Dodaj do ulubionych

Wrozbiarstwo

12.07.11, 16:24
Skad sie bierze nieslychana popularnosc wrozbiarstwa w Polsce? Od biedy moge jeszcze zrozumiec, ze samotnym kobietom karty moga dodac otuchy podczas wyczekiwania na szczesliwy zwiazek i wymarzonego mezczyzne. Ale ostatnio w "Polityce" wyczytalem, ze pewnej kobiecie pomagala pani od tarota przy podejmowaniu decyzji finansowych. Czy niezwykla popularnosc wrozbiarstwa w Polsce to spuscizna po tradycji romantycznej?
Obserwuj wątek
    • bling.bling Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 16:57
      > finansowych. Czy niezwykla popularnosc wrozbiarstwa w Polsce to spuscizna po tr
      > adycji romantycznej?

      Potrzeba by dowieść tej niezwykłej popularności wróżbiarstwa. W Polsce może bardziej jak w innych krajach związane jest to z niskim poziomem edukacji. Zabobon i ciemnota to efekt zapóźnień cywilizacyjnych. Nie bez przypadku inną formą wróżbiarstwa jest religia a szczególnie katolicyzm, który odziedziczył najbardziej prymitywne formy praktyk religijnych. Ludzie swobodnie przemieszczają się pomiędzy tymi dwoma pozornie wrogimi obozami, bo nie zauważają wielkiej różnicy. Być może częściowo daje się to też tłumaczyć ekonomiką. Istnieje teoria że te same potrzeby spirytystyczne można zaspokoić gdzieś taniej to i naturalne przesunięcie w liczbie fanów.
      • mg2005 Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 17:48
        > inną formą wr
        > óżbiarstwa jest religia a szczególnie katolicyzm,

        Znów bredzisz, oszołomie...


        --
        Wiara, Nadzieja i Miłość... :)
        internaut.nowyekran.pl/post/16578,wielka-nadzieja-czerwonych
        • bling.bling Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 18:24
          mg2005 napisał:

          > > inną formą wr
          > > óżbiarstwa jest religia a szczególnie katolicyzm,
          >
          > Znów bredzisz, oszołomie...
          >

          znów brak argumentów? znamienne...


          Skala blingage skalą błyskotliwości forumowej Zapraszam do galerii
          *** -3 gwiazdki, błyszczysz niczym słońce
          ** -2 gwiazdki, dzięki tobie forum lśni
          * -1 gwiazdka, jasny punkt
          • mg2005 Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 20:19
            bling.bling napisał:

            > znów brak argumentów?

            Tobie brak argumentów - bo ich nie przedstawiłeś dla swojej oszołomskiej tezy...
            • bling.bling Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 20:45
              Patrzcie jaki wyszczekany się robi misio mago dwatysiącepięć? Jakoś nie przeszkadzał ci brak argumentów do przypieprzenia mi tezą o oszołomstwie. Jesteś ślepy na jedno oko?
              A może na oboje oczu, skoro nie widzisz podobieństw pomiędzy religią, wróżbiarstwem, czarną magią, ezoteryzmem, astrologią, numerologią etc...
              Jesteś w stanie misio mago podjąć rzeczywistą dyskusję w tym temacie? Przypominam że to forum dyskusyjne. Czy znowu stchórzysz uciekając się w trollowate jednozdaniowe wtrącenia? Masz jajka? Odwagę? Argumenty? Rozum? To wyskakuj, tchórzu...
              • mg2005 Re: Wrozbiarstwo 13.07.11, 08:42
                bling.bling napisał:

                > skoro nie widzisz podobieństw pomiędzy religią, wróżbiars
                > twem, czarną magią, ezoteryzmem, astrologią, numerologią etc...

                Przedstaw te podobieństwa.
                Czy dostrzegasz swoje podobieństwo do szympansa ?... :)

                > Jesteś w stanie misio mago podjąć rzeczywistą dyskusję w tym temacie? Przypomin
                > am że to forum dyskusyjne.

                Dlatego nadal czekam na twoje argumenty na twoją bzdurną tezę !...


                --
                Zielony Cudak :)
                internaut.nowyekran.pl/post/19688,jedna-z-zielonych-wysp-wlasnie-tonie
                • bling.bling Re: Wrozbiarstwo 13.07.11, 09:13
                  mg2005 napisał:

                  > bling.bling napisał:
                  >
                  > > skoro nie widzisz podobieństw pomiędzy religią, wróżbiars
                  > > twem, czarną magią, ezoteryzmem, astrologią, numerologią etc...
                  >
                  > Przedstaw te podobieństwa.
                  > Czy dostrzegasz swoje podobieństwo do szympansa ?... :)
                  >
                  > > Jesteś w stanie misio mago podjąć rzeczywistą dyskusję w tym temacie? Prz
                  > ypomin
                  > > am że to forum dyskusyjne.
                  >
                  > Dlatego nadal czekam na twoje argumenty na twoją bzdurną t
                  > ezę !...
                  >
                  misiu mago. Jako osobnik rzekomo tak świetnie posługujący się logiką, musisz wiedzieć, że dyskusja aby była owocna musi być oparta na ramach w których jest prowadzona. Strony prowadzące dyskusję zgadzają się na ustalone reguły i w ramach tylko tych reguł prowadzą dysputę. Jesteś osobnikiem znanym z aktywności na tym forum, który pomimo istnienia reguł funkcjonowania tego forum nie szanuje tych reguł i ich nie stosuje. Więc istnieje bardzo poważne ryzyko, dla spójności dyskusji, że i tym razem okażesz pogardę dla uczestników dyskusji. Więc aby dać zadość tym obawom, proponuję że ty pierwszy zdefiniujesz ramy tej dyskusji, ustalając jej temat, zakres oraz zasady retoryki w podnoszeniu argumentów.
                  W geście dobrej woli oddaje ci pole i pierwszeństwo do sporządzenia takich reguł. Jeśli jesteś szczery będziesz potrafił wykorzystać daną ci szansę. Jeśli zaś nie podejmiesz wysiłku wejścia w formalną dyskusję to uznaj że ona z mojej strony właśnie się kończy.
                  • mg2005 Re: Wrozbiarstwo 14.07.11, 08:43
                    Sprawa jest prosta - masz udowodnić swoją tezę :
                    "formą wróżbiarstwa jest religia a szczególnie katolicyzm, który odziedziczył najbardziej prymitywne formy praktyk religijnych"

                    Do dzieła ! :)


                    --
                    Ateizm ogłupia
                    • krzyc_h Re: Wrozbiarstwo 14.07.11, 11:38
                      Katolicyzm to coś o wiele gorszego i tragiczniejszego w skutkach niż jakieś tam wróżbiarstwo.

                      Trzeba mieć naprawdę wyprany mózg żeby wcinać ze smakiem te magiczne watykańskie kotleciki:
                      pl.wikipedia.org/wiki/Transsubstancjacja
                      • mg2005 Re: Wrozbiarstwo 15.07.11, 10:45
                        krzyc_h napisał:

                        > Katolicyzm to coś o wiele gorszego i tragiczniejszego w skutkach niż jakieś tam
                        > wróżbiarstwo.

                        To jest twoje subiektywne zdanie, ale może pomożesz blingowi udowodnić jego tezę ?... :)
                    • bling.bling Re: Wrozbiarstwo 15.07.11, 12:10
                      misiu mago, dyskusja nie może być prowadzona ponieważ nie zastosowałeś się do minimalnych wymagań o które prosiłem. Kiedy będziesz gotów i te wymagania wypełnisz wtedy mamy szanse zaangażować się w dyskusję. Do tego czasu, z mojej strony nie mam nic więcej do dodania.
                      • mg2005 Re: Wrozbiarstwo 15.07.11, 12:27
                        bling.bling napisał:

                        > nie zastosowałeś się do m
                        > inimalnych wymagań

                        Minimalnym wymogiem jest uzasadnianie własnych tez !
                        - a więc nie rób już śmiesznych uników, tylko uzasadnij - albo przyznaj, że nie potrafisz... :)
                        • bling.bling Re: Wrozbiarstwo 15.07.11, 12:31
                          minimalnym wymogiem jest stosowanie się do zasad dyskusji, przyznaj że nie potrafisz.
                          • mg2005 Re: Wrozbiarstwo 15.07.11, 21:55
                            bling.bling napisał:

                            > minimalnym wymogiem jest stosowanie się do zasad dyskusji, przyznaj że nie potr
                            > afisz.

                            Jesteś żałosnym krętaczem...
                            Podstawową zasadą dyskusji jest uzasadnianie własnych tez - przyznaj, że nie potrafisz... :))


                            --
                            Ateizm ogłupia :)
                            • bling.bling Re: Wrozbiarstwo 16.07.11, 08:03
                              misiu mago, dyskusja wymaga dyskutanta. Ty nim nie jesteś ponieważ nie potrafisz prowadzić dyskusji czego dowodem jest ten post. Więc obrażanie uczestników tutaj i instruowanie ich o tym jakie są zasady czegoś czego sam nie potrafisz robić ani nie szanujesz są wyrazem jedynie twojej hipokryzji.
                              • mg2005 Re: Wrozbiarstwo 16.07.11, 09:51
                                bling.bling napisał:

                                > dyskusja wymaga dyskutanta.

                                Przedstaw uzasadnienie swojej tezy - a wtedy ja się do niej ustosunkuję (teraz nie mam do czego ! :))
                                A więc nie ośmieszaj się dłużej i zrób to, albo przyznaj, że napisałeś głupotę ... :)
      • Gość: rossdarty Re: Wrozbiarstwo IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.11, 18:14
        bling.bling napisał:


        Nie bez przypadku inną formą wr
        > óżbiarstwa jest religia a szczególnie katolicyzm, który odziedziczył najbardzie
        > j prymitywne formy praktyk religijnych. Ludzie swobodnie przemieszczają się pom
        > iędzy tymi dwoma pozornie wrogimi obozami, bo nie zauważają wielkiej różnicy.

        Masz więcej takich bzdur w zanadrzu?

        > Być może częściowo daje się to też tłumaczyć ekonomiką.

        Czyli że co? Wróżbita tańszy od księdza???
        Czy odwrotnie?
        • bling.bling Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 18:22
          Gość portalu: rossdarty napisał(a):

          > bling.bling napisał:
          >
          >
          > Nie bez przypadku inną formą wr
          > > óżbiarstwa jest religia a szczególnie katolicyzm, który odziedziczył najb
          > ardzie
          > > j prymitywne formy praktyk religijnych. Ludzie swobodnie przemieszczają s
          > ię pom
          > > iędzy tymi dwoma pozornie wrogimi obozami, bo nie zauważają wielkiej różn
          > icy.
          >
          > Masz więcej takich bzdur w zanadrzu?

          Ale jakich? O prymitywnych formach celebrowania religijności powszechnych w katolicyzmie czy o wróżbiarstwie, które to zagospodarowuje z religią ten sam obszar aktywności człowieka czy o tym że ludzie przemieszczają się swobodnie pomiędzy tymi dwoma obszarami?

          > > Być może częściowo daje się to też tłumaczyć ekonomiką.
          >
          > Czyli że co? Wróżbita tańszy od księdza???
          > Czy odwrotnie?
          Wróżbita dostarcza lepszy towar w niższej cenie. Prawo podaży i popytu?? Nigdy o nim nie słyszałeś? Aczkolwiek niektórzy uważają że jak zapłacą więcej w kościele to i usługa będzie lepszej jakości.
    • klosowski334 Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 17:00
      A skad to przekonanie o "nieslychanej" popularnosci wrozbiarstwa w Polsce?
      W USA mamy do czynienia z "nieslychana" popularnoscia psychoterapii i psychoanalizy, co wydaje mi sie zjawiskiem jakby troche tozsamym...
      • rata.sofisticada Re: Wrozbiarstwo 13.07.11, 01:18
        [i]A skad to przekonanie o "nieslychanej" popularnosci wrozbiarstwa w Polsce?


        Fakt, dobralem niefortunne slowo.

        W USA mamy do czynienia z "nieslychana" popularnoscia psychoterapii i psychoanalizy, co wydaje mi sie zjawiskiem jakby troche tozsamym... [/i]

        Obawialbym sie postawic tak daleko idacy wniosek. Psychoterapia generalnie zajmuje sie przeszloscia, a wrozbiarstwo - przyszloscia. Poza tym psychoanalityk nie ma takiej wladzy nad pacjentem jak wrozka nad klientka. Bo wrozka, wedlug swoich sluchaczek, ma jeden z atrybutow boskosci - moze zmienic bieg czyjegos zycia, ostrzec przed umykajaca szansa albo uczuciowa pulapka.
    • seth.destructor Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 17:08
      Nie, to efekt pseudo-edukacji oraz rozpadu rodziny jako miejsca, z którego promieniuje kultura i wychowanie. Czyż nie dziwi fakt, że do wróżek lecą głównie kobiety z wyższym wykształceniem? To doskonale świadczy o tym "wykształceniu". A co do rodziny - jest u nas ona głównie źródłem krytycyzmu, zatem taka kobieta, która nie wie, jaką ma podjąć decyzję, nie poradzi się specjalisty czy kogoś z rodziny, ale pójdzie do obcej hochsztaplerki.
      • Gość: rossdarty Re: Wrozbiarstwo IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.11, 18:19
        seth.destructor napisał:

        >A co do rodziny - jest u nas ona głównie źródłem krytycyzmu, zatem taka kobieta, która nie >wie, jaką ma podjąć decyzję, nie poradzi się specjalisty czy kogoś z rodziny, ale pójdzie do >obcej hochsztaplerki.

        Ciepło, ciepło...
        Tylko skąd ten osąd? Hochsztaplerstwo?
        Wrzucasz zawsze wszystkich w jeden blender?
        • seth.destructor Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 19:24
          Oczywiście. Wróżbici różnego autoramentu nie przepowiadają przyszłości, bo ona jeszcze nie istnieje. Mogą jednak np. wygłaszać proroctwa, które będą pasować do wszystkiego, co się zdarzy, albo będą oczywiste. Mogą stosować sugestię, tak aby klientka tak pokierowała swoim życiem, aby "przpowiednia" się spełniła. Tu trzeba doskonałej znajomości psychologii, by utrzymać się na rynku.
          • Gość: rossdarty Re: Wrozbiarstwo IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.11, 20:08
            seth.destructor napisał:

            >Mogą stosować sugestię, tak aby klientka tak pokierowała swoim życiem, aby "przpowiednia" się >spełniła.

            Jednak przy całym Twoim steptycyzmie TO zdanie brzmi na korzyść osób zajmujących się wróżbiarstwem:D

            Otóż: Nie mogą.
            A przynajmniej odpowiedzialne osoby parające się tym zajęciem.
            Sugestia przy wyborze postępowania/podjęcia jakiejkolwiek decyzji niesie za sobą odpowiedzialność za konsekwencje związane z sugerowaniem czegokolwiek.

            Hochsztapler sobie na takie działanie pozwoli. Pełno ich na kanale EZO i jeszcze jakimś tam.
            Odwalają masówkę na telefon mając w doopie czy cokolwiek się sprawdzi...
            (No, oprócz bilingu z kontem w banku),
            Cóż, jak słusznie zauwazył bling: jest popyt - tworzy sie podaż.

            Osoba traktująca poważnie siebie, karty Tarota i swoją klientelę - niczego nie będzie sugerować.

            >Tu trzeba doskonałej znajomości psychologii, by utrzymać się na rynku.

            I nie tylko psychologii.




            • Gość: ka_p_pa Re: Wrozbiarstwo IP: *.lukman.pl 12.07.11, 20:17
              Czy mnie się zdaje, czy wierzysz w moc wróżek i wróżb?
              • Gość: rossdarty Re: Wrozbiarstwo IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.11, 20:23
                Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                > Czy mnie się zdaje, czy wierzysz w moc wróżek i wróżb?

                Osobiście - nie.
                Jednak jestem zbyt blisko osoby tym się zajmującej by nie powstały pewne...
                Nazwijmy to: zwątpienia w moją niewiarę:D
            • strikemaster Re: Wrozbiarstwo 19.07.11, 12:56
              > Otóż: Nie mogą.
              > A przynajmniej odpowiedzialne osoby parające się tym zajęciem.

              Odpowiedzialne osoby nie zajmują się wróżbiarstwem.

              > Sugestia przy wyborze postępowania/podjęcia jakiejkolwiek decyzji niesie za sob
              > ą odpowiedzialność za konsekwencje związane z sugerowaniem czegokolwiek.

              A co niesie ze sobą wciskanie klientowi kitu, że zna się przyszłość? :D

              > Osoba traktująca poważnie siebie, karty Tarota i swoją klientelę - niczego nie
              > będzie sugerować.

              Na czym polega poważne traktowanie kart Tarota? :D
      • gadagad Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 18:21
        Machając ryjkowatym w niku, twoja odpowiedź jest zbyt maryjkowata, na twoje szczęście chaos nie musi być być mściwy, bo i tak zrobi się, co i tak musi. Ludzie idą do wróżki, by wspomóc swoją intuicję, w czym nacisk - prawd- im przeszkadza.
        • voxave Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 19:24
          Wróżbiarstwo,przepowiednie towarzyszyły nam zawsze.Kiedys wierzono w nie bez zastrzeżen.Bez wrózby pomytaka jest historiaślnej nie prowadzono wojen.W bajkach i przekazach jest zawsze.Tylko ja nie wierze we wrózby--nie wiem dlaczego ....
          • klosowski333 Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 20:29
            Vox, nie tylko Ty nie wierzysz we wrozby. Wrozby, szamani i religie towarzyszyly ludzkosci od zarania dziejow. Teraz czesciowo jest to zastepowane przez psychologow, psychoanalizy i psychoterapie. Ludzie potrzebuja w cos wierzyc, czemus ufac. Upraszczaja sobie swiat, bo probuja jego zlozonosc swoim malutkim rozumkiem ogarnac. Wrozby czy psychoanalizy sa dla nich punktem zaczepienia, podobnie jak zabobony.
            Problemem staja sie pytania, ktore sobie zadajemy. Im wiecej tych pytan, tym wiecej watpliwosci. Im wieksza wiedza, tym mniej przestrzeni dla wierzen. Ale mimo rozwoju, postepu i takich tam wciaz pozostajemy tylko ludzmi. Dajemy soba manipulowac, poddajemy sie emocjom, marzeniom i wyobrazni.
            • bling.bling Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 20:34
              Coś ci ta psychologia w dupę szpile wbiła że się tak prężysz przy każdym zetknięciu z nią? No wiesz, odruch Pawłowa :)
              • klosowski333 Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 20:48
                Ja traktuje psychologie mniej wiecej tak jak Ty nauki humanistyczne. Z ta roznica, ze ja samemu sobie nie zaprzeczam ;)

                Konsekwentnie od lat uwazam, ze psychologia jest nauka raczkujaca i poruszajaca sie po omacku. Opiera sie na "wierzeniach" a nie na wiedzy. Niektorzy uzywaja wobec psychologii okreslenia "paranauka" albo "pseudonauka".

                Gdyby psycholog mial gruntowne przygotowanie medyczne z takich dziedzin jak neurologia i psychiatria (chemia), to wzbudzalby zdecydowanie wiecej zaufania odnosnie swoich kompetencji. A tak jest czlowiekiem w zasadzie bez zadnego "fundamentu naukowego", choc stara sie o nauke ocierac. Zabawne jest to, ze czesc psychologow zyczy sobie by nazywac ich "lekarzami duszy". Rzeczywiscie pojecie "duszy" jest tutaj wkomponowane idealnie.

                Czlowiek, ktory zajmuje sie behawioryzmem, a nie ma pojecia o organicznych przyczynach powstawania pewnych zaburzen psychicznych, budowie mozgu, mechanizmach funkcjonowania mozgu, tzw chemii organizmu czyli o tym wszystkim co jest przedmiotem badan medycznych, nie moze byc postrzegany jako osoba wiarygodna.


                • bling.bling Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 21:05
                  Klosowski, zaskakujesz mnie. Posiadasz bardzo niepopularną opinię! Wbrew wszystkim normalnym!
                  Do jakiś tam uniwersalnych praw jednak ta nauka doszła. Może problemem największym jest brak możliwości obiektywnego testowania podmiotów. Brak tego przysłowiowego szkiełka. Są jednak dość już rozbudowane gałęzie typu neurobiologia behawioralna, która chyba dość mocno ostatnio miesza. Ale jeszcze przecież do niedawna takie majątki trzepali na Freudowskich bredniach.
                  • klosowski333 Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 21:11
                    Neurobiologia, jak sie domyslam, wymaga nieco gruntowniejszego przygotowania naukowego niz psychologia.

                    I moja opinia wcale nie jest niepopularna, wprost przeciwnie. W srodowiskach medycznych psychologowie dosc powszechnie NIE ciesza sie szacunkiem.

                    Tak wiec znowu pudlo, Bling. W psychologie wierza zapewne ludzie pokroju naszych ciotek forumowych (Yoma, Offka, Matylda, Migreniasta czyli Forumowe Kolko Gospodyn Wiejskich), jak sie zechciales o nich wyrazic, ale wiekszosc ludzi raczej podchodzi do psychologow i ich "metod i teorii naukowych"z dystansem.
                    • bling.bling Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 21:31
                      Może znów ci się wydaje że wyrażasz zdanie większości ale ja swoim skromnym zdaniem raczej bym przyjął, że w psychologię wierzy zdecydowana większość społeczeństwa. Ja bym tak nie dezawuował psychologii całkowicie. Jest to w końcu nauka o człowieku. Za dużo może w niej spirytualizmu i wiary w duszę ale do mniej lub bardziej trafnych obserwacji jednak dochodziła.
                      • klosowski333 Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 21:39
                        Mowiac powaznie, nie dezawuuje jej calkowicie. Uwazam tylko, ze jest to nauka raczkujaca, ktora ma to nieszczescie, ze nie jest sprzezona z medycyna, choc raczej byc powinna.

                        A co do wiekszosci, to naprawde zalezy o jakich srodowiskach mowisz. Moja mama byla lekarzem, w rodzinie mam koszmarna nadreprezentacje przedstawicieli tego zawodu, mniej wiecej wiem jakie tam opinie o psychologach i ich kwalifikacjach kraza.

                        Uwazam, ze opinie lekarzy sa w tym miejscu jakby bardziej kompetentne niz np inzynierow, polonistow czy milosniczek brazylijskich seriali.
                        • bling.bling Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 22:00
                          No to leżę i kwiczę, bo ja brazylijskie seriale to wiadomo co...
                        • Gość: Wilia Re: Wrozbiarstwo IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.11, 08:11
                          Jeśli masz w rodzinie lekarzy, którzy na wszelkie dolegliwości zwłaszcza dziecięce. ktorych nie potrafią zdiagnozować nie ordynują psychoterapii - to ja chylę czoło. Mam w rodzinie przypadek (chyba go tu nawet opisywałam) dziecka, które trapiły koszmarne bóle głowy, syndrom chronicznego zmęczenia, dojmujace uczucie chłodu, zaniżona z rana temperatura - a lekarze uparcie odsyłali je na psychoterapię twierdząc, ze przyczyną dręczacych bólów są psychiczne napięcia. I to wiesz jacy lekarze? Neurolodzy ...po dwukrotnym diagnostycznym pobycie w dwu róznych szpitalach na oddziale neurologii dzieciecej. Skoro EEG, TC, i rezonans magnetyczny nie wykazały anomalii w budowie i funkcjach mózgu a dziecko było ciagle przygnębione (kto by nie był, jakby ciagle bolała go głowa?) - to jedyne co mieli do zaproponowania, to psychoterapia. Tymczasem jak wykazały dalsze badania, podjęte przez rodziców z własnej inicjatywy, dziecko cierpiało na niedoczynność tarczycy. Podczas jednegi i drugiego pobytu w szpitalu neurologicznym, nikt z lekarzy nie zlecił badania TSH (podstawowe badanie na działanie tarczycy). A najbardziej cię zdziwi z czyjej porady te badania zrobili - otóż zrobili je z polecenia bioenergoteraeutki, do której na końcu udali się w przypływie rozpaczy. To ona powzięła podejrzenie, że są to zaburzenia w działaniu tarczycy. A poniewaz jest to osoba madra i odpowiedzialna, nie próbowała leczyć tego sama, lecz odesłała do endokrynologa, bo - jak się wyraziła- "ja hormonu nie stworzę, ale mogę wesprzeć samopoczucie i ogólny stan masażami". Badania potwierdziły te przypuszczenia, Teraz dziecko jest leczone hormonalnie i czuje się coraz lepiej a wraz z lepszym samopoczuciem powoli ustępują też stany depresyjne , bez żadnych psychotropów i psychoterapii.
                          • klosowski333 Re: Wrozbiarstwo 14.07.11, 08:29
                            Po pierwsze staram sie nie generalizowac. Po drugie opisujesz tutaj tzw blad w sztuce i probujesz przez pryzmat ewidentnego bledu (a nie fachowego, profesjonalnego postepowania) oceniac przedstawicieli zawodu.



                            • Gość: Wilia Re: Wrozbiarstwo IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.11, 09:34
                              Zgadzam się z Tobą. Dla mnie też: nie zlecić badania TSH, to ewidentny błąd w sztuce i jest to przerażające, że błąd ten popełniło kilku w końcu lekarzy specjalistów neurologów w warunkach szpitalnych. (Powtarzam: ani podczas pierwszego ani drugiego pobytu w szpitalu na oddziale neurologii dzieciecej nie zlecono badań TSH) Tak jak optymistyczne ale czy zarazem nie przerazajace jest to, że na ten pomysł wpada bioenergoterapeutka i to ona ma rację? Może tu -przez analogię- jest odpowiedź dla Raty, dlaczego biznesmeni konsultują się z wróżkami, a nie tylko z doradcami finansowymi?
                              • Gość: rossdarty Re: Wrozbiarstwo IP: *.dynamic.chello.pl 15.07.11, 19:11
                                Gość portalu: Wilia napisał(a):

                                >Tak jak optymistyczne ale czy zarazem nie przerazajace jest to, że na
                                > ten pomysł wpada bioenergoterapeutka i to ona ma rację?

                                Rutyna zawodowa lekarzy.
                                Lata studiów spychają w ciemny kąt wszystko, czego do tej pory nauka nie zdołała udowodnić. Z czasem wiedza jest na tyle duża, że kierowanie się irracjonalnym postępowaniem/myśleniem jest głęboko tłumione w "sobie", bo przecież nauka mówi coś innego.
                                Nadmieniony przez Ciebie przypadek może, (choć nie musi), być tego przykładem.
                                Wiedza lekarzy jest na tyle duża, że z czasem zaczynają popełniać błędy w przypadkach odbiegających od standartowych objawów.
                                Po prostu: oni nie "czują", nie odbierają osobiście stanu pacjenta. Oni wiedzą.
                                A jeśli wiedzą, to nawet jeśli przemknie jakieś zwątpienie co do właściwej diagnozy, to jest odrzucane, bo przecież wiedzą...

                                Bioenergoterapeuci.

                                Ludzie nastawieni bardziej na prawa przyrody niż na poparte badaniami, doświadczeniami i opisane w podręcznikach typowe przypadki.
                                Ludzie wyczuleni na odbiór/widzenie "dobrej lub złej" energii, którą każdy z nas emituje.

                                Jak na razie jedynym tego dowodem materialnym/"naocznym" jest tzw. fotografia kirlianowska umożliwiająca uwiecznienie aury, czyli energii o której piszę, na zdjęciu.
                                Poparta wieloletnimi doświadczeniami przez poważne Instytuty i poważnych naukowców dowiodła, że inną aurę wytwarza komórka lub cały organ gdy jest zdrowy, a inną gdy wykazuje objawy chorobowe.

                                Są ludzie "wyczuleni" na postrzeganie aury.
                                To można w sobie wyćwiczyć. Oczywiście, jeśli ma się ku temu predyspozycje, bo tego "dyplomu" nie da się zdobyć wkuwaniem, czy...innymi sposobami, których nie wymienię, a jakich prawie każdy się domyśla:D
                                Prosta sprawa: jeśli coś emitujemy, to dlaczego mamy tego nie dostrzegać?
                                W tym przypadku ślepota postępuje wraz z tytułami naukowymi: im wyższy tytuł tym bliższy kretu.

                                Ot, i to tak w wielkim skrócie o "szarlatanerii".



                                • Gość: ka_p_pa Re: Wrozbiarstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.11, 20:31
                                  Gość portalu: rossdarty napisał(a):
                                  > Bioenergoterapeuci.
                                  >
                                  > Ludzie nastawieni bardziej na prawa przyrody niż na poparte badaniami, doświadc
                                  > zeniami i opisane w podręcznikach typowe przypadki.
                                  Wręcz przeciwnie. To ludzie nastawieni na zysk jak najmniejszym wysiłkiem, nawet za cenę oszustwa, bo takim jest
                                  >odbiór/widzenie "dobrej lub złej" energii, którą każdy z nas emituje.

                                  > Wiedza lekarzy jest na tyle duża, że z czasem zaczynają popełniać błędy w przyp
                                  > adkach odbiegających od standartowych objawów.
                                  > Po prostu: oni nie "czują", nie odbierają osobiście stanu pacjenta. Oni wiedzą.

                                  To nie ma nic wspólnego z czuciem, ale właśnie z brakiem wiedzy.

                                  > Poparta wieloletnimi doświadczeniami przez poważne Instytuty i poważnych naukow
                                  > ców dowiodła, że inną aurę wytwarza komórka lub cały organ gdy jest zdrowy, a i
                                  > nną gdy wykazuje objawy chorobowe.

                                  To ja poroszę o jakiś link, (poważny, w miarę możliwości) niech się dokształcę.

                                  > Są ludzie "wyczuleni" na postrzeganie aury.
                                  > To można w sobie wyćwiczyć. Oczywiście, jeśli ma się ku temu predyspozycje, bo
                                  > tego "dyplomu" nie da się zdobyć wkuwaniem, czy...innymi sposobami, których nie
                                  > wymienię, a jakich prawie każdy się domyśla:D
                                  > Prosta sprawa: jeśli coś emitujemy, to dlaczego mamy tego nie dostrzegać?
                                  > W tym przypadku ślepota postępuje wraz z tytułami naukowymi: im wyższy tytuł ty
                                  > m bliższy kretu.
                                  >
                                  > Ot, i to tak w wielkim skrócie o "szarlatanerii".

                                  Ty naprawdę w TO wierzysz!
                                  • Gość: rossdarty Re: Wrozbiarstwo IP: *.dynamic.chello.pl 15.07.11, 21:01
                                    Proszę bardzo:

                                    www.eioba.pl/a/1r6e/elektrofotografia-metoda-gdv-a-fotografia-kirlianowska-biopolahttp://www.insomnia.pl/Fotografia_Kirlianowska_%2B_widzenie_aury-t215358.html
                                    Złośliwie nie posłużę się cytatami:D, hihihi...

                                    Przeczytaj całość i wyszukaj zaprzeczeń temu, co wcześniej napisałem.


                                    • Gość: ka_p_pa Re: Wrozbiarstwo IP: *.lukman.pl 15.07.11, 23:16
                                      Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                                      > Proszę bardzo:
                                      >
                                      > rel="nofollow">www.eioba.pl/a/1r6e/elektrofotografia-metoda-gdv-a-fotografia-kirlianowska-biopolawww.insomnia.pl/Fotografia_Kirlianowska_%2B_widzenie_aury-t215358.html
                                      > Złośliwie nie posłużę się cytatami:D, hihihi...

                                      Nie złośliwie, ale wstydliwie. Miało być coś poważnego, a Ty mi tu paranormalne strony na noc polecasz. To ja już wolę cud w Fatimie:)
                                      • Gość: rossdarty Re: Wrozbiarstwo IP: *.dynamic.chello.pl 16.07.11, 11:47
                                        Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                        > Nie złośliwie, ale wstydliwie. Miało być coś poważnego, a Ty mi tu paranormalne
                                        > strony na noc polecasz. To ja już wolę cud w Fatimie:)

                                        Paranormalne...
                                        Nie moja wina że wszystko, co jest niewyjaśnione trafia na tą właśnie półkę.
                                        A u osób starających się przedstawiać jako osoby racjonalnie myślące temat ten jest tematem na pograniczu dyskusji o wszelkiego rodzaju objawieniach.
                                        Staram się być człowiekiem "myślącym racjonalnie", na tyle racjonalnie aby nie odrzucać tego nie wyjaśnionego.

                                        Podam Ci dwa racjonalne przykłady:
                                        1."Widzenie kolorów" przez osoby ociemniałe/niewidzące za pomocą bodźców fizycznych.
                                        www.gwiazdy.com.pl/component/content/article/4484-twoja-skora-ma-oczy
                                        2. Koń Ci nie powie co go boli. Dlatego w diagnozowaniu stanu zdrowia koni zaczęto wykorzystywać techniki termowizyjne.
                                        www.cieplej.pl/index_artykuly.php5?dzial=2&kat=19
                                        Zestaw sobie te dwa fakty, a może choć przez chwilę zastanowisz się czy rzeczywiście wykluczonym jest aby wśród miliardów ludzi na całym świecie nie było osób o wyższej ponad przeciętną wrażliwością na "niewidzialną" emisję informacji którymi jesteśmy bombardowani, ale których nie odbieramy.

                                        Czy nie ma podczerwieni lub ultrafioletu tylko dlatego że tego nie dostrzegasz???
                                  • Gość: rossdarty A jak spać nie możesz IP: *.dynamic.chello.pl 15.07.11, 22:41
                                    ...polecam lekturę jeszcze TEGO

                                    Na temat: czy w TO wierzę, czy nie - pogadamy jutro, (jesli bedziesz miał ochotę..)

                                    Tak na dobranoc: potencjał swojego mózgu wykorzystujemy tylko w kilku procentach, wg. różnych źródeł: od 5-10% mozliwości mózgu.
                                    Cholera wie, co w nas siedzi...
                                    • Gość: ka_p_pa Re: A jak spać nie możesz IP: *.lukman.pl 15.07.11, 22:47
                                      Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                                      > ...polecam lekturę jeszcze TEGO
                                      >
                                      > Na temat: czy w TO wierzę, czy nie - pogadamy jutro, (jesli bedziesz miał ochot
                                      > ę..)

                                      OK. Sam coś poszukam:)

                                      >
                                      > Tak na dobranoc: potencjał swojego mózgu wykorzystujemy tylko w kilku procentac
                                      > h, wg. różnych źródeł: od 5-10% mozliwości mózgu.
                                      > Cholera wie, co w nas siedzi...

                                      A to od razu weryfikuję- bzdura. Dawno nieprawda:)
                                      • Gość: rossdarty Re: A jak spać nie możesz IP: *.dynamic.chello.pl 16.07.11, 11:55
                                        Gość portalu: ka_p_pa napisał(a):

                                        > OK. Sam coś poszukam:)

                                        Szukaj, szukaj...
                                        Nawet będę Ci wdzięczny za dodatkowe informacje.
                                        Dla mnie jest to zagadnienie otwarte, nie wypowiem się ani za ani przeciw.
                                        Czekam na mocne (kontr)argumenty.

                                        > A to od razu weryfikuję- bzdura. Dawno nieprawda:)

                                        hmmm...
                                        Tu też jestem ciekam do jakiego stopnia obecnie naukowcy poznali możliwości ludzkiego mózgu...
                                        • Gość: ka_p_pa Re: A jak spać nie możesz IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.07.11, 23:15
                                          Odpowiadasz na:
                                          Gość portalu: rossdarty napisał(a):

                                          > hmmm...
                                          > Tu też jestem ciekam do jakiego stopnia obecnie naukowcy poznali możliwości lud
                                          > zkiego mózgu..

                                          nauka.dziennik.pl/artykuly/67125,mity-wspolczesnej-medycyny-odczarowane.html
                                          pl.wikipedia.org/wiki/Mit_10%25_m%C3%B3zgu
                                          www.eid.edu.pl/blog/wpis,uzywamy_100procent_naszego_mozgu_jesli_myslisz_inaczej_powielasz_mit,128.html
                                          Do rewelacji paranormalnych nie odniosę się. To nieweryfikowalne, nigdzie poważnie nie traktowane bzdury. Nie ma mocnych argumentów na obalanie czegoś, co nigdzie mocno nie jest zaprezentowane. Nie ma mocnych argumentów, gdy wszystkie linki podążają do stronek paranormalnych, "profesor" od "energii subtelnych" nawet nie stał koło nauki, a sam się przedstawia jako astrolog. To nie ja mam mocno argumentować przeciw "świadkom" kontaktów z siłami paranormalnymi. To oni mają mocno się postarać by udokumentować swoje rojenia. Nie da się mocno argumentować przeciw twierdzeniom, że ktoś widzi niewidzialne, czuje aurę, wibracje czy jak to nazwie.
                • gadagad Re: Wrozbiarstwo 12.07.11, 21:18
                  Dobry psycholog to wie. Wie, że duszę, czyli to to co o sobie ludzie myślą, że jest reakcją mózgu na pewne bodźce, a ich zachowanie i reakcje rezultatem przyjętych mechanizmów, i reakcji mózgu na bodźce. Nie leczą duszy, ale pomagają stworzyć bardziej funkcjonalną duszę. Sugestiami zachowań, dzięki którym, mózg podejmuje inne reakcje, niż te które miały dotychczasowy mechanizm.
                  • Gość: rossdarty Re: Wrozbiarstwo IP: *.dynamic.chello.pl 16.07.11, 12:49
                    gadagad napisała:

                    > Dobry psycholog to wie. Wie, że duszę, czyli to to co o sobie ludzie myślą, że
                    > jest reakcją mózgu na pewne bodźce, a ich zachowanie i reakcje rezultatem przyj
                    > ętych mechanizmów, i reakcji mózgu na bodźce. Nie leczą duszy, ale pomagają stw
                    > orzyć bardziej funkcjonalną duszę. Sugestiami zachowań, dzięki którym, mózg pod
                    > ejmuje inne reakcje, niż te które miały dotychczasowy mechanizm.

                    Ciekawe i... trafne(?) spostrzeżenie.

                    Czyli że...
                    Wróżba nie przepowiada przyszłości.
                    Wróżba pomaga w innym postrzeganiu tego samego problemu.

                    Zgadzam się.
                • Gość: ciekawski Klossowski333 ,zanim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 09:29
                  się wypowiesz o psychologii poznaj strukturę i przebieg studiów psychologicznych!! Wyobraź sobie,ze student psychologii ma zajęcia z budowy mózgu,anatomii,fizjologii!!
                  • bling.bling Re: Klossowski333 ,zanim 16.07.11, 09:39
                    a na politechnice inżynierowie mają zajęcia z psychologii, socjologii i historii filozofii
                  • Gość: rossdarty Re: Klossowski333 ,zanim IP: *.dynamic.chello.pl 16.07.11, 13:09
                    Gość portalu: ciekawski napisał(a):

                    > się wypowiesz o psychologii poznaj strukturę i przebieg studiów psychologicznyc
                    > h!! Wyobraź sobie,ze student psychologii ma zajęcia z budowy mózgu,anatomii,fiz
                    > jologii!!

                    Także samo: :wróżka".
                    (pkt.8 załącznika do dyplomu)

                    www.wrozka.hitowy.pl/dyplom/DYPLOM.jpg
          • karbat Re: Wrozbiarstwo 15.07.11, 20:29
            voxave napisała:
            > Wróżbiarstwo,przepowiednie towarzyszyły nam zawsze.Kiedys wierzono w nie bez za
            > strzeżen.

            ;) ciezkie czasy dla wrozbitow , przyszlosci przepowiadaczy , za 50 zl uczczesliwiaczy ..

            >Bez wrózby pomytaka jest historiaślnej nie
            > prowadzono wojen.W bajkach i przekazach jest zawsze.Tylko ja nie wierze we wró
            > zby--nie wiem dlaczego ....

            zdrowy instynkt babski... ;)

            -kato-wrozbiarstwo ... po smierci czeka cie szczesliwe zycie wieczne ... po spelnieniu kryteriow kato -wrozbiazy ...
            -wrozby politykierow , finansistow ... zadluzone panstwa, spoleczenstwa na dziasiatki, setki bilionow dolarow ... bedzie dobrze . wystarczy szczesac z kasy tych co sie ...dadza szczesac .
            - wrozbiarstwo pospolite , - za 20 -100 zl ... wrozbici ci powiedza co cie czeka
            w przyszlosci ... tania usluga za denne przepowiadnie . wrozbita nie piotrafi swojej przyszlosci przepowiedziec ... wiec robi innnych intelegentnie w booca .

            zjawisko marginalne , ktos kto ma kilka zlotych chce znac swoja przyszlosc ... czemu nie ... byle zaplacil od tego podatek. idiotow nie brakuje , zwykla usluga dla infantylnych .
    • Gość: gość Re: Wrozbiarstwo IP: *.wroclaw.vectranet.pl 19.07.11, 12:00
      Potrzeba korzystania z wróżb bierze się z braku kontroli nad własnym życiem. Przyczyny są różne - mało pieniędzy, brak perspektyw, niemożność zmiany sytuacji - to wszystko prowadzi do przekonania, że ktoś nie ma wpływu na to co mu się przydarza. a stąd już tylko mały krok do myślenia magicznego. A potem pójdzie do wróżki, to może mu taka wróżka powie coś dobrego, miłego, pięknego, co mu choć trochę osłodzi życie.
      Co do pani radzącej się w sprawach finansowych, to przecież łatwiej jest zrzucić winę za niepowodzenie na kogoś innego, niż wziąć odpowiedzialność za swoje poczynania. Wciąż w jakimś stopniu jesteśmy społeczeństwem "niedorosłym" emocjonalnie. Choć, jeżeli porady finansowe od wróżki były korzystne finansowo - to pogratulować wyboru konsultanta :)
      • voxave Re: Wrozbiarstwo 19.07.11, 12:19
        Nie wiem na czym polega magia przyciaganie ludzi do wrózbitow -----jedni tego potrzebuja inni nie.
        Mam przyjaciólke wyksztalcona, madra, oczytana---ciagle wdaje sie w jakiś zwiazki z uzdrowiecielami, hipnotyzerami,wrózbitami i wszelkiej innej masci szarlatanami.
        Placi za te usługi niemałe pieniadze.
        Tłumaczenie jej że to bzdura nie daje rezultatow---dochodzi do tego,że na takie tematy nie rozmawiamy.
        Nigdy jej nie zrozumiem a ona mnie ......
    • rata.sofisticada Dlaczego kobiety? 19.07.11, 20:30
      Dlaczego kobiety czuja znacznie wieksza potrzebe konsultacji u wrozek, tarocistek itd.? To mi sie troche kloci z pojeciem nowoczesnej kobiety.
      • voxave Re: Dlaczego kobiety? 19.07.11, 20:38
        Może kobiety wolą sie zabezpieczyc przed niespodziankami losu.
    • imponeross Katolicyzm 19.07.11, 20:48
      rata.sofisticada napisała:

      > Skad sie bierze nieslychana popularnosc wrozbiarstwa w Polsce? Od biedy moge je
      > szcze zrozumiec, ze samotnym kobietom karty moga dodac otuchy podczas wyczekiwa
      > nia na szczesliwy zwiazek i wymarzonego mezczyzne. Ale ostatnio w "Polityce" wy
      > czytalem, ze pewnej kobiecie pomagala pani od tarota przy podejmowaniu decyzji
      > finansowych. Czy niezwykla popularnosc wrozbiarstwa w Polsce to spuscizna po tr
      > adycji romantycznej?

      Silniejszy katolicyzm w Polsce niz gdzie indziej jest przejawem tego samego zjawiska.
      • rata.sofisticada Re: Katolicyzm 19.07.11, 20:55
        Silniejszy katolicyzm w Polsce niz gdzie indziej jest przejawem tego samego zjawiska.

        To uproszczenie.
        Latynowski katolicyzm jest rownie silny, a popularnosc wrozbitow wsrod Latynosek jest znacznie mniejsza niz wsrod Polek.
    • journeyman Re: Wrozbiarstwo 20.07.11, 15:36

      W wielu przesądach jest ziarnko prawdy. Np. data urodzenia ma wpływ na życie ludzi!

      Tu tekst na ten temat:
      3dno.pl/horoskop-psychologiczny/
      • rata.sofisticada Re: Wrozbiarstwo 20.07.11, 17:17
        W wielu przesądach jest ziarnko prawdy. Np. data urodzenia ma wpływ na życie lu
        > dzi!


        Co mi tu lud oglupiasz? Urodzilem sie tego samego dnia, co pewna krolowa brytyjska, i jakos dramatycznego zwiazku z owa dama nie dostrzegam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka