Dodaj do ulubionych

Grób Nieznanego Żołnierza nie zostanie otoczony...

IP: *.aster.pl 06.10.04, 10:22
No cóż - zwycięża banał, sentymenty, wybory pod najprostszy gust ... a
przecież już przed wojną ogłaszano konkursy na inne rozwiązanie Grobu
Nieznanego Żołnierza niż płyta w przedsionku - kolumnadzie Ministerstwa Spraw
Wojskowych - teraz ma być w przedsionku "niewiadomoczego". Nie ma i nie
będzie Pomnika - Grobu o lepszej ekspresji i wyrazie emocjonalnym, ale też
estetycznym niż obecna Ruina i dlatego trzeba ją chronic przed prymitwnym
mysleniej o odbudowie i jego skutkami ! A poza tym - w Warszawie ćwiczenie z
odbudową banalnej, bezwartościowej fasady budynku, który miał być rozebrany
juz przed wojną odrobiono już na Placu Teatralnym - z żenującym efektem,
budzącym zachwyty tylko przedszkolaków i niedouczonych prowincjuszy. Czy ta
jedna lekcja to za mało ? Gdzie są fachowcy ? czy decyzje w tak waznych
kwestiach muszą podejmować politycy i sentymentalni dyletanci ?
Archie
Obserwuj wątek
    • Gość: Gata Re: Grób Nieznanego Żołnierza nie zostanie otoczo IP: *.hochtief.de / *.hochtief.de 06.10.04, 11:08
      A niby dlaczego mieli go rozebrać?
      A dlaczego w miejscu, które w tej chwili jest przyjemnym miejscem do
      odpoczynku, ma stanąć budynek? Czy chcemy zabudować wszystkie (nieliczne)
      warszawskie tereny zielone?
      A skoro już musi powstawać tam jakiś budynek, to czy on musi straszyć? Ja tam
      się bardzo cieszę, że szklany projekt został odrzucony :)
      • Gość: Automobilista Re: Grób Nieznanego Żołnierza nie zostanie otoczo IP: 62.233.175.* 06.10.04, 14:51
        > A niby dlaczego mieli go rozebrać?
        > A dlaczego w miejscu, które w tej chwili jest przyjemnym miejscem do
        > odpoczynku, ma stanąć budynek? Czy chcemy zabudować wszystkie (nieliczne)
        > warszawskie tereny zielone?

        To, co dla ciebi ejest przyjemnym miejscem, dla mnie jest ogromnym placem w
        stylu sowieckim, po którym hula wiatr. Bardzo dobrze, że w końcyuplac zabudują.
        Szkoda tylko, że decydentom zabrakło odwagi i zwyciezył projekt zachowawczy,
        nic nie wnoszący a tylko odtwarzający obiekt wątpliwej wartości
        architektonicznej.
    • Gość: mw Re: Grób Nieznanego Żołnierza nie zostanie otoczo IP: *.aster.pl 06.10.04, 11:33
      Mam wielką prośbę do decydentów, architektów i tych wszystkich, którzy będa
      zajmowali sie odbudowa otoczenia Grobu Nieznanego Żołnierza, uszanyjcie
      obecną "ruinkę". Jeśli już ma być odbudowana kolumnada, proponuję w miejscu nad
      grobem zrobić lukę, coś na kształt łuku triumfalnego. Należy architektonicznie
      wydzielić "ruinę" od reszty. W ten sposób gró zostanie wyeksponowany, zyska
      należytą oprawę i przestanie kojarzyć się z przedsionkiem. Niech nasi
      potomkowie za 100 lub więcej lat patrząc na pałac saski mają świadomość, że
      byłtu kiedyś "inny" pałac.
      • Gość: stolicznyj Re: Grób Nieznanego Żołnierza nie zostanie otoczo IP: *.aster.pl 06.10.04, 11:47
        > obecną "ruinkę". Jeśli już ma być odbudowana kolumnada, proponuję w miejscu
        nad
        > grobem zrobić lukę, coś na kształt łuku triumfalnego.


        Łuk triumfalny chyba nie (gdzie tu "triumf"?), ale może postulowana przez jeden
        z zespołów architektów szklana kolumnada?


        > Należy architektonicznie
        > wydzielić "ruinę" od reszty. W ten sposób gró zostanie wyeksponowany, zyska
        > należytą oprawę i przestanie kojarzyć się z przedsionkiem. Niech nasi
        > potomkowie za 100 lub więcej lat patrząc na pałac saski mają świadomość, że
        > byłtu kiedyś "inny" pałac.


        Popieram.
    • Gość: Saskius "Miał być rozebrany" - Archie, znowu demagogia? IP: *.crowley.pl 06.10.04, 12:35
      Nowych ludzi nabierasz na znawstwo historii architektury Warszawy? Już to
      wyjaśnialiśmy, zapomniałeś - cytuję:

      "...znam ponadprzeciętnie historię Pałacu Jabłonowskich (są na to
      pisemne dowody już poza forum) i nie opowiadaj ludziom nonsensów, że miał byc
      rozebrany przed wojną. Owszem, JEDEN z projektów konkursowych był istotnie tak
      radykalny, co nie znaczy że spotkał się z aplauzem i pałac pozostał nawet
      powiększony o sąsiadujący Pałacu Blanka w charakterze reprezentacyjnej
      siedziby Prezydenta W-wy (ten ostatni przypadł dziś p. Gudzowatemu i jego
      bankowi).
      Nikt również nie zamierzał przed wojną rozbierać kolumnady Pałacu Saskiego a z
      całym szacunkiem dla (jak to mówicie) "kamienic Skworcowa" odniósł się nawet
      tak doskonały modernistyczny architekt jak Edgar Norwerth, ganiący gdzie
      indziej "matołkowatość stylu dworkowego".
      Przemyśl sobie, czym było WTEDY i dla LUDZI KULTURY saskie założenie - i czym
      jest teraz.
      I dla kogo...

      W SARPie nie było dyskusji tylko popisy demagogów wariujących ze złości, że
      umyka im okazja na zlecenie w tak prestiżowym miejscu. Gdybyż to jeszcze byli
      architekci zdolni do zaprojektowania czegoś w rodzaju Sainsbury Wing!..."

      Pozostańmy lepiej w zgodnej dyskusji o genialności Alvina Lee z "Ten Years
      After".
      • Gość: Archie Re: "Miał być rozebrany" - miał ! IP: *.aster.pl 06.10.04, 12:56
        Zgoda co do genialności AL z TYA, zgoda co do braku genialnych wspólczesnych
        ofert na zabudowę takich placów jak Teatralny a zwłaszcza Piłsudskiego, ale
        całkowity brak zgody co do kwestii budowania makiet historycznych budynków,
        tylko dlatwego że brak jest wspólczesnych pomysłów ! Oś Saska powinna być
        chroniona, ale nie przez zbudowanie tam półkomercyjnej makiety ! W Warszawie
        jest jeszcze mnóstwo miejsca na dawanie upustu emocjom i populizmowi w
        architekturze - WARA od Osi Saskiej i Grobu Nieznanego Żołnierza !
        Archie
    • Gość: Funky SZKODA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 12:55
      Uwazam, ze byl to naprawde unikalny projekt, niespotykany gdzie indziej, ktory
      moglby wyroznic to unikalne miejsce na tle centrum miasta, a Warszawe na
      swiecie. Wieza Eiffla tez budzila kontrowersje, podobnie Palac Kultury, teraz
      nikt juz nie mysli powaznie by zabierac sie do ich rozebrania. Pewnie znajda
      sie zaraz tacy, to glosno beda krzyczec o tradycji lub pozostawieniu placu bez
      zadnych zmian ... Coz, degustibus non disputandum est.
      • Gość: Saskius SZKODA, ze szklana kolumnada nie stanie na Ursynow IP: *.crowley.pl 06.10.04, 13:16
        na Ursynowie, albo gdzie indziej poza historycznym centrum. Projekt jest
        istotnie unikalny i w innym kontekście budziłby zainteresowanie, zostałby
        lokalną osobliwością którą chlubiliby się mieszkańcy dzielnicy.
        Piszę to bez ironii, lubiąc nowoczesną architekturę, nawet jej dziwactwa, ale
        na miłość boską, nie wszędzie!

        Gość portalu: Funky napisał(a):

        > Uwazam, ze byl to naprawde unikalny projekt, niespotykany gdzie indziej,
        ktory
        > moglby wyroznic to unikalne miejsce na tle centrum miasta, a Warszawe na
        > swiecie. Wieza Eiffla tez budzila kontrowersje, podobnie Palac Kultury, teraz
        > nikt juz nie mysli powaznie by zabierac sie do ich rozebrania.
        • Gość: Funky Re: SZKODA, ze szklana kolumnada nie stanie na Ur IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 22:41
          Saskius, sorry ale smucisz.
          Popatrz na fantastyczny projekt Kurylowicza przy tunelu Wislostrady (szkalny
          dach na miedzywojennej willi) lub szklana piramide w Luwrze. Warto bylo podjac
          odwazna decyzje ...
          • Gość: Archie Re: SZKODA. ... ale ta szklana wieża IP: *.aster.pl 06.10.04, 23:51
            ... nie jest zaprojektowana przez Kuryłowicza tylko przez Andtrzeja
            Kicińskiego ! W Wwie jest co najmniej kilku architektów, których nazwisko
            zaczyna się na K, nie tylko Kuryłowicz ...
            Archie
            PS: precz z banalną odbudową kamienic Skowrcowa na Placu Saskim !
            A
            • Gość: Saskius Kiciński umie to robić, realizacje Kuryłowicza to IP: *.crowley.pl 07.10.04, 09:55
              popisy arogancji wobec otoczenia. Ostatnio ładuje się pięć metrów od Pałacu
              Ostrogskich ze szklanym pudłem zerżniętym z własnego Focusa (co za
              pretensjonalna nazwa dla takiego kloca, nie sądzicie?).
              "Szarą Willę" Kicińskiego i ja niezmiernie lubię - ale sprawa inaczej
              przedstawiałaby się gdyby był to budynek sto lat starszy, o znanej i cenionej
              atrybucji, lub znaczący w historii. Na szczęście nawet z wypowiedzi Kicińskiego
              wynika, że jest jednym z niewielu w-wskich architektów o wysokiej kulturze
              artystycznej i raczej nie robiłby na złość miłośnikom Warszawy.

              PS. Wiwat odbudowa historycznych pałaców na Placu Saskim!
              S.
            • Gość: Funky Re: SZKODA. ... ale ta szklana wieża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 14:11
              Fakt, za pomylke przepraszam autora P. Kicinskiego. To wynik pomrocznosci
              jasnej ... ;)))
      • Gość: alamakota Re: SZKODA. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.04, 16:33
        > moglby wyroznic to unikalne miejsce na tle centrum miasta
        To miejsce samo z siebie jest unikalne, nie potrzeba dodatkowych dziwactw.

        > Wieza Eiffla tez budzila kontrowersje, podobnie Palac Kultury
        Sorry, ale chyba jest kilka różnic? Po pierwsze, La Tour Eiffel jest tylko
        jedna (dobra, Las Vegas jest mniejsza kopia), a pałaców kultury to w Moskwie (i
        nie tylko) od za przeroszeniem usrania. Po drugie, Eiffel powstał jako dowód
        postępującej myśli technicznej i możliwości gospodarki, a pekin jako 'prezent'
        od władzy sowieckiej.
        Pekin nie jest ani unikalny, ani ładny, a w dodatku się źle kojarzy i
        coddziennie jak go widzę, przypomina mi się tow. Breżniew. Dlatego powinien być
        zburzony...

        > sie zaraz tacy, to glosno beda krzyczec o tradycji
        Tak, bo po wojnie przejechał walec komunizmu i rozpi* cała tradycję. Teraz
        warto do niej wracać.

        > degustibus...
        ...nie może być podstawą do podjęcia decyzji o takiej a nie innej odbudowie
        placu. Ci "głośno krzyczący o tradycji" nie kierują się chyba tylko gustem, co?



    • roody102 Re: Grób Nieznanego Żołnierza nie zostanie otoczo 06.10.04, 14:18
      Cóż, szklana kolumnada wymagała odwagi i wizji a to ciężko podejrzewać
      urzędników i populistyczne władze miasta. Szkoda. Projekt - gdyby go
      dopracować, dookreślić - mógł się nawet okazać (na warszawską skalę) czymś jak
      szklana piramida w Luwrze, ale też trudno się dziwiwć, że w Warszawie nie ma
      tej odwagi, skoro dotą większość prób łączenia nowego ze starym rodziło
      potworki. Szkoda. Szkoda, że tam gdzie potrzeba, brakuje rozsądku a tam, gdzie
      warto, odwagi.

      ________________________________________
      Roody102
      • Gość: Katarzyna Re: Roody - sam sobie odpowiadasz: potworki IP: *.crowley.pl 06.10.04, 15:00
        roody102 napisał:
        trudno się dziwiwć, że w Warszawie nie ma
        > tej odwagi, skoro dotą większość prób łączenia nowego ze starym rodziło
        > potworki.

        Dodam od siebie: jak architekta nie stać na rozwiązanie tego akurat
        najtrudniejszego estetycznie problemu to zawsze może uciekać w "ciekawy
        kontrast starego z nowym".
        • Gość: Dina Re: Roody - sam sobie odpowiadasz: potworki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 15:22
          szklana kolumnada jest całkiem ciekawym pomysłem. Odbudowywanie pałaców w
          historycznym kształcie przywróci Warszawie jeden z charakterystycznych jej
          elementów. Wyróżnienie obecnego grobu, to pomysł nienowy, ale również ciekawy.
          Zdecydowanie jestem przeciwna pozstawieniem placu w obecnym kształcie. To
          bezsens zupełny
        • roody102 Re: Roody - sam sobie odpowiadasz: potworki 06.10.04, 20:54
          Gość portalu: Katarzyna napisał(a):
          > Dodam od siebie: jak architekta nie stać na rozwiązanie tego akurat
          > najtrudniejszego estetycznie problemu to zawsze może uciekać w "ciekawy
          > kontrast starego z nowym".

          To polemika czy uzupełnienie, bo nie wiem jak sie odnieść.
          ________________________________________
          Roody102
          • fima Re: Roody - sam sobie odpowiadasz: potworki 06.10.04, 22:06
            Ja to rozumiem tak: słaby architekt nie mogący podołać problemowi estetycznemu
            godzenia starego z nowym, robi w końcu to co umie najlepiej i potem przedstawia
            to jako przemyślaną koncepcję kontrastu. W rzeczywistości jest to brak
            koncepcji i wyczucia smaku.
            Dawno temu pewien mój znajomy plastyk dostał zlecenie na neon hotelu Polonia.
            Myślał, myslał jak być w zgodzie z eklektyczną secesją i szkołą paryską, aż
            machnął ręką: a zrobię to zwyczajną Paneuropą! No i ta nieszczęsna Paneuropa
            wisiała 25 lat na fasadzie Polonii jak pięść u nosa...
            No i teraz tak niektórzy robią: a walnę szkło i koniec!
            Ostatni przykład: podwyższenie kamienicy na placu Zbawiciela.
            Pozdr.
            • roody102 Re: Roody - sam sobie odpowiadasz: potworki 07.10.04, 00:28
              No więc ja też to tak chcę właśnie rozumieć, ale boję się, że równie dobrze
              mogło to oznaczać, że sama idea łączenia starego z nowym jest be. A ona sama w
              sobie be nie jest - staja się taka właśnie w takich okolicznościach, jak
              opisujesz. Jeśli autorka to miała na myśli, to zgadzam się w pełni. Jeśli wszak
              miała na myśli, że koncepcja kolumnady wynikać miała z braku pomysłu, to
              zwyczajnie się myli, bo koncepcją ową autorzy sami wyłożyli i to dość
              przekonująco. Mnie się nie podobały inne rzeczy w tym projekcie, ale sama wizja
              szklanej kolumnady... no to już bym się musiał powtarzać właśnie.

              Plac Zbawiciela widziałem tylko na fotce w Stołecznej, więc na razie się
              wstrzymam z ostrym komentowaniem. Ale na fotce wygląda to źle. I też mam z tyłu
              głowy ten przykład, gdy o szkle myślę. Oraz jeden jeszcze, nie tak odległy, bo
              też przy Mokotowskiej - przy placu Trzech Krzyży stworzono architektonicznego
              mutanta z pietyzmem odtworzonej starej kamienicy ze szklaną czapą, niestety,
              zupełnie od czapy...

              ________________________________________
              Roody102
    • Gość: Ogrodnik Re: Grób Nieznanego Żołnierza nie zostanie otoczo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 19:17
      A ja uważam, że miasto powinno zostawić Grób Nieznanego Żołnierza dokładnie tak,
      jak jest. Ten pomnik stał się pewnym symbolem, i nie widzę sensu go naruszać. Z
      resztą tak to wygląda bardzo ładnie i - jak to się coraz częściej określa - fajnie.
    • Gość: Ma Re: Grób Nieznanego Żołnierza nie zostanie otoczo IP: *.chello.pl 06.10.04, 19:43
      I dobrze. Nowoczesna architektura owszem, ale nie wszędzie. Tam, gdzie można
      odbudować piękny pałac, trzeba to robić, a nie eksperymentować. Ja się cieszę,
      że Zamek Królewski odbudowano bez "nowoczesnych" wstawek. Na nowoczesne budynki
      znajdzie sie miejsce gdzie indziej. Przykre tylko, że akurat na Pl.P. musiał
      powstać Foster i zasłonić Teatr Wielki. Nawet przy dokładnym odtworzeniu
      pałacu, to już nie będzie to. Ale i tak jestem za odtworzeniem dokładnym w
      historycznym kształcie.
      • roody102 Re: Grób Nieznanego Żołnierza nie zostanie otoczo 07.10.04, 03:42
        Rzecz w tym, że nawet najwierniejsze odtworzenie zawsze będzie tylko
        odtworzeniem i tak jak warszawska starówka nie ma klimatu starego miasta (małe
        litery użyte celowo), jak Zamek jest tylko repliką tamtego Zamku, tak
        odbudowana na placu Piłsudskiego zabudowa, będzie tylko odbudową - w oczach
        każdego warszawiaka będzie to dekoracja. Nie mówię że się nie wpisze na nowo
        świadomość, ale nigdy nie będzie do końca "tak jak kiedyś", dlatego wcale nie
        ma mowy o jakimś imperatywie odtwarzania pierwotnego kształtu tej zabudowy.

        Ba, można się spierać o urok budynku Metropolitan, ale on już tam jest i
        stanowi teraz kontekst, w jakim powstanie odbudowa (bynajmniej nie jest
        odwrotnie) - nie można więc obrażać się na jego obecność, nawet jeśli się go
        nie lubi, udawać, że go nie ma i odbudowę projektować z pominięciem jego roli w
        tej przestrzeni, bo to jej tylko zaszkodzi - przeciwnie, trzeba projektować
        tak, aby nowe budynki z nim też współgrały.

        Nie ma się co oszukiwać, że odbudowujemy coś starego - budujemy coś nowego,
        coś, w wartość czego wpisana będzie pewna sztuczność, pewna konwencjonalność -
        zatem eksperyment z formą, który gra z przestrzenią internalizując tą konwencję
        jest jak najbardziej uzasadniony. Natomiast usilna próba odbudowania
        przedwojennej przestrzeni tego miejsca jest skazana na porażkę i efekt
        sztuczności - dobrze pokazuje to przypadek placu Teatralnego. Oczywiście tam
        rzecz jest posunięta dalej, bo sztuczność podkreślają te widoczne przez okna
        stropy w innych miejscach - na placu Piłsudskiego ten błąd nie może być
        powtórzony, to w ogóle warunek konieczny. Niemniej nie same stropy decydują o
        sztuczności tamtej przestrzeni - decyduje o niej pamięć o tym, co było tam
        jeszcze kilka lat temu. Tej pamięci, tych dziur w tkance miasta nie można łatać
        zaklinaniem przeszłości - trzeba je łatać tak, by przeszłość, także tą bolesną,
        szanować. Nie jest argumentem to, że wielu ludzi już nie pamięta tego, co było
        na placu Teatralnym tych kilka lat temu, bo to sztuczności nie zmienia - ja nie
        pamiętam odbudowy Starego Miasta, a świadomość sztuczności jednak mam. Nie
        można też mówić, że za 100 lat nie będzie to budziło emocji - tym bardziej
        warto, żeby za sto lat w przestrzeni pozostawały ślady przeszłych jej zmian, bo
        te zmiany, także te dramatyczne, są składnikiem historii tego miasta i nie ma
        sensu ich wykreślanie.

        ________________________________________
        Roody102
    • Gość: nick Re: Grób Nieznanego Żołnierza nie zostanie otoczo IP: 194.181.127.* 07.10.04, 14:24
      I bardzo dobrze. Dosyć udziwnień , przywrócić tej części miasta jej historyczny
      wygląd!!!!!!!!!!!!
      • roody102 Re: Grób Nieznanego Żołnierza nie zostanie otoczo 07.10.04, 18:35
        Głową w mur.

        ________________________________________
        Roody102
    • Gość: York Re: Grób Nieznanego Żołnierza nie zostanie otoczo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 20:52
      Sam pomysł jest bardzo ryzykowny, ale da się obronić - "robi wrażenie". Mam
      obawy tylko o jedno. Utrzymanie w czystości tak dużej szklanej bryły jest
      nierealne. Po kilku deszczach i przebytej zimie bedzie straszył szarzyzną.
    • Gość: kapitanŻbik Re: Grób Nieznanego Żołnierza nie zostanie otoczo IP: *.chello.pl 17.10.04, 13:31
      a czy taka szklana kolumnada byłaby w og óle mozliwa do realizacji?? Czy szklo
      nie jest za słabym materialem na taką konstrukcje? pomysl fajny ale czy mozliwy
      do realizacji i utrzymania?????
    • Gość: Pawel Re: Grób Nieznanego Żołnierza nie zostanie otoczo IP: *.chello.pl 28.06.08, 15:19
      A ja nie moge sie doczekac odbudowy Palacu Saskiego. To był
      architektonicznie bardzo ciekawa konstrukcja. Jest to tez symbol
      pokazujacy jak wiele Warszawa stracila zabytkow w czasie wojny (a
      przed 1939 rokiem stolica była naprawdę ładna i było za co ja
      kochac). Uważam, że pomysł jest super i mam nadzieje ze sie
      doczekamy efektu koncowego.
      • Gość: Ania Re: Grób Nieznanego Żołnierza nie zostanie otoczo IP: 85.222.86.* 01.07.08, 13:16
        Bardzo dobrze, że Grób Nieznanego Żołnierza nie zostanie otoczony
        szklaną kolumnadą. Pałac Saski powinien zachować taki wygląd, jaki
        miał przed wojną. Tradycyjna wersja i odbudowa nadaje sens całemu
        przedsięwzięciu. Jeżeli mówimy o odtworzeniu tego obiektu, to
        szklane kolumny się w to nie wpisują.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka