karkowiak2plus
16.08.13, 14:16
Dziś odwiedziłem właściwy sobie Urząd SKarbowy w charakterze intruza.
Musiałem spolegliwie czekać na swoją kolej w tłumie podobnych mi intruzów i intruzek z małymi dziećmi. Niektóre beczały w niebogłosy. I wcale im się nie dziwię.
Gdy już wiedziałem gdzie się udać(wcześniej stałem w kolejce by to ustalić) dostałem kartkę papieru na której musiałem się obnażyć z danych osobowo-fiskalnych.
Uwierzcie,że wolałbym zdjąć gacie przed obliczem władzy i dupę pokazać(w akcie obnażania się-nie z powodu wrodzonego chamstwa-choć kto wie..) niźli uzupełniać te wszystkie rubryczki.
Tak samo czuję się w urzędach rejestrujących samochody.
Czy Wy też przechodzicie podobne katusze ?
A jak jest poza jurysdykcją III RP-tam jest lepiej?