Dwa dni nie bylo mnie w domku i gdy wrocilem jakas godzine temu do mojego
przytulnego basementu, dowiedzialem sie, ze:
- ktos obrzucil ceglowkami samochod mojemu ojcu,
- a moja nastoletnia siostra spedzila cala noc poza domem, na dodatek nie
wiadomo gdzie.
Kurcze, problem goni problem. Najwidoczniej na tym polega zycie !
Pozdrawiam