Dodaj do ulubionych

Wypadek w drodze do pracy.

18.04.11, 21:12
A przynajmniej ja tak uważam. Sąd Najwyższy uważa podobnie jak ja. Pracodawca zaś nie. Proszę o pomoc wszystkich którzy mogą mi coś poradzić. Szczegółowe informacje o wypadku znaleźć można na stronie: Wypadek w drodze do pracy
Obserwuj wątek
    • qqazz Re: Wypadek w drodze do pracy. 18.04.11, 21:30
      Gdybyś mieszkał w Bydgoszczy i stamtąd dojeżdżał to ok, tyle tylko, że w Bydgoszczy jesteś pewnie zameldowany a wynajmujesz lokal czyli na co dzień mieszkasz w Zielonej Górze, czyli mozna uznać, że dojazd z Bydgoszczy do Zielonej Góry to dojazd z miejsca stałego zameldowania do miejsca zamieszkania. No chyba, że z Bydgoszczy jechałeś prosto do pracy to moze jakos moznaby podciagnąć, niemniej skoro wynajmujesz lokal w Zielonej Górze to to jest twoje miejsce zamieszkania, bo skoro tam pracujesz to pewnie tam spędzasz większość dni w roku zamieszkując, a miejsce zamieszkania nie ma nic wspólnego z miejscem stałego zameldowania to zupełnie osobne pojecia.
      Możesz oczywiscie próbować w sadzie pracy szanse zawsze jakieś są, w każdym razie pracodawca podniesie to o czym napisałem.



      pozdrawiam
    • piotrko7 Re: Wypadek w drodze do pracy. 19.04.11, 08:26
      Miejscem zamieszkania nigdy nie była dla mnie Zielona Góra. Zmuszony byłem posiadać tam mieszkanie tylko ze względu na pracę w ADB.
      • tomek.54321 Re: Wypadek w drodze do pracy. 19.04.11, 08:34
        Moim zdaniem pozostaje Ci sąd pracy. Idz do prawnika i przedstaw mu orzeczenie sadu najwyzszego. Pozniej porozmawiaj o Twojej sytuacji w swietle tego orzeczenia i zastanowcie sie co mozna zrobic. Mysle ze sprawa jest do wygrania.
        • piotrko7 Re: Wypadek w drodze do pracy. 19.04.11, 14:37
          Do tej pory nie myślałem by iść z tym do sądu. Jeśli zdecyduję się na ten krok to chyba tylko by udowodnić byłemu pracodawcy że nie można stawiać się ponad prawem. Bo w końcu co ja z tego mogę mieć ... ;-)
          • tomek.54321 Re: Wypadek w drodze do pracy. 19.04.11, 15:23
            Rozumiem Twoje obawy. Jesli pojdziesz z tym do sadu oczywiscie mozesz sprawe wygrac i cos z tego miec, ale co pozniej? Sporo ludzi nad tym sie zastanawia, bo przeciez pozniej trzeba bedzie dalej pracowac u tego pracodawcy i nie wiadomo jak bedzie nas traktowal, albo czy nie znajdzie pierwszego lepszego powodu zeby nas zwolnic. To jest dylemat. I dlatego wlasnie bardzo czesto ludzie wola przymknac oko na zaniedbania pracodawcow, byle nie robic sobie klopotow w pracy, o ktora niestety w naszym kraju czasami jest bardzo trudno.
            • piotrko7 Re: Wypadek w drodze do pracy. 20.04.11, 11:24
              Pracodawca już znalazł "pierwszy lepszy powód" i już mnie zwolnił. Nie chcieli tolerować, że im mobbing w pracy wypominam ;-) Nadgodziny w ADB

          • bling.bling Re: Wypadek w drodze do pracy. 19.04.11, 15:26
            o co ci wobec tego chodzi? Jaki masz cel? Ubezpieczenie? Zwolnili cię niesłusznie z pracy?
            Bo jeśli chodzi o udowadnianie sobie racji to lepiej dać spokój.
            • piotrko7 Re: Wypadek w drodze do pracy. 27.04.11, 09:28
              Przypadek jest szczególny i rzadki. Dlatego powoduje nadużycia.
              Celem tego forum jak wielu innych jest pomóc innym którzy znajdą się w podobnej sytuacji do opisanej w blogu: wypadek-adb.blogspot.com/
              • qqazz Re: Wypadek w drodze do pracy. 27.04.11, 20:03
                Podejzewam, że nie jest ani szczególny ani rzadki.
                Niemniej jeżeli uważasz, że coś ci sie z tego tytułu nalezy proponowałbym zainwestować w prawnika który przejzy dokumentację i oceni co mozesz wyciagnąć i doradzi jak napisać pozew, jak wygrasz i tak pozwany zwraca ci koszta wedle rachunków i stawek urzędowych.


                pozdrawiam
          • qqazz Re: Wypadek w drodze do pracy. 19.04.11, 18:40
            Jeżeli to juz były pracodawca to co ci szkodzi, zalezy ile mozesz na tym zyskać a ile stracić.


            pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka