Gość: mysza_myszynska
IP: *.chello.pl
02.12.06, 18:04
zamowilismy pizze z dostawa do domu (pizzeria Ochota) - pani mowi, dostawa
bedzie "do godziny". czekamy i czekamy, juz godzina i pietnascie minut, wiec
dzwonie i mowie co i jak i jaki rabat pani mi moze zaproponowac w zwiazku z
opoznieniem, pani na to, ze zadnego rabatu no bo przeciez mowila ze okolo
godziny... twierdzila ponadto ze jest menedzerem i ze albo jeszcze chwile
poczekam albo moge zrezygnowac. Oczywiscie zrezygnowalam, rece opadaja... Kto
tych ludzi uczy obsługi klienta?????