Dodaj do ulubionych

koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian?

07.02.07, 23:04
Czy ktos ma doświadczenia z wygłuszaniem ścian? W jakim stopniu moze byc to
skuteczne? Ogłoszenia komercyjne raczej nie sa miarodajne.

Powodem sa sasiedzi. Absolutna zmora, hałasy w dzień i w nocy. Małe dziecko
zachowujace sie w sposób koszmarny; wrzaski, krzyki, przestawianie mebli po
podłodze, kompletny brak wychowania ze strony rodziców. Filmy
ukazujace "trudne" dzieci chyba miałyby gotowy scenariusz.
Jesli chodzi o dorosłych to całkowite nie liczenie sie z prywatnoscia innych,
brak skrepowania a przede wszystkim wyobrazni, wyczucia i kultury.

Niestety nie bardzo istnieje mozliwosc reakcji na taka sytuacje (ADM jest
bezradna). Co mozna zrobic?
Wydaje sie ze jedynym rozsadnym wyjsciem jest wygłuszenie scian w sposób
profersjonalny.

PS. Mieszkam w bloku z konca lat 70_ Stegny południowe. Czy ktos moze mieszka
na tym osiedlu i spotkał sie z podobnym problemem duzego przenikania dzwieku
przez sciany? Byc moze akurat moje mieszkanie ma jakas wade konstrukcyjna np.
pustka wew sciany która powoduje wzmocnienie dzwieku? Czy jest to juz
raczej "uroda" tych budynków?

Obserwuj wątek
    • Gość: janek Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? IP: 213.17.170.* 08.02.07, 14:38
      Witam
      Niestety w blokach z wielkiej płyty tak jest. Taka jest ich uroda, choć znam i
      nowe budynki, w których akustyka jest jeszcze gorsza.

      Wracając do tematu. Jeśli chcesz wyciszyć ściany to pół biedy.
      - Możesz na ścianę nakleić korkowe płyty (ok 1 - 2 cm)to bardzo wyciszy i nie
      jest zbyt drogie.
      - Druga metoda dość kosztowna i pracochłonna ale bardziej skuteczna to ustawić
      ruszt z metalowych profili i wypełnić go szczelnie wełną mineralna o grubości 5
      cm (tyle wystarczy)a na to przykręcić płyty gipsowe (najlepiej dwie warstwy)
      jeśli masz jeszcze troche kasy to przed wełną na ścianie nakleić warstwę blachy
      a to na pewno wyciszy dźwięki powietrzne (muzyka, rozmowy itd). Co do dzwięków
      uderzeniowych to niewiele sie da zrobić.
      Współczuje ludziom co pod tym mieszkaniem mieszkają, bo oni niewiele mogą
      zrobić.
      • zell3uk1 Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? 08.02.07, 16:24
        Dzieki za rady.
        Mam nadzieje ze da sie to zrealizowac przy jakims rozsadnym poziomie cen.
        Czy masz moze namiary na kogos kto w sposób profesjonalny mogłby sie tym zajac?
        A w sumie wystarczyłoby tak niewiele aby nie miec takich problemów....
        odrobina kultury i wyczucia...
        • Gość: tom Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 18:41
          Ja bym zastosował to: aukcja.onet.pl/show_item.php?item=160077561
          Nie mam nic wspólnego z producentem, ale koncepcja mi się podoba :)
          • zell3uk1 Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? 08.02.07, 19:14
            dzieki :) niezła koncepcja, obawiam sie jednak ze mogliby zrewanzowac mi sie
            tym samym a wowczas byłby kłopot...niemniej jesli sytuacja sie nie zmieni bede
            musiał to rozwazyc na powaznie...
            • m0cna Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? 09.02.07, 08:27
              > dzieki :) niezła koncepcja, obawiam sie jednak ze mogliby zrewanzowac mi sie
              > tym samym a wowczas byłby kłopot...niemniej jesli sytuacja sie nie zmieni
              bede
              > musiał to rozwazyc na powaznie...

              Tak tak, zrób to a po chwili odwdzięczy ci się sąsiad z drugiej strony i ten z
              dołu też. Może nawet nastąpi reakcja łańcuchowa...
        • Gość: janek Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? IP: 213.17.170.* 09.02.07, 08:20
          Witam
          Niestety nie znam zadnej firmy zajmującej się takimi pracami.
          Płyty korkowe można przykleić samemu (to nic trudnego).
          Natomiast jęśli chodzi o ten drugi ustrój (blacha + wełna mineralna + płyty
          gipsowe)znając zasady jego wykonywania i mając umiejętności tzw. "złotej
          rączki" też samemu można to wykonać.
          Pozdrawiam
          • zell3uk1 Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? 09.02.07, 11:01
            Witam
            Dzieki za informacje. Piszesz iz czesto podobnie jest w nowych budynkach.
            Czy rzeczywiscie tak jest? Miałem wrazenie iz materiały tam uzyte sa lepszej
            jakosci co oczywiscie skutkuje lepszym wygłuszaniem, ale coz wszysko pewnie
            zalezy od dewelopera.
            Byc moze bede rozwazał wkrótce przeprowdzke(oczywiscie nie z powodu sasiadów).

            Niemniej chciałbym uniknąć podobnej sytuacji w nowym mieszkaniu, w zwiazku z
            tym czy jest cos na co nalezałoby zwrócić szczególną uwage np. rodzaj
            materiałów, sposób instalacji scian (mam wrazenie iz czesto w nowych budynkach
            stosowane sa płyty gipsowe co raczej nie wpływa pozytywnie na stopień
            wyciszenia pomieszczeń)? Czy deweloper powinien mi udzielić tego rodzaju
            informacji? Niestety ocena faktycznego wygłuszenia nawet przy empirycznym
            sprawdzaniu w nie zasiedlonym budynku nie zawsze jest zgodna ze stanem
            faktycznym.
            pozdrawiam
            • Gość: kaka Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? IP: *.aster.pl 09.02.07, 12:09
              Ja też miałem kłopoty z sąsiadem "muzykalnym debilem".
              Walczylem ok. 2 lata , dziś ja i sąsiedzi mamy spokój, po prostu za każdym
              razem zakłócenia spokoju wzywałem policję , Straż Miejską ( zawsze pamiętaj o
              poproszenie danych osoby przyjmującej zgłoszenie w policji-wtedy jest szybka
              reakcja).Zgłosiłem problem do dzielnicowego i do Administracji- na piśmie !!! z
              kopią dla mnie )-to zmusza ich do reakcji.Administracja pod wpływem
              policji ,zagroziła eksmisją uciążliwemu lokatorowi - mają taką możliwość.
              To nieprawda ,że w dzień debil może swobodnie zakłócać spokój , tyle ,że ani
              policja , ani Administracja nie zrobi nic nie zmuszona np. zagrożeniem
              wystąpienia na drogę sądową o obniżenia komornego z powodu niższego standartu i
              nie wywiązywania się z obowiązków.
              Tak miałem na Stegnach, dopiero ostre pisma i ostre wystąpienie do policji ,
              nawet z powiadomieniem Komendy Głównej na bezradność i bierność policji.
              Dzielnicowy dostał ode mnie parę "kujawiaków" , to samo pan kierownik w
              Administracji i zaczeli działać, co poskutkowało najbardziej -nie wiem , ale
              wiem , że mamy spokój.
              • zell3uk1 Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? 09.02.07, 13:30
                masz racje, z kontaktach z takimi ludzmi człowiek jest bezradny, sami zmuszja
                go do podjecia tak zdecydowanych i ostatecznych kroków (policja, straz miejska,
                administracja). Totalna niereformowalność...
                W moim przypadku sytuacja jest jednak troche bardziej skomplikowana.
                Nie chodzi tutaj o muzyke którą dużo łatwiej jest udowodnic iż jest to czynność
                która moze przeszkadzac sasiadom (wystarczy popytac innych, wzglednie policja
                moze to sama stwierdzić - jesli przyjedzie oczywiscie...)

                Ja mam do czynienia z upiorna rodzinką;
                OJCIEC wzglednie wzglednie młody człowiek, wydawałoby sie ze nawet na poziomie
                ale po wejsciu przez próg do mieszkania ten człowek zrzuca maskę (krzyki,
                wrzaski, dzikie zabawy z dzieckiem, spiewy, trzaskanie drzwiami, przestawianie
                mebli w nocy)
                MATKA wzglednie najnormalniejsza, raczej przyzwoity poziom głośności,
                ewentualnie raczej sporadyczne wrzaski zwiazane z zachowaniem dziecka
                DZIECKO- (rozumiem ze wina nie leży po jego stronie tylko wychowania ze strony
                rodziców niemniej dla sąsiadów to coś strasznego) Krzyki cały dzień. Nie chodzi
                do przedszkola, do szkoły jeszcze nie. Godziny najwiekszej aktywnosci 6-10, 15-
                21, 23-24, 4-6. Szczególnie w nocy jest to koszmarne. Do normy nalezy: gra w
                piłkę, jazda na rowerze, bieganie, telewizor rozkręcony na maksimum, skakanie z
                mebli, kopanie w sprzety domowe, przestawianie mebli w nocy, zabawy z rodzicami
                polegajace na wrzaskach, kopaniu ojca (!!), odbijanie piłki tenisowej o sciane
                (chyba), trzaskanie drzwiami dla zabawy, walenie w drzwi sasiadów w weekendy
                etc.
                BABCIA - trzaskanie drzwiami wejsciowymi w godzinach porannych 5-7 (szczególnie
                w weekendy). Jak mozna nie miec wyobrazni ze trzaskanie drzwiami w sobote o 6
                rano przy akustycznosci korytarzy zwyczajnie moze innym przeszkadzac??

                co mozna z takimi ludzmi zrobic...?
                Odpowiedz jest zawsze ta sama..."przeciez to dziecko"...
                Tyle ze o tym ze zle to dziecko wychowali juz nie pomysla, nie pomysla takze o
                sobie ze zwyczajnie ich zachowanie takze moze innym przeszkadzac!
                Gdzie odrobina kultury, wyobrazni, wyczucia ze nie mieszkaja sami..?
                Coz chamstwo dzis niestety to norma ale mieszkajac obok czegos takiego...

            • Gość: janek Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? IP: 213.17.170.* 09.02.07, 13:25
              Witam
              Zgadza się zależy to wszystko od dewelopera. Jednak przy nowych inwestycjach w
              projekcie muszą być dane dotyczące akustyczności ścian i stropów. Jednak
              deweloperzy często nie chcą podawać tych informacji z wiadomych względów.
              Szczególnie teraz kiedy deweloper dyktuje warunki. Jednak możesz poprosić o
              takie dane ale nie wiadomo czy ci dadzą.
              Zgadzam się z tym, że widząc jakich użyto materiałów możesz stwierdzić, czy
              mieszkanie będzie głośne czy nie (taka szczegółowa informacja nt. materiałów
              powinna znaleźć się załączniku do umowy kupna "standard wykonania").

              Musisz zwrócić uwagę na następujące dane:

              - Strop: najlepszy jest strop monolityczny, czyli żelbet jest wylewany na
              miejscu. Standardowo u dobrego dewelopera będzie mieć grubośc 25 cm, ale im
              więcej tym lepiej (większe grubości występują raczej w apartamentowcach). Taki
              strop jest bardzo ciężki i przez to bardzo dobrze izoluje od dzwięków
              przenoszonych droga powietrzną. Unikaj inwestycji gdzie używa się wszelkich
              prefabrykatów typu filigran lub wielka płyta (ostatnio deweloperzy ponownie
              stosują płyty w celu obniżenia kosztów) są lekkie a przez to bardziej
              akustyczne.
              Od paru lat na podłogach musi być stosowana izolacja, która ogranicza
              przenoszenie sie dzwięków uderzeniowych, czyli tzw. "podłoga pływajaca", ale
              jak to w życiu bywa jedna jest lepsza od drugiej. Najczęściej jest wykoonywana
              ze styropianu, rzadko wykonywana jest z twardych płyt wełny mineralnej.
              Standardowo powinna mieć ok 5 cm. Najlepiej jak pierwsza warstwa jest wykonana
              z twardego styropianu ok 3 cm a druga ze styropianu elastycznego ok 2 cm, na to
              folia potem siatka zbrojeniowa i wylewka. Styropian powinien być specjalnym
              przeznaczonym do wykonywania takich ustrojów, ale często wykonawcy ładuja taki
              zwykły do ocieplania ścian.

              -Sciany: Powinny być wykonane z materiałów ciężkich: takich jak cegła
              ceramiczna pełna i bloczki silikatowe. Wg mnie najlepsze są bloczki silikatowe
              np. Silka. Jeśli ściana będzie budowana z samych bloczków to pewnie będzie mieć
              grubość 24 cm bez tynków.
              Najlepiej jeśli taka ściana będzie warstwowa, czyli pierwsza warstwa 12 cm z
              Silki lub cegły ceramicznej pełnej / wełna mineralna 5 cm / pustka powietrzna 1
              cm/ bloczek, cegła uzupełniająca o grubości 7 - 6,5 cm. Taka sciana będzie mega
              cicha.
              Unikaj mieszkań gdzie do wykonania ścian międzylokalowych stosowane są
              wszelkiego rodzaju kratówki, pustaki typu max, bloczki gazobetonowe, gipsowe
              itd, nawet w sytuacji kiedy będą to ściany warstwowe na pewno usłyszych
              sasiadów a napewno niskie tony (np basy) ponieważ te materiały są lekkie.

              Nie kupuj takiego mieszkania, kiedy z twoim pokojem sąsiaduje łazienka, kuchnia
              sąsiada. Masz murowany hałas. Sąsiad pewnie wkuje rury w ściany a to pogorszy
              jej akustyczność.

              Oczywiście akustyczność wynika tez z jakości wykonania budynku. Mimo dobrych
              materiałów przy marnym wykonaniu moga być problemy.
              Pozdrawiam
              • zell3uk1 Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? 09.02.07, 13:31
                Wielkie dzieki za tak wyczerpujace info :)
                pozdrawiam
              • Gość: Andrzej Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? IP: *.aster.pl 14.03.07, 00:13
                fachowe wypowiedzi - ja mam podobne klopoty, wyciszalem juz dwa mieszkania w
                oparciu o technologie "wata szklana" Rezultaty srednio-dobre zaleza od
                fachowca. To co warto zrobic to przypilnowac rzetelnosc wykonywanej uslugi badz
                faktycznie samemu sie za to zabrac. Ja nie stosowalem blachy i korka.
                Mam natomiast problem ze stropem do sasiada z dolu w starej kamienicy. Po
                wymianie podlogi tj zerwaniu 3 roznych warstw i usunieciu czesci polepy,
                fachowcy polozyli styropian 3 + folia + siatka + wylewka 5 cm. Efeky jest taki
                ze slychac sasiada z dolu jak rozmawia np przez telefon. Szukam wiec kogos kto
                moglby wykonac ekspertyze co jest zle zrobione i jak sobie mozna z problemem
                poradzic.
                Moze Pan, Panie Janku ma kogos kogo moglby Pan polecic ?
                Bylbym zoobowiazany
                xmm@poczta.onet.pl
            • chiara76 Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? 10.02.07, 16:31
              sorry za wtrącenie się, ale w nowych budynkach jest dokładnie tak samo,
              niestety...
              Powiem tak, mam nieszczęście mieszkać pod podobnie upiorną rodzinką...ciesz
              się, że nie masz czegoś takiego nad sobą...praktycznie jestem w stanie
              powiedzieć, kiedy opuszczają dom. Nie ma opcji , że są w domu i zachowują się
              spokojnie. I znam zarówno przestawianie mebli czy szuranie po nocy, jak i naukę
              gry na trąbie, histeryczne szczekanie psa, biegi po mieszkaniu z użyciem piłki
              do kosza itd...obok chyba mniej słychać, mimo wszystko. Pocieszyłam?
              • zell3uk1 Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? 10.02.07, 21:37
                faktycznie miec cos takiego nad soba...chyba nie wyobrazam tego sobie...makabra.
                Szczerze współczuje.
                Ale nauka gry na trabie...?
                Tego jeszcze nie doswiadczyłem ale moze wszystko przede mna...?
                ;) pozdrawiam


    • Gość: radracon Kilka słów jak wykorzystać prawo :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 12:15
      Znam Twój problem, ale można go załatwić :-))). Doczytałem się jednej z
      wypowiedzi, że można słać "kujawiaki" administracji, policji itp. Umówmy się,
      rada dobra dla pieniacza lub osoby, która ma za dużo czasu. Ja proponuje
      wykorzystać obowiązujące przepisy:
      1. Art. 51par1 Kodeksu Wykroczeń: "kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym
      wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny...."
      Dyspozycja jest jasna: kto w uciążliwy sposób zakłóca spokój ten podlega karze.
      Dodam, że w tym przepisie nie jest mowa o spokoju w nocy, co często chcą nam
      wmówic panowie policjanci z patrolu, ale o spokoju w ogóle i w dzień i nocy.
      Świadczy o tym budowa przepisu i przecinki pomiędzy poszczególnymi
      okolicznościami :-)
      Polecam Zespół do spraw wykroczeń Komisariatu Policji Wilanów ul. Okrężna 57 i
      pana aspiranta Żuczka - facet ma olbrzymią wiedzę i praktykę, zna przepisy i
      umie je stosować.
      2. Art. 54 par.1 Kodeksu Postępowania w Sprawach o Wykroczenia: "W celu
      ustalenia, czy istnieją podstawy do wystąpienia z wnioskiem o ukaranie oraz
      zebrania danych niezbędnych do sporządzenia wniosku o ukaranie, Policja
      przeprowadza czynności wyjaśniające...."
      Dyspozycja jest prosta: jeżeli pójdziesz i złożysz zawiadomienie o tych
      hałasach policja MUSI przeprowadzić postępowanie w sprawie o wykroczenie i MUSI
      Ci udzielić odpowiedzi o jego wyniku!!! Ponadto nie zapomnij wskazać świadków,
      np. swojej żony, starszych dzieci itp, najlepiej sąsiadów. Tak na marginesie to
      sąsiadów należy uprzedzić, że przyjdzie dzielnicowy na rozmowy z nimi.
      3. W toku postępowania można składać pisemnie wnioski aby Policja wykonała
      określone czynności (tzw. dowodowe) Na przykład: wydruki interwencji policynych
      związanych z zakłóceniem spokoju lub ciszy nocnej (o ile ją wzywałeś, jeżeli
      nie to zacznij), przesłuchanie sąsiadów i inne.
      4. Pamiętaj, że w sądzie możesz jako oskarżyciel posiłkowy wnieść żądanie
      zasądzenia od sprawcy odszkodowania, np. za poniesione straty moralne związane
      z permanentnym niewyspaniem, gorszą jakością twojej egzystencji itp.......
      Te kwoty to mogą być 10.000 ale i 150.000. (Sąd i tak da ci tyle ile sam uzna
      za stosowne, więc lepiej żądać więcej niż mniej)..
      5. POlecam jeszcze abyć listem poleconym (koniecznie za potwierdzeniem odbioru
      i zanim pójdziesz na Policję)do uciążliwych sąsiadów opisał im swój problem z
      nimi i wezwał ich do poszanowania obowiązujących zasad współżycia społecznego.
      Jeżeli upłyną 2 tygodnie od doręczenia i nic się nie zmieni, bez względu na to
      czy oni się odezwą czy nie, możesz zacząć działać.
      Powodzenia :-)
      • stworzenje korek na scianach 11.02.07, 12:50
        moj brat mieskza w budynku TBSu ktore niestety maja strasznie kiepsie sciany i
        slychac nawet w jego malym pokoju jak ktos robi siku 8-O, oblozyl sciane
        korkiem,ale zadziala tow ten sposob,ze wyciszylo brata do sasiadow,ze nie
        slyszeli placzu dziecka jego,ale brat nadal slyszal i smiechy,stukanie itd.
        • Gość: Maja Re: korek na scianach IP: *.chello.pl 11.02.07, 17:34
          Ja miałam podobny problem z sąsiadami i też zastanawiałam się nad wyciszeniem
          ścian, ale od koleżanki, inżynier budownictwa, usłyszałam, że wyciszenie
          sprawdza się najlepiej po stronie hałasującego (czyli sąsiadów właśnie). U nas
          pomogła grzeczna, spokojna rozmowa z sąsiadami, którzy nie mieli pojęcia, że
          blok jest tak akustyczny - oraz fakt, że skończyli studia i poszli do pracy,
          więc nie mają już czasu na imprezki w środku tygodnia ;-)
          • zell3uk1 Re: korek na scianach 14.02.07, 14:07
            Dziekuję wszystkim za sugestie i informacje. Pozdrawiam
            • Gość: nina_d Re: korek na scianach IP: *.u.itsa.pl 14.02.07, 15:02
              naślij na nich Super Nianię ;)
    • Gość: Zmienic prawo! Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 11:36
      Zeby było tak jak w Niemczech. Jak ktoś zachowuje się głośno (głośna muzyka w
      dzień,albo w nocy,ujadający pies)to natychmiast zajmuje sie tym policja i robi
      się spokój! W Polsce lokatorzy blokowisk sa bezsilni. Jak mieszka jakaś jedna
      głośna "zakała" to pół bloku nie może spać,czy odpoczywać w dzień, a
      zastraszeni sąsiedzi są bezsilni! Nie wszyscy lubią żyć w hałasie, a mieszkanie
      jest do odpoczynku i do mieszkania. Jak ktoś chce się bawić powinien iść do
      klubu na dyskotekę albo wyprowadzić sie do domku jednorodzinnego! Ani policja,
      ani straż miejska często nie reaguje na zgłoszenia o hałasie w dzień! Takich
      głośnych, nieznośnych rodzin jest sporo i powinno zmienić się prawo żeby był
      wreszcie spokój!
      • Gość: Popieram Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? IP: *.chello.pl 05.03.07, 15:43
        Popieram całym sercem. Obecnie cały system prawny w Polsce jest tak
        zorganizowany, że spokojni ludzie mają dużo mniej praw niż koszmarne zakały, za
        którymi stoi policja, kuratorzy, opieka społeczna Tylko do kogo sie zwrócić,
        jak to zorganizować, zeby wreszcie prawo chroniło normalnych lokatorów. Moze
        ktos cos podpowie?
      • radracon Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? 05.03.07, 18:42
        Prawo jest dobre tylko trzeba je zacząć egzekwować. Przeczytaj proszę uważnie
        mój wcześniejszy wątek:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=289&w=56935627&a=57132266
        Jeżeli jest brak reakcji to koniecznie trzeba złożyc skargę na tych
        policjantów, którzy nic nie zrobili. Inaczej nigdy nie wyrwiemy sie z tego
        zaklętego koła. A policjanci też są często niedouczeni!!!
    • Gość: Ala Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? IP: *.chello.pl 05.03.07, 20:37
      My też mieliśmy nad sobą uciązliwych sąsiadów, ile to było nieprzespanych nocy, kłótni między sobą, nerwowej atmosfery, żadne argumenty do tych z góry nie docierały, żadne prośby , błagania, wzywanie policji i straży miejskiej, po tym wszystkim reakcja była taka, że zaczeli wszystko rabić nam z dołu nazłość. Jedynym słusznym wyjściem było sprzedanie tego mieszkania, teraz mieszkamy na ostatnim piętrze i mamy cudowny spokój - życze wytrwałości .
      • Gość: Ala Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? IP: *.westlb.pl 07.03.07, 14:26
        Ostatnio miałam podobny problem - telewizor nastawiony na pełen regulator przez
        cały dzień a co gorsza przez całą noc. Na nieszczęście telewizor sąsiada stoi
        tak, że styka się ze ścianą przy której stoi łóżko mojej córki. Nie muszę chyba
        pisać, że usypiała jakby bezpośrednio pod drącym się telewizorem. Do tego
        sąsiad po prostu chyba usypiał i cały czas był to ten sam program. Pierwszego
        dnia nie udało się uzyskać poprawy ponieważ nikt nie otwierał drzwi (co nie
        dziwne pewnie nie słyszał przez ten hałas). Zostawiliśmy kartkę przyklejoną do
        drzwi z prośbą o przyciszenie telewizora. Następnego dnia było niestety to
        samo - następna kartka tylko z dodatkową informacją, że będziemy wzywać Straż
        Miejską lub Policję oraz udało nam się porozmawiać z bratem naszego sąsiada z
        prośbą o interwencję. Niestety nie pomogło. Tak więc w kolejnej nocy po prostu -
        odłączyliśmy ich od prądu (skrzynka jest otwarta na korytarzu). Nawet nie
        zauważyli tego w nocy, następnego dnia i to późnym rankiem sąsiad zgłosił, że
        już przyciszył i nie będzie hałasował dalej. I powiem wam, że działa - do tej
        pory jest spokój.Pozdrawiam
    • Gość: Andrzej Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.07, 20:41
      Zglosic ich do programu "Super Niania" bo teraz rozszerzaja program o dodatkowe
      odcinki "Male Terminatory".
      • 0devill Re: koszmarni sąsiedzi_wygłuszanie ścian? 15.03.07, 22:25
        Słuchajcie wygłuszanie ścian nic nie da jeśli się ma upierdliwych sąsiadów za
        ścianą.Ja już w trakcie remontu przekonałam się o tym, kiedy to o godz. 18 w
        tygodniu wiercona była dziura w ścianiem celem powieszenia obrazka.I mam do
        dziś dnia.Nawet leżąc w wannie i słuchając muzyki owi sąsiedzi wzywają policję.
        DRAMAT!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka