Dodaj do ulubionych

Marek Borowski

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 18:07
To najlepszy kandydat na prezydenta Warszawy! No, bo chyba nie wybierzecie
Marcinkiewicza??!! PiSowca! Oni tylko gadają i nic nie robią!!!!!!!!! Ich
hasło : "Słowa, nie czyny" jest po prostu śmieszne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: janek Re: Marek Borowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 19:00
    • Gość: janek Re: Marek Borowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.06, 19:07
      Czy ten czy tamten,jaka to różnica ? Każdy się dorywa do koryta i tylko prywata
      i kolesiom stołki. Szkoda czasu chodzić na wybory.
      • jan-w Re: Marek Borowski 01.11.06, 19:47
        Dzięki ludziom którzy dochodzą do wniosku, że szkoda czasu na wybory, wygrywają
        najgorsi. O to chodzi pisowi. Zniechęcają ludzi do głosowania, a następnie
        wysyłają moherowe roboty sterowane przez radio (ma ryja). Chcesz dalszego
        paraliżu Warszawy? Nie bierz udziału w wyborach.
        • Gość: pete Re: Marek Borowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 01:38
          bede glosował na Hannę G-W, bo jedynie ona wie co to znaczy zarządzanie i jakie
          są prawa ekonomii. Być może to ponury paradoks historii, ale jeśłi w II turze
          będę miał do wyboru Borowskiego i Marcinkiewicza, wybiorę tego pierwszego
          przynajmniej dlatego żeby nie dołożyć swojej działki do zwycięstwa czegokolwiek
          lub kogokolwiek związanego z PISem, Kaczyńskim, Lepperem, Giertychem i im
          podobnych
          • Gość: janek Re: Marek Borowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 17:29
            Janie-w jedziesz na pis ,a co takiego zrobiło dla Warszawy po, piskorski
            zbudował tunel wzdłuz Wisły tzw PRZEKRĘT, nie jestem za pis-em wrecz
            przeciwnie, ale większego złodziejstwa jak za po-sld to chyba nie było.
            • jan-w Re: Marek Borowski 02.11.06, 19:20
              A dlaczego sądzisz że ja miałbym bronić Piskorskiego? Nie znoszę tego typa.
              Faktem jest jednak, że w działaniach poprzednich rządów i prezydentów Warszawy,
              były działania pozytywne i negatywne. Obecna koalicja, jest pierwszą od czasu
              upadku komunizmu, która nie zrobiła absolutnie nic dla Polski, ani Warszawy. Nie
              dotrzymała żadnej obietnicy wyborczej (obniżka podatków, tanie państwo itd).
              Jedyne co się dla niej liczy, to utrzymanie się za wszelką cenę u władzy, aby
              dalej móc grzebać się w przeszłości...
            • Gość: wilk Re: Marek Borowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 19:34
              To, że obecna koalicja nie nakradła i nie narobiła przekrętów z publicznej kasy
              miasta to nie jest zjawisko pozytywne? Dla uczciwego chyba jest.
              • jan-w Re: Marek Borowski 02.11.06, 23:22
                A kto powiedział że nie nakradła? Przejrzyj prasę.
                • Gość: mokotowianin Re: Marek Borowski IP: *.chello.pl 02.11.06, 23:58
                  A gdzie piszą , że Pis nakradł?
                  Piszą o złodziejach z SLD i PO...........tylko!
                  I o żydach , że im teraz źle , bo okradać Polski nie można bez nich.
                  • yavorius Re: Marek Borowski 03.11.06, 09:16
                    Wystarczy, że zakompleksione karzełki się ośmieszają dzień w dzień:

                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3716966.html
                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3716694.html
                    Ciecie :/
                  • Gość: . Re: Marek Borowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 20:44
                    odpieprz sie od zydow!
              • Gość: . Re: Marek Borowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 20:44
                Co Ty pieprzysz??!! Nie nakradła??? Cały czas kradnie!! Tylko nic nie widzisz
                bo masz mózg przerobiony na mielonke przez pis i inne takie badziewia!!
                • Gość: m2 Re: Marek Borowski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 11:38
                  Nie próbuj obrażać innych bo nie masz racji.

                  To ty jesteś mielonka i badziewie i to bardzo prymitywne.
    • Gość: tow Szmaciak Re: Marek Berman Borowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 10:48
      Oczywiscie ze nie wybierzemy zadengo solidarucha i wyksztalciucha.

      Nasze kolo emerytowanych Sbekow i ZOMOwcow glosuje na towarzysza MArka Bermana
      Borowskiego.
      Nie jest to co prawda taki towarzysz jak jego stryjek co tysiace zaplutych
      karlow reakcji wydusil albo na sybir zeslal, ale co zrobic w tych ciezkich czasach.

      Tow Marek Berman Borowski zawsze stal prycypialnie na strazy sojuszu z bratnim
      Zwiazkiem Radzieckim i glosil idea internacjonalizmu i komunizmu naukowego.
      Komunizm - tego potrzeba teraz Warszawie. Nasze haslo : towarzyszom wedle potrzeb.
      • bullowy Re: Marek Berman Borowski 05.11.06, 15:49
        weż sie lecz lepiej na nogi bo na głowę to już za póżno...
        kaczki liżą tyłek teraz bushowi i amerykanom wysyłając naszych żołnierzy na
        rzeż do afganistanu,iraku itd to jest zdrada przeciwko narodowi polskiemu.zaraz
        będziemy miec tu ataki terrorystów za tą nadgorliwość.
        wole tych co coś robią,budują i nawet sobie z tego coś nakradną niż tacy co
        guzik robią,doją kasę coraz większą na kolejne urzędy kontroli.sbecja do teraz
        powstaje.
        tylko pan marek Borowski.
        • Gość: f Re: Marek Berman Borowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 19:48
          Rzeczywiście masz rację:
          Rzeczywiście pan i marek powinno być jeszcze borowski.
        • Gość: tow Szmaciak Re: Marek Berman Borowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 01:22
          no toz bullowy, mowie wam wyraznie : tylko towarzysz Marek Berman Borowski.

          Innego kandydata partia nie wystawila w wyborach. O co ci sie rozchodzi ? Cale
          nasze kolo emerytowanego Bezpieczniaka i Zomowca za nim murem stoi. Wiec, nie
          rozumiem co tu robisz propagande jakiemus prawicowemu siepaczowi z Ameryki ? Czy
          ty wiesz ze oni tam bija Murzynow ? Wiesz ze bieda jest taka ze kiedy u nas byla
          kontrrewolucja w latach 80, to my im wysylalismy spiwory bo na ulicach by spali ?
          Nie wiesz tego synku. I bullowy ja ci mowie, ze tu trzeba dobra partyjna robote
          dla kandydata robic. Szargaja towarzysza Marka rozni tacy. My prawdziwi
          komunisci, bullowy, musimy razem stac w szeregu, razem hasla skandowac, bullowy.
          Razem jak uczyl towarzysz Iljicz Lenin.
          • Gość: tow Szmaciak Re: Marek Berman Borowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 01:30
            Aha i co tego bullowy :

            > wole tych co coś robią,budują i nawet sobie z tego coś nakradną

            Jak wiecie, bullowy, ze jakies prawicowe oszolomy cos nakradly to trzeba ich
            podkapowac od razu. Do prokuratora i do towarzysza Urbana - on ich opisze w NIE,
            i do tych z Trybunki Ludu tez, chociaz oni cos slabsi ostatnio. Slaby papier
            maja - jakos ludzie ich nie kupuja, a ile my starzy towarzysze mozemy
            egzepmplarzy kupowac.
            Ja mam renty tylko 9000 z Bezpieczenstwa za kaldzenie zrebow i utrwalanie i
            oborne rewolucji przed tymi karami reakcji i solidaruchami, ale to mnie prawie
            zdrowie wykonczylo sie przy tych przesluchaniach co z towarzyszem Adamem Humerem
            robilismy. To ile ja Trybunek Ludu moge kupic ?

            Ale wracajac do tematu - chyba nie mowicie ze nasz towarzysz Marek Berman
            Borowski cos mogl sobie nakrasc ?
            Za taka potwarz rzucona na uczciwego komuniste to tylko jeden wyrok : pod stienku.
    • Gość: oilx Re: Marek Borowski IP: *.aster.pl 05.11.06, 22:16
      Ta tzw.lewica to ludzie, którzy w wielu przypadkach pokończyli szkoły (różne)
      jeszcze w czasach własnych rządów, umieją zatem mówić ładnie i zgrabnymi
      zdaniami, łatwo się dostosowują do sytuacji i robią wrażenie na gawiedzi jako
      dobroczyńcy i rozsądnie myślący -zwłaszcza gdy trzeba coś obiecać np.przed
      wyborami... Efekty rządów są znane, tylko pamięć ludzka krótka, a młodzi ludzie
      łatwo dają się nabierać na te socjotechniczne chwyty...
      • bullowy Re: Marek Borowski 06.11.06, 01:54
        postkokmuniści już nie dadzą rady zrobić komuny jaka była kiedyś bo teraz są
        inne czasy.oni na transformacji ustrojowej najwięcej zyskali i oni są raczej
        gwarantem stabilizacji,spokoju i jakiejś o ironio przyzwoitości,oni sie juz
        najedli...partia za to taka jak pis bierze sie za robienie państwa jak w
        komunie.dla mnie to pisowcy są teraz towarzyszami i zrobili swój układ dla
        takzwanych swoich.są nowi i nie wazne są kompetencje tylko przynależność
        partyjna.ci są nowi i mamią ludzi swoją walką z układem,korupcją bo zrobić coś
        dla ludzi dobrego nie potrafią więc muszą zamydlić oczy aferami,podejrzeniami
        walką z jakimś układem.bo to są historycy a nie politycy.rozliczanie to jest
        może jakimś zawistnikom potrzenbne,którzy sami niczego nie potrafią zrobić a
        nie normalnym ludziom.my chcemy mieć normalne panstwo ktore jest tylko strózem
        i daje swobodę działania i luzu a nie panstwa policyjnego tak jak za komuny
        właśnie było.
        ps byłem zawsze za solidarnością,przeciw komunie,sld itd ale teraz po roku
        rządów pis wymiękam wole nawet postkomuchów.niestety
        • Gość: bolo Re: Marek Borowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 08:07
          Wzruszyla mnie twoja historia.
          Prawie jak ta Leszka 'Ketmana' Maleszki. On tez zawsze byl za solidarnoscia,
          tylko ze z tylu sklepu kapowal na swoich kolegow. Ale, teraz juz jest za
          postkomuna calkiem otwarcie.
          Wierz dalej w najedzonych postkomunistow, ktorzy juz podobno nakradli
          wystarczajaco, w ich docenianie kompetencji ponad wiernoscia komunie. Jedynie co
          jest prawda to ich niechec do rozliczenia przestepstw - co jest oczywiste z
          jansych powodow.

          A wiec podsumujmy :

          1. Marek Berman Borowski juz nie da rady powtorzyc terroru jaki robil jego
          stryjek Berman
          2. Marek Berman Borowski juz sie najadl
          3. Marek Berman Borowski nie chce rozliczen przestepcow
          4. Marek Berman Borowski to wielki luzak

          Ciekawe tylko co bys bullowy mowil po roku rzadow tego dogmatycznego i
          twardoglowego komucha ? Gdzie i do kogo bys wymiekal po byciu za towarzyszem
          Borowskim ?
          • Gość: rodzina Bermanow Re: Marek Borowski IP: *.aster.pl 06.11.06, 11:14
            Marek Borowski,syn Arona Bermana,bratanek Jakuba Bermana.Ten ostatni niezbyt
            milo sie zapisal w historii Polski,o czym co mlodsi forumowicze moga jeszcze
            nie wiedziec.A i sam Aron tez raczej dzialal w interesie Sowietow niz Polski.
            Co do Marka,to twierdzi,ze byl strasznie dyskryminowany byl po 68 r. i musial
            sprzedawac dzinsy.Boze,co to byla za fucha!!!!Kolejki oficjalne z jednej
            strony,z drugiej mozliwosc sprzedania tego towaru z 300%przebiciem na "boku"
            • ardzuna Re: Marek Borowski 07.11.06, 20:45
              Gość portalu: rodzina Bermanow napisał(a):

              > Marek Borowski,syn Arona Bermana,bratanek Jakuba Bermana.

              No i co z tego? Dziecko nie odpowiada za to, w jakiej urodziło się rodzinie.
              • Gość: bolo Re: Marek Borowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 00:16
                To prawda. Ale pan Marek Berman Borowski wiernie kontynuuje tradycje rodzinne w
                tej samej partii i po tej samej linii co starsze pokolenie Bermanow.
                Wiec chyba sie nie wstydzi partyjnych i rodzinnych korzeni ?
                W koncu to 60 lat tradycji polskiej lewicy. Nie w kij dmuchal. Dziwne ze nie
                przypomina w kampanii o tym. Tyle doswiadczen, tyle praktyki, takie osiagniecia.
                Nie nalezy tego trzymac pod suknem jak pan Marek Berman. W koncu to przeciez
                komunista jest. Czemu nie chce korzystac z najlepszych wzorow swojej partii ?
                • ardzuna Re: Marek Borowski 08.11.06, 18:15
                  > To prawda. Ale pan Marek Berman Borowski wiernie kontynuuje tradycje rodzinne
                  w

                  Pracuje w bezpiece? Raczej nie. Więc daj swięty spokój Bermanom i rozliczaj go
                  za to, co zrobił i czego nie zrobił. Bardzo cię proszę - jako osoba, która nie
                  ma zamiaru na niego głosować, ponieważ jest postkomuchem.
    • pyckal jak król Minos - czyli Bank Śląski 07.11.06, 02:44
      Gość portalu: basia napisał(a):
      > To najlepszy kandydat na prezydenta Warszawy! No, bo chyba nie wybierzecie
      > Marcinkiewicza??!! PiSowca! Oni tylko gadają i nic nie robią ...

      Tow. Borowski, przeciwnie, wykazał, że działać skutecznie potrafi. I to jak!!!
      Złotówki rozmnażał jak król Minos.
      Nie pamiętacie, kto sprzedał za bezcen Bank Śląski?
      Ludzie, którzy znają się na giełdzie, twierdzą, że przy wstępnej wycenie nowych
      akcji UCZCIWY FACHOWIEC może się pomylić o 10%.
      Borowski "pomylił się" o 1300% - a co najmniej o 800%. W pierwszym tygodniu
      obrotu akcje BŚ osiągnęły trzynastokrotną wartość ceny sprzedaży pierwotnej.
      Potem, dość szybko, spadły do poziomu ośmiokrotnej wartości - i tak już na
      dłuższy czas zostało. A więc, według reguł myślenia przyjętych na giełdzie,
      były NAPRAWDĘ warte 800% tego, co wymyślił Borowski - ówczesny minister
      prywatyzacji, czy jak to się tam wtedy nazywało. Zarobili kolesie Borowskiego,
      zarobiło też dużo zwykłych ludzi, w tym szeregowi pracownicy Banku Śląskiego,
      bo - o ile pamiętam - działała już ustawa o komercjalizacji, która przyznawała
      pracownikom 15% ogółu akcji.
      Najwięcej jednak zarobiło holenderskie konsorcjum ING, które wcześniej kupiło
      większościowy pakiet - oczywiście po tej samej cenie, za 100% wyceny
      Borowskiego. Po paru dniach za każdą zainwestowaną złotówkę mieli 13 PLN, ale -
      ponieważ nie sprzedali (ja też bym nie sprzedał) wyszli po następnym tygodniu
      na 8 PLN. Kupili za 1/8 wartości - dzięki uprzejmości p. ministra Borowskiego.
      Napisałem wcześniej: UCZCIWY FACHOWIEC może się pomylić o 10%. Borowski nauki
      ekonomiczne pobierał, a niedawne publiczne testy inteligencji wykazały, że ma
      160 IQ. Fachowcem więc jest. Cóż zatem pozostaje?
      • pyckal Re: jak król Minos - czyli Bank Śląski 20.02.07, 19:25
        Dawno już po wyborach, pan Marek Borowski nie wygrał, można by powiedzieć:
        dyskusja zamknięta. Ja jednak zadałem tu pytanie: dlaczego p. Marek Borowski
        sprzedał Bank Śląski za 1/8 jego wartości? Nikt mi nie odpowiedział - także
        nikt z sympatyków p. Borowskiego - mimo że w sposób niezbyt zawoalowany
        zarzuciłem mu nieuczciwość.
        Więc ponawiam pytanie.
        • pyckal Re: jak król Minos - czyli Bank Śląski 21.02.07, 22:15

      • pyckal Re: jak król Minos - czyli Bank Śląski 20.02.07, 22:02
        pyckal napisał:

        > Gość portalu: basia napisał(a):
        > > To najlepszy kandydat na prezydenta Warszawy! No, bo chyba nie wybierzeci
        > e
        > > Marcinkiewicza??!! PiSowca! Oni tylko gadają i nic nie robią ...
        >
        > Tow. Borowski, przeciwnie, wykazał, że działać skutecznie potrafi. I to jak!!!
        > Złotówki rozmnażał jak król Minos.
        > Nie pamiętacie, kto sprzedał za bezcen Bank Śląski?
        > Ludzie, którzy znają się na giełdzie, twierdzą, że przy wstępnej wycenie
        nowych
        >
        > akcji UCZCIWY FACHOWIEC może się pomylić o 10%.
        > Borowski "pomylił się" o 1300% - a co najmniej o 800%. W pierwszym tygodniu
        > obrotu akcje BŚ osiągnęły trzynastokrotną wartość ceny sprzedaży pierwotnej.
        > Potem, dość szybko, spadły do poziomu ośmiokrotnej wartości - i tak już na
        > dłuższy czas zostało. A więc, według reguł myślenia przyjętych na giełdzie,
        > były NAPRAWDĘ warte 800% tego, co wymyślił Borowski - ówczesny minister
        > prywatyzacji, czy jak to się tam wtedy nazywało. Zarobili kolesie
        Borowskiego,
        > zarobiło też dużo zwykłych ludzi, w tym szeregowi pracownicy Banku Śląskiego,
        > bo - o ile pamiętam - działała już ustawa o komercjalizacji, która
        przyznawała
        > pracownikom 15% ogółu akcji.
        > Najwięcej jednak zarobiło holenderskie konsorcjum ING, które wcześniej kupiło
        > większościowy pakiet - oczywiście po tej samej cenie, za 100% wyceny
        > Borowskiego. Po paru dniach za każdą zainwestowaną złotówkę mieli 13 PLN,
        ale -
        >
        > ponieważ nie sprzedali (ja też bym nie sprzedał) wyszli po następnym tygodniu
        > na 8 PLN. Kupili za 1/8 wartości - dzięki uprzejmości p. ministra Borowskiego.
        > Napisałem wcześniej: UCZCIWY FACHOWIEC może się pomylić o 10%. Borowski nauki
        > ekonomiczne pobierał, a niedawne publiczne testy inteligencji wykazały, że ma
        > 160 IQ. Fachowcem więc jest. Cóż zatem pozostaje?
        >
    • ardzuna Re: Marek Borowski 07.11.06, 20:44
      Marcinkiewicza nie wybiorę, bo nie potrzebuję geniusza PR, tylko dobrego
      prezydenta, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że najlepszym kandydatem na
      prezydenta Warszawy jest Waldemar Fydrych.
      • Gość: wybiorca Re: Marek Borowski IP: *.aster.pl 09.11.06, 10:25
        swietym prawem kazdego wyborcy jest wiedziec wzystko o kandydacie.Dlatego
        dobrze,ze ktos poruszyl temat pochodzenia p.Borowskiego.Zwroccie uwage,ze sam
        kandydat specjalnie sie tym nie chwali,a dla niektorych wyborcow ukrywanie
        swojej tozsamosci i rodowego nazwiska moze byc istotne.jak napisala
        ardzuna,kandydat nie jest winien swojemu urodzeniu,ale dlaczego w takim razie
        rozpoczal kariere w partii swojego ojca i stryja?Zawsze w tej sytuacji bedzie
        podejrzenie o kontynuowanie rodzinnych tradycji
        • ardzuna Re: Marek Borowski 09.11.06, 17:09
          Gość portalu: wybiorca napisał(a):

          > ardzuna,kandydat nie jest winien swojemu urodzeniu,ale dlaczego w takim razie
          > rozpoczal kariere w partii swojego ojca i stryja?

          Mógł ją rozpocząć w tej samej partii z tysiąca powodów innych, niż powody ojca
          i stryja. Nie dziwię się, ze nie chwali się swoim pochodzeniem, może się
          wstydzi swojego ojca. Na jego miejscu też bym się wstydziła i zmieniła
          nazwisko, żeby nikt mnie z nim nie kojarzył. Zwłaszcza, gdybym sama była
          przyzwoita. Pomijam zdrowy instynkt samozachowawczy, jakże naturalnym w kraju
          pełnym prymitywnych antysemitów.
          • Gość: bufet Re: Marek Borowski IP: *.aster.pl 27.11.06, 10:42
            rzeczywiscie,gdybys byla przyzwoita,to Bys wiedziala,ze prymitywni antysemici
            wystepuja glownie na stronach GW.W rzeczywistosci ich jakos nie widac.A Ci,co
            naprawde istnieja,o dziwo byli lub sa lansowani przez GW.Niegdys
            Bernard"Bolo"Tejkowski,a obecnie Bubel Leszek.
            No ale po co obserwowac rzeczywistosc,
            skoro GW Ci ja opisala
    • Gość: gość portalu Re: Marek Borowski IP: *.tktelekom.pl 27.11.06, 08:36
      Nie, niee wybraliśmy Borowskiego. Wybraliśmy bufetową.
    • Gość: hehe.. Re: Marek Borowski IP: *.chello.pl 21.05.07, 10:43
      Borowski - ideowy komunista



      Prof. dr. hab. Jerzy Robert Nowak






      Przewodzący buntowi wewnątrz SLD przeciwko Millerowi były marszałek Sejmu Marek
      Borowski jest synem wysokiej rangi komunistycznego działacza o bardzo szkodliwej
      antypolskiej przeszłości. Jego ojciec Wiktor Borowski (właściwie Aron Berman)
      był w czasach II Rzeczypospolitej trzykrotnie skazywany na więzienie za
      działalność wymierzoną w interesy Polski. Zaszedł bardzo wysoko w strukturach
      KPP - partii zdrady narodowej - stał się członkiem sekretariatu jej władz.
      Został nawet pracownikiem przedstawicielstwa KPP przy Komitecie Wykonawczym
      Międzynarodówki Komunistycznej w Moskwie. Można więc powiedzieć, że stał się
      prawdziwą szychą wśród agentury sowieckiej na Polskę.


      Po wojnie ojciec Borowskiego należał do najgorszych stalinizatorów polskiej
      prasy jako redaktor naczelny "Życia Warszawy", a od 1951 r. zastępca redaktora
      naczelnego głównego dziennika komunistycznego - "Trybuny Ludu".

      Młody Marek Borowski był - według "Wprost" - bardzo mocno związany duchowo ze
      swym ojcem stalinowcem. Polityk Unii Wolności Jan Lityński, który chodził z nim
      do jednej klasy (w sławetnym liceum dla młodzieży bananowej im. Klimenta
      Gottwalda), wspominał, że M. Borowski już wtedy "był ideowym wyznawcą
      komunizmu". Młody Borowski wcześnie zaprzyjaźnił się z innym synem
      komunistycznego działacza - Adamem Michnikiem, a w 1962 r. wstąpił do założonego
      przez Michnika międzyszkolnego Klubu Poszukiwaczy Sprzeczności.

      W 1967 r. został członkiem PZPR. W 1967 r., wraz ze "sczyszczaniem" przez
      moczarowców działaczy z partyjnego lobby żydowskiego tzw. puławian, ojciec
      Borowskiego stracił piastowaną od 1951 r. funkcję zastępcy naczelnego "Trybuny
      Ludu". To jeszcze mocniej popchnęło związanego z michnikowcami Borowskiego do
      opozycyjnego ruchu studenckiego w 1968 r.; odegrał w nim aktywną rolę. Został
      wyrzucony z PZPR, co ogromnie przeżył; był wręcz zdruzgotany. Pozostał jednak -
      jak wspominał - nadal wierny wartościom komunistycznym. Pozostał członkiem ZMS-u
      i dalej studiował na SGPiS-ie. Po ukończeniu studiów zaczął pracować w Domach
      Towarowych "Centrum", gdzie został przewodniczącym ZMS. Już po kilku latach - w
      1973 r. - wysłano go na staż do francuskich domów towarowych.


      Powrócił do PZPR w 1975 r. - roku dość szczególnym, w którym zaproponowano wpis
      do Konstytucji o wiecznej przyjaźni z ZSRS. W "Życiu" z 3 listopada 2001 r.
      Joanna Bichniewicz napisała: "Wprowadzenie stanu wojennego przyjął niemal z
      ulgą. 'To było racjonalne i słuszne rozwiązanie' - mówił zarówno wtedy, jak i
      dziś". Ciekawe, że akurat w dobie stanu wojennego zaczął się nagły skok jego
      kariery - zatrudnienie w Ministerstwie Rynku Wewnętrznego. Znalazł jakichś
      dobrych protektorów. Był to szczególnie dobry czas dla awansów towarzyszy
      żydowskiego pochodzenia. Jak stwierdził żydowski publicysta Abel Kainer
      (Stanisław Krajewski) na łamach podziemnej KOR-owskiej "Krytyki", nr 15 z 1983
      r., "WRON grała rolę bardziej opiekunki Żydów". Znany izraelski naukowiec
      profesor Chone Shmeruk mówił w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" z 19 kwietnia
      1995 r.: "Władze PRL w latach 80. też popierały sprawy żydowskie. Było wtedy
      takie powiedzonko: 'Co się nosi w Polsce? Żydów na rękach' (...)".


      Redaktor Bichniewicz w kontekście ówczesnego awansu Borowskiego przytoczyła
      wypowiedź jednego z członków SLD i długoletniego działacza PZPR: "Musiał go ktoś
      dobrze pilotować. Nie było takich cudów, by ktoś, ot tak, wypatrzył młodego
      zdolnego w Domach 'Centrum' i zapragnął go mieć w ministerstwie. Nie w tamtym
      systemie". Być może o awansie Borowskiego zadecydowały wcale nie znajomości
      rodzinne i nowa filosemicka moda czasów Jaruzelskiego, lecz jego własne
      kontakty. Były przewodniczący Klubu Parlamentarnego KPN Krzysztof Król
      zapewniał, że "Borowski prowadził w DT 'Centrum' sklepik za tzw. żółtymi
      firankami, czyli dla KC i uprzywilejowanych członków partii" (według tekstu
      Anity Gargas w "Gazecie Polskiej" z 5 stycznia 1995 r.). Sprzyjało to poznaniu
      "odpowiednich" protektorów.


      Za rządów T. Mazowieckiego Borowski awansował na podsekretarza stanu w
      Ministerstwie Rynku Wewnętrznego, gdzie odpowiadał za rynek artykułów
      konsumpcyjnych i nadzorował prywatyzację handlu i turystyki. Anita Gargas,
      pisząc w "Gazecie Polskiej" o tym okresie kariery Borowskiego, przypomniała: "To
      w tym okresie doszła do skutku afera alkoholowa, za co miał odpowiadać przed
      Trybunałem Stanu przełożony Borowskiego".


      W 1993 r. został wicepremierem i ministrem finansów w rządzie pierwszej koalicji
      SLD i PSL. Jako szef resortu finansów odpowiadał m.in. za fatalnie, z różnymi
      nieprawidłowościami przeprowadzoną prywatyzację Banku Śląskiego. Wybuchł
      prawdziwy skandal wokół całej sprawy, w niemałej mierze dzięki nagłośnieniu jej
      przez ówczesnego posła PSL, przewodniczącego Komisji Przekształceń
      Własnościowych Bogdana Pęka. Premier Waldemar Pawlak zdecydował się na odwołanie
      wiceministra finansów Stefana Kawalca, który bezpośrednio odpowiadał za
      przekształcenia Banku Śląskiego. Borowski postanowił postawić się premierowi
      Pawlakowi i wymusić na nim cofnięcie dymisji Kawalca. Złożył swoją dymisję ze
      stanowisk rządowych i bezskutecznie próbował namówić innych postkomunistycznych
      ministrów do zbiorowego odejścia z rządu. Bluff zawiódł. Premier przyjął dymisję
      Borowskiego, który wyraźnie przegrał całą sprawę. Zemścił się wkrótce na pośle
      Pęku, doprowadzając do jego odwołania z przewodnictwa komisji sejmowej.


      Jako polityk SLD-owski Borowski należy do nurtu "czerwonych liberałów" w
      gospodarce. Ma wyraźne uprzedzenia wobec Kościoła. Należał do tych posłów SLD,
      którzy wykazywali wręcz ośli upór w przeciwstawianiu się ratyfikacji konkordatu.
      Wyraźnie widać, że oddziałuje na założoną przez siebie partię w duchu polityki
      antykościelnej. Po wygranej SLD w 2001 r. Borowski awansował najwyżej - został
      marszałkiem Sejmu. Na tej funkcji "wsławił się" m.in. brutalną decyzją usunięcia
      nocą przez Straż Marszałkowską posła Gabriela Janowskiego, który okupował
      trybunę, żądając debaty na temat prywatyzacji STOEN-u. Następnego dnia liczni
      posłowie opozycyjni powitali za to Borowskiego okrzykami: "Hańba" i "Łukaszenko"!


      Borowski odegrał szczególnie dużą rolę w działaniach opozycji SLD-owskiej,
      zmierzającej do obalenia rządu Millera i stworzenia nowej partii o nazwie
      Socjaldemokracja Polska. Wielu widzi w powstaniu tej partii drogę do tak
      wymarzonej przez Kwaśniewskiego i Michnika wspólnej formacji, tworzącej wreszcie
      historyczny sojusz byłych komunistów i byłych opozycjonistów z lewicowej
      opozycji laickiej, głównie komunistycznego chowu. Widać już teraz bardzo duże
      zainteresowanie nową partią ze strony liderów bardzo osłabionej w ostatnich
      latach Unii Wolności. Warto przypomnieć, że Borowski od początków SdRP,
      faktycznie od jej zjazdu założycielskiego, należał do ludzi związanych z
      Aleksandrem Kwaśniewskim. W ostatnim roku między postkomunistycznym prezydentem
      RP a premierem Millerem bardzo mocno się iskrzyło. Nie było więc chyba
      przypadkiem, że Borowskiemu przypadła rola autora decydującego ciosu w Millera.

      Niektórzy w tym, co się stało w rezultacie buntu M. Borowskiego, widzą kolejne
      odnowienie starego sporu dwóch frakcji w łonie partii komunistycznej: "Żydów" i
      "chamów"! Stare przyjaźnie Borowskiego z Michnikiem, Lityńskim i innymi
      przedmarcowymi "komandosami" z prominentnych rodzin żydowskich mogą teraz
      szczególnie silnie procentować w łączeniu "braci rozdzielonych" z SLD i UW!


      prof. Jerzy Robert Nowak



      Fragment książki "Czerwone dynastie", prof. dr. hab. Jerzy Robert Nowak,
      Wydawnictwo MaRoN 2004
      • Gość: jan Re: Marek Borowski IP: *.chello.pl 23.05.07, 00:28
        Tez tak uwazam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka