Gość: Mike IP: *.aster.pl 28.08.08, 10:02 Nie kumam. Hoovera robi ZTP. Skoro ZDM nie zajmuje się Hooverem, to po co pisać,źe wypączkował z niego jakiś ZMID, który teź się nim nie zajmuje? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jasiek Re: Auto kontra kawa - spór o skwer Hoovera IP: *.bosbank.pl 28.08.08, 13:42 Na cześć demokracji trzykrotne: hip, hip ! Hurrra ! Tak bowiem jest, gdy nie wie lewica co robi prawica. Bo demokracja jest dla demokratów, a g... dla gó..arzy !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Auto kontra kawa - spór o skwer Hoovera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 14:54 Gazecie nie przeszkadza parking przed kosciolem karmelitow, a przeszkadzaja samochody przy skwerze, gdzie tu logoka? Swoja droga znow okazuje sie, ze wydano kupe kasy na nieprofesjonalny remont, trzeba bylo pomyslec o parkinku podziemnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Auto kontra kawa - spór o skwer Hoovera IP: *.aster.pl 28.08.08, 21:37 Każcie ludziom zabierać samochody do plecaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joe Re: Auto kontra kawa - spór o skwer Hoovera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 01:27 "Gazecie nie przeszkadza parking przed kosciolem karmelitow, a przeszkadzaja samochody przy skwerze, gdzie tu logoka? Swoja droga znow okazuje sie, ze wydano kupe kasy na nieprofesjonalny remont, trzeba bylo pomyslec o parkinku podziemnym." Zgadza się. Na Krakowskim nie powinny już stać żadne samochody, powinni byli zbudować jakiś parking podziemny, tylko tak, aby nie umniejszać liczby nasadzeń drzew. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: random Re: Auto kontra kawa - spór o skwer Hoovera IP: 81.210.38.* 26.09.08, 15:19 zrobiono pokazówkę i zamknięto ulice dla normalnego ruchu nie dając nic w zamian, to bardzo warszawskie i polskie zarazem, na parkingi pod placem Teatralnym i Piłsudskiego poczekamy całe lata , II linia metra tez nie wiadomo kiedy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Durnota IP: *.acn.waw.pl 29.08.08, 11:56 Czy tak naprawdę trudno jest zrozumieć okolicznym mieszkańcom, że Krakowskie Przedmieście czy Starówka są miejscami specyficznymi? Że wszystko tam powinno być nastawione na turystów i spacerowiczów? Że nie ma co liczyć na podziemne parkingi, parkowanie pod oknami mieszkania czy też ciszę oraz święty spokój jaki oferują niektóre zamknięte osiedla? Jeśli ktokolwiek wprowadził się do okolicznych budynków i teraz żąda miejsca do parkowania pod własnym nosem, to jest zwyczajnym baranem niewartym uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś