Dodaj do ulubionych

Człowieczeństwo...

25.12.09, 22:15
www.rp.pl/artykul/410035_Holowka__Kiedy_czlowiek_staje_sie__czlowiekiem_.html

Profesor H neguje człowieczeństwo płodu, ale nie podaje (już nie
mówiąc o dowodzeniu...) co jest człowiekiem, ani kiedy
powstaje.
To typowy problem negacjonistów płodowych...


--
A poza tym należy zburzyć A-gorę !...
Obserwuj wątek
    • black-emissary Re: Człowieczeństwo... 25.12.09, 22:33
      Bardzo mądry i wyważony tekst.

      A Ty, mg2005, wciąż nie pojmujesz, że to kiedy płód staje się człowiekiem nie jest wcale istotne :).
      • ave.duce Re: Człowieczeństwo... 25.12.09, 22:46
        Znam takich, którzy nigdy nie stają się ludźmi.

        :p
        • Gość: observer Re: Człowieczeństwo... IP: 94.75.112.* 25.12.09, 23:12
          dobre*
      • mg2005 Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 16:49
        black-emissary napisała:

        > Bardzo mądry i wyważony tekst.

        Jeśli H. twierdzi, że płód nie jest człowiekiem - i jednocześnie nie
        wie co to jest człowiek - to jest idiotą. Dla niektórych idiotyzm
        jest mądrością ... :)

        > to kiedy płód staje się człowiekiem
        > ] nie jest wcale istotne :).

        Dlaczego ?
        • black-emissary Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 17:48
          Jeżeli nie zrozumiałeś wyjątkowo przejrzystego wykładu profesora Hołówki to obawiam się, że moje tłumaczenia niewiele tutaj pomogą. Mimo to chętnie bym Ci w zrozumieniu tego tekstu pomogła, niestety historia Twojej forumowej aktywności zniechęca do takiego trudu - nie ma w Tobie za grosz chęci zrozumienia odmiennego stanowiska, jak katarynka powtarzasz te same kwestie pomimo wielokrotnych prób wykazania, że są błędne, notorycznie uciekasz się do tanich zagrywek (choćby słynne udowodnij :)), bardzo rzadko piszesz coś od siebie, zwykle ograniczając się do cytatów i linków, a do tego masz tendencję do uciekania z tematów, które stały się dla Ciebie niewygodne. Udowodnij, że warto z Tobą dyskutować, wtedy możemy się pobawić.
          Na początek możesz przedstawić własną, krytyczną analizę rozważanego tekstu (mała podpowiedź: idiotyzm to nie jest krytyczna analiza :)).
          • olja.b Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 21:36
            I uciekł :)
            Jeśli to zadziałało - to może trzeba z nim w ten sposób?
            • black-emissary Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 21:40
              Dajmy mu jeszcze szansę, może zbierze odwagę... ;)
          • mg2005 [...] 26.12.09, 22:04
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • black-emissary Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 22:23
              mg2005 napisał:
              > Wskaż je, jeśli uważasz inaczej...

              Wskazałam pod jakim warunkiem jestem skłonna wejść tutaj z Tobą w dyskusję. Póki
              co go nie spełniłeś. Wciąż jednak daję Ci szansę! :)

              > A propos - kiedy odpowiesz ?

              Nie ośmieszaj się.
              • mg2005 [...] 26.12.09, 23:12
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • mg2005 Re: Człowieczeństwo... 30.12.09, 19:12
                black-emissary napisała:

                > > A propos - kiedy odpowiesz ?
                >
                > Nie ośmieszaj się.
                >

                Póki co, to Ty się ośmieszasz - dopóki nie udowodnisz swojego
                zarzutu:
                " masz tendencję do uciekania z tematów, które stały się dla Ciebie
                niewygodne."
                • black-emissary Re: Człowieczeństwo... 30.12.09, 22:39
                  mg2005 napisał:
                  > Póki co, to Ty się ośmieszasz - dopóki
                  > nie udowodnisz swojego zarzutu:

                  Przecież go udowadniasz każdym postem, w którym próbujesz uciec od odpowiedzi na
                  moje pytania :). MG jaki jest każdy widzi.
                  • mg2005 Re: Człowieczeństwo... 03.01.10, 12:11
                    black-emissary napisała:

                    > mg2005 napisał:
                    > > Póki co, to Ty się ośmieszasz - dopóki
                    > > nie udowodnisz swojego zarzutu:
                    >
                    > Przecież go udowadniasz każdym postem, w którym próbujesz uciec od
                    odpowiedzi n
                    > a
                    > moje pytania

                    Przykłady !
                    • mg2005 PS 03.01.10, 12:25
                      mg2005 napisał:

                      > > Przecież go udowadniasz każdym postem, w którym próbujesz uciec
                      od
                      > odpowiedzi n
                      > > a
                      > > moje pytania

                      I kto tu ucieka od odpowiedzi, hipokrytko ?...
                      forum.gazeta.pl/forum/w,29,103965387,104777927,Re_Zrodla_ateizmu.html?wv.x=2
                    • black-emissary Re: Człowieczeństwo... 03.01.10, 15:56
                      mg2005 napisał:
                      > Przykłady !

                      Na przykład ten:
                      Przykłady !

                      :p
                      • mg2005 Re: Człowieczeństwo... 05.01.10, 11:52
                        black-emissary napisała:

                        > Na przykład ten:
                        > Przykłady !

                        Przestań się ośmieszać !
                        Wskaż te "niewygodne wątki", z których rzekomo uciekłem !

                        black-emissary napisała:
                        " masz tendencję do uciekania z tematów, które stały się dla Ciebie
                        niewygodne."

                        Kiedy Ty przestaniesz uciekać ? :)
                        forum.gazeta.pl/forum/w,29,103965387,104777927,Re_Zrodla_ateizmu.html?wv.x=2


                        --
                        Sukienka senatora
    • mjot1 Człowieczeństwo? 25.12.09, 23:08
      Z chwilą (niezbyt odległą), gdy posiadacze patentu na prawdę orzec
      raczyli, że zapłodnione jaja mają duszę, to owe „życia napoczęte”
      stały się duchowieństwem. Chyba?
      • mg2005 Re: Człowieczeństwo? 28.12.09, 21:18
        mjot1 napisał:

        > Z chwilą (niezbyt odległą), gdy posiadacze patentu na prawdę orzec
        > raczyli, że zapłodnione jaja mają duszę, to owe „życia napoczęte”
        > stały się duchowieństwem.

        Zjadłeś coś niekoszernego ?...
    • hypatia69 Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 18:00
      "Stwierdzenie tego, że jakiemuś organizmowi lub protoorganizmowi
      przysługują pewne ludzkie cechy nie wystarcza do tego, by mu
      przypisać status człowieka."

      To o Tobie. Oddychać umiesz, klepać w klawiszki też, nawet pewnie
      zrobić sobie kanapkę. Ale na Grenlandię się nie wybieraj, bo pierwszy
      lepszy pingwin Cię w ciula zrobi przy tej Twojej mądrości i
      umiejętności przyswajania słowa pisanego...
      • strikemaster Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 18:17
        Nie wiedziałem, że na Grenlandii są pingwiny. :D
        • ave.duce Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 18:26
          Chodzi o takie >

          justaboy.blox.pl/resource/zakonnice.jpg
          :p
          • hypatia69 Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 19:32
            Takie na pewno są.W ramach misji.
            Dobra, niech Wam będzie: orka, foka. Albo bałwan. Czy ma to jakieś
            znaczenie?

            Zresztą, jak widać, Mg się nie obruszył, zatem i tam pingwin mógłby
            go teges:D
      • ave.duce Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 18:18
        @
    • strikemaster Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 18:15
      Negacjonista płodowy to ktoś, kto neguje istnienie płodów?
    • rambo-pl Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 19:00
      Facet, zważywszy na swoje wykształcenie jest w stanie pisać nie tylko takie
      bełkotliwe artykuły. Wyraźnie widać, że jego intencje są poza naukowe. Nie
      zdziwię się, gdy w jakimś kolorowym piśmie oświadczy, że jego ulubioną lekturą
      jest Talmud.
      • strikemaster Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 19:19
        To tak, jakby Kościół miał intencje naukowe. :D BTW co to są intencje naukowe i co ma z tym wspólnego Talmud?
        • rambo-pl Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 19:36
          strikemaster napisał:

          > To tak, jakby Kościół miał intencje naukowe. :D BTW co to są intencje naukowe i
          > co ma z tym wspólnego Talmud?
          Podwaliny życia naukowego w Europie zawdzięczamy Kościołowi Katolickiemu, co do
          tego nie ma wątpliwości. A moja sugestia do Talmudu wynika ze sposobu myślenia
          jaki reprezentuje ten facet. Jeśli nigdy nie czytałeś Talmudu to nie wiesz o
          czym mówię. Polecam ci małą
          próbkę.
          • hypatia69 Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 19:49
            "Podwaliny życia naukowego w Europie zawdzięczamy Kościołowi
            Katolickiemu"
            Ze szczególnym uwzględnieniem fray Tomasza i Świętej Inkwizycji,
            która wymordowała radośnie większość ludzi nauki i sztuki,
            przynajmniej w Hiszpanii. Kościołowi też zawdzięczamy, że nie
            interweniował [państwo Watykan] w czynności Adolfa H. Kościół też
            jakoś dziwnie nic nie powiedział na oddanie Kosowa muzułmanom.
            Kościołowi również Ameryka zawdzięcza bardzo wiele. Na przykład
            wymordowanie kilku ładnych milionów Indian. Mordowanie jako podwaliny
            nauki jest znakomite.
            Aktualnie kościół, czyli kler, głosi, że Maria była *zawsze*
            dziewicą, czyli po porodzie również posiadała błonę i nie urodziła
            potem szóstki dzieci. Kościół naukowo stwierdza, że "tylko Tyś jest
            święty", po czym serwuje cały panteon świętych. Kościół stosuje
            zgodnie z nauką swojego Boga "święć się imię Twoje", po czym
            naukowiec B16 zaleca usunąć z Biblii owo imię: Jahwe. Kościół naukowo
            opowiada o wężu z jabłkiem w zębach i nie może się zdecydować, czy
            "ludzie" poronieni w drugim, dziesiątym albo 20 tc. idą do piekła,
            nieba czy odmiany naukowego czyśćca.
            Napij się meliski.
            • rambo-pl Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 20:14
              Na ignorancję i złą wolę nie ma lekarstwa. Z takimi tekstami to chyba urwałaś
              się z choinki. Nie, przepraszam choinkę. Z jakiegoś kołchoźniczego zebrania.
            • mg2005 [...] 26.12.09, 21:41
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • olja.b Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 21:42

              > jakoś dziwnie nic nie powiedział na oddanie Kosowa muzułmanom.


              Eeeeej a co ma Kościół do Kosova? Toż to nie ten odłam, a Albańczycy są zarówno katolikami, prawosławnymi jak muzułmanami. W przeważającej jednak mierze: są praktykującymi ateistami :P
              • hypatia69 Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 14:53
                A otóż ma. Kosowo było od zawsze chrześcijańskie. Przyszli tam sobie
                muzułmanie i mordami oraz coraz żywszym napływem wynarodowili
                rdzennych mieszkańców. Potem ogłosili światu, że Kosowo jest ich. I
                Watykan znakomicie się w tym orientuje. Ale dobrzy chrześcijanie z
                Europy zgodzili się oddać Kosowo muzułmanom za oszczędzenie czasu
                dobrym chrześcijanom z USA w Iraku.
            • a.giotto Re: Człowieczeństwo... 27.12.09, 01:36
              hypatia69 napisała:

              > Kościołowi też zawdzięczamy, że nie
              > interweniował [państwo Watykan] w czynności Adolfa H.

              MIał wysłać przeciwko Adolfowi gwardię szwajcarską?

              > Kościół też
              > jakoś dziwnie nic nie powiedział na oddanie Kosowa muzułmanom.

              O, więc widzisz rolę Kościoła jako międzynarodowego arbitra w sprawach politycznych i terytorialnych?
              • rambo-pl Re: Człowieczeństwo... 27.12.09, 10:23
                a.giotto napisał:

                > hypatia69 napisała:
                >
                > > Kościołowi też zawdzięczamy, że nie
                > > interweniował [państwo Watykan] w czynności Adolfa H.
                >
                > MIał wysłać przeciwko Adolfowi gwardię szwajcarską?
                >
                > > Kościół też
                > > jakoś dziwnie nic nie powiedział na oddanie Kosowa muzułmanom.
                >
                > O, więc widzisz rolę Kościoła jako międzynarodowego arbitra w sprawach politycz
                > nych i terytorialnych?
                >
                Takie zarzuty wobec Watykanu wysuwali cyniczni Żydzi amerykańscy, którzy w
                czasie II Wojny Światowej nic istotnego i znaczącego nie zrobili, by ratować
                swoich krewniaków w Europie. Nawet nie było takiej woli w środowiskach Żydów
                żyjących poza Europą. Chcą oni w ten sposób odwrócić uwagę od swojej
                bezczynności. Sugestie z wywiadu Państwa Podziemnego, by zniszczyć
                infrastrukturę (trakcje kolejowe, krematoria), i w ten sposób ograniczyć
                ludobójstwo nie miały odzewu u aliantów. Czepianie się Watykanu jest niegodne.
                • mjot1 Re: Człowieczeństwo... 27.12.09, 10:42
                  rambo-pl napisał:
                  > Czepianie się Watykanu jest niegodne.

                  O! I to jest właśnie postawa godna i jedynie słuszna.

                  Wszak „oczywista to oczywistość”, że tylko żydzi mogli ludziom
                  zgotować taki los. Światli wiedzą doskonale gdzie światłość a gdzie
                  źródło zła wszelakiego.
                  Tak trzymaj. Zaprawdę powiadam Ci, że przyszłość świetlana przed Tobą
                  • rambo-pl Re: Człowieczeństwo... 27.12.09, 11:42
                    mjot1 napisał:

                    > rambo-pl napisał:
                    > > Czepianie się Watykanu jest niegodne.
                    >
                    > O! I to jest właśnie postawa godna i jedynie słuszna.
                    >
                    > Wszak „oczywista to oczywistość”, że tylko żydzi mogli ludziom
                    > zgotować taki los. Światli wiedzą doskonale gdzie światłość a gdzie
                    > źródło zła wszelakiego.
                    > Tak trzymaj. Zaprawdę powiadam Ci, że przyszłość świetlana przed Tobą
                    Stosujesz prymitywne sztuczki by mi wmówić to, co ci się podoba. Jeżeli
                    napisałem o cynicznej obojętności Żydów amerykańskich na zagładę Żydów
                    europejskich to nie zamierzałem umniejszyć udziału Niemców, Francuzów, Węgrów,
                    Słowaków, Ukraińców i innych w ludobójstwie.
                    • hypatia69 Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 15:09
                      Ale umniejszyć rolę KRK w niekiwnięciu palcem już jak najbardziej. W
                      końcu co kościół mógł? Co mógł zrobić z szalejącym po Europie
                      Hitlerem?
                      Nic! Wszak biedni mnisi nie są żołnierzami. Tak jak i nie byli nimi
                      Torquemda w Hiszpanii, Cisneros w Granadzie i iluś innych w Ameryce,
                      kiedy wyżynano w pień tysiące Indian - zwierzęta, które nie miały
                      duszy. A teraz zarodki ją mają.
                      Zauważ, że nie wszyscy Polacy byli też wspaniali. Albo Rosjanie -
                      zapomniałeś o tej mikro-nacji?
                  • mg2005 [...] 27.12.09, 20:09
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • hypatia69 Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 15:01
                "MIał wysłać przeciwko Adolfowi gwardię szwajcarską?"
                Nie wiem, co miał zrobić. Nie jestem papieżem nieomylnym. Nie jestem
                biskupem. Nie jestem nawet wikarym w Zadupiu Dolnym.
                "O, więc widzisz rolę Kościoła jako międzynarodowego arbitra w
                sprawach politycznych i terytorialnych?"
                Arbitra? Nie, widzę Watykan, jako państwo, które we wszystkich
                krajach ma swoich przedstawicieli. Owi przedstawiciele pchają brudne
                paluchy do polityki, grzebią w cudzych macicach i wierzeniach, ładują
                się z symbolami wszędzie, a z indoktrynacją do szkół. Wyłącznie
                wyrażam zdumienie, czemu tam, gdzie jego [KRK] wiernym zostały
                odebrane domy i ziemia - się nie wypowiedział. Nie zawalczył o dobro
                swoich owieczek.
                Ale w kwestię tego, kiedy uduchowiona komórka staje si człowiekiem,
                KRK widzi powody się moralnie wpierniczać. I w kilka innych kwestii
                też.
            • mg2005 Re: Człowieczeństwo... 03.01.10, 12:37
              Kościołowi też zawdzięczamy, że nie
              > interweniował [państwo Watykan] w czynności Adolfa H.

              forum.gazeta.pl/forum/w,721,104686312,104686312,Fakty_i_mity_.html

              Kościół też
              > jakoś dziwnie nic nie powiedział na oddanie Kosowa muzułmanom.

              nie należało oddawać ? ... :)

              > Na przykład
              > wymordowanie kilku ładnych milionów Indian.

              Kościół ich wymordował ?! ... Podasz jakieś źródła historyczne ?

              Aktualnie kościół, czyli kler, głosi, że Maria była *zawsze*
              > dziewicą, czyli po porodzie również posiadała błonę i nie urodziła
              > potem szóstki dzieci.

              ?? Skąd to wzięłaś ?... :)

              > naukowiec B16 zaleca usunąć z Biblii owo imię: Jahwe

              Bóg, jako Absolut, nie może mieć imienia...

              Kościół naukowo
              > opowiada o wężu z jabłkiem w zębach

              Podasz jakiś kościelny dokument ? :)

              i nie może się zdecydować, czy
              > "ludzie" poronieni w drugim, dziesiątym albo 20 tc. idą do piekła,

              ?? Skąd to wzięłaś ?... :)
      • mg2005 Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 22:07
        rambo-pl napisał:

        > Facet, zważywszy na swoje wykształcenie jest w stanie pisać nie
        tylko takie
        > bełkotliwe artykuły. Wyraźnie widać, że jego intencje są poza
        naukowe.

        Dokładnie ! Dla H. nauka jest tylko narzędziem ideologii ...
        W dodatku korzysta z niego nader niewprawnie...
        Ogólnie - efekt żałosny...


        --
        Ryszard Wagner:
        Żydzi zdobyli wpływn na nasze życie umysłowe, co objawia się w
        załamaniu i sfałszowaniu naszych najwyższych tendencji kulturowych
        • strikemaster Re: Człowieczeństwo... 28.12.09, 22:44
          Udowodnij. :)
          Instrukcja, po dwa linki po szwedzku i norwesku, i nie zapomnij przetłumaczyć wszystkiego na staroangielski i łacinę. :)
    • rambo-pl Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 21:48
      Gdybybym w podstawówce napisał tytuł pracy domowej następująco:
      "Kiedy_czlowiek_staje_sie__czlowiekiem" dostałbym dwóję. Za bełkot.
      • mg2005 Re: Człowieczeństwo... 26.12.09, 22:09
        rambo-pl napisał:

        > Gdybybym w podstawówce napisał tytuł pracy domowej następująco:
        > "Kiedy_czlowiek_staje_sie__czlowiekiem" dostałbym dwóję. Za bełkot.


        Dokładnie !! :))))
        • mg2005 PS 26.12.09, 22:10
          mg2005 napisał:

          > rambo-pl napisał:
          >
          > > Gdybybym w podstawówce napisał tytuł pracy domowej następująco:
          > > "Kiedy_czlowiek_staje_sie__czlowiekiem" dostałbym dwóję. Za
          bełkot.
          >
          >
          > Dokładnie !! :))))

          Taki to profesor z tego H.... :)
    • Gość: obserw Re: Człowieczeństwo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.09, 12:58
      masz obsesje ktora kwalifikuje sie juz dawno do leczenia Pomoz sobie czleku.
    • a.giotto Re: Człowieczeństwo... 27.12.09, 13:06
      Co to w ogóle jest? Artykuł naukowy? Publicystyka? Dla mnie są to luźne dywagacje poprzetykane paroma "mundrymi" słowami.

      Profesor udowodnia, że zarodek nie ma wielu cech dorosłego człowieka. Hmmm... a czy ktoś twierdzi, że jest inaczej?

      "Zarodek jest człowiekiem w sensie metafizycznym" - takie zdanie pisze "filozof"??? Od kiedy to człowiek jest bytem metafizycznym? Przecież to jakaś totalna bzdura.
    • piwi77 Zamiast wszczynac kolejny watek na ten temat, 28.12.09, 18:40
      poczytaj sobie katechizm swojego kosciola, w szczegolnosci pkt 1700,
      a moze wtedy zrozumiesz, ze plod czlowiekiem nie jest. Zreszta nie
      tylko plod, bo male dziecko rowniez nie.
      • rambo-pl Re: Zamiast wszczynac kolejny watek na ten temat, 28.12.09, 19:01
        piwi77 napisał:

        > poczytaj sobie katechizm swojego kosciola, w szczegolnosci pkt 1700,
        > a moze wtedy zrozumiesz, ze plod czlowiekiem nie jest. Zreszta nie
        > tylko plod, bo male dziecko rowniez nie.
        Gdzie uczyłeś się języka polskiego? W wielu twoich postach widać wyraźnie, że masz problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego po polsku. W przytoczonym przez ciebie punkcie nic o płodzie i człowieczeństwie nie napisano. Katechizm do tych spraw odnosi się w punkcie 2274 gdzie jest jednoznacznie napisane :" Ponieważ embrion powinien być uważany za osobę od chwili poczęcia, powinno się bronić jego integralności, troszczyć się o niego i leczyć go w miarę możliwości jak każdą inną istotę ludzką." źródło: Katechizm Kościoła Katolickiego















        • piwi77 Re: Zamiast wszczynac kolejny watek na ten temat, 28.12.09, 19:03
          Nie mydl mi punktem 2274, gdy pisze o 1700. Przeczytaj punkt 1700
          wielokrotnie, gdyby raz nie wystarczyl, i wtedy uczyn sensowna
          wypowiedz.
        • hypatia69 Re: Zamiast wszczynac kolejny watek na ten temat, 29.12.09, 15:17
          Jesteś pewien? Tamże [w Twoim linku] punkt1700:
          "Godność osoby ludzkiej ma podstawę w stworzeniu jej na obraz i
          podobieństwo Boże (artykuł pierwszy); wypełnia się ona w powołaniu
          jej do Boskiego szczęścia (artykuł drugi). Jest właściwe istocie
          ludzkiej, że w sposób dobrowolny dąży do tego wypełnienia (artykuł
          trzeci). Osoba ludzka przez swoje świadome czyny (artykuł czwarty)
          dostosowuje się lub nie do dobra obiecanego przez Boga i
          potwierdzonego przez sumienie moralne (artykuł piąty). Ludzie
          kształtują samych siebie i wzrastają wewnętrznie; całe swoje życie
          zmysłowe i duchowe czynią przedmiotem swojego wzrostu (artykuł
          szósty). Z pomocą łaski wzrastają w cnocie (artykuł siódmy), unikają
          grzechu, a jeśli go popełnili, jak syn marnotrawny 1 powierzają się
          miłosierdziu naszego Ojca niebieskiego (artykuł ósmy). W ten sposób
          osiągają doskonałość miłości."
          Powiedz mi, jak płód może poprzez świadome czyny dążyć do wypełnienia
          czegokolwiek. Albo sześciomiesięczniak.
      • piwi77 Re: Zamiast wszczynac kolejny watek na ten temat, 28.12.09, 19:13
        Z pktu 1700 wynika rowniez, ze wszyscy, co maja chrzescijanskiego
        Boga gdzies, tez ludzmi nie sa. Czy tam osobami ludzkimi, jak kto
        woli. Takie wesole, chrzescijanskie zrozumienie, kim jest czlowiek.
        Taki mg2005 to czlowiek, ale ja juz nie, bo laska jego Boga w ogole
        mnie nie interesuje. Wiec przestan drogi mg2005 litowac sie
        falszywie nad embrionami, gdy nie wszystkich narodzonych uwazacie za
        ludzi.
        • rambo-pl Re: Zamiast wszczynac kolejny watek na ten temat, 28.12.09, 20:48
          Daj sobie spokój z tym tematem, o którym nie masz jakiegokolwiek pojęcia.
          • piwi77 Re: Zamiast wszczynac kolejny watek na ten temat, 28.12.09, 20:54
            A kto niby ma pojecie? Tylko ci, co maja identyczne zdanie?
            • rambo-pl Re: Zamiast wszczynac kolejny watek na ten temat, 28.12.09, 21:00
              piwi77 napisał:

              > A kto niby ma pojecie? Tylko ci, co maja identyczne zdanie?
              Ci, co rozumieją czytany tekst.
              • piwi77 Re: Zamiast wszczynac kolejny watek na ten temat, 28.12.09, 21:09
                Akurat tekst pktu 1700 katechizmu jest bardzo prosty i nie trzeba
                cyrkowej sztuki aby go zrozumiec. Zapewne piszacy nie zdawal sobie
                sprawy, ze mozna go wykorzystac jako katolicka definicje osoby
                ludzkiej, czyli czlowieka. Mozna, opisane sa wlasciwosci osoby
                ludzkiej, wiec cos co owych wlasciwosci nie posiada, osoba ludzka, w
                rozumieniu ich swiatobliwosci, byc nie moze. I kretackie sztuczki
                niewiele tu pomoga, nawet katechizm trzeba pisac do rzeczy,
                sensownie i spojnie, wtedy niespodzianek nie bedzie. Tylko, ze jak
                to zrobic jak cala tzw. nauka kk jest pelna bzdur,
                sprzecznosci i absurdow?

                • rambo-pl Re: Zamiast wszczynac kolejny watek na ten temat, 28.12.09, 21:47
                  Piwi, najpierw "zdefiniuj" sobie definicję a potem zabieraj się za definiowanie
                  osoby ludzkiej. Taka droga na "skróty myślowe" nigdzie nie prowadzi.
                  • piwi77 Re: Zamiast wszczynac kolejny watek na ten temat, 28.12.09, 21:54
                    Czytales 1700 pkt? Czy postanowiles robic uniki?
      • mg2005 Piwi - fundamentalista katolicki... :)) 28.12.09, 21:13
        piwi77 napisał:

        > poczytaj sobie katechizm swojego kosciola, w szczegolnosci pkt
        1700,
        > a moze wtedy zrozumiesz, ze plod czlowiekiem nie jest.

        To zabawne, że właśnie Ty powołujesz się na autorytet Koscioła...
        Czyżbyś był ukrytym fundamentalistą ?... :)
        • piwi77 Re: Piwi - fundamentalista katolicki... :)) 28.12.09, 21:27
          Jezeli dojrzales w mojej wypowiedzi powolywanie sie na autorytet kk,
          to albo nie bardzo ja zrozumiales, albo celowo zmieniasz jej wymowe.
          Ukazuje, ze kk ma najmniejsze prawo mowic o czlowieczenstwie plodu,
          skoro we wlasnym katechizmie sam zaprzecza jego czlowieczenstwo.
          • piwi77 Re: Piwi - fundamentalista katolicki... :)) 28.12.09, 21:30
            To byla odpowiedz do mg2005, ktorego z niezrozumialych dla mnie
            powodow, sprzatneli. Szkoda, bo teraz moja odp. wisi bez sensu,
            najlepiej gdyby ja tez wywalili.
            • piwi77 Re: Piwi - fundamentalista katolicki... :)) 28.12.09, 21:31
              A jednak wszystko ok, moze drzewko swiruje?
              • mg2005 Re: Piwi - fundamentalista katolicki... :)) 29.12.09, 09:34
                piwi77 napisał:

                > A jednak wszystko ok, moze drzewko swiruje?

                Świruje Cenzor - opił się Warką Strong 2... :)
          • mg2005 Re: Piwi - fundamentalista katolicki... :)) 29.12.09, 09:32
            Przeczytaj jeszcze raz co sam napisałeś...

            piwi77 napisał:

            > poczytaj sobie katechizm swojego kosciola, w szczegolnosci pkt
            1700,
            > a moze wtedy zrozumiesz, ze plod czlowiekiem nie jest.

            Stanowisko Kościoła uznajesz za dowód i kryterium
            człowieczeństwa...
            • piwi77 Re: Piwi - fundamentalista katolicki... :)) 02.01.10, 12:49
              mg2005 napisał:

              > Stanowisko Kościoła uznajesz za dowód i kryterium
              > człowieczeństwa...

              Niezupełnie. Słowa Katechizmu nie są dla mnie wyrocznią w niczym.
              Raczej ukazuję niespójność stanowiska kk i ludzi z nim związanych w
              kwestii rzekomego czlowieczeństwa płodu ludzkiego. Z jednej strony
              komiczny upór, że płód a nawet zarodek człowiekiem jest, z drugiej
              wyraźne słowa pkt 1700 Katechizmu, dającego jasną wskazówke, że ani
              płód, ani małe dziecko człowiekiem nie są. Stanowisko kk jak widać
              nie wynika ze spójnej i przemyślanej linii (takiej kaościół nie ma i
              nigdy nie miał), ale z chwilowej koniunktury.
              • rambo-pl Re: Piwi - fundamentalista katolicki... :)) 02.01.10, 13:01
                Logika piwiego przedstawia się następująco: Jeżeli piwi ma samochód a samochód
                ma cztery koła to również piwi ma cztery koła. Wniosek: piwi jest pojazdem
                czterokołowym.
                • piwi77 Re: Piwi - fundamentalista katolicki... :)) 03.01.10, 08:12
                  rambo-pl napisał:

                  > Logika piwiego przedstawia się następująco: Jeżeli piwi ma
                  > samochód a samochód ma cztery koła to również piwi ma cztery koła.

                  No i co masz przeciwko tej logice?

                  > Wniosek: piwi jest pojazdem czterokołowym.

                  Za to wniosek jest Twój. W mojej ocenie bardzo dziwny. Obawiam się,
                  że olimpijskie pięć kółek, to dla Ciebie auto z kołem zapasowym.
    • truten.zenobi Re: Człowieczeństwo... 28.12.09, 20:26
      czy tak trudno zrozumieć że to kwestia definicji?
      gościu nie uznaje waszej definicji co wcale nie oznacza że musi od
      razu przedstawiać swoja...
      • mg2005 Re: Człowieczeństwo... 28.12.09, 21:15
        truten.zenobi napisał:

        > gościu nie uznaje waszej definicji

        Ale nie potrafi tego sensownie uzasadnić - czym dowodzi, że jest
        idiotą...
        • piwi77 Re: Człowieczeństwo... 28.12.09, 21:33
          Mg2005 nie przesadzaj, nie trzeba miec na wszystko definicji, by
          normalnie zyc. Moze czasem wlasnie nie mozna miec na wszystko
          definicji, aby nie zwariowac?
          • mg2005 Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 09:40
            piwi77 napisał:

            > Mg2005 nie przesadzaj, nie trzeba miec na wszystko definicji, by
            > normalnie zyc.

            Tu rozmawiamy o gniocie pseudo-filozoficznym profesora filozofii
            !
            Jeśli rzuca zbrodniczą tezę "płód nie jest człowiekiem" (analogiczną
            do "żyd nie jest człowiekiem") , to powinien ją udowodnić albo
            zamknąć ryj !...
            • truten.zenobi Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 12:27
              > Jeśli rzuca zbrodniczą tezę "płód nie jest człowiekiem"

              zbrodniczą w Twojej opinii
              można mieć jednak inne podejście do "definicji człowieka" (wszak w
              wielu kulturach człowiekiem nie jest/było nawet dzecko,
              kobieta, niewolnik, człowiek innej rasy - zaraz zaraz czy to aby nie
              nie przypadkiem także w KK?) a więc i ocena takiego stwierdzenia
              będzie całkowicie inna..

              masz rację takie rozważania prowadzą nas w bardzo niebezpieczne
              obszary

              ale z drugiej strony czym jest dla Ciebie Fetus in fetu?
              może zacznij swoją odpowiedź od tego problemu - oczywiście jeśli poza
              inwektywami potrafisz coś wymyślić..
              • mg2005 Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 13:41
                truten.zenobi napisał:

                > można mieć jednak inne podejście do "definicji człowieka"

                Można - problem w tym, że "filozof" (ideolog udający filozofa)H.
                nie podał swojej definicji, chyba ,że za definicję uznamy ten bełkot:

                " Człowiek składa się z tkanek mających ludzkie DNA, posiada
                charakterystyczne dla naszego gatunku cechy morfologiczne,
                fizjologiczne i psychiczne. Pełniej realizuje swój potencjał w
                kulturze i w społeczeństwie niż w odosobnieniu. Ma zdolność
                krytycznej oceny swego losu i zdolność budowania planów życiowych."

                > ale z drugiej strony czym jest dla Ciebie Fetus in fetu?
                > może zacznij swoją odpowiedź od tego problemu

                To nie ja udaję profesora filozofii, i nie ja piszę pseudo-
                filozoficzną gramotę do "Rz"...
                • hypatia69 Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 15:31
                  "Człowiek składa się z tkanek mających ludzkie DNA, posiada
                  charakterystyczne dla naszego gatunku cechy morfologiczne,
                  fizjologiczne i psychiczne. Pełniej realizuje swój potencjał w
                  kulturze i w społeczeństwie niż w odosobnieniu. Ma zdolność
                  krytycznej oceny swego losu i zdolność budowania planów życiowych."

                  Chcesz powiedzieć, Mg, że człowiek *nie składa się* z tkanek mających
                  ludzkie DNA i nie ma pozostałych cech, wymienionych przez profesora?
                  Że nie woli żyć w grupie? Przecież KRK to nic innego, jak
                  społeczność, której się kurczowo trzymacie, żeby nie zostać w
                  osamotnieniu... A może nie jesteś zdolny do krytycznej oceny własnego
                  losu i nie budujesz planów życiowych? Bo wiesz, przypomnę, że podobno
                  mamy wolną wolę...

                  "To nie ja udaję profesora filozofii, i nie ja piszę pseudo-
                  filozoficzną gramotę do "Rz"..."
                  Ale to Ty podważasz argumenty [chociaż "podważasz" to złe słowo...
                  "Poddajesz w wątpliwość"? "Nazywasz idiotyzmem"] nie tylko profesora
                  filozofii, ale każdego, kto twierdzi, że zarodek to nie człowiek,
                  nawet te naukowe"

                  No to się ustosunkuj do pytania Trutnia. Zachowaj się raz na forum
                  jak mężczyzna i rusz mózgownicą, oraz *swoimi słowami* napisz, co o
                  tym myślisz.
                  • mg2005 Re: Człowieczeństwo... 30.12.09, 19:56
                    hypatia69 napisała:

                    > "Człowiek składa się z tkanek mających ludzkie DNA, posiada
                    > charakterystyczne dla naszego gatunku cechy morfologiczne,
                    > fizjologiczne i psychiczne. Pełniej realizuje swój potencjał w
                    > kulturze i w społeczeństwie niż w odosobnieniu. Ma zdolność
                    > krytycznej oceny swego losu i zdolność budowania planów życiowych."
                    >
                    > Chcesz powiedzieć, Mg, że człowiek *nie składa się* z tkanek
                    mających
                    > ludzkie DNA i nie ma pozostałych cech, wymienionych przez
                    profesora?

                    Chcę powiedzieć, że definicja tego H. jest absurdalna, bo wynika z
                    niej, że człowiekiem nie jest także noworodek i małe dziecko...

                    > Ale to Ty podważasz argumenty [chociaż "podważasz" to złe słowo...
                    > "Poddajesz w wątpliwość"? "Nazywasz idiotyzmem"] nie tylko
                    profesora
                    > filozofii,

                    Krytykuję tego H. ponieważ postawił kontrowersyjną tezę "zarodek nie
                    jest człowiekiem" - nie podając żadnego dowodu, a nawet
                    sensownej definicji człowieka. To go dyskwalifikuje jako filozofa...

                    > ale każdego, kto twierdzi, że zarodek to nie człowiek,
                    > nawet te naukowe"

                    Naukowe argumenty ? Nie znam takich. Może zapodasz ?...
                • truten.zenobi Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 16:02
                  >..że za definicję uznamy ten bełkot:

                  OK ja rozumiem że z Twojego punktu widzenia każda inna niż Twoja
                  definicja jest bełkotem
                  prawda zaś jest taka że każda definicja ma jakieś wady..
                  definiowanie kto jest a kto nie człowiekiem niesie zaś dość spore
                  zagrożenie

                  > To nie ja udaję profesora filozofii, i nie ja piszę pseudo-
                  > filozoficzną gramotę do "Rz"...

                  OK ale chodziło mi jak odniesiesz się do pewnej sprzeczności w
                  postawionym problemie..
                  • mg2005 Re: Człowieczeństwo... 03.01.10, 12:47
                    truten.zenobi napisał:

                    > OK ja rozumiem że z Twojego punktu widzenia każda inna niż Twoja
                    > definicja jest bełkotem

                    To źle rozumiesz...

                    > prawda zaś jest taka że każda definicja ma jakieś wady..

                    Tylko zła definicja.

                    > definiowanie kto jest a kto nie człowiekiem niesie zaś dość spore
                    > zagrożenie

                    Tak - czyli zgadzasz się , że H. popełnił błąd pisząc "zarodek nie
                    jest człowiekiem", nie mając sensownej definicji człowieka ?


                    > OK ale chodziło mi jak odniesiesz się do pewnej sprzeczności w
                    > postawionym problemie..

                    Jakiej sprzeczności ?
                    • truten.zenobi Re: Człowieczeństwo... 03.01.10, 20:25
                      > To źle rozumiesz...
                      być może..

                      > Jakiej sprzeczności ?
                      sprzeczności w Twojej definicji
                      Ty jej oczywiście nie dostrzegasz ale wiesz lepiej że inne definiecje
                      są złe ...

                      > Tak - czyli zgadzasz się , że H. popełnił błąd pisząc "zarodek nie
                      > jest człowiekiem", nie mając sensownej definicji człowieka ?
                      tego nie wiem bo nie miałem okazji z nim podyskutować
                      ale zgadzasz się, że popełniłeś taki sam błąd gdyż Twoja definicja
                      człowieka także zawiera błędy?

                      ps.
                      > Jakiej sprzeczności ?
                      masz internet wygóglaj sobie "fetus in fetu" i odpowiedz sobie na
                      pytanie..
                      czy jest to człowiek? - wg Twojej definicji tak... być może nie będę
                      się upierał.. ale czy tak czy inaczej jego życie powinno podlegać
                      ochronie... - a jeśli tak to niby w imię czego skazywać jego
                      nosiciela...
                      • mg2005 Re: Człowieczeństwo... 05.01.10, 12:45
                        truten.zenobi napisał:

                        > sprzeczności w Twojej definicji

                        A jaka jest moja definicja ? :)

                        >
                        > > Tak - czyli zgadzasz się , że H. popełnił błąd pisząc "zarodek
                        nie
                        > > jest człowiekiem", nie mając sensownej definicji człowieka ?
                        > tego nie wiem bo nie miałem okazji z nim podyskutować

                        Nie trzeba dyskutować, bo napisał obszerny artykuł na ten temat.

                        > ale zgadzasz się, że popełniłeś taki sam błąd gdyż Twoja definicja
                        > człowieka także zawiera błędy?

                        Jakie błędy ?

                        > masz internet wygóglaj sobie "fetus in fetu" i odpowiedz sobie na
                        > pytanie..
                        > czy jest to człowiek?
                        - wg Twojej definicji tak...

                        1.Nie przypominam sobie, żebym podawał swoją definicję...

                        2. "fetus in fetu" to b. rzadki przypadek (w ciągu 200 lat
                        odnotowano tylko 90 przypadków ), artykuł H. dotyczy reguły, a nie
                        wyjątków.

                        3. Nie wiem czy to człowiek... Myślę, że istotne jest w jaką formę
                        docelowo może się rozwinąć.


                        - a jeśli tak to niby w imię czego skazywać jego
                        > nosiciela...
                        >

                        Obecnie nie potrafię zająć stanowiska...
                        Myślę, że sporo zależy od konkretnego przypadku.

                        • truten.zenobi Re: Człowieczeństwo... 05.01.10, 14:17
                          > A jaka jest moja definicja ? :)
                          taka że uznajesz że zarodek jest człowiekiem
                          czyż nie?

                          > Jakie błędy ?
                          ...
                          > 2. "fetus in fetu" to b. rzadki przypadek (w ciągu 200 lat
                          > odnotowano tylko 90 przypadków ), artykuł H. dotyczy reguły, a nie
                          > wyjątków.

                          w takim przypadku każde twierdzenie jest prawdziwe.. a to co nie
                          pasuje to wyjątki..
                          :/

                          > 3. Nie wiem czy to człowiek... Myślę, że istotne jest w jaką formę
                          > docelowo może się rozwinąć.
                          ale przecież w momencie zapłodnienia tego nie wiadomo...

                          > Obecnie nie potrafię zająć stanowiska...
                          > Myślę, że sporo zależy od konkretnego przypadku.
                          szczerze mówiąc nie spodziewałem się u Ciebie tyle obiektywizmu!
                          jestem na prawdę pod wrażeniem!

                          różnorodność przypadków może być zaskakująca dlatego tez pewnie
                          trudno o spójną definicję
        • truten.zenobi Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 12:13
          to że nie rozumiesz czym jest definicja wcale nie oznacza że musisz
          swoją niewiedzę maskować prostactwem... to i tak widać po Twoich
          wypowiedziach niezależnie ile później inwektyw użyjesz...
          • mg2005 Re: Człowieczeństwo... 03.01.10, 12:53
            truten.zenobi napisał:

            > to że nie rozumiesz czym jest definicja

            Rozumiem. Natomiast "definicja człowieka wg H." prowadzi do
            paradoksów...
            • truten.zenobi Re: Człowieczeństwo... 03.01.10, 20:39
              być może ale być może gdyby była okazja mu je wytknąć to by je
              skorygował tak by objęły min noworodka..

              nie chcę wypowiadac się za niego ale rozumię to tak:
              można nie uznawać zapłodnionej komurki czy zlepka komurej jako
              człowieka
              ale należy wpełni zdrową(na ciele i umyśle) formę dorosłą uznać
              na pewno nowe życie zaczyna się w momenice zapłodnienia a kończy
              pewnie długo po tym co my uznajemy za śmierć

              wyznaczenie granic wynika z kultury tradycji ..
              i zapewne masz rację że zbytnia "dowolność" w wyznaczaniu tych granic
              może prowadzić do wielu okropności...

              z drugiej strony weźmy ewolucję w którym momecie możemu uznać że mamy
              do czynienia z cżłowiekiem?

              poprzez analogie do twojej postawy należało by uznać że jak
              najwcześniej... tyle że jakbyśmy przesadzili z tym wczesnym
              uznawaniem to nagle by się okazało że małpa też człowiek (chociaż
              faktycznie czasem niby człowiek a małpa ;) )

              oczywiście w praktyce nie mamy takich problemów... chociaż są tacy
              którzy nie uznają za ludzi innych nacji
              • mg2005 Re: Człowieczeństwo... 05.01.10, 12:50
                truten.zenobi napisał:

                > być może ale być może gdyby była okazja mu je wytknąć to by je
                > skorygował tak by objęły min noworodka..

                Być może , ale po napisaniu tego artykułu przestał być (jeśli był...)
                wiarygodny jako filozof...


                > z drugiej strony weźmy ewolucję w którym momecie możemu uznać że
                mamy
                > do czynienia z cżłowiekiem?

                To jest czysto teoretyczna kwestia, bo małpoludy dawno wyginęły... :)
                • truten.zenobi Re: Człowieczeństwo... 05.01.10, 14:05
                  > To jest czysto teoretyczna kwestia, bo małpoludy dawno wyginęły...
                  :)

                  oczywiście! ale to ten sam problem tylko dotyczący jakby innego
                  "wymiaru"
                  czyli dający możliwość oceny słuszności określonego podejścia.

                  jeśli jakieś założenia, definicje, metody są słuszne powinny także
                  być takie w sytuacjach analogicznych do problemu do którego się
                  odnoszą..
    • martishia7 Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 13:15
      Myślę, że sprawa jest tak nienamacalna, że w zasadzie wszystko zależy od
      nastawienia danej osoby.
      Jeżeli ktoś chce myśleć o zarodku jako o człowieku, bo tak zostało mu wtłoczone
      do głowy/w to wierzy/taki ma system wartości, to nic go nie przekona, że jest
      inaczej. Natomiast jeżeli ktoś nie chce traktować zarodka jak człowieka, bo tak
      zostało mu wtłoczone do głowy/w to wierzy/taki ma system wartości, to nic go nie
      przekona, że jest inaczej.
      • rambo-pl Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 13:58
        martishia7 napisała:

        > Myślę, że sprawa jest tak nienamacalna, że w zasadzie wszystko zależy od
        > nastawienia danej osoby.
        > Jeżeli ktoś chce myśleć o zarodku jako o człowieku, bo tak zostało mu wtłoczone
        > do głowy/w to wierzy/taki ma system wartości, to nic go nie przekona, że jest
        > inaczej. Natomiast jeżeli ktoś nie chce traktować zarodka jak człowieka, bo tak
        > zostało mu wtłoczone do głowy/w to wierzy/taki ma system wartości, to nic go ni
        > e
        > przekona, że jest inaczej.
        Odwołując się do tekstu mg można zrobić następującą parafrazę:
        " Myślę, że sprawa jest tak nienamacalna, że w zasadzie wszystko zależy od
        > nastawienia danej osoby.
        > Jeżeli ktoś chce myśleć o Żydzie jako o człowieku, bo tak zostało mu wtłoczone
        > do głowy/w to wierzy/taki ma system wartości, to nic go nie przekona, że jest
        > inaczej. Natomiast jeżeli ktoś nie chce traktować Żyda jak człowieka, bo tak
        > zostało mu wtłoczone do głowy/w to wierzy/taki ma system wartości, to nic go ni
        > e
        > przekona, że jest inaczej."
        • hypatia69 Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 15:36
          Dlaczego dorosłego Żyda porównujesz ciągle do zbitki kilku komórek?
          Nie dostrzegasz różnicy?
          Wiesz, dla mnie bez różnicy, czy Żyd, czy Brazylijczyk czy moherowy
          Polaczek - człowiek to człowiek. I tak samo nie ma dla mnie
          znaczenia, czy płód jest żydowski czy katolicki. A Ty szerzysz
          nienawiść do semitów i do Żydów. Łamiąc w ten sposób Regulamin i
          polskie prawo, które tu jest ważniejsze, niż prawo KRK...
          • rambo-pl Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 16:23
            hypatia69 napisała:

            > Dlaczego dorosłego Żyda porównujesz ciągle do zbitki kilku komórek?
            > Nie dostrzegasz różnicy?
            Gdzie ja pisałem o dorosłym Żydzie? Łżesz! Czy dla ciebie ilość komórek sprawia, że człowieka przestajesz nazywać "zbitką komórek"?

            > Wiesz, dla mnie bez różnicy, czy Żyd, czy Brazylijczyk czy moherowy
            > Polaczek - człowiek to człowiek.
            Jeśli używasz słów: Żyd i Brazylijczyk neutralnie a do określenia Polaka "moherowy polaczek" to tylko świadczy, że jesteś antypolskim żydowskim psycholem.
            I tak samo nie ma dla mnie
            > znaczenia, czy płód jest żydowski czy katolicki. A Ty szerzysz
            > nienawiść do semitów i do Żydów.
            W którym miejscu napisałem coś antysemickiego?
            Łamiąc w ten sposób Regulamin i
            > polskie prawo, które tu jest ważniejsze, niż prawo KRK...
            • tlenek_wegla Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 20:19
              > W którym miejscu napisałem coś antysemickiego?

              Tutaj...
              > Jeśli używasz słów: Żyd i Brazylijczyk neutralnie a do określenia Polaka "m
              > oherowy polaczek" to tylko świadczy, że jesteś antypolskim żydowskim psycholem.
              >


              Uzywasz slowa zyd jako obelge. polaczku...
              • rambo-pl Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 21:14
                tlenek_wegla napisał:

                > > W którym miejscu napisałem coś antysemickiego?
                >
                > Tutaj...
                > > Jeśli używasz słów: Żyd i Brazylijczyk neutralnie a do określenia Pola
                > ka "m
                > > oherowy polaczek" to tylko świadczy, że jesteś antypolskim żydowskim psyc
                > holem.
                > >

                >
                > Uzywasz slowa zyd jako obelge. polaczku...
                >
                Jak używam słowa Żyd to mój problem. A tobie parchu nic do tego!
                To się odnosiło do poprzedniego postu. Masz problemy z kojarzeniem faktów.
          • a.giotto Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 23:54
            hypatia69 napisała:

            > Dlaczego dorosłego Żyda porównujesz ciągle do zbitki kilku komórek?
            > Nie dostrzegasz różnicy?

            Ja dostrzegam w tobie zakłamanie i uprzedzenie. NIe wiesz, że płód to coś więcej niż "zbitka kilku komórek"?
            • tlenek_wegla Re: Człowieczeństwo... 30.12.09, 00:18
              Dokladnie co wiecej? Napisz jakies konkrety.
        • a.giotto Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 23:57
          rambo-pl napisał:

          > martishia7 napisała:
          >
          > > Myślę, że sprawa jest tak nienamacalna, że w zasadzie wszystko zależy od
          > > nastawienia danej osoby.

          ale to nastawienie warto (i trzeba!) zmieniać!!! I można je zmieniać!!! Zauważ
          jak na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat wzrosła świadomość społeczna w
          kwestii rasizmu. Czyli jest możliwa zmiana!!!!
          • martishia7 Re: Człowieczeństwo... 02.01.10, 02:29
            Myślę, że w kontekście antykoncepcji/antykoncepcji awaryjnej/in vitro/aborcji,
            każdy, zapoznawszy się elementarną wiedzą na temat każdego z tych zjawisk,
            powinien rozważyć sobie ten problem we własnym sumieniu.
            • rambo-pl Re: Człowieczeństwo... 02.01.10, 09:28
              martishia7 napisała:

              > Myślę, że w kontekście antykoncepcji/antykoncepcji awaryjnej/in vitro/aborcji,
              > każdy, zapoznawszy się elementarną wiedzą na temat każdego z tych zjawisk,
              > powinien rozważyć sobie ten problem we własnym sumieniu.

              Kto według ciebie jest dysponentem tej "elementarnej wiedzy"?
              • martishia7 Re: Człowieczeństwo... 03.01.10, 01:18
                Chyba nie rozumiem pytania...
                W dzisiejszych czasach każdy może sobie przeczytać jak wygląda rozwój zarodkowy.
                Zajrzeć do takiej książki, innej książki lub nawet internetu, dowiedzieć się co
                się dzieje w godzinę, dzień, tydzień i miesiąc po zapłodnieniu.
                Można sobie przeczytać jak działa spirala, tabletka antykoncepcyjna, tabletka
                "po". Na tej podstawie jeden powie - "Jak już jest po połączeniu plemnika z
                jajeczkiem, to już nie można ingerować, mnie to etycznie nie odpowiada, nie będę
                używać". A drugi powie "Nie ma zagnieżdżonego zarodka, nie ma ciąży, dla mnie to
                jest etycznie do zaakceptowania". I w porządku.
                To samo z in vitro. Można sobie wszystko wyczytać na temat metod, dowiedzieć się
                w jaki sposób wykonywany jest zabieg w klinice, którą chcemy wybrać. Jeden powie
                "Nie chcę takiej metody, w której niszczy się embriony, bo to dla mnie etycznie
                złe", a drugi uzna, że mu to obojętne.
                Wiedza jest na wyciągnięcie ręki. Trzeba tylko trochę energii żeby po nią
                sięgnąć i wyrobić  sobie pogląd.
                • rambo-pl Re: Człowieczeństwo... 03.01.10, 10:10
                  martishia7 napisała:
                  > Wiedza jest na wyciągnięcie ręki. Trzeba tylko trochę energii żeby po nią
                  > sięgnąć i wyrobić  sobie pogląd.

                  Z twojego postu wynika, że raczej twoja wiedza wynika z twoich poglądów. Uważam,
                  że żadna wiedza nie może usprawiedliwić zabójstwa człowieka poczętego. Szukanie
                  "naukowych" uzasadnień jest zabiegiem ideologicznym. Żaden człowiek nie ma prawa
                  orzekać wyroku śmierci na płód ludzki. Mordercy zawsze robią sobie podbudowę
                  ideologiczną by bez skrupułów zabijać. Swoje ofiary nazywają czasami podludźmi,
                  zwierzętami lub bezmyślnymi płodami. Jeśli jakaś "wiedza" miałaby uzadniać
                  czyjąś śmierć to nie jest żadna wiedza!
                  • martishia7 Re: Człowieczeństwo... 03.01.10, 15:13
                    Szczerze mówiąc ciężko mi powiedzieć. Patrząc chronologicznie, to jednak chyba
                    informacje były pierwsze niż poglądy. W sensie bardziej powierzchownym. Potem
                    przyszły poglądy. A potem przyszło już bardziej dogłębne zainteresowanie się
                    tematem, które wymusiło weryfikację tych poglądów. I wymusza co jakiś czas. Nic
                    nie jest wykute w kamieniu raz na zawsze. Na dzisiaj uważam, że jest pewna
                    liczba przypadków, w których aborcja to tzw. "mniejsze zło". Jeżeli się w takich
                    okolicznościach znajdę, to prawdopodobnie jej dokonam. Ale nikogo innego nie
                    zamierzam ani namawiać, ani odwodzić. To ich sumienia, nie moje.
    • tlenek_wegla Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 15:34
      SPrawa jest prosta i nie wymaga filozofii. Plod czlowiekiem nie jest. Ma
      potencjal stania sie czlowiekiem.

      A definicja czlowieczenstwa jest inna dla roznych kregow kulturowych.
      • a.giotto Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 23:47
        tlenek_wegla napisał:

        > Plod czlowiekiem nie jest. Ma
        > potencjal stania sie czlowiekiem.

        ... i tym gorzej dla niego. Gdyby po prostu został płodem... NIe trzeba byłoby
        go zabijać. Ale nie!!! Ten bezczelny płód chce być człowiekiem! To skandal! Czy
        ten głupi płód nie wie, że jest tylko płodem i że ma tylko "potencjał" stania
        się człowiekiem???
        Dlaczego uparcie dąży do wykorzystania tego "potencjału"? Kto mu każe?

        >
        > A definicja czlowieczenstwa jest inna dla roznych kregow kulturowych.

        niektóre "kultury" miały nawet pojęcie nadczłowieczeństwa i podczłowieczeństwa...
        • tlenek_wegla Re: Człowieczeństwo... 29.12.09, 23:53
          zgluples?
          • a.giotto Re: Człowieczeństwo... 30.12.09, 19:01
            tlenek_wegla napisał:

            > zgluples?
            >

            nie reaguj agresją. Po prostu przemyśl to co ci napisałem.
        • mg2005 Re: Człowieczeństwo... 30.12.09, 20:02
          Gdyby po prostu został płodem... NIe trzeba byłoby
          > go zabijać. Ale nie!!! Ten bezczelny płód chce być człowiekiem! To
          skandal! Czy
          > ten głupi płód nie wie, że jest tylko płodem i że ma
          tylko "potencjał" stania
          > się człowiekiem???
          > Dlaczego uparcie dąży do wykorzystania tego "potencjału"?

          Ha ! :)

          > > A definicja czlowieczenstwa jest inna dla roznych kregow
          kulturowych.
          >
          > niektóre "kultury" miały nawet pojęcie nadczłowieczeństwa i
          podczłowieczeństwa.
          > ..

          Ba ! :)
          • strikemaster Re: Człowieczeństwo... 02.01.10, 10:45
            Po złożeniu wychodzi "haba", co to znaczy? :D
        • strikemaster Re: Człowieczeństwo... 02.01.10, 10:45
          Ten głupi płód w ogóle nic nie wie, nie ma układu nerwowego.
          • rambo-pl Re: Człowieczeństwo... 02.01.10, 11:04
            strikemaster napisał:

            > Ten głupi płód w ogóle nic nie wie, nie ma układu nerwowego.
            Coraz bardziej przypominasz mi ten przez ciebie namalowany obraz płodu.
    • rambo-pl Re: Człowieczeństwo... 01.01.10, 23:19
      mg2005 napisał:

      > www.rp.pl/artykul/410035_Holowka__Kiedy_czlowiek_staje_sie__czlowiekiem_.html
      >
      > Profesor H neguje człowieczeństwo płodu, ale nie podaje (już nie
      > mówiąc o dowodzeniu...) co jest człowiekiem, ani kiedy
      > powstaje.
      > To typowy problem negacjonistów płodowych...
      >
      >
      > --

      Takie dywagacje o braku człowieczeństwa w płodzie ludzkim są nie tylko żałosne
      ale przede wszystkim głupie. Wyobraźmy sobie idiotę, który dowodzi, że jesteśmy
      jeszcze żyjącymi trupami,żywymi trupami bo od momentu narodzin nasze komórki
      obumierają. Takie pseudonaukowe rozważania maja jeden cel: walka z cywilizacją
      miłości, czyli z chrześcijaństwem.
      • martishia7 Re: Człowieczeństwo... 02.01.10, 02:32
        > obumierają. Takie pseudonaukowe rozważania maja jeden cel: walka z cywilizacją
        > miłości, czyli z chrześcijaństwem.

        Wątpię żeby stały za tym na aż tak szeroką skalę zakrojone zamiary. Raczej ma to
        służyć uczynieniu codziennego życia... wygodniejszym.
        • rambo-pl Re: Człowieczeństwo... 02.01.10, 09:34
          martishia7 napisała:

          > > obumierają. Takie pseudonaukowe rozważania maja jeden cel: walka z cywili
          > zacją
          > > miłości, czyli z chrześcijaństwem.
          >
          > Wątpię żeby stały za tym na aż tak szeroką skalę zakrojone zamiary. Raczej ma t
          > o
          > służyć uczynieniu codziennego życia... wygodniejszym.
          Dziwnym trafem aborcyjni mordercy nie propagują swych "mądrości" w cywilizacji
          islamu.
          • strikemaster Re: Człowieczeństwo... 02.01.10, 10:43
            > Dziwnym trafem aborcyjni mordercy nie propagują swych "mądrości" w cywilizacji
            > islamu

            I czego to ma dowodzić?
            • rambo-pl Re: Człowieczeństwo... 02.01.10, 11:01
              strikemaster napisał:

              > > Dziwnym trafem aborcyjni mordercy nie propagują swych "mądrości" w cywili
              > zacji
              > > islamu
              >
              > I czego to ma dowodzić?
              Odpowiedź miałeś w tekście ale widzę, że masz problemy ze zrozumieniem jego
              zawartości. To niczego nie dowodzi lecz opisuje stan rzeczywistości. Ludzie
              budujący cywilizację śmierci mają Kościół Katolicki za swego głównego wroga a
              nie muzułmanów lub innych ludzi.
              • strikemaster Re: Człowieczeństwo... 03.01.10, 22:42
                Bo my tą naszą "cywilizację śmierci" budujemy w sąsiedztwie Kościoła i przy wyraźnym sprzeciwie jego włądz, a nie islamu, BTW starcia z fanatykami islamskimi też się zdarzają, może rzadziej niż z chrześcijańskimi, ale jednak (patrz chusty we Francji).
                • rambo-pl Re: Człowieczeństwo... 03.01.10, 23:11
                  Ty ciągle o ciuchach. Jak nie o kiltach to o chustach. Fetyszysta z ciebie?
                  • strikemaster Re: Człowieczeństwo... 03.01.10, 23:17
                    To może o minaretach? Aha, wiem, symbol falliczny. :D
                    • strikemaster Re: Człowieczeństwo... 03.01.10, 23:25
                      Niektórzy tak mają, wszystko im się z seksem kojarzy, kilt, chusta, minaret. :D BTW o dzwonnicach można pogadać, czy to też fetysz?
    • trawny Re: Człowieczeństwo... 06.03.10, 10:41
      mg2005 napisał:

      > www.rp.pl/artykul/410035_Holowka__Kiedy_czlowiek_staje_sie__czlowiekiem_.html
      >
      > Profesor H neguje człowieczeństwo płodu, ale nie podaje (już nie
      > mówiąc o dowodzeniu...) co jest człowiekiem, ani kiedy
      > powstaje.
      > To typowy problem negacjonistów płodowych...
      >
      >
      > --

      "W marcu na świat przyjdą foki szare. Dzięki sprzętowi USG, zakupionemu w ramach
      projektu WWF Polska, możemy zobaczyć jak wygląda mała foka w łonie swojej
      matki." Te zdanie można przeczytać na stronie
      WWF. Co na to
      "forumowi fachowcy" od człowieczeństwa? Czy naukowcy z WWF słusznie nazywają
      płód małą foką?
      • angelfree Re: Człowieczeństwo... 06.03.10, 10:58
        Fachowcy od czlowieczeństwa, przynajmniej niektorzy, odpowiedzą Ci, że płod
        foki na tydzień czy dwa przed urodzeniem jest malą foką, tak jak płod ludzki na
        tydzień, dwa tygodnie, dziesięć lub szesnaście tygodni przed urodzeniem jest
        malym czlowiekiem, bo ma szansę przeżyć poza organizmem matki, chocby z dużą
        medyczną pomocą. Wypowiadający się fachowiec ma w tym względzie wlasne
        doświadczenie.

        Natomiast ani fachowcy z WWF nie powiedzą, że focza zygota jest malą foką, ani
        forumowi fachowcy, ktorych wywołałaś (wywołałeś), androgyniczna istoto, nie
        powiedzą, że ludzka zygota czy parokomórkowy zarodek jest małym czlowiekiem.
        Jest materialem na przyszlą malą fokę lub malego czlowieka.
        • mg2005 Re: Człowieczeństwo... 06.03.10, 12:03
          płod ludzki na
          > tydzień, dwa tygodnie, dziesięć lub szesnaście tygodni przed
          urodzeniem jest
          > malym czlowiekiem, bo ma szansę przeżyć poza organizmem matki,

          A więc to jest kryterium człowieczeństwa ?
          • angelfree Re: Człowieczeństwo... 06.03.10, 12:07
            To jest kryterium bycia malą foką i analogicznie - malym czlowiekiem.
            • trawny Re: Człowieczeństwo... 06.03.10, 13:09
              Mangelfree napisała:

              > To jest kryterium bycia malą foką i analogicznie - malym czlowiekiem.
              >
              • angelfree Re: Człowieczeństwo... 06.03.10, 13:51
                trawny napisała:

                Per se i par avion.
                • angelfree oraz 06.03.10, 15:01
                  Parlez moi d'amour.
            • mg2005 Re: Człowieczeństwo... 06.03.10, 15:45
              angelfree napisała:

              > To jest kryterium bycia malym czlowiekiem.
              >

              Czy zdajesz sobie sprawę jak nielogiczne jest twoje
              kryterium ?... :)


    • trawny Życie ponad podziałami. 07.03.10, 23:38
      Hiszpanie wyrazili masowo (około miliona ludzi) sprzeciw wobec zabijania ludzi w fazie prenatalnej. Cieszy mnie udział muzułmanów w tej demonstracji. Świadczy to, że życia ludzkiego można bronić bez względu na przekonania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka