Moherowe gestapo

11.01.10, 00:31
"W XXI wieku w państwowych aptekach możemy spotkać swoiste moherowe gestapo" -
czytam w pierwszym numerze "Faktów i Mitów" (s. 4). Chodzi o utrudnienia w
dostępie do postinoru - leku potocznie zwanego "tabletką po". Przeszkody w
zakupie całkowicie legalnego, dopuszczonego do obrotu farmaceutyku tworzą
klerykalni aptekarze i się z tym nie kryją, a nawet są z tego powodu dumni
goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&cr=0&kolej=0&art=1260725006&dzi=1207812935&katg=
Co na to ministerstwo zdrowia? Czy apteki, w których jest problem z zakupem
leku nie powinny być administracyjnie zamykane, a na właściciela nakładane
kary finansowe? Dziś to jest postinor, a jutro diabli wiedzą, co watykańska
mafia uzna za "moralnie" naganne może witaminę C?
    • oszolom.z.radia.maryja postinor to mordercza tabletka! 11.01.10, 00:34
      to srodek unicestwiający poczęte dziecko włonie matki! To jest zestaw zrób to sama (aborcje).To jest zbrodnia! Słusznie że aptekarze nie chcą jej sprzedawać. To powinno być zakazanei wycofane całkowicie ze sprzedarzy
      • l.george.l Re: postinor to mordercza tabletka! 11.01.10, 01:14
        Wcześnie czy później Watykan, by ratować czarny biznes, zrewiduje swój stosunek
        do antykoncepcji tej przed i tej po. Za życie poczęte nie będzie uznany plemnik
        wbity w jajeczko, lecz zagnieżdżony zarodek. Mały szczegół, a pozwoli papieża,
        który przeredaguje wytyczne, traktować poważnie.
        • mg2005 Re: postinor to mordercza tabletka! 11.01.10, 09:18
          l.george.l napisał:

          > Wcześnie czy później Watykan, by ratować czarny biznes, zrewiduje
          swój stosunek
          > do antykoncepcji tej przed i tej po. Za życie poczęte nie będzie
          uznany plemnik
          > wbity w jajeczko, lecz zagnieżdżony zarodek. Mały szczegół, a
          pozwoli papieża,
          > który przeredaguje wytyczne, traktować poważnie.
          >

          Trudno traktować poważnie twoje brednie...


          --
          "Polskość to nienormalność" D.Tusk
          • pocoo Re: postinor to mordercza tabletka! 11.01.10, 09:35
            mg2005 napisał:

            > l.george.l napisał:
            Mały szczegół, a
            > pozwoli papieża,
            > > który przeredaguje wytyczne, traktować poważnie.
            > >
            >
            > Trudno traktować poważnie twoje brednie...

            Już nawet w moich oczach się nie ośmieszasz.Jesteś tylko godny
            politowania mg.
            Zanim coś napiszesz to sprawdź .Chyba nawet nie masz pojęcia ,ilu
            zmian na przestrzeni wieków dokonali papieże w Kościele?


            • mg2005 Re: postinor to mordercza tabletka! 11.01.10, 18:09
              pocoo napisała:

              > mg2005 napisał:
              >
              > > l.george.l napisał:
              > Mały szczegół, a
              > > pozwoli papieża,
              > > > który przeredaguje wytyczne, traktować poważnie.
              > > >
              > >
              > > Trudno traktować poważnie twoje brednie...
              >
              > Już nawet w moich oczach się nie ośmieszasz.Jesteś tylko godny
              > politowania mg.

              Tak "sprytnie" manipulujesz tekstem, że jesteś godna politowania...
          • l.george.l Re: postinor to mordercza tabletka! 11.01.10, 12:55
            mg2005 napisał:

            [...]
            > Trudno traktować poważnie twoje brednie...
            [...]

            Dlaczego brednie? Bo przypominam, że w sprawach medycznych postawa papieży
            ewoluuje? Gdyby Watykan upierał się do dziś przy poglądach Leona XIII, to
            przyjmowanie szczepionek uznawałby za targnięcie się przeciw woli bożej.
            Sądzisz, że przy dzisiejszym stanie medycyny jakiś papież zrobiłby z siebie aż
            takiego idiotę?
            • matylda1001 Re: postinor to mordercza tabletka! 11.01.10, 13:19
              l.george.l napisał:

              >Gdyby Watykan upierał się do dziś przy poglądach Leona XIII, to
              przyjmowanie szczepionek uznawałby za targnięcie się przeciw woli
              bożej.<

              A transplantacja organów? Było podobnie.
              • l.george.l Re: postinor to mordercza tabletka! 11.01.10, 15:38
                matylda1001 napisała:

                [...]
                > A transplantacja organów? Było podobnie.
                [...]

                I z transfuzją też.
            • mg2005 Re: postinor to mordercza tabletka! 11.01.10, 18:07
              l.george.l napisał:

              > Dlaczego brednie? Bo przypominam, że w sprawach medycznych postawa
              papieży
              > ewoluuje?

              Na przestrzeni wieków nauka Kościoła ewoluowała wraz z rozwojem
              nauki. To dobrze czy źle ? :)
              Nauka też myliła się w wielu sprawach, ale to nie powód by ją
              odrzucać.

              Twoją brednią było to :
              "Za życie poczęte nie będzie uznany plemnik
              wbity w jajeczko, lecz zagnieżdżony zarodek. Mały szczegół, a
              pozwoli papieża,
              który przeredaguje wytyczne, traktować poważnie. "

              • matylda1001 Re: postinor to mordercza tabletka! 11.01.10, 20:00
                mg2005 napisał:

                >Na przestrzeni wieków nauka Kościoła ewoluowała wraz z rozwojem
                nauki. To dobrze czy źle ? :)<

                Nauka Kościoła nie tyle ewoluowała wraz z rozwojem nauki, co nie
                mając innego wyjścia, przyjmowała do wiadomości nowe prawdy. Reguła
                jest taka: Pojawia sie cos nowego, nie tylko w dziedzinie medycyny,
                a kościół natychmiast zaczyna z tym walczyć. Okopuje się na swoim
                dotychczasowym stanowisku, głuchy i ślepy na korzyści, jakie
                przynosi zmiana. Dopiero jak przedstawiciele Kościoła przekonaja
                sie, że nie da sie cofnąć ludzkości w rozwoju, godza się na
                oficjalne uznanie osiągnięcia. Kościół zawsze był i jest dla nauki
                przysłowiową kulą u nogi. Gdyby ludzkość nie szła za głosem nauki, a
                za głosem Kościoła, to nadal musielibyśmy wierzyć, że Ziemia stanowi
                centrum wszechświata. Biorąc pod uwage powyższe, jestem zupełnie
                spokojna o to, że po zgodzie na transfuzję krwi, transplantację
                narządów, szczepienia, przyjdzie czas na zaakceptowanie in vitro,
                czy antykoncepcji. To tylk kwestia czasu.

                >Twoją brednią było to :
                "Za życie poczęte nie będzie uznany plemnik wbity w jajeczko, lecz
                zagnieżdżony zarodek. Mały szczegół, a pozwoli papieża, który
                przeredaguje wytyczne, traktować poważnie. "<

                Racje ma George, a postinor duo nie jest środkiem wczesnoporonnym.
                Mechanizm działania tabletki Postinor opiera się na zapobieganiu
                zagnieżdżeniu zapłodnionej komórki jajowej w błonie śluzowej macicy.
                Ponieważ zasada działania tabletek wczesnoporonnych zakłada
                wydalenie zagnieżdżonego zarodka z jamy macicy, tabletki po stosunku
                nie działają poronnie, ponieważ nie doszło jeszcze do zagnieżdżenia.
                Implantacja (zagnieżdzenie zarodka) nastepuje miedzy 5-8 dniem po
                zapłodnieniu, a postinor duo zażywa sie do 72 godzin, czyli 4 dni.
                Tak więc mowa może być jedynie o środku antykoncepcyjnym.
                • mg2005 Re: postinor to mordercza tabletka! 12.01.10, 12:42
                  > Nauka Kościoła nie tyle ewoluowała wraz z rozwojem nauki, co nie
                  > mając innego wyjścia, przyjmowała do wiadomości nowe prawdy.
                  Reguła
                  > jest taka: Pojawia sie cos nowego, nie tylko w dziedzinie
                  medycyny,
                  > a kościół natychmiast zaczyna z tym walczyć.

                  Podaj przykłady z ostatnich 100 lat.

                  > Racje ma George

                  Chyba nie zrozumiałaś co napisał l.g.l. - przeczytaj jeszcze raz...

                  Jako lekarz chyba nie zaprzeczysz, że embrion jest żywym organizmem ?
                • katrina_bush po pierwsze: o żadnej aborcji tu mowy nie ma! 12.01.10, 18:59
                  matylda1001 napisała:

                  > Racje ma George, a postinor duo nie jest środkiem wczesnoporonnym.
                  > Mechanizm działania tabletki Postinor opiera się na zapobieganiu
                  > zagnieżdżeniu zapłodnionej komórki jajowej w błonie śluzowej macicy.
                  > Ponieważ zasada działania tabletek wczesnoporonnych zakłada
                  > wydalenie zagnieżdżonego zarodka z jamy macicy, tabletki po stosunku
                  > nie działają poronnie, ponieważ nie doszło jeszcze do zagnieżdżenia.
                  > Implantacja (zagnieżdzenie zarodka) nastepuje miedzy 5-8 dniem po
                  > zapłodnieniu, a postinor duo zażywa sie do 72 godzin, czyli 4 dni.
                  > Tak więc mowa może być jedynie o środku antykoncepcyjnym.
                  >

                  po pierwsze: w przypadku pigułek "po" o żadnej aborcji tu mowy nie ma!

                  po drugie: aptekarz ma zasrany obowiązek wydać legalny preparat

                  moherowy aptekarz nie decyduje, co jest a co nie jest zgodne z prawem
                  • mg2005 Re: po pierwsze: o żadnej aborcji tu mowy nie ma! 14.01.10, 19:41
                    katrina_bush napisała:
                    >
                    > po pierwsze: w przypadku pigułek "po" o żadnej aborcji tu mowy
                    nie ma!


                    Bywa różnie - RU bywa stosowana nawet 2 tyg. "po"...
                    Ale to nie jest istotne - ważne ,że pigułka *zabija* ludzki embrion

                    >
                    > po drugie: aptekarz ma zasrany obowiązek wydać legalny preparat
                    >


                    Nawet jeśli go nie ma ? :)


                    --
                    Rysiu, a 90% załatwione !...
                    • katrina_bush po pierwsze: o żadnej aborcji tu mowy nie ma! 16.01.10, 20:29
                      mg2005 napisał:

                      > katrina_bush napisała:
                      > >
                      > > po pierwsze: w przypadku pigułek "po" o żadnej aborcji tu mowy
                      > nie ma!

                      >
                      > Bywa różnie - RU bywa stosowana nawet 2 tyg. "po"...

                      proszę nie mylić mi tu postinoru z pigułkami RU 486

                      po zagnieżdżeniu się zygoty "w łonie" kobiety, Postinor to możesz sobie łykać
                      kilogramami i nic ci to nie da !

                      > Ale to nie jest istotne - ważne ,że pigułka *zabija* ludzki embrion
                      >

                      po pierwsze:
                      zygota w jajowodach to nie embrion

                      po drugie:
                      Postinor zaburza cykl i nie dopuszcza do zapłodnienia komórki jajowej.

                      a w przypadku owulacji lub po niej opóźnia wędrówkę jajnika przez jajowód lub
                      tak zmienia grubość błony śluzowej macicy, że zagnieżdżenie zygoty staje się
                      niemożliwe.

                      >
                      > Nawet jeśli go nie ma ? :)
                      >

                      aptekarz każdy preparat może bez problemu zamówić
                      • mg2005 Re: po pierwsze: o żadnej aborcji tu mowy nie ma! 16.01.10, 20:56
                        katrina_bush napisała:

                        > > > po pierwsze: w przypadku pigułek "po" o żadnej aborcji tu
                        mowy
                        > > nie ma!

                        > >
                        > proszę nie mylić mi tu postinoru z pigułkami RU 486

                        RU to też pigułka 'po'

                        > po pierwsze:
                        > zygota w jajowodach to nie embrion

                        Ciekawa teoria... Tak czy siak: jest to zabijanie ludzkiego
                        organizmu.

                        >
                        > aptekarz każdy preparat może bez problemu zamówić

                        Chodzi o to czy opowiadamy się za modelem liberalnym (ja) czy
                        socjalistycznym (Ty)...
            • lepian4 Re: postinor to mordercza tabletka! 13.01.10, 03:40
              Ewouluje?
              Jaka jest roznica pomiedzy rozwojem, a nieswiadoma ewolucja?

              Podam przyklad: jeszcze niedawno, bo w 1920 roku dokonanow w Anglii
              zabiegu na mlodej kobiecie, ktora miala silne krwawienia miesiaczkowe.
              Wycieto jej wszystkie organy rozrodcze. Teraz trzymajs sie, bo
              naukowcy uwazali wtedy jeszcze, ze krwawienia sa nastepstwem bytu
              potwora, ktory ja od srodka wyzeral. Cos takiego dawno rzekl
              Arystoteles, pozniej a priori powielala to ta rzekomo postepowa nauka.
              Cudna jest ta twoja ewolucja naukowa.
      • rossdarty Re: postinor to mordercza tabletka! 11.01.10, 14:24
        Zawsze znajdowali się i nadal będą się znajdować samozwańczy zbawiciele i strażnicy moralności ze swoimi "jedynie słusznymi" doktrynami.
        Może zaniepokoić jedynie fakt, iż dopuszczają się takiego działania ludzie na wyższym poziomie wiedzy i światopoglądu.
        Idąc dalej w kierunki "idei" tworzonej przez komentowanych tutaj sprzedawców leków i nie tylko, należy oczekiwać w niedługim czasie odmowy przy zakupie prezerwatyw w aptekach.

        Wszak"marnotrawienie" tego, co jest darem Bożym też jest grzechem śmiertelnym.

        Niech zdanie powyższe poruszy serca i sumienia aptekarzy, niech przejrzą na oczy i usuną ze składów aptecznych wszelkie wyroby lateksowe.
        A na rozpustników niech spłynie kara w postaci AIDS i konsekwencje
        ich sprośnych uczynków, ponieważ prokreacja, (czyt.SEX) jest dana człowiekowi w celu rozmnażania się, a nie czerpania z tego przyjemności.
        • pochodnia_nerona Re: postinor to mordercza tabletka! 11.01.10, 22:10
          rossdarty napisał:

          > Wszak"marnotrawienie" tego, co jest darem Bożym też jest grzechem śmierte
          > lnym.

          >
          > Niech zdanie powyższe poruszy serca i sumienia aptekarzy, niech przejrzą na ocz
          > y i usuną ze składów aptecznych wszelkie wyroby lateksowe.
          > A na rozpustników niech spłynie kara w postaci AIDS i konsekwencje
          > ich sprośnych uczynków, ponieważ prokreacja, (czyt.SEX) jest dana człowiekowi w
          > celu rozmnażania się, a nie czerpania z tego przyjemności.

          Weź nie kracz, bo będą podstępem przekłuwać na zapleczu...
      • strikemaster Re: postinor to mordercza tabletka! 11.01.10, 17:58
        Była już mowa na tym forum, że nie dziecko, tylko zlepek komórek (w tak krótkim czasie zaledwie kilku, dusza by się tam nie zmieściła, nawet gdyby istniało cos takiego).
    • piwi77 Re: Moherowe gestapo 11.01.10, 09:50
      A jej mąż dodaje: – Rozmawiałem z kobietą zatrudnioną w
      największej w Polsce sieci aptek. Powiedziała mi, że gdyby
      obwieściła szefom, iż rezygnuje ze sprzedaży środków
      wczesnoporonnych, mogłaby się zacząć pakować. To jest łamanie
      charakterów tym, którzy już mają ustabilizowaną sytuację. Pracują od
      lat, mają niezłą pensję, dzieci, nie chcą się wyprowadzać. Mają
      poważny dylemat…


      Dylemat? Głębocy katolicy mają dylemat? Chyba nie powinni mieć,
      tylko zawsze w takich wypadkach powinni się pakować. Srebrniki nie
      moga im rekompensować świadomości, że biora udział w mordowaniu.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Moherowe gestapo 11.01.10, 09:58
        To jest taka sama sytuacja jak z "patriotyczną" tzw. polonią, która
        wybiera zgniłe cywilizacyjnośmierciowe pieniądze zamiast wracać na
        ojczyzny łono.
        • piwi77 Re: Moherowe gestapo 11.01.10, 13:01
          Więc zamiast o wszystko czepiać się ateuchów, zróbcie porządek w
          swoich szeregach, niech głebocy zaczną się w końcu kierować
          głoszonymi zasadami, mniej konformizmem.
    • obraza.uczuc.religijnych Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 09:56
      Ależ skąd, pozostawiają im możliwość wyboru innego zawodu, jeśli w
      wykonywanym się nie sprawdzają.
      • gucio712 Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 12:19
        skoro dany środek jest dopuszczony do obrotu to niesprzedawanie go
        jest łamaniem prawa, o czym tu dyskutować, do paki z nimi, chcą być
        męczennikami proszę bardzo nie mam nic przeciwko temu
        • pocoo Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 12:38
          To tak jakby ktoś chciał pracować w sklepie mięsnym ale religia
          zabraniałaby mu dotykać np wieprzowiny.
          • snajper55 Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 13:00
            pocoo napisała:

            > To tak jakby ktoś chciał pracować w sklepie mięsnym ale religia
            > zabraniałaby mu dotykać np wieprzowiny.

            Albo jakby ktoś chciał pracować w szpitalu, a religia zabraniała wykonywać mu
            pewnych zabiegów. Na przykład dokonywania transfuzji czy aborcji.

            S.
            • piwi77 Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 13:06
              Albo jak ktoś, kto chciałby pracować w kościele katolickim na
              stanowisku kapłana, a religia zabraniałaby mu spożywać alkohol pod
              jakąkolwiek postacią.
              • pocoo Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 13:17
                ..."Kto mnie wyrwie z matni tej,
                kuku na muniu .hej"!
              • Gość: kieprze_paczynsch Re: Ateistyczne gestapo IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.01.10, 13:35
                Albo tacy, którzy twierdzą, że religia zabrania im zabijać, a jednocześnie
                święcą czołgi i karabiny i są kapelanami w armii. Eeee, coś mi się po..liło. A
                może to nie mnie?
                • gucio712 Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 13:42
                  Gość portalu: kieprze_paczynsch napisał(a):

                  > Albo tacy, którzy twierdzą, że religia zabrania im zabijać, a
                  jednocześnie
                  > święcą czołgi i karabiny i są kapelanami w armii. Eeee, coś mi się
                  po..liło. A
                  > może to nie mnie?

                  a poza tym zwróciłeś uwagę że wiekszość katolików jest za karą
                  śmierci, taką małą niekosekwencję widzę w tej ich cywilizacji życia
                  • rossdarty Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 14:35
                    gucio712 napisał:


                    > a poza tym zwróciłeś uwagę że wiekszość katolików jest za karą
                    > śmierci, taką małą niekosekwencję widzę w tej ich cywilizacji życia
                    >
                    >
                    To są ortodoksyjni wyznawcy Biblii.
                    Wszak w Starym Testamencie jest zapis:
                    "Oko za oka, krew za krew"...
                  • mg2005 Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 18:25
                    gucio712 napisał:

                    > a poza tym zwróciłeś uwagę że wiekszość katolików jest za karą
                    > śmierci, taką małą niekosekwencję widzę w tej ich cywilizacji życia

                    To źle widzisz.
                    • gucio712 Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 21:35
                      mg2005 napisał:

                      >
                      > To źle widzisz.

                      napisz że jesteś przeciwnikiem kary śmierci bo że zwolennikiem kar
                      cielesnych to nie muszę przypomonać?
                      • pochodnia_nerona Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 22:11
                        Zaraz Cię pouczy, że jest różnica między "nie zabijaj" i "nie morduj", jakby
                        kara śmierci nie była tym ostatnim...
                        • mg2005 Re: Ateistyczne gestapo 12.01.10, 13:33
                          pochodnia_nerona napisała:

                          > Zaraz Cię pouczy, że jest różnica między "nie zabijaj" i "nie
                          morduj",

                          Otóż to !

                          >jakby
                          > kara śmierci nie była tym ostatnim...

                          Nie jest !
                      • mg2005 Re: Ateistyczne gestapo 12.01.10, 12:50
                        > napisz że jesteś przeciwnikiem kary śmierci

                        Dlaczego ?
                        • gucio712 Re: Ateistyczne gestapo 12.01.10, 15:01
                          mg2005 napisał:

                          >
                          > Dlaczego ?

                          bo wg mojej skromnej osoby chrześcijanin nie może popierać kary
                          śmierci, z założenia jest przeciwny zabijaniu i wg mnie życie
                          poczęte ma dokładnie taką samą wartość jak życie złoczyńcy. taką mam
                          teorię opartą nie na autorytetach, katechizmach bo te z założenia
                          mam głeboko w pewnej części ciała ale własnych doświadczeniach i
                          własnym rozumie
                          • mg2005 Re: Ateistyczne gestapo 14.01.10, 19:43
                            gucio712 napisał:
                            >
                            > bo wg mojej skromnej osoby chrześcijanin nie może popierać kary
                            > śmierci, z założenia jest przeciwny zabijaniu i wg mnie życie
                            > poczęte ma dokładnie taką samą wartość jak życie złoczyńcy.

                            Masz prawo do takiej (błędnej) opinii, ale nie narzucaj jej innym...
                            • gucio712 Re: Ateistyczne gestapo 14.01.10, 22:07
                              albo mówimy o cywilizacji życia i ze bóg to miłość i jesteśmy
                              konsekwetni albo wiarę wykorzystujemy li tylko jako narzędzie którę
                              dostosowujemy do naszych prywatnych potrzeb i ideologii
                              • mg2005 Re: Ateistyczne gestapo 15.01.10, 11:31
                                gucio712 napisał:

                                > albo mówimy o cywilizacji życia

                                Zabijanie morderców nie jest sprzeczne z Cywilizacją Życia.

                                >i ze bóg to miłość

                                Należy zabijać ich z miłością :)


                                --
                                prof.Norman Davies:
                                Wśród kolaborantów i donosicieli, jak i personelu sowieckich sił
                                bezpieczeństwa, był szokująco wysoki procent Żydów
            • matylda1001 Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 13:27
              snajper55 napisał:

              >Albo jakby ktoś chciał pracować w szpitalu, a religia zabraniała
              wykonywać mu pewnych zabiegów. Na przykład dokonywania transfuzji
              czy aborcji<

              Sa tacy, i to niestety w państwowych szpitalach.
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 13:43
                A nazywają się "lobby na rzecz podziemia aborcyjnego".
                • snajper55 Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 14:11
                  obraza.uczuc.religijnych napisał:

                  > A nazywają się "lobby na rzecz podziemia aborcyjnego".

                  A zapędzając pacjentki do swych prywatnych gabinetów zasłaniają się krzyżem. To
                  się nazywa KK (Katolicyzm Komercyjny).

                  S.
                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 14:13
                    Po to mają być krzyże w różnych pomieszczeniach, by tacy lobbyści
                    mogli się zasłaniać.
                • matylda1001 Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 14:54
                  obraza.uczuc.religijnych napisał:

                  > A nazywają się "lobby na rzecz podziemia aborcyjnego".<

                  Najcześciej. Podziemie aborcyjne to dla wielu kopalnia złota. To
                  tacy właśnie nie dopuszczą do zalegalizowania aborcji. Kościelni
                  hipokryci dobrze o tym wiedza, ale dla nich liczy sie fakt, że
                  postawili na swoim.
                  Tak czy inaczej odmowa dokonania legalnej aborcji, w panstwowym
                  szpitalu, powinna automatycznie skończyć się dla lekarza utratą
                  pracy. Z aptekami jest trochę inaczej, bo prawie wszystkie sa już w
                  rekach prywatnych. Tu z kolei sami właściciele aptek nie pozwola na
                  wprowadzanie bzdurnych przepisów, ktore pod pretekstem prawa do
                  wolności sumienia pracowników, beda uszczuplały ich kolosalne
                  dochody.
            • mg2005 Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 18:26
              snajper55 napisał:

              >Na przykład dokonywania transfuzji czy aborcji.

              Zestawienie idiotyczne, ale czego się spodziewać po postępaku ?...
            • dritte_dame Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 21:07
              snajper55 napisał:

              > pocoo napisała:
              >
              > > To tak jakby ktoś chciał pracować w sklepie mięsnym ale religia
              > > zabraniałaby mu dotykać np wieprzowiny.
              >
              > Albo jakby ktoś chciał pracować w szpitalu, a religia zabraniała wykonywać mu
              > pewnych zabiegów. Na przykład dokonywania transfuzji czy aborcji.

              No to wówczas co?
              Taki ktoś nie może "pracować w szpitalu"?
              • snajper55 Re: Ateistyczne gestapo 12.01.10, 00:05
                dritte_dame napisała:

                > No to wówczas co?
                > Taki ktoś nie może "pracować w szpitalu"?

                Zależy na jakim stanowisku. Jeśli jego religia uniemożliwia mu pracę na jakimś
                stanowisku to po pierwsze - nie powinien o nie się ubiegać, a po drugie - nie
                powinien go otrzymać.

                To trochę tak, jakbyś się zapytała, czy pacyfista nie może pracować w wojsku.

                S.
              • angelfree Re: Ateistyczne gestapo 12.01.10, 09:34
                Ależ może. Tyle, że nie na każdym stanowisku i nie w każdym szpitalu.
                Świadkowie Jehowy, którzy sprzeciwiają się transfuzji, a aborcji zapewne też, na
                pewno bardzo chętnie korzystaliby z takich szpitali, zamiast walczyć w
                publicznych szpitalach o respektowanie ich podejścia do sprawy.
                Nie wiem tylko, czy taki szpital moglby leczyć dzieci, ale to już szczegol.
            • seth.destructor Alez to jest typowy casus wśród muzułman! 11.01.10, 21:37
              Lekarze muzułmańscy np. odmawiają pracy z alkoholem. Nie wiem dokładnie, jak to
              jest, ale ich ograniczenia religijne mimo wszystko pozwalają im jakoś leczyć.
              Muszę się zapytać.
          • mg2005 Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 18:28
            pocoo napisała:

            > To tak jakby ktoś chciał pracować w sklepie mięsnym ale religia
            > zabraniałaby mu dotykać np wieprzowiny.

            O, dobre porównanie ! Czy właściciel sklepu ma obowiązek
            sprzedawać wieprzowinę ?
          • dritte_dame Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 21:03
            pocoo napisała:

            > To tak jakby ktoś chciał pracować w sklepie mięsnym ale religia
            > zabraniałaby mu dotykać np wieprzowiny.

            Przecież istnieją sklepy mięsne nie sprzedające wieprzowiny.
        • mg2005 Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 18:23
          gucio712 napisał:

          > skoro dany środek jest dopuszczony do obrotu to niesprzedawanie
          go
          > jest łamaniem prawa, o czym tu dyskutować, do paki z nimi,

          Gorliwy z ciebie faszysta. Minąłeś się ze swoją epoką...
          • gucio712 Re: Ateistyczne gestapo 11.01.10, 21:53
            mg2005 napisał:


            >
            > Gorliwy z ciebie faszysta. Minąłeś się ze swoją epoką...

            z ust twych taki epitet brzmi nadzwyczaj dziwnie, ale ty jak zwykle
            nie skumałeś intencji i wiesz co? chyba nikt nawet od ciebie tego
            nie wymaga
            • mg2005 Re: Ateistyczne gestapo 12.01.10, 13:30
              gucio712 napisał:

              > ale ty jak zwykle

              ??

              > nie skumałeś intencji

              Intencja była jasna, faszysto - chcesz wsadzać farmaceutów do
              więzienia.
        • drwallen i d i o t a - serio - przeczytajcie to 11.01.10, 23:44
          gucio712 napisał:

          > skoro dany środek jest dopuszczony do obrotu to niesprzedawanie go
          > jest łamaniem prawa, o czym tu dyskutować, do paki z nimi,

          Byłem dziś w spożywczym na rogu i pani Basia nie miała dopuszczonego do obrotu
          makaronu Malma! Powinni ją posadzić! Tylko na ile? Rok czy więcej?
          • mg2005 Re: i d i o t a - serio - przeczytajcie to 12.01.10, 11:56
            drwallen napisał:

            > gucio712 napisał:
            >
            > > skoro dany środek jest dopuszczony do obrotu to niesprzedawanie
            go
            > > jest łamaniem prawa, o czym tu dyskutować, do paki z nimi,
            >

            Gorzej - faszysta...
            • gucio712 Re: i d i o t a - serio - przeczytajcie to 12.01.10, 15:31
              mg2005 napisał:

              > drwallen napisał:

              Byłem dziś w spożywczym na rogu i pani Basia nie miała dopuszczonego
              do obrotu
              makaronu Malma! Powinni ją posadzić! Tylko na ile? Rok czy więcej?

              > Gorzej - faszysta...

              oj synkowie, żeby mnie obrazić to jednak trza intelektu
              widzę że chłopcy mają problem. wyzwałbym was na ubitą żiemię ale
              obicie wam mord nie przystoi mężczyżnie, także pozwólcie oleję was
              • drwallen Re: i d i o t a - serio - przeczytajcie to 14.01.10, 23:57
                ciebie gucio to nawet cytować nie będę bo szkoda palców
    • mg2005 Ateistyczne gestapo... 11.01.10, 18:21
      "Postępaki" chcą łamać sumienia aptekarzy i lekarzy.
      Na tym polega "postępowa" tolerancja...
      • l.george.l Re: Ateistyczne gestapo... 11.01.10, 18:46
        mg2005 napisał:

        > "Postępaki" chcą łamać sumienia aptekarzy i lekarzy.
        [...]

        Ależ skąd. Chcemy tylko, by przestrzegali obowiązującego prawa i nie uprawiali
        sabotażu.
        • mg2005 Re: Ateistyczne gestapo... 12.01.10, 12:35
          Ależ skąd. Chcemy tylko, by przestrzegali obowiązującego prawa i
          nie uprawiali
          > sabotażu.


          Tak samo mówili faszyści i komuniści. Gratuluję wzorców ...
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Ateistyczne gestapo... 12.01.10, 12:42
            Takich samych argumentów jak ty używali komuniści i faszyści.
            Gratuluję wzorcow.
            • mg2005 Re: Ateistyczne gestapo... 12.01.10, 13:37
              obraza.uczuc.religijnych napisał:

              > Takich samych argumentów jak ty używali komuniści i faszyści.
              > Gratuluję wzorcow.

              Poważnie ? POdaj przykłady !
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Ateistyczne gestapo... 12.01.10, 15:02
                Komuniści jak się z czymś nie zgadzali to porównywali do faszystów,
                a faszyści jak się z czyms nie zgadzali to zganiali na komunistów.
      • matylda1001 Re: Ateistyczne gestapo... 11.01.10, 20:14
        mg2005 napisał:

        > "Postępaki" chcą łamać sumienia aptekarzy i lekarzy. Na tym
        polega "postępowa" tolerancja...<

        Tu nie ma mowy o tolerancji. Po prostu pracodawca zatrudniając
        pracownika ma prawo wymagac od niego, żeby wywiązywał sie z
        obowiązków służbowych. Lekarz ma obowiązek wykonywac wszystkie
        świadczenia, jakie oferowane sa w szpitalu, a farmaceuta ma
        obowiązek sprzedawać wszystkie leki, jakimi dysponuje apteka.
        Lekarz, czy farmaceuta, który wszystko jedno z jakiego powodu,
        wykonywanie obowiązków służbowych traktuje wybiórczo, powinien
        poszukać sobie takiego pracodawcy, ktory wyrazi na to zgode.
        • dritte_dame Re: Ateistyczne gestapo... 11.01.10, 20:57
          matylda1001 napisała:

          > Lekarz ma obowiązek wykonywac wszystkie
          > świadczenia, jakie oferowane sa w szpitalu

          Chyba jednak nie całkiem tak..
          • matylda1001 Re: Ateistyczne gestapo... 11.01.10, 21:01
            dritte_dame napisała:

            >Chyba jednak nie całkiem tak..<

            Znowu cos nie tak?
            • piwi77 Re: Ateistyczne gestapo... 11.01.10, 21:04
              Wszystko, tak. Oczywiście, że lekarz ma obowiązek wykonywać
              wszystkie usługi oferowane przez szpital. Jak ma wątpliwości niech
              przeczyta swoja umowę o pracę i to, jakie obowiązki z niej wynikają.
              • dritte_dame Re: Ateistyczne gestapo... 11.01.10, 21:11
                piwi77 napisał:

                > Wszystko, tak. Oczywiście, że lekarz ma obowiązek wykonywać
                > wszystkie usługi oferowane przez szpital. Jak ma wątpliwości niech
                > przeczyta swoja umowę o pracę i to, jakie obowiązki z niej wynikają.

                Czy jesteś pewien że lekarz ma "obowiązek wykonywać wszystkie usługi oferowane
                przez szpital" ponieważ takie sformułowanie znajduje się w jego umowie o pracę
                ze szpitalem?

                Czy widziałeś umowę o pracę lekarza ze szpitalem?
                • piwi77 Re: Ateistyczne gestapo... 11.01.10, 21:15
                  No to napisz co takiego jest w lekarskiej umowie o pracę, co pozwala
                  na uchylanie się od wykonywania niektórych obowiązków.
                  • dritte_dame Re: Ateistyczne gestapo... 11.01.10, 21:20
                    piwi77 napisał:

                    > No to napisz co takiego jest w lekarskiej umowie o pracę, co pozwala
                    > na uchylanie się od wykonywania niektórych obowiązków.

                    Nie ma w niej niczego co nakazuje wykonywanie jakichkolwiek zabiegów.
                    • piwi77 Re: Ateistyczne gestapo... 11.01.10, 21:26
                      Zwykle w umowie o prace jest klauzula, że pracownik (w tym wypadku
                      lekarz) jest zobowiązany sumiennie wykonywać polecenia przełozonych,
                      czy tej klauzuli brak w umowie lekarza o pracę?
                      • dritte_dame Re: Ateistyczne gestapo... 11.01.10, 23:23
                        piwi77 napisał:

                        > Zwykle w umowie o prace jest klauzula, że pracownik (w tym wypadku
                        > lekarz) jest zobowiązany sumiennie wykonywać polecenia przełozonych,
                        > czy tej klauzuli brak w umowie lekarza o pracę?

                        Jakiekolwiek klauzule by się tam nie znajdowały, nie mogą one przeważać nad
                        autonomicznym prawem lekarza do decydowania czy konkretny zabieg powinien on
                        wykonać dla dobra pacjenta.

                        Jeśli lekarz uznaje że konkretny zabieg nie jest w najlepszym interesie pacjenta
                        to zgodnie z zasadami etyki lekarskiej nie wolno nu tego zabiegu wykonać.

                        Równocześnie, jeśli takie zaniechanie działania jest nietypowym w świetle
                        aktualnej wiedzy i praktyki lekarskiej to właściwa samorządowa rada lekarska
                        może podjąć działania zmierzające do weryfikacji kwalifikacji owego lekarza i do
                        weryfikacji jego prawa do dalszego praktykowania medycyny.
                        • piwi77 Re: Ateistyczne gestapo... 12.01.10, 08:00
                          Nie chodzi o wybór zabiegu najlepszego dla pacjenta, ale o zwyczajną
                          odmowę wykonania zabiegu i to nie ze względu na jego znaczenie
                          terapeutyczne, ale ze względu na światopogląd osobisty lekarza
                          (czytaj konowała). Z prawnego punktu widzenia lekarz nie ma do
                          takiego postępowania prawa. No ale w Polsce wiara ponad prawem i
                          rozumem.
                          • dritte_dame Re: Ateistyczne gestapo... 12.01.10, 14:16
                            piwi77 napisał:

                            > Nie chodzi o wybór zabiegu najlepszego dla pacjenta, ale o zwyczajną
                            > odmowę wykonania zabiegu i to nie ze względu na jego znaczenie
                            > terapeutyczne, ale ze względu na światopogląd osobisty lekarza
                            > (czytaj konowała). Z prawnego punktu widzenia lekarz nie ma do
                            > takiego postępowania prawa. No ale w Polsce wiara ponad prawem i
                            > rozumem.

                            Z prawnego punktu widzenia nikt "pełnemu" lekarzowi (takiemu, któremu nadano prawo praktykowania medycyny po studiach medycznych i pomyślnym odbyciu praktyki) nie może nakazać w jaki sposób ma on praktykować medycynę.

                            Można natomiast zweryfikować jego prawo do dalszego praktykowania medycyny.

                            Czyli: nie można mu nakazać jak on ma medycynę praktykować ale można postanowić czy ma on medycynę praktykować
                            (uprawiać nadal, lub uprawiać w ogóle)

                            A do powzięcia tej drugiej decyzji uprawniona jest samorządna rada lekarska.
                            • kieprze_paczynskich Re: Ateistyczne gestapo... 12.01.10, 14:28
                              >nikt "pełnemu" lekarzowi (takiemu, któremu nadano pr
                              > awo praktykowania medycyny po studiach medycznych i pomyślnym odbyciu >praktyki)
                              > nie może nakazać w jaki sposób ma on praktykować medycynę.

                              Zgoda. Ale można nakazać, zawarować w umowie, jak ma funkcjonować zakład
                              leczniczy, korzystający z publicznych funduszy. Dyrektor(kierownik zakładu
                              mówiąc ogólnie) ma obowiązek wypełniać warunki kontraktu i zagwarantować
                              dostępność usług na jaki ten kontrakt opiewa. Pacjenta(pacjentkę) nie powinno to
                              w ogóle obchodzić.
                              • dritte_dame Re: Ateistyczne gestapo... 12.01.10, 15:07
                                kieprze_paczynskich napisał:

                                > >nikt "pełnemu" lekarzowi (takiemu, któremu nadano pr
                                > > awo praktykowania medycyny po studiach medycznych i pomyślnym odbyciu 
                                > 2;praktyki)
                                > > nie może nakazać w jaki sposób ma on praktykować medycynę.
                                >
                                > Zgoda. Ale można nakazać, zawarować w umowie, jak ma funkcjonować zakład
                                > leczniczy, korzystający z publicznych funduszy. Dyrektor(kierownik zakładu
                                > mówiąc ogólnie) ma obowiązek wypełniać warunki kontraktu i zagwarantować
                                > dostępność usług na jaki ten kontrakt opiewa.

                                Czyli: administracyjnie (odnośnie wykorzystania funduszy) czepić się trzeba dyrektora, jeśli niewłaściwie dobiera zespół lekarzy współpracujących ze szpitalem.
                                "Niewłaściwie", czyli w sposób nie gwarantujący wykorzystania funduszy zgodnie z zamierzeniami dostarczyciela funduszy.

                                Ale postępowanie samego doktora medycyny podczas praktykowania medycyny można oceniać tylko rada lekarska i tylko biorąc pod uwagę aktualny stan wiedzy medycznej, dobro konkretnego pacjenta i zasady etyki lekarskiej.
                                • kieprze_paczynskich Re: Ateistyczne gestapo... 12.01.10, 15:18
                                  > Ale postępowanie samego doktora medycyny podczas praktykowania medycyny można o
                                  > ceniać tylko rada lekarska i tylko biorąc pod uwagę aktualny stan wiedzy medycz
                                  > nej, dobro konkretnego pacjenta i zasady etyki lekarskiej.

                                  Tak. W zasadzie, bo dodałbym jeszcze sąd powszechny, bo tam powinny być
                                  kierowane wszelkie "nierozwiązywalne" spory. Sądy korporacyjne nie powinny mieć
                                  głosu ostatecznego.
                                  • dritte_dame Re: Ateistyczne gestapo... 12.01.10, 16:28
                                    kieprze_paczynskich napisał:

                                    > > Ale postępowanie samego doktora medycyny podczas praktykowania medycyny m
                                    > ożna o
                                    > > ceniać tylko rada lekarska i tylko biorąc pod uwagę aktualny stan wiedzy
                                    > medycz
                                    > > nej, dobro konkretnego pacjenta i zasady etyki lekarskiej.
                                    >
                                    > Tak. W zasadzie, bo dodałbym jeszcze sąd powszechny, bo tam powinny być
                                    > kierowane wszelkie "nierozwiązywalne" spory. Sądy korporacyjne nie powinny mieć
                                    > głosu ostatecznego.

                                    Pełna zgoda.
                                    W ostateczności to sąd powszechny rozstrzygnie sprawę, najprawdopodobniej biorąc
                                    pod uwagę przedstawione mu opinie medycznych rzeczoznawców.
                          • dritte_dame Odmowa 12.01.10, 15:58
                            piwi77 napisał:

                            > Nie chodzi o wybór zabiegu najlepszego dla pacjenta, ale o zwyczajną
                            > odmowę wykonania zabiegu i to nie ze względu na jego znaczenie
                            > terapeutyczne, ale ze względu na światopogląd osobisty lekarza

                            Ale, ale...

                            Co właściwie rozumiemy tu przez "odmowe wykonania zabiegu"?

                            Odmowę komu?

                            Czyli: kto podjął decyzję o wykonaniu zabiegu przez danego lekarza, której to decyzji ów lekarz następnie się sprzeciwił?
                    • matylda1001 Re: Ateistyczne gestapo... 11.01.10, 21:27
                      dritte_dame napisała:

                      >Nie ma w niej niczego co nakazuje wykonywanie jakichkolwiek
                      zabiegów.<

                      Od tego jest zakres obowiązków. Już myslałam, że napiszesz, iż nie
                      można wymagac od chirurga badania wzroku, albo od laryngologa
                      odbierania porodów:), chociaz szpital takie usługi oferuje, a
                      okazało sie, że masz jeszcze mniej do powiedzenia, niz myslałam. czy
                      Ty czasami nie jestes z zawodu filozofem?
                      • dritte_dame Lekarskie obowiązki 11.01.10, 22:16
                        matylda1001 napisała:

                        > dritte_dame napisała:
                        >
                        > >Nie ma w niej niczego co nakazuje wykonywanie jakichkolwiek zabiegów.<
                        >
                        > Od tego jest zakres obowiązków. Już myslałam, że napiszesz, iż nie można wymagac od chirurga badania wzroku, albo od laryngologa odbierania porodów:),

                        Nie, zupełnie nie o to chodzi.

                        Chodzi o to, że lekarzowi mającemu kwalifikacje do wykonania określonego zabiegu nikt pomimo tego nie może nakazać wykonania takiego zabiegu.


                        > chociaz szpital takie usługi oferuje,

                        To dość osobliwe sformułowanie.

                        Czy Twoim zdaniem "szpitale oferują usługi" w takim sensie, w jakim restauracje oferują posiłki a "lekarze pracują w szpitalach" w takim sensie w jakim kucharze pracują w restauracjach?


                        > Ty czasami nie jestes z zawodu filozofem?

                        Nie jestem.
                        Ja tutaj sprzątam kible.
                        • matylda1001 Re: Lekarskie obowiązki 11.01.10, 23:40
                          dritte_dame napisała:

                          > chociaz szpital takie usługi oferuje,
                          >
                          > To dość osobliwe sformułowanie.

                          Nie takie znowu osobliwe, jesli weźmie się pod uwagę fakt, że nie
                          każdy szpital ma wszystkie specjalistyczne oddziały, więc nie
                          świadczy usług medycznych w pełnym zakresie.

                          > Czy Twoim zdaniem "szpitale oferują usługi" w takim sensie, w
                          jakim restauracje oferują posiłki a "lekarze pracują w szpitalach" w
                          takim sensie w jakim kucharze pracują w restauracjach?<

                          Widzisz, Damo... to jest tak: Kucharz pracujący w restauracji ma w
                          zakresie obowiązków przyrządzanie dań takich, jakie sa w karcie.
                          Karta jest ofertą dla klienta. Wyobraźmy sobie co stanie się z
                          kucharzem, który odmówi gotowania np. zup, bo w/g niego sa niezdrowe
                          i sumienie nie pozwala mu truć gości.... Założę się, że pracodawca
                          zaproponuje mu rozstanie.
                          W szpitalu równie poważnie traktuje sie obowiązki, a lekarze to
                          ludzie bez wątpienia dorośli. Podejmując prace na oddziale wiedza, z
                          jakimi zadaniami moga sie spotkać. Jeżeli to oddział gin-położ, to
                          może sie trafić też aborcja, która jest w Polsce zabiegiem jak
                          najbardziej legalnym w zakresie ustawy. Oczywiście funkcjonuje coś
                          takiego jak klauzula sumienia. Tylko jak to traktować? Jeśli jeden
                          specjalista stwierdza, że aborcja jest niezbedna dla ratowania zycia
                          lub zdrowia pacjentki, to nalezy rozumiec, że drugiemu lekarzowi
                          sumienie zabrania to życie lub zdrowie ratować? W państwowym
                          szpitalu musi być przestrzegane państwowe prawo. Ginekolog, ktory
                          sie z tym nie zgadza, powinien poszukać pracy tam, gdzie aborcji sie
                          nie wykonuje, a nie komplikowac pracę na oddziale.

                          > Ty czasami nie jestes z zawodu filozofem?
                          >
                          > Nie jestem.
                          > Ja tutaj sprzątam kible.

                          To był oczywiście żart na tle Twojego zamiłowania do rozkładania
                          kazdej (oczywistej) sprawy na czynniki pierwsze:)
                          • dritte_dame Re: Lekarskie obowiązki 12.01.10, 03:24
                            matylda1001 napisała:

                            > dritte_dame napisała:
                            >
                            > > Czy Twoim zdaniem "szpitale oferują usługi" w takim sensie, w
                            > jakim restauracje oferują posiłki a "lekarze pracują w szpitalach" w
                            > takim sensie w jakim kucharze pracują w restauracjach?<
                            >
                            > Widzisz, Damo... to jest tak: Kucharz pracujący w restauracji ma w
                            > zakresie obowiązków przyrządzanie dań takich, jakie sa w karcie.
                            > Karta jest ofertą dla klienta. Wyobraźmy sobie co stanie się z
                            > kucharzem, który odmówi gotowania np. zup, bo w/g niego sa niezdrowe i sumienie nie pozwala mu truć gości.... Założę się, że pracodawca zaproponuje mu rozstanie.

                            Być może brak mi znajomości "polskich realiów", które z tego co piszesz zdają się jeszcze nadal obecnie nie odpowiadać niegdysiejszej ("przedwojennej"?) i oby też przyszłej koncepcji profesji lekarskiej jako samorządnego zawodu wolnego.

                            W mojej obecnej strefie kulturowo-ekonomicznej lekarze (MD, "medical doctors") nie mają zwierzchników lecz wyłącznie kolegów - mniej i bardziej doświadczonych praktyków sztuki lekarskiej, którzy jedni drugim mogą służyć radą i opinią ale żaden innemu nie może nakazać podjęcia jakiejkolwiek procedury medycznej.

                            Lekarze nie mają tu też "pracodawców".
                            Każdy MD jest sam dla siebie dawcą swojej pracy.
                            Oni nie "pracują w szpitalach" lecz leczą swoich pacjentów w warunkach szpitalnych korzystając na podstawie odpowiedniej umowy ze szpitalnych pomieszczeń i z medycznego technicznego wyposażenia.

                            Przechodząc tutaj pewną małą operację w szpitalu nie byłam wcale "pacjentką szpitala" lecz pacjentką właściwego chirurga-specjalisty, do którego skierował mnie jego kolega, mój lekarz rodzinny, i który to chirurg operował mnie w warunkach szpitalnych. Specjaliści wykonujący procedury w szpitalach mają tu z reguły także własne osobne gabinety-przychodnie na mieście gdzie przyjmują swoich pacjentów na konsultacje przed i pooperacyjne. Personel zatrudniony przez szpital zapewnia przed- i pooperacyjną opiekę pielęgniarską ale sami MD samodzielnie decydujący o rodzaju i przebiegu leczenia już przez szpitale "zatrudnionymi" nie są i nie istnieje tuj coś takiego jak "umowa o pracę" doktora medycyny z kimkolwiek innym, która umieszczała by tego MD w relacji: zwierzchnik-podwładny.

                            W ogóle nikt i w żadnych okolicznościach nie może tutejszemu lekarzowi nakazać niczego, co wiąże się z praktykowaniem medycyny. Jeśli lekarz ma w ogóle prawo praktykowania medycyny, i dopóki je ma, to tylko on sam wyłącznie i niezależnie, na podstawie swojej najlepszej wiedzy i rozumienia nauk lekarskich decyduje jakiego rodzaju działanie podejmie dla najlepszego w jego rozumieniu dobra pacjentów.

                            Oczywiście profesjonalne postpowanie MD nie pozostaje bez kontroli. Samorządowe kolegia lekarskie weryfikujące prawo do praktykowania medycyny skrupulatnie rozpatrują wszelkie zgłoszone zastrzeżenia. Wysokie jest także zagrożenie sądowym pozwem cywilnym za popełnienie błędu w sztuce lekarskiej i właśnie między innymi dlatego nie do pomyślenia jest żeby MD miał jakiegoś zwierzchnika nakazującego mu co ma robić.

                            Każdy MD w pełni samodzielnie decyduje co ma robić a co nie, i następnie w pełni osobiście ponosi za to całkowitą odpowiedzialność.
                            Żaden w razie czego nie może się tłumaczyć że "tylko wykonywał rozkazy".


                            > Jeśli jeden
                            > specjalista stwierdza, że aborcja jest niezbedna dla ratowania zycia
                            > lub zdrowia pacjentki, to nalezy rozumiec, że drugiemu lekarzowi
                            > sumienie zabrania to życie lub zdrowie ratować?

                            "U mnie" jeśli jeden specjalista stwierdza, że aborcja jest niezbędna dla ratowania życia lub zdrowia pacjentki to nie zobowiązuje to innego specjalisty do wykonania aborcji.

                            To ten specjalista, który ma wykonać zabieg musi być całkowicie zgodnie ze swoją wiedzą przekonany że taki dokładnie zabieg jest niezbędny dla dobra jego pacjenta.

                            Stwierdzenie innego specjalisty może być przed wykonaniem (lub zaniechaniem) procedury traktowane tylko jako fachowa lecz niewiążąca opinia a po wykonaniu (lub zaniechaniu) procedury może być wzięte pod uwagę przez kolegium dociekające czy nie popełniono błędu w sztuce (jeśliby do takiego dociekania doszło).

                            Żadna natomiast "klauzula sumienia" nie jest przez takie kolegium uwzględniana jako okoliczność usprawiedliwiająca ponieważ nie jest ona częścia wiedzy i praktyki lekarskiej.
                            • angelfree Standardy i procedury 12.01.10, 09:14
                              dritte_dame napisała:

                              > Lekarze nie mają tu też "pracodawców".
                              > Każdy MD jest sam dla siebie dawcą swojej pracy.
                              > Oni nie "pracują w szpitalach" lecz leczą swoich pacjentów w warunkach s
                              > zpitalnych korzystając na podstawie odpowiedniej umowy ze szpitalnych pomieszcz
                              > eń i z medycznego technicznego wyposażenia.

                              Nie kopiuję dalej, żeby nie rozciągać niepotrzebnie postu.

                              Tak? Zawsze wydawalo mi się, że szpitale stosują standardy i procedury.
                              Oczywiście, że lekarz w ramach stosowanych i dozwolonych standardow i procedur
                              powinien wybrać takie, ktore uważa za najkorzystniejsze dla pacjenta. Niemniej,
                              jeśli jakaś procedura - jak aborcja - jest dozwolona prawem, to lekarz pracujący
                              w państwowym szpitalu nie może moim zdaniem zaslaniać klauzulą sumienia. Może
                              zmienić pracę, albo specjalizację. Jesli religia zabrania mu dokonywania
                              transfuzji - niech zmieni pracę, u licha, bo pacjenta nie interesują jego
                              przekonania. Ja oczekuję, że wybierając sposob leczenia będzie korzystal z calej
                              dostępnej wiedzy medycznej.

                              W prywatnym szpitalu też, jak mi się wydaje, lekarze muszą się kierować
                              przyjętymi standardami leczenia. W szkolach biznesu od lat jest analizowany
                              przypadek
                              Shouldice (nie
                              znalazlam lepszego od Wiki linka). Szpital zajmowal się operowaniem wylącznie
                              przepukliny wedlug niestandardowej, innej niż powszechnie przyjęta procedury.
                              Nie sądzę, aby ktorykolwiek z lekarzy pracujących w tym szpitalu mogl powiedzieć
                              "a ja bym wolał jednak operować tradycyjną metodą". Więc chyba z tym wolnym
                              zawodem to nie jest do końca tak, jak opisalaś.
                              • dritte_dame Re: Standardy i procedury 12.01.10, 15:00
                                angelfree napisała:

                                > Tak? Zawsze wydawalo mi się, że szpitale stosują standardy i procedury.

                                Przecież to niczego nie zmienia.
                                Znaczy to tylko tyle że zespół lekarzy (medical doctors) współpracujących z tym szpitalem (a nie: zatrudnionych w nim) jest zgodny co do pewnego określonego sposobu praktykowania medycyny.

                                Lekarze, którzy nie podzielają opinii tego grona po prostu nie zawrą umowy o współpracy z tym konkretnym szpitalem.


                                > jeśli jakaś procedura - jak aborcja - jest dozwolona prawem, to lekarz [...] nie może moim zdaniem zaslaniać klauzulą sumienia.

                                Masz rację.
                                Nie może zasłaniać się "klauzulą sumienia" ale może próbować dowodzić kolegium lekarskiemu że zaniechanie aborcji było w danym przypadku najwłaściwszym postępowaniem z punktu widzenia wiedzy medycznej i dobra zdrowia tej konkretnej pacjentki.

                                Z dość oczywistych powodów, w przypadkach takich, w jakich aborcja jest dozwolona w Polsce, takie dowodzenie raczej nie może być skuteczne.


                                > Shouldice (nie
                                > znalazlam lepszego od Wiki linka). Szpital zajmowal się operowaniem wylącznie
                                > przepukliny wedlug niestandardowej, innej niż powszechnie przyjęta procedury.
                                > Nie sądzę, aby ktorykolwiek z lekarzy pracujących w tym szpitalu mogl powiedzieć
                                > "a ja bym wolał jednak operować tradycyjną metodą". Więc chyba z tym wolnym
                                > zawodem to nie jest do końca tak, jak opisalaś.

                                Odpowiedziałam już wyżej, na wstępie :)
                                W skrócie: każdy z nich mógł tak powiedzieć ale żaden nie chciał, ponieważ po prostu żaden nie był takiego zdania.
                          • dritte_dame Re: rozkładanie 12.01.10, 04:31
                            matylda1001 napisała:

                            > To był oczywiście żart na tle Twojego zamiłowania do rozkładania
                            > kazdej (oczywistej) sprawy na czynniki pierwsze:)

                            Niestety.. z tego co obserwuję odnoszę wrażenie że prawie całe dyskusyjne "zło
                            tego świata" bierze się z niewłaściwego zrozumienia istoty i stopnia złożoności
                            dyskutowanych problemów.

                            I działa to w obie strony, zarówno w stronę nadmiernego komplikowania spraw
                            prostych jak i w stronę nadmiernego upraszczania spraw złożonych.

                            Często piana bita jest całymi miesiącami a problem obchodzony naokoło i naokoło
                            ponieważ ktoś skutecznie zaprzątnął uwagę wszystkich dyskutujących nie tak
                            istotnymi w sumie pobocznymi aspektami sprawy i utrudnił im przez to odstąpienie
                            o krok wstecz i dostrzeżenie z szerszej perspektywy postego rozwiązania.

                            Innym znów razem wszyscy błyskawicznie dochodzą do zgodnego końcowago a jak
                            najbardziej błędnego wniosku chyląc bezrefleksyjne ;) czoła przed "oczywistymi
                            oczywistościami" takimi jak: "seks służy do rozmnażania", "lekarz to (tak jak
                            kucharz) po prostu pracownik i jako taki ma słuchać zwierzchników", itp.

                            Nagminne jest też uzasadnianie swojego stanowiska używaniem niewłaściwych i
                            łatwych do unieważnienia porównań, które pomimo tego uznawane są właśnie za owe
                            "dla wszystkich oczywiste" jakoby prawdy ("Ochrzczenie niemowlęcia jest tak samo
                            uprawnionym sprawowaniem władzy rodzicielskiej jak postanowienie co dziecko ma
                            jeść i w jakim ubiorze ma chodzić.")

                            Błędne rozpoznanie złożoności problemów powoduje że niestety często bojownicy
                            nawet najsłuszniejszej sprawy strzelają sobie po nogach, albo domagając się
                            swego w niewłaściwy i niemożliwy sposób ("nakazać lekarzom..") albo rezygnując z
                            obrony swego stanowiska w konfrontacji z błędnym poglądem, którego jedyną siłą
                            jest powszechność jego występowania ("rodzice mają prawo ochrzcić").
                          • piwi77 Re: Lekarskie obowiązki 12.01.10, 09:43
                            matylda1001 napisała:

                            > Wyobraźmy sobie co stanie się z kucharzem, który odmówi gotowania
                            > np. zup, bo w/g niego sa niezdrowe i sumienie nie pozwala mu truć
                            > gości.... Założę się, że pracodawca zaproponuje mu rozstanie.

                            Wzobraźmy sobie też kelnera co odmówi przyjęcia zamówienia na gęś po
                            staropolsku tylko dlatego, że akurat jest piątek.
                            • rossdarty Hola, hola. Miłe Panie... 12.01.10, 10:23
                              Nie zaperzajcie się!
                              Jeszcze trochę a dojdziecie do ad absurdum.
                              Życie jest zależne od kompromisów, i tylko od rozsądnych osób zależy czy wyklepią w tej kwadraturze koła owal, aby koło znów się kołem stało.
                              Nikt nikogo nie może zmusić do zmiany przekonań, ale to nie znaczy wcale, że taki człowiek, (z innymi przekonaniami) ma być odrzucony...
                              W tym konkretnym przypadku w jakim się spieracie, można przyjąć że może znaleźć się lekarz, doskonały fachowiec, jednak ze sztywnymi zasadami.
                              W przypadku zabiegu, którego wykonania może odmówić, można zamienić Go innym, który ma bardziej elastyczne przekonania.
                              Ponoć nie ma ludzi niezastąpionych?
                              I nawet byłoby to wskazane, choćby z punktu doświadczenia i praktyki.
                              Lekarzowi z doświadczeniem ręka nie drgnie, nie zawaha się. Lekarz ZMUSZONY do działanie wbrew własnej woli i przekonań może nieświadomie wyrządzić pacjentce dodatkową krzywdę.
                      • gucio712 Re: Ateistyczne gestapo... 12.01.10, 15:41
                        nie chciałbym się wymadrzać w tym temacie bo mogę się mylić ale
                        takie mam przeświadczenie że w Polsce panuję taki układ że dana
                        placówka, lekarz ma prawo odmówić zabiegu, usługi itp jednocześnie
                        ma obowiązek wskazania placówki gdzie taki zabieg usługa byłaby
                        wykonana-y. Wydaje mi się ze takie samo prawo powinno obowiązywać
                        apteki ale podkreślam określenie "wydaje mi się"
                • matylda1001 Re: Ateistyczne gestapo... 11.01.10, 21:16
                  dritte_dame napisała:

                  >Czy widziałeś umowę o pracę lekarza ze szpitalem?<

                  Ja widziałam, nawet jedną mam w domu:)
                  • dritte_dame Re: Ateistyczne gestapo... 11.01.10, 21:22
                    matylda1001 napisała:

                    > dritte_dame napisała:
                    >
                    > >Czy widziałeś umowę o pracę lekarza ze szpitalem?<
                    >
                    > Ja widziałam, nawet jedną mam w domu:)

                    No i co?
                    Czy wynika z niej że ktokolwiek może Ci nakazać wykonanie jakiegokolwiek "aktu w sztuce medycznej"?
                    • matylda1001 Re: Ateistyczne gestapo... 11.01.10, 21:30
                      Pospieszyłam sie, i odpowiedziałam wyżej.
        • mg2005 Re: Ateistyczne gestapo... 12.01.10, 12:47
          > Tu nie ma mowy o tolerancji. Po prostu pracodawca zatrudniając
          > pracownika ma prawo wymagac od niego, żeby wywiązywał sie z
          > obowiązków służbowych.

          Czyli akceptujes praktyki szpitali niemieckich z l. 30-tych i
          szwedzkich do roku 1970 (przymusowa sterylizacja szwedzkich
          'podludzi') ?...
      • piwi77 Re: Ateistyczne gestapo... 11.01.10, 20:27
        mg2005 napisał:

        > "Postępaki" chcą łamać sumienia aptekarzy i lekarzy.

        Samo chcenie niewiele znaczy, porządnemu człowiekowi sumienia złamać
        się nie da.
    • mjot1 A może by tak... 11.01.10, 20:24
      W owych aptekach (prowadzonych przez pigularzy moralnie poprawnych)
      za równowartość „co łaska” realizować recepty z zaordynowanymi
      (przez konowałów moralnie poprawnych) paciorkami...
      • wtc2004 A może by tak... konkretnie 11.01.10, 20:41
        strikemaster napisal:

        >> Była już mowa na tym forum, że nie dziecko, tylko zlepek komórek
        (w tak krótkim czasie zaledwie kilku, dusza by się tam nie
        zmieściła, nawet gdyby istniało cos takiego). >>


        Jakiej wielkosci jest dusza, podaj odpowiedz w centymetrach.
        • angelfree Re: A może by tak... konkretnie 12.01.10, 09:18
          W centymetrach to chyba trudno podać, ale ponoć waży 21 gramow.
    • seth.destructor To są jeszcze państwowe apteki? 11.01.10, 21:42
      Moim zdaniem powinien zdecydować właściciel apteki. Jeśli ma jakieś obiekcje w
      stosunku do sprzedaży określonych specyfików, to nie powinien ich brać z
      hurtowni. I powinien to jasno określić w umowie o pracę. Jeśli pracownik ma inne
      zasady, to powinien wiedzieć, czy chce je złamać, pójść na kompromis czy nie,
      zawczasu, zanim zostanie postawiony w takiej sytuacji.
      • pochodnia_nerona Re: To są jeszcze państwowe apteki? 11.01.10, 22:16
        seth.destructor napisał:

        > Moim zdaniem powinien zdecydować właściciel apteki. Jeśli ma jakieś obiekcje w
        > stosunku do sprzedaży określonych specyfików, to nie powinien ich brać z
        > hurtowni.

        Ale co, kurde! Przecież to będzie pierwszy stopień do wywalenia z WSZYSTKICH
        aptek środków anty-, bo mohery będą siłą wymuszały na pozostałej reszcie! Albo,
        jak będzie mała mieścina, to nagle okaże się ze kobieta nie będzie mogła w ogóle
        kupić tabletek, czy to Postinoru, czy nawet tych regularnie branych! Skoro
        istnieją w wykazie leków, to powinny być sprzedawane, czy się moherowemu
        właścicielowi podoba, czy nie! Trzeba było inny zawód wybrać. To ostatnie
        kieruję również w stronę tych ginekologów, którzy to absolutnie żadnej aborcji,
        nawet ze wskazaniem, nie zrobią.
        • seth.destructor Tym lepiej dla nas 11.01.10, 22:45
          Założymy apteki, które będą sprzedawać te lekarstwa, nawet w internecie. I zarobimy tyle kasy, że będzie nas stać na ochronę przed tymi krwiożerczymi staruszkami z beret(t)ami.
        • majaa Re: To są jeszcze państwowe apteki? 11.01.10, 22:52
          pochodnia_nerona napisała:

          > Ale co, kurde! Przecież to będzie pierwszy stopień do wywalenia z
          WSZYSTKICH
          > aptek środków anty-, bo mohery będą siłą wymuszały na pozostałej
          reszcie!



          No proszę, kto by pomyślał...niby takie schorowane staruszki, a tyle
          siły w nich drzemie...:)))

        • drwallen popierasz totalitaryzm 11.01.10, 23:48
          rozumiesz czym się różni demokracja od totalitaruzmu?

          W demokracji rządzi większość, a w totalitaryzmie mniejszość.

          Skoro większość klientów nie życzy sobie czegoś i wszyscy żyją w
          kapitalistycznym, a nie socjalistycznym, faszystowskim, nazistowskim,
          komunistycznym kraju to decyduje większość - tych 200 a nie tych 2, którzy
          akurat coś chcieli wbrew tym 200.
    • drwallen Naziści wokół! Ludzie!!! Opanujcie się! 11.01.10, 23:42
      Ludzie!!!!!!!
      Wy nie widzicie tego, że macie nazistowskie poglądy?
      Propagujecie tu totalitaryzm!

      Rząd ma nakazać przedsiębiorcy sprzedawać dany specyfik?

      PS. missIQ powinna skasować cały ten wątek jako propagujący totalitaryzm.
      • snajper55 Re: Naziści wokół! Ludzie!!! Opanujcie się! 12.01.10, 00:06
        drwallen napisał:

        > Ludzie!!!!!!!
        > Wy nie widzicie tego, że macie nazistowskie poglądy?
        > Propagujecie tu totalitaryzm!
        >
        > Rząd ma nakazać przedsiębiorcy sprzedawać dany specyfik?

        A zakazywać może ?

        S.
        • drwallen Re: Naziści wokół! Ludzie!!! Opanujcie się! 12.01.10, 00:16
          też nie powinien ale to już jest szybciej dopuszczalne niż nazistowski nakaz
          sprzedaży.
      • l.george.l Re: Naziści wokół! Ludzie!!! Opanujcie się! 12.01.10, 00:17
        drwallen napisał:

        [...]
        > Rząd ma nakazać przedsiębiorcy sprzedawać dany specyfik?
        [...]

        Mówimy o farmaceutyku dopuszczonym do obrotu, a nie kremie na zmarszczki.
        • drwallen Re: Naziści wokół! Ludzie!!! Opanujcie się! 12.01.10, 00:23
          tak - mówimy o prywatnej firmie prywatnej osoby, która kierując się swoimi
          prywatnymi przekonaniami i chęcią zysku sama decyduje co ma mieć w swojej
          ofercie, a co nie.

          Jeżeli rząd narzuca obywatelowi co ma mieć w swojej ofercie to jest to jawny
          totalitaryzm.
          • l.george.l Re: Naziści wokół! Ludzie!!! Opanujcie się! 12.01.10, 00:29
            Nie znam przepisów, którym podlegają apteki, ale trudno wyobrazić mi sobie, że
            mogą handlować jedynie tym, na co maja ochotę. Pewnie mogą proponować
            zamienniki, ale dla postinoru w Polsce nie ma alternatywy. Może medycyna ludowa
            ma coś w ofercie.
            • pocoo Re: Naziści wokół! Ludzie!!! Opanujcie się! 12.01.10, 07:56
              l.george.l napisał:

              Może medycyna ludowa
              > ma coś w ofercie.
              >
              Jak zawsze,z różnym skutkiem.Tak długo jak istnieje świat.
              Wiem na pewno , ze prezerwatywy , plasterki , pigułki itd nie kłują
              w ręce pań w aptece mimo że są na katolickim indeksie środków
              zakazanych.
              Tabletki wczesnoporonne działają na dewotki okrutnie:
              "To ta ,co się puściła a teraz chce usunąć dowód przestępstwa.
              Nie daj Bóg".
              Kołtuństwo istnieje w każdym społeczeństwie.
              • mg2005 Re: Naziści wokół! Ludzie!!! Opanujcie się! 12.01.10, 12:53
                pocoo napisała:

                > Tabletki wczesnoporonne działają na dewotki okrutnie:

                Na idiotki też ... :)

                Szkoda, że nie umiesz odpowiedzieć na to:
                forum.gazeta.pl/forum/w,29,105503831,105537397,Re_Ateistyczne_gestapo.html?wv.x=2
              • l.george.l Re: Naziści wokół! Ludzie!!! Opanujcie się! 12.01.10, 13:12
                pocoo napisała:

                [...]
                > "To ta ,co się puściła a teraz chce usunąć dowód przestępstwa.
                > Nie daj Bóg".
                [...]

                Taaaaaak, czasami odnoszę wrażenie, że jedynymi kobietami, które w tym kraju się
                szanuje są niezliczone Matki Boskie, które się objawiły, dokonały cudów i
                zostały utrwalone na malowidłach.
                Te żywe ocenia się na sposób arabski. Puściła się, jest winna. A dlaczego nie
                zakłada się, że była ofiarą przemocy, gwałtu, molestowania, najzwyklejszej
                upierdliwości jakiegoś gnojka i należy jej się pomoc?
            • rossdarty Re: Naziści wokół! Ludzie!!! Opanujcie się! 12.01.10, 19:25
              l.george.l napisał:

              > Nie znam przepisów, którym podlegają apteki, ale trudno wyobrazić mi sobie, że
              > mogą handlować jedynie tym, na co maja ochotę.

              Też przepisów nie znam, ale jeśli ów postinor figuruje w ogólnopolskim wykazie leków dopuszczonych do obrotu każda apteka może mieć go na składzie.
              Tyle akurat wiem...



              Pewnie mogą proponować
              > zamienniki, ale dla postinoru w Polsce nie ma alternatywy. Może medycyna ludowa
              > ma coś w ofercie.
              >
              Może jeszcze jakaś gaździna się uchowała... Górale są znani z długowieczności...
        • mg2005 Re: Naziści wokół! Ludzie!!! Opanujcie się! 12.01.10, 13:34
          l.george.l napisał:
          >
          > Mówimy o farmaceutyku dopuszczonym do obrotu, a nie kremie na
          zmarszczki.
          >

          No i ?...
      • wkkr To nie są nazistowskie poglądy 12.01.10, 19:01
        to jest czysta bolszewia.
    • kieprze_paczynskich Re: Moherowe gestapo 12.01.10, 12:13
      Prowadzenie apteki w Polsce wymaga koncesji. To nie warzywniak. Właściciel
      apteki musi zastosować się do wielu wymagań odnośnie wyposażenia, zaopatrzenia i
      zatrudnienia. Jednym z możliwych powodów cofnięcia koncesji jest to, że
      apteka nie zaspokaja w sposób uporczywy potrzeb ludności w zakresie wydawania
      produktów leczniczych;
      . Podobnie powinno być z zakładami
      medycznymi(przychodniami, szpitalami) odmawiającymi wykonania określonych
      zabiegów z powodów "konfliktu sumienia". Cofnięcie kontraktu z NFZ powinno być
      automatyczne.
      • mg2005 Re: Moherowe gestapo 12.01.10, 13:39
        kieprze_paczynskich napisał:

        > Prowadzenie apteki w Polsce wymaga koncesji. Jednym z możliwych
        powodów cofnięcia koncesji jest to, że
        > apteka nie zaspokaja w sposób uporczywy potrzeb ludności w
        zakresie wydawani
        > a
        > produktów leczniczych;
        .

        I to jest socjalizm, ew. faszyzm - co na jedno wychodzi...
        • Gość: kieprze_paczynsch Re: Moherowe gestapo IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.01.10, 13:56
          Nie, to się nazywa prawo. Nie dotrzymujesz warunków umowy-> umowa jest zrywana i
          płacisz umowną karę.
          • mg2005 Re: Moherowe gestapo 14.01.10, 19:49
            > Nie, to się nazywa prawo

            Tak, prawo faszystowskie. Niemcy mieli *prawo* zastrzelić Żyda albo
            Polaka...
        • rossdarty Re: Moherowe gestapo 12.01.10, 19:32
          mg2005 napisał:

          > kieprze_paczynskich napisał:
          >
          > > Prowadzenie apteki w Polsce wymaga koncesji. Jednym z możliwych
          > powodów cofnięcia koncesji jest to, że
          > > apteka nie zaspokaja w sposób uporczywy potrzeb ludności w
          > zakresie wydawani
          > > a
          > > produktów leczniczych;
          .
          >
          > I to jest socjalizm, ew. faszyzm - co na jedno wychodzi...

          a gdzie postawisz znak równania?

          pl.wikipedia.org/wiki/Socjalizm
          pl.wikipedia.org/wiki/Faszyzm
          • mg2005 Re: Moherowe gestapo 14.01.10, 19:50
            rossdarty napisał:

            > a gdzie postawisz znak równania?

            Branie społeczeństwa "za mordę"...
          • drwallen Re: Moherowe gestapo 15.01.10, 00:00
            tu masz znak równania:
            forum.gazeta.pl/forum/w,29,102651424,102651424,Nazizm_i_Faszyzm_VS_Komunizm_i_Socjalizm.html
            • rossdarty Re: Moherowe gestapo 15.01.10, 11:14
              >Racjonalność wymaga od nas potępienia obydwu tych systemów na równi.

              I tylko z tym w pełni się zgadzam.

              Reszta jest subiektywnym obrazem mocno naciąganym dwóch przeciwstawnych ideologii.
      • mg2005 PS 12.01.10, 13:42
        Poza tym - brak konsekwencji:
        dlaczego warzywniak nie musi "zaspokajać potrzeb ludnosci" ?... :)

        > Prowadzenie apteki w Polsce wymaga koncesji. To nie warzywniak
        • Gość: kieprze_paczynsch Re: PS IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.01.10, 13:58
          Patrz wyżej. Warzywniaki nie podlegają koncesjonowaniu.
    • hymenos Re: Moherowe gestapo 12.01.10, 12:50
      Jakoś nie mogę dostrzec zbyt wielu faktów na poparcie tezy o
      moherowym gestapo. Co prawda jest tu mowa o dylaematach moralnych,
      ale żeby od razu gestapo????
      • mg2005 Re: Moherowe gestapo 12.01.10, 13:44
        hymenos napisał:

        > Jakoś nie mogę dostrzec zbyt wielu faktów na poparcie tezy o
        > moherowym gestapo. Co prawda jest tu mowa o dylematach moralnych,
        > ale żeby od razu gestapo????

        Dokładnie ! To pokazuje stopień zacietrzewienia i "tolerancji"
        postępaków...
    • Gość: GOSC Re: Moherowe gestapo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.10, 12:55
      No ,no, skasować ,skasować to draństwo a moherowe zastępy pod
      flagami dr'a-dyrektora niech jeszcze wieczorami dziurawią igiełkami
      prezerwatywy.
    • Gość: dcio Re: Moherowe gestapo IP: *.cebit.com.pl 12.01.10, 17:38
      Bardzo proszę administrację forum o przyszpilenie tego wątku. Tak kliniczny
      przypadek nie trafia się często i szkoda by było, gdyby ktoś został pozbawiony
      możliwości przeczytania inauguracyjnego wpisu.
      • gucio712 Re: Moherowe gestapo 12.01.10, 20:08
        moje gratulację z całego serca, nic a nic nie kłamię, to twój
        pierwszy post gdzie nie znalazłem błędu, jeszcze raz serdeczne
        gratulacje
        • Gość: kieprze_paczynsch Re: Moherowe gestapo IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.01.10, 20:25
          > moje gratulację z całego serca, nic a nic nie kłamię, to twój
          > pierwszy post gdzie nie znalazłem błędu, jeszcze raz serdeczne
          > gratulacje

          Dziękuję. Dla mnie to drobiazg.
          • gucio712 Re: Moherowe gestapo 12.01.10, 20:34
            Gość portalu: kieprze_paczynsch napisał(a):

            > > moje gratulację z całego serca, nic a nic nie kłamię, to twój
            > > pierwszy post gdzie nie znalazłem błędu, jeszcze raz serdeczne
            > > gratulacje
            >
            > Dziękuję. Dla mnie to drobiazg.
            no przecie to nie do Ciebie lecz do dcio
            • kieprze_paczynskich Re: Moherowe gestapo 12.01.10, 20:49
              gucio712 napisał:

              > Gość portalu: kieprze_paczynsch napisał(a):
              >
              > > > moje gratulację z całego serca, nic a nic nie kłamię, to twój
              > > > pierwszy post gdzie nie znalazłem błędu, jeszcze raz serdeczne
              > > > gratulacje
              > >
              > > Dziękuję. Dla mnie to drobiazg.
              > no przecie to nie do Ciebie lecz do dcio

              Ale słowa i pisownia moja. Ten złamas wkleił mój moją odpowiedź z innego wątku.
              Taki elegant.
              • gucio712 Re: Moherowe gestapo 13.01.10, 10:07
                ty popatrz, myślałem że to cud jakowyś. Ale tak sobie myślę że on
                takie błędy robi bo słuszny gniew i emocje nim targają trza brać
                poprawkę bo patriota pewnie prawdziwy
      • Gość: kieprze_paczynsch Re: Moherowe gestapo IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.01.10, 20:23
        > Bardzo proszę administrację forum o przyszpilenie tego wątku. Tak kliniczny
        > przypadek nie trafia się często i szkoda by było, gdyby ktoś został pozbawiony
        > możliwości przeczytania inauguracyjnego wpisu.

        Jeśli moja odpowiedź na twój kretyński wpis powędrowała razem z tobą na osła, to
        nie znaczy, że możesz wklejać moje słowa bez zaznaczenia tego, ciulu.
    • rossdarty Czy ktoś jeszcze pamięta od czego to się zaczęło?? 12.01.10, 19:08
      Czytać już nie nadążam, bo ciągle w trakcie napływają nowe wpisy...
      Ale dotrwałem wreszcie do końca i...
      Zapomniałem o co ten spór.
      a czy ktoś jest jeszcze w stanie podać powód tej gorącej dyskusji???
      Ale bez odświeżania sobie pamięci pierwszym wpisem???
      Czy przeczytaliście zlinkowany artykuł, i czy zwróciliście uwagę na kilka, (przynajmniej tak JA uwazam), "drobnych" niuansów???

      Strona: typowo klerykalna, czyli że nie należy spodziewać się tutaj obiektywnego podejścia do treści w tak kontrowersyjnym zagadnieniu jak stosowanie tabletek wczesnoporonnych, tak bliskich zagadnieniu aborcji, ale TYLKO przez skojarzenia wywołane moralnością, sumieniem.
      Wskazane w artykule małżeństwo - szczęśliwi rodzice trzymiesięcznej Zuzi. Ponadto:cyt.:"Młodziutkie małżeństwo Walczuków od lat związane jest ze wspólnotą Alternatywni spotykającą się przy krakowskim kościele kapucynów. Są farmaceutami."
      Wykreowani bez mała na Aniołów dla klientów apteki gdzie pracują.
      Są tylko pracownikami: cyt."Gdybyśmy chcieli postąpić w zgodzie z własnym sumieniem i odmówić wydania leku, właściciel apteki mógłby nas zwolnić." (Czyli sami potwierdzają opinię niektórych z Was). "Nie zrealizowaliśmy przecież recepty, nie zapewniliśmy aptece zysku. Moglibyśmy także ponieść przykre konsekwencje przed rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej. Najgorsze z nich wszystkich są jednak dylematy sumienia i na nic zdają się tłumaczenia, że realizując receptę, wypełniamy wolę lekarza."(Też o tym pisaliście).
      I dalej: cyt."W czasie każdej rozmowy o pracę mówiłem mojemu potencjalnemu pracodawcy, że nie sprzedaję środków wczesnoporonnych." - Czytałem wpisy: sugerujące podobnie. Nie podoba się? zmień aptekę."Pytałem, czy to akceptuje, czy nie. Jeśli nie, to tak naprawdę nie mamy o czym rozmawiać.
      – Miałeś z tego powodu problemy? (...) – Nie. Bałem się takiej reakcji, ale się z nią nie spotkałem. Zawsze kierowniczka apteki mówiła wprost:
      jakby co, proszę mnie zawołać…
      ( a więc szanowała ich opinię w tej sprawie). I tak robiłem. Gdy podchodziła do mnie pacjentka i prosiła o tabletkę
      wczesnoporonną, szedłem do kierowniczki i mówiłem, że przyszła kobieta, której nie jestem w stanie pomóc.
      " (czyli postępował tak, jak pisało wielu, ze mną włącznie: kontrowersyjne tabletki sprzedawał ktoś inny.).

      Nie będę cytował więcej, przecież każdy może jeszcze raz wrócić, jeśli przeczytał(???!!!)artykuł i porównać z wpisami na Forum.
      Nic nowego nie napisaliście, a emocje spowodowały dzielenie włosa na czworo. włącznie z osobistymi wycieczkami do co poniektórych...
      Ale czy: nie o to właśnie chodziło twórcom tego artykułu?



      Artykuł MUSI być tendencyjny zważywszy na to przez kogo jest redakowany i do kogo kierowany.
      I w zasadzie opisuje on dylemat tylko Państwa Walczuków. Jednak niewielki, bo jak sami twierdzą:"– Nie jesteśmy bohaterami. Nie mamy noża na gardle.
      Gdyby nie było pracy dla farmaceutów, sytuacja wyglądałaby inaczej. W tej chwili szukanie pracy jest raczej wyborem. Zawsze się coś znajdzie
      – podsumowuje Ania."

      Czy zmiana apteki-miejsca pracy rozwiąże ich problem? Obawiam się że nie.

      Jeśli tabletki mają wszelkie potrzebne atesty i pozwolenia do wprowadzenia ich do sprzedaży w aptekach - wszelkie klerykalne pisma i strony internetowe mogą walić w bębny trwogi i sumienia do dnia Sądu Ostatecznego.
      Prowadzenie apteki to taki sam biznes jak kiosku z hot dogami i własciciel nie zrezygnuje z towaru, który dobrze mu schodzi.

      A kwestia moralności i sumienia... Jest to sprawa tak indywidualna że nie powinna byc poruszana publicznie.

      Podobno(?) żyjemy w Państwie prawa???
      Jeśli więc te nieszczęsne tabletki są przez prawo dopuszczone do sprzedaży to KK pozostaje jedynie mącić w głowach ludziom o różnym stopniu wrażliwości.


      Zawsze w takim przypadku zaczyna mi w głowie kiełkować pytanie:
      KOMU, CZEMU JEST TO POTRZEBNE???
      • rossdarty Re: Czy ktoś jeszcze pamięta od czego to się zacz 12.01.10, 19:13
        ... i dopiszę jeszcze:
        Niech się kler cieszy że nie sprzedają TEGO jak APAP, czy prezerwatywy, w kioskach i na stacjach benzynowych.
        Dystrybucja przez apteki w pewnym stopniu kontroluje jednak sytuację.
      • l.george.l Re: Czy ktoś jeszcze pamięta od czego to się zacz 13.01.10, 10:42
        Ja bym sprawy tak nie bagatelizował. Mówimy o leku, który trzeba zażyć w
        określonym czasie. W dużym mieście nie ma problemu, można pójść do innej apteki,
        lecz na zadupiu, jeśli trafią się za ladą tacy państwo Walczukowie, a
        kierownicza będzie akurat poza apteką, to może pojawić się problem. Ja bym
        jednak wolał, by w państwie prawa przepisy zdecydowanie wykluczały widzimisię
        pracownika apteki i wpływy księdza proboszcza na jakiego pracę.
    • Gość: Magnus Zaluje. ze matka tego debila, ktory tak uzywa IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.10, 17:34
      inflacyjnie slowa gestapo nie wziela tez takiej pigulki kiedys.Bylo by na
      swiecie jednego kretyna mniej, ktory najwidoczniej nie ma pojecia czym bylo gestapo.
      • mg2005 Re: Zaluje. ze matka tego debila, ktory tak uzywa 14.01.10, 19:53
        Gość portalu: Magnus napisał(a):

        > Bylo by na
        > swiecie jednego kretyna mniej, ktory najwidoczniej nie ma pojecia
        czym bylo ges
        > tapo.

        To typowy lewacki oszołom...
Pełna wersja