Dodaj do ulubionych

Czy to milosc czy zauroczenie???

27.09.06, 09:48
Jak rozpoznac i sie nie pomylic??Co sie czuje wtedy???
Przecie miedzy tym jest cienka granica.Moze cos z Waszego doswiadzenia
zapodaciesmile
Osobiscie moge powiedziec,ze tak naprawde to szczerze nie kochalam i chyba
wszystko bylo tym nieszczesnym zauroczeniem.
Obserwuj wątek
    • zbuntowany8aniol Bo milosc... 27.09.06, 16:59
      "Bo miłość mój drogi to:
      To chcieć czynić drugiego wolnym, a nie uwodzić go,
      to uwolnić go z jego więzów, jeśli pozostawał więźniem,
      Aby on także mógł powiedzieć: "kocham ciebie",
      nie będąc do tego zmuszonym nieposkromionymi pragnieniami.

      Kochać to wejść do drugiego, jeśli otwiera tobie
      bramy swego tajemniczego ogrodu, po drugiej
      stronie okrężnych dróg, kwiatów i owoców
      zrywanych na skarpie,
      Tam, gdzie zadziwiony potrafisz wyksztusić: to
      "ty", moje kochanie, ty jesteś moją jedyną...

      Kochać to chcieć ze wszystkich sił dobra drugiej
      osoby nawet z pominięciem siebie, to czynić
      wszystko, by ona wzrastała i rozwijała się
      Stając się z każdym dniem człowiekiem jakim
      być powinna a nie takim, jakiego chciałbyś ukształtować
      według swoich marzeń.

      Kochać to ofiarować swoje ciało, a nie zabierać
      ciała drugiej osoby, lecz przyjąć je gdy daje siebie,
      To skoncentrować siebie i wzbogacić, aby
      ofiarować ukochanej całe swoje życie skupione w
      ramionach twojego "ja", co znaczy więcej niż
      tysiące pieszczot i szalonych uścisków,

      Kochać to ofiarować siebie drugiej osobie, nawet
      jeśli ona przez moment się wzbrania
      To dawać nie licząc tego, co inny ci daje,
      płacąc bardzo drogo, nie domagając się zwrotu.

      Największa miłość wreszcie to przebaczyć, gdy
      ukochana niestety odchodzi, usiłując oddać
      innym to, co przyrzekła tobie.

      Kochać to zastawić stół, aby przy nim zasiadł twój
      gość i nie sądzić, że możesz obejść się bez niego,
      Ponieważ pozbawiony żywności, jaką on ci przynosi,
      na twoje świąteczne przyjęcie nie postawisz
      dań królewskich lecz tylko suchy chleb biedaka.

      Kochać to wierzyć drugiej osobie i ufać jej,
      wierzyć w jej ukryte siły, w życie które posiada,
      jakiekolwiek byłyby kamienie do usunięcia dla
      wyrównania drogi.

      To zdecydować się rozsądnie i odważnie wyruszyć na
      drogi czasu, nie na sto, tysiąc czy dziesięć
      tysięcy dni, ale na pielgrzymkę, która się nie skończy,
      bo jest pielgrzymką, która trwać będzie ZAWSZE.

      Powinienem ci to powiedzieć, aby oczyścić twe
      marzenia, że kochać to zgodzić się na cierpienie,
      śmierć sobie samemu, aby żyć i ożywiać,
      Ponieważ tylko ten, kto może bez bólu zapomnieć
      o sobie dla drugiego, może wyrzec się życia dla
      siebie tak, żeby nie umarło w nim cokolwiek z niego.

      Kochać wreszcie to jest to wszystko, o czym
      powiedziano i jeszcze więcej,
      Bo kochać to otworzyć się na nieskończoną MIŁOŚĆ,
      to pozwolić się kochać, być przejrzystym
      wobec tej MIŁOŚĆI, która zawszę w porę.

      To jest, o wzniosła Przygodo, pozwolić Bogu
      kochać tego, którego ty w sposób wolny
      decydujesz się kochać!"

      Michael Quist

      PS.Z prywatnej skrzynki mailowej.
      Czy nie wydaje sie Wam,ze ten wiersz jest prawdziwa teoria milosci???O ile
      mozna to tak nazwacsmile
    • himera24 Re: Czy to milosc czy zauroczenie??? 27.09.06, 19:30
      ja przezylam raz "milosc od pierwszego wejrzenia", a raczej bylo to zauroczenie
      i doslownie kiedy go zaobaczylam nogi sie podemna ugiely, pozniej to
      zauroczenie przekobrazilo sie w milosc i trzymalo mnie to podajrze z 3 lata, oj
      jak ja cierpialam, bo on byl starszy i ma taka smarkule jak ja nie zwracal
      uwagi smile)
      • ghurka Re: Czy to milosc czy zauroczenie??? 28.09.06, 02:55
        czegos tu nie pojmuje.jak to nie zwracal uwagi na ciebie?co za osiol?
        • tadeuszx Ghurka, ja wiem! Kaśka miała wtedy 12 lat, 28.09.06, 19:48
          a on 25, więc rozumiesz, nie mógł facet zwracać uwagi na coś takiego małego i
          chudego, co jeszcze nijak nie przypominało tej dzisiejszej Kaśki! wink) A poza
          tym, no wiesz, prokurator strzegł jeszcze małolatywink
      • zbuntowany8aniol No widzisz,ale moze to nie byl ten:) 28.09.06, 11:06
        No to mam kolejne pytanie czy istnieje milosc od pierwszego wejrzenia???Czy to
        tez nie jest rodzaj zauroczenia????
        Slyszalam,takie pryzpadki,ze istnieje,ale cos w to mi sie nie chce wierzyc by
        taka milosc mogla przetrwac.Moze sie myle???
        • cuski Milosc to... 17.10.06, 14:58
          Milosc to nie namietne patrzenie sobie w oczy,
          lecz wspolne wspieranie sie i pokonywanie problemow.
      • harajukugirl Re: Czy to milosc czy zauroczenie??? 01.10.06, 06:56
        No tak bylo ze mna i moim mezem on byl az 7 lat starszy a ja mala i chuda ( bez
        wysilku) i pamietam jego dziewczyne nawet z kiedys, no a teraz on jej nawet nie
        pamieta... warto czekac bylo!!!?
        • harajukugirl Re: Czy to milosc czy zauroczenie??? 01.10.06, 06:58
          To wyzej bylo do watka himery
      • cuski Przerypane jest... 17.10.06, 14:55
        Przerypane jest zakochac sie nieszczesliwie.
        • ghurka Re: Przerypane jest... 19.10.06, 06:03
          cuski najgorsze sie jest zakochac w swoich wyobrazeniach o kims.
          • cuski Re: Przerypane jest... 19.10.06, 16:43
            Tak sie sklada, ze znam pewna dziewczyne, ktora zyje
            takimi wlasnie wyobrazeniami.
    • ghurka Re: Czy to milosc czy zauroczenie??? 28.09.06, 02:56
      Bogusia to bylo napewno zauroczenie.prawdziwa milosc czeka na ciebie.moze lada
      dzien.
      • zbuntowany8aniol Ghurka,a skad mozesz wiedziec?? 28.09.06, 11:11
        Przecie to nie bylo jedno zauroczenie??Sugerujesz cos znow???
        Prawdziwa milosc wedlug mnie nie istnieje!!!Moze lada dzien???Hmmm...nie sadzesmile
        Ja od dluzszego czasu zyje z dnia na dzien...nie planuje,nie obliczam,bo nigdy
        nie wiadomo kiedy nadejdzie koniec.

        PS.A co z moimi pytaniami???Jak rozpoznac,ze sie jest zakochanym,a nie
        zauroczonym???Co sie czuje???Nom,bede drazyc ten tematbig_grinDD
        • tadeuszx Anioł, moim zdaniem, prawdziwa miłość jest. 28.09.06, 20:03
          Rzadko bywa odwzajemniona, a jeśli tak sie dwoje ludzi dobierze, to jest to
          małżeństwo dozgonnie wierne i ciągle kochające się. Wspólnie sa w stanie
          przetrwac najgorsze czasy. Znam jedno takie małżeństwo napewno. Tylko jedno!!?
          Staruszka i staruszek oboje po 80-tce. Znam z grubsza ich historie... a oni
          ciagle sie kochają??? Małżeństwo z zauroczenia, preradza sie najczęściej w
          przyzwyczajenie. Obojgu ze sobą jest dobrze i nie szukają innych atrakcji.
          Takich małżeństw jest sporo. Tutaj Kaśka pisała, że najpierw jest zauroczenie,
          które może się przerodzić w miłość, ale równie dobrze może minąć? Mnie też sie
          tak wydaje, że nie da sie od razu rozpoznać, które zauroczenie będzie "wieczne"
          - milość, a które po jakimś czasie wygaśnie?
          • ghurka Re: Anioł, moim zdaniem, prawdziwa miłość jest. 29.09.06, 04:35
            te zauroczenia itp to sie najczesciej opieraja na atrakcji fizycznej,no
            atrakacja jakas musi byc.ale jak nic nie stoi za ta atrakcja to klapa.tylko w
            miedzyczasie ten co ma atrakcje moze zostac zraniony ,bo go ta atrakcja
            zaslepia,czasami do bezwartosciowej osoby.poczytajcie sobie wiersz szymborskiej
            w moim poscie wspomnienia.to jest o prawdziewj milosci ktorej ludzie nie
            lubia.bo wiekszosc niestety sie meczy z soba lub koegzystuje.bez sensu.bo
            mieszkanie ,bo dzieci ,bo rodzina itp.uwazam ze lepiej byc samemu niz z kims
            kogo sie nie kocha.akurat sam nie mialem problemu zwiac od watpliwych
            sytuacji.miejmy nadzieje ze teraz to bedzie to.
            • cuski Ghurka 17.10.06, 15:05
              Obecnie coraz wiecej osob pobiera sie z rozsadku, a szukanie tej jednej jedynej
              coraz czesciej idzie w odstawke.
              • zbuntowany8aniol Masz racje,ale... 17.10.06, 20:04
                ...czemu tak sie dzieje???
                Moze jakies korzysci materialne czy cus innego??
                • cuski Mysle, ze... 17.10.06, 22:31
                  Mysle, ze wspolczesne kobiety wola bardziej byc zabezpieczone finansowo,
                  niz uczuciowo smile
                  • zbuntowany8aniol No,ale... 18.10.06, 08:50
                    ...nie wszystkie i dobrzesmile
              • ghurka Re: Ghurka 18.10.06, 00:39
                tego to ja akurat nie moge pojac.mowie z punktu widzenia faceta.moze kobiety tak
                rozsadnie mysla.choc i faceci napewno tez.w swoim przypadku jakos tego nie
                widze.mysle ze najwieksza naturalna potrzeba jednostki jest milosc.kobiety maja
                latwiej bo wystarczy dziecko i problem rozwiazany.nagminnie sex staje sie czyms
                mechanicznym ,calkowicie odrebnym od uczuc.jednak nawet gwiazdy porno filmow
                chca kogos kochac.idealnie jest jak spotka sie dwoje ludzi ,poznaja sie i chca
                robic oboje ,co najlepsze dla drugiej strony.to jest milosc.inaczej to jest
                g.warte.bo przeciez jak sie pracuje to nas stac na sprztaczke i co weekend inna
                escort.po co niby facet mialby z rozsadku ogladac codzien kogos kogo nie
                kocha>?cuski-no po co?
          • cuski Co o tym sadzicie ? 17.10.06, 15:03
            Ostatnio jedna z moich kolezanek powiedziala mi,
            ze prawdziwa milosc nigdy nie moze byc spelniona.

            Co o tym sadzicie ?
            • zbuntowany8aniol Ja nie bardzo to rozumiem... 17.10.06, 20:09
              ...moze miala na mysli prawdziwa milosc,ktora boryka sie z trudnosciami bycia
              razem??
              A w sumie z drugiej strony jakby nie patrzyc milosc caly czas napewno trza
              pielegnowac i moze jak nie jest do konca spelniona,to lepiej,bo wciaz mozna ja
              ubogacac i moze to jest klucz do prawdziwej milosci??
              • cuski Re: Ja nie bardzo to rozumiem... 17.10.06, 22:35
                Piszac "milosc niespelniona" mialem na mysli miedzy innymi nastepujaca sytuacje:
                - Kobieta zyje z facetem, ktorego wogole nie kocha, a jej przedmiotem pozadania
                jest inny mezczyzna, ktory jest dla niej wzorem wszelakich cnot.
                • zbuntowany8aniol No to tego bardziej nie rozumiem... 18.10.06, 08:53
                  ...po co zyc z kims kogo sie nie kocha???
                  Z wyboru czy z tego,ze ten facet jest zajety??
                  • cuski Ja tez tego nie rozumiem, ale... 18.10.06, 16:28
                    Ja tez tego nie rozumiem, ale znam kobiety, ktore tak zyja.
                    • zbuntowany8aniol No to sorry za okreslenie... 18.10.06, 17:15
                      ..ale sa "glupie".
        • ghurka Re: Ghurka,a skad mozesz wiedziec?? 30.09.06, 04:12
          tylko bez fatalizmu
          • zbuntowany8aniol Fatalizm fatalizmem,a co z moimi pytaniami??? 17.10.06, 12:11
            Fatalizm – pogląd, że przyszłość i wydarzenia, które jeszcze się mają wydarzyć,
            są już z góry ustalone i nie mogą być zmienione przez żadne działania
            pojedynczego człowieka lub całej ludzkości. Fatalizm w różnych odmianach
            stanowi część wielu religii.

            pl.wikipedia.org/wiki/Fatalizm
            PS.Jakos mi nie lezy to slowosmileA moze masz racje???Echh,czy to wazne??Oki,no to
            jak jest z tymi znakami,ze to to jest ta milowsc prawdziwa ta jedyna???Pytania
            wciaz aktualne dla Wszystkich,nie tylko dla Ghurkismile
        • cuski Aniol 17.10.06, 15:01
          Jak sie zakochasz, to napewno bedziesz wiedziala, jakie to uczucie.
          • zbuntowany8aniol Hmmm... 17.10.06, 20:10
            ...no to nie jestem zakochana w moim Kochanie...<chlip>

            PS.Tomek,ales...
            • cuski Aniol 17.10.06, 22:36
              Co ja takiego napisalem ? smile
              • zbuntowany8aniol No nic nie napisales takiego:) 18.10.06, 08:54
                Przecie se zartujesmile)))))))))))
            • ghurka Re: Hmmm... 18.10.06, 00:47
              to moze i dobrze,ale wiesz co?to sie zdarzy.na milosc nigdy nie jest za pozno
              lalala.ale warto na nia czekac.warto czekac na milosc prawdziwa.bo inaczej to
              jest do kitu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka