kora3
06.02.13, 10:32
nie, nie za urodę - wiem, ze zaraz jakiś mędrzec wstawi taką sugestię. Za odwagę.
Nawet nie za taką, jaką prezentuje teraz - występując w Sejmie, mówiąc o swoim życiu w mediach. Za tę wcześniejszą, kiedy zdecydowała się wreszcie zmienić swoje życie wbrew wszystkiemu. Już z życiowym bagażem, w ksenofobicznym społeczeństwie, które przyznaję- potem wybierając ją na posłankę zdało egzamin.
Spotkałam kiedyś czlowieka, który na krótko doznal calkowitej amnezji. Obudził się po zabiegu i nie wiedział kim jest. Nie poznał siebie w lustrze. Jak opowiadał to był najgorszy moment w jego życiu - po prostu czuł się w swoim ciele, jak w opakowaniu jakimś. Na szczescie ten stan szybko ustąpił. A. Grodzka tak czuła się przez długi czas swego życia i musiałą to ukrywać.
Tym, którzy kpią pewnie trudno znaleźć na tyle empatii, żeby wyobrazić sobie, ze oto budzą sie rano i stwierdzają, że mają ciało innej płci. Tak sie włąsnie czuła przez wiele lat A. Grodzka, tak się czują ludzie transseksualni.
Kiedy byłam mała spotkałąm na wakacjach taką osobę. Na imię miała Justyna, ale przedstawiałą sie "Justek". Byla to osoba w wieku może 7-9 lat, a wiec przed wierkiem dojrzewania. Byłam malą dziewczynką, ale już na pierwszy rzut oka wiedziałam, że "Justek" zwyczajną dziewczynką lubiącą chłopiece zabawy i ubranie nie jest. Ja też wolałam zabawy z chłopcami, samochody od lalek i spodnie od sukienki do zabawy. Ale np. nie starałam się upodobnić do chłopca na co dzień, ubierałąm się "po dziewczęcemu" na wyjście itd. Nie byłam beksą, ani ofermą, ale inaczej niż "Justek" - ta osoba była twardzielem. Wg moich odczuć był to bezapelacyjnie - chłopiec.
Jako dociekliwy dzieciak zapytałam oczywiscie rodzicow:) Mama mi wyjaśniła, że czasem tak jest, iż człowiek dobrze się czuje niekoenicznie w "Swojej skórze", ale pytać o to kogoś nie wypada, chyba, że sam mówi. "Justek" nie mówił/a.
Spotkaląm "Justka" po wielu latach na nk. Tak, jak przypuszczalam, jest to osoba transseksualna. Mieszka od lat za granicą, już jest po procesie zmiany płci. Ze zdjęć- przeciętny gość. Przeszedł ciężką drogę życiową, ale miał to szczęście, że miał światłą ciotkę w Kanadzie, która nie zegnała się nad nim nabożnie, jak jego matka, ani nie lałą pasem, jak ojciec, tylko wiedziała co to jest i chciała pomóc. Dzięki temu Justek :) (kolega nosi imię "Dżastin") nie wychodził na silę za mąż, nie rodził dzieci i nie udawał kobiety.
Wracając do pani poseł Grodzkiej - owszem - ładna nie jest. Żenujące jednak, że aparycja jest powodem do kpin ze strony tzw. chrześcijan. Tym bardziej zenujące, że wielu z tych krytykujących też o piekności nie należy. Grodzka miała pecha urodzić się na bilogicznego faceta pt. kawał chłopa. Nie zawsze tak jest - w jednym z rality show wystąpiła piękna dziewczyna, która okazala się być transseksualista w trakcie terapii zmiany płci - NIKT się nie zorientował, że to biologiczny facet. W polskiej edycji Top Model także wystąpiła młoda kobieta - trans chyba już po terapii, gdyby sama nie mówiła o tym, nie sposob było się zorientować.
Zastanawia mnie dlaczego ci "chrzescijanie" darzą posel Grodzką i jej podobnych taką nienawiscią. Też widzą "zagrozenie"? Jakie? Sądzą, że ktoś im na siłę płeć fizyczną zmieni?:)
Spokojna głowa- nie! Bo są inni? No są, i co z tego? Każdy z nas jest inny, tylko jedni bardziej, a inni mniej.
Wiem, nie przekonam ludzi, którzy mają podejście "wytruć, albo porzadnie walnąć na opamiętanie". Ignoranta, prostaka i pieniacza nie przekona nikt i nic. Na szczeście nasze społeczeństwo się zmienia. Już teraz w normalnych środowiskach kołtun jest autowany :) i tak trzymać:)