Gość: -
IP: *.acn.waw.pl
09.07.08, 21:34
Nie ma w Warszawie miejsca, w którym kogoś by nie zamordowali podczas, którejś
z wojen czy tam powstań.
Chorzy psychicznie... tzn. radni może w takim razie zaproponują przemianowanie
nazwy miasta z Warszawy na "miasto pomordowanych gdzie się da przed kogo tylko
się da, które woli klęski przeszłości niż patrzeć w przyszłość" ???