Dodaj do ulubionych

Samotność sylwestrowa

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.04, 14:07
czy to reguła, że wszyscy muszą się pochwalić swoją sylwestrową eskapadą?kto
jeszcze samotnie spedza sylwestra?
Obserwuj wątek
    • Gość: ADAM Re: Samotność sylwestrowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 14:08
      JA mam taki zamiar....pozdrawiam
    • rycha7 Re: Samotność sylwestrowa 27.12.04, 14:25
      Nie lubiłam, nie lubię i nie będę lubiła Sylwestra, a szczególnie hucznych
      zabaw, na których trzeba mieć z obowiązku dobry humor. W tym roku spędzę go po
      swojemu, o czym marzyłam od dawna:)...Pozdrawiam
    • desmo74 Re: Samotność sylwestrowa 27.12.04, 20:25
      Ja tam nie lubię się chwalić ;-)
      Co mi tam.
      Każdy powinien spędzać ten dzień w taki sposób, w jaki ma ochotę.
      Czasem będąc wśród ludzi można się poczuć bardziej samotnym...
      Życzę miłego sylwestra.
      W końcu będziesz spędzać go z fajnym człowiekiem, prawda?!
      Pozdr
      D.
      --
      "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."

    • Gość: majka28 Re: Samotność sylwestrowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 20:59
      ja bede go spedzac samotnie
      tak jak bym chciala nie moge, nie pojde na zadne bale, zeby tylko cos zaliczyc
      i tyle

      malena76@gazeta.pl
      • Gość: eMka Samotność sylwestrowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 01:04
        Ja też będę go spędzać w domku - jak zawsze. Aaaa nie, kilka lat temu dałam się
        wyciągnąć na jakąś imprezę i odkryłam, że nie jestem w stanie się bawić na
        gwizdek i przy dużej ilości alkoholu.
        A teraz, kiedy całe dnie spędzam w pracy bardzo sobie cenię spokój, ciszę,
        odpoczynek i .... może jeszcze uda mi się zdobyć pilot od telewizora?
        Pozdrawiam Was serdecznie. Będę o Was myśleć gdy zegar wybije północ.
        • jantoni.jajcorz Re: Samotność sylwestrowa 29.12.04, 17:06
          Gość portalu: eMka napisał(a):
          > .... Będę o Was myśleć gdy zegar wybije północ.
          Ja o Tobie również:)))
    • Gość: andres Re: Samotność sylwestrowa IP: 212.160.172.* 29.12.04, 12:56
      2 lata temu sam spedzalem sylwestra w domu. To bylo okropne. W tym roku ide na
      bal i byc moze bede samotny wsrod ludzi. Moja dziewczyna obrazila sie na mnie
      tak bardzo, ze nie chce ze mna isc.
      • Gość: sylwestrowy Re: Samotność sylwestrowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 14:51
        no to masz szczęście że w ogóle gdzieś idziesz, być może poznasz na balu
        dziewczynę lepszą od tej obecnej, taką która to nie będzie się obrażała i
        chodziła z Tobą na bale:))) a jeżeli źle sie bedziesz bawił to pomyśl o tych
        tutaj ludziach, którzy sami kiszą się w domu
      • jantoni.jajcorz Re: Samotność sylwestrowa 29.12.04, 17:04
        Gość portalu: andres napisał(a):
        > 2 lata temu sam spedzalem sylwestra w domu. To bylo okropne.
        Chyba masz rację, chociaż wszystko zależy od "osobistej mentalności" :))


        > W tym roku ide na bal i byc moze bede samotny wsrod ludzi. Moja dziewczyna
        obrazila sie na mnie tak bardzo, ze nie chce ze mna isc.

        Nie ma tego złego zeby na dobre nie wyszło!!!! Wyluzuj się i ... zapoluj na
        inną, mniejobrażalską:)
        Jeśli już upolujesz, to pamiętaj żeby niepotrzebnie nie doprowadzać do jej
        obrażania się!
        Dużo szczęścia w 2005 roku (i następnych też!!)
    • Gość: Kasia Re: Samotność sylwestrowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 14:31
      Inaczej jeżeli ktoś chce spędzić ten dzień w domu, a ja nie chciałam...i
      jestem baaardzo smutna...miałam iść na imprezę Sylwestrową, bardzo się
      cieszyłam,kupiłam parę dodatków,byłam u fryzjera...lecz niestety ,,nie
      wypaliło'' osoba która sie tym zajmowała postąpiła bardzo nieładnie...i
      zostałam na lodzie.Wczoraj się dowiedziałam...tylko płakać mi sie chce nic
      więcej.
      • rycha7 Re: Samotność sylwestrowa 29.12.04, 14:55
        Popłacz sobie ile chcesz, a potem weź się w garść...jeszcze "parę" bali
        sylwestrowych przed Tobą w tym życiu.:)
      • Gość: ireczka Re: Samotność sylwestrowa IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 29.12.04, 15:58
        Wiesz, dobrze że dowiedziałaś się jakiś czas PRZED balem. Ja parę lat temu
        miałam pójść na bal z facetem. Wynajmowałam mieszkanie z 3 dziewczynami, 2
        wyjechały w góry a trzecia robiła kameralną imprezkę w domu: ona i jej chłopak.
        O 20:00 facet miał przyjść po mnie. Nie przyszedł. Nie było go też o 21, o 22,
        o 23... Uwierzcie lub nie ale rozchorowałam się. Miałam gorączkę, dreszcze,
        temperaturę, płakałam i czułam się upokorzona. Poszłam potem do lekarza i to
        była grypa. Od tamtego czasu nie umawiam się na Sylwestra z facetami. Siedzę w
        domu albo chodzę sama. Boję się że znowu ktoś mnie wystawi do wiatru.
        • jantoni.jajcorz Re: Samotność sylwestrowa 29.12.04, 17:11
          Gość portalu: ireczka napisał(a):
          ....Od tamtego czasu nie umawiam się na Sylwestra z facetami. Siedzę w domu
          albo chodzę sama. Boję się że znowu ktoś mnie wystawi do wiatru.

          Źle robisz! Umawiaj się z facetami, tylko pamiętaj, że nie każdy osobnik w
          spodniach to facet. Czasem tak się maskują pierdoły nie warte splunięcia!!
          Życzę sympatycznej niespodzianki sylwestrowej:))))
        • Gość: sylwestrowy Re: Samotność sylwestrowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 17:18
          No to musiało być bardzo traumatyczne przeżycie...cóż, nie myśl w ten sposób,
          że nigdy nie umówisz się z facetem.Takie myślenie nic nie daje.Trzeba dalej żyć
          i próbować nie poddawać się nikomu i niczemu.Pozdrawiam
          • Gość: ireczka Re: Samotność sylwestrowa IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 30.12.04, 13:14
            Nie spotkałam jeszcze mężczyzny któremu bym zaufała... żeby pójść z nim na
            Sylwestra. Nie chodzi tylko o Sylwester.
            Czekam. I mam nadzieję :)
            Pozdrawiam balangowiczów!
    • Gość: aniucha Re: Samotność sylwestrowa IP: *.osk.enformatic.pl 29.12.04, 20:09
      TAK ! w wannie nastrojowa muzyka świece szampan :)
    • Gość: sylwestrowy Re: Samotność sylwestrowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.04, 11:06
      kiedy na dworze zaczynają
      strzelać petardy
      strzelać fajerwerki
      strzelać szampany
      wylewać szampany
      ludzie się ściskać
      pod wpływem alkoholu
      bo przecież wtedy
      łatwiej jest kochać
      wtedy ja
      umocnię się w moim
      przekonaniu, że
      daremne to wszystko
      zapalę świeczki
      upiję drinka
      posłucham muzyki
      i udam się spać
      • alaudin Re: Samotność sylwestrowa 31.12.04, 21:13
        Sylwestrowy pięknie to ująłeś - nic doadać nic ująć.
        Ja spędzam Sylwka samotnie już kolejny rok i ... żyję!!!
        Latorośle pędzą na imprezkę, a Mama ma wreszcie czas dla siebie. Jest jeszcze
        pies i kot. :)))
        Zapalę zaraz świeczki, zjem coś pysznego, wypiję filiżankę dobrej herbaty,
        zajrzę do telewizorka i komputerka. Wyślę może kilka maili (choć nie jestem
        tego taka pewna).
        Można wreszcie spokojnie podsumować odchodzący rok i namarzyć marzeń na nowy.
        Ok. północy wychodziłam zwykle pooglądać fajerwerki, ale dziś mgła jest tak
        gęsta, że i ich nie będzie zapewne widać.
        Najpiękniejszy będzie jutrzejszy ranek!!!
        Wszyscy jeszcze będą odsypiać nocne szaleństwa, a my z Burkiem odbędziemy
        uroczy Tradycyjny Poranny Noworoczny Spacer!!!
        Życzę wszystkim - i tym na balach, i na prywatkach, i samotnynym - pogody
        ducha, dzielności w trudach i wielu powodów do przeżywania radości i
        zadowolenie z siebie.
    • Gość: nie ten Re: Samotność sylwestrowa IP: *.intelline.pl / 195.136.49.* 31.12.04, 15:36
      mialem jechac w gory, niestety nie wypalilo... nie mialem zadnej alternatywy,
      wszyscy znajomi dostali dostali zaproszenia od swoich znajomych... a ja zostalem
      sam. bylo mi troche zle z tym ze musze zostac w domu. ale pomyslalem ze nie
      bedzie tak zle - poslucham jazzu, porozmyslam, odpoczne... juz nastawilem sie na
      to. no i przed chwila dostalem zaproszenia na naprawde hardkorowa impreze...
      powiedzialem ze przyjde, choc nie za bardzo chce mi sie wychodzic, a szczegolnie
      w takie halasliwe miejsce, z mnostwem alkoholu itd. jeszcze nie wiem co zrobie,
      bo naprawde chcialem zostac w domu...
      jakby nie bylo, nie bedzie zle:)
      pozdrawiam
      • Gość: fizjo... Re: Samotność sylwestrowa IP: *.retsat1.com.pl 31.12.04, 15:44
        mam tak samo - ide na impreze tylko dlatego ze musze, najchętniej zostałbym w
        domu...no nic - upije sie i jakoś zleci...
        • Gość: nie ten Re: Samotność sylwestrowa IP: *.intelline.pl / 195.136.49.* 31.12.04, 16:42
          >no nic - upije sie i jakoś zleci...

          hehehe mam dokładnie taki sam zamiar - szybko i skutecznie sie znieczulic :D :D
          pzdr
    • Gość: buhalkinka Re: Samotność sylwestrowa IP: *.atx.pl / *.atx.pl 31.12.04, 19:10
      heh..
      niby w koncu moge sobie odpoczac... bo te ostatnie dni byly okropne.
      w sumie nie mam ochoty by gdzies wychodzic i obowiązkowo dobrze sie bawic.
      poczytam sobie cos innego niz wstretne wykłady, posłucham mojej ulubionej
      muzyczki, pewnie poczuje sie troszke samotna ale coz... wole bys samotna niz
      nieszczesliwa.

      PS. strach to moj kumpel
      :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka