Dodaj do ulubionych

GIEREK i jego gospodarka - zapraszam do dyskusji

18.07.04, 21:30
Pojawily sie na tym forum glosy gloryfikujące czasy sp. Edwarda Gierka,
pokazujące jak to niby było cudownie i wspaniale. Szczegolnie z kontraktacją
w rolnictwie i gospodarką zadłużoną, przeżywającą kryzysy. Moje zdanie
nakreśliłem w formie mini-spiczu. Zapraszam do dyskusji.

IV zjazd PZPR ( 15-20.VI) wykreował nowe wskaźniki ekonomiczne dla kolejnego
planu. I tak: dochód narodowy miał wynosić 30%, produkcja globalna rolnictwa –
15%, zatrudnienie miało wynosić ok. 1.500.000 osób. Podjęto także uchwałę o
konieczności efektywniejszego wykorzystania planu. Zresztą, do tych wskaźni-
ków wrócono na IV Plenum PZPR (27-28.VII.1965), Kiedy to przeprowadzono ich
pewne modyfikacje – dopie-ro na tej podstawie Rada Ministrów opracowała
projekt planu. Ostatecznie, trzeci plan pięcioletni ( 1966-1970) uchwalony
został przez sejm w listopadzie 1966.

Większość z reform wprowadzonych w polskiej gospodarce w tamtych latach
nawiązywała do IV Ple-num – zaś największym konkretem z tego płynącym były
nowe zasady organizacji i działania zjednoczonych przedsiębiorstw państwowych
( wprowadzone w grudniu 1966 roku) – zwiększenie udziału zjednoczeń w opra-
cowywaniu planów gospodarczych. Coraz częściej pojawiały się głosy,
postulujące wprowadzenie zarządzani opartego na rachunku ekonomicznym.
Uchwala zawierała także zasady wprowadzania eksperymentalnych me-tod
zarządzania w zjednoczeniach.

Jednakże, prawdą jest, ze już na początku samego planu 1966 – 1970 pojawiły
się ogromne trudności z jego realizacją. W eksporcie pogłębiały się
niekorzystne dla Polski „terms of trade”. Potem zaś przyszły kłopoty
klimatyczne, które dziesiątkowały polskie rolnictwo. W latach 1964-1970 za
czynnik decydujący o poprawie gospodarowania uważano często zmiany systemu
kierowania przemysłem. Z czasem przerodziło się to w kolejne szybkie zmiany
kierowania w obliczu kryzysu, co nie poprawiało sytuacji. Zbyt mały nacisk
położono na rezer-wy zatrudnienia, które powinny być wykorzystywane zgodnie z
modelem „ekstensywnym”.

Lata 70 rozpoczęły się wykonaniem planu pięcioletniego ( 1966-1970) przed
czasem. Oficjalnie, po-ważnie przekroczono plan wzrostu produkcji globalnej
przemysłu i wzrostu nakładów inwestycyjnych. Jednakże nie udało się wykonać
planu podniesienia produkcji w rolnictwie – tłumaczono to „niesprzyjającymi
warunkami atmosferycznymi”. Jednak pomimo tych sukcesów, partia bala się
nowej pięciolatki - ponieważ kraj nie znajdo-wał się w najlepszej sytuacji
gospodarczej. Było to tematem obrad VIII Plenum KC PZPR w dniach 6-7.II.1971
roku. Wtedy to nastąpiło przemówienie Edwarda Gierka, który analizowal
przyczyny „ kryzysu grudniowego”. Wtedy to stwierdził między innymi – że
podwyżka cen nie była „ jedynym czynnikiem sprawczym” w ten spo-sób chciał
znieść z siebie odpowiedzialność. Zaś nawiązując do wskaźników wykonania
planu 5-letniego stwier-dził, iż społeczne koszty rozwoju były w tym okresie
wyższe niż w poprzednich czasach ( wzrost nakładów inwestycyjnych o 50 %
wzrost dochodu narodowego o 34 %). Do tego przyczyniły się: powolna
realizacja inwe-stycji oraz dysproporcje pomiędzy inwestycjami o długim
okresie zwrotu i tymi szybko rentującymi się. Jednak-że brakowało wtedy
długofalowego programu rozwoju kraju. I dlatego I sekretarz ocenił dość
krytycznie kiero-wanie Polską i gospodarką. I dlatego Gierek postulował
wprowadzenie zmian, gdyż uważał, że „ ogólne poczucie ludzi jest takie, ze
Polska jest w tyle”.

Projekt planu pięcioletniego na lata 1971 – 1975 ( przygotowany w latach 1968-
1970) został odrzucony przez VIII Plenum KC PZPR w lutym 1971 roku. Na VI
Zjeździe przyjęto podstawowe wskaźniki wzrostu go-spodarczego będącego
wyrazem nowego programu. Następnie dopiero zostały one uwzględnione w planie
5 – letnim. Zgodnie z uchwałą do 1975 roku dochód narodowy miał wzrosnąć o
39% w stosunku do 1970, na inwe-stycje przeznaczono 1439 mld zł, zaś udział
inwestycji w dochodzie narodowym szacowano na 24% średnio rocznie, przyrost
zatrudnienia miał wynieść 1.8 mln osób, zaś płace realne miały wzrosnąć o 18%
w stosunku do 1970 roku. Ponieważ wyniki gospodarcze 71 roku były pomyślne,
to podwyższono niektóre wskaźniki – przyjęte przez Zjazd. Na tymże VI
Zjeździe postulowano całkowitą zmianę dotychczasowej metody zarządzania – i
poło-żenie nacisku na wzrost stopy życiowej z jednoczesnym wzrostem
gospodarczym.

W latach 1971 – 1973 nie było większych problemów z realizacją tych zadań
gospodarczych. Na taką sytuację złożyły się następujące czynniki:

1)znaczny wzrost produkcji rolnej spowodowany zarówno sprzyjającymi warunkami
atmos-ferycznymi. Jak i polityką państwa. Zniesiono wtedy w końcu dostawy
obowiązkowe (sta-nowiące do tej pory prawdziwą zmorę dla rolników),
wprowadzono świadczenia socjalne dla rolników. Minusem jednakże było ciągłe
szukanie „ rezerw produkcyjnych” w rolnych gospodarstwach - co prowadziło do
karykaturalnych nadużyć.

2)Korzystne dla polskiej gospodarki zmiany cen na światowych rynkach –
przykładowo w 1972 roku wskaźnik „ terms of trade” wynosił 106,5% w stosunku
do 1970 roku – co spo-wodowało wzrost polskiego importu.

3)W 1970 roku Polska osiągnęła w handlu zagranicznym dodatni bilans ( 397 mln
złotych dewizowych). Ale swoistym minusem było to, że od 1971 roku – zaczęto
zaciągać długo i krótkoterminowe kredyty w krajach Zachodu. Przeznaczano je
przede wszystkim na mo-dernizację przemysłu i innych gałęzi gospodarki. Tego
typu działanie nazywano szumnie: „prowadzeniem aktywnej polityki kredytowej”.
W listopadzie 1973 roku odbyły się obrady I Krajowej Komisji Partyjnej. Ona
oczywiście zaaprobowała zwięk-szenie zadań planowych ( kierując się sukcesem
okresu: 1971-1973). Zamierzano zwiększyć nakłady inwesty-cyjne, by mód
dokończyć rozpoczęte przedsięwzięcia. Nakłady inwestycyjne w latach 1971 –
1975 miały wyno-sić 1900 mld złotych ( korekta do poprzednich założeń, kiedy
to postulowano 1454 mld złotych). Na przełomie lat 1973 – 1974 nastąpiła
zasadnicza zmiana układu cen na rynkach międzynarodowych – niekorzystna dla
Pol-ski ( gdyż wzrosły ceny towarów importowanych przez Polskę). Na Zachodzie
nastąpiła recesja.

Pierwsze symptomy napięć gospodarczych ujawniły się w 1974 roku. Rozpoczęło
się wtedy kolejne „ przesilenie inwestycyjne” – choć wzrost dochodu narodowo
był jeszcze wysoki – 10,4% - ale już niższy niż w 1973 roku. Wyraźnie
rysowała się także różnica pomiędzy dochodem wytworzonym a podzielonym – co
wiązało się z zaciągniętymi kredytami. W 1974 roku dochód narodowy wytworzony
wynosił 1197,7 – zaś podzielony 1373,2 ( a więc o 14,6% więcej). Różnica zaś
wynosiła 175,5 mld zł – i stanowiła 38% akumulacji netto. Sam wzrost dochodu
narodowego podyktowany był wzrostem produkcji przemysłowej ( gdyż rolnictwo
miała nieko-rzystne wyniki). Błędem także było zbyt pochopne przyznanie
priorytetów produkcji gałęziom przemysłu z grupy „ A” – co automatycznie
pociągnęło za sobą, trudności z rozwojem gałęzi z grup „ B”. Udział produkcji
rynkowej w globalnej produkcji przemysłowej spadł poniżej 35%. Pojawiły się
także dalsze problemy z wyko-naniem planów produkcji budowlano – montażowej.
Można ocenić, ze aż około 25% planowanych obiektów nie zostało oddanych do
użytku. Aby dogonić plan, zaczęto wprowadzać praktyki oddawania nie
wykończonych obiektów do użytku. Problemem także był wskaźnik nierównowagi
rynkowej – który w 1974 roku wyniósł aż „ – 14,3”. Tyczyła ona przede
wszystkim żywności. Także sama jakość wyrobów pozostawiała wiele do
życzenia -i udział przemysłu w eksp
Obserwuj wątek
    • fuihui Re: GIEREK i jego gospodarka II cz. 18.07.04, 21:33
      Pierwsze symptomy napięć gospodarczych ujawniły się w 1974 roku. Rozpoczęło się
      wtedy kolejne „ przesilenie inwestycyjne” – choć wzrost dochodu narodowo był
      jeszcze wysoki – 10,4% - ale już niższy niż w 1973 roku. Wyraźnie rysowała się
      także różnica pomiędzy dochodem wytworzonym a podzielonym – co wiązało się z
      zaciągniętymi kredytami. W 1974 roku dochód narodowy wytworzony wynosił 1197,7 –
      zaś podzielony 1373,2 ( a więc o 14,6% więcej). Różnica zaś wynosiła 175,5 mld
      zł – i stanowiła 38% akumulacji netto. Sam wzrost dochodu narodowego
      podyktowany był wzrostem produkcji przemysłowej ( gdyż rolnictwo miała nieko-
      rzystne wyniki). Błędem także było zbyt pochopne przyznanie priorytetów
      produkcji gałęziom przemysłu z grupy „ A” – co automatycznie pociągnęło za
      sobą, trudności z rozwojem gałęzi z grup „ B”. Udział produkcji rynkowej w
      globalnej produkcji przemysłowej spadł poniżej 35%. Pojawiły się także dalsze
      problemy z wyko-naniem planów produkcji budowlano – montażowej. Można ocenić,
      ze aż około 25% planowanych obiektów nie zostało oddanych do użytku. Aby
      dogonić plan, zaczęto wprowadzać praktyki oddawania nie wykończonych obiektów
      do użytku. Problemem także był wskaźnik nierównowagi rynkowej – który w 1974
      roku wyniósł aż „ – 14,3”. Tyczyła ona przede wszystkim żywności. Także sama
      jakość wyrobów pozostawiała wiele do życzenia -i udział przemysłu w eksporcie
      obniżył się. Ujemne saldo bilansu zagranicznego z krajami kapitalistycznymi
      wyniosło aż 7,1 mld złotych dewizowych. Rok 1975 przyniósł tylko nasilenie
      symptomów z ubiegłego roku – Bank Handlowy ponowił zaciąganie kredytów
      krótkoterminowych niestety na niekorzystnych warunkach. Wzro-sły ceny na
      niektóre artykuły – od 1974 roku, kiedy to podrożała: benzyna, papierosy,
      alkohol, meble, wyroby konfekcyjne, usługi, gastronomia i materiały budowlane.
      Wzrosły także opłaty skarbowe – nawet kontrowersyj-ny jednorazowy podatek
      majątkowy wniósł do budżetu zaledwie 190 mln w skali całego kraju. Za to
      zlikwido-wano podatek od wynagrodzeń – ale wprowadzono za to tak zwane „
      podatki wyrównawcze”, uiszczane przez pracowników o najwyższych dochodach ( w
      1975 roku - dały one 250 mln zł).
      Trudności gospodarcze o których pisałem, nie zahamowały jednakże wykonania
      żądanych w planie wskaźników. Roczny przyrost w latach 1971 – 1975 wynosił od 8
      do 11%, zaś średni roczny przyrost produkcji rolnej około 5%, przemysłowej -
      11%, budowlanej – około 15%. Biorąc pod uwagę wyniki wcześniejszych planów
      gospodarczych, to ten wypadł najlepiej. W przemyśle zastosowano nowe techniki –
      co pozwoliło na wzrost produkcji ( co nie znaczy, ze także jakości). Wzrost
      dochodu narodowego w 1975 roku był wynikiem zwiększenia liczby zatrudnionych.
      Rozwój w tej pięciolatce miał raczej intensywny charakter ( w odróżnieniu od
      poprzednich, mających wybitnie ekstensywny)

      Na VII Zjeździe PZPR przyjęto podstawowe wskaźniki do planu 5-letniego na lata
      1976-1980. Były one następujące: wzrost dochodu narodowego o 40-42% w stosunku
      do 1975 roku, produkcji przemysłowej o 48-50%, produkcji rolnictwa o 15-16%,
      wartości inwestycji o 2600-2640 mld zł, zatrudnienia o 1100 tys.osob oraz
      wzrost realnej płacy o 16-18 %. Kolejna „ przesilenie inwestycyjne” miało
      miejsce w 1978 roku. Ale już dwa lata wcześniej ( 1976) zahamowano program
      inwestycyjny – wtedy nakłady inwestycyjne wzrosły zaledwie o 2,7%. W czerwcu
      1976 roku ogłoszono podwyżkę cen, którą w skutek robotniczych protestów
      natychmiast odwołano. W tym samym czasie występował także deficyt wyrobów
      przemysłowych, zaś wartość tak zwanych „ bubli” osiągnęła w końcu 1975 roku aż
      188 mld złotych. Działania mające na celu poprawę sytuacji były nie-
      konsekwentne, spóźnione i mało skuteczne. Tak zwany „ manewr gospodarczy” z
      1976 roku spóźniony był o co najmniej dwa lata i nie doprowadził do stanu
      równowagi. Doraźne wyjście znaleziono we wzroście importu, co z kolei
      doprowadziło do wzrostu ujemnego salda bilansu handlu zagranicznego do kwoty
      blisko 10 mld złotych dewizowych ( 1976 r). Znaczenie zwiększyło się także
      zadłużenie z tytułu kredytów krótkoterminowych, któ-rych oprocentowanie było
      coraz wyższe. W 1977 roku wartość rozpoczętych inwestycji wynosiła 456,7 mld
      zł. W 1978 roku ich wartość trzykrotnie przekroczyła wartość inwestycji
      oddawanych do użytku – zaś inwestycje wprowadzone poza planem oszacowano na 25
      mld złotych. Przesilenie inwestycyjne, rozpoczęte w 1978 roku miało
      niespotykane do tej pory w PRL konsekwencje. Już w 1979 roku dochód narodowy
      spadł o 2,3 %. Pro-dukcja przemysłowa wzrosła tylko o 2,7% i to przede
      wszystkim w sferze środków wytwarzania. Obniżyła się produkcja przemysłowa, i
      to przede wszystkim w przeładowanym sektorze „ A”. Posypały się zwolnienia w
      zakładach pracy, ale za to wzrosłą przeciętna płaca w przemyśle ( o 9%). Udział
      akumulacji w podziale dochodu narodowego wynosił jeszcze 25,7% w tym nakłady
      inwestycyjne netto na środki trwałe stanowiły 22,7% docho-du narodowego. W
      latach 1979-1980 dokonano podwyżek cen niektórych artykułów trwałego użytku,
      pieczywa, mięsa, tkanin, konfekcji. To doprowadziło do pewnej poprawy salda
      obrotów towarowych z II obszarem płatni-czym, lecz ogólne saldo obrotów
      towarowych w 1980 roku w porównaniu z poprzednim pogorszyło się.
      Kłopoty gospodarcze roku 1978 przekształciły się oczywiście w latach 1979-1980
      w kryzys. Chociaż w planie 5 – letnim przyjęto stosunkowo umiarkowane wskaźniki
      ( niższe niż w wielu latach poprzednich) – to po raz pierwszy w historii
      realizacji planów 5-letnich przez Polskę żaden z nich nie został wykonany.

      Dochód narodowy wytworzony ( w cenach stałych) w 1980 roku był niższy niż w
      1976, zaś dochód na-rodowy podzielony ( w cenach stałych) był niższy niż w 1975
      roku. W 1980 roku podstawy wskaźnik porówny-walny ( dochód narodowy na jednego
      mieszkańca) przy założeniu 1975=100, to pięć lat później wynosił zaled-wie 101.
      Praktycznie wiec, polska gospodarka cofnęła się do poziomu z 1975 roku.


      Tyle na razie. Zapraszam do rzeczowej dyskusji na temat tego, czy dekada Gierka
      to sukces czy porażka?


      fuihui
      • l_zaraza_l Re: GIEREK i jego gospodarka II cz. 10.08.04, 19:15
        Ja tylko (na razie) wypowiem sie w sprawie rolnictwa.
        Moja mama byla lekarzem.
        Ja uwazam, ze bylam typowym przedstawicielem pozytywizmu - praca u podstaw i
        takie tam pierdoly (UWAGA: obciazenie genetyczne!).
        Gdy jej kolezanki i koledzy zarabiali krocie w spoldzielniach i na kontraktach,
        mama wloczyla sie po polskich wsiach, tworzac poradnie skorno-weneryczne.
        Jeszcze w latach 70. Wielu chlopow nie chialo leczyc swiadu ... bo ich
        przyjemnie laskotal miedzy palcami...
        Potem zrobila specjalizacje z pilmonologii - bo gruzlica...

        Ale... Gierek a sprawa chlopska.

        To wlasnie za jego czasow, chlopi zaczeli sie bogacic chociaz nie produkowali.
        W dolinie wisly w okolicach Ciechocinka, co roku sa powodzie. Chlopi utrzymuja
        sie z odszkodowan. Nie ubezpieczali sie. Panstwo placilo. Dokladnie jak w
        Paragrafie 22 - utrzymywali sie z tego, ze nie uprawiali.
        Czesto przesiadywalam z mama w pracy, szczegolnie w okresie wakacji.
        Steplowalam recepty i... sluchalam.
        Pamietam, jak jedna z rolniczek (miala krowe) powiedziala mamie: Wy miastowe
        musicie jesc a my zrobimy tak, ze nasz krowy beda zlote pierscionki na rogach
        nosily..."
        Ja wiem, ze jedna krowa to g....no a nie gospodarstwo, ale wiem rowniez, ze
        polski chlop wylewal mleko do rzeki, wybijal bydlo, zaorywal pole, bo musialby
        sprzedac taniej. Konsekwencja tego byl bum budowlany na wsiach (minimum 2
        piettra i trelinka na balkonach) i kartki w miastach.
        Teraz z tych samych gospodarstw jest nadwyzka.
        Chociaz wiekszosc z nich to nadal jedna krowa.
        Jesli zabrac im KRUS, to bedzie mozna obserwowac jeszcze wieksze rewelacje.
    • Gość: antypapista Re: GIEREK i jego gospodarka - zapraszam do dysku IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 18.07.04, 23:40
      Pisałeś pracę magisterską na ten temat,że tak się rozpisałeś.Ja pamiętam czasy
      perelowskie od zarania i nie muszę czytać twych wypocin żeby stwierdzić,że
      możesz sobie je o kant dupy roztrzaskać.Gospodarka w PRL-u,gdyby nie była
      ciągle niszczona przez tzw. "zimną wojnę"przez różnego rodzaju sankcje i inne
      niszczące ją konserwanty,rozwijałaby się lepiej.Żeby zachód zgniłego
      kapitalizmu,zamiast niszczyć nas ,współpracował,prowadził uczciwy handel z
      krajami socjalistycznymi to nie miałbyś dzisiaj tego swojego głupiego tematu.
      Skłamałbym jak bym twierdził,że w PRL-u wszystko było dobre.Ale na pewno więcej
      było dobrego aniżeli złego.Żyliśmy biednie ale za to bezpiecznie.Teraz znaczna
      większość społeczeństwa żyje w nędzy i nie ma zapewnionego minimum
      bezpieczeństwa.Garstka bogatych cwaniaków,która wyżarła się na okradaniu i
      naiwnośći biednej większości,teraz się wymądrza i mając syte bebechy
      udowadnia,że teraz jest nam lepiej bo mamy komputery,internet,komórki i inne
      bajery i dziwią się,że są ludzie w Polsce,którzy narzekają,że jest im źle i
      teskną za PRL-em.Żebyś mógł to zrozumieć proponuję,abyś przez rok czasu
      spróbował utrzymać swoją rodzinę za minimalną pensję lub z zasiłku dla
      bezrobotnych.Z takimi dochodami nie da się żyć nawet w biedzie.To są ochłapy
      zapewniające życie w nędzy ubóstwie i niedostatku.Ale Ty tego nie zrozumiesz
      boś syty.Za socjalizmu większość społeczeństwa miała mniej więcej po równo.
      Teraz,w rzekomym dobrobycie,większość społeczeństwa ma wielkie gówno.Co!!Nie
      podoba Ci się mój wulgarny język?Spróbuj wejść do środowiska ludzi bezdomnych
      i bezrobotnych i powiedz im,że teraz mają dużo,dużo lepiej niż za komuny to
      usłyszysz jeszcze gorsze słowa.Na wszelki wypadek zamów sobie karetkę pogotowia,
      by mogła szybko dowieść Cie do szpitala,w przypadku połamania gnatów jaki Ci
      zgotują,ci bezdomni i bezrobotni,szczęśliwce.
      • blinski Re: GIEREK i jego gospodarka - zapraszam do dysku 19.07.04, 00:57
        no coż, rolnikom, robotnikom i innym takim na pewno w prl-u było lepiej, bo jak
        mówisz - bezpieczniej. ja im się nie dziwię, ale trudno - to trzeba przejść,
        przeboleć. nie można było socjalistycznego trupa wskrzeszać i czarować - w
        końcu, jak zapewne pamiętasz, sam się poddał. tak jak mówię - gospodarka
        socjalistyczna to jedno z największych nieporozumień XX wieku. gdyby nie
        socjalizm, nie byłoby tych problemów które istnieją teraz, a na pewno byłyby
        mniejsze.
        cóż, o wolności już nic nie powiem, bo i tak ktoś 'mądry' mi powie że dzisiaj
        nie ma żadnej wolnośći, a poza tym co na co komu wolność skoro ludzie nie mają
        co jeść. gute nacht.
      • Gość: kagan GIEREK i jego gospodarka - lepsza niz dzis... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 19.07.04, 08:45
        W skrocie: Gierek rozwijal gospodarke na kredyt, podobnie jak USA to robi od
        czasow prezydentury Reagana. Tyle, ze tow. Gierek zapomnial, iz biorac ten
        kredyt z zachodu uzaleznia sie od tamtejszej polityki i koniunktury. A wlasnie
        w latach 1970tych przyszla recesja, podobna do tej z lat 1930tych, tyle ze nie
        tak drastyczna spoleczie na zachodzie ze wzgledu na zasilki. Ale skonczyla sie
        epoka pelnego zatrudnienia w USA i UE, skonczyla sie wymienialnosc USD na zloto
        i nastala stagflacja, trwajaca praktycznie do dzisiaj. Na dodatek USA (Reagan)
        chcac ukarac ZSRR za ekspansje w III swiecie (gl. Afganistan) zazadal od Polski
        splacania dlugow, w okresie recesji, co dobilo polska gospodarke (tlusty czyli
        zachod schudl, chudy, czyli wschod padl)...
        • fuihui ropa. 19.07.04, 11:01
          Racja Kaganie, dodajmy tylko, ze doszedl do tego kryzys ropy - szerszy niz ten,
          z lat 30. Pamietaj, ze podczas "wielkiego kryzysu" Polska nie ucierpiala. W
          latach 1976-1978 nie miala juz tyle szczescia. A do tego doszlo zycie na kredyt
          z obrecza ZSRR na szyi...to sie nie moglo udac. I nie udalo.


          fuihui

      • fuihui klerografia 19.07.04, 10:59
        Witaj Antypapisto:)

        Nie, to nie jest fragment pracy magisterskiej, za to czesc wiekszej calosci na
        temat gospodarki dekady 1970-1980. Zeby nie bylo nieporozumien: mojej pracy. A
        teraz do rzeczy. Pisalem ja swobodnie, bez pocenia sie. Ty jak widze musialbys
        sie bardzo napocic, aby wskazac mi, iz nie mam racji.

        Problemem jest sytuacja, w ktorej schodzi sie z drogi argumentacji. Ja
        przedstawilem FAKTY - TY nie pokazales, ze sa zle dobrane lub tez ja je zle
        interpretuje. Jesli uwazasz, ze przedstawiam gospodarke dekady gierkowskiej w
        zlym swietle, to mi to wykaz - OK?:))))

        1. Jesli pamietasz czasy PRL od zarania, to wiesz, ze od samego poczatku
        gospodarka wzorowana na radzieckiej, oparta byla o nierealne zalozenia. Na tej
        zasadzie, juz w czasach Gierka mieso szlo w gore - za to tanialy lokomotywy. Bo
        tak z planu wychodzilo - widzisz w tym sens?

        2. Powstanie PRL to 1944 rok - poczatek zimnej wojny to rok 1946. Skoro
        uwazasz, ze gospodarka PRL rozwijalaby sie lepiej gdyby nie sankcje, to moze mi
        wskazesz JAK sie miala rozwijac lepiej, jesli od samego poczatku byl to kraj
        satelicki wzgledem ZSRR? Usilujesz nie dostrzec faktu, ze to nie "przebrzydly
        Zachod" i "Imperialisci" niszczyli polska gospodarke, ale ZSRR i jej metody
        drenazu.

        3. "Żeby zachód zgniłego kapitalizmu,zamiast niszczyć
        nas ,współpracował,prowadził uczciwy handel z krajami socjalistycznymi to nie
        miałbyś dzisiaj tego swojego głupiego tematu". O, to naprawde epokowe
        stwierdzenie, poczulem sie znow jak w PRL. Dziekuje, nie mialem pojecia, ze
        ktos jeszcze NA POWAZNIE moze obstawac przy podobnych bzdurach. Ale:

        a)"Zgnily kapitalizm" mial byc celem socjalistycznego spoleczenstwa - nie w/g
        doktryny politycznej, ale w/g oczekiwan ludzi. Zachod zrweszta wychodzil na
        przeciw, oferowal pomoc gpsodarcza - ale Polska ZDOMINOWANA i NISZCZONA przez
        uklady z ZSRR nie podejmowala checi wspolpracy (vide odrzucony przez Polske
        Plan Marshalla).
        b)"Wariant albanski" takze nigdy Polsce nie grozil. Moskwa robila co tylko
        mogla, aby drenowac gospodarke przy jednoczesnym zacisnakniu smyczy. Albania,
        Jugoslawia...za wiele tego, nie mozna sobie bylo pozwolic na podobna sytuacje.
        Stad trudna sytuacja ekonomiczna polskiego gornictwa na przyklad (kontraktacje
        do ZSRR).
        c)To nie jest glupi temat. Za to idiotyczna jest logika, rodem z agitek PRL.
        Fakty, drogi antypapisto - FAKTY.

        4. "Skłamałbym jak bym twierdził,że w PRL-u wszystko było dobre.Ale na pewno
        więcej było dobrego aniżeli złego.Żyliśmy biednie ale za to bezpiecznie.Teraz
        znaczna większość społeczeństwa żyje w nędzy i nie ma zapewnionego minimum
        bezpieczeństwa."

        a)Czy moglbys uscislic co masz na mysli piszac o tym, ze w PRL wiecej bylo
        dobrego niz zlego? W jakim aspekcie? Bo ja mordow UB, tysiecy ludzi w
        wieznieniach, gazu na ulicy i grabierzy za DOBRE uznac nie moge.
        b)Bezpiecznie zyla chyba tylko bezpieka. Reszta narodu byla zastraszona i
        przerazona tym, ze wladza moze w kazdej chwili stlamsic wole jednostki. Tak jak
        w kazdym totalitaryzmie.
        c)Wtedy tez byli narkomani, bezdomni i porzuceni. I co z tego?

        5. Inne Twoje zdania sa rownie ciekawe: "Garstka bogatych cwaniaków,która
        wyżarła się na okradaniu i naiwnośći biednej większości,teraz się wymądrza i
        mając syte bebechy udowadnia,że teraz jest nam lepiej bo mamy
        komputery,internet,komórki i inne bajery i dziwią się,że są ludzie w
        Polsce,którzy narzekają,że jest im źle i teskną za PRL-em."

        a)Co do tej garstki, to wlasnie w dyktaturze totalitarnej korzystala
        wierchuszka a nie ogol spoleczenstwa. Byle zapasiony pierdola na stolku
        urzedniczym znaczyl wiecej, niz kazdy "obywatel" z osobna. I taki byle wieprz
        mogl jednym pociagnieciem reki cos zaczac, cos zatrzymac - zalezy, jakie mial
        poletko wladzy do dyspozycji. Uwazasz, ze to normalne?
        b)Teraz jest nam latwiej, poniewaz mamy internet. Wtedy Polacy tez mieli
        komputery, tyle, ze odbiegajace od standardow swiatowych (musiala byc
        socjalistyczna mysl techniczna - pewnie dlatego byolo tak smiesznie i strasznie
        zarazem).
        c)Ludzie narzekaja za PRL, poniewaz pamietaja lata 70 i zycie na jeden, wielki,
        spoleczny KREDYT. Wykazalem to w mojej pracy, efekty znasz: inflacja rzedu 800%
        w koncowce lat 80, itp.

        6.Twoj jezyk jest mi obijetny.

        7. Jak dorobisz sie ARGUMENTOW, daj znac. Byle nie rodem z zebran PPS. To juz
        nudzi.


        fuihui
      • Gość: Gornik z Walbrzych Re: GIEREK i jego gospodarka - zapraszam do dysku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 14:39
        Gornicy z Walbrzycha .Przynajmiej poszles do wladzyPartyjnej to zostales
        wysluchany.Co ztego ze mamy iternet powino byc blizej do rzadu.Co z tego ze
        gornik sie zali.Zrobil swoje i nikomu jest nie potrzebny.Zabrane srodki do
        zycia.Wysprzedaje co ceniejsze zeby mic na adwokatow.Taka jest teraz polska.jak
        pracowales to miales .Komuna szanowala ludzi pracy co nie mozna powiedziec o
        tym rzadzie.Kazdy garnie do siebie.Agdzie w tym wszystkim jestesmy my.Unia
        mialo byc lepiej tylko wszystko drozeje,anasze pensje stoja w miejscu.Szanuje
        gierkowski czasy za sprawiedliwosc spoleczna.
        • czwarty.wymiar Sekretarz poklepał po ramieniu... 09.08.04, 15:55
          Gość portalu: Gornik z Walbrzych napisał(a):

          > Gornicy z Walbrzycha .Przynajmiej poszles do wladzyPartyjnej to zostales
          > wysluchany.Co ztego ze mamy iternet powino byc blizej do rzadu.Co z tego ze
          > gornik sie zali.Zrobil swoje i nikomu jest nie potrzebny.Zabrane srodki do
          > zycia.Wysprzedaje co ceniejsze zeby mic na adwokatow.Taka jest teraz
          polska.jak
          >
          > pracowales to miales .Komuna szanowala ludzi pracy co nie mozna powiedziec o
          > tym rzadzie.Kazdy garnie do siebie.Agdzie w tym wszystkim jestesmy my.Unia
          > mialo byc lepiej tylko wszystko drozeje,anasze pensje stoja w miejscu.Szanuje
          > gierkowski czasy za sprawiedliwosc spoleczna.

          Dobrze, że nie zdajesz sobie sprawy jakie brednie wypisujesz, bo byś się pewnie
          wstydził wyjść na ulicę...
    • Gość: Kagan GIEREK i jego gospodarka: najlepsze lata Polski! IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 19.07.04, 08:36
      Gierek rozwijal gospodarke na kredyt, podobnie jak USA to robi od czasow
      Reagana. Tyle, ze zapomnial iz biorac ten kredyt z zachodu uzaleznia sie od
      tamtejszej polityki i koniunktury. A wlasnie w latach 1970tych przyszla
      recesja, podobna do tej z lat 1930tych, tyle ze nie tak drastyczna spoleczie na
      zachodzie ze wzgledu na zasilki. Ale skonczyla sie epoka pelnego zatrudnienia w
      USA i UE, skonczyla sie wymienialnosc USD na zloto i nastala stagflacja,
      trwajaca praktycznie do dzisiaj. Na dodatek USA (Reagan) chcac ukarac ZSRR za
      ekspansje w III swiecie (gl. Afganistan) zarzadal od Polski splacania dlugow, w
      okresie recesji, co dobilo polska gospodarke (tlusty czyli zachod schudl,
      chudy, czyli wschod padl)...
      • back.door Re: GIEREK i jego gospodarka: najlepsze lata Pols 09.08.04, 18:08
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Gierek rozwijal gospodarke na kredyt, podobnie jak USA to robi od czasow
        > Reagana. Tyle, ze zapomnial iz biorac ten kredyt z zachodu uzaleznia sie od
        > tamtejszej polityki i koniunktury. A wlasnie w latach 1970tych przyszla
        > recesja, podobna do tej z lat 1930tych, tyle ze nie tak drastyczna spoleczie
        na
        >
        > zachodzie ze wzgledu na zasilki. Ale skonczyla sie epoka pelnego zatrudnienia
        w
        >
        > USA i UE, skonczyla sie wymienialnosc USD na zloto i nastala stagflacja,
        > trwajaca praktycznie do dzisiaj. Na dodatek USA (Reagan) chcac ukarac ZSRR za
        > ekspansje w III swiecie (gl. Afganistan) zarzadal od Polski splacania dlugow,
        w
        >
        > okresie recesji, co dobilo polska gospodarke (tlusty czyli zachod schudl,
        > chudy, czyli wschod padl)...


        Z tego, co wiem, nie ma raczej żadnego państwa na świcie, które nie wspomaga
        swojej gospodarki kredytami. W sumie odkąd pamiętam, straszono nas od końca lat
        siedemdziesiątych spłacaniem owych kredytów, za które rzeczone dziesięciolecie
        jakoś tam różniło się od pozostałych lat powojennych, ludzie "liznęli" odrobinę
        luksusu. Pytanie należy postawić inaczej: czy warto było? Tym bardziej pytanie
        owo jest nurtujące, jeśli uwzględni się, że w owych czasach "roztrwaniano"
        składki, które przecież pracownikom odprowadzano do ZUS-u. Konsekwencje takiej
        nieprzemyślanej polityki, która miała na celu doraźne poprawienie nastroju
        społeczeństwu polskiemu są widoczne do dziś i nie sądzę, żebysmy jako kraj
        szybko uporali się z błędami polityki Edwarda Gierka i jego partii. Na dodatek
        pozostał mit "złotych lat 70". Szkoda tylko, że wielu zaślepieńców tego nie
        dostrzega.
    • Gość: Link Re: GIEREK i jego gospodarka - zapraszam do dysku IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 19.07.04, 08:51
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=11283434
      • Gość: Jadwiga Re: GIEREK i jego gospodarka - zapraszam do dysku IP: *.lublin.mm.pl 19.07.04, 10:52
        Pomijając wielką politykę, zwykłym ludziom żyło się bezpiecznie i coraz lepiej.
        Powstały liczne spółdzielnie mieszkaniowe i pozwoliły ludziom opuszczenie
        suteryn, slamsów, prowizorycznych chałupek z desek i papy, baraków {np. z
        baraków na Majdanku,) spichlerzy zamienionych na prowizoryczne mieszkania przez
        dzielenie dużej przestrzeń ściankami z dykty, zasłonami ze szmat, a nawet
        tektury, z mieszkań w których każdy pokój zajmowała inna rodzina.Wszystkie te
        rodziny korzystały z jednej kuchni. Z małych sklepików zamienionych na
        mieszkanie z wejściem bezpośrednio z ulic. Pamietam budę skleconą z desek,
        opartą o murowany budynek. W budzie była prycza z siennikiem. Mieszkała w tej
        budzie samotna matka z dzieckiem. Spódzielczość mieszkaniowa dała szansę na
        mieszkanie w ludzkich warunkach. Za Gierka powstało miasteczko akademickie.
        Studenci z poza Lublina z ciężkich warunków materialnych mieli szansę na
        studiowanie, miejsce w akademiku i wyżywienie. Przedszkola i żłobki pozwoliły
        kobietom, zwłaszcza matkom samotnym na podjecie pracy zarobkowej. Do lekarza
        dostawał się każdy potrzebujący. Fakt że niedostepne były leki i środki
        technicze dziś ratujące życie. W każdej szkole, przedszkolu i żłobku był
        lekarz. W szkołach był czynny gabinet stomatologiczny. Dzieci kończyły szkołę z
        wyleczonymi zębami. W szkołach była dla kierowanych przez lekarza gimnastyka
        korekcyjna. Sanatoria, wczasy lecznicze z kontynuacją nauki dla dzieci w wieku
        szkolnym,kolonie, obozy, a dla dorosłych też sanatoria bezpłatne i wczasy
        lecznicze z niewielką odpłatnością. Mimo niskich poborów można było z tych
        udogodnień korzystać. Nikomu nie groziła eksmisja na bruk. Na ulicach nie było
        bezdomnych żebraków. Praca była obowiązkiem, a nie przywilejem jak obecnie.
        Przywilejem bez szansy na ochronę praw pracowniczych. Na wysokich,
        kierowniczych stanowiskach można było zarobić chyba nie więcej pięć pensji
        średnich, ale najczęściej do zdwojonej pensji pracownika. Wysoko była ceniona
        ciężka i niebezpieczna praca fizyczna. Górnicy dołowi i hutnicy byli
        uprzywilejowani. Transport kolejowy funkcjonował coraz sprawniej. A teraz każdy
        widzi jak jest. Nawet wysokość diety radnego, a tym bardziej posła szokuje nie
        tylko bezrobotnego żyjącego z zasiłku, ale również pracującego ciężko za pensję
        jeden, a nawet dwa tysiące brutto i płaci za wszystko słono: Za mieszkanie,
        światło, gaz,jedzenie, a najmniej przeznacza się na zdrowie.A na wypoczynek
        przeważnie nie wystarcza, Nic więc dziwnego że czasy Gierka wspomina się z
        rozrzewnieniem.
        • fuihui Koszt a sukces 19.07.04, 11:17
          Jadwigo:))

          Usmiecham sie do Ciebie przez ten lcd szczegolnie promiennie. Dlaczego? Ano
          datego, ze uwielbiam takie emocjonalne i nacechowane stwierdzenia, ktore maja
          opisac w jednym zdaniu sytuacje prawie 40.000.000 ludzi. "Spoleczenstwu zylo
          sie bezpieczniej" - przepraszam, a niby gdzie?
          Kto mogl sie czuc bezpiecznie, jesli kazdy spotkany na ulicy mogl okazac sie
          szuja? Jesli wladza mowi Ci co i jak, oraz kiedy i w jakim celu TY masz myslec?
          Co wolno napisac, powiedziec bez przeszkod - a za co sie juz pojdzie na wiele
          lat do wiezienia?

          To troche sytuacja z Haska i jego "dobrego wojaka Szwejka". Muchy srajace na
          obraz Najjasniejszego Pana nie byly problemem. Ludzie, ktorzy mowili o tym
          FAKCIE konczyli w wiezieniu..rozumiesz?

          Co z tego, ze budowali - jesli budowali w sposob zly i technicznie
          kompromitujacy? Przeciez ta chaltura, ktora powstawala w latach 70 to jeden
          wielki bajzel techniczny. Bez planu, bez koncepcji, na zlych obliczeniach.
          Jednym slowem Polska Mysl Techniczna.
          Swoja droga, blokowiska powstaly dlatego, ze wladza uznala - iz nalezy w jednym
          miejscu skotlowac w warunkach minimalnej egzystencji caly "przekroj
          spoleczenstwa". Od robotnika do profesora. Upodlenie. Problem pojawil sie tylko
          z lapowkarskimi spoldzielniami mieszkaniowymi, z "mieszkaniem w uznaniu zaslug"
          (nadawanym partyjnie) i z calym polskim piekielkiem. Ale i tak, ci co juz
          trafili do blokow, nie mieli miec zadnego zlduzenia co do swej sytuacji. Jedni
          mieszkanie dostali, inni nie. W kazdym razie zawsze dbano o odpowiedni szum
          wokol spraw glosnych, wyciszano male i drobne.

          Studenci mieli szanse - tyle, ze caly czas obowiazywaly klauzule za pochozenie
          spoleczne (stalinowski koszmarek), caly czas nie kazdy mogl...a na samej
          uczelni musialas uwazac na to co i komu mowisz, jesli chcialas nadal pracowac.
          Na kazdym kroku przekonywalas sie, iz wladza albo wyjazd da - albo nie da. Ona
          reprezentuje sile, Ty jestes masa spoleczenstwa.

          "Wysoko była ceniona ciężka i niebezpieczna praca fizyczna. Górnicy dołowi i
          hutnicy byli uprzywilejowani" - nie. Wladza cenila i nagradzala to, co chcicla.
          W doktrynie socjalistycznej zawsze gornik i robotnik mieli miec lepiej, od
          darmozjada i inteligenta w jednej osobie. Gierek byl gornikiem, wiec
          uprzywilowal swoj stan do niespotykanych rozmiarow. To spotegowalo tylko
          rozdzwiek spoleczny i roznice miedzy "gornikami" a "reszta spoleczenstwa". Po
          zrobieniu autostrady z Katowic do Warszawy (pamietal jak trafil na fotel I),
          scisnal za morde kierownictwo partii likwidujac glos sekretarzy wojewodzkich
          (wiedzial jak padl jego poprzednik).

          Gabinety w szkolach - kolejne malowanie trawy. Wyposazone zle, dzialajace na
          chorych zasadach, do niedawna byly namiastka zachodnieg "sozialu" i dbania o
          obywatela. Paranoja. Tak, zyli sie tanio - bo NA KREDYT. Nie za swoje, te
          bezplatne wczasy beda w Polsce splacaly jeszcze Twoje dzieci...masz tego
          swiadomosc?


          fuihui
          • biseks Re: Koszt a sukces 09.08.04, 14:55
            fuihui napisał:

            > Jadwigo:))
            >
            > Usmiecham sie do Ciebie przez ten lcd szczegolnie promiennie. Dlaczego? Ano
            > datego, ze uwielbiam takie emocjonalne i nacechowane stwierdzenia, ktore maja
            > opisac w jednym zdaniu sytuacje prawie 40.000.000 ludzi. "Spoleczenstwu zylo
            > sie bezpieczniej" - przepraszam, a niby gdzie?
            > Kto mogl sie czuc bezpiecznie, jesli kazdy spotkany na ulicy mogl okazac sie
            > szuja? Jesli wladza mowi Ci co i jak, oraz kiedy i w jakim celu TY masz myslec?
            >
            > Co wolno napisac, powiedziec bez przeszkod - a za co sie juz pojdzie na wiele
            > lat do wiezienia?
            >
            > To troche sytuacja z Haska i jego "dobrego wojaka Szwejka". Muchy srajace na
            > obraz Najjasniejszego Pana nie byly problemem. Ludzie, ktorzy mowili o tym
            > FAKCIE konczyli w wiezieniu..rozumiesz?
            >
            > Co z tego, ze budowali - jesli budowali w sposob zly i technicznie
            > kompromitujacy? Przeciez ta chaltura, ktora powstawala w latach 70 to jeden
            > wielki bajzel techniczny. Bez planu, bez koncepcji, na zlych obliczeniach.
            > Jednym slowem Polska Mysl Techniczna.
            > Swoja droga, blokowiska powstaly dlatego, ze wladza uznala - iz nalezy w jednym
            >
            > miejscu skotlowac w warunkach minimalnej egzystencji caly "przekroj
            > spoleczenstwa". Od robotnika do profesora. Upodlenie. Problem pojawil sie tylko
            >
            > z lapowkarskimi spoldzielniami mieszkaniowymi, z "mieszkaniem w uznaniu zaslug"
            >
            > (nadawanym partyjnie) i z calym polskim piekielkiem. Ale i tak, ci co juz
            > trafili do blokow, nie mieli miec zadnego zlduzenia co do swej sytuacji. Jedni
            > mieszkanie dostali, inni nie. W kazdym razie zawsze dbano o odpowiedni szum
            > wokol spraw glosnych, wyciszano male i drobne.
            >
            > Studenci mieli szanse - tyle, ze caly czas obowiazywaly klauzule za pochozenie
            > spoleczne (stalinowski koszmarek), caly czas nie kazdy mogl...a na samej
            > uczelni musialas uwazac na to co i komu mowisz, jesli chcialas nadal pracowac.
            > Na kazdym kroku przekonywalas sie, iz wladza albo wyjazd da - albo nie da. Ona
            > reprezentuje sile, Ty jestes masa spoleczenstwa.
            >
            > "Wysoko była ceniona ciężka i niebezpieczna praca fizyczna. Górnicy dołowi i
            > hutnicy byli uprzywilejowani" - nie. Wladza cenila i nagradzala to, co chcicla.
            >
            > W doktrynie socjalistycznej zawsze gornik i robotnik mieli miec lepiej, od
            > darmozjada i inteligenta w jednej osobie. Gierek byl gornikiem, wiec
            > uprzywilowal swoj stan do niespotykanych rozmiarow. To spotegowalo tylko
            > rozdzwiek spoleczny i roznice miedzy "gornikami" a "reszta spoleczenstwa". Po
            > zrobieniu autostrady z Katowic do Warszawy (pamietal jak trafil na fotel I),
            > scisnal za morde kierownictwo partii likwidujac glos sekretarzy wojewodzkich
            > (wiedzial jak padl jego poprzednik).
            >
            > Gabinety w szkolach - kolejne malowanie trawy. Wyposazone zle, dzialajace na
            > chorych zasadach, do niedawna byly namiastka zachodnieg "sozialu" i dbania o
            > obywatela. Paranoja. Tak, zyli sie tanio - bo NA KREDYT. Nie za swoje, te
            > bezplatne wczasy beda w Polsce splacaly jeszcze Twoje dzieci...masz tego
            > swiadomosc?
            >
            >
            > fuihui

            Myślę, że ona nie ma świadomości tego, bo zapomniała o pustych półkach tylko z octem na półkach, o wklejaniu przez panie ekspedientki na kartony odciętych z kartek żywnościowych kuponików, o kolejkach nawet po chleb, o racjach 1,5 kg mięsa miesięcznie na głowę itd.
            Albo nie zapomniała, bo sama była córeczką prominenta, który wszystko dostawał spod lady. Wtedy jej się żyło "bezpiecznie", bo czy się stoi czy się leży dwa patyki się należy i gdy ktoś chciałby ją za nieróbstwo wylać z pracy, poszła sobie do sekretarza zakładowego albo do związków zawodowych i ją zawsze wybronili.

            Nie licz na to, że Ci ludzie zrozumieją. Oni nie mają zdolności do w miarę obiektywnego spoglądania na otaczającą ich rzeczywistość, nie wspominając już o zdolności do analizy i syntezy.

            :-) biseks
          • Gość: antypapista Re: Koszt a sukces IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 09.08.04, 22:05
            Nie czytam już tych twoich,magisterskich wypocin jakie
            nagryzmoliłeś,odpowiadając Jadwidze z wyjątkiem ostatniego zdania,które
            zakończyłeś pytaniem"masz tego świadomość" Otóż Gierek,odchodząc w 1980
            r.zostawił zadłużenie wobec Zachodu na kwotę 25 miliardów dolarów. Na dzień
            dzisiejszy zadłużenie przekroczyło 103 miliardy dolarów.To zadłużenie też
            Gierkowi przpisujesz twierdząc,że dzieci Jadwigi będą je spłacać?Myslisz,że jak
            masz zdolnośći krasomówcze to masz prawo kpić ze wszystkich i ze wszystkiego bo
            każdego przegadasz?Ty lepiej wiesz jak ludziom się żyło za PRL-u.Ja jakoś sobie
            nie przypominam żeby malowano trawę,kto Ci takie nowinki naopowiadał.Na pewno
            była to jakaś,tobie podobna szuja,która jako pasożyt wyżarła się na ciężkiej
            pracy ludzi wówczas pracujących.Może byś napisał co takiego dobrego,ówczesny
            lud pracujący ma teraz.Nie Ty,darmozjadzie,tylko lud przez takich jak Ty
            oszukany,z których sobie kpisz,Ty nędzna kreaturo.Wszystko robili źle i żyli na
            kredyt,który będą spłacać nasze dzieci a może i wnuki albo jeszcze lepiej,pra
            pra pra pra pra pra pra wnuki. Jeszcze raz Ci proponuję abyś z tymi mądrościami
            udał się do tych oszukanych ludzi,bezrobotnych i bezdomnych i wyśmiał ich,jakimi
            to byli brakorobami,żyjącymi na gierkowski kredyt.Jestem pewny,że wzbogacą
            twoją wiedzę i napiszesz pracę doktorską.
            • czwarty.wymiar Mniej emocji i bełkotu 09.08.04, 22:29
              anty, a może tak mniej emocji i bełkotu?
              • Gość: antypapista Re: Mniej emocji i bełkotu IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 09.08.04, 23:25
                Więc po jaką cholerę wpisujesz swój bełkot
                • czwarty.wymiar Re: Mniej emocji i bełkotu 10.08.04, 19:15
                  No i nie zrozumiałeś. :-)
        • czwarty.wymiar Re: GIEREK i jego gospodarka - zapraszam do dysku 09.08.04, 15:58
          Gość portalu: Jadwiga napisał(a):

          [...] Nic więc dziwnego że czasy Gierka wspomina się z
          > rozrzewnieniem.
          >
          Tak, szczególnie jak ma się beton zamiast mózgu.
    • silnawladza Re: GIEREK i jego gospodarka - zapraszam do dysku 10.08.04, 01:58
      czytam to wszystko i widze skrajne opinie dla jednych bylo idealnie dla
      innych odwrotnie wg mnie najbardziej pluja na gierka ci ktorzy wtedy chodzili
      z czerwonymi sztandarami a teraz najglosniej spiewaja w kosciele w pierwszej
      lawce ale to sa wg mnie gnoje bez honoru a jest ich multum .wiadomo ze
      ludzie na stanowiskach za czasow komuny to musieli byc partyjni teraz sa
      biznesmenami wysokimi urzednikami i politykami wszystkich istniejacych
      partji bez wyjatku sa to karierowicze i kreatory ktore w razie wygrania
      wojny przez np; sadama lezeliby dzisiaj juz plackiem w meczecie niestety
      takie mamy spoleczenstwo , a czasy socjalizmu nie byly rozowe ale napewno
      byly uczciwsze zeby nie te betony u wladzy to napewno socjalizm byl
      lepszy od neofeudalizmu ktory w duzej mieze zaistnial .niemoge sluchac
      takich ludzi ktorzy dzisiaj uprawiaja propagande sukcesu i niewidza tego co
      dzieje sie dokola ludzie czy wy widzicie tylko wlasna dupe zobaczcie na
      np recistow emerytow robotnikow rolnikow bezrobotnych bezdomnych to
      sa dzisiejsze realia .wkur.... mnie jezeli ktos kto podaje sie za
      katolika chwali czasy dzisiejsze pluje na komune .przecierz za komuny
      kazdy mial zapewnione te minimum a dzisiaj . jak mozna byc takim
      egoista dlamnie ta niby demokracja to zwykly szajs wyzej oceniam
      socjalizm chociarz tez nie byl to ustroj najlepszy byly w historji
      lepsze ustroje ale propagowanie ich jest niestety zabronione a bylyby
      lekarstwem na to co jest teraz
      • Gość: Cenzor Re: GIEREK i jego gospodarka - zapraszam do dysku IP: *.crowley.pl 10.08.04, 03:47
        Oprócz tego, że oczy zaszły ci bielmem, zatraciłeś lub wcale nie miałeś zdolności do prawidłowej ortografii. Polecam ci więc zamiast analizować w niewłaściwy sposób czasy gierkowskie, lekturę słownika ortograficznego (choć przekonany jestem że zaraz zza pazuchy lub z walonek wyciągniesz papiery wyższej uczelni, zapewne zrobione eksternistycznie na jakichś kursach wieczorowych, na który wysłał cię komitet zakładowy albo związki zawodowe).
        • Gość: polak JAK KTOS NIE MA NIC DO POWIEDZENIA TO IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 10.08.04, 07:02
          TO CZESTO CZEPIA SIE BLEDOW ORTOGRAFICZNYCH

          jak uczony wiesniak
      • Gość: antypapista Re: GIEREK i jego gospodarka - zapraszam do dysku IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 10.08.04, 13:41
        Masz rację silnawładzo.W zupełności się z Tobą zgadzam.Jestem pewny,że
        największymi kapusiami w obozach hitlerowskich byli ci pseudopatrioci,którzy
        za PRL nosili czerwony sztandar a teraz noszą baldachim.Szuja,podpisująca się
        jako Cenzor,jest przykładem tego pseudopatriotyzmu.Ten pseudopatriotyczny gnojek
        wytyka Ci błędy ortograficzne,jak by to było najważniejsze.Dla niego błędy
        ortograficzne są miernikiem niewłaściwego pojmowania czsów gierkowskich.
        Nie ma ustroju idealnego,ale za PRL-u więcej było dobrego aniżeli złego o czym
        słusznie napisałeś.Najbardziej opluwają te czasy gnojki,typu Cenzor,którzy
        wyżarli się na komunie.Osobiście znam kilku takich cwaniaczków,którzy za Gierka
        zaciągnęli ogromne pożyczki,na budowę kurników,które potem komuna im umorzyła.
        Teraz dobrze prosperują a komunę dzięki,której się wyżarli,obrzucają błotem.
        Dlaczego prosty lud uznaje Gierka a nie płotoskoczka Wałęsę? W domyśle widać
        wyraźnie żal i źle ukrywaną pogardę dziennikarskich elit dla "przypadkowego
        społeczeństwa".Za światopoglądem elit wloką się bowiem kompleksy polskiej
        inteligencji,która po swojej poprzedniczce szlachcie odziedziczyła pogardę
        dla "chamów".Kiedyś chodziło przede wszystkim o odrazę do chłopów,a obecnie -
        do wszystkich niewykształconych i ubogich.Wydawało się,że "Solidarność"lat 1980-
        81 zasypała ten odwieczny mur wrogości i pogardy,ale jak się okazało,sojusz
        robotników i inteligentów był tylko chwilowy.Po 1989 r.okazało się,że ludzie
        prości mieli być tylko taranem do burzenia paskudnej komuny,aby co bardziej
        zaradni i bezwzględni spośród wykształconych mogli swobodnie robić kariery i...
        wielkie pieniądze.Teraz te inteligentne chamy,typu Cenzor i fuihui,zapomnieli
        komu zawdzięczają swoje kariery opluwają prosty lud,który swoją krwawicą
        odbudował kraj ze zniszczeń wojennych,aby taki gnój jeden z drugim,mógł się
        uczyć i kształcić.Teraz taki gnój"fuihui"obraża ten prosty lud dając im do
        zrozumienia,że są brakorobami,wszystko robili źle.Drugi gnój ma joba na tle
        błędów ortograficznych.Ciekawe jest co on takiego umie,oprócz ortografii.
        Podejrzewam,że gówno.Weźmy np. tokarza po zawodówce,który jest świetnym
        fachowcem robiącym błędy ortograficzne ale potrafiącym obliczyć przełożenie kół
        zębatych,do toczenia gwintów modułowych.Jak myślisz Cenzorze-czy jak konstruktor
        wiaduktu zrobi dwa błędy,jeden ortograficzny,bo napisał "wiadókt" a drugi w
        obliczeniach i wiadukt się zawali to,za który błąd pójdzie do kryminału,co?
        Myślisz,że jak tatuś kupił ci komputer to masz prawo innych wyśmiewać za jakiś
        tam idiotyczny błąd?








        • Gość: Cenzor Re: GIEREK i jego gospodarka - zapraszam do dysku IP: *.crowley.pl 10.08.04, 16:49
          Odpiszę Ci komunistyczny krzykaczu, choć obrzydzenie mnie bierze na samą myśl Twojego chorego światopoglądu:


          >Masz rację silnawładzo.W zupełności się z Tobą zgadzam.

          Najważniejsze sobie znaleźć czerwonego towarzysza, który da poparcie, prawda?

          >Jestem pewny,że
          >największymi kapusiami w obozach hitlerowskich byli ci pseudopatrioci,którzy
          >za PRL nosili czerwony sztandar a teraz noszą baldachim.Szuja,podpisująca się
          >jako Cenzor,jest przykładem tego pseudopatriotyzmu.Ten pseudopatriotyczny >gnojek
          >wytyka Ci błędy ortograficzne,jak by to było najważniejsze.Dla niego błędy
          >ortograficzne są miernikiem niewłaściwego pojmowania czsów gierkowskich.

          Dla mnie umiejętność poprawnego pisania i nie popełniania błędów ortograficznych jest tylko miernikiem czyjegoś wykształcenia. A z kim tutaj rozmawiać, jak znaleźć partnera do dyskusji, skoro jesteście zwykłymi analfabetami, którzy swoje dyplomy pokupowali albo na stadionach, albo komitety Wam je pozałatwiały.

          >Nie ma ustroju idealnego,ale za PRL-u więcej było dobrego aniżeli złego o czym
          >słusznie napisałeś.Najbardziej opluwają te czasy gnojki,typu Cenzor,którzy
          >wyżarli się na komunie.

          "Zesrali" się na komunie. Wszystkich komunistów na drzewach bym powiesił, także tych, którzy dzisiaj przemianowali się na SDLP, by temu polskiemu motłochowi po raz wtóry zamydlić oczy i rozmyć odpowiedzialność za minioną epokę. A obok powiesiłbym dla przeciwwagi całą resztę, która dzisiaj pisze o sobie "prawica". Wiesz już jakie mam poglądy, czy mam Ci rozjaśnić w Twojej czerwonej łepetynie?

          >Osobiście znam kilku takich cwaniaczków,którzy za Gierka
          >zaciągnęli ogromne pożyczki,na budowę kurników,które potem komuna im umorzyła.
          >Teraz dobrze prosperują a komunę dzięki,której się wyżarli,obrzucają błotem.
          >Dlaczego prosty lud uznaje Gierka a nie płotoskoczka Wałęsę?

          Bo za Gierka: czy się stoi czy się leży dwa patyki się należy. To nieroby, którym w czasach współczesnych nie chce się pracować, bo ich tej pracy Gierek i spółka nie nauczyli, bo i nie mieli gdzie, jeśli ukryte bezrobocie sięgało blisko 30%.

          >W domyśle widać
          >wyraźnie żal i źle ukrywaną pogardę dziennikarskich elit dla "przypadkowego
          >społeczeństwa".Za światopoglądem elit wloką się bowiem kompleksy polskiej
          >inteligencji,która po swojej poprzedniczce szlachcie odziedziczyła pogardę
          >dla "chamów".Kiedyś chodziło przede wszystkim o odrazę do chłopów,a obecnie -
          >do wszystkich niewykształconych i ubogich.Wydawało się,że "Solidarność"lat >1980-
          >81 zasypała ten odwieczny mur wrogości i pogardy,ale jak się okazało,sojusz
          >robotników i inteligentów był tylko chwilowy.

          A to podziękuj Unii Demokratycznej, KLD i później Unii Wolności. To masz inteligentów, którzy za nic mają prostego robotnika, nie doceniając jego trudu i wkładu w budowanie gospodarki narodowej. Im podziękuj, z Mazowieckim, Gieremkiem i resztą na czele.

          >Po 1989 r.okazało się,że ludzie
          >prości mieli być tylko taranem do burzenia paskudnej komuny,aby co bardziej
          >zaradni i bezwzględni spośród wykształconych mogli swobodnie robić kariery i..
          >wielkie pieniądze.
          >Teraz te inteligentne chamy,typu Cenzor i fuihui,zapomnieli
          >komu zawdzięczają swoje kariery opluwają prosty lud,który swoją krwawicą
          >odbudował kraj ze zniszczeń wojennych,aby taki gnój jeden z drugim,mógł się
          >uczyć i kształcić.

          Zamknij ryj, bo nikogo nie opluwam, poza elitami rządzącymi niegdyś i dzisiaj. Jestem zwolennikiem poglądu, że Magdalenka była układem pomiędzy komunistami a działaczami ówczesnej opozycji. Więc mój stosunek do jednych i do drugich jest równie przyjazny.

          >Teraz taki gnój"fuihui"obraża ten prosty lud dając im do
          >zrozumienia,że są brakorobami,wszystko robili źle.Drugi gnój ma joba na tle
          >błędów ortograficznych.Ciekawe jest co on takiego umie,oprócz ortografii.
          >Podejrzewam,że gówno.

          Podejrzewaj to swoją żonę, czy Cię kantem nie puszcza. A co do mnie żyw tylko przekonanie, że wiem tyle na temat historii współczesnej, że moglibyśmy na dysputach o niej wypić całą miesięczną produkcję Polmosu, gdybym pijał wódkę.

          >Weźmy np. tokarza po zawodówce,który jest świetnym
          >fachowcem robiącym błędy ortograficzne ale potrafiącym obliczyć przełożenie >kół
          >zębatych,do toczenia gwintów modułowych.Jak myślisz Cenzorze-czy jak >konstruktor
          >wiaduktu zrobi dwa błędy,jeden ortograficzny,bo napisał "wiadókt" a drugi w
          >obliczeniach i wiadukt się zawali to,za który błąd pójdzie do kryminału,co?

          A co to ma do rzeczy? O człowieku świadczy wiele rzeczy, także umiejętność bezbłędnego posługiwania się ojczystym językiem. Skoro jesteś takim patriotą, a tak wnioskuję z Twoich słów, winieneś w pierwszym szeregu dbać o puryzm językowy. Ale jak widać, Ty tylko mordę umiesz drzeć i obrażać wszystkich dookoła.

          >Myślisz,że jak tatuś kupił ci komputer to masz prawo innych wyśmiewać za jakiś
          tam idiotyczny błąd?

          Tak myślę, że każdemu, który robi tak elementarne błędy w pisowni polskiej mogę powiedzieć, że jest analfabetą. Więc staraj się, bo i Tobie nawsadzam, jak będziesz robił tak szkolne błędy.

          Cenzor - liberalna prawica
          • Gość: antypapista Re: GIEREK i jego gospodarka - zapraszam do dysku IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 10.08.04, 19:18
            Masz gówno nie poglądy.Nawet nie potrafisz odróżnić analfabety od piszącego
            błędy.Jeden potrafi pisać wiersze,drugi grać na instrumentach jeszcze inny,
            tobie podobny,potrafi paplać,że czy się stoi czy się leży......bo usłyszał od
            ówczesnego pseudopatrioty,który za tej komuny nosił miano "pasożyta" a dzisiaj
            jest biznesmenem,w jaki sposób dorobił się majątku żerując na ludzkiej
            pracy,którzy na niego pracowali.Nie Ja a Ty,obrażasz wszystkich,których ja
            staram się bronić.To prosty,ciężko pracujący,powojenny lud przeważnie pisząc,
            robił błędy.Tymi ludźmi właśnie gardzisz nazywając ich analfabetami.
            Ty nie masz z kim rozmawiać bo błędoroby,że tak się wyrażę,
            nie mają wykształcenia?Ciekawe po czym odróżnisz mówione słowo np.góra od gura,
            harmonia od charmonia czy też ponieważ od poniewasz.Każdy pisze jak
            potrafi,ważne jest aby zrozumieć to o czym pisze.Wbij sobie do tej zakutej
            pały,że to właśnie komuna likwidowała analafabetyzm.Gdyby nie ona,komuna ma się
            rozumieć,mielibyśmy dzisiaj masę analfabetów,którzy na pewno nie robili by
            błędów ortograficznych.Oni poprostu by nie umieli pisać ani czytać. I odwal się
            od nich.Mnie ich błędy nie rażą.A żonę moją to zostaw w spokoju,zmarła po
            szesnastoletniej ciężkiej chorobie.Taką wspaniałą kobietę,chociaż
            niewykształcona i robiąca błędy,chciał by niejeden mężczyzna.Była dobrą żoną
            matką i babcią,których to zalet nie mają niejedne,wykształcone i nierobiące
            błędów panie.





            • Gość: Cenzor Re: GIEREK i jego gospodarka - zapraszam do dysku IP: *.crowley.pl 10.08.04, 21:07
              Wybacz, ale jestes kretynem i ceniąc swój czas kończę tą czczą polemikę.


              over
              cenzor
              • Gość: antypapista Re: GIEREK i jego gospodarka - zapraszam do dysku IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 11.08.04, 22:42
                nawzajem,nie dogadamy się.
        • Gość: MiR Re: GIEREK i jego gospodarka - zapraszam do dysku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 17:17
          Nóż mi się otwiera, gdy czytam słowa takiego skończonego, czerwonego przegrańca
          jakim jest antypapista.

          50 lat kradzięży, morderstw, strachu i skrajnej nędzy ten idiota nazywa lepszym
          systemem?

          Won psie z forum, bo obrażasz wszystkich, którzy to przeżyli. Najlepiej
          przeprować się na Kubę i zakosztuj komunistycznego dobrobytu.

          A najlepiej to strzel sobie w łeb (bejzbolem, który sobie sam wytoczysz, bo
          umiesz) i uwolnij świat ze swoich genów frajerze.

          A gierka to pod sąd.
          • Gość: antypapista Re: GIEREK i jego gospodarka - zapraszam do dysku IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 10.08.04, 20:09
            Widzę,żeś niewykształcony.Skąd wiem? Zgodnie z teorią Cenzora zrobiłeś błąd
            pisząc "przeprować" zamiast "przeprowadź" Och Ty nieuku,tfu.Piszesz"50 lat
            kradzieży,morderstw,strachu i skrajnej nędzy"nazywam lepszym systemem.Otóż
            zauważyłem,że te kradzieże,morderstwa,strach i nędzę,przepraszam,skrajną nędzę
            zakamuflowałeś w liczbie 50 tak? Wyjątkowo z Ciebie gnida.PRL istniał od 1944 r.
            do 1989 r. czyli, z bardzo prostego rachunku wynika,że trwał 45 lat.Czyli te
            wszystkie przyjemności,jakie wymieniłeś,miały miejsce w okresie 5 lat w wolnej
            i demokratycznej Polsce.Tak tak:Te 5 lat i następne,aż do chwili obecnej,
            napawają strachem,skrajną nędzą,złodziejstwem i bandytyzmem.Za komuny,czyli
            przez 45 lat,tego nie było.Za takie perfidne kradzieże i morderstwa wieszano co
            obecnym złodziejom i bandytom się nie podobało.Dlatego zniesiono karę śmierci
            jako nieludzką,która została w spadku po reżimie komunistycznym he..he..he..
            A teraz chcą ją przywrócić i to kto?Ano Ci co ją likwidowali.ha..ha..ha..
            Ale ty czasów PRL nie możesz pamiętać bo cię nie było na świecie a jeśli byłeś
            to srałeś w gacie,na chleb mówiłeś byb a na muchy ptapti.Jakbyś był trochę
            mądrzejszy i myślał głową a nie d..... to byś odpowiedział na pytanie dlaczego
            na Kubie jest be.Może Cenzor ci powie.Ja tylko mogę dodać,że jakby zniesiono
            tam sankcje gospodarcze,nałożone od ponad trzydzieści lat temu,nie było by tak
            źle.Ciekawe,bezmózgowcu jeden,czy wybudowałbyś dom,jakbyś w dzień postawił
            mury a w nocy ktoś by ci je rozwalił.Pomyśl o tym ale głową.Pamiętaj:co głowa
            to rozum a co dupa to smród.
        • czwarty.wymiar antypapista rzuca gnojem 10.08.04, 19:24
          Gość portalu: antypapista napisał(a):

          > [...]Szuja [...]Ten pseudopatriotyczny gnojek [...]gnojki [...]te
          inteligentne chamy [...] taki gnój [...] Drugi gnój [...]

          Nie dość, że od strony maretorycznej DNO, to jeszcze z takimi kupami.
          Samopoczucie masz jednak dobre...
    • Gość: Ed Re: Czasy Gierka - proste pytania IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 11.08.04, 03:05
      Nie wiem, czy było na tyle wspaniale, że nie mogło być lepiej. Sa to rozważania
      typu akademickiego bez uwzgledniania wielu uwarunkoań.

      Mam bardzo proste pytania:
      1) Ile procent dróg wybudowano w III RP w stosunku do okresu Gierka?
      2) Ile z nowoczesnych (w pełni tego słowa znaczeniu) zakładów wybudowanych
      przez Gierka funkcjonuje na dzień dzisiejszy?
      3) Ile dróg i ulic widziało ostatni asfalt za czasów Gierka.
      4) Ile tysiąclatek budowanych także przez Gierka i później funkcjonuje jeszcze
      na dzień dzisiejszy?

      III Solidarnościowo-Kościelna RP zapewniła mieszkania, chleb, masło i pracę dla
      tych wszystkich, ktorym poprzenio brakowało. W III RP dopiero skończyła się
      bezdomność ludzi pozostawianych bez srodków do życia.

      Niech żyje Klerykalno-Solidarnościowa III RP!!!
      • Gość: Jadwiga Re: Czasy Gierka - proste pytania IP: *.lublin.mm.pl 12.08.04, 12:43
        Na ten temat dyskusja między tymi, którzy w czasie w czasach Gierka byli
        dojrzali i funkcjonowali zawodowo, a tymi, którzy co nieco słyszeli, lub
        czytali to co nieco podlane tendencyjnym sosem uważam za niemożliwe. Trudno
        rozmawiać ze ślepym od urodzenia o kolorach. Skończyłam. Na więcej szkoda czasu.
        • Gość: antypapista Re: Czasy Gierka - proste pytania IP: *.sieroszewice.sdi.tpnet.pl 12.08.04, 17:12
          Masz Jadwigo rację.To antypeerelowska propaganda wyprała mózgi
          smarkaczom,których w tedy nie było na świecie,ale i tak oni wiedzą lepiej od
          Ciebie,jak Tobie sie żyło w tych czasach.Najśmieszniejsze jest to ,że bardzo
          szczycą się wykształceniem ,które powinno obligować ich do logicznego
          myślenia,ale oni nie myślą.Oni wierzą w to co propaganda oferuje.Ogólnie są to
          bezmyślne pały.
          • czwarty.wymiar Re: Czasy Gierka - proste pytania 12.08.04, 17:53
            Gość portalu: antypapista napisał(a):

            > Masz Jadwigo rację.To antypeerelowska propaganda wyprała mózgi
            > smarkaczom,których w tedy nie było na świecie,ale i tak oni wiedzą lepiej od
            > Ciebie,jak Tobie sie żyło w tych czasach.Najśmieszniejsze jest to ,że bardzo
            > szczycą się wykształceniem ,które powinno obligować ich do logicznego
            > myślenia,ale oni nie myślą.Oni wierzą w to co propaganda oferuje.Ogólnie są
            to
            > bezmyślne pały.

            Napisał ten co "myśli", ale za to ma bardzo dobre samopoczucie...
            M.in. do ciebie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
            f=29&w=14271722&a=14865033
    • czwarty.wymiar Do zachwyconych Gierkiem! 12.08.04, 17:47
      Zachwyceni Gierkiem marudzą, że za towarzysza Edzia fajnie było, a teraz jest
      ciężko... A może byście tak zaczęli logicznie myśleć! Przecież wiele obecnych
      problemów to spadek po PRLu! Po '89 nagle nie wywaliliś całego tego syfu i nie
      zaczęliśmy od zera! III RP wyłoniła się razem z całym niechcianym bagażem
      (zarówno w sferze gospodarczej jak i mentalnej) z poprzedniej epoki!
      • Gość: Ed Re: Do zachwyconych Gierkiem! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 12.08.04, 18:24
        czwarty.wymiar napisał:

        > ...za towarzysza Edzia fajnie było...
        Oh!!! Serdecznie dziękuje za uznanie. Milo mi. Choć skromnie przyznam, że to
        była nie tylko moja zasługa :o))

        Ale trochę poważniej.

        > ... Przecież wiele obecnych problemów to spadek po PRLu!
        Można i tak to interpretować. Nie bez kozery będzie jednak zauważyć, że
        potencjał gospodarczy Polski lat 70-tych siegał sytuacji Niemiec z okrsu z
        przed II wojny światowej. Problem ten jakoś dziwnie jest przemilczany zarówno w
        silących się na obiektywność ocenach społecznbych jak i pomijany w
        opracowaniach ekonomicznych. Dysonans zacofania gospodarczego nie jest także
        powszechnie dostrzegany i w dniu dzisiejszym a całą winę takiego stanu rzeczy
        ponosi oczywiście PRL :))

        > Po '89 nagle nie wywaliliś całego tego syfu i nie zaczęliśmy od zera!
        A to niby jak miało być zrobione? Zaorać wybudowane drogi? Zburzyć odbudowane i
        wybudowane kopalnie, huty, fabryki, uczelnie, mieszkania...???
        Przecież i tak podnosi się sporo oburzonych głosów, że wniszczeniu dorobku PRL-
        owskiego posprzedawano to wszystko za ułamek nie wiadomo skąd wziętej wartości.
        Może do realizacji Twojej koncepcji należało by zaprosić ruskie czołgi dla
        wyrównania podłoża do budowy kolejnej potegi kraju szczęśliwości i marzeń???

        > III RP wyłoniła się razem z całym niechcianym bagażem (zarówno w sferze
        > gospodarczej jak i mentalnej) z poprzedniej epoki!
        I tu masz rację. Zbyt wielu gardłujących na komunę praktycznie do dnia
        dzisiejszego z niej nie wyszło (bądź przejęło w swojej rodowej spuściźnie)
        wnosząc jedynie swe nonszalanckie niezadowolenie ze wszystkiego do okoła i
        wyciągając wiecznie ręce w należnej przecież jałmużnie.
        Jakoś tak samodzielnie bez komuny czy jakiegoś innego wodza ani rusz!

        A co???!!! Wszystkim wszystko należy się, jak psu zupa!!! A niech pracują tylko
        głupole ;o))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka