voxave
12.03.12, 16:51
Ma ojciec dziecko-synka ale nie mieszka z jego matką.Mama dziecka jedzie na wyjazdowy koncert około dwa tygodnie, kontrakt do Niemiec,Hiszpanii.
Ustalili, ze ojciec dziecka weźmie urlop aby dziecko nakarmic i odprowadzic do szkoły.
Ojciec sie zgadza bo oboje ladnie wspólpracuja w wychowaniu i opiece chociaz wspólne życie im sie nie ułożyło.
Jest jeszcze jeden chłopczyk w tym stadle ale nie jest synkiem tego ojca.
Matka dzieci zarzadzila opieke nad obydwoma synkami z których jeden nie jest jego synem.
Para ta nie byla i nie jest małżeństwem ani nie mieszkaja razem.
Omawiany ojciec się najeżyl i nie zgodzil sprawowac opiekę nad nie swoim dzieckiem
Twierdzi,że jest *lwem* i po przybyciu do nowego stada zagryza obce potomstwo.:))
Krótko mówiąc nie bedzie sie opiekowal cudzym dzieckiem.
Oburzyla mnie taka postawa ale potem przyszla refleksja---czy musi opiekowac sie tym drugim dzieckiem lub czy powinien sie zmusić do naglej opieki nad cudzym synem.
A wy moi mili jak myślicie?