Dodaj do ulubionych

Co wiecie o migrenie?..

08.03.10, 01:32
Ciekawi mnie swiadomosc spoleczna na temat migreny. potrzebuje do artykulu w
moim forum. uprzejmie prosze o powazne i niepowazne odpowiedzi.

Co wiesz o migrenie? Co to jest, jak sie to leczy? znasz kogos z migrena?

Minnie
Obserwuj wątek
    • drwallen ja wiem dużo 08.03.10, 01:43
      że jak jest to boli głowa. Można mieć to od zatok. Kobiety mają czasami migreny
      od robienia lodów jak za szybko machają głowami.
      Mężczyźni mają migreny jak ćpają alkohol etylowy. Ludzie ćpają narkotyki i
      używki z aptek żeby ich głowa nie bolała - np. paracetamol, a później im wysiada
      wątroba. Sztuczne witaminy też walą po łbie i całym organizmie. Migrena nie jest
      dobra dla człowieka, a nawet dla obcokrajowców w naszym kraju.

      Podobno migreny mają ludzie więcej myślący, a nie cierpią na migreny ludzie
      którzy nie jedzą wieprzowiny oraz ci co żałują co niedzielę dać księdzu więcej
      niż 1 zł na tacę.
      • minniemouse Re: ja wiem dużo 08.03.10, 10:48
        Interesujace, nawet bardzo :)

        poprosze o dalsze wpisy

        Minnie
        • dritte_dame Re: ja wiem dużo 08.03.10, 17:24
          minniemouse napisała:

          > Interesujace, nawet bardzo :)
          >
          > poprosze o dalsze wpisy

          Prawdziwie kanadyjska odpowiedź! :)
          Brawo Minnie! :)


          A co do tematu, to znam jedną migreniastą damę więc mniej więcej wiem jakie to są objawy i problemy dla cierpiącej, ale na tym moja migrenowa świadomość właściwie się kończy.
          • minniemouse Re: ja wiem dużo 09.03.10, 01:33

            A co do tematu, to znam jedną migreniastą damę więc mniej więcej wiem jakie to
            są objawy i problemy dla cierpiącej, ale na tym moja migrenowa świadomość
            właściwie się kończy.


            Dzieki Dritte Dame :)
            I jeszcze jesli masz czas to poprosze abys napisala tyle ile wiesz bo wlasnie
            o to mi chodzi ze chcialabym czarno na bialym kto ile wie, i co konkretnie.

            Minnie
      • Gość: martella Re: ja wiem dużo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.10, 12:15
        Ejże. Nie jem wieprzowiny, księdzu nie daję a migreny mam i to
        jakie. Może dlatego, że dużo myślę np. o tym jak tu dokopać
        sąsiadowi co ma większy metraż, większe dochody, a który ostatnio
        podrzucił mi śmiecie pod wycieraczkę.
        • drwallen Re: ja wiem dużo 11.03.10, 10:42
          Gość portalu: martella napisał(a):

          > Ejże. Nie jem wieprzowiny, księdzu nie daję a migreny mam i to
          > jakie. Może dlatego, że dużo myślę np. o tym jak tu dokopać
          > sąsiadowi co ma większy metraż, większe dochody, a który ostatnio
          > podrzucił mi śmiecie pod wycieraczkę.

          Wynika z tego, że jesteś niepraktykującym żydem :D heheheh
    • tlenek_wegla Re: Co wiecie o migrenie?.. 08.03.10, 12:23
      MIgrena ma wiele wspolnego z epilepsja... Wystepuje u 10-20 % ludzi. Zapadalnosc
      na ta chorobe jest wyzsza u kobiet niz u mezczyzn. Z powodow podobienstwa do
      atakow padaczkowych migreny leczy sie lekami anty-epileptycznymi... Fenytoina,
      karbamazepina, kwas walproinowy, MARIHUANA. Czasami stosuje sie leki
      anty-dperesyjne i troche lekow przeciwzapalnych... Dluga historia.
      • marbor1 Re: Co wiecie o migrenie?.. 08.03.10, 14:40
        Moja migrena miała jak najbardziej podłoże w meteopatii. Piszę w czasie
        przeszłym, ponieważ z wiekiem [po klimakterium] minęła mi ona bezpowrotnie i
        chwała jej za to. Najgorsze były dla mnie okresy przedwiośnia, kiedy występowała
        huśtawka baryczna.
    • rossdarty Książęca choroba... 08.03.10, 14:34
      ... Tak zdiagnozował to lekarz wojskowy, aplikując mi wit."C" i multivitaminę.
      Tak się złożyło, że silne ataki tego choróbska(?) miałem w młodych latach: 17-25 lat. W wojsku uważano mnie za symulanta, podczas gdy ja nie mogłem patrzeć nawet na biała kartkę papieru: jasne światło rozsadzało mi czachę w okolicy skroni.
      Z czasem "jakoś" przeszło... Obecnie podobne bóle czuję tylko przy zmieszaniu alkoholi, nawet dwa różnie gatunki piwa.
      Jednym gatunkiem mogę się nawalić bezboleśnie...:):):)
    • brum.pl1 myszo z Kanady 08.03.10, 20:26
      minniemouse napisała:

      > Ciekawi mnie swiadomosc spoleczna na temat migreny. potrzebuje do artykulu w
      > moim forum. uprzejmie prosze o powazne i niepowazne odpowiedzi.
      >
      > Co wiesz o migrenie? Co to jest, jak sie to leczy? znasz kogos z migrena?

      Sądziłem, że autorka forum specjalizującego się w danej tematyce jest już
      ekspertem, a tu okazuje się, że zbiera materiały do artykułu...
      Oj myszo, myszo!
      Ale nic to, opowiem ci o swoim przypadku.
      Miałem już trzy ataki migreny. Potężne, niewyobrażalne wprost.
      Koszmarnie bolała mnie głowa, przy czym ból ogniskował się tuż nad oczami, czyli
      można by go nazwać zatokowym. Ciśnienie wewnątrzczaszkowe było tak potężne, że
      miałem wrażenie, że wypłyną mi oczy. Do tego koszmarne torsje, powtarzające się
      co kilkanaście minut. Ataki migreny trwały u mnie po kilkanaście godzin.
      Zrobiłem sobie dokładną analizę tych ataków. I co się okazało? Dopadała mnie po
      długim przebywaniu na powietrzu, w pogodę wietrzną i mglistą, a na dodatek przy
      panującej dużej wilgotności. Z uwagi na to, że często uprawiam turystykę (w tym
      pieszą), przebywam gdzieś na szlakach turystycznych i może mnie zaskoczyć zmiana
      aury, noszę przy sobie berecik albo opaskę, najlepiej wełnianą. Kiedy zaczyna
      wiać wiatr lub zaczyna siąpić deszczyk, zakładam jedno z nich na głowę,
      zwracając szczególną uwagę by chronić uszy i w ten sposób unikam migreny.
      Lekarz, z którym rozmawiałem o moich atakach migreny potwierdził, że ataki
      migreny mogą być spowodowane brakiem zabezpieczenia uszu przed wilgocią. Jest to
      o tyle dziwne, że dużo pływam, że moczę uszy w wodzie, a mimo to, po kąpieli nie
      mam żadnych dolegliwości.
      Noszę więc przy sobie opaskę i w ten sposób unikam ataków migreny.
      Jak ten zapobiegliwy góral, który twierdził, że trzeba sobie w życiu radzić
      zawiązując buty dżdżownicą....
      • minniemouse Re: myszo z Kanady 09.03.10, 01:29
        Sądziłem, że autorka forum specjalizującego się w danej tematyce jest już
        ekspertem, a tu okazuje się, że zbiera materiały do artykułu...
        Oj myszo, myszo!


        JA to wiem juz prawie wszystko, ale mnie interesuje czarno na bialym co
        SPOLECZENSTWO wie o migrenie.

        bardzo dziekuje za wpisy a tobie Brum to moge jeszcze podsunac takie pomysly co
        do d;laczgo dostajesz napadow migreny:

        ~ piszesz ze jestes na szlaku turystycznym i napady pojawiaja sie gdy zaczyna
        tez wiac wiatr - otoz wiatr jest silnym wywolywaczem, nie tylko zimno i wilgoc.
        W Kanadzie slynne "Czinuki" - Chinook'i, klada kazdego migrenika z potworna
        migrena do lozka.
        Ale poniewaz piszesz ze ciepla czapka zapobiega atakom mniemam ze u ciebie
        spadek temperatury moze dodatkowo powodowac zwezenie naczyn krwionosnych w
        obrebie glowy. a na poczatku napadu nastepuje skurcz, nastepnie rozkurcz i to
        wlasnie rozkurcz tak boli.
        zatem skurcz jest czynnikiem rozpoczynajacym reakcje lancuchowa konczaca sie
        calkiem niemilo.

        coz wspolczuje serdecznie, i jesli kiedys jeszcze zdarzy ci sie taki mocny napad
        to zawczasu przygotuj sobie jakis lek abys tak niepotrzebnie nie cierpial. jaki
        to niech juz ustali twoj lekarz
        ale jesli chodzi o mnie to nawet trzy ataki migreny w zyciu to za duzo...


        A reszte pytam - a czy uwazacie ze 'na migrene' powinna zostac wprowadzona byc
        renta?
        na naprawde ciezkie przypadki oczywscie, tzn takie kiedy napady wystepuja
        przynajmnie dwa, trzy razy w tygodniu, zadne dostepne leki nie skutkuja i
        napady uniemozliwiaja normalna prace zarobkowa,
        i w ogole normalne funkcjonowanie.

        Bo sa takie przypadki kiedy chorzy sa wyrzucani z pracy bo po prostu nie sa w
        stanie pracowac z powodu migreny.

        Minnie
    • angelfree Re: Co wiecie o migrenie?.. 09.03.10, 09:09
      Z osobistego doświadczenia nic, bo nie miewam. Natomiast obserwowałam przez
      wiele lat ataki migren mojej mamy. Ataki były niedzielne (nie było jeszcze
      wolnych sobót) - słyszalam, że dluższe spanie, wybicie się z codziennego rytmu,
      może taki atak spowodować. trwaly co najmniej kilka godzin, oczywiście z
      wszystkimi atrakcjami typu światlowstręt, nadwrażliwość na dźwięki, torsje.
      Na ataki pomagało przede wszystkim leżenie. Dobrze też robił kieliszek koniaku.
      Wszystko się skończyło z menopauzą.

      Slyszalam też, że niektore potrawy (czekolada, żolty ser) mogą powodować
      wystąpienie migreny.
    • kozzy82 Re: Co wiecie o migrenie?.. 10.03.10, 23:37
      Tak sie sklada , ze jestem swiadoma spolecznie , jaka choroba jest migrena , gdyz sama na nia cierpie i na jej temat wiem juz troche.

      drwallen - zycie z przewleklym bolem nie jest smieszne , uwierz mi.
      Przekonasz sie kiedys , jak zachorujesz...
      Smieszne jest to , co tu piszesz ...wiesz zawsze rozweselala mnie glupota ludzka a w tym przypadku twoja.
      Wiec zanim cos napiszesz , o czym nie masz pojecia , to proponuje zastanow sie... :)

      Chcialabym podkreslic , ze migrena jest choroba przewlekla i nieuleczalna...
      Nie ma na nia zadnego lekarstwa.
      Lagodzi sie jedynie objawy.
      Swojego czasu uwazalam , ze wolalabym miec raka lub guza , itp. , jesli moglabym wybierac...
      Oczywiscie dla zdrowego czlowieka takie myslenie jest niezrozumiale.
      Zdarzylo mi sie kilkakrotnie myslec o smierci podczas ataku migreny a raz nawet nabic sobie solidnego guza o pralke z powodu bolu.
      Ot , zwykle zycie migrenika...

      Umiecie sobie wyobrazic az taki bol...?

      Uwazam , ze migrena to bardzo ciezka choroba przewlekla i powinna byc " zarentowana " a leki powinny byc refundowane.

      Poza tym , mysle , ze ludzi chorych nie mozna zostawiac samych sobie , bez zadnej pomocy ze strony Panstwa.
      Oj , Polsko wstydz sie za stosunek do tej choroby...!

      Nigdy nie znalam nikogo chorujacego na migrene , az do teraz.

      I tu wielkie podziekowania dla wszystkich z forum Migrena a w szczegolnosci dla " Minniemouse "...panuje tam naprawde fajna atmosfera w przeciwienstwie do innych forum...i do tej pory jeszcze " nikt mnie nie poszczul psami "... ;)
    • seth.destructor Re: Co wiecie o migrenie?.. 10.03.10, 23:44
      Migrena to jest najczęstsza choroba narządów płciowych kobiety
      uniemożliwiająca jej seks.
      • minniemouse Re: Co wiecie o migrenie?.. 11.03.10, 02:19
        Migrena to jest najczęstsza choroba narządów płciowych kobiety
        uniemożliwiająca jej seks.


        :D
        czyzby przemawiala przez ciebie gorzka ironia z wlasnego doswiadczenia?

        UPRASZA SIE O DALSZE WPISY n/t waszej wiedzy o migrenie

        Minnie
        • majenkir Re: Co wiecie o migrenie?.. 11.03.10, 03:59
          Migrene miewaja kobiety i geje. "Zwyklych" facetow po prostu leb
          nap...dala :).

          Pomoglam?
          • minniemouse Re: Co wiecie o migrenie?.. 11.03.10, 09:09

            Pomoglam?


            dziekuje, i oczywiscie,
            kazdy wpis daje pewien obraz jak polskie spoleczenstwo widzi migrene.

            Minnie
          • aga1200 Re: Co wiecie o migrenie?.. 11.03.10, 09:16
            Migrena-choruje na nią.Jest to choroba przewlekla naczyń
            mozgowych,często jest mylona ze zwykłym bólem głowy, jednak osoby,
            które kiedykolwiek na nią cierpiały, wiedzą że przy migrenie ból głowy
            to tylko jedna z wielu dolegliwości.
            Objawy są okropne i ciężkie-zmniejszenie pola widzenia,dretwienie
            kończyn,wymioty,swiatlowstret,omdlenia,problemy z koncetracja,depresja
            ...i wiele innych!Ludzie którzy maja migrene nie są w stanie normalnie
            pracować powinni mieć rentę,a za leki powinno płacić państwo!
            Leki są strasznie drogie!ludzie cierpią bo nie stać ich na lekarstwa
            bez których nie mogą normalnie żyć! Nie pisze tu o apapie czy aspirynie
            tylko o tryptanach-pewnie wielu z was nie ma pojęcia co to są za leki.

            Dopóki sami nie doświadczycie ich na własnej skórze, nie będziecie
            sobie zdawać sprawy z tego, jak migrena może utrudnić życie nam i
            naszym bliskim:( Osoby które maja w rodzinie chorego na migrene joz
            mogą powiedzieć coś na ten temat wiecej,ale nie zawsze.

            Pozdrawiam:)
            • Gość: madziar Re: Co wiecie o migrenie?.. IP: *.range86-178.btcentralplus.com 11.03.10, 10:41
              ja niestety nie interesowałam sie wczesniej tym tematem a okazuje
              sie, ze mnie dotyczy, bóle głowy mam srednio 2 razy w tyg , czasami
              sa to jednodniowe a czasami 2 czy nawet 3dniówki. Wlasnie ostatnio
              mialam 2dniówke, nacisk na przednia czesc głowy, ból w oczodołach no
              i przyjaciel ketonal nawet czasami zawodzi ;-(( Na dniach ide do
              lekarza, chce uzyskac wiecej informacji jak sie leczyc i jakich
              leków uzywac by móc sobie ulżyc...To ból przez który nie chce sie
              nic, psuje sie nastrój i wstepuje w człowieka agresor. OKROPIEŃSTWO
              !!Mam nadzieje, ze uda mi sie to wyleczyc albo przynajmniej leczyc,
              3mam za wszystkich ''migrenowców'' kciuki ;-)pozdrawiam
    • Gość: benito678 Re: Co wiecie o migrenie?.. IP: *.pool.mediaWays.net 11.03.10, 23:43

      Moim zdaniem migrena to bardzo przebiegla choroba,która zmienia bardzo czlowieka
      cierpiacego na nia,zmienia do tego stopnia,ze ten czlowiek nie moze brac
      aktywnie udzialu w "normalnym" zyciu.
      Przekonalem sie na tym bo moja zona cierpi na migrene i w momecie nadejscia
      ataku nie jest do niczego zdolna,zamyka sie w pokoju i lezy w lózku...albo
      bierze silny lek przeciwbólowy i znowu sie zamyka w pokoju... i lezy w lózku, no
      i dzien jest do bani i jeszcze dwa nastepne.
      Jak jest sama z dzieckiem to mala ma przekichane i musi sie sama soba zajac.
      Sam na szczescie niemialem nigdy takich bóli glowy i wiem z doswiadczenia,ze
      ludzie któzy nie mieli z migrena nigdy do czynienia to przewaznie mysla,ze chora
      osoba symuluje lub przesadza.

      Jak sie leczy ? Szczerze mówiac nie mam pojecia, mysle,ze jest duzo przyczyn
      wystapienia migreny np. organiczne jak krwiaki albo problemy hormonalne, jesli
      chodzi o ból to lekami roznego rodzaju kazdy lek inaczej dziala na dana osobe, w
      przypadku zony to byly tryptany,które po odwiedzinach u kilkunastu "znachorów"
      :) i duzej kolekcji innych leków przeciwbolowych wreszcie pomogly.

      Pozdrówka



      • minniemouse Re: Co wiecie o migrenie?.. 13.03.10, 02:14
        To jest, tak, bardzo przebiegla choroba, wielopostaciowa w dodatku.
        Moze przebiegac w ogole bez bolu glowy.
        moze miec przebieg lagodny - 1-2 napady w roku ktore wystarczy przespac bez zadnych srodkow p/bolowych do chronicznej codziennej postaci trwajacej latami na ktora NIC nie pomaga, ledwo co lagodzi.
        Poprzez napady wystepujace kilka do kilkanascie razy w miesiacu, czasem z utrata przytomosci lub np z drgawkami, lub aura poprzedzajaca bol glowy przypominajaca wylew.

        Najgorsze to brak zrozumienia ze strony otoczenia, to oskarzanie ze
        znowu cie glowa boli, ilez mozna" albo rady "wez ibuprom, reklamowali w TV" (a wiesz ze nie wpadlam na to ;)), albo "nie wierze ze moze tak bolec"
        albo "znowu popilas/es"
        albo "wez sie w garsc"
        a te oskarzenia!: "jestes lekomanka/em

        a rad w stylu: " przyloz lisc kapusty, skorke banana, wetrzyj masc trygrysia, wypij kawe z cytryna, przejdz sie po swiezym powietrzu, poloz w ciemnym pokoju itd itp to gdybym za kazdym razem odkladala zlotowke to dzis bym byla multimilionerka :D

        a co myslicie o tym ze ewidetnie w/g niektorych z pierwszej reki doswiadczenia nie licza sie:

        forum.gazeta.pl/forum/w,22,108530912,,Chce_rente_z_powodu_migreny_.html?v=2
        Przeciez chyba nikt lepiej od nas samych migrenikow wywalonych z pracy nie wie lepiej ZA CO zostalismy wywaleni:
        za ciagle absencje z pracy z powodu - no czego jak nie MIGRENY!
        a jakie mamy szanse na ponowne zatrudnienie majac kiepskie referencje, i swiadomosc ze nadal bedziemy opuszczac bo migrena dalej nie daje normalnie funkcjonowac??



        Minnie
        • minniemouse Re: Co wiecie o migrenie?.. 15.03.10, 02:24
          A wiecie ze w migrenie moze w ogole nie wystepowac bol glowy?


          Minnie
          • dritte_dame Re: Co wiecie o migrenie?.. 15.03.10, 02:41
            minniemouse napisała:

            > A wiecie ze w migrenie moze w ogole nie wystepowac bol glowy?

            Nie wiedziałam!

            A tak poza tym to Minnie, sorry że nie napisałam więcej ale ja naprawdę więcej nie wiem poza tym że taką osobę mam w średnio bliskiej rodzinie i że miewa ona ataki. Nie widujemy się często i te ataki mnie nie dotykają, dlatego moja wiedza jest tu taka minimalna.
            • minniemouse Re: Co wiecie o migrenie?.. 15.03.10, 03:15
              Alez w porzasiu, ja wlasnie dlatego zalozylam watek bo chce wiedziec jaka jest
              przekrojowa swiadomosc o migreniew spolczestwie.
              no to sie dowiaduje :)


              Minnie
              • Gość: gologolo Re: Co wiecie o migrenie?.. IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.10, 17:21
                Witam.

                Zaglądam tu często, piszę rzadko. Migrena - przekleństwo życiowe, psuje plany
                osobiste i rodzinne. Mam 1-3 w tygodniu, raz z nudnościami, raz bez, najgorsze
                oprócz bólu są dla mnie zapachy, które przekształcają się w smrody i wolę wąchać
                gnój niż np. dobre perfumy w normalnej dawce, frytki, dezodoranty itp. Cierpię w
                takim wymiarze od 10 lat, dobrze ,że pomagają tryptany, czasem 2-3 ketonale na
                raz z kawą. Też często myślę , jak wyglądało by moje życie bez M. Myślę, że
                duuuużo lepiej. A tak, boli lub za kilka dni będzie boleć...I większość ma mnie
                za idiotę..
                • minniemouse Re: Co wiecie o migrenie?.. 26.03.10, 20:51
                  To jest rzeczywscie chyba najwieksze nieszczescie, to ze jak widac po tutejszym
                  watku
                  niewiedza na temat co to jest migrena i jak bardzo uposledza zycie jest tak
                  ogromna ze nie tylko ze zadziwia bo jakby nie bylo na cztery rodziny w jednej
                  jest ktos z migrena
                  ale

                  bardzo bardzo dotkliwie doswiadcza takze migrenika socjalnie, zawodowo i
                  w zyciu rodzinnym, prywatnym.

                  Malo kto jest tak niedocenianym i pogardzanym jako chory jak migrenik,
                  poczawszy od zlego traktowania przez lekarzy, w ogole sluzbe zdrowia
                  skonczywszy na wlasnej rodzinie.

                  najczesciej zarzuca sie nam ze jestesmy leniwi, ze piescimy sie ze soba, i ze
                  jestesmy lekomanami.

                  tymczasem nic bardziej blednego. gdybysmy mogli to wstalibysmy z tego lozka.
                  znad tego kibla,
                  i chetnie przestali lykac tony tych prochow. czy to tak trudno pomyslec ze
                  chyba nikt bardziej nie martwi sie o stan swoich nerek, watroby, zoladka niz ten
                  kto to wszystko lyka???

                  o tej powszechnej znieczulicy juz nawet nie chce mi sie pisac...


                  Minnie
    • Gość: xxx Re: Co wiecie o migrenie?.. IP: 146.176.61.* 26.03.10, 23:09
      pierwsza migrene mialam w wieku 7 lat. Matka znalazla mnie lezaca na
      podlodze w ciemnym pokoju gdzie 'zabladzilam' sama szukajac
      wygodnego miejsca. Nie moglam sie podniesc i przy kazdym ruchu
      wymiotowalam. Panika byla ogromna, podejzewano Heine Medina bo
      wlasnie byla epidemia. Nie pamietam jak czesto sie bole powtarzaly
      ale pamietam rozne sytuacje kiedy nie bylam w stanie przejsc do
      ubikacji a musialam. Wleczono mnie. Potem juz byla rutyna.
      Oznajmialam, kladzono mnie do lozka - oklad zimny na czolo, u stop
      termofor, swiatlo zgaszone, zamkniete drzwi i cisza. Kazdy ruch to
      wymioty. Przechodzilo do rana. Wiedzialam ze to 'to' bo zaden
      proszek nie pomagal. Ostatnia mialam w wieku 24 lat. Gdzies kiedys
      trafilam na jakies zdanie ze osoby ktore urodzily sie z .. taka niby
      wada serca ktora potem przechodzi wkrotce maja migreny. Gdy ja sie
      urodzilam taka wade mialam stwierdzona a po roku okazalo sie ze nie
      mam zadnej. Niedawno w klinice menopauzy pytali mnie czy mialam
      kiedys migreny - podloze hormonalne? W kazdym razie dzieki bogu
      przeszly! Miewalam oczywiszcie rozne bole glowy ale nigdy juz az tak
      obezwladniajace. Proszki od bolu glowy mam zawsze przy sobie, do tej
      pory.
      • minniemouse Re: Co wiecie o migrenie?.. 27.03.10, 02:37
        to i tak mialas bardzo dobrze ze cie tak z wyrozumieniem traktowali - zdarza sie
        ze po poczatkowym wspolczuciu i pomocy,
        takie powtarzajace sie napady traktowane sa ze zniecierpliwieniem i poleceniem
        zeby " wreszcie przestac cyrkowac i mazac sie jak mazgaj".

        Minnie
        • Gość: xxx Re: Co wiecie o migrenie?.. IP: *.force9.co.uk 27.03.10, 14:06
          nie wiem jakie sa Twoje migreny i jak ktos tak moze ci powiedziec -
          ja jedyne co moglam zrobic to sie polozyc i lezec 'na bacznosc', w
          dreszczach, az przeszlo. Funkcjonowanie nie bylo mozliwe zeby mnie
          nie wiem jak ktos do tego chcial zmusic i bylo to oczywiste dla
          wszystkich.
          • minniemouse Re: Co wiecie o migrenie?.. 27.03.10, 22:07
            nie wiem jakie sa Twoje migreny i jak ktos tak moze ci powiedziec -

            mozesz mi wierzyc ze sa tacy ktorych to po pewnym czasie drazni,
            i sa lekarze w szpitalu ktorzy jeszcze na ciebie nakrzycza ze przyszlas/edles
            naciagac na narkoryki :/

            Minnie
    • Gość: e Re: Co wiecie o migrenie?.. IP: 83.1.16.* 27.03.10, 23:05
      O migrenie wiem sporo, bo sama na nią cierpiałam. Na szczęście
      miewałam napady z aurą poprzedzającą, miałam więc trochę czasu, by
      się przygotować. Jeśli tylko pozwalały mi warunki, to natychmiast
      kładłam się bez ruchu i czekałam... Całkowity bezruch powodował, że
      atak był odrobinę lżejszy. Przy ataku nawet mruganie powiekami czy
      minimalny ruch głową powodował torsje. Ponadto normalka:
      światłowstręt, każdy zapach wydawał się nie do zniesienia, potworny
      ból oczodołu, wymioty. Kiedyś mimo bólu udało mi się zdrzemnąć. To
      było odkrycie, bo po przebudzeniu bólu już nie było. Odtąd zawsze
      próbowałam przy ataku zdrzemnąć się choć na pół godziny. Było to
      bardzo trudne, zważywszy ogrom cierpienia, ale najbardziej
      skuteczne. Miałam koleżankę, która też pomagało przespanie się w
      trakcie ataku. Z wiekiem moje napady migrenowe stawały się coraz
      rzadsze. Teraz praktycznie już ich nie miewam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka