ketta
05.08.04, 17:22
serwus fszystkim pedałującym. W niedziele, dzieki zapadnietej studzience na
Hynka przy ul.Gladkiej, kierunek Mokotow; mialem, okazje pozwiedzac asfalt
przy predkosci ok.35km/h. Nie wiem jak to siem stalo ze przeoczylem
zapadnieta jame, ale nie czas plakac nad rozlanym mlekiem. Mechanizm wypadku
był prosty, na skutek sily uderzenia rozcentrowanie przedniej obreczy,
blokada hamulcy --> kraksa. Szczescie w nieszczesciu, ze nie wpadlem pod kola
zadngo autka, bo wyladowalem na srodku pasa. Zlozylem w ZDMie pismo, i teraz
czekam - czy mi ktos zwroci za poniesione szkody.
Jesli ktos mial podobna przygody z ZDMem, to niech skrobnie kilka slow.