indeed44
09.01.14, 16:27
o korzeniach marksistowskich" (link)
Czy ma rację? Wnioskując z alergicznej wręcz reakcji środowisk o wspomnianych korzeniach (Ruch Palikota, SLD. etc.) zdaje się, że ma. Ale dla pewności prześledźmy.
Pierwszy trop: "Kierunek ten powstał w Stanach Zjednoczonych w latach 80. XX wieku"
Szukamy dalej i znajdujemy to:
"Termin „feminizm drugiej fali” (second wave feminism) został po raz pierwszy użyty przez Marshę Lear w 1968 r. Druga fala feminizmu objęła przede wszystkim Stany Zjednoczone i niektóre kraje Europy Zachodniej, a głównymi poruszanymi tematami były równouprawnienie na rynku pracy, kwestie kobiecej seksualności, prawa do aborcji".
to:
"Feministki drugiej fali starały się skutecznie zmienić ten ścisły podział ról głosząc hasła budzenia świadomości oraz teorie z zakresu socjologii płci zwiastując tym samym utworzenie w przyszłości nowego kierunku akademickiego, jakim jest gender studies"
i na końcu to:
"W krajach europejskich feminizm drugiej fali związany był najczęściej z myślą socjalistyczną".
Feminizm też nauka, czy ideologia? ;-)