magdzik5
10.02.05, 03:25
Mam dosyc ciaglego biegu i pedzenia nie-wiadomo-za-czym. Wolalabym zajac sie
domem, mieszkac w malym domku z pieknym ogrodkiem. W nim sadzic kwiaty krzewy
drzewa. Po domu latac w dresie i telefonowac do przyjaciolek. Zajmowac sie
maluchem albo i dwoma. Czytac im bajki, bawic sie z nimi. A od czasu do czasu
biegac po sklepach z kosmetykami i ciuchami dla mnie oraz zabawkami,
ksiazkami dla malenstw. Urzadac ich pokoje i podlewac kwiaty. Gotowac
kalafiorowke i zastawiac pieknie stol. Na wieczor oczywiscie. Zeby kolacja
byla uroczysta, aromatyczna a maz byl niecierpliwy, kiedy dzieci zasna....
Ah.. marzenia scietej glowy. Ide spac a jutro znowu praca - nauka - praca...
przeciskanie sie w ulicznym zgielku spiesznych ludzi i zerkanie na zegarek.
Kolejna kawa i kolejne na szybko robione zapiski w notesie. Kolejne nijakie
plytkie gadki z ludzmi, ktorych widuje na codzien a ktorych wcale nie znam. A
kwiat na parapecie usechl, znow zapomnialam o podlewaniu....