jabrutus
01.06.07, 00:42
Od dawna obserwuję to co tu jest poruszane.
Problemów jest wiele ale dziwi mnie ,że jeszcze nikt do tej pory nie poruszył
tematu tych "pięknych płotów" które ostatnio powstały (jak grzyby po deszczu)
na naszym osiedlu. Idzie wojna czy może komuś się wydaje ,że jego "ogródek"
(skrawek trawki 2m na 2m) to jakaś posiadłość? Ludzie jak to wygląda?! Takie
rzeczy to można robić jak się ma dom i wielka działkę ,a nie tylko aspiracje.
Jeśli wszyscy "parterowcy" tak zrobią to powstanie jakiś labirynt dla
niewidomych.. Trochę wyobraźni! Poza tym o ile pamiętam to jest chyba jakieś
zarządzenie na temat maksymalnej - dozwolonej wysokości płotków w ogródkach.
Więc kto na to pozwolił żeby tak oszpecić bądź co bądź wspólne osiedle???