Dodaj do ulubionych

wciskanie ciemnoty w. XXI - doktorat z medycyny

IP: *.k.mcnet.pl 13.06.03, 16:11
promotor chyba Lapinski

a to w prezencie pomoc naukowa z www.areco.org


This 1993 US-EPA study determined that massive amounts of known carcinogens
come directly from aircraft engines, confirming earlier studies. The Chicago
Midway Airport study of 260,000 annual operations in 1990, also predicts dire
consequences to a large percentage of the population.

Note: Although these investigators considered the affected population to be
representative of the area, we strongly believe that a competent investigator
would find that those types and the extraordinary amounts of carcinogenic
emissions are responsible for a causal increase for the types of cancers
studied. For example: He would compare the airport affected population with
that of a comparable population living at least 25 miles upwind from an
airport and/or flight path. Another example: Because of decomposition,
synergistic, atmospheric, solar, combustion and trigger effects some of the
compounds become more toxic the further away they get from the airport.

Please also note, not considering the many other hazardous compounds listed
in the study, that the amounts of just three known carcinogens emitted from
the aircraft at Midway (benzene, formaldehyde 1,3-butadiene) are over 80 TONS-
per year. Other major Illinois polluters, such as Sun Chemical and Corn
Products, are rated in pounds-per-year, if they emit such compounds at all.
Remarkably, the study also included the predicted emissions from Robbins
Incinerator which paled in comparison to the airport emissions. Also, because
of fuel and combustion process, aircraft produces PAH’s (polycyclic aromatic
hydrocarbons). PAH’s are known to be extremely carcinogenic even in minute
quantities.

It is also notable that the study concluded that it was the aircraft engines,
not the ground vehicular traffic emissions that was responsible for 99% of
the total cancer cases, that are more than 400 times than that allowed at a
federal Superfund cleanup site (toxic waste dump).

Obserwuj wątek
    • Gość: Peppers Witaj znowu IP: *.acn.pl 14.06.03, 11:22
      1. Myslalem, ze w koncu zmieniles temat a tu znowu samoloty, lotniska, ruch
      lotniczy. Zadam Ci Jacku pytanie osobiste (mozesz nie odpowiadac): czy leciales
      kiedys samolotem i czy jestes generalnie przeciwnikiem tej formy transportu?

      2. Ja artykul zrozumialem (to znaczy- wersja dla Ciebie- potrafie czytac po
      angielsku i zrozumialem poszczegolne slowa, z ktorych wyciagnalem pewne
      wnioski. Oczywiscie wnioski te sa pewnie inne niz Twoje) ale radze Ci puscic go
      na forum w wersji Polskiej. Wtedy wieksze grono forumkowiczow bedzie w stanie
      go ocenic. (A chyba o to nam obojgu chodzi)

      3. Praca wyglada na mertyorycznie poprawna i wymagala wiele czasu i
      cierpliwosci przy zbieraniu danych wiec nie powinienes od razu oceniac jej jako
      XIX wiecznego gniota. Zreszta jesli nie wierzysz mi to zapytaj sie Eaz (ona tez
      ma wiele wspolnego- chyba nawet duzo wiecej niz ja- z medycyna i jej badaniami)

      4. Samoloty truja, to fakt. Ale truja tez samochody, fabryki, szkodliwe jest
      palenie tytoniu. Jesli chcesz moge przedstawic Ci prace ukazujaca jak
      dramatyczny wply na rozwoj dziec maja samochody, ktorych rury wydechowe sa na
      tyle blisko ziemi, ze maksymalne stezenia olowiu i spalin rozmieszcza sie na
      wysokosci 50-100cm na ziemia czyli dokladnie na wysokosci dzieciecego wozka.
      Praca bardzo dobitna i dosc smutna. I teraz co? Po przeczytaniu i
      przeanalizowaniu tej pracy powinnismy zaciekle walczyc z wszelkimi samochodami?
      Przeciez to niedorzeczne. Trzeba zachowac umiar. Kazdy stara sie jak moze (i na
      ile pozwalaja mu koszty) ograniczyc emisje wszelkiego rodzaju zanieczyszczen (w
      samochodach montuja np. katalizatory). Zareczam Ci, ze producenci samolotow i
      Ci ktorzy na nich lataja rowniez staraja sie aby ich maszyny truly i halasowaly
      jak najmniej moga.

      Pozdrawiam!
      • Gość: jacek o co tobi chodzi papryko ... IP: *.k.mcnet.pl 18.06.03, 13:39
        Gość portalu: Peppers napisał(a):

        > 1. Myslalem, ze w koncu zmieniles temat a tu znowu samoloty, lotniska, ruch
        > lotniczy. Zadam Ci Jacku pytanie osobiste (mozesz nie odpowiadac): czy
        leciales
        >
        > kiedys samolotem i czy jestes generalnie przeciwnikiem tej formy transportu?
        unikalem jak ognia ale nie zawsze sie dawalo - za miesiac mnie znowu czeka
        przelot na wyspe (sluzbowo)
        > 2. Ja artykul zrozumialem (to znaczy- wersja dla Ciebie- potrafie czytac po
        > angielsku i zrozumialem poszczegolne slowa, z ktorych wyciagnalem pewne
        > wnioski. Oczywiscie wnioski te sa pewnie inne niz Twoje) ale radze Ci puscic
        go
        >
        > na forum w wersji Polskiej. Wtedy wieksze grono forumkowiczow bedzie w stanie
        > go ocenic. (A chyba o to nam obojgu chodzi)
        sorry ale nie podejmuje sie tlumaczyc fachowych tekstow na polski - rowniez
        wobec kiepskiego poziomu polskich badan na ten temat (nie ma kasy)
        > 3. Praca wyglada na mertyorycznie poprawna i wymagala wiele czasu i
        > cierpliwosci przy zbieraniu danych wiec nie powinienes od razu oceniac jej
        jako
        >
        > XIX wiecznego gniota. Zreszta jesli nie wierzysz mi to zapytaj sie Eaz (ona
        tez
        >
        > ma wiele wspolnego- chyba nawet duzo wiecej niz ja- z medycyna i jej
        badaniami)

        wiesz, ta kobieta podaje sie za lekarza, kompromitujac te profesje - arogancja
        i bezdusznoscia, oraz swoim podejsciem do zaleznosci lonisko-zdrowie
        mieszkancow przypomina mi ona lekarzy pracujacych na zlecenie firm tytoniowych
        w latach 60 - stad ten tytul wciskanie ciemnoty w XXI wieku i (mam nadzieje)
        zrozumialy dla niej material (pomoc naukowa)

        > 4. Samoloty truja, to fakt. Ale truja tez samochody, fabryki, szkodliwe jest
        > palenie tytoniu. Jesli chcesz moge przedstawic Ci prace ukazujaca jak
        > dramatyczny wply na rozwoj dziec maja samochody, ktorych rury wydechowe sa na
        > tyle blisko ziemi, ze maksymalne stezenia olowiu i spalin rozmieszcza sie na
        > wysokosci 50-100cm na ziemia czyli dokladnie na wysokosci dzieciecego wozka.
        > Praca bardzo dobitna i dosc smutna. I teraz co? Po przeczytaniu i
        > przeanalizowaniu tej pracy powinnismy zaciekle walczyc z wszelkimi
        samochodami?
        >
        > Przeciez to niedorzeczne. Trzeba zachowac umiar. Kazdy stara sie jak moze (i
        na
        >
        > ile pozwalaja mu koszty) ograniczyc emisje wszelkiego rodzaju zanieczyszczen
        (w
        >
        > samochodach montuja np. katalizatory). Zareczam Ci, ze producenci samolotow i
        > Ci ktorzy na nich lataja rowniez staraja sie aby ich maszyny truly i
        halasowaly
        >
        > jak najmniej moga

        a/ stwierdza sie znaaaacznie silniejszy wplyw kancerogenow zwiazanych z
        transportem lotniczym
        b/ o jakosc zycia mieszkancow Warszawy trzeba walczyc - zarowno z producentami
        (poziom emisji z pojedynczych urzadzen) jaki decydentami w zakresie
        wykorzystania wyprodukowanych urzadzen i ich ilosci oraz obawiazujacych ich
        procedur - to zapewnia zachowanie umiaru i jest jak najbardziej
        dorzeczne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka