Dodaj do ulubionych

Co zrobić z mordercami na drogach?

28.04.14, 11:49
Jak widać problem jest. A może by tak - prawo jazdy na karcie chipowej. Wsiadasz do auta - musisz włożyć ją do czytnika. Plus uwierzytelnienie biometrycznym odciskiem palca. W chipie są zaszyfrowane punkty karne. Przekroczysz limit - nie odpalisz auta. Jeśli złapią cię pijanego to punktów będzie tyle że do końca życia nie odpalisz auta.
Obserwuj wątek
    • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 12:22
      Od razu strzelać w tył głowy, a co.
      • antyk-acap Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 12:29
        Sorry, ale jeśli osoba która wsiada do auta mimo utraty uprawnień to co ją powstrzyma? Utrata domu? Pieniędzy? Pijany nie myśli logicznie. Zresztą nie tylko pijany. Jest wielu takich którzy z dróg robią tory wyścigowe.
        • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 12:32
          > Sorry, ale jeśli osoba która wsiada do auta mimo utraty uprawnień to co ją powstrzyma?

          Na pewno nie karta, którą można pożyczyć od kogoś lub po prostu zhakować.
          • antyk-acap Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 12:38
            Zhakowanie może być drogie. I skąd weźmie cudze prawo jazdy? Dałbyś swoje pijakowi wiedząc że możesz już nie odpalić auta? Bo ja nie.
            • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 12:42
              > Zhakowanie może być drogie

              Kiedyś nagranie na płytę CD też było drogie.

              > I skąd weźmie cudze prawo jazdy?

              Gdyby o wiarę w ludzi chodziło, to wystarczyłoby liczyć na to, że współbiesiadnicy nie wypuszczą pijanego samochodem, zatrzymają, zabiorą kluczyki, a sprzedawca nie sprzeda pijanemu samochodu. Że osoba postronna zatrzyma pijaka zmierzającego do pojazdu. Skoro
              tu się nie sprawdza...

              > Dałbyś swoje pijakowi wiedząc że możesz już nie odpalić auta

              Wg Twojej propozycji system w ogóle miałby nie uwzględniać osoby sprawcy? Dziękuję, tym bardziej odrzucam.
              • antyk-acap Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 12:46
                sverir napisał:

                > Wg Twojej propozycji system w ogóle miałby nie uwzględniać osoby sprawcy? Dzięk
                > uję, tym bardziej odrzucam.
                No właśnie miałby. Ale jeśli ktoś daje takie prawko plus odcisk palca pijanemu to chyba powinien stracić prawko.
                • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 12:49
                  > No właśnie miałby. Ale jeśli ktoś daje takie prawko plus odcisk palca pijanemu to chyba
                  > powinien stracić prawko.

                  Czyli to działać ma tak - każdy czytnik potrafi rozpoznać dowolną liczbę linii papilarnych i powiązać je z danym chipem na prawie jazdy (lub ewentualnie z bazą danych, w których są takie informacje zapisane), a jeżeli te linie są niezgodne, to samochodu nie można uruchomić? A co z kursantami szkół prawa jazdy? Co z terenami, gdzie prawo jazdy nie jest w ogóle obowiązkowe i prowadzić pojazd mogą nawet małolaty bez prawka?
                  • antyk-acap Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 12:52
                    Co do Elek - samochód i prawko instruktora. Co drugiego wątku - gdzie to niby można prowadzić bez prawka? Pewnym wyjątkiem mogłyby być pojazdy rolnicze. Ale to mały odsetek. I raczej nie wyciągają setki.
                    • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:24
                      > Co drugiego wątku - gdzie to niby można prowadzić bez prawka?

                      Na prywatnym terenie, na przykład na własnym podwórku.

                      Plus - co z osobami, które zapomniały, zgubiły, przed momentem zostały okradzione z prawa jazdy?
                      • antyk-acap Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:27
                        Nawet we własnym garażu musisz mieć ubezpieczenie i prawo jazdy. Co do kradzieży czy zgubienia - nie pojadą. Ale bez kluczyków też nie pojadą. Czyli zapasowe prawo jazdy.
                        • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:34
                          > Nawet we własnym garażu musisz mieć ubezpieczenie i prawo jazdy.

                          Nie wiem, jak z ubezpieczeniem, ale z prawem jazdy się mylisz. Prowadzenie pojazdów bez uprawnień karalne jest, przypomnę, na drogach publicznych, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu. Niestety - lub na szczęście - Polska nie jest podzielona tylko na wymienione powierzchnie.

                          > Czyli zapasowe prawo jazdy.

                          Czyli już masz pole do nadużyć.
                          • antyk-acap Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:36
                            No to taka możliwość odpadnie.
                            • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:40
                              > No to taka możliwość odpadnie.

                              Czyli kierowca okradziony w austriackich górach nie będzie mógł wrócić do domu samochodem. Pozostawi go na parkingu przy hotelu, a koszty sprowadzenia przekroczą jego miesięczną pensję.
      • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 12:29
        gnom_opluwacz napisał:

        > Od razu strzelać w tył głowy, a co.

        Debilowi który jedzie 150 przez miasto i zabija to tylko 25 lat wystarczy. On nie jest przestępca nieumyślnym ,skoro robił coś świadomie .
        • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 12:32
          > On nie jest przestępca nieumyślnym ,skoro robił coś świadomie .

          Wiemy, wiemy. Znamy te Twoje teorie sprzed półtora tysiąca lat.
          • antyk-acap Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 12:40
            Ale czego się boisz? W USA już montują czarne skrzynki w samochodach. Jeśli jesteś niewinny to mając zapis ze skrzynki i taki dowód żaden sąd nie udowodni ci winy. Jeśli jesteś niewinny.
            • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 12:41
              > Ale czego się boisz?

              Znanej i lubianej zasady "niewinni nie mają się czego bać".
              • antyk-acap Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 12:43
                No właśnie. Teraz sądy mogą nie uznać nawet nagrań z kamerek samochodowych. Gdyby to miało certyfikat to byłoby dowodem.
                • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 16:10
                  >Teraz sądy mogą nie uznać nawet nagrań z kamerek samochodowych

                  Bzdura.
                • mn7 Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 30.04.14, 12:43
                  antyk-acap napisał:

                  > No właśnie. Teraz sądy mogą nie uznać nawet nagrań z kamerek samochodowych. Gdy
                  > by to miało certyfikat to byłoby dowodem.

                  Kto Ci takich bzdur naopowiadał???
            • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 12:43
              Kurde, zapisy w samolotowych czarnych skrzynkach nie zawsze dają odpowiedź na to, co się stało i kto zawinił, a tutaj takie nowoczesne w USA wprowadzają, że zawsze wszystko będzie wiadome?
              • antyk-acap Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 12:47
                No właśnie dają. Oczywiście może zdarzyć się wypadek którego zapisy nie wytłumaczą ale jaki to będzie odsetek? 1%?
                • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:24
                  > No właśnie dają. Oczywiście może zdarzyć się wypadek którego zapisy nie wytłuma
                  > czą ale jaki to będzie odsetek? 1%?

                  Szacujesz czy posiadasz wiarygodne dane?
                  • antyk-acap Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:30
                    Czytałem kiedyś a propos tych czarnych skrzynek w autach że mogłoby to nawet zmniejszyć stawki ubezpieczeniowe.
                    • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:35
                      > Czytałem kiedyś a propos tych czarnych skrzynek w autach że mogłoby to nawet zm
                      > niejszyć stawki ubezpieczeniowe.

                      I z tego wyciągasz wniosek, że przyczyny co najwyżej 1% wypadków pozostałyby niewyjaśnione?
                      • antyk-acap Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:37
                        Z tym 1% to zaszalałem. Myślę że mniej.
                        • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:39
                          > Z tym 1% to zaszalałem. Myślę że mniej.

                          To ja zaszaleję. Żaden wypadek nie będzie niewyjaśniony.
                          • antyk-acap Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:46
                            Nie sądzę. Zresztą - nawet gdyby to było o 50% więcej niż teraz to chyba dobrze?
                            • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 14:18
                              > Nie sądzę. Zresztą - nawet gdyby to było o 50% więcej niż teraz to chyba dobrze?

                              Już bez czarnych skrzynek odsetek nieustalonych przyczyn wypadku wynosi ok. 2%. Nie wiem, czy zmniejszenie tego odsetka do 1% za pomocą czarnych skrzynek będzie opłacalne.
          • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:10
            gnom_opluwacz napisał:

            > > On nie jest przestępca nieumyślnym ,skoro robił coś świadomie .
            >
            > Wiemy, wiemy. Znamy te Twoje teorie sprzed półtora tysiąca lat.

            Tak się składa ze w niektórych stanach ze np w USA tego typu jazda jest traktowana jak uczycie broni palnej .
            • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:25
              > Tak się składa ze w niektórych stanach ze np w USA tego typu jazda jest trakto
              > wana jak uczycie broni palnej .

              Co z grubsza odpowiada teoriom sprzed półtora tysiąca lat.
              • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 18:56
                sverir napisał:

                > > Tak się składa ze w niektórych stanach ze np w USA tego typu jazda jest traktowana jak uczycie broni palnej .
                >
                > Co z grubsza odpowiada teoriom sprzed półtora tysiąca lat.

                Ciekawym twojego komentarza po wyjściu z sali sądowej na której sędzia skazał zabójce twojej rodziny jadąc 150 km w mieście, na 2 lata w zawieszeniu bo młody wiek sprawcy , okazał skruchęoraz był pierwszy raz karany a wszyscy zgodnie zeznawli ze on tak zawsze robił
                • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 18:43
                  > Ciekawym twojego komentarza po wyjściu z sali sądowej na której sędzia skazał zabójce
                  > twojej rodziny jadąc 150 km w mieście, na 2 lata w zawieszeniu bo młody wiek sprawcy ,
                  > okazał skruchęoraz był pierwszy raz karany a wszyscy zgodnie ze znawli ze on tak zawsze
                  > robił

                  A nie jesteś ciekawy mojego komentarza po wyjściu z sali sądowej, na której sędzia nie skazał kogoś za to, że nie przepuścił mnie na przejściu dla pieszych? Dlaczego emocjami mam się kierować tylko w ciężkich przypadkach?
                  • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 19:38
                    sverir napisał:


                    > A nie jesteś ciekawy mojego komentarza po wyjściu z sali sądowej, na której sęd
                    > zia nie skazał kogoś za to, że nie przepuścił mnie na przejściu dla pieszych? D
                    > laczego emocjami mam się kierować tylko w ciężkich przypadkach?

                    Nie lawiruj , po prostu odpowiedz
                    • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 30.04.14, 01:17
                      > Nie lawiruj , po prostu odpowiedz

                      Odpowiedzieć mogę na pytanie, a Ty stwierdzasz, że jesteś ciekawy mojej reakcji. Moja ciekawość wciąż jest jednak niezaspokojona, bo ja zadałem dwa pytania, a Ty nie odpowiedziałeś na żadne.
            • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 16:11
              > Tak się składa ze w niektórych stanach ze np w USA tego typu jazda jest trakto
              > wana jak uczycie broni palnej .

              A w Arabii Saudyjskiej zakazane jest picie alkoholu. Zaś w Chinach mają bardzo luźne normy środowiskowe. I co z tego ma wynikać?
              • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 16:34
                gnom_opluwacz napisał:

                > > Tak się składa ze w niektórych stanach ze np w USA tego typu jazda jest t
                > rakto
                > > wana jak uczycie broni palnej .
                >
                > A w Arabii Saudyjskiej zakazane jest picie alkoholu. Zaś w Chinach mają bardzo
                > luźne normy środowiskowe. I co z tego ma wynikać?

                Ano to ze nie 1,5 tys a dziś jest możliwe ukaranie aspołecznego idioty który niczym się nie rożni na drodze od idioty strzelającego na oślep. Strzelający na oślep tez konkretnie nie planował nikogo zabić
                • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 15:59
                  > Ano to ze nie 1,5 tys a dziś jest możliwe ukaranie aspołecznego idioty który ni
                  > czym się nie rożni na drodze od idioty strzelającego na oślep. Strzelający na o
                  > ślep tez konkretnie nie planował nikogo zabić

                  Nieumyślność? Zamiar ewentualny? Zamiar bezpośredni? Rezonują Ci jakoś te pojęcia?

                  Nawiasem mówiąc - z faktu, że w jakimś kraju "jest możliwe" (i to dziś!), ucięcie dłoni złodziejowi, albo chłosta za żucie gumy czy spożywanie alkoholu, naprawdę nie wynika, że jest to możliwe w Polsce.
                  • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 16:28
                    gnom_opluwacz napisał:

                    > > Ano to ze nie 1,5 tys a dziś jest możliwe ukaranie aspołecznego idioty kt
                    > óry ni
                    > > czym się nie rożni na drodze od idioty strzelającego na oślep. Strzelając
                    > y na o
                    > > ślep tez konkretnie nie planował nikogo zabić
                    >
                    > Nieumyślność? Zamiar ewentualny? Zamiar bezpośredni? Rezonują Ci jakoś te pojęcia?
                    >
                    > Nawiasem mówiąc - z faktu, że w jakimś kraju "jest możliwe" (i to dziś!), ucięc
                    > ie dłoni złodziejowi, albo chłosta za żucie gumy czy spożywanie alkoholu, napra
                    > wdę nie wynika, że jest to możliwe w Polsce.

                    To może od razu zróbmy nowy kodeks karny który będzie uwzględniał to ze dziś młodzi są wychowywani na grach komputerowych. Jak kogoś zabije strzałem z pistoletu ,uniewinniać , przecież on nie zdawał sobie z tego sprawy ze może zabić , przecież myślą ze zastrzelony zaraz się podniesie. Tak samo na drogach nie ważne ze jechał 120 na czerwonym przez pasy , przecież on nie chciał zabić ,samo się stało .Uniewinniać bo przeciecz w grze też nikomu nic się nie stało !!
                    • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 16:32
                      > Jak kogoś zabije strzałem z pistoletu ,uniewinniać , przecież on nie zdawał sobie z tego
                      > sprawy ze może zabić , przecież myślą ze zastrzelony zaraz się podniesie

                      Zabawny jesteś. Przecież tego nie trzeba wprowadzać, bo taka zasada (acz ogólniejsza, nie każdy wzorem koltera chce się bawić w kazuistykę, jak w czasach Hammurabiego) - już w kodeksie karnym jest.
                      • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 16:40
                        gnom_opluwacz napisał:

                        > > Jak kogoś zabije strzałem z pistoletu ,uniewinniać , przecież on nie zdaw
                        > ał sobie z tego
                        > > sprawy ze może zabić , przecież myślą ze zastrzelony zaraz się podniesie
                        >
                        > Zabawny jesteś. Przecież tego nie trzeba wprowadzać, bo taka zasada (acz ogólni
                        > ejsza, nie każdy wzorem koltera chce się bawić w kazuistykę, jak w czasach Hamm
                        > urabiego) - już w kodeksie karnym jest.

                        Jak widać nie Jesteś Gnomie w temacie ;

                        " 16-letni Ethan Couch spowodował po pijanemu wypadek samochodowy, w wyniku którego zginęły cztery osoby. Do więzienia jednak nie pójdzie, bo obrońcy przekonali sąd, że chłopak jest ofiarą bezstresowego wychowania w dobrobycie. Sąd skazał go na 10 lat więzienia w zawieszeniu i uznał, że lepiej niż pobyt za kratkami podziała na niego terapia.(..)Dla obrońców Coucha to jednak sam nastolatek jest ofiarą wychowania, w którym nie wyznaczano mu żadnych granic. Chłopak pochodzi z bogatej rodziny, miał swobodny dostęp do alkoholu, a od 13. roku życia prowadził wbrew prawu samochód."

                        www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/pijany-nastolatek-rozjechal-cztery-osoby-zamiast-do-wiezienia-pojdzie-na-terapie,379734.html
                        • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 16:47
                          Ja naprawdę rozumiem, że jesteś specem od amerykańskiego prawa, ale może zostańmy przy polskim, co? A jeśli już musisz zajmować się innymi krajami, to wolałbym Chiny czy Arabię Saudyjską - na pewno byłoby to bardziej zajmujące.

                          Nawiasem mówiąc, skoro już przy polskim prawie jesteśmy: taka argumentacja (acz nie dotycząca wypadku drogowego) byłaby całkiem możliwa, sensowna i trafna również przed polskim sądem. I mogłaby szokować wyłącznie kogoś, kto nie ma zielonego pojęcia o kodeksie karnym i zasadach odpowiedzialności.
                          • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 16:52
                            gnom_opluwacz napisał:

                            > Ja naprawdę rozumiem, że jesteś specem od amerykańskiego prawa, ale może zostań
                            > my przy polskim, co?

                            Ja wiem jakie jest to prawo i dlatego nazywam je często ułomnym. Np dziś zamknęli faceta który zabił 2 dziewczynki , nie dostanie więcej niż 15 lat.No a powinien za każdą dostać 15 lat bez łączenia wyroków i zezwolić na warunkowe po 25 latach.

                            " P. będzie odpowiadał jako recydywista, bo złamał trzyletni sądowy zakaz siadania za kółkiem. Dostał go w grudniu 2013 r., bo wcześniej także jechał seatem cordoba mocno pijany - miał 2,26 promila. Wtedy skazano go na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na cztery lata. Teraz grozi mu do 15 lat odsiadki. Do niczego się nie przyznał. - Odmówił składania wyjaśnień - mówi prokurator Syk-Jankowska.

                            Cały tekst: lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,15871439,Pijany_zabil_na_drodze_2_dziewczynki__Nie_przyznaje.html#ixzz30HrVzvpv

                            >A jeśli już musisz zajmować się innymi krajami, to wolałbym Chiny czy Arabię Saudyjską - na pewno byłoby to bardziej zajmujące.

                            Po co ??

                            > Nawiasem mówiąc, skoro już przy polskim prawie jesteśmy: taka argumentacja (acz
                            > nie dotycząca wypadku drogowego) byłaby całkiem możliwa, sensowna i trafna również przed polskim sądem. I mogłaby szokować wyłącznie kogoś, kto nie ma zielonego pojęcia o kodeksie karnym i zasadach odpowiedzialności.

                            No a tylko sędzia idiota tworzyłby taki precedens będący furtką dla bogatej hołoty.
                            • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 16:59
                              kolter_mr napisał:

                              > Ja wiem jakie jest to prawo i dlatego nazywam je często ułomnym. Np dziś zamknę
                              > li faceta który zabił 2 dziewczynki , nie dostanie więcej niż 15 lat.No a powin
                              > ien za każdą dostać 15 lat bez łączenia wyroków

                              Bez łączenia? Czyi oba odbywane równocześnie ("concurrently", jak to się nazywa w prawie amerykańskim)? Ta twoja nieporadność jest nawet zabawna :-))))))

                              > No a tylko sędzia idiota tworzyłby taki precedens

                              Tylko forumowicz-idiota bredziłby coś o "tworzeniu precedensów" w prawie polskim, na tle tego, co wyraźnie napisał gnom :-)))))

                              • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:10
                                spokojny.zenek napisał:

                                > Bez łączenia? Czyi oba odbywane równocześnie ("concurrently", jak to się nazywa
                                > w prawie amerykańskim)? Ta twoja nieporadność jest nawet zabawna :-))))))

                                No a co jest zabawnego w tym ze jakiś kutas zamordował 2 dziewczynki i może dostanie za to tylko do 15 lat z czego po odbyciu przyjmijmy połowy kary wyjdzie na wolność ??

                                > Tylko forumowicz-idiota bredziłby coś o "tworzeniu precedensów" w prawie polskim, na tle tego, co wyraźnie napisał gnom :-)))))

                                Tylko dupek zawsze i w każdej sytuacji stoi za ułomnym systemem , to jakiś rodzaj zboczenia , ułomność umysłowa czy pospolity serwilizm ??
                                • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:19
                                  kolter_mr napisał:

                                  > spokojny.zenek napisał:
                                  >
                                  > > Bez łączenia? Czyi oba odbywane równocześnie ("concurrently", jak to się
                                  > nazywa
                                  > > w prawie amerykańskim)? Ta twoja nieporadność jest nawet zabawna :-))))))
                                  >
                                  >
                                  > No a co jest zabawnego w tym ze jakiś kutas zamordował 2 dziewczynki

                                  W tym nie ma nic. Natomiast twoja skrajna nieporadność w posługiwaniu się językiem polskim prowadzi do efektów groteskowych - jak choćby w wypadku tego "niełączenia" :-)))))

                                  > Tylko dupek zawsze i w każdej sytuacji stoi za ułomnym systemem

                                  Twoja głupota i skłonność do używania mądrych wyrazów których zupełnie nie rozumiesz(z czego nie tylko ja się przecież natrząsam) to jakiś "system"? Nie schlebiaj sobie.
                                  • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:25
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    >
                                    > W tym nie ma nic. Natomiast twoja skrajna nieporadność w posługiwaniu się językiem polskim prowadzi do efektów groteskowych - jak choćby w wypadku tego "niełączenia" :-)))))

                                    Daruj sobie niemoto i wytłumacz jak to jest ze wyrok połyka inny wyrok ??

                                    Twoja głupota i skłonność do używania mądrych wyrazów których zupełnie nie rozu
                                    > miesz(z czego nie tylko ja się przecież natrząsam) to jakiś "system"? Nie schl
                                    > ebiaj sobie.

                                    Napisał Zenuś czyli ktoś kto dupy by nadstawił żeby tylko ktoś mu na miejscu sędziego pozwolił na 3 sekundy zasiąść
                                    • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:30
                                      Kolter, wszyscy wiemy, że jesteś idiotą. Po co więc wciąż i wciąż szukasz potwierdzenia tego faktu?
                                      • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:39
                                        spokojny.zenek napisał:

                                        > Kolter, wszyscy wiemy, że jesteś idiotą. Po co więc wciąż i wciąż szukasz potwierdzenia tego faktu?

                                        Zenuś o ile widzę na tym forum masz taka opinie u co najmniej 90% swoich adwersarzy
                            • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:03
                              > Po co ??

                              No bo prawa saudyjskiego czy chińskiego nie znam i chętnie bym się czegoś dowiedział.

                              > No a tylko sędzia idiota tworzyłby taki precedens będący furtką dla bogatej hołoty.

                              Nie "furtką", bo "furtki" trzeba, żeby móc skazać szesnastolatka jak dorosłego. I nie tylko "dla bogatej hołoty, ale również dla:
                              - niebogatej hołoty
                              - niebogatej niehołoty
                              - bogatej niehołoty.
                              • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:13
                                gnom_opluwacz napisał:

                                > > Po co ??
                                >
                                > No bo prawa saudyjskiego czy chińskiego nie znam i chętnie bym się czegoś dowiedział.

                                Zapytaj o to Zenka on miał do szkoły pod górkę on wie .

                                > Nie "furtką", bo "furtki" trzeba, żeby móc skazać szesnastolatka jak dorosłego.
                                > I nie tylko "dla bogatej hołoty, ale również dla:
                                > - niebogatej hołoty
                                > - niebogatej niehołoty
                                > - bogatej niehołoty.

                                No to dla tych którzy będą mieli na dobrego adwokata
                                • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:16
                                  Dobry adwokat dla gibusa koltera to pewnie taki, którzy przed polskim sądem powołuje się na prawo amerykańskie a ściślej na jego wyobrażenie wzięte z umysłu koltera :-))
                                  • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:21
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    > Dobry adwokat dla gibusa koltera to pewnie taki, którzy przed polskim sądem powołuje się na prawo amerykańskie a ściślej na jego wyobrażenie wzięte z umysłu koltera :-))

                                    Zenuś ty jako ławnik w sądzie w Pacanowie nie wiesz ze cwany adwokat to murowany sukces ??
                                    • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:22
                                      W świecie Twojej wyobraźni - na pewno.
                                    • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:25
                                      Wiem, że opieranie wiedzy o świecie na amerykańskich filmach klasy C jest prostą droga do odmóżdżenia i kompromitacji na forum. Czego jesteś żywym dowodem :-)))
                                      • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:35
                                        spokojny.zenek napisał:

                                        > Wiem, że opieranie wiedzy o świecie na amerykańskich filmach klasy C jest prost
                                        > ą droga do odmóżdżenia i kompromitacji na forum. Czego jesteś żywym dowodem :-)
                                        > ))

                                        Ty jesteś żywym dowodem tego ze jakaś myśl doprowadza do tego ze żyjesz w świecie swoich urojeń
                                • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:18
                                  > Zapytaj o to Zenka on miał do szkoły pod górkę on wie .

                                  Ale czemu Zenka, skoro to Ty powołujesz się cały czas na prawa innych państw?

                                  > No to dla tych którzy będą mieli na dobrego adwokata

                                  Wystarczy zwykły. Nie są tacy drodzy, zwłaszcza gdy sytuacja gardłowa.
                                  • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:23
                                    gnom_opluwacz napisał:

                                    > Ale czemu Zenka, skoro to Ty powołujesz się cały czas na prawa innych państw?

                                    Nie państw a konkretnie jednego .No a Zenek jako jurysta z Pacanowa zna takie sprawy

                                    > > No to dla tych którzy będą mieli na dobrego adwokata

                                    > Wystarczy zwykły. Nie są tacy drodzy, zwłaszcza gdy sytuacja gardłowa.

                                    No i czy w piłkę gra z sędzią ??
                                    • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:26
                                      > Nie państw a konkretnie jednego

                                      Więc uprzejmie proszę, że - jeśli możesz - to powołuj się na inne. A skoro o prawie USA mowa - co to jest tort?

                                      > No i czy w piłkę gra z sędzią ??

                                      Możesz mi podać jakiś przykład, w którym na sali sądowej znalazł się adwokat, grający z sędzią w piłkę?
                                      • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:38
                                        gnom_opluwacz napisał:

                                        > Więc uprzejmie proszę, że - jeśli możesz - to powołuj się na inne. A skoro o pr awie USA mowa - co to jest tort?

                                        Nie jestem wsiowym jurysta , nie wiem

                                        > Możesz mi podać jakiś przykład, w którym na sali sądowej znalazł się adwokat, grający z sędzią w piłkę?

                                        Mogę ci podać taki przykład ze stadionu w moim mieście.
                                        • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:41
                                          Czyli kolter jednak pisze z Chin, skoro w jego mieście sąd orzeka na stadionie.
                                          • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:50
                                            No, w Polsce też były takie pomysły. Może się więc jakiś sąd stadionowy ostał ;).
                                            • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:56
                                              gnom_opluwacz napisał:

                                              > No, w Polsce też były takie pomysły. Może się więc jakiś sąd stadionowy ostał ;
                                              > ).

                                              No nie. Sądy stadionowe miały urzędować w pomieszczeniach pod trybunami. Z uzasadnieniem, że tam będą lepsze warunki, niż w budynku sądu :-))
                                              • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 19:53
                                                spokojny.zenek napisał:

                                                > gnom_opluwacz napisał:
                                                >
                                                > > No, w Polsce też były takie pomysły. Może się więc jakiś sąd stadionowy o
                                                > stał ;).
                                                >
                                                > No nie. Sądy stadionowe miały urzędować w pomieszczeniach pod trybunami. Z uzas
                                                > adnieniem, że tam będą lepsze warunki, niż w budynku sądu :-))

                                                Ty Zenus w ubikacji sadowej zakładasz togę i tam paradujesz :))
                                            • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 19:51
                                              gnom_opluwacz napisał:

                                              > No, w Polsce też były takie pomysły. Może się więc jakiś sąd stadionowy ostał ;).

                                              Gnomiku , mowa o tym ze sędzia był/jest kumplem przeciwnika z sali sądowej
                                              • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 20:59
                                                Gimbus kolter już samego siebie przechodzi. Obrońca jest "przeciwnikiem" sędziego. A ich spór rozstrzyga pewnie oskarżyciel...
                                                • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 21:41
                                                  spokojny.zenek napisał:

                                                  > Gimbus kolter już samego siebie przechodzi. Obrońca jest "przeciwnikiem" sędziego. A ich spór rozstrzyga pewnie oskarżyciel...

                                                  Sio nieuku
                                          • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 19:41
                                            spokojny.zenek napisał:

                                            > Czyli kolter jednak pisze z Chin, skoro w jego mieście sąd orzeka na stadionie.

                                            Milcz serwilistyczna zakało
                    • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 18:49
                      Dobrze, uchwalmy, ale bądźmy w tym uchwalaniu konsekwentni. Za każde złamanie przepisów, które kiedykolwiek było przyczyną wypadku, ścigajmy jak za usiłowanie zabójstwa lub popełnienia innego przestępstwa. Ciekawym Twojej reakcji po wyjściu po 15 latach za to, że nie zwolniłeś przed przejściem dla pieszych lub przejechałeś na tzw. późnym żółtym.
                      • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 18:51
                        Po 15 to w najlepszym wypadku. Tylko wtedy, gdy nie będzie "łączenia" - zgodnie z nieporadnym postulatem koltera :-)
                      • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 19:39
                        sverir napisał:

                        > Dobrze, uchwalmy, ale bądźmy w tym uchwalaniu konsekwentni. Za każde złamanie p
                        > rzepisów, które kiedykolwiek było przyczyną wypadku, ścigajmy jak za usiłowanie
                        > zabójstwa lub popełnienia innego przestępstwa. Ciekawym Twojej reakcji po wyjś
                        > ciu po 15 latach za to, że nie zwolniłeś przed przejściem dla pieszych lub prze
                        > jechałeś na tzw. późnym żółtym.

                        Mowa o drastycznych przypadkach. Np złodziej auta goniony przez Policję uciekając zabija
                        • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 30.04.14, 01:18
                          > Mowa o drastycznych przypadkach. Np złodziej auta goniony przez Policję uciekając zabija

                          Mowa u Ciebie, a u mnie nie. Ja oczekuję konsekwencji, a nie wybiórczego podejścia do prawa. Właśnie taka postawa powoduje, że Twoje poglądy są sprzed piętnastu wieków - wybiórczość, nie surowość.
    • papieska.kremufka.gwautu Zabrac mundury i wywalic z policji 28.04.14, 12:26
      Na poczatek
    • szwampuch58 Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 12:39
      a ten scenariusz sci-fi chcesz wprowadzic w ramach cudow watykanskich, po wczoraszych donioslych uroczystosciach jeszcze cie trzyma entuzjazm?
      • antyk-acap Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 12:41
        Nie. Nie obchodzę watykańskich czarów-marów.
        • szwampuch58 Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 12:52
          to dlaczego proponujesz techniczne cuda w kraju" skladakow" wyklepanych w garazu szwagra?
    • mila2712 Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:07
      antyk-acap napisał:

      A może by tak - prawo jazdy na karcie chi
      > powej. Wsiadasz do auta - musisz włożyć ją do czytnika. Plus uwierzytelnienie b
      > iometrycznym odciskiem palca. W chipie są zaszyfrowane punkty karne. Przekroczy
      > sz limit - nie odpalisz auta. Jeśli złapią cię pijanego to punktów będzie tyle
      > że do końca życia nie odpalisz auta.

      Nierealne ze względu na koszty.

      Zabranie prawa jazdy, potężna kara finansowa a w przypadku dalszej jazdy bez dokumentów pozbawienie wolności.

      Alkomaty w samochodzie niczego nie zmienią.

      • antyk-acap Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:09
        Jeżdżą bez prawka. Nawet po wyjściu z pierdla.
        • m.c.hrabia Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:16
          Nawet po wyjściu z pierdla.

          kradną ,napadają ,gwałcą ,mordują .....................
          • antyk-acap Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:18
            To co? Przestajemy karać za morderstwa?
            • m.c.hrabia Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:26
              To co? Przestajemy karać za morderstwa?

              a dlaczego?
          • antyk-acap Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:20
            I zgodnie z twoim myśleniem należałoby przestać zamykać drzwi w domu bo gdzieś kogoś zamordowali.
            • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:27
              To jest raczej zgodne z Twoim tokiem rozumowania - "skoro gdzieś ktoś jedzie bez prawka, to zabieranie prawka w ogóle nie jest skuteczne".
            • m.c.hrabia Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:29
              zgodnie z twoim myśleniem

              o wiesz , je nie ,zgodnie z moją wiedzą jeszcze nie mam czipa wszczepionego ,
              ale może jakaś tajna komórka podczas mgły......
        • smalltownboy Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:17
          Jazda bez prawka nie jest przestępstwem. Kosztuje 500 zł. Jeśli nie ma dochodu, bo wyszedł z pierdla lub pracuje na czarno to mu komornik może naskoczyć. Ot, pokrętne bananowe prawo.
          • szwampuch58 Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:27
            smalltownboy napisał:

            > Jazda bez prawka nie jest przestępstwem. Kosztuje 500 zł. Jeśli nie ma dochodu,
            > bo wyszedł z pierdla lub pracuje na czarno to mu komornik może naskoczyć. Ot,
            > pokrętne bananowe prawo.

            Jazda bez uprawnien jest wykroczeniem przeciwko obowiazujacemu prawu,nie kombinuj chlopku-roztropku,to samo dotyczy pracy na czarno a komornik ma mozliwosci wystarczajace zeby komus odechcialo sie "podskakiwac" Brak szacunku do prawa takich jak ty to jest problem nad Wisla nie samo prawo.
            • smalltownboy Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 14:15
              Większej bzdury nie czytałem. A co komornik czy europejski bangladesz może zrobić osobom oficjalnie trwale bezrobotnym, jakich w tym raju nad Wisłą są miliony? Płacenie kar czy rat kredytowych jest niewykonalne. I ten proces degradacji, zadłużania się społeczeństwa bez możliwości spłaty postępuje.
            • smalltownboy Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 14:46
              Szacunek do prawa może mieć miejsce w państwach I świata a nie państwach III świata.
          • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 14:20
            Jak nie zapłaci grzywny, to wróci do pierdla. Na dzień, dwa, może na miesiąc. Ale wróci. Jeżeli jest człowiekiem w miarę uczciwym, to będzie wystarczyć.
            • smalltownboy Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 14:23
              Nie wróci. Od kiedy za niepłacenie mandatów zamykają?
              • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 14:25
                > Nie wróci. Od kiedy za niepłacenie mandatów zamykają?

                Zniesie się postępowanie mandatowe w takich sprawach, grzywny od 1000+ i będzie kara zastępcza aresztu.
                • smalltownboy Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 14:27
                  A kto wybuduje nowe pierdle? W obecnych nie ma miejsca. Polityka karna jest raczej taka, że się odchodzi od więzienia bo nie ma miejsca. A jak zniesiesz mandaty i pozamieniasz na areszt, to musisz 10 % Polski pozamykać :))) Gdzie?
                  • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 14:34
                    > A kto wybuduje nowe pierdle? W obecnych nie ma miejsca. Polityka karna jest raczej taka,
                    > że się odchodzi od więzienia bo nie ma miejsca.

                    Jasne, jasne, odchodzi się. Ale nie od kary zastępczej, tylko od orzekania pozbawienia wolności jako kary głównej.

                    A skąd się wezmą miejsca? Podobno - twierdzą mądrzy ludzie - większość osadzonych to nastolatki ze skrętem, zapomniani przez system pijani rowerzyści i niepełnosprawne intelektualnie staruszki. Jak się przewietrzy cele, to i miejsce się znajdzie.
                    • smalltownboy Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 14:40
                      Myśl chłopie. Jeśli nie ma miejsca dla kary głównej to będzie dla zastępczej? A czemu zniesiono karanie więzieniem pijanych rowerzystów? Z powodu przeludnienia.
                      Bajki dla grzecznych dzieci. A za te skręty i niepełnosprawne staruszki też nie siedzą po pierwszym razie, tylko za "recydywę". Chcesz do nich dołożyć mandatowców? :)))
                      • sverir Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 18:54
                        > Myśl chłopie. Jeśli nie ma miejsca dla kary głównej to będzie dla zastępczej?

                        Masz jedno krzesło i dwie chętne osoby do zajęcia miejsca. Losują kolejność zajmowania miejsc. Opcje:
                        a) pierwsza osoba dostaje godzinę i ustępuje miejsca drugiej,
                        b) pierwsza osoba dostaje 15 minut i ustępuje miejsca drugiej.
                        Pytanie: w którym przypadku druga osoba szybciej zajmie miejsce na krześle?

                        > Bajki dla grzecznych dzieci. A za te skręty i niepełnosprawne staruszki też nie
                        > siedzą po pierwszym razie, tylko za "recydywę"

                        Powtarzam po innych, z ufnością charakterystyczną dla osoby pokornej.
                        • smalltownboy Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 21:47
                          Niewykonalne. Trzeba by było zatrudnić drugie tyle pracowników policji, klawiszy itd. Myślisz, że ktoś dobrowolnie dochodziłby lub częściej dojeżdżał do pierdla na raty?
                          • mn7 Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 30.04.14, 12:39
                            Co jest takiego niezwykłego w Polsce, że to, co świetnie od dawna działa gdzie indziej tu miałoby być "niewykonalne"?
                            Jeżeli osadzony jest bezdozorowo zatrudniony poza ZK to pięć razy w tygodniu "dochodzi" albo "dojeżdża" do więzienia.
        • mila2712 Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 13:30
          antyk-acap napisał:

          > Jeżdżą bez prawka. Nawet po wyjściu z pierdla.

          Wszyscy ?
          Lepiej biernie się przyglądać ?
    • antyk-acap Młot na niedzielnych kierowców 28.04.14, 13:34
      Można by dodać opcje dodatkowe. Zawsze problemem byli młodzi kierowcy. Były pomysły na jeżdżenie z osobą towarzyszącą. Ale jak sprawdzić kto jest młodym kierowcą? Tak można by nabijać kilometry na prawko. Przekroczysz limit - tempomat pozwoli czi jeździć szybciej.
      • sverir Re: Młot na niedzielnych kierowców 28.04.14, 13:37
        A dlaczego nie chcesz zacząć od metod najprostszych - od realnej edukacji społeczeństwa, ze szczególnym uwzględnieniem kierowców, młodych i starych? Od egzekwowania zakazu sprzedawania osobom nietrzeźwym? Od egzekwowania już istniejących przepisów? Dlaczego przechodzisz do wprowadzania radykalniejszych restrykcji, skoro nie wiadomo właściwie, czy obecne, należycie realizowane, nie wystarczą?
        • szwampuch58 Re: Młot na niedzielnych kierowców 28.04.14, 13:42
          To jakis radykal-fantasta,na dodatek myli pojecia (niedzielny kierowca to nie mlodzik )
        • antyk-acap Re: Młot na niedzielnych kierowców 28.04.14, 13:43
          Bo to nie działa. Alkohol ma tą własność że jego zażywanie uzależnia. Czyli jest zachowaniem samonapędzającym. Zawsze zostanie jakiś odsetek do których to nie dotrze. Tyle że za cenę życia ludzi.
          • sverir Re: Młot na niedzielnych kierowców 28.04.14, 14:08
            > Bo to nie działa

            Skąd wiesz, że nie działa, skoro tego brak?

            > Zawsze zostanie jakiś odsetek do których to nie dotrze.

            Zawsze zostanie odsetek, który jakoś sobie poradzi z Twoją propozycją. Konsekwentnie więc powinieneś odrzucać własne pomysły, nieprawdaż?
        • mila2712 Re: Młot na niedzielnych kierowców 28.04.14, 13:45
          sverir napisał:

          > A dlaczego nie chcesz zacząć od metod najprostszych - od realnej edukacji społe
          > czeństwa, ze szczególnym uwzględnieniem kierowców, młodych i starych? Od egzekw
          > owania zakazu sprzedawania osobom nietrzeźwym?

          Przecież mamy akcje społeczne, wzmożone kontrole na drogach ( święta, długie weekendy)
          I jakie mamy efekty ?
          Zakaz sprzedaży....nie przejdzie. Będą inne metody na zdobycie alkoholu.



          • sverir Re: Młot na niedzielnych kierowców 28.04.14, 14:10
            > I jakie mamy efekty ?

            Uważasz, że nie przynosza żadnych? Że tyle samo osób prowadzi po pijanemu, co prowadziłoby, gdyby takich akcji nie było?

            > Zakaz sprzedaży....nie przejdzie. Będą inne metody na zdobycie alkoholu.

            Zakaz sprzedaży przeszedł, bo już jest zapisany w ustawie. Będą inne metody? Owszem. To jest doskonały argument za tym, żeby nic nie robić.
            • mila2712 Re: Młot na niedzielnych kierowców 28.04.14, 14:22
              sverir napisał:


              > Uważasz, że nie przynosza żadnych? Że tyle samo osób prowadzi po pijanemu, co p
              > rowadziłoby, gdyby takich akcji nie było?

              Są akcje a np. w czasie świąt było więcej nietrzeźwych niż w poprzednich latach. Nigdzie nie napisałam, że nie warto tego robić. Akcje są mało skuteczne.

              > > Zakaz sprzedaży....nie przejdzie. Będą inne metody na zdobycie alkoholu.
              >
              > Zakaz sprzedaży przeszedł, bo już jest zapisany w ustawie.

              A ludzie sprzedają i będą to robić.

              > Będą inne metody? Owszem. To jest doskonały argument za tym, żeby nic nie robić.

              To tylko stwierdzenie faktu. Ty zrobiłeś z tego argument.
              • sverir Re: Młot na niedzielnych kierowców 28.04.14, 14:27
                > Są akcje a np. w czasie świąt było więcej nietrzeźwych niż w poprzednich latach.

                Albo po prostu więcej ujawniono.

                > A ludzie sprzedają i będą to robić.

                Bo nikt nie egzekwuje tego zakazu. Albo prawie nikt.

                > To tylko stwierdzenie faktu. Ty zrobiłeś z tego argument.

                Ja też tylko stwierdziłem fakt.
                • mila2712 Re: Młot na niedzielnych kierowców 28.04.14, 14:30
                  sverir napisał:

                  > Albo po prostu więcej ujawniono.

                  Wątpliwe. Policjantów (patroli) jest co roku tyle samo jak nie więcej.

                  > > A ludzie sprzedają i będą to robić.
                  >
                  > Bo nikt nie egzekwuje tego zakazu. Albo prawie nikt.

                  Kto miałby to robić ?

                  • sverir Re: Młot na niedzielnych kierowców 28.04.14, 14:38
                    > Wątpliwe. Policjantów (patroli) jest co roku tyle samo jak nie więcej.

                    Czyli więcej patroli, więcej ujawnionych pijanych kierowców, ale wg Ciebie nie wynika to ze skuteczności kontroli, tylko po prostu więcej osób pije?

                    > Kto miałby to robić ?

                    Na przykład straż miejska po odebraniu zgłoszenia o sprzedawcy, który właśnie sprzedał alkohol nawalonemu jak dąb klientowi, mogłaby przyjechać na miejsce, obejrzeć monitoring, przesłuchać świadków. Nie robi tego. Nawiasem mówiąc, za powtarzające się przypadki zakłócania porządku w związku ze sprzedażą alkoholu, też cofa się zezwolenie. Teoretycznie, bo w praktyce chyba żadna gmina tego nie robi (za duża kasa z opłat).

                    A swoją drogą, to radykalizuję się przez to forum. Kiedyś byłem liberałem, a teraz uważam, że przepisy bez egzekucji sankcji są martwe. I teraz ludzie mnie przekonują, że sankcje praktyczne niewiele dają:)
                    • mila2712 Re: Młot na niedzielnych kierowców 28.04.14, 14:43
                      sverir napisał:


                      > Czyli więcej patroli, więcej ujawnionych pijanych kierowców, ale wg Ciebie nie
                      > wynika to ze skuteczności kontroli, tylko po prostu więcej osób pije?

                      Nie dopowiadaj sobie Sverirze. Więcej pije a że jest więcej patroli to wpadają.
                      >
                      > > Kto miałby to robić ?
                      >
                      > Na przykład straż miejska po odebraniu zgłoszenia o sprzedawcy, który właśnie s
                      > przedał alkohol nawalonemu jak dąb klientowi, mogłaby przyjechać na miejsce, ob
                      > ejrzeć monitoring, przesłuchać świadków.

                      Kto sprzeda a potem doniesie ?


                      > A swoją drogą, to radykalizuję się przez to forum. Kiedyś byłem liberałem, a te
                      > raz uważam, że przepisy bez egzekucji sankcji są martwe. I teraz ludzie mnie pr
                      > zekonują, że sankcje praktyczne niewiele dają:)

                      Masz w życiu dowody co działa a co nie.
                      • sverir Re: Młot na niedzielnych kierowców 28.04.14, 14:51
                        > Nie dopowiadaj sobie Sverirze. Więcej pije a że jest więcej patroli to wpadają.

                        Jeżeli policja zatrzymuje więcej pijanych kierowców, to wynika to z trzech powodów:
                        a) więcej osób pije,
                        b) policja jest skuteczniejsza (choćby z powodu większej liczby patroli),
                        c) więcej osób pije, ale policja jest skuteczniejsza (choćby z powodu większej liczby patroli).

                        Zasugerowałem odpowiedź b, Ty sugerujesz odpowiedź c. Co mam sobie nie dopowiadać w takim razie, skoro potwierdzasz pośrednio wzrost skuteczności policji?

                        > Kto sprzeda a potem doniesie ?

                        Klient w sklepie, kurde. Widzi co się dzieje, widzi pijanego, który kupuje alkohol. Nie reaguje. Biegnie potem do kompa, napisać na jakimś forum, że policja powinna strzelać do pijanych kierowców, albo w inny sposób uniemożliwiać pijanym prowadzenie samochodu.

                        > Masz w życiu dowody co działa a co nie.

                        Mam dowody, że są kraje, w których inaczej wygląda sytuacja na drogach, jeżeli chodzi o liczbę pijanych kierowców powodujących wypadki. Z jakiejś przyczyny wygląda to inaczej. Dotychczas strzelałem w kulturę, ale - widzę - bardzo się myliłem.



                        • antyk-acap Re: Młot na niedzielnych kierowców 28.04.14, 14:55
                          Ale przecież nie o to chodzi. Chodzi o to by kierowcy którzy stracili prawko już do auta nie wsiedli. A wsiadają. Bo myślą że akurat im się upiecze. Skro tak to musi być policjant który będzie nad każdym stał i pilnował.
                        • mila2712 Re: Młot na niedzielnych kierowców 28.04.14, 14:57
                          sverir napisał:

                          > Zasugerowałem odpowiedź b, Ty sugerujesz odpowiedź c. Co mam sobie nie dopowiad
                          > ać w takim razie, skoro potwierdzasz pośrednio wzrost skuteczności policji?

                          Nie odpowiadaj za mnie.
                          >
                          > Klient w sklepie, kurde. Widzi co się dzieje, widzi pijanego, który kupuje alko
                          > hol. Nie reaguje.

                          Zareaguje ale bardzo niewielu.
                          Taka mentalność.
                          • sverir Re: Młot na niedzielnych kierowców 28.04.14, 14:59
                            > Nie odpowiadaj za mnie.

                            Zadałem pytanie, nie odpowiedziałem.

      • mariner4 Rzecz w tym, że w 1 roku praktyki kierowcy 28.04.14, 13:40
        powodują mało groźnych wypadków. Najgorzej wypadają 2-3 letmni.
        M.
        • antyk-acap Re: Rzecz w tym, że w 1 roku praktyki kierowcy 28.04.14, 13:45
          Mi odbiło po roku posiadania prawka. Umiejętności jeszcze nikłe ale znikł już strach. I właśnie takim okolicznościom mogłoby to prawko zapobiec.
          • sverir Re: Rzecz w tym, że w 1 roku praktyki kierowcy 28.04.14, 14:19
            A mi nigdy nie odbiło. Może to jednak kwestia psychiki i niektórzy w ogóle nie powinni mieć prawa jazdy?
            • dobrymzimu Re: Rzecz w tym, że w 1 roku praktyki kierowcy 28.04.14, 16:18
              Zamiast rybki z tyłu dwumetrowy krzyz na dachu. Z daleka będzie wiadomo, ze jedzie milośnik wysyłana ludzi do nieba.
    • man_sapiens Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 28.04.14, 23:05
      Pomysł jak alkomat Tuska.Kto, jak i za ile wbuduje to do starych aut? Piękny czytnik z procesorem i programem odczytuje punkty karne i co wtedy? Przerywa obwód zapłonu? Nie takie układy elektryczne żeśmy ze szwagrem obchodzili. W nowym aucie musiałoby to być zintegrowane z immobilizerem - producenci aut policzą sobie co najmniej kilka tysięcy za takie nietypowe rozwiązanie, no i zostaje problem prywatnie importowanych aut.
      Kara za prowadzenie samochodu bez prawa jazdy powinna być słona a w stosunku do osób, które prowadziły po zatrzymaniu im prawa jazdy przez sąd - bardzo słona, np. 5.000zł.
      Nota bene, w Niemczech grzywny wymierza się nie w euro, ale w "stawkach dziennych" (Tagessatz) czyli w średnich dochodach, jakie dany osobnik osiąga w ciągu jednego dnia. Ustalając tą stawkę sąd bierze nie tylko oficjalne dochody, ale także widoczne wydatki skazanego. Jeżeli ktoś dostaje np. 20 stawek dziennych kary, to dla sprzątaczki będzie to coś koło 1000€ a dla prezesa banku pewnie 200tys.€ - traktowane jest to jako taka sama kara. Jeżeli ktoś nie ma dochodów bo żyje ze spadku po wujku, który przepija i jeździ Ferrari - to sąd też odpowiednio oceni jego dzienną stawkę.

      No i nie szafuj słowem "morderca". Morderca planuje zabicie kogoś. Pijany kierowca jest potencjalnym zabójcą. W prawnym języku nawet nie mówi się o zabójstwie (które jest w naszym prawie czynem umyślnym) ale o nieumyślnym spowodowaniu śmierci. Jeżeli nazywasz pijanego kierowcę mordercą, to jak nazwiesz kogoś, kto z premedytacją i sadystycznie uśmiercił 12 osób?
      • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 13:04
        man_sapiens napisał:

        > No i nie szafuj słowem "morderca". Morderca planuje zabicie kogoś. Pijany kiero
        > wca jest potencjalnym zabójcą. W prawnym języku nawet nie mówi się o zabójstwie
        > (które jest w naszym prawie czynem umyślnym) ale o nieumyślnym spowodowaniu śm
        > ierci. Jeżeli nazywasz pijanego kierowcę mordercą, to jak nazwiesz kogoś, kto z
        > premedytacją i sadystycznie uśmiercił 12 osób?

        No a trzeźwy idiota łamiący dla zabawy wszelkie zasady ruchu drogowego. Kim jest po tym jak jadąc 100 km na godzinę w centrum miasta wpada np w poślizg i zabija kogoś na chodniku ?
        Robi to nieumyślnie ? skoro tak to znaczy ze nie jest świadomy inaczej wariat ??
        • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 16:24
          kolter_mr napisał:

          > No a trzeźwy idiota łamiący dla zabawy wszelkie zasady ruchu drogowego. Kim jes
          > t po tym jak jadąc 100 km na godzinę w centrum miasta wpada np w poślizg i zab
          > ija kogoś na chodniku ?
          > Robi to nieumyślnie ?

          Tak. Gdyby obejmował spowodowanie wypadku swoim zamiarem, byłoby to umyślne. W przeciwnym wypadku jest bezspornie nieumyślne i tu nie ma żadnego pola do dyskusji, o to oczywistość.
          Już ci chyba kilka osób kilkanaście razy tłumaczyło, że umyślność i nieumyślność dotyczy zarzucanego czynu a nie jakiejś ogólnikowej "świadomości sprawcy co robi". Kilkanaście razy. Jak grochem o ścianę...
          • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 16:34
            spokojny.zenek napisał:

            > kolter_mr napisał:
            >
            > > No a trzeźwy idiota łamiący dla zabawy wszelkie zasady ruchu drogowego. K
            > im jes
            > > t po tym jak jadąc 100 km na godzinę w centrum miasta wpada np w poślizg
            > i zab
            > > ija kogoś na chodniku ?
            > > Robi to nieumyślnie ?
            >
            > Tak. Gdyby obejmował spowodowanie wypadku swoim zamiarem, byłoby to umyślne.

            No to może od razu dać mu grupę niepełnosprawności bo debil i nie wie ??

            W
            > przeciwnym wypadku jest bezspornie nieumyślne i tu nie ma żadnego pola do dyskusji, o to oczywistość.

            Koleś,z połowa mordów przy napadach to całkowity przypadek .Np złodziej natknął się np na właściciela w czasie włamania choć miało go nie być . Czyli kwalifikujmy to jako wypadek max do 8 lat ??

            > Już ci chyba kilka osób kilkanaście razy tłumaczyło, że umyślność i nieumyślnoś
            > ć dotyczy zarzucanego czynu a nie jakiejś ogólnikowej "świadomości sprawcy co r
            > obi". Kilkanaście razy. Jak grochem o ścianę...

            Głupi jestes i nadal nie rozumiesz co to znaczy być swiadomym , to tak jak byś wyszedł na ulice zaczął strzelać w nikogo nie celując a mimo to zabijasz , tak jest z idiotami nie szanującymi absolutnie prawa o ruchu drogowym .
            • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 16:51
              Twoja tępota jest po prostu niewiarygodna!
              Umyślność polega na zamiarze. Przestępstwo umyślne to przestępstwo popełnione z ZAMIAREM jego popełnienia. Jeśli nie ma zamiaru, nie ma umyślności - twoje histeryczne wrzaski nie maja tu nic do rzeczy i nikogo nie interesują. Tak jest i tak zawsze będzie.
      • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 16:02
        > Nota bene, w Niemczech grzywny wymierza się nie w euro, ale w "stawkach dzienny
        > ch" (Tagessatz) czyli w średnich dochodach, jakie dany osobnik osiąga w ciągu j
        > ednego dnia.

        A najzabawniejsze są dwie rzeczy: po pierwsze, ten system od siedemnastu lat obowiązuje w polskim prawie karnym, protestów nie ma. Po drugie: każda próba rozmowy o wprowadzeniu tego systemu do prawa wykroczeń kończy się zgodnym protestem, od ludu internetowego, po Tomasza Lisa (trve story!).
    • szwampuch58 Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 12:36
      www.tvn24.pl/polska-pijany-kraj-na-obrzezu-europy-powstrzymaj-pijanego-kierowce,423120,s.html
      • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 16:03
        Bzdura.
        • zdybex Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 16:14
          Dać im numeracje pojazdów 007 i plakietki. Nigdy nie jechałem na trzezwo. całe powiaty, wsie powinny takie oznaczenia miec. Małorolni posprzedawali miastowym działki i zostali milionerami. Zamiast taczki z gnojem BMW lub Golf.
          • m.c.hrabia Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 16:19
            całe powiaty, wsie powinny takie oznaczenia miec.


            + sędziowie .prokuratorzy i policjanci, że o posłach nie wspomnę ,ale tych ostatnich tylko 560.
            • zdybex Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 16:24
              Wsiowe głupki ładuja po 8 osób bo taksówek nie ma a PKS zlikwidowali. A trzeżwego nikt w okolicy nie widział od lat.
              • zdybex Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 16:27
                Nic dziwnego, ze powiatowi policjanci drogówki zaczynają słuzbę od wynalezienia działki budowlanej. I za te 3000 się buduja. Biała czapka to na wsi przepustka do godnego zycia.
    • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:15
      Kolter naprawdę nie zauważył, że dyskusja nie jest o świadomości tego co kto robi lecz o nieumyślności przestępstwa spowodowania wypadku? Czy tylko udaje, bo myśli, że w tej sposób zminimalizuje swoją kompromitację? Ciekawe.
      • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:19
        spokojny.zenek napisał:

        > Kolter naprawdę nie zauważył, że dyskusja nie jest o świadomości tego co kto ro
        > bi lecz o nieumyślności przestępstwa spowodowania wypadku? Czy tylko udaje, bo
        > myśli, że w tej sposób zminimalizuje swoją kompromitację? Ciekawe.

        Nie Zenuś ty nie zauważasz jednego; ze ja nie zgadzam się jako Człowiek na to jak traktuje obecnie prawo morderców za kołkiem !! Ja doskonale znam tą prawną regułkę i uważam ze jest fatalna .Ty jednak jako ktoś kto za bystry nie jest cały czas mi tu chcesz tłumaczyć jak działa obecne ułomne prawo !!
        • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:24
          "Ja doskonale znam tą prawną regułkę i uważam ze jest fatalna".

          Nie przesadzaj, kolter. W tym wątku już ze dwa razy usiłowałeś dokonać zabójstwa - i tylko ta "prawna regułka" uchroniła Cię przed sądem i karą.
          • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:30
            gnom_opluwacz napisał:

            > "Ja doskonale znam tą prawną regułkę i uważam ze jest fatalna".

            > Nie przesadzaj, kolter. W tym wątku już ze dwa razy usiłowałeś dokonać zabójstwa - i tylko ta "prawna regułka" uchroniła Cię przed sądem i karą.

            Jedno proste pytanie;co powiesz po wyjściu z sali sądowej na której sędzia skazał zabójcę twojej rodziny .Zabójcę który jadąc przez centrum miasta 100 km na godzinę trzeźwy(świadomy) wpadł na chodnik zabijając twoich bliskich. No a sędzia jako ze osobnik nie karany, wyraził skruchę i przyznał się do winy skazał go za nieumyślną katastrofę w ruchu drogowym na 2 lata pozbawienia wolności ???
            • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:44
              I znowu ta chamska wklejka. Kolter to przypadek beznadziejny. Kiedyś w realu zapłaci zresztą spora cenę. To kwestia czasu.
            • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:49
              To samo co powiedziałby kolter. Różnica jest taka, że kiedy minęłyby pierwsze emocje i zaczął dochodzić do głosu rozum, mam nadzieję, że umiałbym podejść do sprawy uczciwie i racjonalnie. Jest to zupełnie normalne i naturalne, że po stracie bliskich człowiek jest wściekły, smutny, pełen chęci rewanżu i ogólnie - mało rozsądny. Ale właśnie o to chodzi, że człowiek po jakimś czasie powinien nad emocjami panować i nie ograniczać się do swojego ciasnego, ja, ja, ja.

              Ty też powinieneś spróbować.
              • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:54
                gnom_opluwacz napisał:

                > Ty też powinieneś spróbować.

                Powinien. Wątpię jednak, by był do jakiejkolwiek refleksji zdolny.
              • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 19:50
                gnom_opluwacz napisał:

                > To samo co powiedziałby kolter. Różnica jest taka, że kiedy minęłyby pierwsze e
                > mocje i zaczął dochodzić do głosu rozum, mam nadzieję, że umiałbym podejść do s
                > prawy uczciwie i racjonalnie. Jest to zupełnie normalne i naturalne, że po stra
                > cie bliskich człowiek jest wściekły, smutny, pełen chęci rewanżu i ogólnie - ma
                > ło rozsądny. Ale właśnie o to chodzi, że człowiek po jakimś czasie powinien nad
                > emocjami panować i nie ograniczać się do swojego ciasnego, ja, ja, ja.

                > Ty też powinieneś spróbować.

                Mnie nie dotyczy to. Chodzi o to ze są sytuacje na drogach w których nie tylko o mało nie tracisz życia a jeszcze taki fiut z innego auta ci pokaże żebyś się walił, No a co potem powie w sądzie ??
                • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 01.05.14, 17:26
                  >No a co potem powie w sądzie?

                  Nie mam pojęcia. Może powie: "przepraszam", może powie "przepraszam, proszę o łagodny wymiar kary", może powie "pie...się", może powie "to nie ja"... po prawdzie, zupełnie mnie nie obchodzi, co powie.

                  Natomiast obchodzi mnie, żeby wyrok był taki jak należy - czy np. za złamanie zasad ruchu drogowego, ale nie za usiłowanie zabójstwa.
                  • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 01.05.14, 20:45
                    Przy okazji: czy zauważyłeś, jakie "lud" przywiązuje magiczne znaczenie do tego, co ktoś "powie" w sądzie? Stąd te wszystkie "no to on wtedy powie, że coś-tam"...
                    • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 01.05.14, 21:15
                      spokojny.zenek napisał:

                      > Przy okazji: czy zauważyłeś, jakie "lud" przywiązuje magiczne znaczenie do tego
                      > , co ktoś "powie" w sądzie? Stąd te wszystkie "no to on wtedy powie, że coś-tam
                      > "...

                      Zenuś czytałem kilka uzasadnień wyroków ,sędzia napisze co chce jak nie chce kogoś udupić
                    • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 02.05.14, 00:26
                      Może jakieś echo zasady, że przyznanie się jest koroną dowodów. Wzbogacone o przekonanie, że prawnicy mają taką magiczną moc, że potrafią słowem zaczarować rzeczywistość.
                      • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 02.05.14, 08:29
                        Raczej nie, bo miałoby właśnie działać w drugą stronę i nie dotyczyłoby koniecznie prawników. Że oskarżony "powie", że coś tam i sąd nie będzie mu wtedy nic mógł zrobić.
                        Ale też potem zdziwienie - pewnie niejeden raz widziałeś - że sąd "niczego mi nie udowodnił" a skazał i jeszcze uzasadnił :-)) A przecież "powiedziałem", że to nie ja!
                        • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 02.05.14, 08:59
                          spokojny.zenek napisał:

                          > Raczej nie, bo miałoby właśnie działać w drugą stronę i nie dotyczyłoby koniecz
                          > nie prawników. Że oskarżony "powie", że coś tam i sąd nie będzie mu wtedy nic m ógł zrobić.
                          > Ale też potem zdziwienie - pewnie niejeden raz widziałeś - że sąd "niczego mi n ie udowodnił" a skazał i jeszcze uzasadnił :-)) A przecież "powiedziałem", że t
                          > o nie ja!

                          Synuś nie tak raz w kabinie było dwóch pijanych ,zginał człowiek a sad nie dął rady ustalić kto kierował .Czyli nie ma winnego ,nasze prawo jest chore a ty jesteś tego dowodem.
                          • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 02.05.14, 09:09
                            kolter_mr napisał:

                            > (...) nie tak raz w kabinie było dwóch pijanych ,zginał człowiek a sad nie dął
                            > rady ustalić kto kierował .Czyli (...) ,nasze prawo jest chore (...)

                            Zdaniem genialnego chłopskiego filozofa koltera zdrowe by było, gdyby w sytuacji niemożności ustalenia sprawcę wyłaniano w drodze losowania :-))))
                            • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 02.05.14, 09:13
                              spokojny.zenek napisał:

                              > kolter_mr napisał:
                              >
                              > > (...) nie tak raz w kabinie było dwóch pijanych ,zginał człowiek a sad nie dął
                              > > rady ustalić kto kierował .Czyli (...) ,nasze prawo jest chore (...)
                              >
                              > Zdaniem genialnego chłopskiego filozofa koltera zdrowe by było, gdyby w sytuacji niemożności ustalenia sprawcę wyłaniano w drodze losowania :-))))

                              Zenuś w USA w czasie buntu zginął strażnik w ZK. sprawca nieznany ale wszyscy uczestnicy dostali dożywocie .USA nie jest bantustanem, takiego prawodawstwa nam brak
                              • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 02.05.14, 09:23
                                Popatrz gnomie: potem zdumienie, że milion takich koletrów korzysta z usług znachorów...
                                • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 02.05.14, 09:27
                                  spokojny.zenek napisał:

                                  > Popatrz gnomie: potem zdumienie, że milion takich koletrów korzysta z usług znachorów...

                                  No widzisz Zenuś jak otępia ten system takich jak ty . Zabijasz i kary nie ponosisz . Sędzia może mu tylko powiedzieć ; idź i już nie zabijaj !!
                                  • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 03.05.14, 12:15
                                    Kolter, że nie słyszałeś o umyślności i nieumyślności - jest smutne, acz zrozumiałe. Zdarza się. Ale że nie słyszałeś o domniemaniu niewinności, to już jest naprawdę skandal.
                                    • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 03.05.14, 12:47
                                      O czymś tak oczywistym (zdawałoby się) jak zasada, zgodnie z którą każdy odpowiada za siebie, za to co sam zrobił i w granicach swojej winy...
                                    • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 03.05.14, 13:05
                                      gnom_opluwacz napisał:

                                      > Kolter, że nie słyszałeś o umyślności i nieumyślności - jest smutne, acz zrozum
                                      > iałe. Zdarza się. Ale że nie słyszałeś o domniemaniu niewinności, to już jest naprawdę skandal.

                                      Zasadniczo mało mnie interesuje co ty masz w tej sprawie do powiedzenia .
                                      • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 03.05.14, 15:33
                                        Takimi gó...arskimi zachowaniami tylko sobie samemu świadectwo wystawiasz. Zresztą kilka osób ci to już mówiło.
                                        • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 03.05.14, 15:37
                                          spokojny.zenek napisał:

                                          > Takimi gó...arskimi zachowaniami tylko sobie samemu świadectwo wystawiasz. Zresztą kilka osób ci to już mówiło.

                                          Zenuś a czyj to post tutaj prostaku wycięto ??

                                          " [...]
                                          Autor: spokojny.zenek 01.05.14, 20:54

                                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu."

                                          Tak wiec nie opowiadaj tu jaki to z ciebie wsiowy jurysto, elokwentny prawnik :))
                                      • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 04.05.14, 12:27
                                        > Zasadniczo mało mnie interesuje co ty masz w tej sprawie do powiedzenia .

                                        Czego najlepszym dowodem jest, że cały czas piszesz, jak bardzo nieinteresujące jest to, co mam do powiedzenia.
                                        • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 04.05.14, 13:42
                                          gnom_opluwacz napisał:

                                          > > Zasadniczo mało mnie interesuje co ty masz w tej sprawie do powiedzenia .
                                          >
                                          > Czego najlepszym dowodem jest, że cały czas piszesz, jak bardzo nieinteresujące
                                          > jest to, co mam do powiedzenia.

                                          Mruczysz do mnie ,to pytam o co idzie
                                        • mn7 Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 05.05.14, 11:53
                                          Bo dla niego jest. Jak widać w ogóle nie obchodzi go dyskusja o poglądach tylko obrażanie innych. Ten typ tak ma, jak to ktoś słusznie zauważył.
                                          • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 05.05.14, 13:23
                                            mn7 napisała:

                                            > Bo dla niego jest. Jak widać w ogóle nie obchodzi go dyskusja o poglądach tylko
                                            > obrażanie innych. Ten typ tak ma, jak to ktoś słusznie zauważył.

                                            Poszło won
                                • gnom_opluwacz Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 03.05.14, 12:14
                                  > Popatrz gnomie: potem zdumienie, że milion takich koletrów korzysta z usług zna
                                  > chorów...

                                  Większość jednak, jak sądzę, gdy sprawa zaczyna ich dotykać, idzie do normalnego prawnika czy lekarza.
                                  • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 03.05.14, 12:46
                                    gnom_opluwacz napisał:

                                    > Większość jednak, jak sądzę, gdy sprawa zaczyna ich dotykać, idzie do normalneg
                                    > o prawnika czy lekarza.

                                    Skoro milion korzysta ze znachorów to jednak korzystających z lekarzy jest wyraźnie więcej.
                                    Zauważ jednak jeszcze taką grupę, która niby idzie do normalnego lekarza lub prawnika ale przez dłuższy czas uważa (i zachowuje się) jakby i tak lepiej niż on znali się na medycynie lub prawie.
                                    • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 03.05.14, 13:07
                                      spokojny.zenek napisał:


                                      > Skoro milion korzysta ze znachorów to jednak korzystających z lekarzy jest wyra
                                      > źnie więcej.
                                      > Zauważ jednak jeszcze taką grupę, która niby idzie do normalnego lekarza lub pr
                                      > awnika ale przez dłuższy czas uważa (i zachowuje się) jakby i tak lepiej niż on
                                      > znali się na medycynie lub prawie.

                                      Problem z idiotami którzy grają prawników polega na tym ze nie sa w stanie zrozumieć ze jest coś to takie czysto teoretyczne rozmowy ,ale to domena takich co na 4 klasie ukończyli edukacje.
                                      • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 03.05.14, 15:31
                                        A po polsku - jak by to było?
    • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 17:43
      Kolter jako "Obywatel" przedstawia opinię, że słowa w języku polskim powinny zmienić znaczenie i "umyślnie" ma znaczyć teraz to samo, co "świadomie". No nieźle. Pierwszy krok w naśladowaniu Pol-Pota zrobiony :-))))
      • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 29.04.14, 19:46
        spokojny.zenek napisał:

        > Kolter jako "Obywatel" przedstawia opinię, że słowa w języku polskim powinny zmienić znaczenie i "umyślnie" ma znaczyć teraz to samo, co "świadomie". No nieźle. Pierwszy krok w naśladowaniu Pol-Pota zrobiony :-))))

        Pierwszy krok dla twojego zidiocenia nastąpił tak dawno ze na sto % nie pamiętasz.
        Zenuś niemoto jak ktoś zdaje sobie sprawę z konsekwencji tego co robi ,to nie robi nic nieumyślnie. Skoro ktoś kto w drastyczny sposób kpiąc z zasad zabija, to może niech od razu dostaje stopień niepełnosprawności znaczny. Bo najwidoczniej jest ograniczonym umysłowo idiotą
        • spokojny.zenek [...] 01.05.14, 20:54
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 03.05.14, 12:50
          Zasadniczo WSZYSTKIE przestępstwa nieumyślne są popełniane przez osoby, które "zdają sobie sprawę z konsekwencji". Jeżeli ktoś nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji (w znaczeniu przez ciebie używanym) to jest niepoczytalny a wtedy nie ma mowy o popełnieniu przestępstwa - ani umyślnego ani nieumyślnego.
          Jest jeden mały wyjątek - art. 31 par. 3 k.k. ale nie będę ci tego tłumaczył, bo skoro nie jesteś w stanie pojąć elementarza to tym bardziej tego nie pojmiesz
          • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 03.05.14, 13:08
            spokojny.zenek napisał:

            > Zasadniczo WSZYSTKIE przestępstwa nieumyślne są popełniane przez osoby, które "
            > zdają sobie sprawę z konsekwencji". Jeżeli ktoś nie zdaje sobie sprawy z konsek
            > wencji (w znaczeniu przez ciebie używanym) to jest niepoczytalny a wtedy nie ma
            > mowy o popełnieniu przestępstwa - ani umyślnego ani nieumyślnego.
            > Jest jeden mały wyjątek - art. 31 par. 3 k.k. ale nie będę ci tego tłumaczył, b
            > o skoro nie jesteś w stanie pojąć elementarza to tym bardziej tego nie pojmiesz

            Zasadniczo żeby mi cokolwiek wytłumaczyć ,sam musiałbyś najpierw nabyć jakiejkolwiek wiedzy.
      • mn7 Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 30.04.14, 12:32
        W każdym znanym mi języku jest inne słowo oznaczające "umyślnie" i inne oznaczające "świadomie". To chyba powinno dawać do myślenia.
        • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 01.05.14, 20:27
          mn7 napisała:

          > W każdym znanym mi języku jest inne słowo oznaczające "umyślnie" i inne oznacz jące "świadomie". To chyba powinno dawać do myślenia.

          Ktoś kto robi coś swiadomie ekstremalnie nie licząc się z konsekwencjami robi to w sposób umyślny.
          • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 01.05.14, 20:43
            kolter_mr napisał:

            > mn7 napisała:
            >
            > > W każdym znanym mi języku jest inne słowo oznaczające "umyślnie" i inne o
            > znacz jące "świadomie". To chyba powinno dawać do myślenia.
            >
            > Ktoś kto robi coś swiadomie ekstremalnie nie licząc się z konsekwencjami robi
            > to w sposób umyślny.

            Robi TO w sposób umyślny. TO. Na przykład narusza zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym. TO robi umyślnie. Nie dopuszcza się natomiast umyślnie zabójstwa, nie obejmuje bowiem swoim zamiarem pozbawienia kogoś życia.

            Czy wreszcie dotarło to, co chyba cztery osoby od dłuższego czasu ci tłumaczą, czy nadal twoja skrajna tępota nie pozwala ci tego zrozumieć?

            • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 01.05.14, 21:13
              spokojny.zenek napisał:

              bi TO w sposób umyślny. TO. Na przykład narusza zasady bezpieczeństwa w ruchu
              > drogowym. TO robi umyślnie. Nie dopuszcza się natomiast umyślnie zabójstwa, ni
              > e obejmuje bowiem swoim zamiarem pozbawienia kogoś życia.

              To może od razu niech sąd zastosuje dla niego ulgę z powodu wrodzonego debilizmu.

              31. artykuł Kodeksu karnego:
              § 1.
              Nie popełnia przestępstwa, kto, z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem.
              § 2.
              Jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary."

              > Czy wreszcie dotarło to, co chyba cztery osoby od dłuższego czasu ci tłumaczą,
              > czy nadal twoja skrajna tępota nie pozwala ci tego zrozumieć?

              Tobie też sąd powinien ten art 31 przyznać :))
          • mn7 Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 05.05.14, 11:51
            Świadomość to co innego, umyślność to co innego. Zarówno w języku potocznym jak prawnym. Zarówno w polskim, jak i angielskim, także w innych.
            • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 05.05.14, 13:23
              mn7 napisała:

              > Świadomość to co innego, umyślność to co innego. Zarówno w języku potocznym jak
              > prawnym. Zarówno w polskim, jak i angielskim, także w innych.

              Głupolu idiota który w USA w mieście powoduje wypadek śmiertelny jadąc 160 km na godzinę może dostać nawet dożywocie ,wiec nie pieprz od rzeczy nieuku.
              • mn7 Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 05.05.14, 13:52
                Involuntary manslaugter to przestępstwo umyślne? Nieumyślne przestępstwo umyśłne? Demokracja socjalistyczna? Mądry, kulturalny i myślący kolter_mr???
                • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 05.05.14, 14:13
                  mn7 napisała:

                  > Involuntary manslaugter to przestępstwo umyślne? Nieumyślne przestępstwo umyśłn
                  > e? Demokracja socjalistyczna? Mądry, kulturalny i myślący kolter_mr???

                  No własnie durnie którzy boją się mocno karać są wystraszeni tym ze im łatkę komuchów przykleją .
                • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 05.05.14, 15:20
                  mn7 napisała:

                  > Involuntary manslaugter to przestępstwo umyślne? Nieumyślne przestępstwo umyśłn
                  > e? Demokracja socjalistyczna? Mądry, kulturalny i myślący kolter_mr???

                  :-))))))
                  Trafione.
                  Nie znęcaj się nad niepełnosprytnym :-))
                  • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 05.05.14, 20:13
                    spokojny.zenek napisał:

                    > mn7 napisała:
                    >
                    > > Involuntary manslaugter to przestępstwo umyślne? Nieumyślne przestępstwo
                    > umyśłn
                    > > e? Demokracja socjalistyczna? Mądry, kulturalny i myślący kolter_mr???
                    >
                    > :-))))))
                    > Trafione.
                    > Nie znęcaj się nad niepełnosprytnym :-))

                    Zenuś twój serwilizm ociekający wazelina w stosunku do niedoskonałego systemu prawnego , jest powszechnie znany na forach GW ,wiec daruj sobie te prymitywne wywody wsiowy jurysto
                    • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 05.05.14, 20:21
                      O, dla niepełnosprytnego już nawet ten amerykański system, który do wczoraj był ideałem, teraz jest "niedoskonały" :-))) No bo też nie uznaje jego genialnej wizji pomieszania umyślności ze świadomością :-))) Sytuacja jest dynamiczna. Niepełnosprytny coraz bardziej grzęźnie :-)))
                      • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 05.05.14, 21:10
                        spokojny.zenek napisał:

                        > O, dla niepełnosprytnego już nawet ten amerykański system, który do wczoraj był
                        > ideałem, teraz jest "niedoskonały" :-))) No bo też nie uznaje jego genialnej w
                        > izji pomieszania umyślności ze świadomością :-))) Sytuacja jest dynamiczna. Nie
                        > pełnosprytny coraz bardziej grzęźnie :-)))

                        Rzeczywiście bo zamilkł po tym poście, ułom pozujący na prawnika ;

                        " Autor: kolter_mr 02.05.14, 09:27

                        No widzisz Zenuś jak otępia ten system takich jak ty . Zabijasz i kary nie ponosisz . Sędzia może mu tylko powiedzieć ; idź i już nie zabijaj !! "
            • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 05.05.14, 20:23
              mn7 napisała:

              > Świadomość to co innego, umyślność to co innego.

              Poziom świadomości koltera jest taki, że tego nie pojmuje :-))) Nieumyślnie robi z siebie coraz większego głupka :-))) Chociaż nie: wedle jego nowatorskiej koncepcji - jak najbardziej umyślnie :-))))
              • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 05.05.14, 21:11
                spokojny.zenek napisał:

                > mn7 napisała:
                >
                > > Świadomość to co innego, umyślność to co innego.
                >
                > Poziom świadomości koltera jest taki, że tego nie pojmuje :-))) Nieumyślnie rob
                > i z siebie coraz większego głupka :-))) Chociaż nie: wedle jego nowatorskiej ko ncepcji - jak najbardziej umyślnie :-))))

                Problem w tym Zenuś ze jesteś denną dupą i nie rozumiesz normalnego przekazu
        • spokojny.zenek Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 01.05.14, 20:46
          mn7 napisała:

          > W każdym znanym mi języku jest inne słowo oznaczające "umyślnie" i inne oznacza
          > jące "świadomie". To chyba powinno dawać do myślenia.

          Do myślenia może dawać myślącym.
          • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 01.05.14, 21:16
            spokojny.zenek napisał:

            > mn7 napisała:
            >
            > > W każdym znanym mi języku jest inne słowo oznaczające "umyślnie" i inne oznaczające "świadomie". To chyba powinno dawać do myślenia.
            >
            > Do myślenia może dawać myślącym.

            Nie dotyczy serwilistyczne nastawionych do ułomnego systemu prawnego gamoni
            • mn7 Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 05.05.14, 11:48
              Skoro Ci się nie chciało w szkole przykładać do nauki to przynajmniej teraz powinieneś starć się czegoś nauczyć. To naprawdę nie boli.
    • propanstwowiec Raczej nic sie nie zmieni 02.05.14, 17:32
      Oczywiście od szeregu lat nie ma woli żeby z tym coś zrobić, co tylko utwierdza potencjalnych morderców zza kółka w poczuciu swojej bezkarności (a może nawet zachęca?).

      W myśl liberalnych dogmatów (co od 200 lat widać, iż w praktyce się nie sprawdziły, bo życie najlepiej weryfikuje wszystkie ideologie) nie wolno z takimi osobnikami postępować ostro, raczej perswazją, cierpliwym wychowaniem, może za 2-3 pokolenia coś dotrze i społeczeństwo łyknie trochę ogłady…

      Prędzej my wszyscy kierowcy poniesiemy tego stanu konsekwencje (w stylu: przymusowe światła, opony zimowe, alkomaty, ograniczenie prędkości do minimum, utrzymywanie dziesiątków tysięcy kosztownych fotoradarów...), niż świr za kierownicą poniesie zasłużoną, nieuchronną i dotkliwą karę - adekwatną do zakresu wyrządzonych szkód (zabicie, spowodowanie trwałego uszczerbku na zdrowiu, szkody materialnej). Wytłumaczenie mają jedno - podobno wg „naukowych badań”, surowa kara nie ma żadnego działania prewencyjnego, odstraszającego (logiczne: po co więc ją stosować?). Co wobec tego robić?

      To co do tej pory: ruchy pozorne…

      Przepraszam, za powtarzanie się
      • spokojny.zenek Re: Raczej nic sie nie zmieni 03.05.14, 12:52
        propanstwowiec napisał:

        > Oczywiście od szeregu lat nie ma woli żeby z tym coś zrobić

        Skoro "nie ma woli" to jakim cudem tyle razy nastąpiły w ostatnich latach zmiany zarówno stanu prawnego jak i praktyki, w obu wypadkach oznaczające radykalne zaostrzenie odpowiedzialności sprawców przestępstw komunikacyjnych? Tak "bez woli"?

        • propanstwowiec Niedowiarek 07.05.14, 18:17
          spokojny.zenek napisał:

          >
          > Skoro "nie ma woli" to jakim cudem tyle razy nastąpiły w ostatnich latach zmian
          > y zarówno stanu prawnego jak i praktyki, w obu wypadkach oznaczające radykalne
          > zaostrzenie odpowiedzialności sprawców przestępstw komunikacyjnych? Tak "bez wo
          > li"?
          >

          A możesz nam wszystkim przypomnieć jakie to zasadnicze zmiany nastąpiły w przepisach i praktyce (tak, to nawet ważniejsze niż samo prawo)? Bo oglądając media można odnieśc wrażenie, że teraz to już codziennie mordują na naszych drogach. Kiedyś surowa kara nie była oceniana jako zemsta, tylko straszak. I chyba nadal tego nam brakuje.
          • spokojny.zenek Re: Niedowiarek 07.05.14, 18:44
            Oglądając media to można w ogóle odnieść wrażenie, że Polska jest skrajnie niebezpiecznym krajem. A to, ze jest wyjątkowo bezpiecznym nawet na tle Europy jest bezsporne.
            Zmian było wiele i z pewnością głębokich. Jeśli wprowadzenie nieznanej nigdy wcześniej dożywotniej utraty prawa jazdy dla pijanych recydywistów jest dla ciebie nieistotne to co proponujesz? Wbicie na pal na rynku? Praktyka karania w tych sprawach też sie wyraźnie zmieniła. Dopuszczalna granica alkoholu we krwi jest na bardzo niskim i rzadko spotykanym poziomie już 0,2 promila. Samo bezwypadkowe prowadzenie pojazdu w tym stanie już jest wykroczeniem, powyżej 0,5 promila nawet przestępstwem. Prawo jazdy może dostać dopiero osiemnastolatek. Wprowadzono system punktów karnych, ostatnio wyraźnie go zaostrzono. Nie ma żadnych zmian?
    • mamasi Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 07.05.14, 23:26
      Żadne prawo, karanie zabraniem prawka/samochodu, nie nauczy delikwenta. Tutaj nie zmiana prawa a zmiana sposobu myślenia jest niezbędna. Tylko jak to osiągnąć? może terapia wstrząsowa :) Każdego kierowcę, którego złapano by na prowadzeniu pod wpływem alkoholu wysłałabym do prosektorium - maks kilka godzin przy zwłokach ofiar wypadków, może wtedy coś by do tej łepetyny im w końcu dotarło.
      • kolter_mr Re: Co zrobić z mordercami na drogach? 08.05.14, 09:59
        mamasi napisała:

        > Żadne prawo, karanie zabraniem prawka/samochodu, nie nauczy delikwenta. Tutaj n
        > ie zmiana prawa a zmiana sposobu myślenia jest niezbędna. Tylko jak to osiągnąć
        > ? może terapia wstrząsowa :) Każdego kierowcę, którego złapano by na prowadzeni
        > u pod wpływem alkoholu wysłałabym do prosektorium - maks kilka godzin przy zwło
        > kach ofiar wypadków, może wtedy coś by do tej łepetyny im w końcu dotarło.

        Nic nie pomoże mój Kuzyn zawodowy strażak dorabia też jako instruktor prawa jazdy .
        Pokazuje tym tumanom fotki ofiar wypadków.No a jak sam mówi zdarzało mu sie zwłoki swojego ucznia z rozbitego auta wyciągać .
        >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka