skupionyedi
27.04.05, 16:54
Oto i drogi pan Kieres postawił się w roli oskarżyciela sędziego i kata.
Oskarżył ksiedza o donoszenie na papieża JPII, skazał i wykonał wyrok,
polegający na podaniu tego faktu do publicznej wiadomosci.
Kompletnie zapominając o obowiązującym w Polsce prawie, że kazdy jest
niewinny do czasu zapadnięcia prawomocnego wyroku.
Skoro tak łatwo skazuje się publicznie i bez sądu księży, to dla czego nie
możemy się doczekać, kiedy pan Kieres upubliczni dane o tym którzy z obecnie
udzielających się polityków, udzielali się na rzez służby bezpieczeństwa PRL?
Żeby było jasne. Nie bronie nikogo. Ale jestem zwolennikiem równości. Albo
publikujemy informacje o wszystkich publicznych osobach, nie wązne świeckich
czy kościelnych, albo milczymy do czasu wyroku sądu.
Eddie