homogeminus
13.07.09, 14:07
Wielu zastanawiało się po objęciu władzy przez PO skąd wziął się na
stanowisku ministra finansów „profesor” Vincent Rostowski? Nie był
nawet w trzecim szeregu kandydatów do tak zwanego gabinetu cieni.
Plotki, że Rostowski nie jest żadnym profesorem, ani nawet doktorem,
a zwykłym magistrem ściągniętym o dziwo aż z zagranicy okazały się
prawdziwe. Ostatnio profesor Tadeusz Iwiński z SLD powiedział to
wprost do kamer telewizji publicznej i nikt tego nie zdementował.