ohtar_alduva
19.02.05, 01:01
Chciałem kulturalnie i ze zrozumeniem podejść do problemu, którego nawet nie
było, jednak wy poczuliście się zagrożeni i od razu na mnie naskoczyliście,
wyciągając wszystkie "brudy" i odgrzewając przeszłe animozje. Tak więc można
powiedzieć, że sami stworzyliście ten problem. Typowe polaczki - na co dzień
wrzucają na siebię i nienawidzą się wzajemnie, ale jak tylko ktoś ich atakuje
z zewnątrz, to się zbierają i jak stado bezmózgich bawołów tratują tę osobę.
Potem zaś, jak typowe hieny pastwią się nad ofiarą, dopóki się nie wykrwawi, a
czasem nie pozwalają jej się wykrwawić,żeby jak najdłużej mieć ubaw z agonii
(w sumie to i tak nie zrozumiecie, o co mi chodziło w powyższym fragmencie,
ale nieważne).
Do tego dochodzi typowa obłuda - na forum, gdy wszyscy patrzą, kłócicie się,
bo tego się od was wymaga, żeby było ciekawiej i żeby zachować pozory, ale gdy
tylko nikt was nie widzi, to pokazujecie swoje prawdziwe oblicze. Typowa
dulszczyzna żywcem wzięta z polskiej polityki. Jesteście typowymi
faryzeuszami, którzy potrafią kpić w żywe oczy i przeinaczać prawdę - napluć
na was, to powiecie, że deszcz pada.
Tak, na waszym forum jest bałagan, bo piszecie rzeczy, które inni załatwiają
mailami lub przez komunikatory i nic dziwnego, że przez taki flooding i
spamming liczba postów rośnie. Piszecie o pierdołach wyśmiewając się z tych,
którzy gdzie indziej robią to samo, co wy u siebie. Oczywiście z tego samego
powodu nie ma u was żadnych zasad, bo i po co - wy i tak jesteście ponad nimi
i robicie co wam się żywnie podoba, to tylko inni nie mogą sobie pozwolić na
za dużo. Ale też ich nie usuwacie, dopóki wam nie mogą zagrozić lub można się
pobawić ich kosztem. Zero logiki, systematyczności lub konsekwentności z
waszej strony, ale tak wam wygodnie. Konformiści, którzy zawsze umiejętnie się
potrafią dostosować do każdej sytuacji - nie boicie się, że kiedyś zatracicie
wasze własne ja, wasz własny system ocen i osądów, wasz własny gust i
zainteresowania? O ile dobrze pamiętam, to wkurzała was na || cukierkowatość i
podlizywanie się sobie wzajemnie? No i mieliście rację odchodząc stamtąd, bo
od razu wszystko to zniknęło z tamtego forum i zrobiła się tam zdrowa i
świerza atmosfera - jakby kto otworzył okno i przewietrzył pokój po długiej
chorobie. Na wasze nieszczęście wszystko to, czego tak nie lubiliście i was
wkurzało przeniosło się z wami tutaj i zagościło na stałe. Tylko, co dziwne,
tu już was to jakoś nie denerwuje ani nie macie nic przeciwko temu, ciekawe
czemu.... jak na was patrzę, to normalnie czasem jak dzieci w piaskownicy...
A mariolka....biedna zakompleksiona mariolka.....nikt z nią nie gada, nikt jej
nie pieści, nie przytula, cały czas musi harować....jest taka samotna....
Ciekawe skąd się bierze Twój infantylizm? Po się tak na siłe odmładzasz i
chcesz być taka trendy i cool? Czyżbyś czuła się na tyle stara?
Gdzie nie spojrzę, to wszędzie dialogi typu: "misiu pysiu buraczku, a kiziu
miziu mariolko..."
Sfrustrowani obłudni bezwstydnicy, którzy nie chcą/nie potrafią być sobą.
Współczuję i żegnam.