiwali się demagogią.

                        "Liberała" i "tresurę widowni" pozwolę sobie pominąć, bo uważam, że Tusk dawno
                        zszedł z pozycji liberalnych, a widownia debat była mieszana.


                        > > Oczywiście, że dla wyborców kwestia motywacji, determinacji i
                        > skuteczności
                        > > polityka jest ważna.
                        >
                        > To ciekawe, bo dokładnie takich argumentów używałam tłumacząc
                        > decyzje Kaczyńskiego o koalicji z Samoobroną, tyle, że wtedy te
                        > kwestie dla wyborców nie były ważne :)
                        >


                        Były, jak najbardziej były podnoszone, tyle że przez kogo innego.

                        Przy czym, między wypowiedziami w debacie, a wzięciem Samoobrony do koalicji, a
                        Leppera na wicepremiera jest, jednak, różnica skali i praktycznych konsekwencji.


                        >
                        > > >
                        > > > > [i]"Every government is run by liars and nothing they say
                        > should
                        > > > be believed."[
                        > > > > /i]
                        > > > >
                        > > > > I. F. Stone
                        > > >
                        > > > Rządy kłamią, ludzie się cieszą ... smutne to wszystko.
                        > > >
                        > >
                        > > Cieszą się? Nie, (niektórzy) ludzie, po prostu nie są naiwni.
                        >
                        > zaczynam się gubić:) których ludzi masz na myśli pisząc, ze nie są
                        > naiwni?
                        >

                        Tych, którzy przyjmują do wiadomości przytoczoną myśl... a którzy się cieszą? ;)


                        >
                        > > Co do debat: mają one dwie główne funkcje:
                        > >
                        > > 1) to pojedynek osobości, sprawdzian charyzmy polityka;
                        > > 2) mają pokazać wizje państwa polityków.
                        > >
                        > > Celem debaty jest dotarcie do maksymalnej liczby odbiorców, to
                        > niestety,
                        > > implikuje, że takie debaty są powierzchowne, duże znaczenie w nich
                        > mają
                        > > bon-moty i emocje. To był i jest show, pod przeciętnego odbiorcę.
                        > >
                        > > Wiem, że ta demokracja jest do niczego ;)
                        >
                        > no jest ... i w dodatku kosztowna.
                        >

                        ...ale, niestety, nie mamy nic lepszego :)
                        • vargtimmen PS 23.06.09, 19:33

                          Tu źle przeczytałem, więc głupio odpowiedziałem; koryguję więc.


                          > >
                          > > To ciekawe, bo dokładnie takich argumentów używałam tłumacząc
                          > > decyzje Kaczyńskiego o koalicji z Samoobroną, tyle, że wtedy te
                          > > kwestie dla wyborców nie były ważne :)
                          > >

                          Jeśli akceptowałaś nawet Leppera jako wicepremiera, w imię pragmatyki, to jak
                          możesz zarzucać Tuskowi tę średnio dużą dawkę demagogii w czasie debaty? To
                          przecież był tylko show dla mas, a nie dopuszczenie do rządzenia ludzi o "podłej
                          reputacji".

                          :)))
                          • grand_bleu Re: PS 24.06.09, 12:05
                            vargtimmen napisał:

                            >
                            > Tu źle przeczytałem, więc głupio odpowiedziałem; koryguję więc.
                            >
                            >
                            > > >
                            > > > To ciekawe, bo dokładnie takich argumentów używałam tłumacząc
                            > > > decyzje Kaczyńskiego o koalicji z Samoobroną, tyle, że wtedy te
                            > > > kwestie dla wyborców nie były ważne :)
                            > > >
                            >
                            > Jeśli akceptowałaś nawet Leppera jako wicepremiera, w imię pragmatyki, to jak
                            > możesz zarzucać Tuskowi tę średnio dużą dawkę demagogii w czasie debaty? To
                            > przecież był tylko show dla mas, a nie dopuszczenie do rządzenia ludzi o "podłe
                            > j
                            > reputacji".
                            >
                            > :)))

                            IMHO, jest różnica między zawieraniem koalicji z "mordercą własnej matki" w celu
                            pokonania groźniejszego przeciwnika (kłania się historia, choćby Wielka Koalicja
                            z czasów II wojny św.), a prostym oszustwem jakiego na oczach milionów widzów
                            dokonał kandydat na premiera. Oczywiście, przestępstwem to nie było, ale ja mam
                            prawo oceniać to tak jak oceniam.
                            A moja ocena jest tym surowsza, że wynika z obawy o to, iż swoimi nieudolnymi
                            rządami Tusk po raz kolejny (pierwszy raz jako KL-D) wywoła niechęć
                            społeczeństwa do liberalizmu.


                            Jeśli zaś chodzi o dopuszczenie do rządzenia ludzi "o podłej reputacji", weż pod
                            uwagę, czym to się dla tych ludzi skończyło ... już za samo wyeliminowanie
                            Leppera z polityki należą sie Kaczyńskiemu podziękowania ;)
                            • vargtimmen Re: PS 24.06.09, 14:47
                              grand_bleu napisała:

                              >
                              > IMHO, jest różnica między zawieraniem koalicji z "mordercą własnej matki" w cel
                              > u
                              > pokonania groźniejszego przeciwnika (kłania się historia, choćby Wielka Koalicj
                              > a
                              > z czasów II wojny św.), a prostym oszustwem jakiego na oczach milionów widzów
                              > dokonał kandydat na premiera. Oczywiście, przestępstwem to nie było, ale ja ma
                              > m
                              > prawo oceniać to tak jak oceniam.



                              To co Tusk pokazał w debacie, to była demagogia, oszustwo, to świadome
                              wprowadzenie w błąd. Nie jestem szczęśliwy z tego powodu, ale nie widzę tego, by
                              Tusk wyróżniał się spośród stawki politycznej na niekorzyść; Kaczyński uprawiał
                              demagogię przez całą kadencję, w szczególności, kwalifikując wszelkich swoich
                              przeciwników do tzw. układu.


                              > A moja ocena jest tym surowsza, że wynika z obawy o to, iż swoimi nieudolnymi
                              > rządami Tusk po raz kolejny (pierwszy raz jako KL-D) wywoła niechęć
                              > społeczeństwa do liberalizmu.
                              >

                              Tego się raczej nie bój, Platforma zyskuje na popularności i odeszła od nazwy,
                              retoryki i praktyki liberalnej.


                              >
                              > Jeśli zaś chodzi o dopuszczenie do rządzenia ludzi "o podłej reputacji", weż po
                              > d
                              > uwagę, czym to się dla tych ludzi skończyło ... już za samo wyeliminowanie
                              > Leppera z polityki należą sie Kaczyńskiemu podziękowania ;)
                              >


                              Cyryl jak Cyryl, ale te metody... ;)
                              • grand_bleu Re: PS 24.06.09, 16:08

                                > To co Tusk pokazał w debacie, to była demagogia, oszustwo, to świadome
                                > wprowadzenie w błąd. Nie jestem szczęśliwy z tego powodu, ale nie widzę tego, by
                                > Tusk wyróżniał się spośród stawki politycznej na niekorzyść;

                                A zatem przyznajesz, że rządzą nami oszuści ... czy zastanawiałeś się kiedykolwiek nad tym, dlaczego tak się dzieje?


                                > Kaczyński uprawiał
                                > demagogię przez całą kadencję, w szczególności, kwalifikując wszelkich swoich
                                > przeciwników do tzw. układu.

                                Rzeczywiście, przesadził, że wszyscy :)


                                > > A moja ocena jest tym surowsza, że wynika z obawy o to, iż swoimi nieudol
                                > nymi
                                > > rządami Tusk po raz kolejny (pierwszy raz jako KL-D) wywoła niechęć
                                > > społeczeństwa do liberalizmu.
                                > >
                                >
                                > Tego się raczej nie bój, Platforma zyskuje na popularności i odeszła od nazwy,
                                > retoryki i praktyki liberalnej.

                                yhm ... skoro nawet Ty to przyznajesz, sądzę, że już pora ostrzec społeczetwo: Obywatele trzymajcie się za portfele, bo rządzi socjalistyczna PO (czy jakoś tak to brzmiało:))



                                > > Jeśli zaś chodzi o dopuszczenie do rządzenia ludzi "o podłej reputacji",
                                > weż pod
                                > > uwagę, czym to się dla tych ludzi skończyło ... już za samo wyeliminowani
                                > e
                                > > Leppera z polityki należą sie Kaczyńskiemu podziękowania ;)
                                > >
                                >
                                >
                                > Cyryl jak Cyryl, ale te metody... ;)

                                hej! ale przecież najważniejsza dla wborcy jest skuteczność i determinacja, mylę się? :)
                                • vargtimmen Re: PS 24.06.09, 17:17
                                  grand_bleu napisała:

                                  >
                                  > > To co Tusk pokazał w debacie, to była demagogia, oszustwo, to świadome
                                  > > wprowadzenie w błąd. Nie jestem szczęśliwy z tego powodu, ale nie widzę t
                                  > ego, by
                                  > > Tusk wyróżniał się spośród stawki politycznej na niekorzyść;
                                  >
                                  > A zatem przyznajesz, że rządzą nami oszuści ... czy zastanawiałeś się kiedykolw
                                  > iek nad tym, dlaczego tak się dzieje?
                                  >
                                  >


                                  Nie, nie przyznałem wyżej, że to było oszustwo, tylko, że demagogia, a to jednak
                                  różnica.

                                  Dlaczego rządzą nami demagodzy? Ano dlatego, że w sztuce przekonywania mas nie
                                  chodzi o prawdę w każdym szczególe, ważniejsze bywa to, czyje jest na wierzchu,
                                  od tego, by zachować pełną wierność prawdzie.


                                  > > Kaczyński uprawiał
                                  > > demagogię przez całą kadencję, w szczególności, kwalifikując wszelkich sw
                                  > oich
                                  > > przeciwników do tzw. układu.
                                  >
                                  > Rzeczywiście, przesadził, że wszyscy :)
                                  >

                                  Już samo istnienie "układu" jest wątpliwe :).


                                  >
                                  > > > A moja ocena jest tym surowsza, że wynika z obawy o to, iż swoimi n
                                  > ieudol
                                  > > nymi
                                  > > > rządami Tusk po raz kolejny (pierwszy raz jako KL-D) wywoła niechęć
                                  > > > społeczeństwa do liberalizmu.
                                  > > >
                                  > >
                                  > > Tego się raczej nie bój, Platforma zyskuje na popularności i odeszła od n
                                  > azwy,
                                  > > retoryki i praktyki liberalnej.
                                  >
                                  > yhm ... skoro nawet Ty to przyznajesz, sądzę, że już pora ostrzec społeczetwo:
                                  > Obywatele trzymajcie się za portfele, bo rządzi socjalistyczna PO (czy j
                                  > akoś tak to brzmiało:))
                                  >


                                  Nawet? A dlaczego to mnie tak nisko oceniasz, hęż? ;)

                                  Socjalista? Też nie. Bezideowy pragmatyk, technokrata - tak.



                                  >
                                  >
                                  > > > Jeśli zaś chodzi o dopuszczenie do rządzenia ludzi "o podłej reputa
                                  > cji",
                                  > > weż pod
                                  > > > uwagę, czym to się dla tych ludzi skończyło ... już za samo wyelimi
                                  > nowani
                                  > > e
                                  > > > Leppera z polityki należą sie Kaczyńskiemu podziękowania ;)
                                  > > >
                                  > >
                                  > >
                                  > > Cyryl jak Cyryl, ale te metody... ;)
                                  >
                                  > hej! ale przecież najważniejsza dla wborcy jest skuteczność i determinacja,
                                  mylę się? :)
                                  >


                                  Nie najważniejsza, ale znacząca, tak chyba napisałem?
                                  W dodatku, nie można mylić osobistej determinacji lidera partii przedwyborczej
                                  debacie, w determinacji, polegającej np. na montowaniu prowokacji
                                  państwowych specsłużb, dla eliminacji konkurencji politycznej. Demagogia
                                  w debacie - nadużycie specsłużb - nie, zachowajmy proporcje!
                                  • grand_bleu Re: PS 25.06.09, 14:00
                                    vargtimmen napisał:

                                    > grand_bleu napisała:
                                    >
                                    > >
                                    > > > To co Tusk pokazał w debacie, to była demagogia, oszustwo, to
                                    świad
                                    > ome
                                    > > > wprowadzenie w błąd. Nie jestem szczęśliwy z tego powodu, ale
                                    nie w
                                    > idzę t
                                    > > ego, by
                                    > > > Tusk wyróżniał się spośród stawki politycznej na niekorzyść;
                                    > >
                                    > > A zatem przyznajesz, że rządzą nami oszuści ... czy
                                    zastanawiałeś się kie
                                    > dykolw
                                    > > iek nad tym, dlaczego tak się dzieje?
                                    > >
                                    > >
                                    >
                                    >
                                    > Nie, nie przyznałem wyżej, że to było oszustwo, tylko, że
                                    demagogia, a to jednak różnica.

                                    Hm, to nie Ty napisałeś: "To co Tusk pokazał w debacie, to była
                                    demagogia, oszustwo, to świadome wprowadzenie w błąd" ?


                                    >
                                    > Dlaczego rządzą nami demagodzy? Ano dlatego, że w sztuce
                                    przekonywania mas nie chodzi o (...)

                                    Tim, ja nie pytałam o co chodzi w sztuce przekonywania mas :)


                                    >
                                    > > > Kaczyński uprawiał
                                    > > > demagogię przez całą kadencję, w szczególności, kwalifikując
                                    wszelk
                                    > ich sw
                                    > > oich
                                    > > > przeciwników do tzw. układu.
                                    > >
                                    > > Rzeczywiście, przesadził, że wszyscy :)
                                    > >
                                    >
                                    > Już samo istnienie "układu" jest wątpliwe :).

                                    Jasne, ale przyznasz, ze gdyby jednak Układ (czyt. powiązania
                                    polityków z biznesem i tzw. podziemiem) istniał byłaby to bardzo
                                    niebezpieczna sytuacja dla państwa. Dlatego dopóki pojawiają się
                                    jakiekolwiek przesłanki/watpliwości, należy sprawę zbadać i
                                    wykluczyć, IMHO.



                                    > > > Tego się raczej nie bój, Platforma zyskuje na popularności i
                                    odeszła od nazwy,
                                    > > > retoryki i praktyki liberalnej.
                                    > >
                                    > > yhm ... skoro nawet Ty to przyznajesz, sądzę, że już pora
                                    ostrzec społeczetwo:
                                    > > Obywatele trzymajcie się za portfele, bo rządzi
                                    socjalistyczna PO

                                    > (czy jakoś tak to brzmiało:))
                                    > >
                                    >
                                    >
                                    > Nawet? A dlaczego to mnie tak nisko oceniasz, hęż? ;)

                                    Napisałam "nawet Ty" ponieważ, o ile dobrze się orientuję, Platforma
                                    była Twoją partią pierwszego wyboru (ulubioną:)) a Twoje poglady
                                    gospodarcze nie są tak radykalnie liberalne jak moje, więc skoro Ty
                                    zauważasz odejście PO od liberalizmu, to znaczy, że odeszła
                                    naprawdę :)


                                    > Socjalista? Też nie. Bezideowy pragmatyk, technokrata - tak.

                                    Bezideowy pragmatyk ... brzmi fatalnie. I nie wróży dobrze Polsce.



                                    > > > > Jeśli zaś chodzi o dopuszczenie do rządzenia ludzi "o podłej
                                    > reputacji", weż pod
                                    > > > > uwagę, czym to się dla tych ludzi skończyło ... już za samo w
                                    > yeliminowanie
                                    > > > > Leppera z polityki należą sie Kaczyńskiemu podziękowania ;)
                                    > > > >
                                    > > >
                                    > > >
                                    > > > Cyryl jak Cyryl, ale te metody... ;)
                                    > >
                                    > > hej! ale przecież najważniejsza dla wborcy jest skuteczność i
                                    determinacja,
                                    > mylę się? :)
                                    > >
                                    >
                                    >
                                    > Nie najważniejsza, ale znacząca, tak chyba napisałem?
                                    > W dodatku, nie można mylić osobistej determinacji lidera partii
                                    przedwyborczej
                                    > debacie, w determinacji, polegającej np. na montowaniu prowokacji
                                    > państwowych specsłużb, dla eliminacji konkurencji
                                    politycznej. Demagogia
                                    > w debacie - nadużycie specsłużb - nie, zachowajmy proporcje!

                                    Jesli mozna dopytam, co według Cibie znaczą słowa: "ludzie o podłej
                                    reputacji"?


                                    Dzień dobry :)
                                    • vargtimmen Re: PS 25.06.09, 14:44
                                      grand_bleu napisała:

                                      > vargtimmen napisał:
                                      >
                                      > > grand_bleu napisała:
                                      > >
                                      > > >
                                      > > > > To co Tusk pokazał w debacie, to była demagogia, oszustwo, to
                                      >
                                      > świad
                                      > > ome
                                      > > > > wprowadzenie w błąd. Nie jestem szczęśliwy z tego powodu, ale
                                      >
                                      > nie w
                                      > > idzę t
                                      > > > ego, by
                                      > > > > Tusk wyróżniał się spośród stawki politycznej na niekorzyść;
                                      > > >
                                      > > > A zatem przyznajesz, że rządzą nami oszuści ... czy
                                      > zastanawiałeś się kie
                                      > > dykolw
                                      > > > iek nad tym, dlaczego tak się dzieje?
                                      > > >
                                      > > >
                                      > >
                                      > >
                                      > > Nie, nie przyznałem wyżej, że to było oszustwo, tylko, że
                                      > demagogia, a to jednak różnica.
                                      >
                                      > Hm, to nie Ty napisałeś: "To co Tusk pokazał w debacie, to była
                                      > demagogia, oszustwo, to świadome wprowadzenie w błąd" ?
                                      >


                                      Wiem, że to zdanie jest niezbyt dobrze napisane, by wyrazić myśl, ten fragment
                                      powinien był wyglądać tak:

                                      "To co Tusk pokazał w debacie, to była demagogia, a nie oszustwo. Oszustwo, to
                                      świadome wprowadzenie w błąd"


                                      >


                                      >
                                      > >
                                      > > Dlaczego rządzą nami demagodzy? Ano dlatego, że w sztuce
                                      > przekonywania mas nie chodzi o (...)
                                      >
                                      > Tim, ja nie pytałam o co chodzi w sztuce przekonywania mas :)
                                      >

                                      Pytałaś, dlaczego rządzą nami oszuści... a ja się nie zgadzam z tezą zawartą w
                                      pytaniu :). Zgadzam się za to, że rządzą demagodzy, na to pytanie odpowiadam:
                                      rządzą, bo w demokracji decyduje zdanie mas. A żeby przekonać do siebie masy,
                                      trzeba dopasować się do sposoby percepcji mas.

                                      Widać to zresztą nie tylko w polityce.


                                      >
                                      > >
                                      > > > > Kaczyński uprawiał
                                      > > > > demagogię przez całą kadencję, w szczególności, kwalifikując
                                      > wszelk
                                      > > ich sw
                                      > > > oich
                                      > > > > przeciwników do tzw. układu.
                                      > > >
                                      > > > Rzeczywiście, przesadził, że wszyscy :)
                                      > > >
                                      > >
                                      > > Już samo istnienie "układu" jest wątpliwe :).
                                      >
                                      > Jasne, ale przyznasz, ze gdyby jednak Układ (czyt. powiązania
                                      > polityków z biznesem i tzw. podziemiem) istniał byłaby to bardzo
                                      > niebezpieczna sytuacja dla państwa. Dlatego dopóki pojawiają się
                                      > jakiekolwiek przesłanki/watpliwości, należy sprawę zbadać i
                                      > wykluczyć, IMHO.
                                      >

                                      Hmmm, mam problem z tym wykluczeniem.

                                      Przecież, z tego co pamiętam, jeśli Układu się nie da namierzyć i rozbić, to
                                      tylko oznacza, że jest bardziej potężny i dobrze zakonspirowany niż się nam
                                      zdawało :).

                                      Na serio, jakie jest Twoje zdanie, czy PiS w nie operował i nie operuje demagogią?


                                      >
                                      >
                                      > > > > Tego się raczej nie bój, Platforma zyskuje na popularności i
                                      > odeszła od nazwy,
                                      > > > > retoryki i praktyki liberalnej.
                                      > > >
                                      > > > yhm ... skoro nawet Ty to przyznajesz, sądzę, że już pora
                                      > ostrzec społeczetwo:
                                      > > > Obywatele trzymajcie się za portfele, bo rządzi
                                      > socjalistyczna PO

                                      > > (czy jakoś tak to brzmiało:))
                                      > > >
                                      > >
                                      > >
                                      > > Nawet? A dlaczego to mnie tak nisko oceniasz, hęż? ;)
                                      >
                                      > Napisałam "nawet Ty" ponieważ, o ile dobrze się orientuję, Platforma
                                      > była Twoją partią pierwszego wyboru (ulubioną:)) a Twoje poglady
                                      > gospodarcze nie są tak radykalnie liberalne jak moje, więc skoro Ty
                                      > zauważasz odejście PO od liberalizmu, to znaczy, że odeszła
                                      > naprawdę :)
                                      >

                                      No dobrze :). Powtórzę jeszcze, że uważam, że Platforma nie jest teraz partią
                                      liberalną, jest partią centrową, może lekko centroprawicową, bardzo pragmatyczną
                                      i technokratyczną.



                                      >
                                      > > Socjalista? Też nie. Bezideowy pragmatyk, technokrata - tak.
                                      >
                                      > Bezideowy pragmatyk ... brzmi fatalnie. I nie wróży dobrze Polsce.
                                      >

                                      Może, wróżby na razie zostawiam.



                                      > > >
                                      > > > hej! ale przecież najważniejsza dla wborcy jest skuteczność i
                                      > determinacja,
                                      > > mylę się? :)
                                      > > >
                                      > >
                                      > >
                                      > > Nie najważniejsza, ale znacząca, tak chyba napisałem?
                                      > > W dodatku, nie można mylić osobistej determinacji lidera partii
                                      > przedwyborczej
                                      > > debacie, w determinacji, polegającej np. na montowaniu prowokacji
                                      > > państwowych specsłużb, dla eliminacji konkurencji
                                      > politycznej. Demagogia
                                      > > w debacie - nadużycie specsłużb - nie, zachowajmy proporcje!
                                      >
                                      > Jesli mozna dopytam, co według Cibie znaczą słowa: "ludzie o podłej
                                      > reputacji"?
                                      >


                                      Np. podejrzani o przestępstwa pospolite.

                                      Lepper, Beger, Łyżwiński - nie są dla mnie ludźmi, którzy powini reprezentować
                                      państwo polskie.



                                      >
                                      > Dzień dobry :)
                                      >

                                      Witam serdecznie :)
                        • grand_bleu Re: dzięki za tego linka :) 24.06.09, 12:18
                          > > zaczynam się gubić:) których ludzi masz na myśli pisząc, ze nie są
                          > > naiwni?
                          > >
                          >
                          > Tych, którzy przyjmują do wiadomości przytoczoną myśl... a którzy się cieszą? ;)

                          Cieszą się naiwni i cieszą się cynicy, kiedy ich kandydat wygrywa wybory.

                          > > > Wiem, że ta demokracja jest do niczego ;)
                          > >
                          > > no jest ... i w dodatku kosztowna.
                          > >
                          >
                          > ...ale, niestety, nie mamy nic lepszego :)

                          nie mamy w sensie, ze nie istnieje?

                          BTW mając do wyboru system, który może być dobry lub zły oraz taki, który jest
                          zawsze zły ... który wybierasz? :)
                          • vargtimmen Re: dzięki za tego linka :) 24.06.09, 14:53
                            grand_bleu napisała:

                            > > > zaczynam się gubić:) których ludzi masz na myśli pisząc, ze nie są
                            > > > naiwni?
                            > > >
                            > >
                            > > Tych, którzy przyjmują do wiadomości przytoczoną myśl... a którzy się cie
                            > szą? ;)
                            >
                            > Cieszą się naiwni i cieszą się cynicy, kiedy ich kandydat wygrywa wybory.
                            >

                            Mogę pisać za siebie. Cieszyłem się z wygranej Tuska, bo dla mnie rządy
                            Kaczyńskich były bardzo złe. Cieszyłem się, że Tusk wygrał debatę, ale nie byłem
                            zadowolony ze stylu. Ważniejsza jest, jednak, dla mnie praktyka rządzenia, niż
                            styl wygrania czegoś, co oceniam jako show dla mas. Tę, w przypadku Tuska,
                            oceniam dużo wyżej, niż w przypadku rządów Kaczyńskiego.


                            > > > > Wiem, że ta demokracja jest do niczego ;)
                            > > >
                            > > > no jest ... i w dodatku kosztowna.
                            > > >
                            > >
                            > > ...ale, niestety, nie mamy nic lepszego :)
                            >
                            > nie mamy w sensie, ze nie istnieje?
                            >

                            Nie wiem czy istnieje, ale nie zostało jeszcze znalezione.


                            > BTW mając do wyboru system, który może być dobry lub zły oraz taki, który jest
                            > zawsze zły ... który wybierasz? :)
                            >



                            Demokracja nie jest zła, jest ułomna.

                            Wybierając z dwu systemów rządów, wybieram taki, który ma dolną granicę tego,
                            jak może być zły. Dlaczego? Bo, wg mnie, empiria społeczna i polityczna
                            pokazuje, że w danym ustroju, prędzej, czy później (na ogół prędzej) realizowany
                            jest najgorszy możliwy wariant.
                            • grand_bleu Re: dzięki za tego linka :) 24.06.09, 16:39

                              > Ważniejsza jest, jednak, dla mnie praktyka rządzenia, niż
                              > styl wygrania czegoś, co oceniam jako show dla mas. Tę, w przypadku Tuska,
                              > oceniam dużo wyżej, niż w przypadku rządów Kaczyńskiego.

                              Dużo wyżej, czyli jak wysoko? Wystawiając ocenę temu rządowi spróbuj zapomnieć o istnieniu Kaczyńskich:)


                              > > > > > Wiem, że ta demokracja jest do niczego ;)
                              > > > >
                              > > > > no jest ... i w dodatku kosztowna.
                              > > > >
                              > > >
                              > > > ...ale, niestety, nie mamy nic lepszego :)
                              > >
                              > > nie mamy w sensie, ze nie istnieje?
                              > >
                              >
                              > Nie wiem czy istnieje, ale nie zostało jeszcze znalezione.

                              podobno:) ale ja sądzę, że monarchia jest lepsza.


                              > > BTW mając do wyboru system, który może być dobry lub zły oraz taki, który
                              > jest
                              > > zawsze zły ... który wybierasz? :)
                              > >
                              >
                              >
                              >
                              > Demokracja nie jest zła, jest ułomna.
                              >
                              > Wybierając z dwu systemów rządów, wybieram taki, który ma dolną granicę tego,
                              > jak może być zły.

                              Dolną granica demokracji jest komunizm ... nie przeraża Cię to?


                              > Dlaczego? Bo, wg mnie, empiria społeczna i polityczna
                              > pokazuje, że w danym ustroju, prędzej, czy później (na ogół prędzej) realizowany
                              > jest najgorszy możliwy wariant.

                              a tu się z Tobą zgodzę :)
                              • vargtimmen Re: dzięki za tego linka :) 24.06.09, 17:33
                                grand_bleu napisała:

                                >
                                > > Ważniejsza jest, jednak, dla mnie praktyka rządzenia, niż
                                > > styl wygrania czegoś, co oceniam jako show dla mas. Tę, w przypadku Tuska
                                > ,
                                > > oceniam dużo wyżej, niż w przypadku rządów Kaczyńskiego.
                                >
                                > Dużo wyżej, czyli jak wysoko? Wystawiając ocenę temu rządowi spróbuj zapomnieć
                                > o istnieniu Kaczyńskich:)
                                >


                                Ech, trudno bez bazy odniesienia.

                                Na plus: brak znaczących błędów i afer; poprawna odpowiedź na kryzys.

                                Na minus: brak reform, pasywość (częściowo tłumaczona vetami Kaczyńskiego).

                                W sumie: zupełnie niezły rząd; w skali 2-6 daję 4 z minusem.




                                >
                                > > > > > > Wiem, że ta demokracja jest do niczego ;)
                                > > > > >
                                > > > > > no jest ... i w dodatku kosztowna.
                                > > > > >
                                > > > >
                                > > > > ...ale, niestety, nie mamy nic lepszego :)
                                > > >
                                > > > nie mamy w sensie, ze nie istnieje?
                                > > >
                                > >
                                > > Nie wiem czy istnieje, ale nie zostało jeszcze znalezione.
                                >
                                > podobno:) ale ja sądzę, że monarchia jest lepsza.
                                >

                                To Twoje niezbywalne prawo :)


                                >
                                > > > BTW mając do wyboru system, który może być dobry lub zły oraz taki,
                                > który
                                > > jest
                                > > > zawsze zły ... który wybierasz? :)
                                > > >
                                > >
                                > >
                                > >
                                > > Demokracja nie jest zła, jest ułomna.
                                > >
                                > > Wybierając z dwu systemów rządów, wybieram taki, który ma dolną granicę t
                                > ego,
                                > > jak może być zły.
                                >
                                > Dolną granica demokracji jest komunizm ... nie przeraża Cię to?
                                >


                                Nie, komunizm jest totalitarną opresyjną dyktaturą; przez demokrację rozumiem
                                współczesną liberalną demokrację, opartą o demokratyczne państwo prawa i
                                podstawowe swobody jednostek.

                                >
                                > > Dlaczego? Bo, wg mnie, empiria społeczna i polityczna
                                > > pokazuje, że w danym ustroju, prędzej, czy później (na ogół prędzej) real
                                > izowany
                                > > jest najgorszy możliwy wariant.
                                >
                                > a tu się z Tobą zgodzę :)
                                >

                                :)
                                • grand_bleu Re: dzięki za tego linka :) 25.06.09, 14:15

                                  > Ech, trudno bez bazy odniesienia.
                                  >
                                  > Na plus: brak znaczących błędów i afer; poprawna odpowiedź na
                                  kryzys.
                                  >
                                  > Na minus: brak reform, pasywość (częściowo tłumaczona vetami
                                  Kaczyńskiego).
                                  >
                                  > W sumie: zupełnie niezły rząd; w skali 2-6 daję 4 z minusem.

                                  No popatrz ... a dla mnie jest to rząd najgorszy w historii po 89
                                  roku:)


                                  > > > > > > > Wiem, że ta demokracja jest do niczego ;)
                                  > > > > > >
                                  > > > > > > no jest ... i w dodatku kosztowna.
                                  > > > > > >
                                  > > > > >
                                  > > > > > ...ale, niestety, nie mamy nic lepszego :)
                                  > > > >
                                  > > > > nie mamy w sensie, ze nie istnieje?
                                  > > > >
                                  > > >
                                  > > > Nie wiem czy istnieje, ale nie zostało jeszcze znalezione.
                                  > >
                                  > > podobno:) ale ja sądzę, że monarchia jest lepsza.
                                  > >
                                  >
                                  > To Twoje niezbywalne prawo :)

                                  :)


                                  > > >
                                  > > > Demokracja nie jest zła, jest ułomna.
                                  > > >
                                  > > > Wybierając z dwu systemów rządów, wybieram taki, który ma
                                  dolną granicę tego, jak może być zły.
                                  > >
                                  > > Dolną granica demokracji jest komunizm ... nie przeraża Cię to?
                                  > >
                                  >
                                  >
                                  > Nie, komunizm jest totalitarną opresyjną dyktaturą; przez
                                  demokrację rozumiem
                                  > współczesną liberalną demokrację, opartą o demokratyczne państwo
                                  prawa i
                                  > podstawowe swobody jednostek.

                                  Demokracja niejedno ma imię:) a rozmawiamy tutaj o dolnej granicy
                                  tego jak bardzo może być zła. Zapewne nieobce są Ci słowa Karola
                                  Marksa: „na to, by w danym kraju zapanował socjalizm, wystarczy
                                  wprowadzić w nim demokrację” ... życie pokazuje, ze Marks miał rację.


                                  > > > Dlaczego? Bo, wg mnie, empiria społeczna i polityczna
                                  > > > pokazuje, że w danym ustroju, prędzej, czy później (na ogół
                                  prędzej) realizowany
                                  > > > jest najgorszy możliwy wariant.
                                  > >
                                  > > a tu się z Tobą zgodzę :)
                                  > >
                                  >
                                  > :)

                                  Pozostaje mi zadać pytanie, kiedy? :)
                                  • vargtimmen Re: dzięki za tego linka :) 25.06.09, 14:51
                                    grand_bleu napisała:

                                    >
                                    > > Ech, trudno bez bazy odniesienia.
                                    > >
                                    > > Na plus: brak znaczących błędów i afer; poprawna odpowiedź na
                                    > kryzys.
                                    > >
                                    > > Na minus: brak reform, pasywość (częściowo tłumaczona vetami
                                    > Kaczyńskiego).
                                    > >
                                    > > W sumie: zupełnie niezły rząd; w skali 2-6 daję 4 z minusem.
                                    >
                                    > No popatrz ... a dla mnie jest to rząd najgorszy w historii po 89
                                    > roku:)
                                    >

                                    Nie wierzę, bo dla mnie jeden z najlpeszych!

                                    Jak uzasadnisz swoją opinię?

                                    > > > >
                                    > > > > Demokracja nie jest zła, jest ułomna.
                                    > > > >
                                    > > > > Wybierając z dwu systemów rządów, wybieram taki, który ma
                                    > dolną granicę tego, jak może być zły.
                                    > > >
                                    > > > Dolną granica demokracji jest komunizm ... nie przeraża Cię to?
                                    > > >
                                    > >
                                    > >
                                    > > Nie, komunizm jest totalitarną opresyjną dyktaturą; przez
                                    > demokrację rozumiem
                                    > > współczesną liberalną demokrację, opartą o demokratyczne państwo
                                    > prawa i
                                    > > podstawowe swobody jednostek.
                                    >
                                    > Demokracja niejedno ma imię:) a rozmawiamy tutaj o dolnej granicy
                                    > tego jak bardzo może być zła. Zapewne nieobce są Ci słowa Karola
                                    > Marksa: „na to, by w danym kraju zapanował socjalizm, wystarczy
                                    > wprowadzić w nim demokrację” ... życie pokazuje, ze Marks miał rację.
                                    >



                                    1) Hej, socjalizm a komunizm to nie to samo!

                                    2) Amerykański liberalny kapitalizm powstał w demokracji, komunizm zaś zastąpił
                                    nie demokrację, a absolutystyczną monarchię.

                                    3) Czy znasz jakiś demokratyczny komunistyczny kraj?


                                    >
                                    > > > > Dlaczego? Bo, wg mnie, empiria społeczna i polityczna
                                    > > > > pokazuje, że w danym ustroju, prędzej, czy później (na ogół
                                    > prędzej) realizowany
                                    > > > > jest najgorszy możliwy wariant.
                                    > > >
                                    > > > a tu się z Tobą zgodzę :)
                                    > > >
                                    > >
                                    > > :)
                                    >
                                    > Pozostaje mi zadać pytanie, kiedy? :)
                                    >

                                    Uważam, że demokracja już pokazała swoje najbardziej socjalistyczne oblicze w
                                    Szwecji lat 70-80. Na jedno, było to przerażające, na drugie: nikomu nic się nie
                                    stało.

                                    Zaznaczam od razu, że dla mnie nazizm, choć wyłonił się z demokracji (bardzo
                                    słabej!), demokracją nie był.
      • tytanya Aha 23.06.09, 12:31


        Czyli premier Tusk nie jest premierem wszystkich Polaków...

        To tak prezydent.
      • remez2 Podoba mi się 23.06.09, 12:34
        ayran napisał:
        Twoja logika. Jest tak uroczo bezsensowna:
        - obiecywał całemu społeczeństwu a nie tylko tym, którzy na niego zagłosują?
        - skąd wiesz na kogo głosowałem? Czyżby jednak inwigilacja trwała pod rządami
        Platformy prawie Obywatelskiej?
        > ... Tusk niczego nie obiecywał, tak że nie za bardzo masz go z czego
        > rozliczać. No chyba ze uważasz, że coś ci się należy od PO za to, że
        > głosowałeś na sld.
        • ayran Re: Podoba mi się 23.06.09, 12:44
          remez2 napisał:

          > - skąd wiesz na kogo głosowałem? Czyżby jednak inwigilacja trwała
          pod rządami
          > Platformy prawie Obywatelskiej?

          Nie wiem na kogo głosowałeś, wiem natomiast, głosowanie na kogo
          deklarowałeś (w rozmowie ze mną na forum, żeby nie było
          nieporozumień).

          A co do obietnic - nie można obiecywać całemu społeczeństwu czegoś,
          czego nie całe społeczeństwo chce. Wyboru Buzka na przewodniczącego
          PE wcale nie chcą wszyscy.
          • remez2 Re: Podoba mi się 23.06.09, 13:02
            > A co do obietnic - nie można obiecywać całemu społeczeństwu czegoś,
            > czego nie całe społeczeństwo chce. Wyboru Buzka na przewodniczącego
            > PE wcale nie chcą wszyscy.
            Większości jest to obojętne. Ale zwróć uwagę jak przedstawiają tę sprawę
            wiernopoddańcze media. Toż to sukces na miarę wyboru Karola Wojtyły.
            > No chyba ze uważasz, że coś ci się należy od PO za to, że
            > głosowałeś na sld.
            (w rozmowie ze mną na forum, żeby nie było
            > nieporozumień).
            To jest nieporozumienie. :-)
            ---------------
            Aby wypić dwa litry czerwonego wina, trzeba mieć łeb i wątrobę polskiego
            polityka katolicko-narodowego.
            • ayran Re: Podoba mi się 23.06.09, 13:34
              Zawsze możesz oświadczyć, że głosowałeś na PO, bo ci zależało na tym
              Buzku, ale nie będziesz w tym wiarygodny.
              • remez2 Re: Podoba mi się 23.06.09, 13:38
                ayran napisał:

                > Zawsze możesz oświadczyć, że głosowałeś na PO, bo ci zależało na tym
                > Buzku, ale nie będziesz w tym wiarygodny.
                Ależ ja nie mam zamiaru czegokolwiek oświadczać. Smutno mi nieco, że nie czujesz
                bluesa i nie wyłapałeś istoty postu otwierającego wątek. Każdy ma słabsze dni.
                Niektórzy nawet kwartały.
                • ayran Re: Podoba mi się 23.06.09, 14:03
                  Muszę przyznac, że jest w otwierającym poście fragment, którego
                  nijak rozebrać nie mogę, mianowicie: "Ale nie można oczekiwać zbyt
                  wiele jak powiedział pewien pan, którego żona nagle straciła mowę."
                  To zapewne najwyrafinowaniuchniejszy dowcip w całym kwartale i
                  istota tegoż wpisu, który sam wystarczyłby jako uzasadnienie dla
                  istnienia tego forum w ogóle.
                  • remez2 Re: Podoba mi się 23.06.09, 14:10
                    ayran napisał:

                    > Muszę przyznac, że jest w otwierającym poście fragment, którego
                    > nijak rozebrać nie mogę, mianowicie: "Ale nie można oczekiwać zbyt
                    > wiele jak powiedział pewien pan, którego żona nagle straciła mowę."
                    > To zapewne najwyrafinowaniuchniejszy dowcip w całym kwartale i
                    > istota tegoż wpisu, który sam wystarczyłby jako uzasadnienie dla
                    > istnienia tego forum w ogóle.
                    Aż tak zadufany w sobie nie jestem ale skoro tak to widzisz... Namawiam Cię
                    gorąco abyś podobnej analizy dokonał w stosunku do drugiego(albo środkowego)
                    zdania i powiązał z Wielką Nowiną jaką wieszczy zdanie pierwsze. Wtedy Istota
                    Rzeczy w całej krasie stanie przed Twoimi zdumionymi oczami.
                    • ayran Re: Podoba mi się 23.06.09, 14:22
                      Namawiam Cię
                      > gorąco abyś podobnej analizy dokonał w stosunku do drugiego(albo
                      środkowego)
                      > zdania i powiązał z Wielką Nowiną jaką wieszczy zdanie pierwsze.

                      Bardzo proszę:
                      Zdanie pierwsze i jego wielka nowina:

                      "Jeżeli Jerzy B. zostanie przewodniczącym Parlamentu Europejskiego,
                      będzie to pierwszy przypadek dotrzymania obietnicy przez PO."

                      Istota jest zapewne wytłuszczona, bo po co wytłuszczać coś, co nie
                      jest istotą.


                      Zdanie drugie: "Ogromną radość psuje jednak nieco fakt, że w tym
                      zbożnym dziele pomaga Donaldowi T. pan Lech Aleksander K."

                      Rozumiem, że 1.) radość jest ogromna (chyba nie twoja?), 2.) dzieło
                      zbożne (zbożny, czyli święty lub pobożny, jest zwykle cel, ale niech
                      ci będzie że celem tym jest dzieło - w końcu i tak może być) 3.) Lech
                      Aleksander K. pomaga (co akurat wydaje mi się stwierdzeniem
                      fałszywym), czego skutkiem 4.) radość jest psuta.

                      Wtedy Istota
                      > Rzeczy w całej krasie stanie przed Twoimi zdumionymi oczami.

                      Oczy może i zdumione, ale istoty jak nie widziałem tak nie widzę, a
                      tym bardziej jej krasy.
                      • remez2 Re: Podoba mi się 24.06.09, 09:47
                        > Oczy może i zdumione, ale istoty jak nie widziałem tak nie widzę, a
                        > tym bardziej jej krasy.
                        Nie mogę dłużej pozostawiać Cię w nieświadomości. Chodzi o to, że POPiS
                        redivivus. Hosanna.
                        • ayran Re: Podoba mi się 24.06.09, 11:54
                          remez2 napisał:

                          > Nie mogę dłużej pozostawiać Cię w nieświadomości. Chodzi o to, że POPiS
                          > redivivus. Hosanna.

                          Rozumiem, że jesteś dumny z tego stwierdzenia, ale akurat w kontekście
                          wszystkich twoich wywodów w tym wątku wydaje mi się cokolwiek głupawe.
                          • remez2 Re: Podoba mi się 24.06.09, 12:02
                            ayran napisał:


                            > Rozumiem, że jesteś dumny z tego stwierdzenia,
                            Tak Ci to wyszło w wyniku ciężkiego porodu mentalnego? Ciekawe. Widzisz, uważam
                            za swój obywatelski obowiązek zawołać "Król jest nagi".
                            > ale akurat w kontekście
                            > wszystkich twoich wywodów w tym wątku wydaje mi się cokolwiek głupawe.
                            Ujmę to tak - Twoja ocena, że coś jest głupawe to po prostu komplement.
                            • ayran Re: Podoba mi się 24.06.09, 13:56
                              remez2 napisał:

                              > Ujmę to tak - Twoja ocena, że coś jest głupawe to po prostu komplement.

                              Pozostańmy więc przy tej rozbieżności. Ja podtrzymuję, że te wszystkie wypociny,
                              które pomieściłeś w tym wątku są głupawe, ty zaś jesteś z tego dumny i uważasz
                              to co napisałem za komplement.
                              • remez2 Re: Podoba mi się 24.06.09, 23:07
                                ayran napisał:


                                > Pozostańmy więc przy tej rozbieżności. Ja podtrzymuję, że te wszystkie wypociny
                                > ,
                                > które pomieściłeś w tym wątku są głupawe, ty zaś jesteś z tego dumny i uważasz
                                > to co napisałem za komplement.
                                Pozostańmy. Ja byłem przekonany, że jesteś człowiekiem dobrze wychowanym i
                                mądrym a Ty skutecznie udowadniasz, że jestem w błędzie. Niestety przyznaję Ci
                                rację.
                                • ayran Re: Podoba mi się 25.06.09, 09:02
                                  remez2 napisał:

                                  > Pozostańmy. Ja byłem przekonany, że jesteś człowiekiem dobrze
                                  wychowanym i
                                  > mądrym a Ty skutecznie udowadniasz, że jestem w błędzie. Niestety
                                  przyznaję Ci
                                  > rację.


                                  Bedę musiał jakoś żyć z tym piętnem. A propos wychowania - ja
                                  zajmuję się wyłącznie oceną tego, co piszesz, ty zaś - przeciwnie -
                                  oceniasz moją skromną osobę. Pisząc - jak by to powiedziała Renata
                                  Beger - "jakim jestem człowiekiem".

                                  • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 09:32
                                    > Bedę musiał jakoś żyć z tym piętnem.
                                    Drobiazg. W chwilach trudnych pomyśl o tych, którzy wstąpili do PiS.
                                    PS Trudnej skądinąd sztuki erystyki też nie opanowałeś. :-)
                                    • ayran Re: Podoba mi się 25.06.09, 09:44
                                      Mówisz o technice "Atak personalny - odejść od przedmiotu sporu
                                      koncentrując się na adwersarzu"?
                                      Zgadzam się, że Ty ją opanowałeś, co nie zmienia mojej oceny tej
                                      metody jako rozpaczliwej.
                                      • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 10:02
                                        1. > No chyba ze uważasz, że coś ci się należy od PO za to, że
                                        > głosowałeś na sld.
                                        2. > Zawsze możesz oświadczyć, że głosowałeś na PO, bo ci zależało na tym
                                        > Buzku, ale nie będziesz w tym wiarygodny.
                                        3. > To zapewne najwyrafinowaniuchniejszy dowcip w całym kwartale i
                                        istota tegoż wpisu, który sam wystarczyłby jako uzasadnienie dla
                                        istnienia tego forum w ogóle.
                                        4. > Rozumiem, że jesteś dumny z tego stwierdzenia, ale akurat w kontekście
                                        >wszystkich twoich wywodów w tym wątku wydaje mi się cokolwiek głupawe.
                                        Powyższe (wierne) cytaty ilustrują jak bardzo dbałeś o meritum sporu, którego
                                        zresztą nie było. Nie potrafiłeś (do tej pory) zauważyć, że kpię sobie z tych,
                                        którzy usiłują "ciemnemu ludowi" wmówić, że istnieją pomiędzy PO i PiS różnice
                                        inne niż stołki i kasa. Ale to moja wina. Źle dobrałem formę do możliwości
                                        percepcyjnych niektórych osób. :-(
                                        • woda_woda Re: Podoba mi się 25.06.09, 10:07
                                          " kpię sobie z tych,
                                          którzy usiłują "ciemnemu ludowi" wmówić, że istnieją pomiędzy PO i
                                          PiS różnice
                                          inne niż stołki i kasa"

                                          Myślisz, że twoja kpina jest warta pochylenia się nad nią?
                                          Co za pycha :)
                                          • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 10:13
                                            woda_woda napisała:


                                            > Myślisz, że twoja kpina jest warta pochylenia się nad nią?
                                            Myślę, że tak. Wiesz, ja w lesie staram się nawet "psiego" grzyba nie rozdeptać.
                                            > Co za pycha :)
                                            Trochę się wstydzę ale jestem tylko ułomnym zjadaczem chleba. Razowego.
                                            • woda_woda Re: Podoba mi się 25.06.09, 10:21
                                              > Myślę, że tak.

                                              Mój Boże, gdyby człowiek chciał sie pochylać nad każdym głupstwem,
                                              życia by nie starczyło :)
                                              • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 10:33
                                                woda_woda napisała:


                                                > Mój Boże, gdyby człowiek chciał sie pochylać nad każdym głupstwem,
                                                > życia by nie starczyło :)
                                                Ponieważ z perspektywy czasu (prawie) wszystko wydaje się głupstwem, każda
                                                selekcja ma sens.
                                        • ayran Re: Podoba mi się 25.06.09, 10:35
                                          Trochę się napracowałeś, żeby powklejać aż tyle cytatów z moich
                                          wpisów, jednak nie udało ci się wykazać, bym - w odróżnieniu od
                                          ciebie - czynił zaczepki personalne.
                                          A to, czy są jakieś inne niż stołki i kasa różnice pomiędzy PO i PiS
                                          to kwestia oceny, nawet jeśli jesteś łaskaw przedstawiac ją jako
                                          oczywistą oczywistość. Ja tej oceny nie podzielam i nie wydaje mi
                                          się, byś tu, czy gdziekolwiek indziej, w spójny i logiczny sposób
                                          wykazał jej trafność.
                                          • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 10:58
                                            ayran napisał:

                                            > Trochę się napracowałeś, żeby powklejać aż tyle cytatów z moich
                                            > wpisów,
                                            Ależ zrobiłem to z przyjemnością jako, że to prawdziwe perełki.
                                            > jednak nie udało ci się wykazać, bym - w odróżnieniu od
                                            > ciebie - czynił zaczepki personalne.
                                            Pewna pani stanęła przed wybiegiem żyrafy i powiedziała: "Nie, nie takie zwierzęta nie istnieją".
                                            > A to, czy są jakieś inne niż stołki i kasa różnice pomiędzy PO i PiS
                                            > to kwestia oceny, nawet jeśli jesteś łaskaw przedstawiac ją jako
                                            > oczywistą oczywistość. Ja tej oceny nie podzielam i nie wydaje mi
                                            > się, byś tu, czy gdziekolwiek indziej, w spójny i logiczny sposób
                                            > wykazał jej trafność.
                                            Długo trwało zanim dotarliśmy do sedna sprawy.
                                            Kiedy Pitagoras narysował swój słynny trójkąt napisał pod nim: "Patrz". Byli tacy, którzy zrozumieli. pozdrawiam
                                            • ayran Re: Podoba mi się 25.06.09, 11:11
                                              remez2 napisał:

                                              > Ależ zrobiłem to z przyjemnością jako, że to prawdziwe perełki.

                                              Nie podzielam tej entuzjastycznej oceny. Poza tym, jeżeli nawet
                                              perełki, to z całą pewnością nieprawdziwe.

                                              > Pewna pani stanęła przed wybiegiem żyrafy i powiedziała: "Nie, nie
                                              takie
                                              > zwierzęta nie istnieją".

                                              To pewnie ta sama pani, ktra straciła mowę w twoim pierwszym wpisie.

                                              > Długo trwało zanim dotarliśmy do sedna sprawy.

                                              Znowu problem, tak jak z tym "zbożnym dziełem". Wiem, że
                                              słowa "sedno" u żywa się bez ładu i składu, ale w rzeczywistości
                                              jego znaczenie jest inne, niż zdajesz mu się przypisywać.
                                              • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 11:32
                                                ayran napisał:


                                                > Nie podzielam tej entuzjastycznej oceny. Poza tym, jeżeli nawet
                                                > perełki, to z całą pewnością nieprawdziwe.
                                                Przez grzeczność nie chciałem tego tak ująć.
                                                > To pewnie ta sama pani, ktra straciła mowę w twoim pierwszym wpisie.
                                                Masz gonitwę myśli. Skoro w pierwszym straciła mowę, nie mogła mówić w ostatnim.
                                                > > Długo trwało zanim dotarliśmy do sedna sprawy.
                                                > Znowu problem, tak jak z tym "zbożnym dziełem". Wiem, że
                                                > słowa "sedno" u żywa się bez ładu i składu, ale w rzeczywistości
                                                > jego znaczenie jest inne, niż zdajesz mu się przypisywać.
                                                Z rosnącym zdumieniem przyznaję, że używasz coraz ciekawszych argumentów.
                                                Niestety błędnych. Co w najmniejszym stopniu nie umniejsza prawdziwości
                                                równania - PO + PiS = POPiS.
                                                • ayran Re: Podoba mi się 25.06.09, 11:37
                                                  remez2 napisał:

                                                  > Masz gonitwę myśli. Skoro w pierwszym straciła mowę, nie mogła
                                                  mówić w ostatnim

                                                  Rozumiem - to co piszesz później, zawsze dotyczy zdarzeń
                                                  późniejszych. Biorąc pod uwagę, że w pierwszym "odcinku" napisałeś o
                                                  Buzku i Tusku a bodaj w przedostatnim o Pitagorasie - twój zarzut
                                                  pod moim adresem odnośnie do gonitwy mysli wydaje mi się cokolwiek
                                                  chybiony.

                                                  > .
                                                  > > > Długo trwało zanim dotarliśmy do sedna sprawy.
                                                  > > Znowu problem, tak jak z tym "zbożnym dziełem". Wiem, że
                                                  > > słowa "sedno" u żywa się bez ładu i składu, ale w rzeczywistości
                                                  > > jego znaczenie jest inne, niż zdajesz mu się przypisywać.
                                                  > Z rosnącym zdumieniem przyznaję, że używasz coraz ciekawszych
                                                  argumentów.
                                                  > Niestety błędnych. Co w najmniejszym stopniu nie umniejsza
                                                  prawdziwości
                                                  > równania - PO + PiS = POPiS.

                                                  na którą to - oczywista oczywistość - zwróciłeś uwagę w pierwszym
                                                  wpisie, prawda?

                                                  PS. Napisz, cóż to takiego "sedno" twoim zdaniem.
                                                  >
                                                  • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 12:11
                                                    ayran napisał:


                                                    > Rozumiem - to co piszesz później, zawsze dotyczy zdarzeń
                                                    > późniejszych. Biorąc pod uwagę, że w pierwszym "odcinku" napisałeś o
                                                    > Buzku i Tusku a bodaj w przedostatnim o Pitagorasie - twój zarzut
                                                    > pod moim adresem odnośnie do gonitwy mysli wydaje mi się cokolwiek
                                                    > chybiony.
                                                    I znowu perełka. A raczej brylant. J.B., D.T. i Pitagoras to jednak różne osoby.
                                                    Natomiast chodzi (jak sam napisałeś) o tę samą panią. Oczywiście mogła odzyskać
                                                    mowę - medycyna wiele potrafi.

                                                    > na którą to - oczywista oczywistość - zwróciłeś uwagę w pierwszym
                                                    > wpisie, prawda?
                                                    Bingo. Trochę długo to trwało ale jest sukces. Zauważyłeś.
                                                    > PS. Napisz, cóż to takiego "sedno" twoim zdaniem.
                                                    Niechętnie dzielę się swoją wiedzą ponieważ na wymianie poglądów zwykle tracę
                                                    ale dla Ciebie zrobię wyjątek.
                                                    Ujmując najprościej - najistotniejszy element danego zdarzenia, mający wpływ na
                                                    pozostałe.
                                                  • ayran Re: Podoba mi się 25.06.09, 12:19
                                                    remez2 napisał:

                                                    > ayran napisał:

                                                    (...)

                                                    > Natomiast chodzi (jak sam napisałeś) o tę samą panią. Oczywiście
                                                    mogła odzyskać
                                                    > mowę - medycyna wiele potrafi.

                                                    Wprowadzasz do gry nowe reguły przegrywając przy dotychczasowych.
                                                    Nie jest to metoda nieznana, choć wyrafinowaną bym jej nie nazwał.

                                                    > Ujmując najprościej - najistotniejszy element danego zdarzenia,
                                                    mający wpływ na
                                                    > pozostałe.

                                                    I tu się niestety mylisz. Sedno to taki fragment całości, którego
                                                    poruszenie rodzi największe skutki. Niezależnie od tego, czy jest
                                                    istotne czy nie i czy ma na cokolwiek wpływ. Nazwa pochodzi od słowa
                                                    oznaczającego (bolesny) odgniot siodła na końskim grzbiecie.

                                                  • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 12:48
                                                    ayran napisał:
                                                    > Wprowadzasz do gry nowe reguły przegrywając przy dotychczasowych.
                                                    Nic dziwnego. Ja dopiero uczę się figur a Ty osiągnąłeś poziom E.Laskera
                                                    > Nie jest to metoda nieznana, choć wyrafinowaną bym jej nie nazwał.
                                                    Przymiotnik "wyrafinowany" ma różne zabarwienia znaczeniowe.
                                                    > > Ujmując najprościej - najistotniejszy element danego zdarzenia,
                                                    > mający wpływ na
                                                    > > pozostałe.
                                                    >
                                                    > I tu się niestety mylisz. Sedno to taki fragment całości, którego
                                                    > poruszenie rodzi największe skutki. Niezależnie od tego, czy jest
                                                    > istotne czy nie i czy ma na cokolwiek wpływ. Nazwa pochodzi od słowa
                                                    > oznaczającego (bolesny) odgniot siodła na końskim grzbiecie.
                                                    Ciekawe wyjaśnienie - dzięki. :-)
                                                  • ayran Re: Podoba mi się 25.06.09, 13:04
                                                    remez2 napisał:

                                                    > Przymiotnik "wyrafinowany" ma różne zabarwienia znaczeniowe.

                                                    Imiesłów przymiotnikowy bierny dokonany.

                                                  • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 13:22
                                                    ayran napisał:


                                                    > Imiesłów przymiotnikowy bierny dokonany.
                                                    Bezokolicznik "wyrafinować" (nie w znaczeniu oczyścić).
                                                    Bardzo ciekawe. I nowatorskie.
                                                  • ayran Re: Podoba mi się 25.06.09, 13:33
                                                    remez2 napisał:

                                                    > Bezokolicznik "wyrafinować" (nie w znaczeniu oczyścić).
                                                    > Bardzo ciekawe. I nowatorskie.

                                                    Nie słyszałeś? No widzisz - nawet od tak pogardzanego ciemnego ludu
                                                    możesz się czasem czegoś nowego dowiedzieć.
                                                  • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 13:54
                                                    ayran napisał:


                                                    > Nie słyszałeś?
                                                    Nie słyszałem, że istnieje bezokolicznik "wyrafinować" (nie w znaczeniu
                                                    oczyścić). A Ty? Bo jeżeli nie istnieje to cała dalsza konstrukcja jest fałszywa.
                                                    > No widzisz - nawet od tak pogardzanego ciemnego ludu
                                                    > możesz się czasem czegoś nowego dowiedzieć.
                                                    Po pierwsze - "ciemny lud" to określenie POPiSowe.
                                                    Po drugie - kiedyś podczas szkolenia dowiedziałem się, że Portugalia leży w
                                                    Afryce. To było nowe ale równie prawdziwe jak Twój imiesłów.
                                                  • ayran Re: Podoba mi się 25.06.09, 14:16
                                                    remez2 napisał:

                                                    > ayran napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Nie słyszałeś?
                                                    > Nie słyszałem, że istnieje bezokolicznik "wyrafinować" (nie w
                                                    znaczeniu
                                                    > oczyścić). A Ty? Bo jeżeli nie istnieje to cała dalsza konstrukcja
                                                    jest fałszyw
                                                    > a.

                                                    Ja natomiast słyszałem, że istnieje.
                                                    www.wordreference.com/plen/wyrafinowa%C4%87
                                                    Oczywiście możesz zakwestiować źródło, poprzestając przy tym co
                                                    znalazłeś tu:
                                                    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2540404
                                                    ale trudno żebym tą drogą pokazał ci inne, w szczególności drukowane.

                                                    > > No widzisz - nawet od tak pogardzanego ciemnego ludu
                                                    > > możesz się czasem czegoś nowego dowiedzieć.
                                                    > Po pierwsze - "ciemny lud" to określenie POPiSowe.

                                                    O ile uznać, że Jacek Kurski to POPiS-owiec, to oczywiście tak.
                                                    Ale w twoim ujęciu w niniejszym wątku brzmiało to inaczej.
                                                    Zrobisz najlepiej, jak sam poszukasz co napisałeś - oszczędzę ci
                                                    tego.


                                                    > Po drugie - kiedyś podczas szkolenia dowiedziałem się, że
                                                    Portugalia leży w
                                                    > Afryce. To było nowe ale równie prawdziwe jak Twój imiesłów.

                                                    Nic nie poradze na to, jakiej jakości szkolenia wybierasz, ale
                                                    rozciąganie czegoś co jest bzdurą na coś, co ci się bzdurą wydaje
                                                    jest nieuprawnione.
                                                  • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 14:35
                                                    ayran napisał:




                                                    > Oczywiście możesz zakwestiować źródło,
                                                    A czego to ma być źródło? Bo nie polskiej gramatyki.
                                                    Wyobraź sobie, że nigdzie nie zaglądałem. W tym wypadku po prostu wiem,
                                                    że nie masz racji



                                                    > O ile uznać, że Jacek Kurski to POPiS-owiec, to oczywiście tak.
                                                    > Ale w twoim ujęciu w niniejszym wątku brzmiało to inaczej.
                                                    > Zrobisz najlepiej, jak sam poszukasz co napisałeś - oszczędzę ci
                                                    > tego.
                                                    Nie potrafiłeś (do tej pory) zauważyć, że kpię sobie z tych,
                                                    którzy usiłują "ciemnemu ludowi" wmówić, że istnieją pomiędzy PO i PiS różnice
                                                    inne niż stołki i kasa. Ale to moja wina. Źle dobrałem formę do możliwości
                                                    percepcyjnych niektórych osób. :-(
                                                    Tego t e ż nie zrozumiałeś? Cudzysłowu nie zauważyłeś?

                                                    > Nic nie poradze na to, jakiej jakości szkolenia wybierasz, ale
                                                    > rozciąganie czegoś co jest bzdurą na coś, co ci się bzdurą wydaje
                                                    > jest nieuprawnione.
                                                    Nie wybierałem tylko skierowali mnie tacy co to mają jedynie słuszne poglądy na
                                                    wszystko. A co do przymiotnika wyrafinowany podtrzymuję swoje zdanie.
                                                  • ayran Re: Podoba mi się 25.06.09, 14:42
                                                    remez2 napisał:


                                                    > Wyobraź sobie, że nigdzie nie zaglądałem. W tym wypadku po
                                                    prostu wiem
                                                    ,
                                                    > że nie masz racji


                                                    No i cóż ja na to poradzę? Ty wiesz i juz i niegdzie nie musisz
                                                    zaglądac, a jeśli istnieją źródła mówiące co innego, to tym gorzej
                                                    dla źródeł. I żadne krzyki i płacze cię nie przekonają, że białe
                                                    jest biale a czarne jest czarne. Bo przecież wszyscy wiedzą, że
                                                    Portugalia jest w Europie.
                                                  • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 14:55
                                                    ayran napisał:


                                                    > No i cóż ja na to poradzę?
                                                    Tym razem nic. Może jedynie skorygować błąd jaki Ci się trafił. Ale to chyba
                                                    zbyt trudne.
                                                    > Ty wiesz i juz i niegdzie nie musisz
                                                    > zaglądac, a jeśli istnieją źródła mówiące co innego, to tym gorzej
                                                    > dla źródeł.
                                                    Twój kłopot polega na tym, że takie źródła nie istnieją.
                                                    > I żadne krzyki i płacze cię nie przekonają, że białe
                                                    > jest biale a czarne jest czarne.
                                                    Czyżbyś cytował swojego guru? Bo jeżeli nie, to nie rozumiem po co to napisałeś.
                                                    > Bo przecież wszyscy wiedzą, że
                                                    > Portugalia jest w Europie.
                                                    Ci co nie wiedzą powinni się szybko dowiedzieć.
                                                    Dzięki za miłą pogawędkę. Wpadnę wieczorem. :-)
                                                  • ayran Re: Podoba mi się 25.06.09, 15:02
                                                    remez2 napisał:

                                                    > Twój kłopot polega na tym, że takie źródła nie istnieją.

                                                    Prawdę powiedziawszy, trudno żebym się wysilał i dostarczał jakieś
                                                    dowody (skany stron, czy numery ISBN) skoro i tak będziesz mógł iść
                                                    w zaparte a w ostateczności oświadczyć, że autor nie jest dla ciebie
                                                    żadnym autorytetem.

                                                  • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 19:51
                                                    ayran napisał:

                                                    > Prawdę powiedziawszy, trudno żebym się wysilał i dostarczał jakieś
                                                    > dowody (skany stron, czy numery ISBN) skoro i tak będziesz mógł iść
                                                    > w zaparte a w ostateczności oświadczyć, że autor nie jest dla ciebie
                                                    > żadnym autorytetem.
                                                    Mam prośbę. Powyższe słowa napisałeś 4 h temu. Przeczytaj je jeszcze raz i
                                                    powiedz - " nie wstydzę się takiej argumentacji". Albo - sorki.
                                                  • ayran Re: Podoba mi się 25.06.09, 20:04
                                                    remez2 napisał:

                                                    > ayran napisał:
                                                    >
                                                    > > Prawdę powiedziawszy, trudno żebym się wysilał i dostarczał jakieś
                                                    > > dowody (skany stron, czy numery ISBN) skoro i tak będziesz mógł iść
                                                    > > w zaparte a w ostateczności oświadczyć, że autor nie jest dla ciebie
                                                    > > żadnym autorytetem.
                                                    > Mam prośbę. Powyższe słowa napisałeś 4 h temu. Przeczytaj je jeszcze raz i
                                                    > powiedz - " nie wstydzę się takiej argumentacji". Albo - sorki.

                                                    Nie wstydzę się takiej argumentacji. Rozmawiam z człowiekiem, który za żadne
                                                    skarby nie przyzna się do błędu, nawet jeśli będzie on skutkiem zwykłej omyłki.
                                                    Na koniec zawsze przecież może powiedzieć - nic nie muszę udowadniać, bo wiem,
                                                    że mam rację. A twoje "sorki" ani mnie ziębi ani grzeje - rozmowa z tobą nie
                                                    jest ani przyjemnością, ani wyzwaniem intelektualnym, twoje dowcipasy nie są
                                                    śmieszne, choćby nie wiem jak śmieszyły ciebie samego.
                                                    Chociaż zrobię eksperyment:
                                                    ISBN 83-124-001-6. Tom drugi, str. 837
                                                  • ayran korekta 25.06.09, 20:05
                                                    ISBN 83-124-0011-6
                                                  • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 20:26
                                                    > Nie wstydzę się takiej argumentacji.
                                                    Szczerze mówiąc tego się spodziewałem.
                                                    > Rozmawiam z człowiekiem, który za żadne
                                                    > skarby nie przyzna się do błędu, nawet jeśli będzie on skutkiem zwykłej > omyłki.
                                                    Po prostu odejdź od lustra.
                                                    > A twoje "sorki" ani mnie ziębi ani grzeje - rozmowa z tobą nie
                                                    > jest ani przyjemnością, ani wyzwaniem intelektualnym, twoje dowcipasy nie są
                                                    > śmieszne, choćby nie wiem jak śmieszyły ciebie samego.
                                                    To "sorki" to była propozycja dla Ciebie. A co do pozostałych przykrości,
                                                    które Cię spotkały - niepotrzebnie ciągnąłeś tę gwałcącą Twój intelekt rozmowę.
                                                    Chyba jednak zbyt Ci dopiekłem.
                                                    > ISBN 83-124-001-6. Tom drugi, str. 837
                                                    po korekcie też nie udaje się wejść. :-(
                                                  • ayran Re: Podoba mi się 25.06.09, 20:31
                                                    remez2 napisał:

                                                    > > Nie wstydzę się takiej argumentacji.
                                                    > Szczerze mówiąc tego się spodziewałem.
                                                    Szczerze mówiąc - nie miałem wątpliwości, że napiszesz coś wtym rodzaju.

                                                    > Po prostu odejdź od lustra.
                                                    Powtarzasz w kółko ten sam schemat dyskusji - pewnie wciąż ci się wydaje, że to
                                                    zabawne.


                                                    > Chyba jednak zbyt Ci dopiekłem.
                                                    Nie przeceniaj się.

                                                    > > ISBN 83-124-001-6. Tom drugi, str. 837
                                                    > po korekcie też nie udaje się wejść. :-(

                                                    I o czym to miałoby świadczyć?
                                                  • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 20:45
                                                    ayran napisał:


                                                    > Szczerze mówiąc - nie miałem wątpliwości, że napiszesz coś wtym rodzaju.
                                                    Wszystko inne byłoby kłamstwem.
                                                    > > Po prostu odejdź od lustra.
                                                    > Powtarzasz w kółko ten sam schemat dyskusji - pewnie wciąż ci się wydaje, że to
                                                    > zabawne.
                                                    To nie dyskusja. To forma uzmysłowienia Ci, że jesteś niegrzeczny.
                                                    > > Chyba jednak zbyt Ci dopiekłem.
                                                    > Nie przeceniaj się.
                                                    Cieszę się, że Ci nie dopiekłem.
                                                    > > > ISBN 83-124-001-6. Tom drugi, str. 837
                                                    > > po korekcie też nie udaje się wejść. :-(
                                                    >
                                                    > I o czym to miałoby świadczyć?
                                                    O tym, że nie udaje się wejść do katalogu.
                                                  • ayran Re: Podoba mi się 25.06.09, 20:52
                                                    remez2 napisał:

                                                    > To nie dyskusja. To forma uzmysłowienia Ci, że jesteś niegrzeczny.

                                                    Bynajmniej. To substytut znanego już przedszkolakom "chwytu erystycznego".
                                                    Akurat ty lubisz rozmówcę odsyłać do lustra.

                                                    > > > Chyba jednak zbyt Ci dopiekłem.
                                                    > > Nie przeceniaj się.
                                                    > Cieszę się, że Ci nie dopiekłem.

                                                    Nie wiem dlaczego się cieszysz, skoro chwilę wcześniej sprawiałeś wrażenie
                                                    cieszącego się, że dopiekłeś.

                                                    > > > > ISBN 83-124-001-6. Tom drugi, str. 837
                                                    > > > po korekcie też nie udaje się wejść. :-(
                                                    > >
                                                    > > I o czym to miałoby świadczyć?
                                                    > O tym, że nie udaje się wejść do katalogu.

                                                    W takim razie życzę powodzenia, ale jeśli naprawdę chcesz to sprawdzić, to
                                                    musisz iść do jakiejś porządnej biblioteki.
                                                  • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 21:02
                                                    ayran napisał:


                                                    > Akurat ty lubisz rozmówcę odsyłać do lustra.
                                                    Odesłałem raz więc słowo "lubisz" jest nieco na wyrost.

                                                    > Nie wiem dlaczego się cieszysz, skoro chwilę wcześniej sprawiałeś wrażenie
                                                    > cieszącego się, że dopiekłeś.
                                                    Widzisz jak łatwo o niesprawiedliwą ocenę. Nie cieszyłem się.



                                                    > W takim razie życzę powodzenia, ale jeśli naprawdę chcesz to sprawdzić, to
                                                    > musisz iść do jakiejś porządnej biblioteki.
                                                    To będzie kłopot. U mnie na wsi nie ma żadnej biblioteki.
                                                  • ayran Re: Podoba mi się 25.06.09, 21:10
                                                    remez2 napisał:

                                                    > ayran napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Akurat ty lubisz rozmówcę odsyłać do lustra.
                                                    > Odesłałem raz więc słowo "lubisz" jest nieco na wyrost

                                                    Nie jestem twoim jedynym rozmówcą. I nie jedynym odesłanym do lustra.


                                                    > > Nie wiem dlaczego się cieszysz, skoro chwilę wcześniej sprawiałeś wrażeni
                                                    > e
                                                    > > cieszącego się, że dopiekłeś.
                                                    > Widzisz jak łatwo o niesprawiedliwą ocenę. Nie cieszyłem się.


                                                    Toteż piszę, że sprawiałeś wrażenie, a czy się w istocie cieszyłeś - nie wiem.
                                                    Nie zarzucam ci spójności pomiędzy tym co demonstrujesz, a myślisz.

                                                    > > W takim razie życzę powodzenia, ale jeśli naprawdę chcesz to sprawdzić, t
                                                    > o
                                                    > > musisz iść do jakiejś porządnej biblioteki.
                                                    > To będzie kłopot. U mnie na wsi nie ma żadnej biblioteki.

                                                    Jasne. To dlatego nic nie musisz sprawdzać.
                                                  • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 21:17
                                                    ayran napisał:



                                                    > Nie jestem twoim jedynym rozmówcą.
                                                    Fakt.
                                                    > I nie jedynym odesłanym do lustra.
                                                    Drugim. Pierwszemu pomogło.



                                                    > Toteż piszę, że sprawiałeś wrażenie, a czy się w istocie cieszyłeś - nie wiem.
                                                    > Nie zarzucam ci spójności pomiędzy tym co demonstrujesz, a myślisz.
                                                    Bardzo słusznie. Coś jednak różni net od realu.


                                                    > Jasne. To dlatego nic nie musisz sprawdzać.
                                                    Nie chcę nadużywać Twojej grzeczności ale może masz inne źródło?
                                                  • ayran Re: Podoba mi się 25.06.09, 21:21
                                                    remez2 napisał:


                                                    > > Nie jestem twoim jedynym rozmówcą.
                                                    > Fakt.
                                                    > > I nie jedynym odesłanym do lustra.
                                                    > Drugim. Pierwszemu pomogło.

                                                    W takim razie pozostałych odsyłałeś będąc "na urwanym filmie".
                                                    W to, że wyszukiwarka forum kłamie, jakoś nie wierze.

                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Toteż piszę, że sprawiałeś wrażenie, a czy się w istocie cieszyłeś - nie
                                                    > wiem.
                                                    > > Nie zarzucam ci spójności pomiędzy tym co demonstrujesz, a myślisz.
                                                    > Bardzo słusznie. Coś jednak różni net od realu.
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Jasne. To dlatego nic nie musisz sprawdzać.
                                                    > Nie chcę nadużywać Twojej grzeczności ale może masz inne źródło?

                                                    Niestety nie pod ręką, ale w moim miejscu zamieszkania jest trochę całkiem
                                                    zacnych bibliotek. Gdybyś zechciał podjąć jakiś godziwy zakład, to z
                                                    przyjemnością się tam pofatyguję nawet jutro.

                                                  • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 21:37
                                                    ayran napisał:


                                                    > W takim razie pozostałych odsyłałeś będąc "na urwanym filmie".
                                                    Żeby utrzymać się w tonacji w następnym poście napiszesz, że byłem naćpany?
                                                    > W to, że wyszukiwarka forum kłamie, jakoś nie wierze.
                                                    Jesteś człowiekiem małej wiary.




                                                    > Niestety nie pod ręką, ale w moim miejscu zamieszkania jest trochę całkiem
                                                    > zacnych bibliotek. Gdybyś zechciał podjąć jakiś godziwy zakład, to z
                                                    > przyjemnością się tam pofatyguję nawet jutro.
                                                    Jeżeli dwóch się zakłada to jeden jest oszust a drugi głupi. Obie role mi nie odpowiadają. :-)
                                                    Obiecuję, że będę szukał bezokolicznika "wyrafinować".
                                                  • ayran Re: Podoba mi się 25.06.09, 21:41
                                                    remez2 napisał:

                                                    > ayran napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > W takim razie pozostałych odsyłałeś będąc "na urwanym filmie".
                                                    > Żeby utrzymać się w tonacji w następnym poście napiszesz, że byłem naćpany?

                                                    Z pewnością tego nie zrobię, jeśli podasz jakieś wiarygodne wyjaśnienie tego, co
                                                    pokazuje wyszukiwarka.



                                                    > > W to, że wyszukiwarka forum kłamie, jakoś nie wierze.
                                                    > Jesteś człowiekiem małej wiary.

                                                    Wiesz jak to działa? Może sprawdź i napisz, które z trafień są nieautentyczne.

                                                    > > Niestety nie pod ręką, ale w moim miejscu zamieszkania jest trochę całkie
                                                    > m
                                                    > > zacnych bibliotek. Gdybyś zechciał podjąć jakiś godziwy zakład, to z
                                                    > > przyjemnością się tam pofatyguję nawet jutro.
                                                    > Jeżeli dwóch się zakłada to jeden jest oszust a drugi głupi. Obie role mi nie o
                                                    > dpowiadają. :-)
                                                    > Obiecuję, że będę szukał bezokolicznika "wyrafinować".

                                                    Jak znajdziesz, to nie wstydź się i napisz.
                                                  • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 21:46
                                                    ayran napisał:

                                                    > Z pewnością tego nie zrobię, jeśli podasz jakieś wiarygodne wyjaśnienie tego, c
                                                    > o
                                                    > pokazuje wyszukiwarka.
                                                    a co pokazuje?

                                                    > Wiesz jak to działa? Może sprawdź i napisz, które z trafień są nieautentyczne.
                                                    Nie wiem. Napisz.
                                                    > Jak znajdziesz, to nie wstydź się i napisz.
                                                    Masz to jak w banku.
                                                    PS Co z POPiSem?
                                                  • ayran Re: Podoba mi się 25.06.09, 21:52
                                                    remez2 napisał:

                                                    > a co pokazuje?

                                                    że remez2 w ciągu ostatniego roku odesłał do lustra 6 swoich rozmówców, w tym
                                                    jednego (haen1950) dwukrotnie (w dwóch różnych wątkach).

                                                    >
                                                    > > Wiesz jak to działa? Może sprawdź i napisz, które z trafień są nieautenty
                                                    > czne.
                                                    > Nie wiem. Napisz.

                                                    Moim zdaniem wszystkie odesłania są autentyczne. Niby sześć to niedużo, ale
                                                    trudno byłoby się upierać, że się nie powtarzasz.

                                                    > > Jak znajdziesz, to nie wstydź się i napisz.
                                                    > Masz to jak w banku.
                                                    > PS Co z POPiSem?

                                                    Jestem ci coś winny w sprawie POPiS-u?
                                                  • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 22:03
                                                    ayran napisał:


                                                    > że remez2 w ciągu ostatniego roku odesłał do lustra 6 swoich rozmówców, w tym
                                                    > jednego (haen1950) dwukrotnie (w dwóch różnych wątkach).
                                                    Ten zasłużył z całą pewnością ale nic mu nie pomoże.


                                                    > Moim zdaniem wszystkie odesłania są autentyczne. Niby sześć to niedużo, ale
                                                    > trudno byłoby się upierać, że się nie powtarzasz.
                                                    Rzeczywiście trudno. W niektórych przypadkach to dobry argument. I netykiety nie
                                                    narusza.



                                                    > Jestem ci coś winny w sprawie POPiS-u?
                                                    Tylko tyle, że zakwestionowałeś jego istnienie.
                                                  • ayran Re: Podoba mi się 25.06.09, 22:05
                                                    remez2 napisał:

                                                    > Tylko tyle, że zakwestionowałeś jego istnienie.

                                                    I co? Spodziewasz się sprostowań?
                                                  • remez2 Re: Podoba mi się 25.06.09, 22:07
                                                    ayran napisał:


                                                    > I co? Spodziewasz się sprostowań?
                                                    Nie.
      • konto_ehehehe Re: akurat tobie.... 23.06.09, 12:38
        ayran napisał:

        > ... Tusk niczego nie obiecywał, tak że nie za bardzo masz go z czego
        > rozliczać. No chyba ze uważasz, że coś ci się należy od PO za to, że
        > głosowałeś na sld.

        no pewnie to PiS obiecał Tuskowi wycieczke do Peru za 1,5 mln
        w zamian za niedawanie laptopów dzieciom
        co oczywiści spisała w tajnym raporcie niejaka Żulia
        za ktory to raport nawet i karę pieniezną było warto pokryć
        aby tylko nie drażnić wyborców PO ,
        którzy srogo odnosza sie na wszelkie nawet najdrobniejsze przejawy zlodziejstwa
        w swoich szeregach
      • fredericus Re: akurat tobie.... 23.06.09, 14:45
        ayran napisał:

        > ... Tusk niczego nie obiecywał, tak że nie za bardzo masz go z czego
        > rozliczać. No chyba ze uważasz, że coś ci się należy od PO za to, że
        > głosowałeś na sld.


        Tusk obiecywał coś remezowi? czy wszystkim Polakom? Może powiesz mi coś na ten
        temat? jedna z pierwszych obietnic Tuska,chyba nie skierowana do remeza?

        forum.gazeta.pl/forum/03,28,96991135,96994229.html?rep=1
        Co drugi panie "złotousty" po Tusku? masz do powiedzenia?

        • woda_woda Prosze bardzo. 23.06.09, 14:48
          > Tusk obiecywał coś remezowi? czy wszystkim Polakom? Może powiesz
          mi coś na ten
          > temat?

          Obiecywał swoim wyborcom.
          • vargtimmen Re: Prosze bardzo. 23.06.09, 15:20

            To może nie ma nic złego w poinformowaniu o tym potencjalnych, przyszłych wyborców?

            Ogólnie: niedotrzymane przez polityków obietnice wyborcze, choć są standardem,
            mogą i powinny być podnoszone w debacie publicznej. Im więcej odpowiedzialności
            za obietnice wyborcze, tym lepsze życie publiczne.
            • woda_woda Re: Prosze bardzo. 23.06.09, 15:23
              Jane. Niech każdy rozlicza swoich - tych, na kogo głosował.
              • vargtimmen Re: Prosze bardzo. 23.06.09, 15:28
                woda_woda napisała:

                > Jane. Niech każdy rozlicza swoich - tych, na kogo głosował.


                A czemuż to? Jakiś zakaz oceniania wiarygodności "nieswoich" jest?

                Przed następnymi wyborami, wszyscy wyborcy mają prawo znać fakty rzutujące na
                wiarygodność kandydatów lub tę wiarygodność oceniać.
                • woda_woda Re: Prosze bardzo. 23.06.09, 15:33
                  a temuż to, że cieszyłabym się, gdyby taka Samoobrona nie spełniała
                  swoich obietnic, gdyby wygrała wybory
                  • vargtimmen Re: Prosze bardzo. 23.06.09, 15:36
                    woda_woda napisała:

                    > a temuż to, że cieszyłabym się, gdyby taka Samoobrona nie spełniała
                    > swoich obietnic, gdyby wygrała wybory


                    Można jednocześnie krytykować przedwyborczy program partii i podważać jej
                    wiarygodność przez wskazywanie pustych obietnic przedwyborczych.
                    • woda_woda Re: Prosze bardzo. 23.06.09, 15:36
                      można
        • vargtimmen Muszę sprostować :) 23.06.09, 15:17

          W świetle Twojego, Fredericusie, postu powyżej oraz tego postu

          forum.gazeta.pl/forum/w,28,96991135,97001018,Re_Hmm_hmm_hmm.html
          i zawartych w nim linków, czuję się w obowiązku sprostować: nie nazywam się
          Donald Tusk i żadnych wyborczych obietnic nie składałem ;)))
          • vargtimmen :))) 23.06.09, 15:32

            Ech, Twój dowcip jest daleko zabawniejszy, niż mi się zrazu zdawało

            :)))
          • fredericus Re: Muszę sprostować :) 23.06.09, 15:37
            vargtimmen napisał:

            >
            > W świetle Twojego, Fredericusie, postu powyżej oraz tego postu
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/w,28,96991135,97001018,Re_Hmm_hmm_hmm.html
            > i zawartych w nim linków, czuję się w obowiązku sprostować: nie nazywam się
            > Donald Tusk i żadnych wyborczych obietnic nie składałem ;)))


            Ależ ja Ci tego nie zarzucam.
            • vargtimmen Re: Muszę sprostować :) 23.06.09, 15:44

              Wiem, żartuję :)))

              Twoje linki mają tę zabawną własność, że kierują do okienka tworzenia postu,
              którego autorem jest ten, kto na nie kliknął :).
    • vargtimmen Nie wiem, czy się nie mylisz 23.06.09, 12:32

      Coś pamiętam, że Tusk obiecywał litr benzyny, albo euro po 5 zł. Od biedy można
      zaliczyć. No i drugą Irlandię, gospodarczo. Tu jest powyżej obietnic: u nich PKB
      spada, w Polsce rośnie. ;)))

      A tak, na serio, to najważniejszą obietnicą PO było, że będzie normalniej. Jet.
      • remez2 Re: Nie wiem, czy się nie mylisz 23.06.09, 12:38
        > A tak, na serio, to najważniejszą obietnicą PO było, że będzie normalniej. Jet.
        Każde zjawisko staje się łatwiejsze do zrozumienia i oceny jeżeli istnieje skala
        odniesienia. Odnosząc do RP 3,5 rzeczywiście jest normalniej. pozdrawiam :-)
        • vargtimmen Re: Nie wiem, czy się nie mylisz 23.06.09, 15:23
          remez2 napisał:

          > Odnosząc do RP 3,5 rzeczywiście jest normalniej.

          Cóż, dobre i to, skoro nie można mieć wszystkiego ;)

          Mnie np. nie dostaje reform liberalnych a la Irlandia 15 lat temu.


          > pozdrawiam :-)

          Wzajemnie!
    • homosovieticus [...] 23.06.09, 14:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • frank_drebin Na razie bylbym ostrozny. Moze sie jeszcze okazac, 23.06.09, 21:01
      ze z Buzka beda nici. I wtedy oczywiscie okaze sie zdaniem pijarowcow z PO, ze
      prezio oczywiscie przeszkadzal a nie pomagal.
      remez2 napisał:

      > Ogromną radość psuje jednak nieco fakt, że w tym zbożnym dziele pomaga
      > Donaldowi T. pan Lech Aleksander K.
    • alfa.alfa13 A może wybory juz sie odbyły tylko o tym nie wiemy 24.06.09, 13:57
      • taziuta Re: A może wybory juz sie odbyły tylko o tym nie 25.06.09, 20:59
        ...wiemy

        Które wybory? Zawsze mamy jakieś 'za pasem'... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka