Dodaj do ulubionych

Emigracja z kraju

IP: 212.191.80.* 15.11.04, 16:30
Wyjezdzam. Przykro mi i to cholernie, ale mam juz dosc. Przestalo mi sie
q.rva chciec. Nigdy nie myslalem, ze bede z wlasnej woli chcial powiedziec,
ze nienawidze tutaj byc. Jednak...
Bylem w Anglii 2 lata jeszcze przed wejsciem do UE. Wrocilem przede wszystkim
dla swojej dziewczyny, no i zeby skonczyc studia ( skoro juz jestem ). Koncze
prawo, ona medycyne. Kazde z nas jest w pierwszej 10 na swoim roku. I pytam
sie - po co mam tutaj byc? Po co? Oboje doszlismy do tego co mamy wlasna
praca - nikt z naszych znajomych nie jest lekarzem, ani prawnikiem. Nie mamy
cioc, wujkow, znajomych ani ukladow. Wiec mnie czeka najpierw 3 do 6 miesiecy
szukania pracy ( znajde ja, bo jestem dobry. Znam biegle 2 jezyki, mam staze,
ambicje i wiedze o UE ). Dostane 2000 pln. Bede zostawal na nadgodziny. Szef
mnie doceni, dostane podwyzke do 3000. Zeby nie stracic tej roboty bede tyral
jak wariat, sprzedawal sie - siebie, swoj czas, idealy, rodzine ( syna bede
widzial tylko w niedziele ). Wszystko za - uwaga! 500 funtow miesiecznie. Po
jakims czasie odejde, by zalozyc swoja firme. Bede zarabial 5 razy tyle, ale
juz w ogole nie bede sie widzial z rodzina, bede placil olbrzymie lapowy
jakims sku..elom ze skarbowki czy innych PIH-ow tylko za to, ze maja wladze.
W koncu albo dostane zawalu albo pomyle sie o 2 grosze w PIC-ie i oskarza
mnie o oszukiwanie fiskusa zabierajac wszystko. To wersja optymistyczna. Bo
moze byc i tak, ze znajde robote za 800 pln, bede dla szefa smieciem a jesli
zostane po godzinach to nie dlatego, ze maja mi zaplacic nadgodziny, ale zeby
nie wyleciec, bo na moje miejsce jest 20 kandydatow. Za 130 funtow
miesiecznie.
A moja zona? Najpierw poczeka na LEP - nie pracujac kilka miesiecy ( nie daj
boze zeby go nie zdala, bo wtedy traci pol roku ekstra - a wszystko w imie
dostosowania ponoc do Unii. Gdy tam jest on tylko w 2 krajach - jednym z nich
jest bodajze Luksemburg ). Pierwsza prace dostanie za 800 - 1000 pln. Po 6
latach nauki, kolokwiach srednio co tydzien i 6-10 egzaminach lub
zaliczeniach na prawch egzaminu w semetrze. ( sama ksiazka do jednej tylko
anatomii ma wiecej stron niz moje wszyskie !!! do egzaminow z 2 lat. Z tym,
ze u mnie do egzaminu wystarcza czesto same notatki - jakies 50, 100 kartek
maszynopisu, a u niej tak sie nie da ). Jesli oczywiscie znajdzie prace ( bez
poparcia ) w tym miescie w ktorym i ja bede. Zaczna sie dylematy - wziac czy
nie wziac od pacjenta. Wszak wszyscy dookola biora. Maja fajne auta, domy,
jezdza na wakacje. Tylko jak to pogodzic z tym czego cie matka nauczala od
malego - zebys byla corus czlowiekiem. Albo jak masz powiedziec matce chorego
dzieciaka, ze nie mozesz jej przyjac, bo limity sie skonczyly? Zas panowie Z
kasy chorych jezdza volksvagenikami i maja nielimitowane komorki. No jak? I
to wszystko za 140 - 180 funtow miesiecznie. Wzrosnie do 300 funtow po kilku
latach albo otworzy prywatny gabinet. I bedzie w kropce - obsluzyc ich godnie
w szpitalu czy moze jednak wyslac do siebie do gabinetu. Granica
przyzwoitosci jest tu bardzo krucha.
Nie chce mi sie. Wiem, ze wielu okrzyknie mnie zdrajca. Juz tak mowia! Ale
nie chce mi sie. Po prostu mi sie nie chce. Patrzec na spasione geby
politykow-zlodzieji, ktorzy mysla tylko o swoich korzysciach i ktorym nic nie
mozna zrobic. Aferzystow robiacych kase i dzieki niej nietykalnych. Bioracych
sedziow, policjantow, lekarzy, pracownikow skarbowki, urzednikow,
najdrozszych cen internetu i telefonow w Europie, bezkarnych dresiarzy, tego
ze kazdy wiekszy przetarg jest ustawiony, ze bez plecow tu sie nie da czegos
osiagnac. Ze lekarze dla pieniedzy zabijaja pacjentow, ze odmawiaja badan
prenatalnych, bo ksiadz co ma kochanke i dzieci wyczyta go z ambony. Ze nie
chodze zglosic przestepstwa na policje, bo tam mi powiedza - to i tak nic nie
da. Ze moi koledzy pracuja za 800 pln po 5 latach studiow w call-center. Ze
za 30 lat uczciwej pracy dostaje sie 600 zlotych. Ze leki sa najdrozsze w
Europie przez baumanow i neumanow, a oni smieja sie w twarz. Za te afery co
kupie gazete. Za to poczucie bezsily. I ... i za to, ze nie umiem sie
sprzedac. Za to tez. A wiecie czego najbardziej mi bedzie zal jak juz wyjade?
Polski. Bo dziadek nauczyl mnie ze POLSKA TO WIELKA RZECZ, a ja nie chce, juz
nie umiem, juz nie mam sily tutaj byc.
Wybacz mi Polsko. Prosze, wybacz.
Obserwuj wątek
    • carrramba Re: Emigracja z kraju 15.11.04, 17:06
      Przykre to wszystko co tu napisałeś, ale wiele w tym prawdy. Zmiany będą tu
      zachodziły powoli. Jeśli masz szansę zaistnieć i nie dać się upodlić- jedź.
      Jesli bedziesz wykonywał pracę, zgodną ze swoim wykształceniem- jedź. Jeśli tam
      będziesz szczęsliwy- jedź. Zresztą, kto to wie ? Może sprawdzą się słowa Jacka
      Kaczmarskiego "Narody, narody, po diabła narody...." ? Ja mam nadzieję, że
      naszym dzieciom i wnukom będzie już lepiej.
      Ja zostaję:) Ktoś tu musi zostać:)
      Pozdrawiam
      Carrramba
      ps.
      Nie zapominaj o nas !
    • Gość: wrocławianka Re: Emigracja z kraju IP: *.kom / *.kom-net.pl 15.11.04, 17:10
      popieram każdy wybiera swoją droge życia i chce żeby byładobra i uczciwa ale za
      mało u nas polaków uczciwych polityków każdy do siebie ciągnie aby miał
      najwięcej kosztem naszym szaraków ja też bym wyjechała ale niemam zaco
      polska została sprzedana zwykły człowiek nic niejest wart nic niezałatwi bez
      łapówki poco to sie łódżić że będzie lepiej życze powodzenia
    • Gość: edi Re: Emigracja z kraju IP: *.byu.edu 15.11.04, 23:29
      z jednej strony krytykujesz , z drugiej piszesz ze sam zaczniesz brac lapowy bo nie chcesz byc
      gorszy. problem Twoj bierze sie z wybujalych ambicji i potrzeby zaspokajania konsumpcji, ktorej
      nie da sie spelnic. tak naprawde do zycia nie potrzeba wiele, wiec nie bierz przykladu z
      wyznawcow konsumpcji to zycie bedzie przyjemniesze. poza tym za duzo piszesz, gdybys
      naprawde mial cos do zaoferowania i byl przedsiebiorczy to bys dzialal.
    • Gość: Łódzki Kolor Re: Emigracja z kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 14:14
      Mam ta sama sytuacje. Pracowalem dla firmy w ktorej tyralem jak glupek W
      miedzyczasie studiowalem. Mam wyksztalcenie wyzsze bylem odpowiedzialny za cala
      firme i dostawalem za to 1000 PLN na reke. Raz sie tak zdarzylo ze wyjechalem
      za granice. Najprostsza robota zero odpowiedzialnosci i moje zdziwienie bo
      dostawalem 5 razy tyle co tutaj. Wyjechalem ze swoja dziewczyna moglem ja
      utrzymac i zylismy tak jak nawet tutaj na urlopie nie dawalem rady(pomimo
      oszczedzania caly rok). Przepraszam wszystkich ktorzy maja mi to za zle ale tez
      wyjezdzam i nie wiem czy wroce. Moze na emeryture bo jednak kocham to miejsce
    • niewybrany Re: Emigracja z kraju 11.04.05, 14:22
      Polska przezyla rozbiory, dwie wojny, komunizm i koszty wychodzenia z komunizmu.

      Ale Narod i kraj przertwal - Chociaz jest biedny.

      Polacy wyjezdzaja (masowo) juz od 130 lat.

      Ty wpisujesz sie tylko na te liste.

      Osobiscie zas uwazam, ze za DWADZIESCIA LAT Polska bedzie wreszcie krajem
      nadajacym sie do normalnego zycia

      Wyjezdzaj.

      Zycze Ci optymizmu i powrotu za lat 20.
      • matmichal Re: Emigracja z kraju 11.04.05, 14:31
        tylko,że niektórch nie stać na zmarnowanie 20 lat życia!!!.Ja jestem w podobnej
        sytuacji-też właśnie zakończyłem studia,ale po nich i tak nie mam pracy powyżej
        900 zł brutto.Sam zastanawiam się nad wyjazdem,ale smutek mnie ogarnia gdy
        pomyślę,że mam żyć całe życie za granicą i być obcym!!! No oczywiście można
        robić jak większość polaków którzy nie przyznają się do pochodzenia:)
        • niewybrany Re: Emigracja z kraju 11.04.05, 14:36
          mylisz sie, chlopcze.
          ja wyjechalem w znacznie trudniejszych czasach, w czarnej godzinie
          Stanu Wojennego. Polakow tu wtedy nie lubiano, a mimo to dalem sobie rade.
          nie zaluje ani sekundy spedzonej za granica, a wrocic moge zawsze.

          Dzisiaj czasy radykalnie sie zmienily. Polska jest w Unii, dzieki rowniez
          Papiezowi , nikt juz z Polakow tu nie kpi.

          A pracy w Polsce dla mlodych jeszcze dlugo nie bedzie.

          jezeli tylko jestes w stanie sie "sprezyc" - to jedz!
    • Gość: Ja Polak popieram cię w całej rozciągłości kolego IP: 83.238.200.* 11.04.05, 14:43
      na mnie też przyjdzie poraz za kilka lat, znam hiszpański, francuski i
      angielski więc gdzieś się zaczepię nawet jak do Australii mnie nie wpuszczą

      mam dla ciebie radę: wyluzuj! nie powtarzaj takich sloganów jak "polska to
      wielka rzecz" bo je wymyślili i rozpropagowali ludzie którzy lubią sobie
      wycierać mordę wielkimi słowami

      i jeszcze jedna rada: zwróć uwagę że na zachodniej półkuli, w Australii, Nowej
      Zelandii mieszka prawie miliard ludzi pochodzenia, mówiąc ogólnie,
      europejskiego... to oni, ich rodzice, dziadkowie lub pradzidkowie uciekli z
      Europy bo nie mogli wytrzymać tego co tu się działo

      myślę że są w większości zadowoleni (podkreślam chodzi mi o białych więc nie
      mówicie że murzyni i indianie w brazyli czy USA żyją w gettach)
      • Gość: arek Re: popieram cię w całej rozciągłości kolego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 14:47
        > mam dla ciebie radę: wyluzuj! nie powtarzaj takich sloganów jak "polska to
        > wielka rzecz" bo je wymyślili i rozpropagowali ludzie którzy lubią sobie
        > wycierać mordę wielkimi słowami

        Podpisuję się pod tym i dodam tylko: Ubi bene, ibi patria!
        • matmichal Re: popieram cię w całej rozciągłości kolego 11.04.05, 14:51
          ale są tu ludzie,którzy te słowa traktują poważnie!!! to jest tak,że przez
          wieki nasi ojcowie i dziadowie coś tu jednak budowali i walczyli...i co
          porzucić wszystko???
          • Gość: Ania absolwentka Re: popieram cię w całej rozciągłości kolego IP: *.attu.pl 11.04.05, 15:17
            A ja sie zgadzam z autorem postu. Ja tez tutaj szukam pracy po 2 latach pobytu
            tylko w DDR (czyli wschodnich niemczech. I tez widze sciane przed soba - czyli
            brak perspektyw. I tez bede emigrowac.
            A Polske wywoze z soba w sercu. Bo jak pokazal WIELKI POLAK - mozna byc
            Polakiem i poza granicami. A wiecej dla niej bede mogla zrobic jak wroce po
            latach z masa kasy :-) I bez meczenia sie zyciem w upadlajacych czasem
            warunkach.
            Do rozwazan moralnych dorzuce tylko tyle - to grzech NIE wykorzystywac talentow
            i mozliwosci jakie sie dostalo. Nam przypadla mozliwosc emigracji i legalnej
            pracy za granica... Czemu nie??

            Pozdrawiam tych co za i przeciw
            Ania
            • bragiel Bezrobocie 11.04.05, 21:33
              Ludzie skąd w was taki defetyzm?
              W liczbach bezwględnych w Niemczch jest prawie dwa razy więcej
              bezrobotnych ,okoló 5 mln,niz w Polsce.
              Możliwości dużo wieksze są w Polsce-kazdy perspektywiczny biznes ma duzo
              wieeksze szanse na sukces niz w skostniałym i duszącym sie od socjalizmu
              Eurolandzie.
              • Gość: Ja Polak Re: Bezrobocie IP: 83.238.200.* 12.04.05, 11:52
                chłopie, ale zanim w Eurolandzie zapanował obecny socjalizm, był tam
                autentyczny kapitalizm, przynajmniej przez 20-30 lat po wojnie

                tempo wzrostu było kilkanaście procent rocznie! tylko i wyłącznie z tego powodu
                niemcy czy francuzi mogą teraz mieć ten socjalizm i przejadać to wszystko co
                zarobili i stworzyli

                u nac nie mamy nawet czego przejeść a polskie społeczeństwo nigdy powtarzam
                NIGDY nie zaakceptuje takich kroków polityczno społeczno gospodarczych jakie
                zrobiła np. Estonia

                u nas za dużo hut, stoczni i kopalni... zbyt wielu ludzi ma interes w
                utrzymywaniu skrajnie nierentownych kombinatów, za dużo ludzi pracuje
                w "budżetówce" żeby pozwolić na jej minimalizację i redukcję

                sam chyba wiesz że z każdej złotówki która przejdzie przez machinę państwową
                zostaje w najlepszym wypadku 60 groszy

                u nas nie było nawet 20 lat szczerego kapitalizmu a politykom zachciało się
                wprowadzić eurosocjalizm który sprawił że państwo o tak niebywałej kulturze
                technicznej jak Niemcy rozwija się w tempie 0% rocznie
    • Gość: Kaśka Re: Emigracja z kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 15:28
      Zauważyłam, że wątek jest z listopada ubiegłego roku. Jego autor może już o nim
      zapomniał. Skoro jednak został odświeżony, to i ja napiszę słów parę.
      Wzaruszyłam się, kiedy czytałam te pełne rozgoryczenia słowa. I rozumiem tego
      człowieka. I wszystkich tych, którzy zdesperowani wyjeżdżają z tego kraju. Nikt
      nie ma prawa okrzyczeć ich zdrajcami. Ci, którzy tak mówią są albo "ustawieni"
      przez rodzinkę lub znajomych więc nie rozumieją tego problemu (bo ich nigdy nie
      dotknął), albo są w podobnej sytuacji jak autor wątku jednak nigdy się na to
      nie zdecydują, a swój brak odwagi, żeby coś zmienić w swoim życiu, ŻEBY GODNIE
      ŻYĆ tłumaczą lokalnym patriotyzmem.
    • Gość: marcin żałosne marudzenie IP: *.media4.pl 11.04.05, 20:15
      tak sądzę
      jedź
      powodzenia, tylko już nie płacz bo to tak samo smutne jak mordy polityków
    • nikodem202 Re: Emigracja z kraju 11.04.05, 20:33
      Nisetety muszę się z tobą zgodzić! 8-(
      Ja też kończę studia i co?
      Wielkie słowa podczas każdych świąt narodowych i najgorsze w tym wszystkim jest
      to, że wygłaszają je skorumpowani politycy. Mają nas w du..e!
    • Gość: Polska Re: Emigracja z kraju IP: *.echostar.pl 11.04.05, 20:49
      Wybaczam wszystko...

      z wyjątkiem pychy.

      > znajde ja, bo jestem dobry
    • bragiel NA zachodzie dolary rosną na drzewach 11.04.05, 21:28
      chce mi sie. Wiem, ze wielu okrzyknie mnie zdrajca. Juz tak mowia! Ale
      nie chce mi sie. Po prostu mi sie nie chce. Patrzec na spasione geby
      politykow-zlodzieji, ktorzy mysla tylko o swoich korzysciach i ktorym nic nie
      mozna zrobic. Aferzystow robiacych kase i dzieki niej nietykalnych. Bioracych
      sedziow, policjantow, lekarzy, pracownikow skarbowki, urzednikow,
      najdrozszych cen internetu i telefonow w Europie, bezkarnych dresiarzy, tego
      ze kazdy wiekszy przetarg jest ustawiony, ze bez plecow tu sie nie da czegos
      osiagnac. "

      A myślisz że jest jakikiolwiek kraj w którym jst inaczej?W którym politycy nie
      kradną,policjanci nie biora łapówek,nie ma aferzystów?
      Bezkarni dresiarze?Chcesz takiego systemu prawnego w Usa-gdzie człoweik za
      onannizowanie sie we własnym domu dostał 25 lat więzenia?
      Czy tylko u nas ustawia sie przetargi?Nie żartuj.
      Przetargi są uatwiona na całym swiecie-tylko na duzo większą skalę,bo i
      pieniądze wieksze.
      Ja Cie nie okrzykne zdrajcą-ja Cię okrzykne idelaistą ,któremu sie wydaje że
      na zachodzie dolary na ulicy leżą a grawitacja nie obowiązuje,ludzie są
      szczesliwi bogaci i żyją długo i szczesliwie.
      Przypomne tylko zę w ostatnim rankingu Warszawa jest najbardziej
      perspektywicznym miastemm na swiecie ,do robienia biznesu.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Gina Re: NA zachodzie dolary rosną na drzewach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 02:12
        Nazywasz autora wątku idealistą. A kim Ty jesteś? Czy to właśnie Ty nim nie
        jesteś? I do tego jeszcze niepoprawnym optymistą. Gdziekolwiek na Świecie jeśli
        człowiek ma pracę, to ma WSZYSTKO. A na to WSZYSTKO składa się np. GODNE
        ZYCIE! W Polsce długo jeszcze nie będzie normalnie! Nieliczni, którym się udało
        to jeszcze nie ta znakomita WIĘKSZOŚĆ, która żyje od wypłaty do wypłaty z
        kredytami odnawialnymi na kontach i nie ta, która o chociaż takiej wypłacie
        (jałmużnie) może tylko pomarzyć.
        • bragiel Re: NA zachodzie dolary rosną na drzewach 12.04.05, 12:25
          Gość portalu: Gina napisał(a):

          > Nazywasz autora wątku idealistą. A kim Ty jesteś? Czy to właśnie Ty nim nie
          > jesteś? I do tego jeszcze niepoprawnym optymistą. Gdziekolwiek na Świecie
          jeśli
          >
          > człowiek ma pracę, to ma WSZYSTKO. A na to WSZYSTKO składa się np. GODNE
          > ZYCIE! W Polsce długo jeszcze nie będzie normalnie! Nieliczni, którym się
          udało
          Mylisz się .Ponad miliard ludzi zyje za mniej niz 1 dolra miesiecznie.Kolejny
          milirad za około 2 dolraów-czyli około 2 milirady mieskzańców naszej planety
          żyje w skrajnej nędzy.
          Także polski bezrobotny na zasiłku to krezus,gdyby go porównac z ciężko
          pracujacym Afrykaninem ,który zarbia w przeliczeniu na zlotówki około 100
          zlotych.
          Stwierdzeni ,że wszedzie na swiecie ,gdy ktos pracuje i zarabia-to zyje godnie
          jest absurdem,.
          Ludzie na Ukrainie ,w Rosji w stkach krajów pracują i lewdow wiązą koniec z
          końcem.
          Co by nie mówic to Polska jest jednym z bogatszych krajów na ziemi-a to z tego
          powodu że 90% krajów to kraje biedne.Jezeli ktos chce zobaczyć jak wygląda
          bieda niech sie przejedzie do Afryki subsaharyjskiej-wtedy inaczej spojrzy na
          sytaucję Polski.
          Pozdrawiam.
          • Gość: Ja Polak Ale my Polacy należymy psychicznie do cywilizacji IP: 83.238.200.* 12.04.05, 13:13
            którą reprezentuje Los Angeles a nie Kongo. Nasze aspiracje są z tamtego świata
            a nie z 3-go świata. Więc nie gadaj takich głodnych tekstów. To nie moja wina
            że przez tysiące lat ludzie w Afryce nie stworzyli cywilizacji. Ja żadnego
            Murzyna nie zabiłem, nie miałem nigdy niewolnika i nie wykorzystywałem ich
            biednych krajów. Nie czuję się winny ich nędzy. Zawsze też popierałem
            likwidację absurdalnego socjalizmu światowego(np. dopłacanie do holenderskich
            krów).

            Jak to jeden z felietonistów napisał: wraz z końcem krótkiego okresu
            kolonializmu w Afryce, tamtejsze plemiona powróciły do wyrzynania się nawzajem,
            tak jak to miały w zwyczaju przez poprzednie tysiące lat. W całej rozciągłości
            odrzucam wszlekie porównania Europy do Afryki.

            ps
            śmiem wątpić w twoje zdolności intelektualne, ponieważ przytaczasz jeden z
            najbardziej prostackich argumentów o życiu za mniej niż 1$ dziennie... otóż w
            USA za 1% to sobie można kupić sodę i to nawet nie w wersji bez cukru a w wielu
            krajach 1 dolar kupi bardzo dużo rzeczy

            jest to najbardziej niedorzeczny i prostacki argument w historii ludzkości
    • osiba Re: Emigracja z kraju 11.04.05, 21:40
      Ja też myślę że tu w kraju nie ma przyszlości. Byłam w Stanach i tam jest dużo lepiej. Ludzie sa
      bogatsi,bardziej wyluzowani, nie walczą o przeżycie do nast. miesiąca. Myślę że wrócę tam niedługo
      może nie dla kasy( bo tu mam dobrze) ,ale dla przygody i dla szkół dla dzieci. Tylko czemu Ty tak ten
      wyjazd przeżywasz? To normalne że każdy ma prawo żyć godnie ,a jak nasz kraj tego nie zapewnia ,to
      co się łamać? Połowa moich znajomych wyjechała do Londynu i chwalą sobie.
      • bragiel Usa to raj na ziemi 11.04.05, 21:45
        osiba napisała:

        > Ja też myślę że tu w kraju nie ma przyszlości. Byłam w Stanach i tam jest
        dużo
        > lepiej. Ludzie sa
        > bogatsi,bardziej wyluzowani, nie walczą o przeżycie do nast. miesiąca. Myślę
        że
        > wrócę tam niedługo
        > może nie dla kasy( bo tu mam dobrze) ,ale dla przygody i dla szkół dla
        dzieci.
        > Tylko czemu Ty tak ten
        > wyjazd przeżywasz? To normalne że każdy ma prawo żyć godnie ,a jak nasz kraj
        te
        > go nie zapewnia ,to
        > co się łamać? Połowa moich znajomych wyjechała do Londynu i chwalą sobie.
        Tak dla przypomnienia :
        W Usa jest najwięcej bezdomnych na swiecie.
        Ponad 10 mln ludzi zyje w przyczepach kempingowych-bo nie stac ich na
        mieszkanie.
        Jest najwyzsza przestępczośc na swiecie,również najwyzsza ilosc wieźniów na
        swiecie w przeliczeniu na 100 mieszkanców.To ze jest tam najwiecej morderstw-to
        chyba juz nie tzreba dodawać.
        O samym prawie w Usa to nie ma co mówic-wiadomo ajk jest absurdalne.
        Poza tym samo panstwo jako panstwo Usa tez nic nie zapewnia-tysiace ludzi
        umierają bo nie mają na opłacenie starsznei drogiej opieki medycznej.
        Wiadomo ,że generlanie kraj jest bogatszy i ludziom sie zyje lepiej.
        Ale nie ulegajmy stereotypom i patzrmy na sprawe z dwóch stron.
        • Gość: Ja Polak Re: Usa to raj na ziemi IP: 83.238.200.* 12.04.05, 12:08
          10 milionów ludzi z "trailer parks" to w dalszym ciągu tylko 2-3% społeczeństwa!
          a w skrajnie socjalistycznej Francji jest 300-400 tysięcy kloszardów!

          to aż 3 procent, a może nawet 4% społeczeństwa! i to społeczeństwa oświeconego,
          socjalistycznego!!!!! czego to dowodzi? nieczego! co najwyżej tego że wszędzie
          znajdzie się jakiś odsetek ludzi którzy odrzucają panujący ład i wolą żyć na
          ulicy [tak właśnie mówią wszelkie badania nad zjawiskiem "kloszardów" we
          Francji! ogormna większość tych ludzi sama wybrała życie na ulicy, co nie
          zgadza się ze łzawym stereotypem który prezentuje takich ludzi jako ofiary losu]

          ps
          masz rację co do prawa amerykańskiego... ale ono powstało na zgniłym gruncie!
          europejskim gruncie! przecież całościowe podstawy moralno-obyczajowe Ameryki
          pochodzą od kwakrów, metodystów i innych fanatyków religijnych którzy uciekli z
          Europy bo była ona dla nich nie dość religijna i nie dość dewotyczna
    • po_godzinach Re: Emigracja z kraju 11.04.05, 21:49
      Mnie sie wydaje, że teraz nie ma czegos takiego, jak emigracja.
      Po prostu - jedzie sie tam (chodzi mi o Europę), gdzie znajdziesz zajecie - i
      zawsze możesz sie przemieścic. To jest tak mały kontynent, podróże są coraz
      tańsze, wiele rzeczy jest porównywalnych. No i - zawsze można wrócic - to juz
      nie jest bilet w jedna strone.
      • matmichal Re: Emigracja z kraju 11.04.05, 22:55
        zobaczysz ten "nowoczesny nomadyzm" upadnie gdy tylko zacznie się cos dziac
        niedobrego na starym kontynencie:)
    • Gość: olo Re: Emigracja z kraju IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.04.05, 07:54
      alez teraz to wszyscy wyjezdzaja. Emigracja taka ze hej. Pomiedzy 1999 a 2000
      liczba mieszkancow Polski spadla z 38 653 tys. do 38 254 tys, a teraz spada
      jeszcze bardziej. Ciekawe, ilu tu zostanie?
      • Gość: Lisa Re: Emigracja z kraju IP: *.f.strato-dslnet.de 12.04.05, 08:40
        A mnie sie wydaje, ze "wszedzie dobrze gdzie nas nie ma".
        Mieszkam co prawda w Niemczech zachodnich juz od kilku lat.
        Stwierdzam ze smutkiem, ze i tutaj nie jest juz tak jak bylo za czasow
        kiedy granice byly zamkniete. Powyzej 40stki nie masz zadnej szansy na
        znalezienie pracy. Mlodziez po szkolach i studiach takze. Wszzedzie potrzebna
        jest witamina "B" tak samo jak w Polsce. Cala Europa jest pograzona w tej
        sytuacji. Ten kto ma szczescie jeszcze pracowac w swojej starej firmie zarabia
        dobrze i moze sobie na wiele pozwolic (dom, wczasy samochody). Biada kiedy sie
        te dobrze platna prace utraci, bo firma jest pleite. Wtedy jezeli jeszcze
        jakakolwiek prace sie znajdzie dostaniesz wyplate o polowe mnieksza jak
        dotychczas. Smutne ale prawdziwe. Wtedy trzeba sprzedac dom itd, itd. "Schluss
        mit lustig" Corka naszych znajomych po ukonczeniu prawa, juz dwa lata szuka
        pracy. Studia skonczyla w czasie z bardzo dobra ocena.
        Nie ma absolutnie zadnej pewnosci ze gdzies indziej bedziesz mial lepiej.
        Wszystko zalezy od szczescia, jakich ludzi poznasz, ukladow itd. tak samo jak w
        Polsce. Poza tym zachodnie firmy inwestuja przede wszystkim w Chinach.
        Syn naszych znajomych studiuje chinszczyzne, bo widzi tam swoja przyszlosc.
        Pozdrawiam i zycze wszystkich znalezienia swojego szczescia.
    • Gość: Ja Polak Irlandia IP: 83.238.200.* 12.04.05, 12:14
      chciałbym jeszcze zwrócić na kasus Irlandii: jest tam obecnie mniej niż 4
      miliony ludzi

      łącznie przez stulecia z tej deszczowej wysepki spi-erd-oli-ło wg różnych
      szacunków od 8 do 13 milionów ludzi

      dopiero od 30 lat się tam polepsza, jest postęp ekonomiczny, niskie obciążenia
      dla biznesu, liberalizm ekonomiczny w tym najlepszym znaczeniu A. Smitha

      tak więc emigracja to nie jest wyrok śmierci dla żadnego terenu
    • Gość: Dori Re: Emigracja z kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 12:49
      Dobrze Cię rozmumiem, bo też jestem w takiej sytuacji. Wszyscy znajomi, którzy
      wyjechali są szczęśliwi.
      Ja do tej pory miałam jeszcze cień nadziei, że tutaj znajdę pracę. I co? Od
      obrony minęło już 9 miesięcy. Przez ten czas chociaż chodziłam na rozmowy
      kwalifikacyjne i dochodziłam do ostatniego etapu rekrutacji, po czym
      słyszałam "spełnia pani wszystkie kryteria, ma pani świetne kwalifikacje,
      ale ... my nie takiej osoby szukamy." Ż..ć się chce.
      Dzisiaj młody człowiek ma następujące perspektywy:
      1. Bezrobocie - bez prawa do zasiłku;
      2. Program "1Praca" - za 450 zł na rękę, najgorsza praca, na góra 12 miesięcy,
      przeważnie u cwaniaka, który z każdego zrobi głupka;
      3. Praca w dużej korporacji - po 12 albo i więcej godzin w tygodniu, w weekendy
      szkolenia, mające zrobić z ciebie doskonałego pracownika, brak czasu dla
      rodziny, dla zycia osobistego, nawet czasu na przeczytanie książki. I szef
      nadjący co chwilę - "stać cię na więcej, za mało się starasz". Bycie doskonale
      elastycznym, nastawionym na cel i zdeterminowanym w dążeniu do niego kończy się
      w okolicach 30tki - syndrom wypalenia, depresja, leczenie i często - zaburzenia
      osobowości osobowości. I co z tego, że taki człowiek ma pieniądze?
      4.Bycie "znajomym królika" - tutaj nawet żadne studia, inteligencja nie są
      potrzebne.
      5. Emigracja - ciężko pracujesz, ale coś z tego masz - i satysfakcję i
      możliwość utrzymania siebie i rodziny.

    • Gość: Ja Polak Moja prośba do rodaków IP: 83.238.200.* 12.04.05, 13:24
      Ludzie! Nie bójcie się! (jak to Papa mówił) Nie dajcie się ponieść nienawiści.
      Ja wiem że w Polsce wielu ludzi chciałoby uleczyć swoje osobiste kompleksy
      wizją wielkiej 50 a najlepiej 100-milionowej Polski. Nic z tego. Za jakiś czas
      w Polsce będzie 20 milionów i też nic się nie stanie.

      To że wielu ludzi od nas wyjedzie(w tym pewnie ja) to nie jest żadna
      katastrofa! To wielkie szczęście dla tych co wyjadą i będą mieli godne i udane
      życie, poczują że są coś warci. Że mogą normalnie żyć i pracować.

      Większość osób które robią wielkie halo z powodu emigracji Polaków to ludzie po
      40-tce [bez urazy] którzy przeżyli sporą część życia w komunizmie i mają różne
      złudzenia na temat funkcjonowania społeczeństwa w normalnych warunkach.

      Tak jak nie spełni się sen o 50-milionowej katolickiej Polsce tak jak nie
      spełnił się absurdalny sen o 40 milionowej Rumunii.

      Polska szybciej lub wolniej (niestety wolniej z powodu jak to ktoś zgrabnie
      ujął "socjalistyczno-konserwatywnych" poglądów zarówno młodego jak i starego
      pokolenia Polaków) doszlusuje do normalnego poziomu dobrobytu. Ale to potrwa.
      Jeśli ktoś nie ma 40 lat na czekanie to po prostu pojedzie. Świat się nie
      zawali.
      • matmichal Re: Moja prośba do rodaków 12.04.05, 13:30
        zgadzam sie z toba, ale i tak żal wyjeżdzać!!!!!!:(((
    • tomash8 Re: Emigracja z kraju 12.04.05, 13:35
      Nie rozumiem problemu, ktoś chce jechać - niech jedzie, ktoś chce zostać(jak np.
      ja) niech zostaje....tylko niech potem nikt nie narzeka...:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka