sloggi
05.03.02, 14:52
Przeczytałem wielotematyczny bardzo ciekawy wątek o Galerii Mokotów.
Bije z niego optymizm, potężny optymizm. I to jest miłe.
Ponieważ tradycyjnie czepiam się optymistów, tak postąpię i tym razem.
Powstaje wspaniala dzielnica biurowa, piękne lśniące gmachy, rozświetlone nocą
parkingi, dużo przestrzeni, no po prostu pięknie.
Niestety dzielnice biurowe mają to do siebie, że po godzinach urzędowania firm
zamieniają się w piękną pustynię.
Otóż miałem przyjemność spaceru po Służewcu po godz. 22 i pozostawiło to we
mnie silne piętno exodusu ludu z miasta w kosmos.
Biurowce pięknie błyszczały, lampy oświetlały puste parkingi, a wokoło żywej
duszy.
Wiem, że to moja fobia, ale czy pomiędzy kolejnymi business parkami nie można
zaprojektować mieszkaniówki, która ożywi te piękne pustynie ?
Zaraz vinc napisze, że będą kolejne multipleksy, centra handlowe itp.
Mnie chodzi o ludzi, którzy będą tam funkcjonować piątek, świątek i niedzielę.
Ponieważ takie industrialne połacie w dni wolne od handlu i pracy są martwe,
piękne i martwe.
Unikajmy takich Służewców, Żerani Wschodnich i Targówków Przemysłowych, czemu ?
bo miasto powinno być urozmaicone. Obecne tendencje projektantów to Centrum
pełne hoteli, trzy dzielnice przemysłowe i masa osiedli zamkniętych daleko od
Centrum.
Nie wiem jak Wam, ale moim zdaniem to trochę przerażające.