twój warzywniak

IP: *.gprs.plus.pl 17.01.09, 15:06
jest sobota 17.01.2009r. właśnie zrobiłem drobne zakupy razem z dzieckiem w marcpolu w wilanowie. Brakowało mi jeszcze papryki i pomidorów, więc wszedłem do znajdującego się obok warzywniaka prosząc o dwie papryki i pomidory, zapłaciłem, jednak zauważyłem, że czerwona papryka nosi ślady zepsucia (warzywo miejscowo zgniłe pow. ok. 2 cm2) zwróciłem się z prośbą o wymianę, na razie jest spoko, włożyłem nową przeze mnie wybraną papryke do torby, zauważyłem, ze żółta papryka podana przez sprzedającą mi kobietę jest zgniła z widocznym sladem pleśni ( pow ok. 12 cm2), zwróciłem się o jej wymianę, no i się zaczęło, że to ja mam problem, że po co ja w ogóle ganiam jaśnie wielmożną sklepową z końca sklepu po to by mnie obsłuzyła, moje dziecko stoi obok, stwierdziłem, że rezygnuję z zakupów i proszę o zwrot pieniędzy, towar oczywiście oddałem,spytałem się czy Ona zjadłaby taki towar jeśli tak życze smacznego, na koniec jaśnie wielmożna sklepowa stwierdziła, że nie powinna mnie obsłużyć, bo jest zamknięte, odparłem żeby nie czekała i jak najszybciej zamykała. Dodam, że za dwie papryki i trzy pomidory zapłaciłem ponad 18 zł. Cena jest tutaj tematem drugoplanowym, skupiłbym się na szeroko pojętej "uprzejmosci" pani z warzywniaka. Uważam, że zachowanie wynikało z nie udanej próby "opchnięcia" trefnego towaru. Moja rada: omijać ten warzywniak z daleka bo nie wiadomo jak się skończy następna taka wizyta, może być niebezpiecznie. pozdrawiam
    • Gość: Kamila Re: twój warzywniak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.09, 21:30
      Zgadzam się że ceny mają zawyżone i moim zdaniem nieadekwatne do
      towaru. Mi sie nie podobała atmosfera w tym warzywniaku. Byłam tam
      tylko raz. Pani była dla mnie raczej niemiła, pewnie ocenia ludzi po
      kieszeni. Klienta który robił zakupy wcześniej traktowała jak
      księcia. Taka wazelina że aż żal.
Pełna wersja