mg2005
12.10.09, 22:24
www.rp.pl/artykul/376404_Pulapka_rownouprawnienia__w_unijnych_dotacjach.html
– To jakaś bzdura – mówi ”Rz” wzburzony właściciel firmy
szkoleniowej. – Mój wniosek odpadł, ponieważ założyłem, że na kurs
dla murarzy przyjdą sami mężczyźni. Bo skąd mam wziąć zainteresowane
kobiety? Przyprowadzić na siłę? – pyta.
czym jest równość płci według UE. Pierwsza jej zasada brzmi: w
dziedzinie polityki społecznej nie ma obszarów, które nie dotykałyby
równości płci. Przykładem jest tu działanie wyższych uczelni –
stypendia dla doktorantów. Okazuje się, że nie można rozdawać
grantów tym, którzy są najlepsi. Trzeba sprawdzić, ilu doktorantów
to kobiety, a ilu mężczyźni, i rozdawać dotacje według parytetu. A
jeszcze lepiej – preferować kobiety, jeśli są w mniejszości.
Druga główna zasada unijnej równości płci mówi bowiem, że trzeba
wspierać tę grupę, która jest w gorszej sytuacji. W Polsce są to
zwykle kobiety, i nawet jeśli są faworyzowane, nie ma mowy o
dyskryminacji mężczyzn.