Dodaj do ulubionych

Obowiązki ojca

12.03.12, 16:51

Ma ojciec dziecko-synka ale nie mieszka z jego matką.Mama dziecka jedzie na wyjazdowy koncert około dwa tygodnie, kontrakt do Niemiec,Hiszpanii.
Ustalili, ze ojciec dziecka weźmie urlop aby dziecko nakarmic i odprowadzic do szkoły.
Ojciec sie zgadza bo oboje ladnie wspólpracuja w wychowaniu i opiece chociaz wspólne życie im sie nie ułożyło.
Jest jeszcze jeden chłopczyk w tym stadle ale nie jest synkiem tego ojca.
Matka dzieci zarzadzila opieke nad obydwoma synkami z których jeden nie jest jego synem.
Para ta nie byla i nie jest małżeństwem ani nie mieszkaja razem.
Omawiany ojciec się najeżyl i nie zgodzil sprawowac opiekę nad nie swoim dzieckiem
Twierdzi,że jest *lwem* i po przybyciu do nowego stada zagryza obce potomstwo.:))
Krótko mówiąc nie bedzie sie opiekowal cudzym dzieckiem.
Oburzyla mnie taka postawa ale potem przyszla refleksja---czy musi opiekowac sie tym drugim dzieckiem lub czy powinien sie zmusić do naglej opieki nad cudzym synem.
A wy moi mili jak myślicie?

Obserwuj wątek
    • yoma Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 17:14
      Danej mi brakuje: ojciec drugiego syna gdzie?
      • kolter Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 17:23
        yoma napisała:

        > Danej mi brakuje: ojciec drugiego syna gdzie?

        Grzeje puchę
      • rossdarty Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 17:30
        yoma napisała:

        > Danej mi brakuje: ojciec drugiego syna gdzie?

        W każdym porcie:D

        A na poważnie: zbyt skomplikowany układ abym w niego wchodził.
      • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:00
        O ojcu drugiego dziecka nic nie wiem.chyba slabo sie nim interesuje.:(((
        • yoma Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:04
          Po sprawiedliwości matka powinna jednemu ojcu jedno dziecko, a drugiemu drugie, zwłaszcza że wnoszę, że umowa z ojcem pierwszego była na jedno i nie było mowy, że dostanie w pakiecie dwa. Drugiego do jakiej babci, chyba nie ma bata. A zna ten pierwszy ojciec tego drugiego dzieciaka w ogóle?
          • rossdarty Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:06
            yoma napisała:

            > Po sprawiedliwości matka powinna jednemu ojcu jedno dziecko, a drugiemu drugie,
            > zwłaszcza że wnoszę, że umowa z ojcem pierwszego była na jedno i nie było mowy
            > , że dostanie w pakiecie dwa. Drugiego do jakiej babci, chyba nie ma bata. A zn
            > a ten pierwszy ojciec tego drugiego dzieciaka w ogóle?

            Często zaczynasz pić od poniedziałku???
            • yoma Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:10
              A coś w temacie może?
              • rossdarty Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:11
                yoma napisała:

                > A coś w temacie może?

                Juz się określiłem:D
          • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:11
            Ten ojciec zna tego drugiego dzieciaka i to małe przylepia sie do niego a on nie wie jak reagować.
            • yoma Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:57
              Powiem tak, jak tak, to ja bym wzięła, ale ja to ja. Jeszcze pytanie, jak z ustaleniami było. Czy ojciec się zgodził zaopiekować swoim, a w ostatniej chwili się dowiedział, że dostanie i nieswoje. Bo jak tak, to ździebko nieładnie ze strony matki.
              • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 19:06
                Yoma--zgoda,ale matka dzieci przyzwyczila sie ze na ojca starszego syna zawsze może liczyc więc myśle że zrobila to z rozpędu.
                Ja tez bym taka*przylepkę*wzięla na te pare dni ale ja myśle jak kobieta, a męzczyzna jest samcem,przywódca stada i jego myślenie jest inne.
                • lepian4 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 10:38
                  To samcze myslenie jest mysleniem racjonalnym. By to zrozumiec nie wystarczy kobieca intuicja!
    • Gość: ka_p_pa Re: Obowiązki ojca IP: *.interwan.pl 12.03.12, 17:52
      Drugi synek spłodzony z drugiego ojca w trakcie trwania pierwszego małżeństwa?
      • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:02
        ---Kappa--nie było maLżeństwa--wolny zwiazek tak zachwalany psia krew na forach.
        • Gość: ka_p_pa Re: Obowiązki ojca IP: *.interwan.pl 12.03.12, 18:05
          voxave napisała:

          > ---Kappa--nie było maLżeństwa--wolny zwiazek tak zachwalany psia krew na forach

          Zastąp "wolnym związkiem" małżeństwo i odpowiedz.
          • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:14
            Kappa--matka tych dwojga dzieci została sama z tym pierwszym dzieckiem i miała w tym czasie drugiego partnera a z nim dziecko--miaLa prawo no nie ?
            Oczywiście tak sie stało,że ten drugi związek nie zajarał.Nic z tego stabilnego nie wyszło.
            • Gość: ka_p_pa Re: Obowiązki ojca IP: *.interwan.pl 12.03.12, 18:25
              Zapytam jeszcze raz- czy pani zafundowała pierwszemu pan rogi z drugim panem, czego efektem wizualnym jest drugi bachor? Poproszę wersję prawdziwą.
              • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:30
                Kappa----pani nie zafundowala rogów-----była wolna osoba z jednym dzieckiem i załozyla zwiazek z innym męzczyzna w wyniku tego zwiazku jest drugie dziecko---drugi związek tez nie wypalił.
                • massaranduba Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:37
                  voxave napisała:

                  > Kappa----pani nie zafundowala rogów-----była wolna osoba z jednym dzieckiem i z
                  > ałozyla zwiazek z innym męzczyzna w wyniku tego zwiazku jest drugie dziecko---d
                  > rugi związek tez nie wypalił.

                  Moze trzeci wypali,albo czwarty ?....
                  Taniej bedzie wynajac opiekunke,zeby zajela sie hurtem calym potomstwem.Najlepiej tez niech kazdemu dziecku da na imie Jozek,a dla odroznieia wola do nich po nazwisku,opiekunce bedzie latwiej.A wszystkich tatusiow moze poslac na drzewo.
                  • karkowiak2plus Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 23:49
                    Najlepiej na massarandubę-będą mogli wysoko zajść.
                  • pocoo Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 08:41
                    massaranduba napisała:


                    > Moze trzeci wypali,albo czwarty ?....
                    > Taniej bedzie wynajac opiekunke,zeby zajela sie hurtem calym potomstwem.

                    I z każdego związku dziecko bo pani ma takie fanaberie.Szybko jej to leci skoro dzieciaki są małe.Wyjeżdżająca mamusia chyba nieźle zarabia więc nie powinna zmuszać jednego tatusia do opieki nad wszystkimi dziećmi.Do tego są opiekunki .Ja bym tej mamusi pokazała pingwina.


    • misiu-1 Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 17:56
      Oczywiście, że nie musi. To tylko kwestia jego dobrej woli. Z tym, że jeśli zależy mu na dalszych kontaktach z własnym synem, to niech rozważy, czy matka nie będzie mu potem tego utrudniać w ramach odwetu.
      • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:04
        Misiu--matka to otwarta, szczera osoba której bardzo zalezy na dobrych kontaktach syna i ojca.
        • Gość: ka_p_pa Re: Obowiązki ojca IP: *.interwan.pl 12.03.12, 18:06
          Może zbyt otwarta?
          • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:16
            Kappa----raczej nie trafia na odpowiedniego partnera który by z nia został na prawie zawsze.
            • Gość: ka_p_pa Re: Obowiązki ojca IP: *.interwan.pl 12.03.12, 18:23
              Zapytam jeszcze raz- czy pani zafundowała pierwszemu pan rogi z drugim panem, czego efektem wizualnym jest drugi bachor?
              • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:32
                Kappa----była wolna jako panna z jednym dzieckiem gdy poznala ojca swojego drugiego dziecka.
                • rossdarty Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:37
                  voxave napisała:

                  > Kappa----była wolna jako panna z jednym dzieckiem gdy poznala ojca swojego drug
                  > iego dziecka.

                  No. Zaczyna się wyjaśniać.
                  A czy poinformowała tego drugiego pana że ma dziecko?
                  Przed tym jak ten pan zdecydował się mieć z tą panią swoje pierwsze, a jej drugie dziecko?
                  • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:47
                    Ross---ten drugi pan wiedział ze pani ma dziecko i zamieszkal z nimi--po pewnym czasie na świat przyszło drugie dziecko z tym nowym panem.:)
                    Aby było fajnie to ten drugi pan był rozwodnikiem i z pierwszego malżeństwa ,ma dwoje dorosłuch juz dzieci ---kazde powyżej 20 lat.
                    • rossdarty Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:53
                      voxave napisała:

                      > Ross---ten drugi pan wiedział ze pani ma dziecko i zamieszkal z nimi--po pewnym
                      > czasie na świat przyszło drugie dziecko z tym nowym panem.:)
                      > Aby było fajnie to ten drugi pan był rozwodnikiem i z pierwszego malżeństwa ,ma
                      > dwoje dorosłuch juz dzieci ---kazde powyżej 20 lat.

                      Hmm...
                      Sytuacja się komplikuje.
                      Wycofuje się...
                      To nie dla mnie...
                      • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:56
                        Ross----takie teraz czasy--wolne związki---tu na tym forum o tym byla dyskusja---a tak to wyglada w domach.......:(
                      • yoma Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:59
                        Ross, z czym masz problem? Klasyczna sytuacja z cyklu "co to za hałasy na podwórku? Twoje dzieci i moje dzieci leją nasze dzieci".
                    • lepian4 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 10:47
                      On byl rozwodnikiem, onn panna... Ech, wkroczylas juz w feministyczny romatyzm!
    • bling.bling Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 17:58
      nie upilnował samicy w rui a teraz dzieciaka się czepia. Jeszcze gdyby chodziło o braki w dostępie do żywności i związane z tym przetrwanie małolata.
      • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:09
        Bling----mysle że jest to problem z tymi pokręconymi układami rodzinnymi jakie teraz zapanowały----jedna matka, wolne związki różni ojcowie-----ja w tej sytuacji jako kobieta i to kochajace wszystkie dzieci nie mialabym dylematu moralnego---biore i przytulam obce
        dziecko, ale jak to odczuwa mężczyzna w takiej sytuacji ?
        Jak czuje sie moralnie w razie odmowy opieki nad cudzym dzieckiem---przeciez i tak siedzi w domu na urlopie i może przypilnowac tego drugiego dzieciaka ?
      • lepian4 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 11:10
        Nie upilnowal samicy, przypilnuje jej dzieciory.

        Dobrze zrozumialem twoje przeslanie?
        • voxave Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 16:08
          Lepik-----nie pilnowal bo sie rozstali na zawsze-----dziewczyna nawiazała znajomośc z innym mężczyzną i potem zamieszkala z nim i urodzila nastepne dziecko--dziecko nowego partnera.
          Ile razy ja już w tym wątku już to tłumaczylam.....nie czytacie postów :(
          • lepian4 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 16:17
            To ty nie czytasz wpisow!
            Co mnie obchodzi jej zyciorys i potencja jej bylych partnerow seksualnych. Jako matka daja ciala. Skup sie na tym elemencie
            • voxave Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 16:22
              Lepian----jasne że dala ciala a skad by miala te dzieci ?
    • Gość: inkwizytor Re: Obowiązki ojca IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.03.12, 18:28
      Nie mieszkają razem, praktycznie facet nie zna tego drugiego dziecka. Nie zna jego potrzeb emocjonalnych. Nic dziwnego, że nie czuje się na siłach sprawowania opieki nad nim. Po prostu. I tak zachowuje się fair, biorąc urlop, by matka jego dziecka mogła koncertować za granicą. Powinna docenić jego odpowiedzialność, a nie narzucać mu dodatkowe obowiązki, opieki nad obojgiem dzieci.

      > Matka dzieci zarzadzila opieke nad obydwoma synkami z których jeden nie jest je
      > go synem.

      Zarządzać to sobie może...
      • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:35
        Inkwizytor--masz racje tak tez postapił ojciec dziecka nie podejmując sie opieki nad młodszym bratem przyrodnim.
        Ale ja jako kobieta mam takiego kaca moralnego w przenośni----mógł sie poświecić i zająć sie tym młodszym jednoczesnie--ale ja tylko kobieta jestem wie moje myslenie nie jest samcze :)
        • massaranduba Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:44
          voxave napisała:
          > Ale ja jako kobieta mam takiego kaca moralnego w przenośni----mógł sie poświeci
          > ć i zająć sie tym młodszym jednoczesnie--ale ja tylko kobieta jestem wie moje m
          > yslenie nie jest samcze :)

          E tam ,zaraz poswiecac.Mialam kiedys przez trzy miesiace dwuletniego synka kolezanki,dziecko rozpuszczone jak dziadowski bicz.Po trzech miesiacach motyle geba lapal i taki sie zrobil slodziak,ze nawet obiecal,ze jak dorosnie,to sie ze mna ozeni ;-)
          • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:52
            Massa----mam taki problem że strasznie kocham wszystkie dzieci i zawsze jak widze że nawet obce robi dziubek do placzu to mięknie mi serducho.
            Slaba kobieta jestem.
            Teraz na wakacje kroi mi sie wizyta mieszanki dziecięcej --od różnych ojcow i nie oponuję.
            Napisalam ten watek na spoieczeństwie bo tu jest sporo tatusiow i chcialam znać ich opinie.....:)
            Czasy teraz takie popieprzone w jednym domu dzieci z różnych zwiazkow i jest zamieszanie.
            • massaranduba Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 18:58
              voxave napisała:

              > Czasy teraz takie popieprzone w jednym domu dzieci z różnych zwiazkow i jest za
              > mieszanie.

              Patchworkowe rodziny ;-) Co zrobic,takie czasy ....
          • Gość: inkwizytor Re: Obowiązki ojca IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.03.12, 18:56
            massaranduba napisała:

            > Po trzech miesiacach motyle geba
            > lapal i taki sie zrobil slodziak,ze nawet obiecal,ze jak dorosnie,to sie ze mn
            > a ozeni ;-)

            Nie licz na to:)
            Wybierze młodszą:)
            • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 19:10
              Jak tak sie przyglądam tym nowym zmianom w pojmowaniu rodziny-----to meżczyźni maja takie dylematy które zakłocaja im prastare pojmowanie roli mężczyzny w swoim stadzie.
              • massaranduba Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 19:15
                voxave napisała:

                > -to meżczyźni
                > maja takie dylematy które zakłocaja im prastare pojmowanie roli mężczyzny w swo
                > im stadzie.

                Dylematy to rzeczywiscie moga miec,w koncu macierzynstwo latwiej daje sie udowodnic niz ojcostwo...;-)
              • Gość: inkwizytor Re: Obowiązki ojca IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.03.12, 19:15
                Mężczyźnie nie mają problemów z pojmowaniem swoich obowiązków. Nie chcą być tylko wykorzystywani. I jeśli są rzeczywiście prawdziwymi mężczyznami, to się nie dadzą wpuścić w maliny.
                • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 19:20
                  Inkwizytor----i tak trzymaj ......sie tych krzakow malin :)
                  • Gość: inkwizytor Re: Obowiązki ojca IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.03.12, 19:23
                    voxave napisała:

                    > Inkwizytor----i tak trzymaj ......sie tych krzakow malin :)

                    Ani mi się śni! W maliny nie dam się wpuścić nikomu.
                    • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 19:27
                      Inkwizytor-----he,he zalezy jaka to kobieta by cie tam wpuszczała :)
                      • Gość: inkwizytor Re: Obowiązki ojca IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.03.12, 19:35
                        Żadnej się nie dam, nie ma takiej opcji. Nawet moja ślubna nie ma szans...
                        • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 19:38
                          Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                          > Żadnej się nie dam, nie ma takiej opcji. Nawet moja ślubna nie ma szans...

                          Gdybym z nia miala możliwośc porozmawiac--okazałoby sie cos zupełnie innego :))))))
                        • Gość: kappa Re: Obowiązki ojca IP: *.interwan.pl 12.03.12, 20:10
                          Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                          > Żadnej się nie dam, nie ma takiej opcji. Nawet moja ślubna nie ma szans...

                          Też tak mam. Ostatnie zdanie należy do mnie i brzmi:" ależ kochanie, oczywiście masz rację."
                          • Gość: inkwizytor Re: Obowiązki ojca IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.03.12, 20:16
                            Dobre.
              • karbat Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 19:19
                voxave napisała:
                > Bling----mysle że jest to problem z tymi pokręconymi układami rodzinnymi jakie
                > teraz zapanowały----jedna matka, wolne związki różni ojcowie-----

                pokrecone uklady rodzinne , jakie teraz zapanowaly , jedna matka .....rozni ojcowie ...

                po pierwsze pokrecone uklady rodzinne byly ZAWSZE , od zarania ludzkosci .....
                i TO jest wina UKLADOW .
                masz cos przeciw zwiazkom nieformalnym ... zapewniam cie, to nie jest wina tych zwiazkow .



                • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 19:22
                  Karbat---mam cos przeciwko wolnym zwiazkom i braku odpowiedzialności wsród męzczyzn.
                  Ja optuje za kobietami ,mimo iz mam samych synow.
                  • massaranduba Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 19:31
                    voxave napisała:

                    > Ja optuje za kobietami ,mimo iz mam samych synow.

                    A ja mam same corki i o tym,czy beda w zalegalizowanych zwiazkach czy wolnych zadecyduja same, bez mojego udzialu. Kazdego jednak gada,ktory sprobuje Je skrzywdzic zadusze wlasnymi rekami ;-)
                    • voxave Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 19:33
                      Massa--możesz sobie o duszeniu gadow pomarzyć :))))
                  • Gość: inkwizytor Re: Obowiązki ojca IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.03.12, 19:32
                    voxave napisała:

                    > Ja optuje za kobietami ,mimo iz mam samych synow.

                    Ja też. Bo mimo pozornego wyzwolenia, mimo praw, które je chronią, to w gruncie rzeczy to one ponoszą największe trudy życia, to one są najbardziej pokrzywdzone w przypadku porażki życiowej. Rzadko kiedy facet potrafi zmierzyć się z losem, stawić czoło nieszczęściu. Spotkałem wiele kobiet, matek dzieci upośledzonych, które same musiały opiekować się chorymi dziećmi. Ich ojcowie, wzięli dupy w troki i zwieli w siną dal. No, ale nie odbiegamy od tematu...
                    • massaranduba Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 19:38
                      Gość portalu: inkwizytor napisał(a):
                      > . Rzadko kiedy facet potrafi zmierzyć się z lose
                      > m, stawić czoło nieszczęściu.

                      Facet nie musi,o to dbaja wszystkie kochajace mamusie,ktore przygotowujac synusia do zycia zmiataja pylek spod jego stop.
          • karkowiak2plus Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 23:50
            To on też Cię lubi?
    • kalllka Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 20:16
      nie wiem jak z wiedza u pana taty ( lwy nie zagryzaja "obcych " gdyz nie opiekuja sie potomstwem)
      wiem z kolei, ze wczoraj obejrzalam Pregi i Twoj watek jakos takos wpisal sie nieoczekiwanie.
      • bling.bling Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 20:27
        a ja obejrzałem przypadkiem odcinek meksykańskiego serialu Triumf Miłości, którego akcja też wpisała się nieoczekiwanie:
        Victoria jest sławną projektantką mody, żoną znanego aktora i matką dwójki wspaniałych dzieci. Mimo to nie jest szczęśliwa – prześladują ją bolesne wspomnienia o miłości sprzed lat i córeczce, która zaginęła w dzieciństwie.
        20 lat temu, jako bardzo młoda dziewczyna, Victoria była służącą w domu Bernardy, której syn, Juan Pablo miał zostać księdzem. Victoria i Juan Pablo zakochali się w sobie i spędzili razem noc. Juan Pablo zwątpił przez to w swoje powołanie, ale matka przekonała go, że nie może zrezygnować z seminarium. Po jego wyjeździe Victoria odkryła, że jest w ciąży. Bernarda wyrzuciła ją z domu. Trzy lata później Bernarda spowodowała wypadek, w wyniku którego Victoria trafiła do szpitala, a jej córeczka Maria zaginęła. Od tamtej pory Victoria nie ustaje w próbach odnalezienia córki. Skrywa jednak swoje cierpienie i szuka zapomnienia w pracy, przez co oddala się od swojego męża, Osvalda i dzieci – córki Fernandy i Maximiliana, syna Osvalda z pierwszego małżeństwa.
        Piękna Maria Desamparada szuka pracy w domu mody Victorii. Wkrótce staje się jedną z najlepszych modelek, ale Victoria nie traktuje jej dobrze, ponieważ podejrzewa, że Maria uwodzi jej męża. Tymczasem to jej pasierb, Maximiliano, próbuje uwieść Marię. Z początku nie traktuje tego poważnie i ukrywa przed dziewczyną kim jest – przedstawia się jej jako Fabian. Jednak wbrew swoim początkowym zamiarom, Maximiliano zakochuje się w Marii. Wkrótce Maria odkrywa, że jest w ciąży. Nim zdąży o tym powiedzieć Maksowi, on wyznaje jej, że jest zaręczony, a teraz będzie musiał się ożenić, bo jego narzeczona, Jimena, spodziewa się dziecka. Maria czuje się zdradzona. Odchodzi bez słowa. Kiedy Victoria dowiaduje się o tym, co łączyło Marię z Maksem, oskarża dziewczynę, że poluje na pieniądze jej pasierba i wyrzuca ją z pracy. Nie podejrzewa nawet, że to jej zaginiona córka.
        Victoria przypadkiem spotyka Juana Pabla, który jest teraz księdzem. Opowiada mu, co się stało przed laty. Juan Pablo jest wstrząśnięty. Błaga ją o przebaczenie i obiecuje, że nie spocznie, nim znajdzie ich córkę. Wkrótce poznaje Marię Desamparadę. Od razu przypadają sobie do serca, Juan Pablo zostaje jej spowiednikiem i mentorem. Kiedy jest już o krok od odkrycia, że Maria jest zaginioną córką jego i Victorii, Bernarda wyznaje mu całą prawdę podczas spowiedzi. W ten sposób zmusza go do zachowania wszystkiego w tajemnicy.
        W międzyczasie Maximiliano ożenił się z Jimeną, nieświadomy, że to nie on jest ojcem dziecka, którego spodziewa się jego żona. Jimena traci dziecko w wypadku, za który winę rzekomo ponosi Max. Z poczucia winy Max zostaje z Jimeną, mimo że kocha Marię Desamparadę.
        Tymczasem Osvaldo czuje się coraz bardziej zaniedbywany przez Victorię i zaczyna ją zdradzać z Lindą, przyjaciółką Marii. To bolesny cios dla Victorii. Prosi męża, by opuścił ich wspólny dom.
        Victoria czuje, że nagle życie całej jej rodziny rozpada się na kawałki…


        No i kto tu da mądrą radę?
        • kalllka Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 20:50
          prosze bardzo bliniu

          niepodgladaj
      • angelfree Kalllka 13.03.12, 12:31
        Dowiedz się czegoś więcej o zwyczajach lwów.
    • znj2 Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 20:44
      Wzorowy ojciec, powinien zająć się wszystkimi dziećmi z kamienicy. Normalny ojciec powinien zająć się dwojgiem dzieci.
    • matylda1001 Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 20:47
      Podoba mi się Twoja postawa, Vox... ale nie każdy potrafi i chce być takim, jak Borecki w ,,Klanie". Taki model rodziny (o ile można to rodziną nazwać) to u nas pewna nowość, ale na przykład Czesi ćwiczą to od dziesiątków lat. Powiedziałabym nawet, że z dobrym skutkiem jak na takie warunki. Rodzice się rozchodzą, dziecko zostaje z matką, która wiąże się z drugim facetem, ktory już ma dziecko. Potem, gdy się rozstaną, niejednokrotnie to drugie dziecko zostaje już z nią, i ona go wychowuje. Tylko, ze Czesi na ogół nie uchylają się od płacenia alimentów więc jest łatwiej.
      • voxave Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 03:35
        Mati-----i nie o alimenty tu chodzi bo panowie chętnie placa---ale o kontakt z dzieckiem i o to matce najbardziei najbardziej chodzi, jak i o przejecie w części obowiązków codziennyc,bo panowie na co dzień maja luz a ona obsługuje ich dzieci.
        • matylda1001 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 10:18
          Wiem, ze tu nie chodzi o alimenty, i wspomniałam o nich niejako przy okazji. Chodzi o opiekę. Jeżeli matka związała się na jakiś czas z drugim mężczyzną, jeżeli mieszkali razem, to on w czasie trwania związku jakoś tam opiekował się/wychowywał dziecko pana numer jeden. Teraz mogłaby nastąpić wzajemność. Innym razem pan numer dwa mógłby zaopiekowac się dziećmi. Jeżeli wspomniałam o Czechach, to dlatego, ze oni już dawno wypracowali sobie metody działania takiej ,,pączkującej,, rodziny, i co ważne, te metody sprawdzają się całkiem dobrze.
          • voxave Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 16:14
            Mati----i tu wspaniale poddalas mi argument na który nie wpadlam----jak ten obcy opiekowal sie jego dzieckiem to on teraz powinien zaopiekowac sie jego dzieckiem---bingo
            Dzięki ci o pani mądrości wielkiej i wszelkiej :)
            • matylda1001 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 22:28
              :) Miłe to, ale tak naprawdę to właśnie Ty, Vox, jesteś mądrym człowiekiem, i dobrym:) Rzadko się zdarza w podobnych sytuacjach żeby zachować obiektywizm.
              Chłopcy są braćmi, więc obaj panowie, w jakimś stopniu, zawsze będą obecni w życiu tych nieswoich dzieci. Warto wypracować jakiś trwały kompromis.
    • 6burakow Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 21:10
      voxave napisała:

      > A wy moi mili jak myślicie?

      Nie musi czy nawet powinien ale moze. Ja bym sie tam zaopiekowal jesli rozstanie nie bylo zbyt jednostronne. Dzieciak potrzebuje meskiego role model i nie wydaje sie ze go bedzie mial.

      Ale to ja. A jak inne samce na forum? czy wy zajelibyscie sie dzieciakiem?
      • Gość: ka_p_pa Re: Obowiązki ojca IP: *.interwan.pl 12.03.12, 21:13
        6burakow napisał:



        >
        > Ale to ja. A jak inne samce na forum? czy wy zajelibyscie sie dzieciakiem?

        Nie.
        • voxave Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 03:40
          Burak----i widzisz Kappa powiedział *nie* i mial prawo, nie czuje sie matka Teresa nie musi to zrobić.
          Trzeba uszanować wolę kazdego.
          Mysle że jak macie dzieci to może was taka sytuacja spotkać i sami bedziecie musieli takie dylematy rozstrzygać.
          • 6burakow Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 04:11
            Takie jest i moje zdanie. Nikt nie musi tego robic i nie powinno sie wywierac presji. Ale mozna to robic. Z drugiej strony oczekiwalem braku odpowiedzi od mezczyzn na forum.

            Jedna z koncepcji proponowanych w "Moral animal" Wright'a jest to ze ewolucja przygotowala w nas pewne reakcje. U mezczyzny najwazniejsze w partnerce jest to zeby nie spala z kim innym. Na to mezczyzni reaguja najgorzej. Dla kobiet najwazniejsze jest to zeby partner nie wydawal pieniedzy na inne. Jesli to prawda to kobieta moze sie zajac czyims dzieckiem a mezczyzna nie.

            • piwi77.0 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 08:23
              6burakow napisał:

              U mezczyzny najwazniejsze w partnerce jest to zeby nie spala z kim innym.

              U palanta-mężczyzny, może tak, co to, kobieta to niewolnik, że nie ma prawa do realizacji własnych fantazji, jeżeli robi to z głową?
              • Gość: inkwizytor Re: Obowiązki ojca IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.03.12, 08:46
                piwi77.0 napisał:

                > U palanta-mężczyzny, może tak, co to, kobieta to niewolnik, że nie ma prawa do
                > realizacji własnych fantazji,

                Najlepiej z Tobą....prawda?
                • piwi77.0 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 08:55
                  Konkluzja co najmniej dziwna. Na podstawie czego wyciagnąłeś tak karkołomny wniosek?
                  • 6burakow Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 13:27
                    pewnie z tego ze Twoj wpis nie byl jednoznaczny. Tez nie wiem jak go interpretowac.

                    Moze powinienen sprecyzowac moj wpis. Z puktu widzenia ewolucji nasze uczycia a co za tym idzie zwyczaje zostaly w nas zaprogramowane przez "samolubne geny". Sa one samolubne bo ich celem jest ich wlasne przezycie niezaleznie od ich nosicieli. Z punktu widzenia takiego genu u mezczyzny najwiekszym niebezpieczenstwem jest opiekowac sie partnerka ktora jest niewierna. W ten sposob mozna propagowac nie swoje geny tylko tego drugiego. I dlatego powodem do rozwodu dla mezczyzny jest zdrada, fakt ze partnerka spala i kims innym.

                    Z punktu widzenia genu kobiety, najwazniejsze jest zapewnic dzieciom srodki, opieke, i status spoleczny dostarczane (w czesci) przez ojca. I dlatego kobiety latwiej toleruja niewiernosc a czuje sie zagrozone wydawaniem srodkow na konkurentki i ich dzieci.
                    • piwi77.0 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 13:36
                      6burakow napisał:

                      Z punktu widzenia takiego genu u mezczyzny najwiekszym niebezpieczenstwem jest opiekowac sie partnerka ktora jest niewierna.

                      A ja widzę to tak, że taki mężczyzna tak bardzo uległ swoim genom, że nie dostrzega oczywistego faktu, że to kobiety częściej opiekują się mężczyznami niż odwrotnie.
                      • lepian4 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 14:25
                        Lizus i wazeliniarz!!!! Myslisz, ze w ten sposob pozyskasz tu serce jakiejs samiczki?
                        • piwi77.0 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 14:45
                          Nie będę robił z tego tajemnicy, że wazeliniarstwo jest jedną z wielu moich umiejętności, ale podbijać niczych serc nie lubię. Z tego są same kłopoty.
                      • 6burakow Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 14:40
                        piwi77.0 napisał:

                        > A ja widzę to tak, że taki mężczyzna tak bardzo uległ swoim genom, że nie dostr
                        > zega oczywistego faktu, że to kobiety częściej opiekują się mężczyznami niż odw
                        > rotnie.

                        Tez racja ale ja nie o glowie pisalem.
                    • voxave Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 16:24
                      Burak----ciebie poczytac powinni niektórzy:)
                      • 6burakow Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 16:58
                        w kwestii formalnej: to co napisalem pochodzi z ksiazki Robert Wright'a "Moral animal". Nie znalazlem jej w Merlinie, nie wiem czy byla przetlumaczona na polski. Jest to klasyk popularno naukowy na temat psychologii ewolucyjnej. Zbitek "samolubny gen" pochodzi od tytulu ksiazki Richarda Dawkinsa "SElfish gene". Ta byla przetlumaczona.
                        • voxave Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 18:12
                          6Burakow-----ja te zagadnienian tez znam dlatego tak mi sa bliskie---z różnych książek--a ostatnią która kupilam i mam w domu to*Wojna plemników*autor Robin Baker tłumaczona na j.polski.
                          • 6burakow Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 19:05
                            dzieki, sprawdze, m
                          • lepian4 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 20:04
                            Ja tez mam wojne plemnikow w ... No wlasnie, dzieci moga to czytac! Co to ma wspolnego z tematem glownym?
                            • voxave Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 20:09
                              Lepik----zarejestrowalam cię w pamięci jako inteligentnego mena ----nie rób mi zawodu.
                              Chcesz to ci wyslę te ksiązkę jak jej nie czytałes mnie juz nie jest potrzebna----podaj adres docelowy lub skrytke pocztowa jak wolisz na priv:)
                              • 6burakow Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 21:29
                                "Wojna plemnikow" ma bardzo zle recenzje, zarzucaja autorowi ze prezentuje swoje niepotwierdzone hipotezy jako fakty. Wiele sposrod opinii autora zostalo odrzucone przez powazniejszych badaczy.
                                • voxave Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 01:55
                                  6Buraków------w tej ksiazce jest wiele tresci spotkanych przeze mnie w innej lekturze.Teraz już mnie sposób dzialania seksualizmu i układy damsko męskie tak nie fascynują, więc wiele z tego co przyswoiłam z fachowej literatury mi uciekło.
                                  Ksiązka wydana w Polsce w 1999 roku cieszyla sie wielkim powodzeniem i miala jak zwykle fascynujaca sprzedaz---podobnie było na świecie.Nie dziwie sie że do niej zaraz zabrali sie zazdrośni *znawcy tematu*,tym bardziej ze jest to sfera zachowań czLowieka trudna do zmierzenia linijka.
                                  Dzisiaj, podważa sie wiele z opracowań, samego ojca seksualnego zachowania czLowieka,Freuda.
                                  • lepian4 Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 07:31
                                    Ja tez dorzuce madra pozycje: "Historie seksualnosci" Paula Michela Foucault. Nie zmienia to jednak nic w kwestii zasadniczej: bohaterka tego watku jest nieodpowiedzialna kukulka i tyle!
                                    Szczytem chamstwa jest jeszcze pozniejsze rozpowiadanie o podlosci jej wczesniejszego bzykacza, z ktorym dzis, oprocz jej jajeczka i jego plemnikow nic ich wiecej nie laczy
                                    • voxave Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 08:19
                                      Lepik----niestety jestes w błędzie ,to oni ja porzucali ,ona chciala miec rodzine zawrzec małżeństwo.Tak z kobietami jest że tego pragna.
                                      Ale teraz jest nowa moda bardzo pasujaca mężczyznom-----wolne związki---i tym sie one kończa--porzuceniem matki z dzieckiem jej samotnośc i ciężar wychowania dziecka spoczywający na jej barkach.
                                      Masz cos Lepuś na sumieniu,że tak goraco atakujesz kobiete--pewno porzuciles matke ze swoim dzieckiem:)
                                      • piwi77.0 Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 08:45
                                        voxave napisała:

                                        Ale teraz jest nowa moda bardzo pasujaca mężczyznom-----wolne związki---i tym sie one kończa--porzuceniem matki z dzieckiem jej samotnośc i ciężar wychowania dziecka spoczywający na jej barkach.

                                        Broń Boże mężczyzn przed kobietami co mają o mężczyznach takie zdanie.

                                        Masz cos Lepuś na sumieniu,że tak goraco atakujesz kobiete--pewno porzuciles matke ze swoim dzieckiem:)

                                        Te uwagę mogłaś sobie darować.
                                        • voxave Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 11:39
                                          Piwi-----tak masz racje powinnam sobie darowac--ale dzisiaj jestem wkurzona bo para mieszkajaca pode mna sie rozstala (a jednak).Doszło do gróźb z jego strony wiec ja do dzielnicowego.
                                          Miał to być dobry partner ale już go nie ma---opuścił kobiete z dwuletnim dzieckiem.Ona wyprowadzila sie do matki a on po kryjomu sprowadza laski do tego mieszkania i to nielegalnie bo to jest mieszkanien jej siostry.
                                          Nie jestem zołza, ale dookola mnie dzieje sie `źle z młodymi żyjącymi na kocią łapę.
                                          I co ja mam myślec.Jak jeszcze poczytam skargi kobiet na forum Kobieta......:(((((
                                        • lepian4 Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 12:48
                                          Piw, wyluzuj sie. Sumienie mam czyste. Wszystkie wlasne dziec znam i otoczone sa troskliwa opieka- rowniez z mojej strony. Ten argument moglbys sobie oszczedzic. Nie najlepiej to swiadzcy o poziomie dyskusji.
                                          Nasza zasluzona kolezanka zarysowala jedynie sytuacje, ktora z mojej strony jest jednoznaczna.
                                          Byly partner znajomej naszej forowiczki w podbramkowej sytuacji zaopiekowal sie wlasnym dzieckiem, slusznie odmowil opieki nad kukulczym. Zupenie nie rozumiem, gdzie jest problem?
                                          Temu gosciowi naleza sie pochwaly! Zamiast tego prawicie tu jakies moraly o szacunku, milosci... Swa wiedze opieracie na plotkach i zarzutach, ktore dotarly do naszej zaangazowanej forowiczki. By madrzej to zabrzmialo poleciliscie sobie juz pol biblioteki. No i na koniec ten koronny argument braku sumienia! Spytaj sie naszej kolezanki, czy ta zasluzona matka kukulka, swe dotychczasowe dzieci zbiera na tych tanecznych tournee ? Sam rozumiesz, porzadna wiercidupka moze rozpalic niesamowite emocje, rowniez te prokreacyjne. To bezczelne pytanie jest przynajmniej na temat! Mogloby wiele wytlumaczyc.

                                          A kiedy pogadacie o zgubiennym wplywie katolickiego wychowywania w czystosci? Pasuje jak ulal do tej kukulki, wszak gdyby ta kozka nie skakala, dzieci by nie miala!!! Moze kolter ten temat podchyci?
                                          • piwi77.0 Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 13:00
                                            lepian4 napisał:

                                            A kiedy pogadacie o zgubiennym wplywie katolickiego wychowywania w czystosci?

                                            Możemy od razu. Wychowywanie takie jest bez sensu, bo jest oderwane od życia, czyli zawieszone gdzieś wysoko ponad głowami. Tak wychowywany młody człowiek, dowiaduje się jedynie, że od wychowawców niczego pomocnego w praktyce nauczyć się nie można, zaczyna go olewać, jednocześnie rozpoznając świat na własną rękę i po omacku. Tak też można, jak się nie da inaczej, ale taka metoda nauki kosztuje frycowe. Czasem bardzo wysokie frycowe.
                                            • lepian4 Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 13:03
                                              Twa opinie o czystosci przedmalzenskiej jakos dziwnie rozmija sie omawianym przypadkiem.
                                              Ciekawe cyemu tak jest?
                                              • piwi77.0 Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 13:12
                                                Nie mam opinii co do czystości przedmałżeńskiej, dla jednego może to być dobre, dla innego nie, więc nie wiem o co teraz chodzi? W poprzednim poście krytykowałem wychowywanie w czystości, nie samą czystość, a to kolosalna różnica. (Nazywajmy do cholery rzeczy po imieniu i mówmy wstrzemięźliwość, a nie czystość, bo pomyślałby kto, że mówimy o prysznicu).
                                          • voxave Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 13:11
                                            -Lepik----matka dziecka jest muzykiem pracuje w filharmoni----żeby godziwie zarobic na zycie to musza lapac wszelkie kontrakty a to w Niemczech a to w Hiszpanii.Nie jest pierwesza lepsza wirująca pupka.
                                            Długo studiowala potem koncertowala w Japoni, Panamie i Bóg wie gdzie jeszcze.To częsty teraz przypadek ze dziewczyna robi kariere zawodowa ale chce też miec,dzieci,męża i rodzinę.
                                            Nie kazdej sie to udaje mimo że jest fajnym człowiekiem.
                                            Robi co może aby dzieci wychować, pomaga jej każdy jak może-----ale jest jak jest--kobieta samotna.......
                                            • lepian4 Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 13:17
                                              No tak, masz racje. Teraz postaw sie w roli jej bylego partnera, z ktorym miala dziecko. On stanal na wysokosci zadania. Spontanicznie przejal wszelkie mozliwe obowiazki odnosnie ich wspolnego dziecka. Nie chcial jednak slusznie przejac odpowiedzialnosci za jej pozniejsze przygody milosne. W czym masz wogole problem? Twa opinie tez opierasz na oburzeniu twej utalentowanej kolezanki. Jaki to ma sens?
                                              A tak na marginesie, bardzo lubie japonskie filharmonie. Tam kobiety zwykle graja nago. Rewelacja!
                                              • piwi77.0 Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 13:21
                                                Czemu Japonki się rozbierają? Jak się buzią dmucha w trąbę, nie trzeba się rozbierać, czym one więc dmuchają?
                                              • voxave Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 13:21
                                                Lepik-----ty zboku---ja o powaznej sprawie a ty o gołych japonkach grajacych na instrumentach :)
                                                Pierwszy raz słysze o grajcych klapkach.
                                                • lepian4 Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 14:06
                                                  No wiesz co, ja jestem zboczencem, bo w japonskich filcharmoniach namietnie gra sie nago?

                                                  Wstydu nie masz?

                                                  • piwi77.0 Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 14:13
                                                    Masz niewyraźne skłonności, skoro o filharmoni japońskiej potrafisz powiedzieć jedynie tyle, że orkiestra nie ma ubrań.
                                                  • lepian4 Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 18:54
                                                    Graja kiepsko, ale fajnie wygladaja.
                                                    Sprecyzowalem juz me sklonnosci?
                                                  • voxave Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 14:45
                                                    Lepik----ty namietny zboku, nawet filharmonia z tego podniecenia napisala ci sie przez *ch*
                                                  • lepian4 Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 15:28
                                                    Pisze sie tez Japonii. A co! Mnie tez wolno!
                                                  • voxave Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 15:39
                                                    Lepik-------jak ci sie tak dobrze trafiło, to twoje szczęście ---mogłeś zaszpanować.:)
                                                  • lepian4 Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 16:07
                                                    Sie kurde zdecydujcie: albo szpanuje, albo lecze swe nieczyste sumienie!
                                                  • voxave Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 18:12
                                                    Lepik-----widzisz jak nas skołowałes ?
                                  • 6burakow Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 11:21
                                    voxave napisała:

                                    > Ksiązka wydana w Polsce w 1999 roku cieszyla sie wielkim powodzeniem i miala jak zwykle fascynujaca sprzedaz---podobnie było na świecie.

                                    Co nie mowi wiele o prawdziwosci jej tez. Najwiekszym bestsellerem jest biblia i wiesz co o niej mysle.

                                    > Nie dziwie sie że do n
                                    > iej zaraz zabrali sie zazdrośni *znawcy tematu*

                                    Akurat wydaje sie ze tezy autora zostaly odrzucone przez powaznych badaczy w literaturze fachowej.

                                    > Dzisiaj, podważa sie wiele z opracowań, samego ojca seksualnego zachowania czLowieka,Freuda.

                                    I slusznie. Freud mylil sie w wielu rzeczach.
                                    • voxave Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 11:30
                                      6buraków---nie idzie z toba pogadać jak male dziecko wszystko na nie :))))
                                      • 6burakow Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 13:36
                                        masz racje: watpie we wszystko... Nie mam nawet pewnosci lepika ze kukulcze dzieci najlepiej zagryzc i bedzie po klopocie.
                                        • lepian4 Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 14:15
                                          Rozumiem, ze ten twoj postulat jest gleboko przymslana checia niesienia pomocy dla samotnie wychowujacych matek.
                                          Mozna ci wysylac gratisowe zlecenia na spontan, czy konieczne z duzym wyprzedzeniem?
                                          • 6burakow Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 18:30
                                            Z wyprzedzeniem i wchodzi w rachube tylko w czasie lata. Ale to lato juz zajete to dopiero przyszle...
                                            • lepian4 Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 18:58
                                              No to nie jestes w stanie pomoc przyjaciloce Voxave. Jej byly oblubieniec staje na bacznosc na byle zawolanie . Pomimo tego robisz sobie z niego intelektualne polewki. Wtsydu nie masz?
                                              • 6burakow Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 19:00
                                                Nie mam.
                  • Gość: inkwizytor Re: Obowiązki ojca IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.03.12, 14:17
                    U mezczyzny najwazniejsze w partnerce jest to zeby nie spala z kim innym.

                    U palanta-mężczyzny, może tak, co to, kobieta to niewolnik, że nie ma prawa do realizacji własnych fantazji, jeżeli robi to z głową?

                    Na ogół głowa nie ma tu nic do rzeczy....
                    Związek dwojga ludzi, poważny związek, opiera się na wielu czynnikach, z których fundamentalne znaczenie ma ich miłość, szacunek, zaufanie, wierność, odpowiedzialność, umiejętność zachowania kompromisu i wiele, wiele innych. Jeśli któryś z tych czynników runie, runie też związek. Ani kobieta, ani mężczyzna nie powinna realizować swoich fantazji erotycznych poza związkiem. Jeśli to robi, łamie zasady związku. Sprawia, że związek znika jak bańka mydlana puszczana przez dzieci. To nie niewolnictwo zakazuje jej i jemu puszczać wodze fantazji erotycznych i realizować je poza związkiem, to zwykła ludzka przyzwoitość, roztropność i odpowiedzialność za partnera.
                    • piwi77.0 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 14:36
                      Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                      Na ogół głowa nie ma tu nic do rzeczy....

                      To wielka szkoda. Dla tego ogółu, co uważa, że nie ma nic do rzeczy.

                      Związek dwojga ludzi, poważny związek, opiera się na wielu czynnikach, z których fundamentalne znaczenie ma ich miłość, szacunek, zaufanie, wierność, odpowiedzialność, umiejętność zachowania kompromisu i wiele, wiele innych.

                      Miękkie te czynniki cementujące związek i mało zrozumiałe. Moim zdaniem związek trwa, dopóki wszystkim jest w nim dobrze i tyle.

                      Ani kobieta, ani mężczyzna nie powinna realizować swoich fantazji erotycznych poza związkiem. Jeśli to robi, łamie zasady związku.

                      Nie powinni, bo co? Bo fantazji mieć nie wolno? Na to nikt nie ma wpływu, natomiast fantazje tłumione szkodzą temu co tłumi, także jego partnerowi (partnerce). Gdy brakuje zaś siły do tłumienia i tak w jakiś sposób się te fantazje zrealizują, tyle, że wtedy najczęściej właśnie bez głowy. I tak powstają nieoczekiwane konsekwencje i niepotrzebne rozpady całkiem fajnych związków. I nie przesadzajmy, takie realizacje to rzadkość, nie codzienność, to nie jest, że gdy tylko zamkniemy oczy, zaraz pojawiają się fantazje. Sytuacje marginalne też należą do naszego życia i zamiast chować przed nimi głowę w piasek, lepiej nauczyć się z nimi rozsądnie obchodzić.

                      • Gość: inkwizytor Re: Obowiązki ojca IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.03.12, 14:57
                        piwi77.0 napisał:

                        Związek dwojga ludzi, poważny związek, opiera się na wielu czynnikach
                        , z których fundamentalne znaczenie ma ich miłość, szacunek, zaufanie, wierność
                        , odpowiedzialność, umiejętność zachowania kompromisu i wiele, wiele innych.


                        > Miękkie te czynniki cementujące związek i mało zrozumiałe. Moim zdaniem związek
                        > trwa, dopóki wszystkim jest w nim dobrze i tyle.

                        No właśnie! Zdradzany partner nie czuje się dobrze, więc związek pada jak bańka mydlana.
                        Trwa, dopóty, dopóki partnerzy darzą się zaufaniem i są sobie wierni, o czym pisałem poprzednio.
                        >
                        Ani kobieta, ani mężczyzna nie powinna realizować swoich fantazji erotycznych
                        poza związkiem. Jeśli to robi, łamie zasady związku.


                        > Nie powinni, bo co? Bo fantazji mieć nie wolno?

                        Napisałem wyraźnie. Wolno, tyle, że te fantazje realizuje się z ukochanym partnerem, sprawiając i sobie i jemu satysfakcję.

                        Na realizację fantazji poza związkiem może wyrazić zgodę jedynie impotent, który wie, że nie jest w stanie zaspokoić potrzeb swojej partnerki. A chce ją przy sobie zatrzymać z jakichś względów. Facet sprawny seksualnie nigdy się na zdradę żony/partnerki nie zgodzi.
                        • piwi77.0 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 15:21
                          Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                          No właśnie! Zdradzany partner nie czuje się dobrze, więc związek pada jak bańka mydlana.
                          Trwa, dopóty, dopóki partnerzy darzą się zaufaniem i są sobie wierni, o czym pisałem poprzednio.


                          Takie podejście to fetyszyzacja erotyki, która w związku nie może być najważniejsza. Oczywiście, bez niej związek nie może istnieć, ale są jeszcze inne sfery, które co najmniej tak samo, jeśli nie jeszcze bardziej cementują parę. Jest to wspólnota interesów, ciągnienie za ten sam sznurek, podobne upodobania w spędzaniu czasu wolnego, podobne poglądy, podobne priorytety, czy pozytywny wpływ na drugiego, gdy ten nie ma akurat dobrego dnia. Wspólne dokonania, jak choćby wspólne dzieci, to też punkt, który jednoczy. W ten sposób powstaje przyjaźń, która nie idzie w parze z zaborczością i z kagańcem.

                          Napisałem wyraźnie. Wolno, tyle, że te fantazje realizuje się z ukochanym partnerem, sprawiając i sobie i jemu satysfakcję.

                          Takie tam. Erotyka, gdy nie jest podlewana, usycha i prędzej czy później pojawiają się problemy ze satysfakcją. Kto twierdzi, że to nieprawda, ten sam się okłamuje. Dobrze zorganizowany płodozmian potrafi tak użyźnić tę glebę, że erotyka w związku znów nabierze rumieńców.

                          Na realizację fantazji poza związkiem może wyrazić zgodę jedynie impotent, który wie, że nie jest w stanie zaspokoić potrzeb swojej partnerki.

                          Jeżeli celem współżycia jest zaspokajanie potrzeb partnerki, to zgadzam się, że to może prowadzić do impotencji i niemożności wypełnienia tego zadania.
                        • lepian4 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 15:35
                          Panowie, tematem watku jest opieka nad wlasnym i kukulczym dzieckiem. Te kazania o milosci i szacunku schowajcie sobie na inna okazje.
                          Jasne, opowiadajac takie bajki mozecie otrzymac frenetyczne oklaski gospodyn domowych. Nie zmienia to jednak niczego w kwestii zasadniczej. Dla osoby czynnej zawodowo taki spontan z podrzucaniem dzieci jest nieporozumieniem. Szycztem chamstwa i glupoty. Jasne, byc moze nigdy nie wychowywaliscie dzieci, moze nawet ich nigdy nie mieliscie...Stad pewnie te namietne bajadurzenie. Jak juz wspomnialem, ja zlozylbym wniosek o pozbawienie praw rodzicielskich tej kukulki. W ten sposob bardziej bym jej pomogl, niz bezmyslnym stawaniem na rzesach
                          • voxave Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 16:34
                            Lepik---to jest porządna dziewczyna i cięzko pracuje jeżdżąc po europie z koncertami symfonicznym.Jedzie na dwa tygodnie i poprosila ojca swojego starszego dziecka o pomoc w opiece naq czs jej nieobecności.Ojciec starszego sie zgodzil ale odmów2il opieki dla tego młodszegfo który jego nie njest.
                            Ja uważam,że korona z glowy by mu nie spadla ---ale on jest taki jak mówi 6Buraków.
                            • piwi77.0 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 19:51
                              To nie jest kwestia korony partnera, co się nie chce zgodzić, to jest coś takiego, co jest w tym związku, że jedno na drugie nie może bezwarunkowo liczyć. I nie ma co zwalać winy na tego czy tamtego, bo do tanga zawsze trzeba dwojga.
                              • lepian4 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 20:01
                                Trzymajmy sie faktow, o zwiazku w tym watku nie ma juz mowy! Zlitujcie sie do cholery jasnej!
                                • voxave Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 20:05
                                  Lepik----nie denerwuj sie to o czym mówimy ma istotny zwiazek z zachowaniem ojca owego dziecka
                                  To takie podświadome zachowanie.
                                • piwi77.0 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 20:11
                                  lepian4 napisał:

                                  Trzymajmy sie faktow, o zwiazku w tym watku nie ma juz mowy! Zlitujcie sie do cholery jasnej!

                                  Słuszna uwaga! Dziwię się w takim razie, że kobieta w ogóle odważyła się złożyć propozycję z drugim dzieckiem - to trochę wykracza poza zwykłą przyzwoitość. Zrozumiałe, że mężczyzna się nie zgodził, dziwiłbym się, gdyby było inaczej.
                                  • voxave Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 20:16
                                    Piwi--kobieta zna dobrze tego mężczyzne i liczyla na łatwe załatwienie opieki nad dwojgiem dzieci--ale mezczyzna sie polapał wietrząc pułapke.On już nie chce wchodzic w takie bliskie zależności z ta kobietą.
                          • Gość: inkwizytor Bzdury, bzdury.... IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.03.12, 22:00
                            Bzdury wygadujesz.

                            lepian4 napisał:

                            > Panowie, tematem watku jest opieka nad wlasnym i kukulczym dzieckiem.

                            To "kukułcze" dziecko ma ojca i matkę. Więc się ogarnij i gadaj z sensem, albo zamilcz.

                            > Te kazania o milosci i szacunku schowajcie sobie na inna okazje.

                            Będziemy o tym mówić kiedy chcemy. I nie będziemy Ciebie pytać o zgodę.

                            > Jasne, opowiadajac takie bajki mozecie otrzymac frenetyczne oklaski gospodyn d
                            > omowych.

                            To nie są bajki. To życiowa prawda. Szkoda, że jej nie znasz.

                            > Jasne, byc moze nigdy nie wychowywaliscie dzieci, moze nawet
                            > ich nigdy nie mieliscie...Stad pewnie te namietne bajadurzenie.

                            Tak się składa, że mam dwoje dzieci, więc znam problem empirycznie.

                            > Jak juz wspomniałem,
                            > ja zlozylbym wniosek o pozbawienie praw rodzicielskich tej kukulki. W te
                            > n sposob bardziej bym jej pomogl, niz bezmyslnym stawaniem na rzesach

                            I skompromitowałbyś się do reszty. Na jakiej podstawie formułujesz tak absurdalne wnioski?
                            Chcesz pozbawić praw rodzicielskich matkę, która chce zapewnić swoim dzieciom odpowiednią opiekę, by móc pracować? Jeśli tak, to wybacz, ale bzdury opowiadasz.
                            • lepian4 Re: Bzdury, bzdury.... 14.03.12, 12:56
                              Ogarnalem sie i doszedlem do wniosku, ze skoro "to" dziecko ma ojca i matke, to niech ojciec sie nim zajmie, skoro matka nie moze.

                              Sam sie ogarnij, tutaj chodzi o wieszanie psow nie na ojcu dziecka, tylko na ojcu polbrata.

                              Coz potwierdza sie stare polskie przyslowie: kowal zawil, powiesili cygana!
                              • 6burakow Re: Bzdury, bzdury.... 14.03.12, 13:38
                                lepik: moglbys wskazac mi wpis wieszajacy ojca polbrata? najlepiej z autorem, godzina i data.
                                • lepian4 Re: Bzdury, bzdury.... 14.03.12, 16:04
                                  Obowiązki ojca
                                  voxave 12.03.12, 16:51 Odpowiedz

                                  "Ma ojciec dziecko-synka ale nie mieszka z jego matką.Mama dziecka jedzie na wyjazdowy koncert około dwa tygodnie, kontrakt do Niemiec,Hiszpanii.
                                  Ustalili, ze ojciec dziecka weźmie urlop aby dziecko nakarmic i odprowadzic do szkoły.
                                  Ojciec sie zgadza bo oboje ladnie wspólpracuja w wychowaniu i opiece chociaz wspólne życie im sie nie ułożyło.
                                  Jest jeszcze jeden chłopczyk w tym stadle ale nie jest synkiem tego ojca.
                                  Matka dzieci zarzadzila opieke nad obydwoma synkami z których jeden nie jest jego synem.
                                  Para ta nie byla i nie jest małżeństwem ani nie mieszkaja razem.
                                  Omawiany ojciec się najeżyl i nie zgodzil sprawowac opiekę nad nie swoim dzieckiem
                                  Twierdzi,że jest *lwem* i po przybyciu do nowego stada zagryza obce potomstwo.:))
                                  Krótko mówiąc nie bedzie sie opiekowal cudzym dzieckiem.
                                  Oburzyla mnie taka postawa ale potem przyszla refleksja---czy musi opiekowac sie tym drugim dzieckiem lub czy powinien sie zmusić do naglej opieki nad cudzym synem.
                                  A wy moi mili jak myślicie? "


                                  Mam nadzieje, ze tobie nalezycie pomoglem
                                  • voxave Re: Bzdury, bzdury.... 14.03.12, 18:15
                                    Lepik------oczywiście ,ze nalezycie pomogłeś --pare razy porządnie mnie wkurzyłeś.:)
                                  • 6burakow Re: Bzdury, bzdury.... 14.03.12, 18:28
                                    Rozumiem ze uklulo Cie slowo "najezyl" w podkreslonym zdaniu. No bo nie mozesz chyba powiedziec ze: "Oburzyla mnie taka postawa ale potem przyszla refleksja" jest wieszaniem psow?

                                    Jak dla mnie to i najezyl nie jest wieszaniem psow. I nie oskarz mnie o to ze podlizuje sie samiczkom. Mam dokladnie zero szans zeby wykorzystac tego efekty nawet jak bym chcial.
              • matylda1001 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 10:32
                piwi77.0 napisał:

                > U palanta-mężczyzny, może tak, co to, kobieta to niewolnik, że nie ma prawa do
                realizacji własnych fantazji, jeżeli robi to z głową?<

                Zdaje się, że z takim podejściem, w kwestii myślenia, wyprzedziłeś swoją płeć o całe lata świetlne;)
            • voxave Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 16:20
              Buraku---pięknie to ująles i masz rację.

              ---mężczyzna chce aby jego kobieta nawet byla juz nigdy nie spaloa z innym
              ---kobieta dba o to aby jej dom był zasze syty--aby nie było braku dóbr materialnych.
              • piwi77.0 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 19:54
                voxave napisała:

                ---mężczyzna chce aby jego kobieta nawet byla juz nigdy nie spaloa z innym
                ---kobieta dba o to aby jej dom był zasze syty--aby nie było braku dóbr materialnych.


                Jak zajebiście nudny musi być taki facet jak i cały ten związek oparty na takim układzie.
                • voxave Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 20:00
                  Piwi----to co podalam to sa zasady uniwersalne---ty tez je masz nieuświadomione.
                  • piwi77.0 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 20:18
                    Nie ma czegoś takiego jak zasady uniwersalne.
                    • voxave Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 20:33
                      Piwi------oczywiście że jest matryca, plan, bez tego byłby chaos.
              • massaranduba Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 20:02
                voxave napisała:

                > ---mężczyzna chce aby jego kobieta nawet byla juz nigdy nie spaloa z innym

                Spoko,jak nie bedzie cieniasem w lozku ,to raczej mu to nie grozi ;-)

                > ---kobieta dba o to aby jej dom był zasze syty--aby nie było braku dóbr materia
                > lnych.

                A poniewaz dba,to sama pracuje i jest za ten dom odpowiedzialna na rowni z mezczyzna.

                • voxave Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 20:13
                  Massa---juz pisalam,że jest to wykształcona i pracowita kobieta..Mężczyzna odszedł z tego związku ponieważ nie mogli sie dogadac.
                  Kobieta pracuje od zawsze.
                  • pocoo Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 08:54
                    voxave napisała:


                    > Kobieta pracuje od zawsze.
                    I chwała.Kto zatem zajmuje się dziećmi?
                    • voxave Re: Obowiązki ojca 14.03.12, 11:43
                      Poco-----ona głownie---do tego oplaca piastunki---pomagaja jej rodzice,jest jedynaczka.Rodzice mieszkaja w innym miescie ,musza kawałek dojechać.
                      Ojciec starszego synka pomaga ile może.
    • andrzej.sawa Re: Obowiązki ojca 12.03.12, 21:14
      Jak dzieci robią bałagan z dziećmi,to niech nie mówią,że są dorośli.
    • Gość: Yag Re: Obowiązki ojca IP: 176.31.202.* 12.03.12, 23:09
      Sie mi przypomnial facet napotkany w pociagu a ze do mnie czesto ludzie mowia a mi z grzecznosci nie wypada powiedziec "nie zycze sobie" wiec slucham. I facet wyraznie wzburzony mowi ze byl w miescie x ze swoja dziewczyna, ze ona dziecko ma z innym ale... ze on prace ma dobrze platna i samochod sluzbowy tez a ona tego nie docenia i w ogole sie poklocili i teraz on w noc zimna musial wyjechac do swego domu wracac. Sluchalam bez wzruszenia do momentu kiedy nie rzucil ze on ja nawet z CUDZYM dzieckiem ja przygarnal i ze on moze miec kazda... i zeby nie bylo ze takich herbatnikow tylko w Polsce plodza to byl to obywatel Niemiec. Niewazne.
      To tak tytulem wstepu.
      To wszystko zalezy od wiezi tegoz mezczyzny z dzieckiem a co jesli wspolnie z owa kobieta dziecko ADOPTOWALI? Udwalaby lwa i powiedzialby ze to zagryzie obce potomstwo? He?
      Facet szufladkuje nie baczac na swoje uczucia a mamusia sie wygodnie bawi. Jedno i drugie ma prawo. Niejeden facet potrafi miec lepszy kontakt z cudzym dzieckiem niz ze swym wlasnym Vox. I tyle a reszty sie domysl sama.
      • voxave Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 03:44
        Yag--oczywiście sie domyślam,że trenujesz podobna sytuację i domyślam sie że troche serca tam wkladasz.:)
        • Gość: Yag Re: Obowiązki ojca IP: 176.31.202.* 13.03.12, 08:19
          Nie.
          Chodzilo o to abys sie domyslila reszty sensu mojej wypowiedzi a nie sportu jaki uprawiam.
          Ale jesli juz chcesz koniecznie wiedziec to przez wiele lat moj ojciec zwiazany byl z kobieta ktora miala corke o 2 lata mlodsza odemnie. Spokojna to dziewuszka byla, mila grzeczna i ulozona, moje kompletne przeciwienstwo. Oczywiscie dziecko nie jego a jednak kontakt mial z nia duzo duzo duzo lepszy niz ze mna i mialby do dzisiaj gdyby ich malzenstwo sie nie rozpadlo.
          Tak czy siak Vox, wydaje mi sie ze postawa "bo to nie moje rodzone i palcem nie tkne" jest buraczana.
    • piwi77.0 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 08:17
      voxave napisała:

      Omawiany ojciec się najeżyl i nie zgodzil sprawowac opiekę nad nie swoim dzieckiem

      W takiej sytuacji kobieta powinna to uszanować i poszukiwać kompromisu, czyli rozwiązania zadowalającego wszystkie strony. Jakiego, nie wiem, bo to nie moja sprawa.


      > Twierdzi,że jest *lwem* i po przybyciu do nowego stada zagryza obce potomstwo.:
      > ))
      > Krótko mówiąc nie bedzie sie opiekowal cudzym dzieckiem.
      > Oburzyla mnie taka postawa ale potem przyszla refleksja---czy musi opiekowac si
      > e tym drugim dzieckiem lub czy powinien sie zmusić do naglej opieki nad cudzym
      > synem.
      > A wy moi mili jak myślicie?
      >
    • angelfree Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 12:38
      Może tu chodziło o jeszcze jedną rzecz (nie negując inszych sugestii, wkurzającej kwestii "zarządzenia" i teorii "lwa").
      Pan nie ma codziennego kontaktu z dzieckiem, wziął urlop z myślą, że wreszcie spędzą dużo czasu we dwoje. A okazało się, że jest potrzebny jako niańka do jeszcze jednego dziecka. I nici z sam na sam z własnym synem.
      Ja bym się zaopiekowała.
      • lepian4 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 12:52
        A ja nie. Generalnie kobiety maja jakies glupie pomysly. Z autopsji wiem, ze moga poprosic o pomoc w poszukiwaniu pracy, przeprowadzki, naprawy auta... Bo kiedys sie bzyknela, to jej sie ten caly serwis nalezy!!!

        Gdyby mi na dziecku zalezalo, zlozylbym wniosek o odebranie praw rodzicielskich od tej nieodpowiedzialnej kukulki
        • piwi77.0 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 13:05
          W czym widzisz nieodpowiedzialność tej kobiety, co weszła do nowego związku już z narybkiem? Poczęcie, urodzenie i wychowywanie dziecka, to jest nieodpowiedzialność? Dziwne.
          • angelfree Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 13:57
            No, wiesz, dzieci są pozamałżeńskie. To wyjątkowa nieodpowiedzialność.
            • piwi77.0 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 14:09
              Jak ktoś tak to postrzega, to rzeczywiście ma problem.
          • lepian4 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 14:38
            Gdybym cie nie znal, pomyslalbym, ze piszesz z ambony!
            • piwi77.0 Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 14:47
              Sądzisz, że stan mojej kondycji nie pozwala mi, żeby wspiąć się na ambonę?
              • voxave Re: Obowiązki ojca 13.03.12, 16:41
                Kochani---pieknie wszystkim dziekuje za ciekawe wpisy---duzo mi dały i rozświetliły sytuację.Pare fajnych myśli sobie zapamiętam .
                Jeszcze raz wszystkim dziękuję.:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka