premier.z.krakowa
03.09.09, 13:00
"Rzecznik rządu ponownie na cenzurowanym. "Super Express" ujawnił, że na obchody 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej Paweł Graś zabrał swojego syna, który zamieszkał w luksusowym hotelu w Sopocie. Za pobyt Grasia juniora płaciła... kancelaria premiera."
"Dwie godziny później minister przenosi się do hotelu Sheraton. Nie przebywa tam jednak sam. Widzimy go bowiem, jak wychodzi z hotelu wraz ze swoim synem Jakubem" - pisze "Super Express"."
"Paweł Graś przyznaje, że fundował synkowi luksusy na koszt państwa. "Miałem zarezerwowany nocleg. Syn spał ze mną w pokoju. Ale koszty wyżywienia pokryłem osobiście" - tłumaczy polityk."
A jak tam US już rozliczył dozorcę z dodatkowego etatu?
www.dziennik.pl/polityka/article439755/Kolejna_finansowa_wpadka_rzecznika_rzadu.html