18.04.05, 09:58
No proszę jakie miłe forum :). Ech, kupa wspomnień :). Mieszkałam na
Chomiczówce 21 lat (teraz własnie kupuję mieszkanie na Wawrzyszewie, także
blisko). Mieszkałam na Kwitnącej (mama nadal mieszka). Też chodziłam na
religię do baraków na tyłach Kościoła :). Mama mi opowiadała, że jak się
wprowadzaliśmy w roku 1977 to było to koniec świata :). Opowiadała, że
chodziła do jakiejś pani na Rodziny Połanickich po mleko prosto od krowy dla
mnie :). A pamiętacie pyszne lody z automatu z okienka przy dzisiejszym
kiosku i garmażerii (w pawilonie gdzie Globi). Zdaje się, że takie lody z
automatu były też na Bogusławskiego w pawilonie. Hehe, i pamiętam jak na
Bogusławskiego był przemysłowy sklep i mama kupiła mi tam 1-szego walkmana
KAJTEK , taka cegła na 4 baterie :).Ech, długo by wspominać :) Uwielbiam
Chomiczówkę :) - pozdrawiam - aga
Obserwuj wątek
    • koszatek Re: witam :) 18.04.05, 20:17
      To i ja się dołączę do wspomnień:
      ja około 20 lat mieszkałem na kolonii 5 (Renesansowa), najbardziej mi się chyba
      z Chomiczówką lat 80-tych kojarzy ten szał działek, które były po prostu
      WSZĘDZIE. W miejscu obecnego Leclerca i jego parkingu był wielki teren działek i
      potoczek. Niestety działkowicze nie lubili, gdy chłopcy jeździli tam rowerami po
      alejkach. I te ogrodzenia ze wszystkiego, co się znalazło - jakieś druty,
      siatki, rury, pręty i wszelkie takie badziewie ...
      Krowy przy torach pasły się dość długo, chyba gdzieś do 1986 ? No i jeszcze
      furmanki na Wólczyńskiej.
      Wiele jeszcze możnaby wspominać, szał na deskorolki, na saletrę, na lanie wody z
      okien ...
      Religia w baraku - a byłem, co prawda tylko rok, bo potem już w budynku.
      Niezapomniany był ten jeden ksiądz - jak mu na imię, bo już mi wyleciało ?
      Eugeniusz ???
    • lato1976 Re: witam :) 19.04.05, 13:45
      Miło mi zobaczyć takie forum :)))
      Ja mieszkałem na Chomiczówce (Renesansowa) od 1979 do 2002 r. Praktycznie całe
      moje dzieciństwo i młodość (chociaż cały czas jestem młody...). Też pamiętam
      krówki przy torach tramwajowych, te wszystkie pawilony handlowe, do których
      biegało się popatrzeć na towar (o ile coś wogóle było aktualnie w sklepie),
      dużo by wspominać.
      Na Chomiczówce się wychowałem i z bólem serca wyprowadzałem się stamtąd. Ale
      cały czas odwiedzam rodzinne strony.
      Pozdrawiam chomiczowskich forumowiczów.
      LATO
    • etykieta_zastepcza Re: witam :) 14.06.05, 11:49
      kalinosia napisała:

      > Opowiadała, że
      > chodziła do jakiejś pani na Rodziny Połanickich po mleko prosto od krowy dla
      > mnie :).

      Na Połaneickich po mleko chodizło się jeszcze w drugiej połowie lat 80. Chodziło
      się też po róże prosto od chodowcy.
      • koszatek Re: witam :) 26.06.05, 19:02
        No a marchewkę hodowaną tuż przy torach tramwajowych też się jadło gdzieś do 1987 roku. Powidła ze śliwek chyba nawet do 1990. Przynajmniej tak było na kolonii 5-tej - wszędzie działki i działeczki. Później wyparły je parkingi, obecnie zresztą też częściwo podupadłe.
    • tuskas Re: witam :) 27.06.05, 15:22
      Też się bardzo cieszę, że takie forum powstało :-)
      Obecnie mieszkam na Woli, ale moi Rodzice wciąż na Kwitnącej (chociaż to
      bardziej Brązownicza jest - zawsze się dziwiliśmy, że adres jest przy
      Kwitnącej, ech...), więc ich często odwiedzam. Wprowadziliśmy się w 1984
      r.Wtedy powstały nasze bloki.
      Pamiętam te lody sprzedawane z okienka mniej więcej w miejscu garmażerii. Z
      moja mamą jeszcze chodziłyśmy do kawiarni na rurki z kremem. A jak tu nie było,
      chodziłyśmy do Lorda Jima na Bogusławskiego (chociaż właściwie to Conrada).
      Lody jeszcze kupowałyśmy z koleżankami w barze mlecznym Malwa, w którym czasem
      z rodzicami na obiad chodziliśmy...
      A na Bogusławskiego w sklepie przemysłowym była "Ania z Zielonego Wzgórza" na
      taśmach magnetofonowych (nie mylić z kasetami, haha). Taśmy te były tańsze od
      czystych, więc w domu było ich mnóstwo - mój tata nagrywał sobie na nie muzykę
      z radia (na magnetofonie Grundig, a potem Aria).
      A w miejscu, gdzie teraz koło bazarku rosną kolejne bloki, była kiedyś baza
      transportowa, pamiętacie??

      Aga, nie śpiewałaś przypadkiem w Fasolkach Tik-Takowych??
      Pozdrawiam, Marta
      • kalinosia śpiewałam :) a coż za Marta? :-D 09.12.05, 21:39

    • agam13 Re: witam :) 31.07.05, 20:41
      witam:-)
      ale wspomnień!!!!!! mieszkam na Kwitnącej, pamiętam jak nie było pawilonów na
      Conrada, za oknem widziałm pasące się krowy i dziadkowie mówli że to koniec
      świata;
      pamiętam i mleko z Rodziny Połanickich i lody z automatu - pawilon na
      Bogusławskiego i religię w barakach i księdza Eugeniusza!!!!
      a do podstawówki jeździłam na Balcerzaka, oczywiście autobusem szkolnym
      • kalinosia no to skończyłyśmy tę samą podstawówkę :) 19.08.05, 15:55
        ja tez chodziłam do 273 i jeździło się dwoma autobusikami o nr. bocznych 10 i
        50 :) 10 jeżdził taki siwy pan, a 50 młody :-) Który rocznik jesteś i jaka
        klasa? Ja chodziłam do A, moja wychowawczynią była najpierw Pani Janiszewska,
        potem Pani Lasocka (od chemii).Matma oczywiście Pani Kiełczykowska :)
        Skończyłam w 91 , o ile dobrze pamiętam i policzyłam :). pozdrowionka
    • ka.pi Re: witam :) 29.08.05, 22:00
      to i ja sie przywitam :)

      28 lat w bloku na Conrada, i wszystko zapamietane, lody z automatu i te kupowane
      od swieta do termosu, dr Sinicyn w przychodni dzieciecej, czaski krowie i inne
      znajdowane na polu miedzy Conrada a Dabrowskiej, i szkola 106-tka (i jej budowa
      - miala byc z basenem ;) ) i Sidnej z harcerstwa (305-tka!!!), ze nie wspomne o
      religii w baraku ;)

      ech... :)

      pozdrawiam
      • aarf123 Re: witam :) 05.09.05, 15:03
        Tak, tak, A potem była (albo równolegle) dr Łyżwińska.
        • kalinosia ja chodziłam do dr. Polewczak :) n/t 09.12.05, 21:36

    • monalisa.pl Re: witam :) 08.12.05, 14:36
      hehe WITAJCIE!!!
      ja 26 lat na Nerudy parzystej i nie wyobrazam sobie ze bede mieszkala gdzie
      indziej! pamietam działki /teraz tam jest leklerk/, pamietam brodzenie w
      strumyku tam gdzie staja teraz wierzowce a wczesniej ich nie bylo/teraz tam
      smierdzi czasami/ pamietam lody z automatu tam gdzie globi i tam gdzie byla
      piekarnia /teraz tam na przeciwko STATOLI jest/ i te dlugieeeeeee koleji co
      sobote po swieze pieczywo z piekarni! pamietam rurki z kremem z lord Jima i
      deser - galaretke z bita smietaną, pamietam religie w barakach , papierniczy na
      Marii Dabrowskiej...kurcze - bylo superrrrrrrrrrrr.
      teraz na osiedlu mam wielkie boisko do noznej, mały parczek ogrodzony +plac
      zabaw, gdzie swiaca sie choineczki i stoja ładne ławki / w miejscu dawnej gorki-
      a gorka-ta przeniesiona -tez fajna/, na polance przy marii dabrowskiej jest
      slicznie, ławeczki i 2 bosika do tenisa i kosza...kolorowe bloki a latem to w
      ogole na Chomiczowce jest superrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
      POZDRAWIAM WAS:-)
    • kawka74 Re: witam :) 09.12.05, 18:20
      To i ja się przywitam :)
      Mieszkam na Chomiczówce ładnych parę lat i nie zamierzam się stąd wynosić.
      Szkoda tylko, że z tych dzikich pól, gdzie jako dzieciak chodziłam się bawić,
      już nie ma, tylko bloki i bloki...
      pozdrawiam
      • ka.pi Re: witam :) 06.01.06, 22:59
        a propos strumyka - tam byl tez w okolicy cmentarz naszych zwierzatek, czy tylko
        moich?
    • 20052006s Witajcie sąsiedzi i byli sąsiedzi 01.02.06, 14:45
      Ja mieszkam tam od 82 roku, pierwsze kroki tam stawiałam, na Brązowniczej i
      zawsze myślałam, że tu pozostanę. Jednak moje nowe mieszkanko, które się
      właśnie wykańcza nie jest tutaj :-(. Ogromnie żałuję, że przegapiłam budowę i
      sprzedaż tych bloków koło Globi, a raczej koło pasażu Chomiczówka :-( (może
      wiecie kto to buduje??).
      Ja nie pamiętam krówek, i nie wiem o jakie mleczko chodzi, ale pamiętam rurki z
      kremem w barze który teraz nazywa się Jokerem i lody z automatu, i pamiętam jak
      jeden starszy pan powiedział kiedyś że w tych lodach siedzi salmonella :-) i
      pamiętam, że wszyscy mówili, że mieszkamy na zadupiu. Pamiętam dokladnie jak
      wyglądał "Sam", który teraz jest powiększonym Globi, przy wejściu siedział pan,
      który naprawiał rajstopy i ja zawsze mu tam sterczałam nad głową i przyglądałam
      się jak nieskazitelnie są "załatane". Ale tam jest super, żal mi się
      wyprowadzać :-(
      A pamiętacie stary dom, w którym straszy i ktory ma na ścianach ślady ludzkiej
      krwi?? On jeszcze tam stoi. I nawet teraz bym tam nie weszła...
      • chomiczowiak to ja też witam 12.08.06, 00:49
        Od 30 lat mieszkam na Chomiczówce, obserwuję jak zmienia się i pięknieje. Żal
        tylko trochę tego, co już odeszło, ale to znak czasów...
      • pompompom Re: Witajcie sąsiedzi i byli sąsiedzi 12.11.07, 18:50
        20052006s napisała:
        i
        > pamiętam, że wszyscy mówili, że mieszkamy na zadupiu.

        Nie wszyscy, nie wszyscy :).

        Jestem pośrednio rodzinnie związana z Chomiczówką. Choć sama
        mieszkałam na Powiślu bardzo lubiłam i nadal lubię do was
        przyjeżdżać. Teraz i ja mam zielono za oknem i mieszkam na osiedlu,
        ale w dzieciństwie i młodej młodości :) mieszkałam w bloku o
        betonowym podwórku-parkingu. Nie było osiedlowych zlotów
        przytrzepakowych, bo mieszkaliśmy porozrzucani po dzielnicy. Troszkę
        zazdrościłam tym, którzy mieszkali na osiedlach, że i po szkole
        łatwiej się spotkać i jakoś tak w ogóle bardziej rodzinnie macie.
        Na Chomiczówce mieszka nadal moje wujostwo i mój brat cioteczny, a
        na cmentarzu Warzyszewskim pochowani są moi dziadkowie. Dziadek
        spoczywa tam od 86, babcia dołączyła do niego w 12 lat później.
        W kościele na Conrada była komunia mojego brata, a wcześniej jego
        chrzciny w tym małym koścółku vis a vis cmentarza. I pogrzeb babci w
        tym większym tuż obok.
        Oj coś smutne wyszły mi te wspomnienia z Chomiczówki.
        To dorzucę wizyty na działce pracowniczej wujka, tak w okolicach
        Bogusławskiego. Dla mnie to był inny świat i bardzo go lubiłam.

        I ostatnio, nie wiem dlaczego chodzi mi po głowie ta tragiczna
        historia z zakochaną parą. Chciałam nawet odnaleźć ich grób, ale nie
        pamietałam dokładnie gdzie go szukać. Przeszłam kilka alejek, ale
        zaczęłam poszukiwania dość późno i złapał mnie wieczór. Spacery po
        cmentarzu po ciemku uznałam za mało atrakcyjne. Zrezygnowałam. Pójdę
        tam za dnia, jak będzie widno.
        Może ktoś z was podpowie, w którym to dokładnie jest miejscu. Wiem,
        że od bramy na przeciwko kościoła trzeba iść w prawo, a potem nie
        wiem czy przy końcu skręcić w lewo czy w prawo? Pamiętam, że to było
        gdzieś pod murem.

        Pozdrawiam gorąco "Chomiczki" i chyba dzisiaj znowu was odwiedzę, bo
        właśnie rodzinka dzwoniła, żeby wieczorkiem wpaść :)
        • avc Re: Witajcie sąsiedzi i byli sąsiedzi 12.11.07, 19:00
          Może to pomoże:
          www.avc.ys.pl/punbb/viewtopic.php?id=10
          www.chomiczowka.com/Galeria/index.php?album=2006%2Fdzieci/Pozdrawiam.
          • pompompom Re: Witajcie sąsiedzi i byli sąsiedzi 12.11.07, 19:39
            Wielkie dzięki :)
        • avc Re: Witajcie sąsiedzi i byli sąsiedzi 12.11.07, 19:58
          Ten drugi link powinien być oczywiście bez pozdrawiam na końcu:

          www.chomiczowka.com/Galeria/index.php?album=2006%2Fdzieci/
    • mila722 witam :) rownież jako byla mieszkanka 08.07.06, 20:37
      witam,mieszkalam tam z rodzinka od jakiegos 1977, Ja natomiast pamietam jako
      grzeczna dziewczynka, jak byly budowane pawilony na Conrada, ganialam tam po
      dachu czasem zamiast isc na religie do Sw.Marii Magdaleny, bo nie bylo jeszcze
      nowego kosciola. Oj, dostalo nam sie za to niezle.
      Rurki z kremem zawsze wspominam milo i przepysznie.
      Tak bylo tam pusto i cicho w porownianiu z tym co dzis.
      Ehhhh, pozostaja mile wspomnienia.
      Pozdrawiam tych znajomych co tam jeszcze zostali, z Kwitnacej 13, 15,
      Boguslawskiego i Slonecznikowej.
      MK
      • brzoza75 Re: witam :) rownież jako byla mieszkanka 18.02.07, 22:07
        Od 32 lat Chomiczowka, religia na Wawrzyszewie, potem baraki ,komunia w baraku,
        rekolekcje w nowej kaplicy, działki najlepsze jabłka i porzeczki, jednostka
        wojskowa koło lasu, lody włoskie, Lord Jim, czytelnia na Marii Dąbrowskiej,
        szkoła osiemdziesiątka, kupa wspomnień ale dobrych, bar Malwa nadal istnieje,
        górka którą z czasem przenieśli o kilka metrów w bok, ehh wspomnień czar...

    • grodek75 Re: witam :) 19.12.06, 00:23
      Gdy wchodzę na to Forum to tak jakbym znowu był dzieckiem. Odżywają wszystkie
      wspomnienia. Meszkałem na Marii Dąbrowskiej 22 lata. Moi Rodzice do dziś tam
      mieszkają. Żonę też mam z Chomiczówki, z Brązowniczej. Niestety już tam nie
      mieszkamy :-( Jednak gdy przyjeżdżam zawsze czuję się jakbym wracał do domu.
      Przypominam sobie czasy przedszkola (na tyle na ile się da), kumpli,
      deskorolkę, rower Wigry 3 (wciąż jest u rodziców w piwnicy), gumę Donalda i
      naboje do syfonu kupowane w warzywniaku, lody z automatu i Tatę targającego
      akumulator z naszego czerwonego malucha do domu...
    • margareta24 Re: witam :) 26.05.08, 09:15
      cze Agniecha, tym razem sie tu spotykamy, pozdr:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka