Dodaj do ulubionych

Nie mamy gdzie jeździć-dzięki PIESZYM i ŚPIĄCYM

27.07.04, 09:23
Nie mamy gdzie jeździć-drogie rowerzystki i rowerzyści.Piesi chodzą jak
kaczki.Na dróżkach rowerowych(przeznaczonych do jazdy dla Nas)
spotykamy.Śpiące starsze panie włóczące nóżkami wraz ze swoimi
pieseczkami.Mamy z dziećmi z wózkami bez głowy-paradujące środkiem
dróżki.Zamuleni przechodnie którzy mając obok -kawał chodnika dla
siebie.Powodują że musimy zwalniać-a nawet częściowo stawać w korkach.Oprócz
tego -naprawdę brak warszawskim przechodniom wyobraźni.Nie rozumieją że rower
jest środkiem lokomocji-często niebezpiecznym.A mimo to próbują ryzykować
(narażąjąc swoje zdrowie na uszczerbek-w wypadku zderzenia z
rowerzystą).Tydzień temu jadąc nad kanałkiem (Żoliborskim).Wpadłem na
metalowy obój do parasola.WYstawiony prawdopodobnie przez właściciela
knajpy.Stał na samym środku dróżki rowerowej.Niestety -kogo to obchodzi ?
Nie zapominajcie drodzy piesi że Wy też jeździcie na rowerach.I że ścieżki
rowerowe są dla Nas a nie dla Waszych spacerów.Po prostu -miejcie to na
uwadze.Bo jak któryś z nas wpadnie w Wasze Plecy -to nie ma mowy żeby można
było mówić o przypadku.Nie wchodźcie na drogi rowerowe a dzieci i zwierzaki
kontrolujcie.Są przecież pod Waszą opieką.Pozdrawiam z nadzieją że nie będę
musiał wiecznie zwalniać.Bo to bo śmo.
Obserwuj wątek
    • Gość: {ozo Re: Nie mamy gdzie jeździć-dzięki PIESZYM i ŚPIĄC IP: *.proxy.aol.com 04.08.04, 03:28
      Wynocha na wiochy!
      • yuurei Re: Nie mamy gdzie jeździć-dzięki PIESZYM i ŚPIĄC 04.08.04, 08:38
        Gość portalu: {ozo napisał(a):

        > Wynocha na wiochy!

        Twoja elokwencja mnie poraziła. Zapraszasz nas do siebie?
      • Gość: KA Re: Nie mamy gdzie jeździć-dzięki PIESZYM i ŚPIĄC IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 04.08.04, 09:36
        Wow, narodziła nam się nowa gwiazda?? Co za głębokie przemyślenia i jaka
        dynamika wypowiedzi!!! Ozo może byś tak więcej napisał/a, a i twoja biografia
        bedzie interesująca. Pisz chłopie/babo śmiało grono spragnionych madrości czeka
        na twe wypowiedzi.
        KA
      • draconessa Re: Nie mamy gdzie jeździć-dzięki PIESZYM i ŚPIĄC 04.08.04, 12:19

        Porazila mnie. Glebia porazila. Czuje sie taaaka malutka:))))
    • Gość: Piort Nie mamy gdzie jeździć-dzięki rowerzystom IP: *.com.pl 05.08.04, 14:23
      Nie mamy gdzie jeździć-drodzy kierowcy samochodów osobowych i ciężarowych.
      Na jezdniach, zbudowanych za haracze z nas ściągane przy każdej okazji i
      przeznaczonych dla nas, spotykamy różnego autoramentu rowerzystów wlokacych się
      (w porównaniu z samochodami) środkiem pasa, jadących obok siebie i nie
      zwracających uwagi na ruch samochodów, tak że musimy zwalniać, a nawet
      częsciowo stawać w korkach. Oprócz tego - tak naprawdę brak warszawskim
      rowerzystom wyobraźni. Nie rozumieją, ze samochód jest środkiem lokomocji -
      często niebezpiecznym. A mimo to próbują ryzykować(narażąjąc swoje zdrowie na
      uszczerbek w wypadku zderzenia z samochodem). Nie dalej jak wczoraj musiałem
      stanąć, bo dwaj krzepcy piesi bili na środku skrzyżowania (róg Radomskiej i
      Białobrzeskiej) rowerzystę, który potrącił jednego z nich na przejsciu dla
      pieszych. Jechał sobie i uważał, że wszyscy, i samochody i piesi, muszą mu
      ustępować.
      Nie zapominajcie drodzy rowerzyści że Wy też chodzicie piechotą i jeździcie
      samochodami. I że jezdnie są dla Nas a nie dla Waszych spacerów. Po prostu -
      miejcie to na uwadze. Bo jak któryś z nas wjedzie w Wasze Plecy - to nie ma
      mowy żeby można było mówić o przypadku. Nie wjeżdżajcie na jezdnie po których
      odbywa się ruch samochodowy. Pozdrawiam z nadzieją że nie będę musiał wiecznie
      zwalniać. Bo to bo śmo.


      • Gość: am Re: Nie mamy gdzie jeździć-dzięki rowerzystom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 15:53
        Piotrze jesteś ciemny jak ten asfalt po którym jeździsz.
      • Gość: KA Re: Nie mamy gdzie jeździć-dzięki rowerzystom IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.08.04, 15:57
        Piotrz mam dla ciebie porażajacą wiadomość lwia częśc pieniedzyza parkowanie w
        warszawie pójdzie na ścieżki rowerowe. A więc drodzy kierowcy wsiadajcie w swe
        maszyny i parkujcie w strefie płatnej i w ten sposób wygonicie rowerzystów z
        ulic.
        KA
      • yuurei Re: Nie mamy gdzie jeździć-dzięki rowerzystom 05.08.04, 16:00
        Gość portalu: Piort napisał(a):


        > Nie zapominajcie drodzy rowerzyści że Wy też chodzicie piechotą i jeździcie
        > samochodami. I że jezdnie są dla Nas a nie dla Waszych spacerów. Po prostu -
        > miejcie to na uwadze. Bo jak któryś z nas wjedzie w Wasze Plecy - to nie ma
        > mowy żeby można było mówić o przypadku. Nie wjeżdżajcie na jezdnie po których
        > odbywa się ruch samochodowy. Pozdrawiam z nadzieją że nie będę musiał wiecznie
        > zwalniać. Bo to bo śmo.

        Pomimo, iż w większej części Twojej wypowiedzi zgadzam się z przedstawionymi
        przez Ciebie poglądami i sam gromię "niedzielnych" rowerzystwó, to to co
        napisałeś na końcu to jest to, wybacz, śmiech na sali.
        Dlaczego mam nie wjeżdzać na jezdnię? Płacę na nią podatki zarówno jako obywatel
        jak i kierowca pozatym prawo mi każe na nią wjeżdzać jeśli w okolicy nie ma
        ścieżki rowerowej a maksymalna prędkość na drodze wynosi 50 km. O ile mi wiadomo
        prędkość w terenie zabudowanym (przynajmniej w Wawie) właśnie tyle wynosi więc
        mogę spokojnie jechać po ulicy. Jestem takim samym uczestnikiem ruchu jak Ty.
        Pozatym powinieneś znać stan ulicy i wiedzieć, że jazda przy samym krawężniku
        grozi urwaniem zawieszenia więc jadąc na rowerze czasami zmuszony jestem jechać
        środkiem pasa. Dodatkowo przepisy o ruchu drogowym stanowią, że wyprzedzać
        możesz w odległości miniumum 1 metra. Nie dostrzegam tego za bardzo wśród
        kierowców a tłumaczenia typu "nie mogłem zmienić pasa" są żałosne.
        Także moim zdaniem potrzeba wszystkim trzem stronom: pieszym, rowerzystom i
        kierowcom, więcej spokoju, wyobraźni i, niestety, edukacji w kierowaniu pojazdami.

        Pozdrawiam
        • Gość: Piort Re: Nie mamy gdzie jeździć-dzięki rowerzystom IP: *.com.pl 10.08.04, 14:59
          Czy nie zauważyłeś, że mój post jest przeróbką tytułowego?
          • yuurei Re: Nie mamy gdzie jeździć-dzięki rowerzystom 10.08.04, 18:30
            Gość portalu: Piort napisał(a):

            > Czy nie zauważyłeś, że mój post jest przeróbką tytułowego?

            Piotrze a czy przeczytałeś mój post dokładnie?
      • Gość: SHP Re: Nie mamy gdzie jeździć-dzięki rowerzystom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.04, 12:26
        >I że jezdnie są dla Nas a nie dla Waszych spacerów

        I tu cię mam. Sam podciąłeś sobie nogi. Otóż nie wiem, czy zauważyłeś, ale
        rowery _nie spacerują_. Obiektywny byłbyś dopiero wówczas, gdybyś pisał o
        pieszych łążących środkiem jezdni...


      • kiag OD KIEROWCY TIRA 06.10.04, 17:10
        Nie mamy gdzie jeździć-drodzy kierowcy TIRÓW!!!
        Na jezdniach, zbudowanych za haracze z nas ściągane przy każdej okazji i
        przeznaczonych dla nas, spotykamy różnego autoramentu kierowców samochodów
        osobowych wlokacych się środkiem pasa, jadących obok siebie i nie
        zwracających uwagi na ruch TIRów, tak że musimy zwalniać, a nawet częsciowo
        stawać w korkach. Oprócz tego - tak naprawdę brak warszawskim kierowcom
        wyobraźni. Nie rozumieją, ze TIR jest środkiem lokomocji i TRANSPORTU -
        często niebezpiecznym. A mimo to próbują ryzykować(narażąjąc swoje zdrowie na
        uszczerbek w wypadku zderzenia z TIREM). Nie dalej jak wczoraj musiałem
        stanąć, bo dwaj krzepcy ROWERZYŚCI bili na środku skrzyżowania (róg Radomskiej
        i Białobrzeskiej) kierowcę, który potrącił jednego z nich. Jechał sobie i
        uważał, że wszyscy, i TIRy i rowery i piesi, muszą mu ustępować. Nie
        zapominajcie drodzy kierowcy że Wy też jeździcie samochodami. I że jezdnie są
        dla Nas a nie dla Waszych spacerów!!! Po prostu -
        miejcie to na uwadze. Bo jak któryś z nas wjedzie w Wasze Plecy - to nie ma
        mowy żeby można było mówić o przypadku. Nie wjeżdżajcie na jezdnie po których
        odbywa się ruch TIRowy. Pozdrawiam z nadzieją że nie będę musiał wiecznie
        zwalniać. Bo to bo śmo.


    • okrim Re: Nie mamy gdzie jeździć-dzięki PIESZYM i ŚPIĄC 25.08.04, 12:23
      Drogi Kolego!
      Jeżdżę na rowerze już od 40-tu lat, co prawda nie było wtedy ścieżek rowerowych
      i także aż tylu rowerów, ale jednak, kiedy rowerzysta zadzwonił dzwonkiem
      pieszy ustępował mu z drogi.
      Być może, że tak jak upływający czas gdzieś przepadła i uprzejmość. Ale i my
      rowerzyści powinniśmy pamiętać, że do czasu wynalezienia roweru byliśmy
      pieszymi, ścieżki są od dość nie dawna i do tego w niektórych miejscach źle
      oznakowane. Nie potrzebnie obruszasz się na ludzi starszych za ich czasów nie
      było ścieżek rowerowych, nastały takie czasy, że kultury musimy się uczyć na
      nowo wszyscy i rowerzyści i piesi.
      Pozdrawiam serdecznie
      Cyklista
    • Gość: Plum&plum Re: Nie mamy gdzie jeździć-dzięki PIESZYM i ŚPIĄC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 18:45
      W ostanią sobote o godz. 11.00 pod ratuszem gminy Bemowo-Warszawa spotkali się
      rowerzyści z radnym. Przejechakiśmy ok 10 km po scieszkach lokalnych i
      pokazlismy co nie gra itd. Radny też praktykuje wiec rozumie co naz boli i
      obiecał pomóc i poprawic to co nie działa. Chce zwrócić uwage że to jest
      kierunek w jakim powinno iść załatwianie właśnie takich rzeczy. Jak
      rowerzyści , ścieszki, piesi jak też śmietniki na sciężkach. Dorwac np radnego
      na rowerze i się spotkać i przejechać temat. Jesli chodzi o Bemowo to jak się
      dowiem o następnym takim spokaniu to rzuce na forum. Do następnego kółka.
    • Gość: Oshin Nie mamy gdzie chodzić na spacery z dziećmi... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.09.04, 14:41
      dzięki niektórym rowerzystom, mknącym na oślep po chodnikach i skwerach, a
      także: imbecylom, którzy rzucają pety gdzie popadnie, charchają i wysmarkują
      nosy na chodnik oraz właścicielom psów, wyprowadzającym swoje "ukochane
      pieseczki" bez smyczy i kagańca, pozwalającym psom srać (przepraszam, ale jak
      to inaczej nazwać?), gdzie popadnie - również na chodnikach. Ostatnim hitem
      jest kawalkada koni (sic!) na Kępie Potockiej.
      Spacer z dwulatkiem, który przecież nie może całe życie siedzieć w wózku, staje
      się mordęgą, kiedy człowiek musi pilnować dzieciaka, wózka (bo ludzie wszystko
      ukradną) i do tego rozglądać się, czy w opobliżu nie zasuwa jakiś rower, pies
      albo koń, czy dziecko nie podnosi (i zjada) petów, nie dotyka psich kup albo
      innego syfu (patrz wyżej).
      Tylko nie odpisujcie, że dziecko trzeba uczyć, czego mu nie wolno. Poczekajcie
      po prostu, aż sami będziecie mieli małe dziecko. Wtedy zasadniczo zmienia się
      punkt widzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka