haen2010
11.07.12, 10:54
Oglądam, jak polska bieda ciuła pracowicie punkty zakupowe w supermarketach. Ostatnio miałem okazję ten proceder przesledzić w Carrefour. Moja lady przez dwa lata tego sporo zgromadziła - poszła po nagrodę za wytrwałość w zakupach.
Dostała propozycję - jak dopłaci 20zł to otrzyma taki elektryczny siekacz do zupek, warzyw... Z radością przytargała swoją zdobycz do domu. Oglądam, patrzę, Made in PRC, wrzucam go do alibaba.com, jest! 2,5 USD za szt, min order 500szt. Koszt transportu 20Foot kontenerem loco Carrefour-Polska to może z dziesięć centów jednej sztuki takiej chińszczyzny.
Tak więc w nagrodę za dwuletnie wytrwałe zakupy pozwolono jej kupić za podwójną cenę chiński fant domowy. Nawet ładny, nie powiem.
Nawet jej tego nie powiedziałem. Niech się cieszy z udanego businessu.