Dodaj do ulubionych

Kiedyś Babcia dziś profesor

03.02.12, 16:51

wiadomosci.onet.pl/kraj/cieple-wskazowki-ekspertow-na-mrozne-dni,1,5016584,wiadomosc.html
Kiedyś takie rady wnuczkom udzielały babcie. Dziś by się wypowiedzieć na łamach trzeba być ekspertem i mieć tytuł.

Znaczy się nasze babcie nie były takie głupie. A ja myślałem ,że były tylko kochane i kochające.

ps.
podczas wiosennych roztopów spodziewam się rad profesora obuwnictwa specjalizacji kalosze i docenta parasolnictwa deszczowego
Obserwuj wątek
    • voxave Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 03.02.12, 17:26
      Jestem ciepło ubrana:
      1.gacie-leginsy alias kalesony+ majtki
      2,Spodnie wełniane czarne klasyczne
      3.skarpety męskie popielate
      4.buty na grubej podeszwie sznurowane welurowe skorzane z kożuszkiem nie do zamrożenia czarne
      5.biustonosz+biala koszulka+bawełniana bluzka z długim rekawem biało czarna(gazeta) + polar biały zapinany na suwak pod uszy.
      6.czapka wełniana bezowa + szalik ogromny beżowo + różne kolory
      7.Kurtka czarna puchowa męska z kapturem pikowana duuużżaaa
      7rękawiczki futrzane bLękitne ( a co)
      Na twarz krem fluid------szminka
      Zakręcona szalikiem tak,że tylko oczy widac jak Muzułmanka.
      Cieplo, przeszlam 0,5 kg w -19 C
      Dyszalam dyskretnie w szalik.
      Bylo nieźle.:)))))))

      • karkowiak2plus Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 03.02.12, 17:51
        Czytałem to śliniąc się . Tak to już jest z facetami,że jak widzą ubraną kobietę to wzrokiem ją rozbierają.


        Nie musiałem się tak ubierać. Do samochodu dwa kroki. Z samochodu dwa kroki. Jakbym się spiął w sobie to dałbym radę w piżamce to zrobić.
        • voxave Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 03.02.12, 18:04
          -Karkowiak----taki Kozak z ciebie----ja musze dziennie przejśc sie na piechote dla zdrowia--ja juz nie pracuje :))))
          • karkowiak2plus Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 03.02.12, 18:54
            Kozak nie jestem.W Jakucji i Buriacji też się nie urodziłem. A w taką pogodę to dla zdrowia najlepiej z domu wcale nie wychodzić.
            Ładnie opisywałaś swoje wdzianko. Tak bardzo metodycznie.
            • voxave Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 08:07
              To wdzianko opisalam w celu unaocznienia ile części garderoby musza na czas mrozu ubrac na siebie kobiety.
              A teraz trzeba sie z tego rozebrac i ubrac strój kapielowy.
              Po zakończonej przyjemności. trzeba to ubrac na wilgotne jeszcze ciało:
              najpierw biustonosz i majty
              potem koszulka i bluzka
              .................razem kilkanascie szmat--nie moge sie lata doczekac,gdzie tylko cztery sztuki mnie obowiązują:
              biustonosz lub nie.....:)
              majty,spodnie i bluzka
              acha kapelusz od słońca + okulary przeciwsłoneczne
              i korale,korale korale np. czerwone :))))))
              • migreniasta Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 11:03
                Ty go po prostu wyrywasz tym pisaniem..........
                powodzenia haha
                • voxave Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 13:25
                  ---Migrenko-----nawet mi to do głowy nie przyszło--stara baba i wyrywa-----jaja--nie zdawalam sobie z tego sprawy--wyszlam z wprawy :)))))))

                  Jezdem niewinna Wysoki Sondzie :)
                  • migreniasta Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 16:12
                    Myślałam ,że z tym to jak z jazdą na rowerze...nigdy się nie zapomina.
                    • voxave Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 16:21
                      Niestety szczegółów nie pamiętasie -----sama kiedyś zobaczysz jakie to dobroczynne. :)
                      • migreniasta Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 16:27
                        Diabeł tkwi w szczegółach......
                        • voxave Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 17:09
                          Jak sie jest w długoletnim zwiazku z jednym mężczyzna to z czasem zanika zalotnośc i takie tam gierki po prostu ich nie zauważasz i nie stosujesz bo nie jest ci to potrzebne.Stąd siechyba bieże taka powtorna niewinność hi,hi :)
                          Nie daj sie zwieśc doświadczonej czarownicy.:)
                          • karkowiak2plus Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 17:29
                            Czarującej czarownicy?
                            • voxave Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 17:42
                              Karkowiak----:D :D :D i pąs....
                              • migreniasta Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 17:43
                                Musiałam tu zajrzeć z ciekawości.........
                                GRATUJLUJĘ!
                              • karkowiak2plus Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 17:46
                                Aż zaprzestałem oglądać skoków narciarskich.
                                PĄS LEPSZY NIŻ DĄS.
                                • voxave Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 17:58
                                  Karkowiak ----jak lubisz to mogę ci opisać jak wygladaja majteczki z netu znalezione przez mojego mena-----cudo nie wiedzialam ze takie dziela sztuki młode pupy nosza. :)))))
                                  Ale na tym już koniec-----żarty sie skończyły.:)
                                  • karkowiak2plus Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 18:05
                                    Kiedyś żeby zobaczyć pupę trzeba było rozchylić majtki
                                    dziś aby zobaczyć majtki trzeba rozchylić pupę


                                    Chyba napiszę do Ciebie maila.
                                    • voxave Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 18:10
                                      ---Karkowiak-----powiem kulturalnie--odpieprz sie ha,ha :)
                                      • karkowiak2plus Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 18:13
                                        rozpatrzę to jedząc budyń.
                                      • migreniasta Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 19:05
                                        Dostał kosza????
    • Gość: inkwizytor Re: Kiedyś Babcia dziś profesor IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.02.12, 17:57
      Moja babcia to mi jeszcze w mrozy smarowała stopy jakimś śmierdzącym olejkiem. Tak dla zdrowotności. No i obowiązkowo tran kazała łykać, ale to przez cały rok. A i jeszcze, każdego dnia cztery orzechy włoskie. Nie było zmiłuj.
      • voxave Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 03.02.12, 18:08
        Może ten olejek by kamforowy--bardzo modny przez stulecie,na rozgrzewkę a to do ucha, a to na pierś,na poty.
        Tran sam miód wszyscy go piliśmy --tfu jak sobie przypomnę.
        Orzechy na mozg aby polepszyć pamięć, groszek zielony tez dobry na pamięc nim Amerykanie i Zydzi karmia dzieci.
        • Gość: inkwizytor Re: Kiedyś Babcia dziś profesor IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.02.12, 18:41
          A te babcine syropki, palce lizać. Chyba z cebuli i czegoś tam. Albo soki malinowe, naturalnie sporządzane, czyli w słojach, zasypane cukrem i wystawiane na południowych oknach, by słoneczko zrobiło swoje. No i miody, miody na co dzień i od święta. I oczywiście zioła, każde na coś innego. Miałeś bracie rozwolnienie, biegłeś do babci, ta ci naparzyła jakiegoś zielska, i zdrów byłeś człeku jak byk. Miałeś zatwardzenie, biegłeś do babci,....
          Co by nie mówić, babcie to potęga!
          • massaranduba Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 03.02.12, 19:09
            Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

            > Co by nie mówić, babcie to potęga!

            No,potega ;-) Mojej tesciowej to nawet medal moza dac za wynalezienie lekarstwa na kaszel.Ta genialna kobieta natarla swojego wnusia terpentyna (pewnie sie biedaczka Brzechwy naczytala).Dziecko doslownie wylo z bolu.Oj,nasluchala sie pozniej od lekarza,ze terpentyna to mozna sobie... konia smarowac.
            • Gość: inkwizytor Re: Kiedyś Babcia dziś profesor IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.02.12, 19:27
              No wiesz co! Raz się kobieta pomyliła, a Ty już jej to wypominasz...
              Serca nie masz za grosz.
              • voxave Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 08:10
                Lubie namietnie zapach terpentyny--mam zawsze w domu--las mi to przyp[omina jak zamkne oczy.
                Uzywam do rozcieńcznia farb olejnych do malowania bohomazow.:))))))
          • migreniasta Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 03.02.12, 19:10
            Jestem ciekawa jakie wrażenie na naszych wnukach zrobią dżemy z Biedronki albo z Kalufanda??
            • massaranduba Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 03.02.12, 19:29
              migreniasta napisała:

              > Jestem ciekawa jakie wrażenie na naszych wnukach zrobią dżemy z Biedronki albo
              > z Kalufanda??

              Licze,ze przyjma to z calym dobrodziejstwem inwentarza, podobnie jak "kupne" muffinki rozgniatane walkiem do ciasta i posypywane cukrem-pudrem dla upozorowania domowego wypieku ;-)
            • Gość: inkwizytor Re: Kiedyś Babcia dziś profesor IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.02.12, 19:31
              Ja robię niezłe nalewki, tak mówią... Odłożę, poleżakują parę lat i będą jak znalazł dla wnuków, o ile będę ich miał kiedyś.
            • voxave Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 08:13
              Tylko wiśniowy jest jaki taki reszta to szajs------dżemy sa żelowane do niczego--pfuj.
              Nie ma to jak powidla wlasnorecznie kiedyś robione lub smazone jabłka kładzione do słoikow co zxa smak zima --ręka mozna wyjadać mniam :)
    • rossdarty Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 03.02.12, 20:36
      karkowiak2plus napisał:

      >
      > wiadomosci.onet.pl/kraj/cieple-wskazowki-ekspertow-na-mrozne-dni,1,5016584,wiadomosc.html
      > Kiedyś takie rady wnuczkom udzielały babcie. Dziś by się wypowiedzieć na łamach
      > trzeba być ekspertem i mieć tytuł.
      >
      > Znaczy się nasze babcie nie były takie głupie. A ja myślałem ,że były tylko koc
      > hane i kochające.
      >
      > ps.
      > podczas wiosennych roztopów spodziewam się rad profesora obuwnictwa specjalizac
      > ji kalosze i docenta parasolnictwa deszczowego
      >
      >
      >
      >
      I czemu się dziwisz?
      Presja na coraz wyższy poziom wykształcenia stwarza nowe możliwości.
      W lokalnym radio słucham reklamy prywatnej szkoły średniej ogłaszającej kolejny nabór na technika stylizacji fryzjerskiej, a także technika stylizacji paznokcia!!!.

      Ja jednak wolę by strzygł mnie mistrz fryzjerski po zawodówce lub jego uczeń lub czeladnik.
      • migreniasta Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 03.02.12, 20:50
        Technik stylizacji paznokcia specjalność kciuk?
        • rossdarty Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 03.02.12, 20:53
          migreniasta napisała:

          > Technik stylizacji paznokcia specjalność kciuk?

          To piąty stopień:D
          • migreniasta Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 03.02.12, 21:01
            Szósty stopień piłowanie....
            Siódmy kolorowanie lakierem
            i tak dalej.....
            • massaranduba Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 03.02.12, 21:17
              migreniasta napisała:

              > Szósty stopień piłowanie....
              > Siódmy kolorowanie lakierem
              > i tak dalej.....

              :-)
              No jak to,a przyklejanie tipsow? A potem malowanie na nich obrazkow z traby,bomby,hekatomby?!!
              A jak sie taki upiekszony tips zlamie,to jest dopiero tragedia!
              • migreniasta Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 03.02.12, 21:26
                Ale wiadomo do kogo się udać....
                Hirurgpaznokciowy a'la ortopedał przez samo "ch"
              • voxave Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 08:18
                Mass----i dlatego ze strachu przed takim bólem nigdy nie mialam sztucznych paznokci.Opiłowane czyste i od wielkich dzwonow dyskretny lakier--jak prawdziwa dama :)
      • massaranduba Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 03.02.12, 21:02
        rossdarty napisał:
        > Presja na coraz wyższy poziom wykształcenia stwarza nowe możliwości.

        "Coraz wyzszy poziom wyksztalcenia"jest jak ufo,wszyscy o nim slyszeli ,ale nikt go nie widzial ;-)

        > Ja jednak wolę by strzygł mnie mistrz fryzjerski po zawodówce lub jego uczeń lu
        > b czeladnik.

        A ja bym chciala zostac takim uczniem lub czeladnikiem u zegarmistrza lub tapicera.Najchetniej u obu naraz.Szkoda,ze tak trudno trafic na prawdziwego fachowca...No ale za to mamy w zamian "wyzszy poziom wyksztalcenia" ;-)
        • migreniasta Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 03.02.12, 21:10
          Bo dyplom liceum może mieć byle miernota,a mistrz nie przepuści przez ręce lebiegi,by sobie wstydu nie narobić. Słyszałam o terminowaniu u majstrów starej daty. Było tam wiele tego co się teraz nazywa mobingiem,ale była różnica między fryzjerem mającym praktyki w SPOŁEM a prywatnym. Ten drugi umiał trzymać nożyczki........ten pierwszy nie wiedział które to..
        • rossdarty Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 03.02.12, 21:55
          massaranduba napisała:


          > A ja bym chciala zostac takim uczniem lub czeladnikiem u zegarmistrza

          Spóźniłaś się z "chciejstwem", niestety...
          Odchodzą...
          Miałem znajomego zegarmistrza. Jak prosperował - nie wiem, ale robiło wrażenie gdy weszło się do Jego domu.
          Oprócz pracy zarobkowej była to Jego pasja. Stare zegary stały i wisiały wszędzie.
          I wszystkie na chodzie.
          Wykrusza się jednak stara armia...

          ...lub tapicera

          A znajomy tapicer wyszkolił swoich synów. Mają teraz całkiem dobrze prosperujący punkt usługowy, (sam korzystałem kilkakrotnie z usług). I ojciec i synowie po zawodówkach, synowie nawet nie w kierunku, ale jednak dobrze wykonują swoją robotę.

          > ...No ale za to mamy w zamian "wyzszy poziom wyksztalcenia" ;-)

          :D:D

          TA... tera jest PICER :D
          • massaranduba Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 03.02.12, 22:06
            rossdarty napisał:
            > TA... tera jest PICER :D

            :-)
            A farby i lakiery pokryja wszystkie felery :-)
            • voxave Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 08:22
              Ja umie strzyc męzczyzn i ukladac fajne fryzurki kobietom----taki domowy fryzjer za friko--mam wziecie :)bo nic nie biorę.
              Szczególnie lubi to mój malż bo jest chciwy :)
    • nazzilla Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 16:20
      Nie byly glupie, jednak ich babcinej wiedzy nie mozna uzywac tam, gdzie potrzeba profesjonalnego wyksztalcenia i doswiadczenia.
      • karkowiak2plus Re: Kiedyś Babcia dziś profesor 04.02.12, 17:50
        I na odwrót. Jak trzeba szpadelkiem dołek wykopać to nie trzeba robić castingu wśród docentów habilitowanych. Nie dajmy się zwariować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka