kate899
25.07.09, 22:22
mam problem z moim 4letnim kocurem (niekastrowany).
Jako że zaczęłam studia w innym mieście i przeprowadziłam się, zabrałam kota
ze sobą. Problem w tym że nie zniósł przeprowadzki zbyt dobrze - całe dnie
siedzi pod kocem, nie wychodzi nawet do kuwety (muszę go tam umieszczać sama i
pilnować, żeby nie wyszedł podczas załatwiania swoich potrzeb), podobnie jest
z jedzeniem - zareaguje tylko gdy podetknie mu się je pod nos, wychodzi spod
koca skulony i z podwiniętym ogonem chwyta szybko kilka kęsów i w panice
ucieka pod koc... Jest wrogi nawet wobec mnie, syczy albo wręcz "burczy".
Zastanawiam się co mam z nim zrobić?
oczywiście uśpienie go nie wchodzi w grę, to jest mój kot bez względu na
wszystko, mam raczej na myśli środki uspokajające i może kastrację... czy
kastracja 4letniego kocura pomoże zmniejszyć jego poziom stresu i nerwowość?