kon.by.sie.usrnial
23.07.09, 19:11
Chciała być potrzebna. No więc skorzystali. A potem olali.
"Psychologowie o ludziach, którzy zachowują się jak Anna, mówią:
niespójni wewnętrznie. Ktoś taki mówi coś, za chwilę co innego,
na coś się zgadza, a potem się wycofuje; jego słowa i mowa ciała nie
współgrają. – To chaotyczna gra osób, które są pozbawione
asertywności. Wciąż próbują robić to, co wydaje im się
oczekiwane, by inni potwierdzili ich wartość. Gdy jeden sposób
nie działa, szukają innego – tłumaczy psycholog dr Joanna Heidtman,
zastrzegając, że to tylko obserwacja na podstawie medialnych
relacji."
a teraz:
"Po awanturze w sądzie Jacek Kurski zadzwonił do Anny, trochę z
upomnieniem, trochę ze słowami otuchy. Potem wyjechał do Brukseli.
Inni politycy PiS nie odpowiadają na próby kontaktu. Została sama."
Niespójna Kotka