Zjazd pl.rec.rowery w maju 2003

01.03.03, 11:10
Nie wiem czy Was to zainteresuje - propozycja tyle ciekawa, co szalona:-)
-----------------------------
Alekloco wrote:

Ogłaszam, iż jakikolwiek by nie był termin zlotu (wyjątek to 9.05,
kiedy nie ma mowy o moim uczestnictwie w zlocie, ale na szczęście
chyba tak nie będzie), odbędzie się MEGA HARDKOR WARSZAWA -
SULISTROWICZKI ONE DAY KILLER MASAKRA VOYAGE ;-). Zapraszam
wszystkich, szczególnie tych, co drwili z mojej sygnaturki - teraz
czas pokazać kto tu żondzi! Kto teraz będzie dawał?

Wyjazd: piątek, godzina 4:00, skrzyżowanie ulicy Puławskiej i
Poleczki.
Trasa: WARSZAWA (Puławska) - Nowa Iwiczna (dołącza się dowódca
AlekLoco) - Nowa Wola - Bobrowiec - Gołków - Grójec - Mogilenica -
Nowe Miasto nad Pilicą - Łęgonice - Rzeczyca - Królowa Wola - Spała -
Tomaszów Mazowiecki - Zawada - Wolbórz - Moszczenica - Rękoraj -
(dawna jedynka) - Kamocin - Ostrów - Zaborów - Woźniki - Mzurki -
Kącik Dolny - Widawa (no łodziaki, liczymy na Was!) - Wielgie -
Masłowice - Wieluń - Krzyworzeka - Mokrsko - Skomlin - Dzietrzkowice -
Łubnice - Byczyna - Biskupice - Wołczyn - Zawiść - Pokój - Karłowice -
Nowe Kolnie - Brzeg - Godzikowice - Gaj Oławski - Ślęszów - Węgry -
Szczepankowice - Cieszyce - Ręków - Nasławice - Świątniki - Księgnice
Małe - Będkowice - Sulistrowice - SULISTROWICZKI

Dystans: 425 kilometrów
Prędkość: aby poszerzyć grupę obniżona do średniej jazdy 25 km/h,
czyli przelotowa około 26-27 km/h.
Czas: planowany jazdy: 17 godzin. Postoje w sumie max 2:30 h (co 2
godziny max 15 minut, jeden 30 minut). Ogółem 19,5 godziny, czyli
dojazd przed północą pt/sob.
Zalety: Po dwóch browarach nie będziesz wiedział gdzie jesteś no i
oszczędzasz na paliwie całe krocie :D.
Drugi wariant to wyjazd o północy z czwartku na piątek i dojazd gdzieś
na 19:30.

Ze względu na brak sprzętu prawdopodobnie będziemy się masakrować na
góralach na slickach.

Nie gwarantujemy jazdy z określoną prędkością. Może być szybciej
(szczególnie na moich zmianach)... Zmiany planujemy częste.
Kto chętny, szykować siły już TERAZ!

Pozdrawiam
Alek 'Alekloco' Kurstak
Kręcę-średnią-35

"usunto-" pamietaj wyrzucic... A potem:
olek[at]rowery[dot]com
--------------------------------------------------------------
Ciekawa jestem jak oni się będą czuli po przejechaniu tych 400km...o ile
dojadą oczywiście. A może z forum jest ktoś chętny się zmasakrować?
    • Gość: Seco Re: Zjazd pl.rec.rowery w maju 2003 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.03, 14:03
      jane_blond_007 napisała:

      > Nie wiem czy Was to zainteresuje - propozycja tyle ciekawa, co szalona:-)
      > -----------------------------
      >> Ciekawa jestem jak oni się będą czuli po przejechaniu tych 400km...o ile
      > dojadą oczywiście. A może z forum jest ktoś chętny się zmasakrować?

      jedziemy jedziemy, juz jestem z Alkiem umowiony, Jane, choc z nami :-)
      170 zrobilas to i 400 zrobisz :-)

      Seco
    • migro Re: Zjazd pl.rec.rowery w maju 2003 03.03.03, 01:08
      jane_blond_007 napisała:

      > A może z forum jest ktoś chętny się zmasakrować?

      Kasia? :)
      • jane_blond_007 Re: Zjazd pl.rec.rowery w maju 2003 03.03.03, 08:45
        migro napisał:

        > > A może z forum jest ktoś chętny się zmasakrować?
        >
        > Kasia? :)
        >

        ;-)Wiedziałam że to się tak skończy...
        Jak mam być szczera, to mogę powiedzieć że cały czas mnie korci. Ale z drugiej
        strony...trzeba myśleć realnie:-(
        No, chyba żeby mi się udało ze zBIRA kolarzówkę zrobić;>
        • Gość: Sergio Re: Zjazd pl.rec.rowery w maju 2003 IP: *.multi-event.pl 03.03.03, 11:38
          jane_blond_007 napisała:

          > ;-)Wiedziałam że to się tak skończy...
          > Jak mam być szczera, to mogę powiedzieć że cały czas mnie korci. Ale z
          drugiej
          > strony...trzeba myśleć realnie:-(
          > No, chyba żeby mi się udało ze zBIRA kolarzówkę zrobić;>

          A co za problem? Zakupisz dwie opony typu "parówka" 1" i dasz radę :>

          --
          Sergio
          • jane_blond_007 Re: Zjazd pl.rec.rowery w maju 2003 04.03.03, 15:03
            Gość portalu: Sergio napisał(a):

            > A co za problem? Zakupisz dwie opony typu "parówka" 1" i dasz radę :>
            >
            > --
            > Sergio

            A kysz, siło nieczysta! Nie kuś, bo się jeszcze porwę na coś takiego...i w
            dodatku faktycznie dojadę...z językiem do pasa, na ostatnich nogach, zasypiając
            nad kierownicą, ale jednak;>
            • migro Re: Zjazd pl.rec.rowery w maju 2003 04.03.03, 20:11
              jane_blond_007 napisała:

              > A kysz, siło nieczysta! Nie kuś, bo się jeszcze porwę na coś takiego...i w
              > dodatku faktycznie dojadę...z językiem do pasa, na ostatnich nogach,
              > zasypiając nad kierownicą, ale jednak;>

              Szkoda zdrowia...
              • jane_blond_007 Re: Zjazd pl.rec.rowery w maju 2003 04.03.03, 20:52
                migro napisał:

                > Szkoda zdrowia...
                >

                Ale żyje się tylko raz;-)
                • migro Re: Zjazd pl.rec.rowery w maju 2003 04.03.03, 21:12
                  jane_blond_007 napisała:

                  > Ale żyje się tylko raz;-)

                  Można dłużej lub krócej...
                  • Gość: Sergio Re: Zjazd pl.rec.rowery w maju 2003 IP: *.multi-event.pl 05.03.03, 10:27
                    migro napisał:

                    > jane_blond_007 napisała:
                    >
                    > > Ale żyje się tylko raz;-)

                    Poświęcić życie dla roweru? :-| ....

                    > Można dłużej lub krócej...

                    Wolę to pierwsze :-)

                    Pozdrawiam

                    Sergio
                    • jane_blond_007 Re: Zjazd pl.rec.rowery w maju 2003 06.03.03, 16:40
                      Gość portalu: Sergio napisał(a):

                      > > > Ale żyje się tylko raz;-)
                      > Poświęcić życie dla roweru? :-| ....
                      > > Można dłużej lub krócej...
                      > Wolę to pierwsze :-)
                      > Pozdrawiam
                      > Sergio

                      O rany, ale Wy sobie wszystko do serca bierzecie. Mnie po prostu taki pomysł
                      korci. Nie wiem - może mam tendencje autodestrukcyjne;>
                      Niemniej i tak wiem że skończy się na tym, że nie pojadę, bo po prostu nie
                      chciałabym w razie czego robić chłopakom po drodze kłopotu.
                      Mówcie sobie co chcecie, ale ja już żałuję i w sumie to jest przykre, że niby
                      jeżdżę cały rok a i tak jestem lama:-(
                      No i pomyśleć...jaka rzeka piwa mnie ominie na zlocie;-)
    • Gość: ponponka Re: Zjazd pl.rec.rowery w maju 2003 IP: *.waw 05.03.03, 09:42
      Hmm 400 km to niezle i to w 17 h.
      Polecam dla twardzieli amatorski coroczny (koniec
      czerwaca)wyscig, w Norwegii. Zorganizowany
      profesjonalnie, z punkatami postojowymi (jedzonko +
      picie), oddzielonymi pasami jezdni, czipami na kole
      rowerowym, dyplomami, po prostu amatorski Tour de France.
      540 km.
      Ja jechalam 1999 r. z Lillehammer do Oslo - 170 km - 8 h
      23 min. na goralu.
      oto link do organozatorow (wersja angielska)
      www.styrkeproven.com/styrk2003/index_en.shtml
    • robertrobert1 Dystanse powyzej 200 km 06.03.03, 09:34
      Kilkakrotnie jednego dnia pokonalem dystans 200 km. Odbylo sie to raz na pusto
      wlasnie ze srednia ponad 25 km/h oraz z obciazeniem turystyczny (wyprawowym).
      Przejechanie dystansu 200 km nie jest sprawa trudna jednak przejechanie 2 razy
      dluzszego dystansu to juz calkiem duze wyzwanie. Byc moze pokusze sie na
      przetestowanie swojego ciala na takim odcinku (bo sprzet na pewno wytrzyma).
      • robertrobert1 Trasa na 2 dni. 19.03.03, 17:50
        Wiecie co kochani? Im dłużej myśle o tej trasie tym coraz wiecej mam obaw, a
        bazuję tylko i wyłącznie na swoich doświadczeniach. Dystans 425 km to
        samobójstwo! Zdecydowanie wolę ten dystans rozłożyć na 2 dni czyli robic
        dziennie ponad 210 km. To i tak dużo! Człowiek nie byłby tak zmachany a przy
        okazji można by co nieco pozwiedzać. Oczywiście podróżowałbym z namiotem więc
        wysiłek byłby też pokazny. Czy ktoś z Was przyłącza sie do mnie? Czy jednak
        wolicie przejechać te trasę w jeden dzień?
Pełna wersja