Aborcja a seks edukacja

04.01.11, 12:58
Dzięki seksedukacji W.Brytania,Francja,Szwecja,a także Hiszpania ma "dobre" wskaźniki aborcji

fronda.pl/news/czytaj/krwawe_dane_w_hiszpanii
Według danych Ministerstwa Zdrowia w zeszłym roku zamordowano w Hiszpanii 111 482 dzieci nienarodzonych
Min. Pajín wyraziła zadowolenie (!) z przedstawionych danych, które jej zdaniem pokazują spadek liczby aborcji. Minister dodała, że potwierdza to słuszność polityki obecnego rządu w tym zakresie. Jej zdaniem na spadek liczby zamordowanych dzieci wpływa… ułatwienie dostępu do morderczej tabletki RU-486. Od 1 stycznia do 31 sierpnia w Hiszpanii sprzedano prawie 122,5 tys. tych pigułek.

Czyli ilość zabitych dzieci znacznie przekracza 111.000 ...
    • emily.moth Re: Aborcja a seks edukacja 04.01.11, 13:04
      mg2005 napisał:

      > Dzięki seksedukacji W.Brytania,Francja,Szwecja,a także Hiszpania ma "dobre" wsk
      > aźniki aborcji
      >
      > fronda.pl/news/czytaj/krwawe_dane_w_hiszpanii
      > Według danych Ministerstwa Zdrowia w zeszłym roku zamordowano w Hiszpanii 111 4
      > 82 dzieci nienarodzonych

      "Zamordowano" ?
      Jesteś kobietą czy mężczyzną ?
      I jeśli kobietą, to czy matką, czy panienką ?
      • Gość: steff Panienka nie kuma ze zarodki to nie dzieci IP: 62.22.15.* 04.01.11, 13:12
        • yoma Re: Panienka nie kuma ze zarodki to nie dzieci 04.01.11, 13:13
          Mnie się podoba ta "mordercza tabletka". Rzuca się z kłami na ludzi na rogach ulic...
          • emily.moth Re: Panienka nie kuma ze zarodki to nie dzieci 04.01.11, 13:33
            yoma napisała:

            > Mnie się podoba ta "mordercza tabletka". Rzuca się z kłami na ludzi na rogach u
            > lic...

            I mnie też się podoba.
            Tak się zastanawiam, czy są jakieś tabletki na pedofilię...

            Emily
            • strikemaster Re: Panienka nie kuma ze zarodki to nie dzieci 04.01.11, 13:52
              Tusk zapowiadał kastrowanie ale chyba Episkopat się nie zgodził.
            • a.giotto Re: Panienka nie kuma ze zarodki to nie dzieci 05.01.11, 22:55
              to są poważne sprawy, niestety nie czujecie tego... to skutki degrengolady moralnej. Pozostają wam tylko cyniczne żarciki.

              emily.moth napisała:

              > yoma napisała:
              >
              > > Mnie się podoba ta "mordercza tabletka". Rzuca się z kłami na ludzi na ro
              > gach u
              > > lic...
              >
              > I mnie też się podoba.
              > Tak się zastanawiam, czy są jakieś tabletki na pedofilię...
              >
              > Emily
        • a.giotto Re: Panienka nie kuma ze zarodki to nie dzieci 05.01.11, 22:50
          zarodki to ludzie. Jak ktoś tego nie widzi to naprawdę nie wiem jak mu pomóc.
          • strikemaster Re: Panienka nie kuma ze zarodki to nie dzieci 06.01.11, 14:56
            A co z tą nieszczęśną komórką?
      • strikemaster Re: Aborcja a seks edukacja 04.01.11, 13:51
        Jest księdzem.
        • yoma Re: Aborcja a seks edukacja 04.01.11, 13:53
          Czyli panienką.
          • strikemaster Re: Aborcja a seks edukacja 04.01.11, 14:02
            Nie znam się na ich praktykach, dlatego nie mogę wykluczyć takiej opcji.
    • strikemaster Re: Aborcja a seks edukacja 04.01.11, 13:50
      > Według danych Ministerstwa Zdrowia w zeszłym roku zamordowano w Hiszpanii 111 4
      > 82 dzieci nienarodzonych

      Poprawka: płodów nie będących jeszcze ludźmi. No chyba, że uważasz, ze komórka jajowa zapłodniona/niezapłodniona (bo to cały czas ta sama komórka, już to przerabialiśmy) jest człowiekeim. Wtedy analogicznie za człowieka można uznać też plemnik i policz sobie ile już ludzi zamordowałeś.
      • mg2005 Re: Aborcja a seks edukacja 05.01.11, 15:37
        strikemaster napisał:

        > Poprawka: płodów nie będących jeszcze ludźmi. No chyba, że uważasz, ze komórka
        > jajowa zapłodniona/niezapłodniona (bo to cały czas ta sama komórka, już to prze
        > rabialiśmy) jest człowiekeim. Wtedy analogicznie za człowieka można uznać też p
        > lemnik i policz sobie ile już ludzi zamordowałeś.

        Już to przerabialiśmy parę razy, a ty wciąż powtarzasz swoje brednie...
        A potem twierdzisz, że to ja się ośmieszam :)
        A propos: nadal nie odpowiedziałeś na to:
        forum.gazeta.pl/forum/w,29,120257665,120498151,Re_to_spadaj_na_drzewo_jak_nie_chcesz_jak_czlow.html :))
        • strikemaster Rozgryzłem twój system kodowania :) 05.01.11, 16:54
          Już wiem, że 3 kropki w twoim wpisie oznaczają, że nie należy go traktować poważnie.
          BTW od którego momentu komorka jajowa jest jednokomorkowym człowiekiem, zważywszy na fakt, że proces zapłodnienia trwa wiele godzin?
          • mg2005 Re: Rozgryzłem twój system kodowania :) 05.01.11, 21:25
            strikemaster napisał:

            wiem, że 3 kropki w twoim wpisie oznaczają, że nie należy go traktować powa
            > żnie.

            żyj sobie w tej wierze... :)

            > BTW od którego momentu komorka jajowa jest jednokomorkowym człowiekiem,

            Od kiedy komórka staje się organizmem.
            • dinkaa Re: Rozgryzłem twój system kodowania :) 06.01.11, 01:30
              ..Sorry że się wtrącam, ale nawiązując do Twojej wypowiedzi - <Od kiedy komórka staje się organizmem>....

              co to znaczy: "od kiedy "komórka" staje się organizmem?"- jest to jakoś określone?? ustawowo, ?
              pozdr.
              G
              • strikemaster Re: Rozgryzłem twój system kodowania :) 06.01.11, 10:16
                Jeżeli choć trochę się orientujesz w kwestii who-is-who na tym forum to chyba się nie spodziewasz, że mg2005 Ci konkretnie odpowie.
                Mg2005 stwierdził, że komórka jajowa w momencie zapłodnienia staje się czlowiekiem ale nie wziął pod uwagę tego, że proces zapłodnienia trochę trwa, a zarówno przed, jak i po zapłodnieniu to jest ta sama komórka. Teraz dołożył, że ta komórka nie jest organizmem (ale czlowiekiem jest :). Jak tylko zauwazy, jak bardzo się we własne matactwa zaplątał, nazwie Ciebie idiotką a mnie hipokrytą, albo Ciebie hipokrytką, a mnie idiotą (bo dla niego te wyrazy znaczą to samo - tak teraz w tych seminariach uczą).
                • mg2005 Re: Rozgryzłem twój system kodowania :) 06.01.11, 16:57
                  strikemaster napisał:

                  > Mg2005 stwierdził, że komórka jajowa w momencie zapłodnienia staje się czlowiek
                  > iem

                  Bzdurzysz, gdzie tak napisałem ?

                  a zarówno
                  > przed, jak i po zapłodnieniu to jest ta sama komórka.

                  Ale nie taka sama :) - to już za trudne dla ciebie :)

                  Teraz dołożył, że ta kom
                  > órka nie jest organizmem (ale czlowiekiem jest :).

                  Znów bzdurzysz

                  Jak tylko zauwazy, jak bardz
                  > o się we własne matactwa zaplątał,

                  :)) Żałosny jesteś, zaplatałeś się w swoje bzdury

                  nazwie Ciebie idiotką a mnie hipokrytą, albo
                  > Ciebie hipokrytką, a mnie idiotą

                  Niech inni sami ocenią twoje idiotyzmy :)
                  • strikemaster Aż dziwne, ze chce ci się w to dalej 06.01.11, 19:36
                    wplątywać. :D Nie zauważyłeś, że efektu ewangelizacyjnego w ten sposób nie osiągniesz?

                    BTW podasz kiedyś jakąkolwiek definicję tego, o czym chcesz dyskutować, czy zamierzasz się bez końca zabawiać w domaganie się udowodnienia czegoś, w co wierzysz ale nie potrafisz zdefiniować, czym jest?
                    • mg2005 Re: Aż dziwne, ze chce ci się w to dalej 07.01.11, 12:13
                      strikemaster napisał:

                      > wplątywać.

                      Na początek udowodnij swoje tezy:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,29,120527138,120613554,Re_Rozgryzlem_twoj_system_kodowania_.html
                      > BTW podasz kiedyś jakąkolwiek definicję

                      Zaprzyjaźnij się ze słownikiem :)
                      • strikemaster Re: Aż dziwne, ze chce ci się w to dalej 07.01.11, 13:02
                        > Zaprzyjaźnij się ze słownikiem :)

                        Często zawierasz przyjaźnie z przedmiotami? :)
              • mg2005 Re: Rozgryzłem twój system kodowania :) 06.01.11, 16:49
                > co to znaczy: "od kiedy "komórka" staje się organizmem?"- jest to jakoś określ
                > one?? ustawowo, ?

                Naukowo .
                • strikemaster Re: Rozgryzłem twój system kodowania :) 06.01.11, 21:57
                  > > co to znaczy: "od kiedy "komórka" staje się organizmem?"- jest to jakoś o
                  > kreśl
                  > > one?? ustawowo, ?
                  >
                  > Naukowo .

                  Więc podaj to określenie naukowe.
                  • mg2005 Re: Rozgryzłem twój system kodowania :) 07.01.11, 12:20
                    strikemaster napisał:
                    >
                    > Więc podaj to określenie naukowe.

                    Cofnij się do szkoły :)
                    • strikemaster Re: Rozgryzłem twój system kodowania :) 07.01.11, 13:01

                      > Cofnij się do szkoły :)

                      No, fakt, ty się cofnąć nie możesz. Dla ciebie byłby to postęp, a tego przecież unikasz. :)
    • black-emissary Re: Aborcja a seks edukacja 04.01.11, 14:06
      Klasyczny styl prowadzenia "dyskusji" przez mg2005 - najpierw wprowadza temat po przez jakiś link, przeklejenie części jego zawartości i postawianie jakiejś idiotycznej tezy bez (mili)grama dowodu. W ramach "dyskusji" nad ową tezą obraża każdego, kto śmie domagać się dowodu lub krytykuje jego szczątkowe rozumowanie, a następnie porzuca wątek, aby za kilka dni, gdy nikt już się w nim nie wypowiada, skomentować (wciąż w swoim stylu) kilka wypowiedzi i ogłosić się zwycięzcą dyskusji. A za tydzień zakłada nowy wątek z tą samą tezą, ponownie ignorując fakt, że została już ona wielokrotnie obalona.
      • yoma Re: Aborcja a seks edukacja 04.01.11, 14:10
        Zaprawdę powiadam, jeśli przez to czuje się mężczyzną, to niech ma. Lepiej tak, niż miałby wyjść na ulicę i skopać jakąś staruszkę.
      • mg2005 Re: Aborcja a seks edukacja 05.01.11, 15:27
        >i diotycznej tezy bez (mili)grama dowodu.

        Ponownie stawiam tezę,że seksedukacja nie zmniejsza w istotny sposób niechcianych ciąż, aborcji i chorób wenerycznych.
        Potrafisz udowodnić,że teza jest fałszywa ?

        W ramach "dyskusji" nad ową tezą obraża
        > każdego, kto śmie domagać się dowodu lub krytykuje jego szczątkowe rozumowanie
        > , a następnie porzuca wątek, aby za kilka dni, gdy nikt już się w nim nie wypow
        > iada, skomentować (wciąż w swoim stylu) kilka wypowiedzi i ogłosić się zwycięzc
        > ą dyskusji.

        Sama widzisz,że kłamiesz i ośmieszasz się po raz kolejny...
        • Gość: ka_p_pa Re: Aborcja a seks edukacja IP: *.lukman.pl 05.01.11, 15:50
          Onus probandi (łac. ciężar dowodzenia). Mianem tym określa się regułę dyskutowania, na kim w danej sytuacji dyskusyjnej spoczywa obowiązek uzasadnienia swego stanowiska. Tak no. gdy jedna ze stron wygłasza twierdzenie, a druga wstrzymuje się od zajęcia stanowiska, obowiązek uzasadnienia ciąży na zwolenniku tego twierdzenia.
          • mg2005 Re: Aborcja a seks edukacja 05.01.11, 21:21
            Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

            > Tak no. gdy jedna ze stron wygłasza twierdzenie, a druga wstrzym
            > uje się od zajęcia stanowiska, obowiązek uzasadnienia ciąży na zwolenniku tego
            > twierdzenia.[/i]

            I słusznie: moją tezę uzasadniają oficjalne statystyki
            • ka_p_pa Re: Aborcja a seks edukacja 05.01.11, 21:47
              mg2005 napisał:

              > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
              >
              > > Tak no. gdy jedna ze stron wygłasza twierdzenie, a druga wstrzym
              > > uje się od zajęcia stanowiska, obowiązek uzasadnienia ciąży na zwolenniku
              > tego
              > > twierdzenia.[/i]
              >
              > I słusznie: moją tezę uzasadniają oficjalne statystyki

              A tu z kolei błąd zwany non sequitur (łac. nie wynika). Dotyczy wnioskowania dedukcyjnego i popełniany jest wtedy, gdy z przesłanek nie wynika logicznie wniosek mimo uwzględnienia wszystkich przesłanek,
              oraz błąd określany mianem fałszywy dylemat- popełniany przez ciebie nagminnie -założenie we wnioskowaniu, że istnieją tylko dwie odpowiedzi w danej sytuacji, podczas gdy może istnieć wiele różnych odpowiedzi.
              • mg2005 Re: Aborcja a seks edukacja 06.01.11, 16:48
                ka_p_pa napisał:

                >
                > A tu z kolei błąd zwany non sequitur (łac. nie wynika). Dotyczy wnioskowania d
                > edukcyjnego

                nie, bo to nie jest wnioskowanie dedukcyjne !
                • Gość: ka_p_pa Re: Aborcja a seks edukacja IP: *.lukman.pl 06.01.11, 17:30
                  mg2005 napisał:

                  > ka_p_pa napisał:
                  >
                  > >
                  > > A tu z kolei błąd zwany non sequitur (łac. nie wynika). Dotyczy wnioskow
                  > ania d
                  > > edukcyjnego
                  >
                  > nie, bo to nie jest wnioskowanie dedukcyjne !

                  A teraz to już w ogóle nie jest wnioskowanie:)
                  • mg2005 Re: Aborcja a seks edukacja 07.01.11, 12:22
                    Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                    > A teraz to już w ogóle nie jest wnioskowanie:)

                    Udowodnij
            • yoma Re: Aborcja a seks edukacja 05.01.11, 21:48
              Że się wtrącę: jakim cudem statystyki, czyli opisy pojedynczych zjawisk, mają dowieść korelacji, czyli związku między zjawiskami?
              • dritte_dame Re: Aborcja a seks edukacja 05.01.11, 22:44
                yoma napisała:

                > Że się wtrącę: jakim cudem statystyki, czyli opisy pojedynczych zjawisk, mają d
                > owieść korelacji, czyli związku między zjawiskami?

                Korelacji (czyli: istnienia zależności w zmienności dwóch lub wiekszej liczby obserwowanych wielkości) dowieść mogą.

                Nie mogą za to dowieść przyczynowości:

                en.wikipedia.org/wiki/Correlation#Correlation_and_causality
                en.wikipedia.org/wiki/Correlation_does_not_imply_causation
                • mg2005 Re: Aborcja a seks edukacja 06.01.11, 15:31
                  dritte_dame napisała:

                  >
                  > Korelacji (czyli: istnienia zależności w zmienności dwóch lub wiekszej liczb
                  > y obserwowanych wielkości)
                  dowieść mogą.
                  >
                  > Nie mogą za to dowieść przyczynowości:
                  >

                  Bo to nie jest rola statystyki.
                  Dlatego czekam na wskazanie czynnika silniejszego niż seksedukacja ,który powoduje wzrost statystyczny :)
                  • yoma Re: Aborcja a seks edukacja 06.01.11, 16:49
                    Chybażeś się nieszanowny kolego ciut zaplątał. Zaczynasz udowadniać tezę przeciwną do własnej :)
                    • mg2005 Re: Aborcja a seks edukacja 06.01.11, 17:02
                      yoma napisała:

                      > Chybażeś się nieszanowny kolego ciut zaplątał. Zaczynasz udowadniać tezę przeci
                      > wną do własnej :)

                      Chyba nieszanowna koleżanka znów czegoś nie zrozumiała - jak zwykle :)
                  • mg2005 Dritte ! 06.01.11, 20:49
                    Dlaczego uciekasz od odpowiedzi ? :)
                    forum.gazeta.pl/forum/w,29,119992300,120405128,Dritte_.html?wv.x=2
                    Czyżby to Cię przerosło ?... :)
                • yoma Re: Aborcja a seks edukacja 06.01.11, 16:49
                  Cicho Dritte, miligrama o wyjaśnienie prosiłam :)
                  • dritte_dame Re: Aborcja a seks edukacja 06.01.11, 17:57
                    yoma napisała:

                    > Cicho Dritte, miligrama o wyjaśnienie prosiłam :)

                    OK. Sorry.... ;D
                    • yoma Re: Aborcja a seks edukacja 06.01.11, 18:04
                      Za późno... :)
                      • dritte_dame Re: Aborcja a seks edukacja 06.01.11, 18:19
                        yoma napisała:

                        > Za późno... :)

                        <odgłos rozpaczliwego bicia czołem w stół..>

                        • yoma Re: Aborcja a seks edukacja 06.01.11, 18:38
                          Nie rób tego, wybaczam ci po chrześcijańsku... :P
                          • dritte_dame Re: Aborcja a seks edukacja 06.01.11, 22:51
                            yoma napisała:

                            > Nie rób tego, wybaczam ci po chrześcijańsku... :P

                            Uff.. Bóg zapłać dobra kobieto :D
        • sabinac-0 Re: Aborcja a seks edukacja 06.01.11, 18:59
          mg2005 napisał:

          > Ponownie stawiam tezę,że seksedukacja nie zmniejsza w istotny sposób niechciany
          > ch ciąż, aborcji i chorób wenerycznych.

          Skoro "nie zmniejsza", sam przyznajesz, iz bez seksedukacji te problemy i tak istnieja.
          • mg2005 Re: Aborcja a seks edukacja 07.01.11, 11:58
            sabinac-0 napisała:

            > Skoro "nie zmniejsza", sam przyznajesz, iz bez seksedukacji te problemy i tak i
            > stnieja.

            Odkryłaś Amerykę ! :))
            • sabinac-0 Re: Aborcja a seks edukacja 07.01.11, 12:16
              mg2005 napisał:


              > Odkryłaś Amerykę ! :))

              Juz babcia mi mowila, ze jestem zdolna. :P
        • black-emissary Re: Aborcja a seks edukacja 06.01.11, 21:17
          mg2005 napisał:
          > Potrafisz udowodnić,że teza jest fałszywa ?

          Ty tezę postawiłeś, więc na Tobie spoczywa obowiązek jej udowodnienia, ja sobie siedzę i patrzę, jak się nad tym pocisz, ja jej wcale obalać nie muszę. Mogę za to wytykać Ci błędy w próbach tezy udowodnienia, co w tym przypadku wielokrotnie zrobiłam.

          > Sama widzisz,że kłamiesz i ośmieszasz się po raz kolejny...

          Kolejna teza, którą powinieneś udowodnić.
          • mg2005 Re: Aborcja a seks edukacja 07.01.11, 12:08
            black-emissary napisała:
            >
            > Ty tezę postawiłeś, więc na Tobie spoczywa obowiązek jej udowodnienia,

            Udowadnia ją statystyka.

            ja sobie
            > siedzę i patrzę, jak się nad tym pocisz,

            Udowodnij,że się pocę :) Sądzisz po sobie ? :)

            Mogę z
            > a to wytykać Ci błędy w próbach tezy udowodnienia,

            Dawaj ! :)

            co w tym przypadku wielokrot
            > nie zrobiłam.

            Wskaż te miejsca :)

            >
            > > Sama widzisz,że kłamiesz i ośmieszasz się po raz kolejny...
            >
            > Kolejna teza, którą powinieneś udowodnić.

            "Klasyczny styl prowadzenia "dyskusji" przez mg2005 - najpierw wprowadza temat po przez jakiś link, przeklejenie części jego zawartości i postawianie jakiejś idiotycznej tezy bez (mili)grama dowodu. W ramach "dyskusji" nad ową tezą obraża każdego, kto śmie domagać się dowodu lub krytykuje jego szczątkowe rozumowanie, a następnie porzuca wątek, aby za kilka dni, gdy nikt już się w nim nie wypowiada, skomentować (wciąż w swoim stylu) kilka wypowiedzi i ogłosić się zwycięzcą dyskusji. A za tydzień zakłada nowy wątek z tą samą tezą, ponownie ignorując fakt, że została już ona wielokrotnie obalona. "

            W tym krótkim tekście umieściłaś 6 kłamstw (podkreślenia). Przyznaj ten fakt i przeproś albo udowodnij ich prawdziwość.
            • mg2005 Blacko-hipokrytko ! 20.01.11, 14:52
              Jeśli jeszcze raz napiszesz, że to ja porzucam niewygodne wątki, to zabiję cię śmiechem ! :)))

              blacka napisała:
              >
              >
              > "Klasyczny styl prowadzenia "dyskusji" przez mg2005 - najpierw wprowadza temat
              > po przez jakiś link, przeklejenie części jego zawartości i postawianie jakiejś
              > idiotycznej tezy bez (mili)grama dowodu. W ramach "dyskusji" nad ową tez
              > ą obraża każdego, kto śmie domagać się dowodu lub krytykuje jego szczątk
              > owe rozumowanie, a następnie porzuca wątek, aby za kilka dni, gdy nikt j
              > uż się w nim nie wypowiada, skomentować (wciąż w swoim stylu) kilka wypowiedzi
              > i ogłosić się zwycięzcą dyskusji. A za tydzień zakłada nowy wątek z tą s
              > amą tezą, ponownie ignorując fakt, że została już ona wielokrotnie obalona.
              > "

              >

              > W tym krótkim tekście umieściłaś 6 kłamstw (podkreślenia). Przyznaj ten
              > fakt i przeproś albo udowodnij ich prawdziwość.
          • Gość: kalka Re: Aborcja a seks edukacja IP: *.range81-159.btcentralplus.com 08.01.11, 10:49
            no tak, emisariuszka sobie siedzi patrzy i wytyka. oraz nie obala.
            a mg sie tylko poci, w dodatku falszywie.
            no to kto co- nie zrobil? ( w tej dyskusji)
            :)
            • mg2005 Re: Aborcja a seks edukacja 08.01.11, 11:55
              Gość portalu: kalka napisał(a):

              > a mg sie tylko poci, w dodatku falszywie.

              Udowodnij
              • Gość: kalka Re: Aborcja a seks edukacja IP: *.range81-159.btcentralplus.com 08.01.11, 12:39
                prosze bardzo,
                -w niebo pracujesz.
                wystarczy?

                no to sciskajac niezwykle serdecznie udam, ze nie w piekle.
                :)
                • mg2005 Re: Aborcja a seks edukacja 09.01.11, 17:35
                  Gość portalu: kalka napisał(a):

                  > prosze bardzo,
                  > -w niebo pracujesz.
                  > wystarczy?
                  >
                  > no to sciskajac niezwykle serdecznie udam, ze nie w piekle.

                  A co to za radosny bełkot ?... :)

    • tornson Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu leczyć, 05.01.11, 16:39
      nie ma chyba innej drogi.
      • karbat Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 05.01.11, 17:02
        katoliczki tez korzystaja z pigulek .... po katolicku zamiast je polykac wkladaja je sobie ...
        w nieodpowiednie miejsce ... zgodnie z zaleceniami ksiedza .
      • mg2005 Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 05.01.11, 21:23
        tornson napisał:

        > nie ma chyba innej drogi.

        Skąd ten wniosek ? Jesteś katofobem ? :)
        • yoma Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 05.01.11, 21:48
          Nie, psychiatrą...
          • mg2005 Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 06.01.11, 13:15
            yoma napisała:

            > Nie, psychiatrą...

            Leczy ciebie ? Po skutkach widać,że też jest idiotą...
            • strikemaster Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 06.01.11, 13:25
              Wszyscy księża podczas swojej "posługi" tak dziecinnieją, czy tylko tobie się to przydarzylo?
              • yoma Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 06.01.11, 16:50
                Aż sprawdzę, kiedy wykrakałeś, że zacznie wyzywać od idiotów

                o dziesiątej z groszami. Prorok, czy co?
              • mg2005 Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 07.01.11, 12:30
                strikemaster napisał:

                > Wszyscy księża podczas swojej "posługi" tak dziecinnieją,

                Sądzisz ,że yoma jest kaznodzieją ? :)
                • strikemaster Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 08.01.11, 10:02
                  Czy sądzę, że Yoma jest księżką? Nie, Kościół jeszcze do tego etapu nie doszedł. :D
        • strikemaster Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 06.01.11, 10:18
          Fobia to lęk nieuzasadniony - choroba. Kler katolicki, jak i sami katolicy mają pewne dokonania lęk przed nimi uzasadniające (Inkwizycja, przypadki opisane w Raporcie Ryana, czy choćby bankier utopiony a Tamizie). Lęk przed katolikami jest jak najbardziej uzasadniony.
          • mg2005 Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 06.01.11, 13:17
            strikemaster napisał:

            > Fobia to lęk nieuzasadniony - choroba. Kler katolicki, jak i sami katolicy mają
            > pewne dokonania lęk przed nimi uzasadniające (Inkwizycja, przypadki opisane w
            > Raporcie Ryana, czy choćby bankier utopiony a Tamizie). Lęk przed katolikami je
            > st jak najbardziej uzasadniony.

            A więc tym bardziej przed ateistami (komunistyczne ludobójstwo)
            • strikemaster Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 06.01.11, 21:51
              > A więc tym bardziej przed ateistami (komunistyczne ludobójstwo)

              Komunistyczne ludobójstwo odbyło się niezależnie od iateizmu, Inkwizycja działała w imię Boga.
              • mg2005 Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 07.01.11, 12:27
                strikemaster napisał:
                >
                > Komunistyczne ludobójstwo odbyło się niezależnie od iateizmu,

                Jesteś nieukiem także z historii: ideologia komunistyczna była oparta na ateiźmie.

                >Inkwizycja działa
                > ła w imię Boga.

                Działała w imię ładu społeczno-politycznego.
                • piwi77 Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 07.01.11, 13:00
                  mg2005 napisał:

                  > ideologia komunistyczna była oparta na ateiźmie.

                  Ateizm został przez komunistów wykorzystany, bo paktu z komunistami nie zawierał. Przecież nie istniała żadna organizacja ateistyczna, która mogłaby taki pakt zawrzeć. Dzisiaj za późno aby pytać przedkomunistycznych ateistów, czy takie wcielenie ateizmu do komunizmu było po ich myśli, ale jedno jest pewne, dzisiejsi ateiści czują odrazę do tamtego zbrodniczego systemu i nie czują z nim żadnej wspólnoty ideologicznej.
                  • mg2005 Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 08.01.11, 09:18
                    >
                    > Ateizm został przez komunistów wykorzystany, bo paktu z komunistami nie zawiera
                    > ł. Przecież nie istniała żadna organizacja ateistyczna, która mogłaby taki pakt
                    > zawrzeć.

                    To nie ma nic do rzeczy. Komunizm był tak zbrodniczy dlatego,że opierał się na ateiźmie.
                    "Dzięki" temu mógł odrzucić całą normalną moralność i stworzyć 'moralność ateistyczną'
                • strikemaster Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 07.01.11, 13:02
                  > Jesteś nieukiem także z historii: ideologia komunistyczna była oparta na ateiźm
                  > ie.

                  Historia oparta na ateiźmie? Ciekawe...

                  > >Inkwizycja działa
                  > > ła w imię Boga.
                  >
                  > Działała w imię ładu społeczno-politycznego.

                  Udowodnij. :)
                  • mg2005 Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 08.01.11, 09:14
                    strikemaster napisał:

                    > >
                    ideologia komunistyczna była oparta na
                    > ateiźm
                    > > ie.
                    >
                    > Historia oparta na ateiźmie?

                    No widzisz - nawet nie rozumiesz prostego zdania... :)
                    >

                    > > >Inkwizycja działa
                    > > > ła w imię Boga.
                    > >
                    > > Działała w imię ładu społeczno-politycznego.
                    >
                    > Udowodnij. :)

                    Herezje prowadziły do podważania porządku polityczno-społecznego, buntów ,wojen.
                    W Hiszpanii był problem żydowskiej dywersji i kolaboracji fałszywych konwertytów na rzecz muzułmanów atakujących Hiszpanię.
                    • strikemaster Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 08.01.11, 10:03
                      > Herezje prowadziły do podważania porządku polityczno-społecznego, buntów ,wojen
                      > .
                      > W Hiszpanii był problem żydowskiej dywersji i kolaboracji fałszywych konwertytó
                      > w na rzecz muzułmanów atakujących Hiszpanię.

                      Miałeś udowodnić.
                      • mg2005 Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 08.01.11, 11:56
                        > Miałeś udowodnić.

                        Podałem ci kierunek myślenia - resztę znajdziesz w książkach ,nieuku :)
                        • strikemaster Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 08.01.11, 16:03
                          > Podałem ci kierunek myślenia - resztę znajdziesz w książkach ,nieuku :)

                          Nie, oskarżyłeś heretyków o działalność pańswowo-wywrotową więc podaj dowody na to, że twierdzenie, że Bóg jest w dwóch, a nie trzech osobach miałoby wladzy królewskiej zaszkodzić, to raz.
                          Dwa, podaj jakie korzyści ludzkość odniosla z faktu, że przez ładnych parę stuleci w poszczególnych państwach europejskich rządzili dyktatorzy uważający, że ludność ich państw też jest ich własnością.

                          I trzy, oskarżyłeś hiszpańskich Żydów o zdradę, a na to musisz mieć poważne dowody albo odszczekać paszkwil.
                          • mg2005 Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 18.01.11, 18:22
                            > Nie, oskarżyłeś heretyków o działalność pańswowo-wywrotową więc podaj dowody

                            Cofnij się do szkoły. Tam znajdziesz dowody.

                            >oskarżyłeś hiszpańskich Żydów o zdradę, a na to musisz mieć poważne dow
                            > ody

                            j.w.
                            • strikemaster Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 18.01.11, 20:00
                              Do twojej szkoły mam sie cofnąć? czyli znowu zabrałeś głos nie majac nic do powiedzenia. Domyslasz się chyba, ze wszyscy się juz do tego przyzwyczaili?
      • a.giotto Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 05.01.11, 23:01
        tornson napisał:

        > nie ma chyba innej drogi.

        a was edukować, uświadamiać, uwrażliwiać. NIe ma innej drogi.
        • gucio712 Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 06.01.11, 11:12
          a.giotto napisał:

          >
          > a was edukować, uświadamiać, uwrażliwiać. NIe ma innej drogi.

          pewnie masz trochę racji, ale przyznać musisz też że jeżeli "edukują i uświadamiają" nas takie jednostki jak mg lub oszołom, to musi przynieść to raczej skutek odwrotny. Efektem działań takich jednostek jest obraz Polaka- katolika jako podwórkowego idioty
          • mg2005 Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 06.01.11, 13:19
            gucio712 napisał:

            Efektem działań takich jednostek jest obraz Polaka- katolika jako p
            > odwórkowego idioty
            >

            Napisał podwórkowy idiota...
            • gucio712 Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 06.01.11, 13:36
              mg2005 napisał:

              > gucio712 napisał:
              >
              > Efektem działań takich jednostek jest obraz Polaka- katolika jako p
              > > odwórkowego idioty
              > >

              wiesz jak jest, góra z górą nigdy sie nie zejdzie, człowiek z człowiek, prędzej czy później. To zawsze jest tylko kwestia czasu
              >
              > Napisał podwórkowy idiota...
      • sabinac-0 Re: Was kato-fundamentalistów trzeba poprostu lec 06.01.11, 19:01
        Oj, musialy Ci te doktory zalezc za skore ze im taka robote wciskasz :)
    • piwi77 Re: Aborcja a seks edukacja 06.01.11, 19:23
      Ale głupki w tej Hiszpani, Szwecji, Brytani i gdzie tam jeszcze, wprowadziliby zakaz aborcji i zabronili edukować, a liczba aborcji automatycznie spadłaby do 528 rocznie.
      • karbat Re: Aborcja a seks edukacja 06.01.11, 22:04
        w Polsce , seks .... po katolicku ,
        nauki K. Wojtyly - walczacego z kondomami ,o pdeud. JP II
        i dziesiatki tysiecy aborcji rocznie w kraju .

    • mg2005 Re: Aborcja a seks edukacja w USA... 09.01.11, 17:33
      Seksedukacja jest w NJorku od ok. 40 lat, a wynik jest taki:
      www.fronda.pl/news/czytaj/nowy_jork_potrzebuje_znow_polityki_zero_tolerancji
      W USA 20 proc. matek w ciąży zabija swoje dzieci. W Nowym Jorku odsetek ten jest dwa razy wyższy. W 2009 roku zabito w mieście Nowy Jork (nie mylić ze stanem!) prawie 90 tysięcy dzieci (sic!). Jest to więcej wyssanych odkurzaczem czy rozpuszczonych chemią dzieci niż w hipisowsko-lewackim stanie Kalifornia. W samym Bronksie 48 proc. ciąż kończy się aborcją. Jednak nie wynika to tylko z biedy i slumsów znajdujących się w tej dzielnicy. Na o wiele zamożniejszym Manhattanie ginie tylko 10 proc. mniej dzieci niż w miejscu. Z około 225 tys. dzieci nowojorek, tylko 126 tys. „przyszło na świat”.

    • mg2005 Wreszcie sukces seksedukacji ! 18.01.11, 18:14
      wiadomosci.onet.pl/ciekawostki/blisko-sto-ciezarnych-uczennic-w-jednej-szkole,1,4111875,wiadomosc.html
      Na 978 uczniów 508 to dziewczyny, 90 z nich albo jest obecnie w ciąży, albo niedawno urodziła dziecko. To 18 proc. wszystkich uczennic uczęszczających do Frayser High School.

      Deborah Hester Harrison z organizacji Girls Inc. odpowiadającej za edukację seksualną :))) w szkole zwraca jednak uwagę, że rekordowe statystyki nie dotyczą tylko podległej jej placówce oświatowej, ale są ewenementem na skalę całego USA. Odsetek nastoletnich matek w szkołach w okolicach Memphis waha się w okolicach 15-20 proc., co przekracza średnią całych Stanów Zjednoczonych blisko dwukrotnie. W samym okręgu Frayser odsetek ten kształtuje się na poziomie 26 proc..

      • tlenek_wegla Re: Wreszcie sukces seksedukacji ! 18.01.11, 18:27
        Skoro edukacja jest w calych stanach, a tylko w MEmphis zauwaza sie znaczne odchylenia, to chyba logiczme, ze dzieje sie tutaj cos innego i czynnik charakterystyczny dla Memphis jest odpowiedzialny za ten niespopdziewany wzrost....
        Coz specjalnego maja w Memphis?
        • ka_p_pa Re: Wreszcie sukces seksedukacji ! 18.01.11, 20:07
          > Coz specjalnego maja w Memphis?

          Elvisa. Jasne, że to jego sprawka.
          • tlenek_wegla Re: Wreszcie sukces seksedukacji ! 18.01.11, 20:15
            Voila! masz wiec swoja korelacje. Zwiekszenie dwukrotne ciazy wsrod nastolatek to wina Elvisa Presleya....


            Zadowolony mligramie?
        • mg2005 Re: Wreszcie sukces seksedukacji ! 18.01.11, 21:50
          " Odsetek nastoletnich matek w szkołach w okolicach Memphis waha się w okolicach 15-20 proc., co przekracza średnią całych Stanów Zjednoczonych blisko dwukrotnie"

          Czyli średnia w USA to ok. 10 %. Dodaj do tego uczennice ,którym "wyskrobano" dziecko.
          Wychodzi, że co 5. uczennica zachodzi w ciążę - sukces 40 lat seksedukacji ! :))
          • gucio712 U nas 7% 18.01.11, 22:08
            mg2005 napisał:

            > " Odsetek nastoletnich matek w szkołach w okolicach Memphis waha się w okolicac
            > h 15-20 proc., co przekracza średnią całych Stanów Zjednoczonych blisko dwukrot
            > nie"
            >
            > Czyli średnia w USA to ok. 10 %. Dodaj do tego uczennice ,którym "wyskrobano"
            > dziecko.
            > Wychodzi, że co 5. uczennica zachodzi w ciążę - sukces 40 lat seksedukacji ! :)
            > )

            U nas jest to około 7% i od kilku lat jest to stała liczba, aczkolwiek o ile w przedziale 17-19 lat liczba maleje, to w przedziale 15-17 rośnie liczba młodocianych matek. Oczywiście dodać musimy te dziewczyny którym wyskrobano dzieci (nie jesteśmy w tym gorsi od usa)

            ale chodzi mi o co innego? Tak chętnie wałkujesz ten temat bo ty może masz jakiś sensowny pomysł by temu zaradzić ale brak ci śmiałości by rzucić to na forum. Spoko jeżeli pomysł jest dobry i realny do wykonania to wal śmiało, mnie tam stać na to by przyznać ci rację
            • mg2005 Re: U nas 7% 20.01.11, 15:01
              > U nas jest to około 7% i od kilku lat jest to stała liczba

              Podaj źródłotej informacji

              > ale chodzi mi o co innego? Tak chętnie wałkujesz ten temat bo ty może masz jak
              > iś sensowny pomysł by temu zaradzić

              Myślę,że lepsze rezultaty dałoby wychowanie do czystości przedmałżeńskiej.
              Seksedukacja ze swej istoty opiera się na relatywiźmie i sprzecznym przekazie (najgorsza rzecz w wychowaniu...)
              • gucio712 Re: U nas 7% 20.01.11, 16:18
                mg2005 napisał:

                > > U nas jest to około 7% i od kilku lat jest to stała liczba
                >
                > Podaj źródłotej informacji

                a proszę Cię bardzo

                http://zbc.uz.zgora.pl/Content/6346/rocz32-2.pdf>

                zwróć uwagę na opracowanie dr.Węża


                > > ale chodzi mi o co innego? Tak chętnie wałkujesz ten temat bo ty może mas
                > z jak
                > > iś sensowny pomysł by temu zaradzić
                >
                > Myślę,że lepsze rezultaty dałoby wychowanie do czystości przedmałżeńskiej.
                > Seksedukacja ze swej istoty opiera się na relatywiźmie i sprzecznym przekazie (
                > najgorsza rzecz w wychowaniu...)

                wiesz myślałem o realnym pomyśle, bo ten o czystości przedmałżeńskiej od wielu lat jest już realizowany, chociażby przez 2 godziny religii. Może założenie słuszne ale fachowców macie do bani, sam przyznać uczciwie musisz że to pieniądze wyrzucone w błoto.
                Wiesz, to musi być taki program i prowadzony przez takich ludzi którzy byliby wstanie przeskoczyć media, internet i podwórkowe autorytety
                • mg2005 Re: U nas 7% 23.01.11, 13:38
                  gucio712 napisał:

                  > zwróć uwagę na opracowanie dr.Węża
                  >

                  Wg ciebie 20 tys. to 7% nastolatek ??


                  > wiesz myślałem o realnym pomyśle, bo ten o czystości przedmałżeńskiej od wielu
                  > lat jest już realizowany, chociażby przez 2 godziny religii

                  Piszesz bez sensu. Lekcje religii mogą być wsparciem ,ale nie zastąpią WDC (wychow. do czystości)

                  . Może założenie słu
                  > szne ale fachowców macie do bani,

                  Fachowców powinno szkolić państwo.
                  • gucio712 Re: U nas 7% 23.01.11, 16:56
                    mg2005 napisał:

                    > >
                    >
                    > Wg ciebie 20 tys. to 7% nastolatek ??

                    gdybyś umiał czytać to byś zauważyłbyś takie określenie jak 20 tys urodzeń żywych, ale masz rację kto by się przejmował płodami poronionymi naturalnie i nienaturalnie
                    >
                    >
                    > > wiesz myślałem o realnym pomyśle, bo ten o czystości przedmałżeńskiej od
                    > wielu
                    > > lat jest już realizowany, chociażby przez 2 godziny religii
                    >
                    > Piszesz bez sensu. Lekcje religii mogą być wsparciem ,ale nie zastąpią WDC (wyc
                    > how. do czystości)
                    >
                    > . Może założenie słu
                    > > szne ale fachowców macie do bani,
                    >
                    > Fachowców powinno szkolić państwo.

                    gdybyś był uczciwy przyznałbyś że od dwudziestu lat tą edukację w tym kraju prowadzą ludzie twojego pokroju i poglądów zjakim efektem widać
                    • mg2005 Re: U nas 7% 24.01.11, 20:03
                      > gdybyś umiał czytać

                      Gdybyś umiałczytać, to byś zauważył, że mowa o nastoletnich matkach. Wg ciebie w Polsce jest ich 7% :)

                      > gdybyś był uczciwy

                      Gdybyś był uczciwy, to byś przyznał,że piszesz od rzeczy...
          • Gość: ka_p_pa Re: Wreszcie sukces seksedukacji ! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.01.11, 22:45
            co 5. uczennica zachodzi w ciążę - sukces 40 lat seksedukacji ! :)
            > )

            To "sukces" reformy wprowadzonej w 1996 r. w USA ( i przeznaczonych na nią 250 min $ z funduszy federalnych), a polegającej na zastąpieniu edukacji seksualnej kampanią na rzecz abstynencji seksualnej. Przestań pieprzyć.
            • mg2005 Re: Wreszcie sukces seksedukacji ! 20.01.11, 15:11
              > To "sukces" reformy wprowadzonej w 1996 r. w USA ( i przeznaczonych na nią 250
              > min $ z funduszy federalnych), a polegającej na zastąpieniu edukacji seksualne
              > j kampanią na rzecz abstynencji seksualnej. Przestań pieprzyć.

              Skąd te rewelacje ?... :
              "Deborah Hester Harrison z organizacji Girls Inc. odpowiadającej za edukację seksualną w szkole"


              Czy w W.Brytanii, Francji, Hiszpanii, Szwecji też zlikwidowano seksedukację ? :))
              • Gość: ka_p_pa Re: Wreszcie sukces seksedukacji ! IP: *.lukman.pl 20.01.11, 15:30
                > Skąd te rewelacje ?... :

                www.google.pl/
                • mg2005 Re: Wreszcie sukces seksedukacji ! 23.01.11, 12:49
                  Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                  > > Skąd te rewelacje ?... :
                  >
                  > www.google.pl/

                  A skąd konkretnie, cwaniaczku ? :)
                  • Gość: ka_p_pa Re: Wreszcie sukces seksedukacji ! IP: *.lukman.pl 23.01.11, 14:34
                    mg2005 napisał:

                    > Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):
                    >
                    > > > Skąd te rewelacje ?... :
                    > >
                    > > www.google.pl/
                    >
                    > A skąd konkretnie, cwaniaczku ? :)

                    Moje intencje edukacyjne wielokrotnie zderzyły się z twoim ograniczeniem do przyjmowania informacji. Sam sobie poszukaj, choćby na klerykalnych stronach. Od lat w USA praktycznie 100 procent szkół jest objętych kosztownym i kompletnie nie skutecznym(sam wkleiłeś dowód na jego nieskuteczność) programem "edukacyjnym" typu A( abstynenckim), zwanym szumnie i mylnie wychowaniem seksualnym. Jesteś ciemniejszy niż nawet myślałem, ob od roku w Polsce podejmowane są próby wyłudzenia kolejnych środków na import tego kolejnego nieszczęścia z Ameryki. Nic ci nie będę udowadniał, nie chce mi się.
                    • mg2005 Re: Wreszcie sukces seksedukacji ! 24.01.11, 19:58
                      > Moje intencje edukacyjne wielokrotnie zderzyły się z twoim ograniczeniem do prz
                      > yjmowania informacji.

                      Bredzisz.

                      > Sam sobie poszukaj,

                      O nie , cwaniaczku ! To ty rzuciłeś "śmiałą" tezę i ty powinieneś wskazać skąd konkretnie wziąłeś informację, że seksedukacja w USA jest ograniczona od 15 lat wyłącznie do "abstynencji".
                      • ka_p_pa umowa 24.01.11, 20:18
                        To ty rzuciłeś "śmiałą" tezę i ty powinieneś wskazać skąd
                        > konkretnie wziąłeś informację, że seksedukacja w USA jest ograniczona od
                        > 15 lat wyłącznie do "abstynencji".

                        Dobrze, taka umowa- ja udowodnię, że w USA od lat 90tych dominuje taki właśnie model "edukacji seksualnej" opartej na propagowaniu abstynencji, a ty założysz własnoręcznie wątek, w którym na wstępie zamieścisz oświadczenie tej treści:

                        Ja, mg2005 oświadczam, że jestem bezmyślnym, zindoktrynowanym nieukiem, nie potrafiącym czytać ze zrozumieniem i leniem patentowanym, któremu nie chce się poszukać informacji w sieci.

                        umowa stoi?
    • oszolom-z-radia-maryja Re: Aborcja a seks edukacja 20.01.11, 09:21
      teza że seksedukacja ogranicza aborcje jest nieprawdziwa.
      • Gość: gucio712 Re: Aborcja a seks edukacja IP: *.play-internet.pl 20.01.11, 09:34
        Uściślijmy, teza że seksedukacja w obecnym wykonaniu ogranicza aborcję jest nieprawdziwa
        • oszolom-z-radia-maryja Re: Aborcja a seks edukacja 20.01.11, 11:18
          w jakimkolwiek wydaniu
          • gucio712 Re: Aborcja a seks edukacja 20.01.11, 13:13
            oszolom-z-radia-maryja napisał:

            > w jakimkolwiek wydaniu


            aborcje były powszechne zawsze, np za komuny, przyznać musisz, przed wojną i za cara a także za Mieszka I. Twoja teoria nijak ma się do rzeczywistości
      • piwi77 Re: Aborcja a seks edukacja 20.01.11, 09:41
        oszolom-z-radia-maryja napisał:

        > teza że seksedukacja ogranicza aborcje jest nieprawdziwa.

        No ale co Ty chcesz jeszcze ograniczać, w zeszłym roku dokonano zaledwie 528 aborcji.
        • Gość: gucio712 Re: Aborcja a seks edukacja IP: *.play-internet.pl 20.01.11, 09:57
          Czepiasz się chłopaka, pisząc tyle postów dziennie chłopak ma prawo się pogubić i nie sądze by z mg grali do tej samej bramki
    • monachus Re: Aborcja a seks edukacja 24.01.11, 09:01
      Autor wątku powinien jeszcze w postaci spermy polecieć do kibla .
    • oszolom-z-radia-maryja Aborcja to temat tabu na tym forum 25.01.11, 13:18
      notorycznie za porusznie kwestii obrony życia jestem tu kasowany i banowany
Inne wątki na temat:
Pełna wersja