Dodaj do ulubionych

Moja kolęda

19.12.07, 16:50
No i po coś Panboczku,
przyszoł na tę ziemię,
kaj ciyngiym, i dziennie
łobrażajom Ciebie?

(nie wypieram się, że może być na zasłyszanych motywach)
Obserwuj wątek
    • broneknotgeld Re: Moja kolęda 19.12.07, 23:29
      Przidzoł pszoć grzysznikom
      Toż do Niego rzykom.
      • broneknotgeld Re: Moja kolęda 11.12.08, 23:57
        Zaś bydymy kolyndować
        Posty na te forum dować.
        • broneknotgeld Re: Moja kolęda 06.12.09, 10:37
          Pokolyndowała
          I drapko kajś brała.
          • broneknotgeld Re: Moja kolęda 05.12.10, 10:48
            Tu niy kolynduje
            Ciyngym kajś rajzuje.
            • broneknotgeld Re: Moja kolęda 05.12.11, 19:41
              Przidzie kolyndować?
              Wiyrchym trza to dować.
    • broneknotgeld Re: Moja kolęda 11.12.11, 23:04
      Pokolyndujom
      www.slaskie.pl/strona_n.php?jezyk=pl&grupa=10&art=5177
      Toż uradujom.
      • broneknotgeld Re: Moja kolęda 10.12.12, 11:23
        Kolyndować czas już jest
        Drapko wszysko leci fest.
    • madohora bardzo stara kolęda - 1920 23.12.13, 23:33
      Ach!- ta Ewa narobiła, Kłopotu nas nabawiła: Z wężem sama rozmawiała, I jabłuszka kosztowała, Narobiła. Adam z raju wypędzony, Zostawił płód zarażony: Ale go z kłopotu tego, Matka Syna przedwiecznego: Wybawiła. Robak chytry zwiódł mężatkę, Za tę winę sam wpadł w klamkę: Bo mu głowę podeptała, Która od wieków przyjść miała: Białogłowa. Czego dawno pożądali. Cni ojcowie oglądali: Już dziś są wypełnione, Od proroków objawione, Święte słowa.
      Dziś we żłobie odpoczywa, Z nieba zszedłszy Prawda żywa: Która nie będzie zawarta, Owszem na wieki otwarta, Ze Zbawiciela." Od Aniołów ogłoszony, Z Panny 'W stajni narodzony: Skąd wesele nam przynosi, Miły pokój ludziom głosi, Odkupiciel.
      • madohora Re: bardzo stara kolęda - 1920 23.12.13, 23:53
        Banek. A spis Bartek, Symek, Wojtek. Maciek, Walek, Tomek. Kuba, Stach? Ozwijcie się przecie który z was, bo umrę od wielkiego strachu. - Ono coś takiego. jak słońce jasnego świeci na niebie. Wojtek. Obyześ spał! cego wrzeszczys, cy cię pono nie fortuna łupi? ,- Spis a gadas, mazy ci się lada Judas, a ty bajes: głupi. Ze się coś zjawiło, znać ci się przyśniło, żeś widział słońce. Banek.. Oj nie spięć ja mój Wojtalu, ani ci tez lada cego prawię, - Już to chwila jak nie przez sen światłość widzę, lec na sce w rym jawie: - słysę i śpiewanie i prześliczne granie, hań za górecką. Wojtek. Nie pleć plotka. nie budź drugich, tak ci się to cosik przewidziało;
        • madohora Re: bardzo stara kolęda - 1920 24.12.13, 00:00
          -2-
          Ryby w wodzie lochy, gniazda w krzakach mają wygodne ptasęta: A Ty Pan stwozenia wsystkiego, schronienia słusnego, nie mas. Nie mógłześ se to przynajmniej ciepłej jakiej obrać izdebecki - Nie tę sopę, gdzie na sianku leząc musis drzeć bez pościułecki; a tu zewsąd wieje: ledwo Cię zagrzeje ten osioł z wołem. Ale ześ sam tak chciał tak się świętej Twojej podobało woli. - Cierpieć nędzę, byleś tylko wyzwoliwsy nas ludzi z niewoli - Carta przeklętego, w niebie nas na jego posadził miejscu. Bądźze Panie za tę łaskę od wsystkiego pochwalon stwozenia - Ze przez Ciebie z Bogiem Ojcem pojednani, nasego zbawienia - Pewni być mozemy, jeśli zyć będziemy, tak jak należy. Jakże Ci to odwdzięcymy, jako za to Ci Panie oddamy. Ty wiesl epiej ze zawdzięcyć, by na miazkę zbił nas, nie zdołamy: - Więc na jakie stanie nas podarki, Panie takie dajemy. Przyjmijże je wdzięcznie od nas; wsak wies, ześmy ubodzy pastusy. Na cośmy się mogli zdodyć, to dajemy chętnie z serca z dusy : Wybac, na ostatek patrząc nie na datek, lec chęć dających. Pójdźciez tedy i wy parobcy. a na wasej muzyce zagrajcie - któzy z was podarunki jakie macie. to je tez oddajcie: Kładźcie je ostroznie, a wy tez naboznie, grajcie Dzieciątku, Nie ciśnijcie się jak bydło pod sam cepuch z swojemi basami;- Ty zaś Jaros i z Kaperskiem z drugiej strony stańcie ze skrzypcami:
          a ty Sobku chudy, podle nich graj w dudy, a zgadzajcie się. T o juz nam nic nie zostaje, tylko jesce zebyśmy ślicniuchne to Dzieciątko pozegnali. nim pójdziemy i jego matuchnę - i staruszka tego, a potem do swego sedł kazdy domu. Więc klęknowszy mówcie za mną: Zegnamy Was nasę święte Państwo I My pastusi z parobkami, wiernie Wasych miłości poddanstwo; luz od Was idziemy bo się tez spiesymy do nasej trzody. Wprzód jednak, niz stąd pójdz:iemy, prOf! l my Was, a najbardziej Ciebie, - Utajony w małem ciałku wielki Boze, aby "nam na chlebie - Nigdy nie schodziło, wszystko się darzyło, po naszej myśli. Lec to fraska, o coś więcej prosimy Cię nas Boze Jedyny: - Ucyńze to dla staruska tego i Twej Matuchny przycyny ; Jak światu pomzemy, niech z Tobą zyjemy na wieki w niebie. Juzze idźmy, a kto się nas w drodze pytać będ:a:ie, skąd idzIemy, - To, co się stało w Betleem, o tym Panku kazdemu powiemy; - Ze się Bóg narodził, by nas wyswobodził od wsego złego.
          • broneknotgeld Re: bardzo stara kolęda - 1920 29.12.13, 15:42
            Piykne dziynki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka