Dodaj do ulubionych

Psychole na studiach?

20.10.09, 10:52
Dlaczego na studiach jest tak dużo psycholi?

1. Na uczelniach zaniżono kryteria rekrutacyjne

2. Obniżył się poziom nauczania w szkolach średnich

3. Następuje pauperyzacja stylu życia młodzieży


Jakie są tyego przyczyny?

1. Umacnia się kult szmalu

2. Rozpowszechnia się kult luzactwa, źle pojmowanej wolności

3. Następuje dewaluacja tradycyjnych autorytetów (naukowiec, rodzic, kapłan, polityk)


Wniosek: Zatrudnianie na uczelni psychiatrów niczego nie zmieni.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7163527,Student_idzie_do_psychologa__Jest_infantylny__bezradny.html
Obserwuj wątek
    • lernakow Re: Psychole na studiach? 20.10.09, 11:21
      ekstra.dupcia napisała:

      > Dlaczego na studiach jest tak dużo psycholi?
      >
      A jest? Zatrudniono gdzieś dwóch psychologów, jednego odwiedza 10
      studentów na tydzień, o ile mi wiadomo u żadnego nie wykryto
      psychozy.

      > 1. Na uczelniach zaniżono kryteria rekrutacyjne
      >
      Czy wcześniejsze kryteria nastawione były na eliminację psycholi?

      > 2. Obniżył się poziom nauczania w szkolach średnich
      >
      To może wpływać na poziom wiedzy studentów, ale na ich zdrowie
      psychiczne raczej nie.

      > 3. Następuje pauperyzacja stylu życia młodzieży
      >
      Proszę o sprawdzenie znaczenia słowa pauperyzacja.

      > 1. Umacnia się kult szmalu
      >
      Zależy od środowiska. Nie wszędzie się umacnia.
      Poza tym w gospodarce rynkowej pieniądz jest uniwersalnym
      denominatorem. Także wartości.

      > 2. Rozpowszechnia się kult luzactwa, źle pojmowanej wolności
      >
      Jak odróżniasz wolność dobrze i źle pojmowaną?

      > 3. Następuje dewaluacja tradycyjnych autorytetów (naukowiec,
      > rodzic, kapłan, polityk)
      >
      To chyba dobrze. Skoro ewidentnie nie zasługują na miano autorytetów.

      > Wniosek: Zatrudnianie na uczelni psychiatrów niczego nie zmieni.
      >
      Psychologów. A że nie zmieni to się zgodzę.
      • ekstra.dupcia Re: Psychole na studiach? 20.10.09, 11:42
        lernakow napisał:

        > ekstra.dupcia napisała:
        >
        > > Dlaczego na studiach jest tak dużo psycholi?
        > >
        > A jest? Zatrudniono gdzieś dwóch psychologów, jednego odwiedza 10
        > studentów na tydzień, o ile mi wiadomo u żadnego nie wykryto
        > psychozy.

        Dotyczy to nie tylko tych uczelni.


        > > 1. Na uczelniach zaniżono kryteria rekrutacyjne
        > >
        > Czy wcześniejsze kryteria nastawione były na eliminację psycholi?

        Jednak były nastawione na rekrutowanie bardziej odpornych psychicznie jednostek.

        >
        > > 2. Obniżył się poziom nauczania w szkolach średnich
        > >
        > To może wpływać na poziom wiedzy studentów, ale na ich zdrowie
        > psychiczne raczej nie.
        >
        Nauczanie nie polega tylko na faszerowaniu formułkami.

        > > 3. Następuje pauperyzacja stylu życia młodzieży
        > >
        > Proszę o sprawdzenie znaczenia słowa pauperyzacja.
        >
        Zrobione :) Tutaj pauperyzacja oznacza zubożenie intelektualne i etyczne (głównie to)
        > > 1. Umacnia się kult szmalu
        > >
        > Zależy od środowiska. Nie wszędzie się umacnia.

        Taaa...

        > Poza tym w gospodarce rynkowej pieniądz jest uniwersalnym
        > denominatorem. Także wartości.
        >
        Acha...

        > > 2. Rozpowszechnia się kult luzactwa, źle pojmowanej wolności
        > >
        > Jak odróżniasz wolność dobrze i źle pojmowaną?

        Samowola nie jest wolnością. Picie piwa w tramwaju nie jest wolnością I takie tam jeszcze.

        > > 3. Następuje dewaluacja tradycyjnych autorytetów (naukowiec,
        > > rodzic, kapłan, polityk)
        > >
        > To chyba dobrze. Skoro ewidentnie nie zasługują na miano autorytetów.
        >
        A jednak wielu z nich (większość) zasługuje, tylko młodzieży imputuje się, że tak nie jest ;)
        > > Wniosek: Zatrudnianie na uczelni psychiatrów niczego nie zmieni.
        > >
        > Psychologów. A że nie zmieni to się zgodzę.
        >
        I psychiatrów - patrz artykuł ;)
        • lernakow Re: Psychole na studiach? 20.10.09, 11:59
          ekstra.dupcia napisała:

          > Jednak były nastawione na rekrutowanie bardziej odpornych
          > psychicznie jednostek.
          >
          A to niedobrze. Bo kryterium przyjęcia na uczelnię wyższą powinna być
          wiedza już nabyta i ew. zdolność przyswajania nowej (co zapewne w
          jakimś stopniu da się zbadać), nie zaś odporność psychiczna.
          Nie, nie wiem jak to osiągnąć.

          > > To może wpływać na poziom wiedzy studentów, ale na ich zdrowie
          > > psychiczne raczej nie.
          > >
          > Nauczanie nie polega tylko na faszerowaniu formułkami.
          >
          Nie tylko. Ale nie polega na rozwijaniu odporności psychicznej. To
          część wychowywania.

          > Samowola nie jest wolnością. Picie piwa w tramwaju
          > nie jest wolnością I takie tam jeszcze.
          >
          To dlaczego piszesz o źle pojętej wolności, a nie po prostu o
          samowoli? Bo jak dla mnie od ograniczania "źle pojętej wolności" do
          ograniczania wolności jest krótka droga.

          > A jednak wielu z nich (większość) zasługuje, tylko młodzieży
          > imputuje się, że tak nie jest ;)
          >
          Z autorytetem jest jak z charyzmą - nie da się narzucić. Albo
          uznajesz czyjś autorytet i on go wtedy ma, albo nie uznajesz i nie
          ma. Opcja: "ten pan jest autorytetem i macie uważać to, co mówi za
          słuszne" jest nie do przyjęcia.
    • Gość: kieprze_paczynsch Re: Psychole na studiach? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.10.09, 12:25
      > Dlaczego na studiach jest tak dużo psycholi?

      Pytanie dobre, ale o jaką grupę chodzi. Ktokolwiek robił jakieś studia w tym
      kraju, szczególnie na tak zwanych renomowanych uczelniach, zetknął się
      faktycznie z całą masą psycholi. Od asystenta po rektora.

      > 3. Następuje dewaluacja tradycyjnych autorytetów (naukowiec, >rodzic, kapłan,
      polityk)

      Nigdy nie było "tradycyjnych autorytetów" w postaci "naukowiec, rodzic, kapłan,
      polityk", przynajmniej dla myślącej części studentów.
    • ala-82 Tragedia 20.10.09, 14:34
      W mojej uczelni też poziom spadł. Nie zalicza pierwszego semestru połowa
      studentów. A nawet wśród moich koleżanek i kolegów (II rok) jest dużo osób
      zestresowanych, znerwicowanych, ciągle gdzieś biegających, do terapeutów również.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka