mamalgosia 07.09.11, 20:46 czy w Waszych miastach też? U nas w urzędzie tłumy, przed urzędem tłumy (palą papierosy) Nieudolni i powolni urzednicy, czy tak olbrzymia ilość bezrobotnych? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ikcort Re: tłumy w Urzędzie Pracy 07.09.11, 21:00 > U nas w urzędzie tłumy, przed urzędem tłumy (palą papierosy) Po pierwsze ciekawe, skąd mają hajsiwo na szlugi, skoro są tak strasznie bezrobotni, po drugie mogli się uczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balbina Re: tłumy w Urzędzie Pracy IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.11, 21:19 ikcort napisał: po drugie mogli się uczyć. Po pierwsze wcale nie wiadomo, czy mogli, po drugie można sie pilnie uczyć a i tak nie móc znaleźć pracy. Jestem ostatnią osobą, która uważałaby się za wiedzącą co należy czynić, aby być całkowicie bezpiecznym przed bezrobociem. Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: tłumy w Urzędzie Pracy 07.09.11, 21:38 > Jestem ostatnią osobą, która uważałaby się za wiedzącą > co należy czynić, aby być całkowicie bezpiecznym przed bezrobociem. "Całkowicie bezpieczny" to nikt nie jest, natomiast pewnym zabezpieczeniem jest fach w ręku, lepiej coś umieć. Odpowiedz Link Zgłoś
dunajec1 Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 04:27 Co tu zrobic zeby bezrobotnym nie byc? Moze slowa Ijlicza przypomniec "pro.....laczcie sie" W jednosci sila, np. Solidarnosc, a leszcze jak kosciol poprze, hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
czuk1 Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 04:38 Co robić.... gdy brak pracy w UP. ? Nie liczyć na UP ale na swój rozum bądź siłę fizyczną. Czy musisz szukać pracy najemnej. Nie lepiej pracować na swój rachunek ? Czy musisz wykonywać pracę w zawodzie ? Czy nie można podjąć się pracy która jest oferowana i możliwa do wykonania ? Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 06:01 A co jeśli jedyna oferowana praca to praca akwizytora na własny rachunek tylko za prowizję? Co do własnej firmy - myślisz że wystarczy ją założyć i pojawią się klienci? Odpowiedz Link Zgłoś
czuk1 Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 21:37 tanebo napisał: > A co jeśli jedyna oferowana praca to praca akwizytora na własny rachunek tylko > za prowizję? Co do własnej firmy - myślisz że wystarczy ją założyć i pojawią si > ę klienci? --------- Czekasz, że krasnoludki znajdą ci niszę biznesową, załatwią wiedzę i narzędzia pracy. Czekasz na państwo socjalistyczne i socjalne ? Przecież to wielki wysiłek myślowy i finansowy ... ale od czegoś trzeba zacząć. Jedni potrafią znaleźć się na trudnym rynku a inni piszą dziecinnie (jeszcze do mnie ?)..."myślisz że wystarczy ją założyć i pojawią się klienci ?" ... to jakaś dziecinada.... taka dyskusja. Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 09:51 czuk, od dawna prowadzisz działalność? Odpowiedz Link Zgłoś
czuk1 Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 21:44 Re: tłumy w Urzędzie Pracy 33qq 08.09.11, 09:51 Odpowiedz czuk, od dawna prowadzisz działalność? -------------------------------------------------- czy muszę sam prowadzić ? a nie mogę uczyć skutecznie i efektywnie innych, jak to robić ? Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 21:52 Szczególnie jest to łatwe gdy robi się to z państwowego stołka. Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 07:44 aleś przypie...ł teraz. Ciekawe skąd mieli na bilet! Albo na jedzenie, bo na głodnych nie wyglądają. Link Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 09:01 > aleś przypie...ł teraz. > Ciekawe skąd mieli na bilet! Albo na jedzenie, bo na głodnych nie wyglądają. Czyżbym "przypie...ł"? Policzmy: obecnie na rynku najtańsze papierosy kosztują 8 zł, każdy szanujący się palacz wypala tego gówna paczkę dziennie, co daje ok. 250 zł miesięcznie. Choćby nawet palili fajki z przemytu (5 złotych 50 groszy), jest to w skali miesiąca wydatek ok. 150 zł. Skąd ktoś, kto jest tak biedny, że aż musi zwracać się do podatników o zapomogę pieniężną, ma forsę na takie fanaberie? Jedzenie i bilet to artykuły pierwszej potrzeby – szlugi to luksus. Ty, a kieliszka dobrej whiskey może do tego papieroska nie chcą, co? Każdy wszak ma prawo do małych przyjemności. :) Odpowiedz Link Zgłoś
leon_z_lasu Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 09:31 Ty się nie przejmuj ich szlugami,tylko zastanów się jak to jest,że ten kraj taki zasyfiały a bezrobotnych wielka amia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balbina Re: tłumy w Urzędzie Pracy IP: *.bayern.de 08.09.11, 09:37 ikcort napisał: Skąd ktoś, kto jest tak biedny, że aż musi zwracać się do podatników o zapomogę pieniężną, ma forsę na takie fanaberie? To nie jest żadna zapomoga lecz zasiłek dla bezrobotnych, który przyznaje się tym, którym się on należy, niekoniecznie tym co są biedni. Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 09:51 > To nie jest żadna zapomoga lecz zasiłek dla bezrobotnych Jak zwał, tak zwał. Bardziej chodzi mi o to, że wczoraj musiałem przelać 5 dych ZUS-owi na te ich "zasiłki", a dzisiaj się okazuje, że oni sobie za to palą w najlepsze papieroski. A ja mam parę pilniejszych wydatków niż tytoń, w dodatku nie dla siebie. A najlepsze, że potem jak jeden z drugim zachorują od tych papierosków na raka płuc czy krtani, to zgadnij, z czyich mianowicie składek będzie się ich leczyć. > To nie jest żadna zapomoga lecz zasiłek dla bezrobotnych, który przyznaje się > tym, którym się on należy, niekoniecznie tym co są biedni. To akurat prawda. Jakaś część tych "bezrobotnych" pracuje na czarno, a do UP idzie tylko po stempelek: darmowe ubezpieczenie piechotą nie chodzi. Szkoda tylko, że dla mnie już nie starczyło tych darmowych ubezpieczeń i muszę niestety robić przelewy co miesiąc. Niemałe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balbina Re: tłumy w Urzędzie Pracy IP: *.bayern.de 08.09.11, 10:02 No cóż, nie pozostaje mi nic innego jak zaproponować tobie, abyś spróbował zamienić się z którymś z owych bezrobotnych - wtedy miałbyś ich zapomogę, czas na beztroski dymek i nie musiałbyś niczego nikomu przelewać. Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 10:13 > No cóż, nie pozostaje mi nic innego jak zaproponować tobie, abyś spróbował zamienić > się z którymś z owych bezrobotnych - wtedy miałbyś ich zapomogę, czas > na beztroski dymek i nie musiałbyś niczego nikomu przelewać. No, w dodatku może bym się wyspał wreszcie. :) Problem jest tylko jeden: od fajek mnie bierze na vomit, więc nie mam podstawowych kompetencji do bezrobocia. Muszę niestety robić, taki los. :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balbina Re: tłumy w Urzędzie Pracy IP: *.bayern.de 08.09.11, 10:20 Kompetencje do bezrobocia ma każdy, a tym którzy uparcie twierdzą, że ich nie posiadają, dobrotliwy los aż nazbyt często pomaga im zmienić ich niesłuszne przekonanie. Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 14:29 Gość portalu: balbina napisał(a): > No cóż, nie pozostaje mi nic innego jak zaproponować tobie, abyś spróbował zami > enić się z którymś z owych bezrobotnych - wtedy miałbyś ich zapomogę, cz > as na beztroski dymek i nie musiałbyś niczego nikomu przelewać. Przeczysz sobie. Miałby nie "ich" zapomogę, tylko zapomogę, która mu się by słusznie należała. S. Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 10:20 te osoby też wcześniej zapłaciły taki sam podatek jak i ty. Zasiłek dla bezrobotnych jest de facto wypłatą ubezpieczenia, nie zapomogą. Tak jak i tobie nikt nie wypomina dlaczego wydałeś swoje pieniądze na prostytutki tak i nie ma sensu pytać dlaczego stać ich na fajki. Ponadto stać ich na fajki jak i na dojazd często własnym! samochodem do urzędu ponieważ wcześniej pracowali i ZAROBILI. Jeśli zaś pracują "na czarno" to znaczy że pracują i dokładają się do PKB tak samo jak i ty. Kapitalizm nie rozróżnia pracy na biało czy czarno. Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 10:40 > Zasiłek dla bezrobotnych jest de facto wypłatą ubezpieczenia Przymusowego, warto dodać. Poza tym nie wszyscy bezrobotni uprzednio cokolwiek wypracowali, w każdym razie nie wszyscy płacili podatki, w tym ZUS. > Tak jak i tobie nikt nie wypomina dlaczego wydałeś swoje pieniądze na prostytutki Nie no, jednak głównie dlatego nikt mi nie wypomina, że nie wydałem. :) Poza tym nie stać by mnie było: przypominam, że nie jestem bezrobotny, skąd więc mam niby brać na prostytutki? Muszę ciągle kupować papierosy i abonamenty Cyfry+ tudzież Cyfrowego Polsatu, na własne przyjemności już nie starcza. :( > Jeśli zaś pracują "na czarno" to znaczy że pracują i dokładają się do PKB tak samo > jak i ty. Kapitalizm nie rozróżnia pracy na biało czy czarno. "Kapitalizm" być może nie, państwo tak: pracowanie legalne jest dość kosztowne, a kosztuje mniej więcej 1/3 tego, co wypracowujesz. To sporo. A najgorsze jest to, że znaczna część tych pieniędzy jest marnotrawiona, podczas gdy powinna być inwestowana. Jeśli nie będziemy inwestować, to prędzej czy później ktoś nas albo podbije, albo uzależni, a wtedy już w ogóle nie będzie gadania, że "coś się komuś należy". Odpowiedz Link Zgłoś
bling.bling Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 10:56 świadczenia przysługują tylko tym którzy wcześniej pracowali i odprowadzali składki. Inną grupą są bezrobotni bez prawa do świadczeń ich jeśli chcą obejmują zasiłki socjalne. Czy to system słuszny, sprawiedliwy i zbawienny? To kwestia do dyskusji. Nie ma znaczenia, że nie wydałeś na prostytutki, wielu bezrobotnych też na nie nie wydaje, jak i na papierosy. To co robią z pieniędzmi jest bez znaczenia. W końcu to są ich pieniądze. Nawet jeśli je ukradli albo zaoszczędzili albo pożyczyli. A dlaczego ktoś miałby podbijać tych co nic nie mają? No i dlaczego podbicie jest od razu takie złe? Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 11:21 > świadczenia przysługują tylko tym którzy wcześniej pracowali i odprowadzali składki. Emerytalne. Zasiłki dla bezrobotnych działają zdaje się tak, że za pierwszym razem możesz wziąć bez uprzedniej pracy, ale są czasowe, potem musisz popracować sobie z pół roku chyba. Zresztą nie wiem, ja w tym systemie jestem od płacenia, a nie od myślenia. ;) > Nie ma znaczenia, że nie wydałeś na prostytutki, wielu bezrobotnych też na nie > nie wydaje, jak i na papierosy. To co robią z pieniędzmi jest bez znaczenia. W > końcu to są ich pieniądze. Nawet jeśli je ukradli albo zaoszczędzili albo pożyczyli. No wiem, wiem. Przedwczoraj byłem w ZUS-ie, a wizyta w tej instytucji nastraja mnie tak właśnie, że mam szczerze dość bezrobotnych, emerytów, urzędników i całej reszty beneficjentów tego systemu. Jutro mi przejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 14:36 ikcort napisał: > No wiem, wiem. Przedwczoraj byłem w ZUS-ie Nie chodź tam więcej. Deklarację ZUS-DRA (jeśli o nią chodzi) możesz złożyć tylko raz - jeśli nic się w stosunku do miesiąca poprzedniego nie zmieniło, "odnowi" się ona automatycznie (w dodatku możesz wysłać ją pocztą, tak by na kopercie był stempel z datą od 1. do 10. dnia miesiąca następującego po miesiącu, za który płacisz). W życiu wysłałem do ZUS-u dwie deklaracje - dla stawek preferencyjnych przez pierwsze 2 lata i dla normalnych po tych 2 latach. Odnawiają się automatycznie - wszystko działa, bo pieniądze do OFE wpływają jak zawsze. To odnawianie nie zadziała tylko wtedy, gdy chcesz sobie zmienić podstawę naliczania składek lub korzystałeś np. z jakiegoś zasiłku chorobowego itp. (czyli gdy coś w deklaracji zmieniasz w stosunku do wysłanej ostatnio). W innych przypadkach deklaracje odnawiają się same (nawet gdy minimalne składki zmieniają się z urzędu - nic nie trzeba wtedy robić). S. Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 15:04 > Nie chodź tam więcej. Deklarację ZUS-DRA (jeśli o nią chodzi) możesz złożyć tylko > raz - jeśli nic się w stosunku do miesiąca poprzedniego nie zmieniło Panie, jak miałbym co miesiąc DRA składać, to już byśmy nie rozmawiali teraz, ponieważ znajdowałbym się w domu wesołych. > W życiu wysłałem do ZUS-u dwie deklaracje - dla stawek preferencyjnych przez > pierwsze 2 lata i dla normalnych po tych 2 latach. No, a mnie się właśnie po dwóch latach skończyła promocja w ZUS-ie (z tego też tytułu byłem w urzędzie), stąd pewna nadmierna ekspresja w postach dotyczących beneficjentów tego zacnego systemu. :) Ale i tak raz na czas jakiś muszę się stawić: kiedyś się pomyliłem i na złe konto wpłaciłem zdrowotne, innym razem jakieś moje pismo zapodziali i dostałem wezwanie itp. A jak się już uparłem, że w sprawie II filara nie pójdę i koniec, to mi ku... Pocztyliona wylosowali. :/ Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 15:23 ikcort napisał: > Panie, jak miałbym co miesiąc DRA składać, to już byśmy nie rozmawiali teraz, p > onieważ znajdowałbym się w domu wesołych. Hihi... A są tacy... Oni nawet nie wysyłają tego pocztą, z (badziewnego, fakt) programu Płatnik nie korzystają, tylko koniecznie stawiają się osobiście i czekają w kolejkach po to, by tę deklarację złożyć i uzyskać potwierdzenie. A później marudzą, jakie to są wszędzie kolejki... > A jak się już uparłem, że w sprawie II filara nie pójdę i koniec, to > mi ku... Pocztyliona wylosowali. :/ :-) S. Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 15:27 > Hihi... A są tacy... Oni nawet nie wysyłają tego pocztą, z (badziewnego, fakt) > programu Płatnik nie korzystają, tylko koniecznie stawiają się osobiście i czekają > w kolejkach po to, by tę deklarację złożyć i uzyskać potwierdzenie. A później > marudzą, jakie to są wszędzie kolejki... A może nie każdemu się te DRA, mówiąc zusowskim żargonem, "klonują"? Nie wiem... Mnie w każdym razie od razu pan w ZUS-ie (sympatyczny nawet, ale co z tego?) powiedział, że raz składam i cześć, następne jak się coś zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balbina Re: tłumy w Urzędzie Pracy IP: *.bayern.de 08.09.11, 10:59 ikcort napisał: A najgorsze jest to, że znaczna część tych pieniędzy jest marnotrawiona, podczas gdy powinna być inwestowana. W jakimś sensie jest to inwestycja, bo pieniądze wydane na zasiłki i różnego rodzaju cele społeczne zwracają się dwojako 1. Dają ludziom poczucie bezpieczeństwa, że w raziego czego, nie zostaną bez środków, co dobrze wpływa na ich psychikę, a co za tym idzie wydajność 2. Zabezpieczają byt tym, którzy inaczej pozostaliby bez środków i musieliby chwytać się metod nielegalnych, np, złodziejstwa czy rozboju, co utrudniałoby pracującej reszcie spokojnie poświęcić się pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 11:24 > A najgorsze jest to, że znaczna część tych pieniędzy jest marnotrawiona, pod > czas gdy powinna być inwestowana. Akurat z marnotrawieniem miałem na myśli głównie podatki idące do budżetu państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 12:14 zasiłek to poczucie bezpieczeństwa na pół roku Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 08:34 Też mnie zawsze dziwi, skąd mają pieniądze na papierosy, to naprawdę mnóstwo pieniędzy. Co do nauki to nie skomentuję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubazszywacz Re: tłumy w Urzędzie Pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.11, 10:03 mamalgosia napisała: > Też mnie zawsze dziwi, skąd mają pieniądze na papierosy, to naprawdę mnóstwo pi > eniędzy. > > Co do nauki to nie skomentuję A ku... od teściowej mają na szlugi. Odpowiedz Link Zgłoś
lepian4 Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 11:27 Ja stawiam na wycieczki turystyczne. Dzis, w czasach cudu gospodarczego.... Ech, rozmarzylem sie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balbiny Re: tłumy w Urzędzie Pracy IP: *.bayern.de 08.09.11, 12:35 Może gdyby palili kubańskie cygara, zacząłbym się zastanawiać, skąd na to mają, ale z powodu zwykłych petów? To znaczy radowałbym się, że palą cygara i z tego, że na to ich stać. Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 12:44 > ale z powodu zwykłych petów? Tak, ponieważ palenie paczki dziennie najtańszych papierosów pożera w skali miesiąca 1/3 zasiłku. Nawet ja, też w rzekomo lepszej sytuacji, nie wydaję 1/3 zarobków na przyjemnostki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: tłumy w Urzędzie Pracy IP: *.tronic.pl 08.09.11, 14:24 Ikcort - mężczyzna, lat 27! Bez obrazy, ale co Ty wiesz o życiu, dziecinko? Poczytaj sobie o zasadach przyznawania zasiłków, bo widzę, że brakuje Ci wiedzy, a mądrzysz się, aż się kurzy. www.bankier.pl/wiadomosc/Od-poczatku-czerwca-wyzszy-zasilek-dla-bezrobotnych-2353002.html pup.suwalki.pl/Obs%C5%82ugaBezrobotnych/Wysoko%C5%9B%C4%87Zasi%C5%82ku Czytając zwróć uwagę na różnicę między brutto i netto. Ta różnica, to podatek. Jak widzisz bezrobotni też go płacą. Zasiłek dla bezrobotnych nie jest żadną łaską, jałmużną ani zapomogą. To pieniądze, które się należą w chwili utraty pracy, wypracowane w okresie zatrudnienia, taka gwarancja przetrwania trudnego okresu. Kiedys może przydadza się Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 15:23 > Ikcort - mężczyzna, lat 27! Bez obrazy, ale co Ty wiesz o życiu, dziecinko? Pewnie niewiele, tylko że jakoś dziwnie nie mogę nigdy osiągnąć tego magicznego wieku, w którym się "coś" wie. Zresztą nie ma to znaczenia, bo i tak nie pisałem o "życiu", a o stosunku ceny fajek do maksymalnej kwoty zasiłku, a mnożyć i dzielić chyba już w moim wieku można. > wypracowane w okresie zatrudnienia Po pierwsze: ci, co nigdy nie pracowali, też chyba dostają zasiłek, tylko niższy. Zresztą nie wiem, mało mnie to obchodzi, ja tu tylko płacę (pisałem). Natomiast zacznijmy od tego, że te pieniądze są najpierw odbierane gwałtem, a potem – ewentualnie – częściowo zwracane. Co to ma niby być? Nie opłaca mi się ta inwestycja. I nie pisz mi, że "ja też mogę być bezrobotny", bo gdybym uznał za stosowne się zabezpieczyć na wypadek bezrobocia, tobym sobie składał na konto – sam, nie pod przymusem. A widocznie nie widzę takiej potrzeby. Powinienem mieć prawo samodzielnego decydowania o takich rzeczach i potem samemu ponieść ewentualne konsekwencje. > Kiedys może przydadza się Tobie. A niech się wypchają swoimi zapom... przepraszam... "pieniędzmi, które mi się należą". Zabrali mi pod przymusem, to niech mają, na zdrowie. Ja sobie poradzę. Zresztą takie stanie w kolejce w UP jest marnotrawieniem czasu i energii. Nic dziwnego, że ci bezrobotni nie mogą wyjść z bezrobocia, skoro nic tylko wypełniają jakieś papierki. Trzeba działać! Od wypełniania papierków nikt się jeszcze nie wzbogacił! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: tłumy w Urzędzie Pracy IP: *.tronic.pl 08.09.11, 22:11 ikcort napisał: >a mnożyć i dzielić chyba już w moim wieku można.< No, z rachunków to Ty dobry jesteś. Najlepiej Ci wychodzi liczenie forsy... w cudzej kieszeni, ale z czytaniem u Ciebie gorzej. > Po pierwsze: ci, co nigdy nie pracowali, też chyba dostają zasiłek, tylko niższy.< Nie, nie dostają żadnego zasiłku. Gdybyś przeczytał to wiedziałbyś, że: " warunkiem jest przepracowanie przez osobę bezrobotną co najmniej 365 dni w okresie 18 miesięcy przed zarejestrowaniem się w urzędzie pracy" > I nie pisz mi, że "ja też mogę być bezrobotny"< Już widziałam nie jednego takiego kozaka:) ale życie weryfikuje pewne sprawy i uczy pokory. Zasiłek dla bezrobotnych to nie zapomoga celowa z MOPS-u, na jedzenie czy buty. Bezrobotny wcale nie musi być biedny. Widziałam już takich, którzy zarabiali 5000 (netto), stracili pracę i jechali wypasionymi brykami do Urzędu Pracy po zasiłek. Należał im sie. Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: tłumy w Urzędzie Pracy 08.09.11, 22:46 > "warunkiem jest przepracowanie przez osobę bezrobotną co najmniej 365 dni w > okresie 18 miesięcy przed zarejestrowaniem się w urzędzie pracy" OK, przyjąłem do wiadomości. Ale nadal uważam, że ta impreza za dużo mnie kosztuje. > Już widziałam nie jednego takiego kozaka:) ale życie weryfikuje pewne sprawy i > uczy pokory. Ale ja nie pisałem, że nigdy nie będę bezrobotny, tylko że powinienem móc sam decydować. Jeśli nie chcę się ubezpieczać od bezrobocia, to trudno, moja decyzja. No, czemu właściwie nie mogę decydować o własnych pieniądzach? Przecież ci bezrobotni i tak sami, jak piszesz, wypracowują uprzednio swoje zasiłki, po cholerę wobec tego ja jestem potrzebny w tym systemie? Odpowiedz Link Zgłoś