strikemaster
05.05.11, 21:36
Tak się ostatnio zająłem kodem ubraniowym, że aż do samej twierdzy wroga, czyli na forum Savoir Vivre trafiłem. Dokładniej trafiłem tam, bo jedna Forumka zadała pytanie odnośnie szotrów w pracy (dla siebie oczywiście, dość krótkich). Więc zająłem się tam poszukiwaniem przyczyn, dla których obowiazują pewne zasady ubraniowe.
Tak sobie skonstatowałem, że pewne zasady dobrego wychowania posiadaja konkretne uzasadnienie (choćby wszystko, co dotyczy higieny), niektóre uzasadnienie mają wyłącznie socjologiczne, te są najczęściej mało dolegliwe, czasem nawet pomagają w życiu (np. takie przepuszczanie kobiet i osób starszych przez drzwi, zwroty grzecznościowe pomagajace nawiązać kontakt z rozmówcą itp.). Są też zasady ubioru, któe dla odmiany bywają uciażliwe, bo sprawiają, że ubranie często traci swoją podstawową funkcję, czyli ochronę przed warunkami zewnętrznymi, czasami wręcz zaczyna potęgować skutki tych niekorzystnych warunkow. Ale nie o tym mowa, zamiast jakichs argumentów, uzasadnień, a nawet zwykłej grzecznej rozmowy zaczęto mi sugerować, ze jestem burakiem i spamerem, oczywiście wywyższania się osób uważających sie za lepsze w związku z tym, ze wiedzą i nie powiedzą też uniknąć nie można było. Czy poradniki savoir vivre zalecają taki sposób prowadzenia dyskusji? A moze to klasyczna hipokryzja jest?