Dodaj do ulubionych

zajebiście upierdliwi

17.05.11, 09:41
Coraz więcej jest słów do niedawna uważanych za wulgarne lub nie do przyjęcia, które przeszły do języka codziennego. Używają ich nie tylko młodzi, ale także przedstawiciele tzw. elity, ludzie wykształceni, a nawet słynni dziennikarze czy politycy. Czy jest dziś jeszcze coś, co nas szczególnie razi? A może zmiana i wulgaryzacja języka to znak naszych czasów? Dlaczego ludzie tak mówią i dlaczego większości osób już to nie przeszkadza?
Wulgarnie mówią prawie wszyscy. Lekarze i pacjenci, policjanci i chuligani, nauczyciele i uczniowie - i ty też ;)
Bo jak o tobie powiedzą, że jesteś zajebiście uperdliwy, to się obrażasz, ale gdy ty tak mówisz o sąsiedzie, to niby jest ok?
Obserwuj wątek
    • ikcort Re: zajebiście upierdliwi 17.05.11, 09:58
      > A może zmiana i wulgaryzacja języka to znak naszych czasów? Dlaczego ludzie tak mówią i
      > dlaczego większości osób już to nie przeszkadza?

      Czytałem gdzieś, chyba u Miodka, że tak daleko idąca potocyzacja języka jest charakterystyczna dla polszczyzny; w innych językach to zjawisko jest mniej intensywne. To jest zresztą przejaw szerszego problemu: Polacy w ogóle mają spore trudności w dostosowywaniu stylu językowego do sytuacji, co czasem razi, a czasem śmieszy.
      • protogenes Re: zajebiście to 17.05.11, 10:00
        słowo na granicy braku kultury i czystości języka tak jak ,,kur.." wypowiadane co drugi wyraz w zdaniu.... To chore!
    • klosowski333 Re: zajebiście upierdliwi 17.05.11, 10:00
      Wszystko sie zmienia i nic na to nie poradzisz. Ewoluuje rowniez jezyk, ktory przede wszystkim sluzy do tzw komunikacji interpersonalnej. Zmieniaja sie rowniez znaczenia slow, pojec, wyrazen. To co kiedys uchodzilo za wulgarne moze wejsc do jezyka potocznego jako zwyczajowy zwrot, historia jezykow zna tysiace takich przypadkow. Moze sie tez zdarzyc odwrotnie, ze slowa, dotychczas nieuchodzace za wulgarne, takiego odcienia znaczeniowego nabieraja. Nic nie trwa wiecznie. Jezyki akurat naleza do tej materii, ktora sie zmienia niezwykle szybko, jest elastyczna, podatna na wplywy zewnetrzne i perturbacje wewnetrzne. Wystarczy zajrzec do polskiej prasy XIX wieku czy do rekopisow takiego Mickiewicza, ktorego dzisiejszy Polak moglby nie zrozumiec, albo miec z tym powazne problemy. Rowniez fonetyka, artykulacja ulega przeksztalceniom czego przykladem przedniojezykowe boczne "ł", niegdys powszechne, a dzis kojarzace sie glownie z Kresami.
      Osobiscie jestem zadeklarowanym zwolennikiem wulgaryzmow, choc - mam nadzieje - uzywam ich z umiarem, stosujac je jako narzedzie jezykowe do przekazania tzw "nastroju wypowiedzi" czyli po prostu emocji. Zgodnie z polska zasada stopniowania przymiotnikow widze zdecydowana roznice miedzy slowami "zdenerwowany", "wkurzony" i "wku.rwiony" i nikt mnie nie przekona, ze slowa te sa synonimami.
      • ikcort Re: zajebiście upierdliwi 17.05.11, 10:15
        > Osobiscie jestem zadeklarowanym zwolennikiem wulgaryzmow

        Ja również, a także, mimo zamiłowania do klasycznej polszczyzny, neologizmów młodzieżowych. Rzecz w tym, by dostosowywać język do sytuacji. Nie powinno się używać sformułowań potocznych w sytuacjach oficjalnych i odwrotnie: form książkowych, urzędowych czy właściwych stylowi naukowemu – na co dzień.

        Mam kolegę, który posługuje się niezwykle - jak byśmy dzisiaj powiedzieli - kreatywną polszczyzną, obfitą w rozmaite slangowe formy, bardzo lubię go słuchać. Kiedy jednak użył w rozmowie telefonicznej ze swoją promotorką, kobietą dużo starszą od siebie, sformułowania: "no, to pani doktor, na kiedy się ustawiamy?" popełnił dość rażące przewinienie językowe.

        Trzeba mieć po prostu we wszystkim odrobinę wyczucia, ot co.
        • klosowski333 Re: zajebiście upierdliwi 17.05.11, 10:42
          Zgadzam sie. Umiar, smak, wyczucie, kultura.

          Mimo, ze cenie wulgaryzmy i doceniam ich role w jezyku mowionym, to zdecydowanie nie uchodze za osobe wulgarna, bo przeciez jedno nie musi sie wiazac z drugim. W niektorych sytuacjach wulgaryzmy sa niezastapione, przynajmniej dla osob, ktore maja potrzebe wyrazic okreslony typ emocji, to wszystko.
          • tag.net Re: zajebiście upierdliwi 17.05.11, 11:43
            klosowski333 napisał:

            > Zgadzam sie. Umiar, smak, wyczucie, kultura.
            >
            > ...cenie wulgaryzmy...

            Więc, o czym mówić, jeśli tacy jak ty są naszą codziennością?
            • klosowski333 Re: zajebiście upierdliwi 17.05.11, 11:49
              Tacy jak ja czyli jacy? Znasz mnie? Widziales mnie kiedys na oczy? Rozmawiales kiedys ze mna przy kawie? Reprezentujesz mentalnosc pisowska i radiomaryjna, gdzie swiat postrzega sie w barwach czarno-bialych, wszystko upraszcza az do nieprzytomnosci. Niestety to tacy jak Ty sa codziennoscia w mediach, pod krzyzem, zaklamani, obludni i latwo ferujacy wyroki oraz odkrywajacy spiski oraz telepatycznie przeswietlajacy wszelakie meandry ludzkich charakterow...
              • fiordov te... 17.05.11, 12:21
                klosowski333 napisał:

                te, tag ma rację

                > Tacy jak ja czyli jacy?

                sam przyznałeś, że lubisz wulgaryzmy, więc jesteś patologią społeczną

                > Reprezentujesz mentalnosc pisowska i radiomaryjna...

                masz coś do PIS, albo do radia M., zakłamańcu?
                • paco_lopez Re: te... 18.05.11, 15:08
                  a czy w którejś z wypowiedzi uzył słowa wulgarnego ? napisał wręcz ze stosuje umiar i dobór.
    • y.agni.k Re: zajebiście upierdliwi 17.05.11, 12:22
      Wydaje mi się że przesadzasz, szczególnie pośród ludzi starszej daty przekleństwa są czymś nagannym, nie do przyjęcia.
      Twoim zdaniem wszyscy młodzi przeklinają?
      Wątpię w to i to szczerze.
      Oczywiście pomijam cały margines społeczny bo tu "przecinki" są nieodzownym elementem ale tak było jest i zawsze będzie.
      Wydaje mi się że jeśli nie mówimy o językowej patologii (czyli o przekleństwach wsadzanych w co drugie słowo) to używamy ich do podkreślenia swoich emocji, stopniowania :-) i nie mam nic przeciwko.
      W końcu też czasami sobie lubię k.u.r.w.a zakląć.
      • yoma Re: zajebiście upierdliwi 17.05.11, 13:52
        Przecież temu tam chodzi o to, że ktoś mu powiedział, że jest upierdliwy... Hura, hura, czyżby wreszcie dotarło?
        • karbat Re: zajebiście upierdliwi 17.05.11, 14:10
          wszystkim co akceptuja wulgaryzmy mozna by powiedziec .... ch.. wam w doope ...
          akceptacjecie ....
          ( prowokuje ?... tak , nie brac tego osobiscie ) .
          • voxave Re: zajebiście upierdliwi 17.05.11, 14:33
            Karbat----obiecanki,cacanki :)
    • piwi77 Re: zajebiście upierdliwi 17.05.11, 15:02
      pierwsza.obrotowa napisała:

      > Bo jak o tobie powiedzą, że jesteś zajebiście uperdliwy, to się obrażasz

      Ale ja się obrażam nie o zajebiście tylko o upierdliwy. Więc nie z powodu wulgaryzmów się obrażam.
    • Gość: rol Re: zajebiście upierdliwi IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.11, 15:19
      Prof. Miodek powiedzial kiedyś w telewizji, że Polacy biją pod względem ilości używanych wulgaryzmów wszystkie inne nacje europejskie, i to na głowę. Wie ktoś może, kto w Polsce zajmuje się badaniem wulgaryzmów? Pytam, bo wiem, że na tym forum sa sami wybitni erudyci, włącznie ze mną, ma się rozumiec.
      • Gość: rol Re: zajebiście upierdliwi IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.11, 17:25
        No to jescze raz pytam :)
    • imponeross 'Upierdliwy' nie jest wulgaryzmem 17.05.11, 15:25
      pierwsza.obrotowa napisała:

      > Coraz więcej jest słów do niedawna uważanych za wulgarne lub nie do przyjęcia,
      > które przeszły do języka codziennego. Używają ich nie tylko młodzi, ale także p
      > rzedstawiciele tzw. elity, ludzie wykształceni, a nawet słynni dziennikarze czy
      > politycy. Czy jest dziś jeszcze coś, co nas szczególnie razi? A może zmiana i
      > wulgaryzacja języka to znak naszych czasów? Dlaczego ludzie tak mówią i dlaczeg
      > o większości osób już to nie przeszkadza?
      > Wulgarnie mówią prawie wszyscy. Lekarze i pacjenci, policjanci i chuligani, nau
      > czyciele i uczniowie - i ty też ;)
      > Bo jak o tobie powiedzą, że jesteś zajebiście uperdliwy, to się obrażasz, ale g
      > dy ty tak mówisz o sąsiedzie, to niby jest ok?

      Slowo 'upierdliwy' nie jest wulgaryzmem, ja tego tak nie odbieram. Trudno znalezc lepsze okreslenie zreszta. W ogole czasownik 'pierdziec' nie jest dla mnie wulgaryzmem. Tak samo jak sformulowanie 'oddawac mocz'. Co nie znaczy, ze o tym w kazdej sytuacji wypada mowic. Slowo 'zajebisty' jest dla mnie wulgarne, ale przyzwyczailem sie, bo slychac to wszedzie, zwlaszcza u mlodszych.
      • ikcort Re: 'Upierdliwy' nie jest wulgaryzmem 17.05.11, 16:51
        > Slowo 'upierdliwy' nie jest wulgaryzmem

        Jest to wyraz pospolity, czyli nie wulgaryzm, ale z pewnością nie nadaje się do stosowania zawsze i wszędzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka