mg2005 01.04.10, 10:56 Anty-sztuka robi z aktorek prostytutki... wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,7723599,Bunt_aktorek_przeciw_wulgarnosci_i_epatowaniu_seksem.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
piwi77 Re: Anty-sztuka 01.04.10, 11:12 Sztuka nie musi się podobać, aktorki mogą nie chcieć w niej grać, ale nie widzę mechanizmu, który z aktorek, biorących udział w tej odsłonie, czyniłby prostytutki. A poza tym, każdemu wolno zmienić pracę, przymusu chyba nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
angelfree Re: Anty-sztuka 01.04.10, 11:47 piwi77 napisał: > Sztuka nie musi się podobać, aktorki mogą nie chcieć w niej grać, > ale nie widzę mechanizmu, który z aktorek, biorących udział w tej > odsłonie, czyniłby prostytutki. A poza tym, każdemu wolno zmienić > pracę, przymusu chyba nie ma? A pani reżyser nie ma monopolu na jedynie sluszną wizję artystyczną. Nagość i erotyka w sztuce powinny czemuś konkretnemu służyć, a nie byc celem samym w sobie i ewentualnie środkiem do spędzenia widowni chętnej do obejrzenia gołej d... . W tym przypadku chyba zamysl artystyczny pani reżyser się nie obronił, bo, jak wynika z artykulu, krytyka zjechala spektakl, a on sam nie bije rekordów popularności. Frąckowiak dodaje, że w epoce posthouellebeqowskiej, w jakiej żyjemy, nie można udawać, że współczesny seks wygląda tak samo jak w czasach Szekspira. A ja sądzę, że wygląda mniej więcej tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Anty-sztuka IP: *.chello.pl 01.04.10, 14:39 Nie ma nic złego w nagości czy erotyce (w odpowiednim kontekście), ale co za pretensjonalny dupek twierdzi, że żyjemy w "epoce posthouellebeqowskiej"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DSD Re: Anty-sztuka IP: 212.33.72.* 01.04.10, 15:07 > A poza tym, każdemu wolno zmienić pracę, przymusu chyba nie ma? I tak i nie. Szef firmy nie może bezkarnie molestować sekretarek argumentując to tym że 'jak się im nie podoba to każdemu wolno zmienić pracę, przymusu chyba nie ma?'. Odpowiedz Link Zgłoś