Dodaj do ulubionych

rower w pociągu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 12:44
Pomocy , jak można przewieźć rower w kolejce podmiejskiej? Dawniej była
stacja, okienko, w okienku pani z biletami,a teraz?
Czy są jakieś zasady gdzie rowery mogą stać? Wagonu bagażowego w żółto-
niebieskich pociągach raczej nie ma. Dziękuje
Obserwuj wątek
    • Gość: czajnik Re: rower w pociągu IP: *.tele2.pl 10.10.03, 15:46
      Gość portalu: julia napisał(a):

      > Pomocy , jak można przewieźć rower w kolejce podmiejskiej? Dawniej była
      > stacja, okienko, w okienku pani z biletami,a teraz?
      > Czy są jakieś zasady gdzie rowery mogą stać? Wagonu bagażowego w żółto-
      > niebieskich pociągach raczej nie ma.
      jesli jedziesz w/w wagonami to tam zawsze na przodzie składu był wolny skład
      dla wózków i rowerów.
      jesli chodzi o inne składy to ja czesto jade expresami. zasada jest taka. w
      wagonach z przedziałami, rower wstawia sie do ostaniego wagonu na sam koniec
      lub do 1 wagonu na sam pocżątek. przytwierdzic go zawsze do zamkniętych wtedy
      dzwiczek oddzielających wagony
      pozdro czajnik
      • Gość: KA Re: rower w pociągu IP: 217.153.16.* 10.10.03, 16:42
        Gość portalu: czajnik napisał(a):

        > Gość portalu: julia napisał(a):
        >
        > > Pomocy , jak można przewieźć rower w kolejce podmiejskiej? Dawniej była
        > > stacja, okienko, w okienku pani z biletami,a teraz?
        > > Czy są jakieś zasady gdzie rowery mogą stać? Wagonu bagażowego w żółto-
        > > niebieskich pociągach raczej nie ma.
        > jesli jedziesz w/w wagonami to tam zawsze na przodzie składu był wolny skład
        > dla wózków i rowerów.
        > jesli chodzi o inne składy to ja czesto jade expresami. zasada jest taka. w
        > wagonach z przedziałami, rower wstawia sie do ostaniego wagonu na sam koniec
        > lub do 1 wagonu na sam pocżątek. przytwierdzic go zawsze do zamkniętych
        wtedy
        > dzwiczek oddzielających wagony
        > pozdro czajnik

        W pociągach podmiejskich w każdym wagonie jest przedział do przewozu rowerów,
        zawsze bez szukania znajdziesz go na końcu składu, z przodu zazwyczaj
        przedział ten jest zajęty przez obsługę pociągu, reszta tak jak mówi Czajnik.
        Koszt to:
        Oplaty jednorazowe za rower za odleglość w km




        Odległość w km Cena biletu
        1-30 2,80 zł
        31-100 5,00 zł
        101-200 7,70 zł
        201-400 8,80 zł
        powyżej 400 11,00 zł


        Oplaty miesieczne za odleglosc w km.
        Odległość w km Cena biletu
        1-30 44,80 zł
        31-100 75,00
        Pozdrawiam KA
    • Gość: julia Re: rower w pociągu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.03, 10:08
      Piszecie o ostatnich lub pierwszych przedziałach, ale w pociągach które mam na
      myśli nie ma osobnych przedziałów. Chcę dojechać np do Otwocka i z tamtąd
      wracać ścieżkami rowerowymi do Wa-wy. Zaobserwowałam,że w pociągu znajduje się
      coś jakby przedsionek (łatwo dostępny dla rowerów) i za drzwiami jeden wielki
      przedział z miejscami do siedzenia.Są jakieś inne wagony specjalnie do przewozu
      rowerów? Bilety chyba muszę kupić u konduktora, ale gdzie go szukać? Mam czekać
      aż sam przyjdzie?
      • Gość: KA Re: rower w pociągu IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 11.10.03, 15:57
        Toż właśnie o tych przedziałach pisze, a bilety jesli nie ma kas na stacji
        możesz kupić u konduktora.
        KA
        • Gość: julia Re: rower w pociągu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.03, 15:49
          Czy konduktora trzeba samemu poszukać, czy poczekać ,ąż się sam znajdzie?
          • szabo Re: rower w pociągu 12.10.03, 23:41
            można poczakać na konduktora, ale ja jak jechałem z budapesztu do wawy z
            rowerami i miałem straszne problemy. Zaczynając od węgrów, którzy zarządali
            łapówy, skończywszy na granicy-słowacko polskiej, gdzie słowak chciał euro a
            euro nie było, forintów przyjmować nie chciał i też zdaje się wziął to co
            mieliśmy dla siebie bez wypisywania biletu. Strasznie zabawne. w Polsce i tak
            nie jest najgorzej. Rower kosztuje 8.80zł w pośpiesznym, w ekspresie raczej nie
            można. Trzeba uważać, żeby nie wcisnęli "roweru pod opieką", bo wtedy bilet
            kosztuje ponad 11zł. Pozdrawiam
            • Gość: julia Re: rower w pociągu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.03, 10:08
              Na trasie Wa-wa Otwock z tego co wiem nie ma granicy.Pytam o szczegóły
              techniczne, czy jak sama nie poszukam konduktora nie będę posądzona ,że jadę na
              gapę. Dajecie mi odpowiedzi zbyt ogólnikowe , typu ;trzeba wejść do pociągu.
              • Gość: KA Re: rower w pociągu IP: 217.153.16.* 13.10.03, 10:15
                Gość portalu: julia napisał(a):

                > Na trasie Wa-wa Otwock z tego co wiem nie ma granicy.Pytam o szczegóły
                > techniczne, czy jak sama nie poszukam konduktora nie będę posądzona ,że jadę
                na
                >
                > gapę. Dajecie mi odpowiedzi zbyt ogólnikowe , typu ;trzeba wejść do pociągu.

                Wsiadasz i cierpliwie czekasz na konduktora, pamietaj że twoje wejście do
                pociągu napewno zostanie przez niego zauważone i zapamięta stacje na jakiej
                wsiadałaś. Polecam też sprawdzenie ilości kilometrów i pamiętanie ile masz
                zapłacić za rower, jeśli jeździsz często policz czy bardziej nie opłaca ci się
                bilet miesięczny na rower. Pozdrawiam
                KA
              • Gość: czajnik Re: rower w pociągu IP: *.tele2.pl 13.10.03, 10:29
                twoje pytania są dziwne, co najmiej - czy ty nigdy nie jeździłaś żadnym
                transportem?
                procedura jest wszędzie taka sama - w kasie sie kupuje bilety i na rower i dla
                siebie, to jest oczywiste!!! na centralnym dworcu jest kasa bagażowa i tam sie
                kupuje. na każdym innym dworcu też sa kasy ztego co mi wiadomo. zawsze lepiej
                kupić wcześniej bilet niż potem swiecić oczami. a jeśli nie kupujesz na
                dworcu/kasie i zdajesz sie na kupno ui konduktora to owszem jak Ka zauważyła
                konduktor cię przuuważy.ale ! ale! to ty zwracasz sie do konduktora że wsiadłaś
                tu i tu z rowerem i prosisz o bilet - bo tak nakazuje kutura osobista. jeśli
                nie zdąząm na pociag i wpadam w ostatniej chwili do pociągu to nikt mnie nie
                ściga gdy nie mam biletu ale wypada podejść do konduktora i zgłośić że nie masz
                biletu i proszisz o wypisanie.
                no bardziej łopatologicznie nie można już...
    • Gość: julia Re: rower w pociągu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.03, 12:22
      Dziękuje.Przykro mi ,że wywołałam waszą irytacje , ale ostatni raz jechałam
      pociągiem na kolonie. Było to trochę lat temu. Zasady zachowania w tych
      środkach komunikacji są mi znane.Nowym elementem jest tylko ten rower.
      Jeszcze większe rozterki wzbudza fakt,że tam gdzie dawniej sprzedawali bilety
      robią teraz tipsy.Pozdrawiam i czekam na pogodniejszy dzień, a przynajmniej
      taki bez deszczu by wyruszyć na szlak.
      • Gość: KA Re: rower w pociągu IP: 217.153.16.* 13.10.03, 15:11
        Gość portalu: julia napisał(a):

        > Dziękuje.Przykro mi ,że wywołałam waszą irytacje , ale ostatni raz jechałam
        > pociągiem na kolonie. Było to trochę lat temu. Zasady zachowania w tych
        > środkach komunikacji są mi znane.Nowym elementem jest tylko ten rower.
        > Jeszcze większe rozterki wzbudza fakt,że tam gdzie dawniej sprzedawali
        bilety
        > robią teraz tipsy.Pozdrawiam i czekam na pogodniejszy dzień, a przynajmniej
        > taki bez deszczu by wyruszyć na szlak.

        Powodzenia, a w deszcz też fajnie się jeździ.
        KA
        • Gość: julia Re: rower w pociągu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.03, 09:16
          Może i fajnie jeździ się w deszcz, ale wiesz jak to jast z kobietami, a to im
          się kurtka zachlapała, albo włosy mokre się nie układają...
          • Gość: KA Re: rower w pociągu IP: 217.153.16.* 14.10.03, 15:34
            Fakt
            Pozdrawiam KA
            • czajnik74 Re: rower w pociągu 14.10.03, 17:04
              brawo ka nie ma jak deszcz, taki miły siapiący sobie... sama esencja gdy w
              błotnikach chluszcze woda.
              pozdro
              czajnik
              • Gość: KA Re: rower w pociągu IP: 217.153.16.* 15.10.03, 08:51
                czajnik74 napisał:

                > brawo ka nie ma jak deszcz, taki miły siapiący sobie... sama esencja gdy w
                > błotnikach chluszcze woda.
                > pozdro
                > czajnik
                o poezji błotka na twarzy zapomniałeś... ;)))
                Pozdrawiam KA
                • Gość: czajnik Re: rower w pociągu IP: *.tele2.pl 15.10.03, 11:21
                  > o poezji błotka na twarzy zapomniałeś... ;)))
                  > Pozdrawiam KA
                  ano racja,
                  nadrabiam więc staropolskim...

                  jadym se jadym po lesnej okolicy wtem wpadym w jakes błocko, nosek se
                  utytłałem i całym czorny tera jest...łej hen nasze soneczko jest... by osuszyć
                  mnie....

                  haha ha, pozdro Ka na dośc chmurny dzien
                  czajnik
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka