Gość: Oburzona Re: Pieszy - śmieć. IP: *.chello.pl 31.03.05, 08:05 Miejsce akcji: Chodnik przy bazarku róg Wąwozowej i Stryjeńskich ( od strony Wąwozowej) Czas akcji: 31.03 rano Osoby dramatu: rowerzysta, kobieta z zakupami + statyści ( z daleka). Pani ok 40 lat robi poranne zakupy. Idzie chodnikiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Z tyłu najeżdża na nią pędzący po chodniku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mimo, że obok równolegle jest wyraźnie oznakowana ścieżka rowerowa!!!!!!!!!!!!!!!!! idiota szalejący na dwóch kółkach zwany rowerzystą. Kobieta upada, rowerzysta ucieka. Podbiegam do potrąconej, ma pobrudzone ubranie, jest potłuczona, co będzie dalej - nie wiadomo. Sprawca nawet się nie zainteresował stanem swojej ofiary, obejrzał rower, stwierdził brak uszkodzeń i odjechał. Jest nie do zidentyfikowania. Jest bezkarny. Dobrze, że ofiarą nie była osoba starsza ( możliwość złamania szyjki kości udowej ze wszystkimi konsekwencjami prowadzącymi nawet do śmierci lub dziecko, które mógł po prostu zabić). Zresztą jakie będą skutki urazu ofiary kretyna na 2 kółkach nie wiadomo. Rowerzyści - dla wa piesi to smieci, g...o, które mozna bezkarnie rozjechać. Macie ścieżki- pędzicie po chodnikach, czujecie się bezkarni, bo nie sposób was dogonić i zidentyfikować. Serdecznie życzę sprawcy owego wypadku, aby sam dostał się pod koła mocniejszego pojazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
userid Re: Pieszy - śmieć. 31.03.05, 09:18 Jestem rowerzystą (a także pieszym i kierowcą). Zgadzam się z tym że to "idiota szalejący na dwóch kółkach ZWANY rowerzystą", ktoś go powinien złapać, przytrzymać i wezwać policję. Ale to nie usprawiedliwia tego że dalej piszesz już m.in. o mnie i mnie obrażasz: "Rowerzyści - dla wa piesi to smieci, g...o, które mozna bezkarnie rozjechać. Macie ścieżki- pędzicie po chodnikach, czujecie się bezkarni, bo nie sposób was dogonić i zidentyfikować." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k100r Re: Pieszy - śmieć. IP: 83.2.1.* 31.03.05, 09:31 > Z tyłu najeżdża na nią pędzący po chodniku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! > mimo, że obok równolegle jest wyraźnie oznakowana ścieżka > rowerowa!!!!!!!!!!!!!!!!! idiota szalejący na dwóch kółkach zwany rowerzystą. Boleje nad tym ale widzialem rowniez sytuacje kiedy mimo sciezki rowerowej taki "rowerzysta" jechal jezdnia. Coz, po prostu niektorzy nie mysla niezaleznie czym i gdzie by nie jechali... > Kobieta upada, rowerzysta ucieka. Podbiegam do potrąconej, ma pobrudzone > ubranie, jest potłuczona, co będzie dalej - nie wiadomo. Sprawca nawet się nie > zainteresował stanem swojej ofiary, obejrzał rower, stwierdził brak uszkodzeń > i odjechał. Moglbym napisac ze kierowcy tez czasem tak postepuja, ale to w niczym nie usprawiedliwia rowerzysty i nie twierdze ze jest to normalne zachowanie rowerzystow. Chyba jednak nie uciekl tak od razu? Moze zauwazylas marke/kolor roweru, wiek/posture rowerzysty? > Jest nie do zidentyfikowania. Jest bezkarny. Blad. Jesli jezdzi do pracy co sugeruje poranna pora to moze to byc jego stala trasa. Wystarczy poczekac, wczesniej czy pozniej sie pojawi. > Rowerzyści - dla wa piesi to smieci, g...o, które mozna bezkarnie rozjechać. Bardzo prosze nie uogolniaj. Mimo ze zdarza mi sie byc nie wpuszczonym na przejscie przy zielonym swietle nie twierdze ze wszyscy kierowcy to piraci drogowi. Tylko tych kilku konkretnych co ma za ciezka noge i za malo oleju w glowie. > Macie ścieżki- pędzicie po chodnikach, czujecie się bezkarni, bo nie sposób was > > dogonić i zidentyfikować. Na pewno mozna. Typ/kolor roweru, ubior, wiek, jakies inne charakterystyczne cechy np. fizjonomi. Jesli gosc jezdzi tamtedy stale to tylko kwestia czasu... > Serdecznie życzę sprawcy owego wypadku, aby sam dostał się pod koła > mocniejszego pojazdu. Predzej czy pozniej spotka go cos milego. Taki przypadek/wypadek to tylko objaw tego ze delikwent nie potrafi dostosowac sie do warunkow i jezdzi bez wyobrazni. Nastepnym razem moze miec "randke" z Kamazem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KA Re: Pieszy - śmieć. IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 31.03.05, 10:16 Ten kretyn pewnie wgniecie w jakimś samochodzie zderzak, to niemal pewne, kwestia czasu. KA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krankbrader Re: Pieszy - śmieć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 18:16 racja, koleszka sam sie prosi o kuku, ale szanowna pani "Oburzona", dlaczego rozciąga pani odpowiedzialność na innych kolarzy? "rowerzyści, dla was...", "macie ścieżki pędzicie po chodnikach" do kogo ta mowa? dlaczega mam sie czuć odpowiedzialny za jakiegoś debila? ja nie obarczam od razu wszystkich kierowców za wypadek jednego mongoła z drugim w pipidówku, bo proszę pani: uogólnianie znamionuje umysły płyciutkie :) rozumiem, iż jest pani szanowna poruszona owym haniebnym zajściem, ale takie apele to bez kitu - straszliwa żenada i trąci toto uwiądem starczym :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oburzona Re: Pieszy - śmieć. IP: *.chello.pl 31.03.05, 22:17 Jestem trzydziestoparoletnią staruszką. Zgrzybiała, bo większość szalejących na rowerach ma dzadzieścia kilka lat i przekonanie, że piesi powinni schodzić z drogi i ustępować miejsca panom dwóch kółek. Rowerzyści, gdy tylko jakiś samochód zajedzie im drogę gotowi są wszystkich (!) kierowców wyslać do diaba. Vide większość wypowiedzi na tym forum. Dlaczego PT Rowerzyści gdy zobaczą człowieka na ściezce rowerowej ujadaja, a gdy ich kolega potrąci człowieka a ktoś odważy się wyrazić dezaprobatę czują się obrażeni. Solidarnośc czy traktowanie człowieka pieszego jak śmiecia. P.S. Nawet gdybym dorwała tego pirata to i tak roześmieje mi się w twarz, bo niczego mu sie nie udowodni, a jesli nawet to i tak ucieknie przed przyjazdem policji. Strach ogarnia wszystkich pieszych przed sezonem cyklistów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KA Re: Pieszy - śmieć. IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 01.04.05, 11:53 Droga trzydziestoparoletnia matrono, uogólniasz, ja np. mam 43 lata, to raz, dwa gdyby stało sie to przy mnie pewnie starałbym się dorwać idiotę, strachu u pieszych jakoś nie obserwuje bo mimo dwukrotnie szerszego chodnika walą całymi kupami ścieżkami rowerowymi a matki z dzieckiem w wózku, pikniki sobie nawet robią na ścieżkach, o wyprowadzających psy nie wspominam. Strach pomyśleć ilu idiotów nas otacza ale nie twierdzę że każdy pieszy to bezmózgi idiota. KA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oburzona Re: Pieszy - śmieć. IP: *.chello.pl 01.04.05, 15:12 Podbiegłam do potrąconej, żeby udzielić jej pomocy. To było wazniejsze niż próby dorwania idioty, którego nawet biegnąć i tak bym nie dogoniła. Czy to, że ktos kradnie ja mam też kraść? Nie. Na pieszych i kierowców uczestnicy forum walą gromy, a sami też nie są bez winy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zembaty Re: Pieszy - śmieć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 15:23 kurde no nie moge, nigdy nie spowodowałem kolizji z pieszym, nawet jak lazl po drodze rowerowej, a jezdze rowerkiem po stolicy od kilkunastu lat, czesto zdarzaly sie akcje z samochodami zazwyczaj z powodu "nie zauwazenia" przez kierującego pojazdem (lampki posiadam sprawne przod i tyl jakby co)i nie wiem o co pani chodzi, odpowiedzialnosc zbiorowa to byla w zsrr a teraz kazdy sam odpowiada za swoje czyny i bardzo prosze nie uogolniac bo sama sie pani osmiesza, uf. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oburzona Re: Pieszy - śmieć. IP: *.chello.pl 02.04.05, 16:35 W związku z powyższym proszę zostawić w spokoju pieszych i kierowców samochodów. I nie stosować wobec nich odpowiedzialności zbiorowej. Odpowiedz Link Zgłoś
piort Re: Pieszy - śmieć. 01.04.05, 15:20 Jak ja lubię takie wymądrzanie się! Bezczelni piesi robia sobie pikniki na scieżkach rowerowych! Psy też nie respektują ŚWIĘTYCH ŚCIEŻEK ROWEROWYCH! Bo wiadomo że rowerzysta, podobnie jak pociąg, nie jest w stanie reagować na to co na jego szlaku się dzieje, po prostu pędzi przed siebie bez możliwości hamowania i kierowania. I to jest w porządku. A co ma powiedzieć kierowca nieco cięzszego samochodu poruszajacego się nieco szybciej na takie samo zachowanie rowerzystów na jezdni? Nie wiem czy chodzenie pieszo po ścieżkach rowerowych jest zabronione i karalne, wiem że (niestety) rowerzyści mają prawo jeździć po ulicach i szosach i dla mnie ich obecność na jezdni jest równie denerwująca, jak dla rowerzystów pikniki pieszych na ścieżkach rowerowych i proszę o wyrozumiałośc. Odpowiedz Link Zgłoś
speedsthief Re: Pieszy - śmieć. 02.04.05, 19:44 jak mozna miec czelnosc mowic takie rzeczy!!!!!!!my nie mamy prawa jezdzic po sciezkach rowerowych bo jakies ku.. chodza nimi na spacer calymi rodzinami,inne ku.. stawiaja na nich samochody!!!!!!!1odpie..ie sie od rowerzystow!!!!mieszkam bardzo blisko c.h.arkadia i tam nie da sie przejechac po sciezce zeby na kogos nie wpasc,bo dziwki stoja,ida i NIE DA SIE PRZEJECHAC!!!!!!!!!!!kierowcy masowo zastawiaja sciezki rowerowe i to jest co najmniej nie w porzadku bo to nie parking~!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pimpek Re: Pieszy - śmieć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 21:30 tak jak ulice nie są po to by po nich chodzić i na nich parkować (tam gdzie jest zakaz) tak ścieżki rowerowe nie są po to by po nich chodzić - skoro obok jest chodnik - i by na nich parkować (jest zakaz). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Re: Pieszy - śmieć. IP: *.chello.pl 02.04.05, 21:56 > wiem że (niestety) > rowerzyści mają prawo jeździć po ulicach i szosach i dla mnie ich obecność na > jezdni jest równie denerwująca nie prawo tylko obowiązek barani mózgu. jeżeli denerwują cię inni uczestnicy ruchu to se walnij jakiś aviomarin lub skonsultuj się z farmaceutą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KA Re: Pieszy - śmieć. IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 04.04.05, 11:43 Piotrze wielokrotnie już udowodniłeś ze jesteś idiota wiec nie wysilaj się więcej. KA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X11 Re: Pieszy - śmieć. IP: *.ift.uni.wroc.pl 14.04.05, 13:48 Co to znaczy "macie ścieżki" precież ich jest mało i nie da się nimi wszędzie dojechać. i dlaczego po nich chodzą piesi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oburzona Re: Pieszy - śmieć. IP: *.chello.pl 18.04.05, 11:52 Dokładnie to co napisałam. Chodniki są dla p i e s z y c h . Na nich ludzie muszą czuć się bezpieczni. Jest rzeczą niedopuszczalną, aby rowerzyści zmuszali ludzi do odskakiwania, uciekania bo oni mają ochotę jeździc po chodnikach! Denerwujesz się, że piesi chodzą po ścieżkach rowerowych - słusznie. Sama po ścieżkach nie chodzę, czasem zwracam uwagę osobom, które po nich spacerują. Ale mam prawo wymagać od rowerzystów, aby respektowali m o j e prawa na chodniku. Przyjmijcie do wiadomości, że na traktach przeznaczonych dla pieszych rowerzyści, jesli już tam się znajdą, mają obowiązek ustępować ludziom poruszającym się na nogach miejsca. Zaś tam, gdzie są ścieżki jeżdżenie po chodnikach ( i jezdniach) powinno być karane. Podobnie jak chodzenie pieszych po drogach dla rowerzystów. P.S. Wczoraj znowu 2 idiotów na rowerach urządziło sobie wyścigi na chodniku przy KEN-ie. Równolegle do chodnika biegnie piękna ściezka rowerowa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TxTx Re: Pieszy - śmieć. IP: *.chello.pl 04.04.05, 08:15 Potwierdzam. Byliśmy wczoraj z rodziną na spacerze w Lesie Kabackim. Dosłownie co kilka minut musielismy odskakiwać, bo po duktach lesnych pędzili rowerzyści. Tu, gdzie nie ma samochodów , dopiero mieli pole do popisu. Piesi, chcący pospacerować po lesie, nie tylko nie byli równoprawnymi uzytkownikami dróg, ale właśnie śmieciami. Na jezdniach rowerzyści mają pretensję do kierowców. Na chodnikach rowerzyści mają pretensję do pieszych. Na ścieżkach rowerowych rowerzyści mają ( słuszną) pretensję do jednych i drugich. Gdzie piesi mają czuć się bezpiecznie? Chyba tylko w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Great_Me Re: Pieszy - śmieć. IP: *.kijowska.waw.pl 04.04.05, 11:06 Idioci to gatunek pospolity i występujący zarówno pod postacią pieszych jak i rowerzystów czy kierowców. Ja jestem jak wszyscy pieszym, też rowerzystą i kierowcą. Oczywiście częściej głupota kierowców i rowerzystów okazuje się groźniejsza w skutkach ale piesi tez potrafią dać czadu. Na przykład wyskakując bez ostrzeżenia na ścieżkę rowerową, albo pannienki nie umiejące oderwać wzroku od komórki i wyłażace na czerwonym na jezdnie. Ja ostanio takiej w nocy mało nie rozjechałam , dobrze, że jachałam nie za szybko. Zachowujesz się tak jak ktoś, kto zobaczył Araba-idotę , twierdzi , że wszyscy Arabowie to idioci :) pozdrawiam Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KA Re: Pieszy - śmieć. IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 04.04.05, 11:48 Niestety Gosiu większość ograniczonych tępaków uogólnia, a co gorsza widzi błedy tylko innych. Cała masa ludzi łazi po scieżkach, włazi na jezdnie bez upewnienia się czy jest to bezpieczne i klnie tych którzy zwracają im uwagę na ich bezmyślność, po czym wsiadaja na rowery i postępuja tak samo tyle że tym razem klną kierowców i opieprzaja łażących po ścieżkach pieszych, po czym wielu z nich wsiada do aut i klna już wszystkich (pieszych, rowerzystów i innych kierowców a i nisko lecącym pilota też się obrywa ;)) ) KA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Great_Me Re: Pieszy - śmieć. IP: *.kijowska.waw.pl 04.04.05, 11:59 nic dodać , nic ująć. Zawsze lubiłam czytać Twoje posty na tym forum, bo widać,że jesteś jednostką tolerancyjną i myślącą. No to tyle słodzenia na dziś:) Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KA Re: Pieszy - śmieć. IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.04.05, 10:55 Hi hi trzeba mieć litosc dla pszczólek bo jeszcze sie nam ......... z tej słodyczy ;)) Pozdrawiam KA Odpowiedz Link Zgłoś
speedsthief Re: Pieszy - śmieć. 04.04.05, 18:19 dzis poraz pierwszy w swojej niedlugiej karierze rowerzysty jezdzacego po ulicach<bo trwajacej 3 lata> po raz pierwszy spotkalem sie z tym,ze w korku ktos odjechal w lewo od kraweznika troche zebym mogl przejechac...respect dla bialem hondy civic!!!a co do piezych mam mnostwo oczywistych dla wszystkich zastrzezen.proponuje zeby kazdy,kto raz na jakis czas chodzi sciezka rowerowa sprobowal przejechac na rowerze przy arkadii i nie zdenerwowac sie przy tym.tam na sciezkach rowerowyh ludzie rozdaja ulotki!!!!!!!!!!przy okazji sorewicz za moja pierwsza opinie na ten temat.ponioslo mnie.uwazam ze w kazdej rozpatrywanej grupie sa zarowno idioci,ktorzy psuja opinie calej grupy jak i ludzie ktorzy nie zasluguja na taka opinie.dlatego przepraszam tych,ktorzy mogli poczuc sie oburzeni moim uogolnieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bassPL Re: Pieszy - śmieć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 11:22 Ludzie dzielą sie na rozsądnych i tych którym Pan rozum odebrał. Podział na rowerzystów i pozostałych jest sztuczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spacerowiczka Re: Palanci na 2 kółkach IP: *.chello.pl 01.05.05, 18:02 Miejsce akcji: C H O D N I K - BEGNĄCY WZDŁUŻ ŚCIEŻKI ROWEROWEJ na Wąwozowej między KEN-em a Rosoła Czas akcji - 1 maja trochę po 17.00 osoby: ja- spacerowiczka, mój mąż - spacerowicz, małżeństwo z dzieckiem na rowerach Idziemy grzecznie po chodniku, z przeciwka na rowerach jedzie 3 osobowa rodzinka nie bacząc na ściezkę. Przepisy sa po to, aby je łamać. Grzecznie zwracam uwagę, że jest przecież ścieżka. Facet zjeżdżą na ścieżkę, dziecko też, ale baba - nie, ONA JEST PONADTO. Posyła mi spojrzenie bazyliszka i pruje dalej. Miejsce akcji: C H O D N I K KOŁO TESCO NA KEN RÓWNOLEGŁY DO ŚCIEZKI ROWEROWEJ casz akcji 1 maja trochę przed 17.30 osoby: my - spacerowicze, rodzina z 2 dzieci na piechotę facet na rowerze Idziemy chodnikiem, ścieżka rowerowa obok, na rowerze jedzie facet. Co mu tam ścieżka! Tym razem nie ustąpiliśmy idąc swoją częścią chodnika. Facet wściekle dzwoni i wymyśla nam od kkw i s.. synów. W końcu o centymetry omija. Czy mam podawać kolejne przykłady palantów na rowerach szanowny Panie KA z towarzyszami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k100r Re: Palanci na 2 kółkach IP: 83.2.1.* 02.05.05, 10:31 KA pewnie napisze cos od siebie, ale ja tez cos chcialem dodac od siebie. Rozumiem Twoje jak najbardziej sluszne oburzenie. Czytelnicy tego forum nie identyfikuja sie z palantami - czym by sie nie poruszali - od nog po 4 kolka. Sami ich potepiaja. Ale jakby dobrze popatrzec to nic by czlowiek nie robil tylko zwracal uwage roznym palantom - mnie juz na zycia szkoda, niech sie za to wezma sluzby odpowiednie, na ktore place podatki. W opisanej przez Ciebie sytuacji w jednej rodzince znajdowala sie pani "myslaca inaczej". Ojcec i syn zareagowali na slowa, a mamusia pewnie dopiero na mandat. Strach pomyslec ze moze czasem kieruje autem... Nie wiem co mozna poradzic na takich palantow na rowerach w autach i czym tam oni sie jescze nie poruszaja. Moze dzwonic na policje , skoro zwracanie uwagi nie pomaga? Powiedzialbym ze bardzo mi sie podoba tekst z Martyny Jakubowskiej - "mieczem domu bron, glupote kijem lecz". Ale jak to u nas jest ten co ma racje moze miec wiecej klopotow niz przestepca, wiec nie polecam tego rozwiazaniam, choc musze przyznac ze ma ono swoje zalety. Panowie policjanci nawet nie wiedza ze pieniadze na ulicy leza. A mozna by wlasnie wlepic mandacik za jazde po chodniku albo asfalcie skoro jest obok sciezka. Albo wycieczka na parking przy markecie (WolaPark)- w kwadrans mozna tam znalezc pieciu kierowcow jadacych "pod prad". Swego czasu mieszkalem w okolicy, gdzie choc to w granicach Warszawy, "wrony zawracaly". Najbardziej atrakcyjne byl jesien i wiosna. Droga gruntowa ktora kazdy musial przemierzac pieszo lub autem przynajmniej dwa razy dziennie byla pelna wybojow i blota. Jak sie latwo domyslic szybkosci jakie rozwijano w takich warunkach nie byly imponujace - biegnac mozna bylo wyprzedzic jadace w takich warunkach auto. Latem przejezdzalo ta ulica cos na ksztalt plugu wyruwnujac nawierzchnie prawie do asfaltowej gladkosci. No, ale po tym przydlugim wstepie przejdzmy do sedna sprawy. Wiec maszeruje sobie zwawo pewnego popoludnia ta wlasnie ulica i w zasiegu wzroku, bo uliczka opadala z gorki, mam maszerujacego jakies 100m przede mna goscia. W pewnej chwili od drogi glownej zjezdza na ta uliczke auto. Poniewaz jest rowno pruje lekko liczac 70tka. Za nim unosi sie tuman kurzu jaki widzi sie za samochodami na rajdach afrykanskich. Gosc przede mna spokojnie schyla sie po cos na ziemi i kiedy auto jest w odleglosci kilkunastu metrow zamierza sie na nie. Reakcja byla prawidlowa, bo auto sie zatrzymalo, kierowca wymienil poglady z pieszym i pojechal dalej. Na skutek takiej jazdy paru palantow droga pokrywala sie tzw. blacha falista i juz nie dalo sie jechac powoli. Pare lat pozniej droge ta wyasfaltowano i wtedy dopiero zaczely sie wyscigi. Wiec trzeba bylo wylac progi. Teraz porobily sie tam dziury w asfalcie ale nikt ich nie ma zamiaru naprawiac. Jesli chcesz wyruszyc na krucjate z palantami to masz moje blogoslawienstwo. Metode musisz wybrac sama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KA Re: Palanci na 2 kółkach IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 04.05.05, 13:55 Ewuś wiem gdzie żyje i nie musisz sam widzę codziennie setki palantów na rowerach w samochodach na piechotę, na motocyklach itp., jaki palantów i idiotki siedzące na d... i piszące bzdury, setki razy powtarzam idiota pozostanie idiota czy to siedząc, idąc czy jadąc czym kolwiek a tylko wraz ze wzrostem masy pojazdu wzrasta zagrożenie jakie stwarza i raz jeszcze to forum służy wymianie doświadczeń związanych z jazdą rowerem a informacje o łamaniu prawa to na POLICJE proszę. Dla twojej wiadomości jeśli jest ścieżka to nią jadę, jeśli jadę chodnikiem to czekam spokojnie az będę mógł przejechać nigdy nie używam dzwonka nie krzyczę ew. spokojnym głosem proszę o drogę, a pieszych na ścieżce zazwyczaj pytam czy im nie przeszkadza ew informuje przyjezdnych ze wsi że obok jest chodnik. KA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spacerowiczka Re: Palanci na 2 kółkach IP: *.chello.pl 04.05.05, 15:39 A jak niby wyobrażasz sobie powiadomienie POLICJI? Wykręcenie 112 i poinformowanie pani przyjmującej zgłoszenia, że człowiek tak a tak ubrany ( bo inaczej zidentyfikować go nie można) siał postrach na chodniku? Jest to sztuka dla sztuki, bo rowerzysta, nawet gdy ciężko uszkodzi pieszego odjeżdża i jest bezkarny. No chyba, że znajdzie się ktoś silniejszy i zdeterminowany, albo patrol policji jest przypadkowo świadniem zdarzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KA Re: Palanci na 2 kółkach IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.05.05, 09:43 Gość portalu: Spacerowiczka napisał(a): > A jak niby wyobrażasz sobie powiadomienie POLICJI? Wykręcenie 112 i > poinformowanie pani przyjmującej zgłoszenia, że człowiek tak a tak ubrany ( bo > inaczej zidentyfikować go nie można) siał postrach na chodniku? a co sobie wyobrażasz ze jak tu wywalisz swoje żale to świat sie zmieni??? Jak widzisz kierowce szalejacego po ulicy, który na pasach wymysza na tobie pierwszeństwo to (zakładajac że zdązyłaś zapamietać jego numery) dzwonisz na Policję?? nawet jeśli to szanasa na ich interwencję jest taka sama. > Jest to sztuka dla sztuki, bo rowerzysta, nawet gdy ciężko uszkodzi pieszego > odjeżdża i jest bezkarny. No chyba, że znajdzie się ktoś silniejszy i > zdeterminowany, albo patrol policji jest przypadkowo świadniem zdarzenia. Koleżanko gdy rowerzysta ciężko uszkodzi pieszego to znaczy ze wpadł na niego przy wiekszej prędkości a to znaczy ze zleciał z roweru i też jest poturbowany niezgorzej(proponuje ci mały eksperyment: przy małej predkości 15km/h wjedż na jakąś przeszkode i poczuj co to znaczy) KA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spacerowiczka Re: Palanci na 2 kółkach IP: *.chello.pl 05.05.05, 15:12 Ciężkie uszkodzenie ciała to niekoniecznie takie załatwienie delikwenta, aby wymagał interwencji na OIOM-ie, wystarczy najechać na niego , huknąć rowerem i np. złamać nogę. Rowerzysta nie odnosi żadnych obrażeń, ma najwyżej lekko zgitą blachę, za to pieszy w ekstremalnym przypadku ląduje ze złamaniem kłykcia przyśrodkowego kości udowej na stole operacyjnym. Nie dalej jak tydzień temu, mój mąż miał watpliwą przyjemność operować taką ofiarę anonimowego rowerzysty, który, być może czyta ten post i cieszy sie, że umknął policji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KA Re: Palanci na 2 kółkach IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.05.05, 15:44 Gość portalu: Spacerowiczka napisał(a): > Ciężkie uszkodzenie ciała to niekoniecznie takie załatwienie delikwenta, aby > wymagał interwencji na OIOM-ie, wystarczy najechać na niego , huknąć rowerem i A rower to taka stabilna konstrukcja że po uderzeniu w człowieka rowerzysta jak by nic siedzi sobie na siodełku i jedzie dalej MYŚŁ KOBIETO MYŚL!!!! > np. złamać nogę. Rowerzysta nie odnosi żadnych obrażeń, ma najwyżej lekko zgitą > > blachę, Chyba ci się z samochodem pomyliło za to pieszy w ekstremalnym przypadku ląduje ze złamaniem kłykcia > przyśrodkowego kości udowej na stole operacyjnym. Ty sie znajaomością anatomii tu chcesz pochwalić?? > Nie dalej jak tydzień temu, mój mąż miał watpliwą przyjemność operować taką > ofiarę anonimowego rowerzysty, który, być może czyta ten post i cieszy sie, że > umknął policji. Ta jak każdy maniak rowerzysta pewnie wymalował sobie na ramie następną kreskę. KA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k100r Re: Palanci na 2 kółkach IP: 83.2.1.* 05.05.05, 10:17 Wydaje mi sie ze dosyc znaczny procent dzialalnosci Policji to prewencja. Twoj telefon na 112 co prawda nie pozwolilby zlapac tego delikwenta w tym wlasnie momencie, ale moglby spowodowac ze w nastepnym tygodniu w tej okolicy pojawilaby sie para spacerowiczow w zolciotkich kamizelkach. A wtedy albo delikwent zaczalby jezdzic "po ludzku" albo mialby przymusowy postoj i mandat. Po jakims czasie taki patrol moglby sie pojawiac tam tylko "kontrolnie" dla podtrzymania nawykow. Opisane przez ciebie zachowanie z odjazdem z miejsca zdarzenia wcale nie jest domena rowerzystow co nie oznacza ze jest usprawiedliwione. Kiedys podobno rowery mialy tabliczki identyfikacyjne ale pomysl zostal zarzucony. Wydaje mi sie ze jego przywrocenie w naszych warunkach mialoby przynajmniej dwie zalety: - identyfikacja roweru a co za tym idzie rowerzysty. - identyfikacja roweru i utrudnienie zycia zlodziejom chociaz niektorzy uwazaja ze to zadne utrudnienie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spacerowiczka Re: Palanci na 2 kółkach IP: *.chello.pl 05.05.05, 15:09 Tak, ale póki co tabliczek nie ma.Jest za to bezkarność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KA Re: Palanci na 2 kółkach IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.05.05, 15:48 Ta tabliczka załatwi wszystko i z debila zrobie geniusza....... KA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k100r Re: Palanci na 2 kółkach IP: 83.2.1.* 06.05.05, 11:45 Tabliczki zmienilyby tylko to ze rowerzysci przestaliby byc anonimowi. A zlodzieje byc moze mieliby wiekszy klopot z kradzionymi rowerami. Moze... Ale tego jak ludzie jezdza nie zmieni zadna, ale to naprawde zadna, tabliczka. Nawet gdyby ja przylepiali na czole kierujacego. I brak anonimowosci. Watpie nawet w to ze jakies obowiazkowe egzaminy na karte rowerowa by cos daly bo w wypadku kierowcow metoda ta sie nie sprawdza - kazdy z nich przeszedl egzamin, a jak sie jezdzi po Warszawie kazdy z nas sam moze zobaczyc. Moze dziala tu cos podobnego do tego co sie dzieje w szkolach miedzy uczniami i nauczycielami (a co oni mi moga zrobic, ha ha ha, ze szkoly mnie wyrzuca? przeciez nie moga...). Niektorzy rowerzysci zapewne wyobrazaja sobie ze sa bezkarni, a na to nie mam innego srodka jak tylko jedno - wiecej policji. Mozna oczywiscie samemu sprobowac takiemu "wytlumaczyc" tylko po co - zglosi taki "palant" napasc albo pobicie i klopot gotowy. A policja w koncu ma pilnowac porzadku. Swego czasu MO mialo takie metody ze delikwentowi na rowerze spuszczali powietrze z kolek... Moze warto byloby wrocic do starych sprawdzonych metod. Ale na to potrzeba delikwenta zatrzymac, a do tego potrzeba policjanta. Czyli wracamy do "wiecej policji". Jak juz pisalem wczesniej masz moje poparcie w walce z "palantami na 2 kolkach", bo tylko psuja opinie tym co jezdza spokojnie (szczegolnie jak musza po chodniku) i w zyciu nikogo nie potracili ani nawet slowem zwawszym nie potraktowali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Palanci na 2 kółkach IP: *.net.icm.edu.pl 02.06.05, 13:44 Gość portalu: Spacerowiczka napisał(a): > Idziemy grzecznie po chodniku, z przeciwka na rowerach jedzie 3 osobowa > rodzinka nie bacząc na ściezkę. Przepisy sa po to, aby je łamać. Jeśli to dziecko miało mniej niż 10 lat, to nie miało prawa jeździć po ścieżce rowerowej. Musi jeździć po chodniku z opiekunem (nie jestem pewien, czy może być dwoje opiekunów, ale to już niewiele zmienia). Takie są obowiązujące w Polsce przepisy. Oczywiście do głowy by mi nie przyszło wysyłać dziecko jadące rowerem ze ścieżki rowerowej na chodnik. No chyba że takie zupełnie małe dziecko na roweryku 3-kołowym. A jeśli chodnik biegnie tuż obok ścieżki rowerowej, to sytuacja jest nieco zagmatwana. Zwykle stoi znak "droga dla rowerów" | "droga dla pieszych" (na jednym znaku, przedzielony pionową linią). Wtedy jest to tzw. "ciąg pieszo-rowerowy" ze wszystkimi tego konsekwencjami. Główną konsekwencją jest to, że pieszy ma tam pierwszeństwo przed rowerzystą. Przepisem zupełnie drugorzędnym jest to, że pieszy powinien poruszać się po swojej stronie a rowerzysta po swojej. Straż miejska (ponoć) odmawia interwencji, gdy pieszy chodzi po stronie przeznaczonej dla rowerzystów - bo to ciąg pieszo-rowerowy. Jeśli rowerzysta potrąci pieszego, który nagle wejdzie pod koła rowerzysty, to będzie wina rowerzysty, niezależnie od tego, po której stronie linii to się stało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slawek.K Re: Palanci na 2 kółkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 15:40 Gość portalu: Artur napisał(a): > A jeśli chodnik biegnie tuż obok ścieżki rowerowej, to sytuacja jest nieco > zagmatwana. Zwykle stoi znak "droga dla rowerów" | "droga dla pieszych" (na > jednym znaku, przedzielony pionową linią). Wtedy jest to tzw. "ciąg pieszo- > rowerowy" ze wszystkimi tego konsekwencjami. Główną konsekwencją jest to, że > pieszy ma tam pierwszeństwo przed rowerzystą. Przepisem zupełnie drugorzędnym > jest to, że pieszy powinien poruszać się po swojej stronie a rowerzysta po > swojej. Straż miejska (ponoć) odmawia interwencji, gdy pieszy chodzi po > stronie przeznaczonej dla rowerzystów - bo to ciąg pieszo-rowerowy. Jeśli > rowerzysta potrąci pieszego, który nagle wejdzie pod koła rowerzysty, to > będzie wina rowerzysty, niezależnie od tego, po której stronie linii to się > stało. Mylisz układ znaków, a w wyniku tego źle interpretujesz. Umieszczone na jednej tarczy symbole znaków C-13 (droga dla rowerów)i C-16 (droga dla pieszych)oznaczają, że droga jest przeznaczona dla pieszych i kierujących rowerami jednośladowymi. Ruch pieszych i rowerzystów odbywa się: na całej powierzchni, jeżeli symbole oddzielone są KRESKĄ POZIOMĄ, odpowiednio po stronach drogi wskazanych na znaku, jeżeli symbole oddzielone są KRESKĄ PIONOWĄ. Jeśli doszło już do kolizji, to straż miejska czy policja NIE MA PRAWA odmówić interwencji. Ma również znaczenie po której stronie "kreski" miało miejsce zdarzenie, bo po stronie "rowerowej" rowerzysta ma pierwszeństwo" za to nie wolno mu poruszać sie po stronie dla pieszych (o ile rowerem jedzie, a nie prowadzi). Twoja interpretacja dotyczy więc znaku "droga pieszo-rowerowa" podzielonego poziomą kreską, gdzie rzeczywiście pieszy ma pierwszeństwo przed rowerzystą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Palanci na 2 kółkach IP: *.acn.waw.pl 04.06.05, 15:04 Było na ten temat dużo dyskusji na grupie newsowej pl.rec.rowery i nie chce mi się wszystkiego powtarzać... W skrócie: do 23 grudnia 2003 roku Ty miałeś rację, po 23 grudnia 2003 już nie masz racji. Odpowiedz Link Zgłoś